Dodaj do ulubionych

Ktoś mi powie czy to dobrze?

27.03.09, 10:53
Ostatnio pisałam, że zostawiam faceta po 6 latach itp. Wyprowadziłam się od
niego w środę chociaż rozstaliśmy się tydzień wcześniej. Po prostu nie miałam
możliwości wcześniej. Wróciłam do rodziców i dobrze się z tym czuję.
Konkretnie pytanie w temacie dotyczy tego, że nie rozpaczam, nie smucę się
zbyt mocno-trochę gorzej jest wieczorami, nie płaczę, chyba nawet się cieszę.
Normalne to czy dopiero za jakiś czas mnie sieknie i rozłoży przygnębienie? Bo
zastanawiam się czy mi się wydawało, że tak bardzo go kocham a on mnie już nie
czy się tylko przyzwyczaiłam? Poza tym na pewno wpływ na moje względnie dobre
samopoczucie ma fakt, że sporo krzywd mi wyrządził były.. Nie wiem.
Obserwuj wątek
    • brak.polskich.liter Dobrze 27.03.09, 11:16
      elphina napisała:

      > Normalne to czy dopiero za jakiś czas mnie sieknie i rozłoży przygnębienie?

      Niekoniecznie. Ja po zakonczeniu dlugoletniego zwiazku bylam szczesliwa, jak fretka.

      > Poza tym na pewno wpływ na moje względnie dobre
      > samopoczucie ma fakt, że sporo krzywd mi wyrządził były

      No, to nie rozumiem dylematu. Pozbylas sie gada, to chyba nie dziwne, ze zrobilo
      Ci sie lepiej?

      Nie kazdy cierpi po zakonczeniu zwiazku. Niektorym taka decyzja daje kopa do
      gory i skrzydla.
    • sadosia75 Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 11:21
      Powinnas sie cieszyc, ze nie przechodzisz placzu,histerii itp :)
      Nie zawsze trzeba miec traume pozwiazkowa, zeby przejsc do kolejnego etapu. Ty
      przeskoczylas i powinnas sie cieszyc ;D
      • elphina Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 11:41
        Mnie to się trochę wydaje, że jestem zbyt wkur. na niego, żeby histeryzować :))
        Ale fakt, dobre i to. Problem by był gdybym jaśniepana idealizowała :)
        • sadosia75 Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 11:45
          Dobre i wku.wienie ;) Jesli przynosi takie pozytywne efekty ;)
          Wsadz sobie miedzy bajki historie o tym, ze zawsze trzeba przeplakac kazde
          rozstanie. czasem trzeba wysmiac to co bylo i isc dalej. a czasem tak jak Ty
          olac sytuacje i nie przejmowac sie :)
    • paulina.21 Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 11:44
      Gdy ja zostawiłam faceta, to poczułam ulge. Cieszyłam się pierwszy
      tydzien, ale jakoś po tygodniu rozpacz dopadła. Mimo tego i tak nie
      chciałam z nim być, chciałam przeboleć ten okres. Więcej widziałam
      minusów niż plusów ponownego bycia razem. Miesiąc i po bólu... ;)
      WIEM, ŻE TO BYŁA JEDNA Z NAJLEPSZYCH DECYZJI:) Teraz jestem
      szczęśliwa.
      • elphina Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 11:55
        No i właśnie o to mi chodzi. Z tego co wiem to z czasem w głowie zostaje to co
        dobre i wtedy wesoło nie jest. Chyba najbardziej trzyma mnie to, że wiem na
        100%, że już nie chcę z nim być. Na pewno. Dlatego nie rozpaczam, bo nadziei nie
        mam. Teraz będę odpoczywać i robić co chcę. Chociaż z nim też się zawsze dużo
        działo i tej pomysłowości to mi będzie pewnie brakować :)
        • abrakadabra-0 Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:23
          Przechodzę własnie to samo...Tyle, że ja nie mam 100% pewności, że
          nie chcę z nim być. Ale mimo to czuję się dobrze, sama jestem
          zdziwiona, że nie uroniłam ani jednej łzy. Myślę, że dzieje się tak
          wtedy, kiedy facet przekroczy granice naszej cierpliwości, gdy
          przepełnia się czara goryczy łatwiej jest odejść bez żalu.
          • elphina Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:35
            U Ciebie to może być przez to, że jeszcze masz nadzieję, że się zejdziecie.
            Dlatego nie rozpaczasz. Przypuszczam tylko..
            • abrakadabra-0 Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:39
              Niekoniecznie. Właśnie tym razem zupełnie straciłam nadzieję, że
              jeszcze będzie dobrze. Nie wierzę, że coś się jeszcze zmieni.
              Natomiast wiem, że kocham tego człowieka, ale wiem też, że do siebie
              nie pasujemy i prawdopodobnie nigdy nie uda nam się dojść do
              porozumienia.
              • elphina Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:55
                A my dochodziliśmy do porozumienia we wszystkim oprócz tego co on do mnie czuje
                heh. A dla mnie "nie kocham Cię" jest równoznaczne z rozstaniem.
                • abrakadabra-0 Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 13:07
                  W kwestii tego co on do mnie czuje również nie doszliśmy do
                  porozumienia. Co prawda nie usłyszałam wprost "nie kocham Cię", ale
                  wykręty, które stosował byleby tylko tego nie powiedzieć są dla mnie
                  równoznaczne. Brak miłości wyczuwa się bez pudła. Szkoda mi czasu na
                  kogoś kto mnie nie kocha. Dlatego skończyłam tę farsę.
                  • elphina Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 13:43
                    No patrz, ja nie wyczuwałam bo się zachowywał jak człowiek zakochany. A drobne
                    sprzeczki zdarzają się każdemu-z moim charakterem to nawet dość często. Musiałam
                    usłyszeć ale sądzę, że to tak na wyrost było. Bo rozchodziło się głównie o to,
                    że nie jest jak na początku.. a ciężko, żeby po tylu latach było. Dla niego brak
                    szału to brak miłości. Tak to widzę. Ja skończyłam bo lepiej późno niż wcale :)
    • rraaddeekk Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:14
      Mistrzostwo świata w szukaniu dziury w całym!

