Dodaj do ulubionych

właśnie ode mnie odszedł...

IP: 157.25.119.* 09.03.01, 13:34
Przeczytałam jeszcze raz felieton w Wysokich Obcasach o tym, jak złapać męża. I
jedno co mi "powtarza się" w głowie to fakt, że życie z mężczyzną jest
harmonijne i pełniejsze od życia w pojedynkę. Wiem o tym jak nikt! Sama
wychowuję dziecko i tego innego, męskiego spojrzenia na świat brakuje mi
czasem, jak powietrza. No i właśnie wczoraj pożegnałam przypadek mężczyzny,
który nigdy z nikim się nie związał a dochodzi czterdziestki. Było mi
harmonijnie jeszcze wczoraj o 19.00 a już po 22.00 pan zwiał bo mieliśmy iść na
spotkanie z moją mamą (spotykaliśmy się prawie dwa lata i ani ja ani on nie
poznaliśmy naszych rodzin).
Wiem, że tak będzie lepiej, ale to tak bardzo boli i tak jest smutno... Może
ktoś mi powie coś wesołego?
Obserwuj wątek
    • Gość: Ola Re: właśnie ode mnie odszedł... IP: 157.25.122.* 09.03.01, 13:44
      Izo, jesteś dojrzałą, myślącą kobietą i uwierz mi, kiedyś na myśl o tym tchórzu
      uśmiechniesz się z politowaniem. Żyjesz sobie teraz spokojnie, a w stałym
      związku z niedojrzałym mężczyzną (mam na myśli małżeńskim) miałabyś tylko
      kłopoty. Jaką podporą dla ciebie i dziecka byłby facet podszyty tchórzem???
      Uwierz mi, wiele kobiet które po latach przekonały się, że związały życie z
      nieodpowiedzialnym człowiekiem, dałyby wszystko by tylko cofnąć czas. Nie
      załamuj się (wiem, łatwo powiedzieć). Zasługujesz na dorosłego MĘŻCZYZNĘ tylko
      musisz wierzyć, że się odnajdziecie. I zapamiętaj mądrą maksymę: "Niematego
      złego co by na dobre nie wyszło". Trzymaj się!!!
    • Gość: mdx Re: właśnie ode mnie odszedł... IP: 172.30.23.50, 195.117.127.* 09.03.01, 14:28
      Zamiast się zastanawiać dlaczego odszedł wartałoby
      się zasatanowić, co go do tego skłoniło.
      • Gość: Ziuta Re: właśnie ode mnie odszedł... IP: 212.75.99.* 09.03.01, 14:49
        mdx, czyżbyś był mężczyzną...?
    • Gość: Alicja Re: właśnie ode mnie odszedł... IP: 195.94.211.* 09.03.01, 19:29
      Jeżeli tak się zachował, to najwyraźniej nie dojrzał do tego związku. Nie martw
      się, może zmądrzeje i powróci, a jeśli nie - to na pewno znajdziesz kogoś
      bardziej wartościowego, to kwestia czasu.
    • Gość: Justyna Re: właśnie ode mnie odszedł... IP: 212.191.160.* 27.03.01, 11:08
      Myślę że mialaś dużo szczęścia. Lepiej być samej niż cierpieć przez całe życie,
      masz jedno dziecko a z nim byś miała dwoje. Mam męża który ma 34 lata i wątpię
      czy kiedyś dorosnie. Na razie nie mam dość siły by od niego odejść.
      • Gość: Klara Re: właśnie ode mnie odszedł... IP: *.warszawa.ppp.tpnet.pl 27.03.01, 11:18
        Wiem, że to jest bardzo przykre.
        Ale czasami lepiej wycofać sie wsześniej zanim to zadaleko zabrzmi.
        Facet okazał sie bardzo niedojrzałym facetem. Ja obecne też mam faceta niedługo
        będziemy ze soba dwa lata. Podejrzewam, że za rok bedę myślała o naszym
        związku, który powinien przejśc na kolejny etap. I wierz mi czy nie, ale jeżeli
        on w ostatniej chwili się wycofa, to odrazu pokuje manatki i wychodzę.
        Mężczyżni bardzo się boja związku małżeńskiego. Uważaja ze zostana ograniczeni.
        Czy myślałaś o tym aby skorzystać z biura matrymonialnego.
        Tak forma znajomości nie jest popularna w Polsce, ale na zachodzie to jest
        normalne zachowanie. Tam o tym mowi sie na codzień.
        Pewno takie biuro będzie ci sie kojarzyć z Ag...., ale to nie jest to samo.
        Takie biuro oferuje Ci w doborze najlepszego kandydata to twoich potrzeb. A
        przecież z każdym zanim się związesz musisz się zapoznać.Wydaje mi się ze to
        nie było by głupie.
    • Gość: daggy Re: właśnie ode mnie odszedł... IP: 195.246.200.66, 212.106.0.* 27.03.01, 11:42
      Wiem, że w tej chwili może zabrzmieć to mało
      przekonywująco, ale z mojego doświadczenia ZAWSZE
      okazuje się, że to, co wydaje się początkowo
      nieszczęściem, wychodzi na dobre. Jak mówią, kiedy Bóg
      zamyka drzwi, otwiera okno. Też jestem samotną matką i
      przeżyłam kilka nieudanych związków. Teraz jestem
      naprawdę szczęśliwa, choć był czas, kiedy nie
      wierzyłam, że jeszcze tak będzie. Powodzenia!
    • Gość: tez sama Re: właśnie ode mnie odszedł... IP: 195.217.164.* 27.03.01, 12:50
      Gość portalu: iza napisał(a):

      &#62 Przeczytałam jeszcze raz felieton w Wysokich Obcasach o tym, jak złapać męża. I
      &#62
      &#62 jedno co mi "powtarza się" w głowie to fakt, że życie z mężczyzną jest
      &#62 harmonijne i pełniejsze od życia w pojedynkę. Wiem o tym jak nikt! Sama
      &#62 wychowuję dziecko i tego innego, męskiego spojrzenia na świat brakuje mi
      &#62 czasem, jak powietrza. No i właśnie wczoraj pożegnałam przypadek mężczyzny,
      &#62 który nigdy z nikim się nie związał a dochodzi czterdziestki. Było mi
      &#62 harmonijnie jeszcze wczoraj o 19.00 a już po 22.00 pan zwiał bo mieliśmy iść na
      &#62
      &#62 spotkanie z moją mamą (spotykaliśmy się prawie dwa lata i ani ja ani on nie
      &#62 poznaliśmy naszych rodzin).
      &#62 Wiem, że tak będzie lepiej, ale to tak bardzo boli i tak jest smutno... Może
      &#62 ktoś mi powie coś wesołego?





      Czesc,

      Kto powiedzial, ze lepiej jest z facetem niz bez???? Twoja Mama? Pewnie tak, bo
      moja mama bez przerwy mi truje, ze powinnam sobie znalesc mezczyzne. Jezeli
      bedziesz sama z siebie zadowolona i zadawolona z zycia, to wtedy latwiej jest
      facetom do Ciebie podejsc. Chyba faceci wola kobiety, ktore nie musza byc
      zwiazane z facetem, zeby byc szczesliwe.

      Oczywiscie z fajnym facetem jest lepiej, niz sama, ale jezeli nie ma fajnych na
      horyzoncie, to ja bym wolala sama. Pozdrawiam i glowa do gory! Brak mezczyzny
      to nie jest koniec swiata!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka