morzine
18.03.09, 10:29
Pewnie mnie wysmiejecie ale mam problem, ktory mnie meczy od
jakiegos czasu. Moj chlopak mial przede mna tylko jedna dziewczyna,
z ktora spal. Ale byl tez, za namowa kolegow, w czasach jego
mlodosci, bo teraz ma 30 lat, u prostytutki, ale stwierdzil, ze
tylko raz, bo wtedy mu sie nie podobalo (ten jeden raz).
Kiedy go poznalam, na jego komputerze w linkach z szybkim dostepem,
byl link do strony, gdzie poznaje sie osoby, ktore chca uprawiac
seks bez zobowiazan. Twierdzil, ze nigdy z tej strony nie korzystal,
wchodzil tam tylko z ciekawosci. Teraz kiedy sie go pytam, pomija
kwestie tej prostytutki i mowi, ze przede mna mial tylko jedna
dziewczyne. Pomijam kwestie, ile mial lub nie mial, ale niepokoi
mnie, ze sie miota i za kazdym razem mowi inaczej. Jednym slowem,
chce grac niewinnego. Troche mnie to meczy i podwaza moje zaufanie
do niego. Czy wyolbrzymiam?
Teraz przejde do sedna, dla naszego wspolnego bezpieczenstwa
chcialabym, zeby zrobil sobie test na nosicielstwo (choroby
weneryczne itp.), kiedy go o to poprosilam, to sie obruszyl... Ale
ja nie widze w tym nic zdroznego. Co Wy o tym myslicie?? I czy mam
prawo pytac go o testy?