      Nie jesteś zmartwiona, ale martwisz się tym, że się nie martwisz :-)
      • elphina Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:21
        Heheheehh nie martwię się :DD Tylko chodzi mi o to, że wcale nie była to wielka
        miłość a ja myślałam, że tak :) A tu psikus.
        • alpepe Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:42
          wielka miłość to to była, przecież pamiętasz, jak wiek temu wysłałaś mi maila.
          Ale ten etap po prostu się skończył. Jest czas na żałobę, a potem życie toczy
          się dalej.
          • elphina Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:45
            A to nie jest tak, że wielkie miłości przetrwają wiele? I dzięki Ci dobra
            kobieto, bo prawisz mądrze jak mało kto. A ja potrzebuję aby mówiono do mnie
            wielkimi literami bo sama to ślepa jak kret jestem.
            • alpepe Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:52
              To też przetrwałaś wiele, ale z powodu instynktu samozachowawczego przecięłaś tę
              znajomość i dobrze. Na pewno dużo dowiedziałaś się o związkach, o sobie, o tym,
              że ta sama rzecz jest inaczej interpretowana i że kochać niekoniecznie znaczy to
              samo dla dwojga zanteresowanych. Wykorzystaj tę wiedzę w przyszłości, a do
              wspomnień wracaj jak do innych przyjemnych, np. z pierwszych wakacji nad morzem,
              studniówki itp.
              • elphina Re: Ktoś mi powie czy to dobrze? 27.03.09, 12:57
                Właśnie kłopot w tym, że na chwilę obecną wszystkie wspomnienia dość mocno są
                powiązane z tym związkiem. To w końcu 1/4 mojego życia. Ja raczej skupiam się na
                teraźniejszości i o przeszłości-dalekiej i bliższej-nie myślę wcale. Oto moja
                terapia :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka