Dodaj do ulubionych

Niszczą mi podwórko

24.11.03, 15:27
Obcinają drzewom gałęzie, przez to świat wygląda jeszcze smutniej niż jest
naprawde. Już wystarczy mi że mieszkam w szarym brudnym mieście pełnym
dresiarstwa, kradzieży i przemocy, muszą jeszcze drzewa niszczyć. Rozumiem że
niby wzgledy bezpieczeństwa, ale nigdy nie widziałem żeby którakolwiek gałąź
spadała tak po prostu, jeżeli już z jakiś powodów zostawały uszkodzone to
taka gałąź wisiałą jeszcze pare tygodni zanim ją sie usuneło. Dzisiejszy
świat jest już wystarczająco odsunięty od natury żeby jeszcze tak uprzykrzać
życie ludziom.

pozdrawiam
vortex
Obserwuj wątek
    • charlie_x Re: Niszczą mi podwórko 24.11.03, 15:33
      ..witam, to czysty zabieg higieniczny dla drzew.A Twoje odczucia..no poprostu
      jestes kolejnym dowodem na to, kazdy czlowiek to wzrokowiec.pozdr.8)
      • vortex Re: Niszczą mi podwórko 24.11.03, 15:38
        drzewa w lesie jakoś nie mają takich zabiegów a rosną dobrze. Juz nie chodzi mi
        o same gałęzie, wycieli mi ze 3 całe drzewa z osiedla, a to już raczej nie
        zabieg tego typu :P

        pozdrawiam
        vortex
        • default Re: Niszczą mi podwórko 24.11.03, 15:42
          charlie ma rację niestety, drzewa wymagają takiej pielęgnacji. To nie są drzewa
          w lesie tylko w mieście i nie mogą być pozostawione same sobie, choćby nie wiem
          jak przykre to było dla Ciebie. Tak samo można powiedzieć - na leśnych polanach
          nie kosi się trawy, jeżynowego gąszczu nikt nie przycina w żywopłot... Po
          prostu zamieszkaj na wsi pod lasem, nie będziesz musiał patrzeć na
          ucywilizowaną, wtłoczoną w ramy miasta przyrodę.
        • charlie_x Re: Niszczą mi podwórko 24.11.03, 15:45
          ..no to moze one rosna zbyt blisko jakiejs "infrastruktury" budynku / np
          istalacji kanalizacyjnej/.Wowczas wycinaja niestety nawet cale drzewa, a
          gestopozdr. rozrastajace sie korzenie drzew potrafia niezly "balagan" zrobic.
          • vortex Re: Niszczą mi podwórko 24.11.03, 15:49
            wiem jaki bałagan mogą zrobić bo na działce ciotki korzenie naruszyły
            fundamenty domku :( nie zmienia to faktu że przez to jest tu teraz brzydko,
            muszą wszystkie drzewa naraz ucinać? Poza tym gdzieś napisali że drzewa w
            mieście rosną lepiej więc chyba aż tak dobrej pielęgnacji nie potrzebują?

            pozdrawiam
            vortex
      • kochanica29 Nie każdy człowiek to wzrokowiec 24.11.03, 20:06
        charlie_x napisał:

        > ..witam, to czysty zabieg higieniczny dla drzew.A Twoje odczucia..no
        poprostu
        > jestes kolejnym dowodem na to, kazdy czlowiek to wzrokowiec.pozdr.8)
        ja jestem kinestetyczka.
        A kolega vortex ma racje.
    • aguszak Re: Niszczą mi podwórko 24.11.03, 15:58
      Łączę się z Tobą w bólu, ale takie są niestety minusy mieszkania w mieście:
      oglądanie śmierci drzew :(
      Trzym się cieplutko :)
    • lola211 Re: Niszczą mi podwórko 24.11.03, 16:02
      Niedawno naprzeciw moich okien tez odbywał sie taki proceder.I dobrze, bo te
      gałezie w razie wichury łamały by sie, spadały jesli nie na ludzi, to na
      stojace pod nimi samochody.

      >ale nigdy nie widziałem żeby którakolwiek gałąź
      > spadała tak po prostu,

      Bo te które mogłyby tak zrobic usunieto profilaktycznie.

      Usuwano tez całe drzewa, bo korzenie niszczyły chodniki, wsadza w to miejsce
      co innego.
    • Gość: cinka Re: Niszczą mi podwórko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 00:51
      ok, potrafie zaakceptowac chociaz serce mi sie kraje z kazda obcinana galezia
      ze jest to niezbedne [budynki, kanalizacja, linie energetyczne] natomiast do
      bialej goraczki doprowadza mnei po prostu obcinanie wszystkiego i zostawianie
      pienka! takie chamskie 'a o bedziemy co trzy lata obcinac, objebiemy wszystko
      zeby odrastalo nastepne 20 lat'. mam ochote upiedolic decydujacym o tym rece i
      nogi przy samym tulowiu!

      moi rodzice kupili calkiem 'gola' dzialke jak mialam 4 lata i wtedy zostaly
      posadzone wszystkie drzewa. pamietam jak byly jeszcze tak malutkie ze moglam je
      przestapic, a dzis.. dziwie sie temu jak uplyw czasu zauwaza sie tylko po
      innych ludziach i roslinach a nie po sobie :)
      tato pol-zartem kiedys powiedzial ze jak po kiedys wytniemy jakies drzewo to
      bedzie nas po nocach straszyl. ale ja nie zrobilabym tego nawet gdyby tego nie
      powiedzial ;)

      mimo, ze moja rodzina zyje wsrod martwych drzew i z martwych drzew - a moze
      wlasnie dlatego? - nauczyli mnie sadzic drzewa i szacunku do tego co wyroslo -
      bo czekac trzeba na to bardzo dlugo.
    • raszefka Re: Niszczą mi podwórko 25.11.03, 11:24
      Łączę się w Tobą w bólu. Dwa miesiące temu miałam to samo - wszystkie topole
      zrównane do wysokości czteropiętrowych bloków, ogolone wierzby, klony,
      jarzębiny. Spadające większe gałęzie łamały mniejsze drzewa i krzewy pod nimi.
      Pielęgnacja...

      Będę miała własny domek, własne drzewa, nikt mi nie popsuje widoku z okna ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka