Dodaj do ulubionych

Propozycja przyjaźni na koniec związku

29.03.09, 17:45
Czy zgadzacie sie ze mną,ze jak ktos z wami zrywal i proponował
przyjaźń, nadal fajny i miły kontakt, to tym samaym pokazywał,ze tak
na prawde nigdy sie nie zaangazowal, nie zakochał w was?
Bo gdyby bolało go wasze odejscie to najpierw by nienawidzil, miał
żal, zalowałby decyzji, a tu w najlepsze proponuje przyjaźń...
Zgadzacie sie ze mną?
Przyjaźń proponują faceci, ktorzy nie byli w was zakochani...?
Obserwuj wątek
    • deodyma Re: Propozycja przyjaźni na koniec związku 29.03.09, 17:46
      oooo! wrocilas:D
      i w kolko piszesz o tym samym, jak widze:DDDDDDDD
    • kora3 Przyjaxni się nie proponuje :) 29.03.09, 17:58
      to taki slogan "Zostańmy przyjaciółmi" - znaczy: pozostańmy w
      kolezeńskich stosunkach - tyle.

      Uwazam, ze myslisz bardzo infantylnie co do owego zaangazowania.
      Nienawidzić mozna kogoś, kto zrobił nam ogromną krzywdę, wielką,
      upokorzył na maksa, zgnoił, zranił do zywego.
      Tymczasem ludzie nie zawsze rozstają sie w takiej atmosferze. Jasne,
      dla kogos z kim sie zrywa na ogół nie ejst to miłe, ale zeby zaarz
      dzika nienawisć? To dziecinne takie jakieś. Co inego, jak facet
      kbiete przed ołatrzem zostawi i jeszcze w ciąży, a co innego, jesli
      normalnie z soba "chodzą" i mówi, ze poznał kogos innego.

      Sytuacje bywaja rózne i ludzie też. Nie każdy okazuje zal tak samo.
      Moze osoba proponujaca "pzyjaźń"liczy na to, ze jescze moze jednak
      bedzie szansa na powrót, a ona mze być wieksza gdy ma się z sobą
      kontakt i to dobry.
      • riki_i Re: Przyjaxni się nie proponuje :) 29.03.09, 18:19
        To taki niemądry frazes. Rzadko kiedy jest przyjaźń po związku, no i raczej nie
        od razu. Facetom którzy opowiadają takie farmazony często chodzi o
        niezobowiązujący seks
        • ona214 Re: Przyjaxni się nie proponuje :) 29.03.09, 18:42
          riki_i napisał:

          > To taki niemądry frazes. Rzadko kiedy jest przyjaźń po związku, no i raczej nie
          > od razu. Facetom którzy opowiadają takie farmazony często chodzi o
          > niezobowiązujący seks


          ot i cała prawda
          • kora3 e tam 29.03.09, 18:46
            ja się przyjaźnię z moim eksem i nie ma seksu :)

            zgadzam się z tym, ze nie od razu po rozstaniu, zwłaszcza jeśli było
            bolesne da sie coś takiego jak przyjaźń zbudowac, ale wcale ie musi
            chodzic o niezobowiazujacy seks. :)
            • temesy Re: e tam 29.03.09, 18:49
              bo moze to tak jest,ze ta osoba, ktora chce sie przyjaźnic, lubi te
              osobe, zwyczajnie czuje do niej sympatie???

              w przeciwnym wypadku, unikałaby potencjalnego eksa, zerwala
              kontakty, nie chcac jej widziec...a skoro chce przyjaxni tzn,ze ją
              lubi
              a to tez dobrze o nas swiadczy, bo gorzej gdyby ten co zrywa nie
              chcial nas widziecie na oczy:)
      • stinefraexeter Re: Przyjaxni się nie proponuje :) 29.03.09, 18:34
        kora ma sporo racji. Nie każde rozstanie to dramat życiowy i szalona burza
        emocji. Jest tyle możliwości, ile historii.

        • zawszezabulinka Re: Przyjaxni się nie proponuje :) 29.03.09, 22:04
          jak ja zaczelam pisac ze swoim facetem to powiedzial, ze jesli nam sie nie uda
          byc razem to zebysmy byli przyjaciolmi :)
          ale naszczescie stworzylismy zwiazek. tak sie domyslam ze gdybym to ja go
          zdradzila (on mnie wtedy rzuci) lub bym sama w sobie - rzucila to wiem ze nie
          ma co liczyc na przyjazn,i w sumie to sie jego tez tyczy ale jeslibysmy sie
          obustronnie rozstali - tzn nie ma sensu taki zwiazek, nie pasujemy do siebie, to
          pewnie w jakims stopniu bylibysmy znajomymi :)

          dlaczego nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka