lotta.loko
31.03.09, 22:53
kolega bardzo dobrych znajomych.wspólna impreza, na której wypalałam mu dziure świdrującym spojrzeniem zakonczona pobudką w jednym łóżku ale bez seksu - jedynie pieszczoty.
na drugi dzień widzieliśmy w tym samym gronie znajomych się ale każde jakoś udawało,że się nic nie stało.2 razy zatańczyliśmy, na pożegnanie zdawkowe "cześć".
wiem ze gdyby chcial wziąłby nr ale teraz siedzę i mnie zżera chęć odezwania się na gg<ja nr zdobyłam>.więc albo mam opcję odezwać się i zobaczyć co dalej albo dać sobie siana;/
wkręciłam sobie straszną fazę na chłopaka nie znając go, ale to pewnie przez wiosnę..
nie umiem być singlem z zimna krwią;/wykorzystywać i zapominać.a szkoda:D
jakieś sugestie?