Dodaj do ulubionych

"Szarmański oszust"

28.11.03, 09:31
Tak nazwała wczoraj w "Rozmowach w toku", swego byłego partnera, jedna z
kobiet. Kobiecina była prosta, albo mało skomplikowana. Nawet żal mi się jej
zrobiło. "Zrobił" ją na 500 tys zł.
Druga oszukana przez faceta cały czas się chichrała. Pewnie orżnął ją na dużo
mniej i nie grozi jej, jak tamtej, siedzenie we więzieniu jeśli przegra z nim
proces.
Ja też spotkałam w sowim życiu, na szczęście tylko raz, oszusta. Nie
naciągnął mnie na pieniądze, bo nigdy ich za dużo nie miałam, ale był w
związku małżeńskim i miał dziecko. Ukrywał to, do moich rodziców już po
miesiącu mówij per "mamo, tato". A od swojej rodzonej babci dostał
pierścionek zaręczynowy (sic!).
Dzięki swojej dociekliwej i podejrzliwej naturze, rozszyfrowałam gościa przd
upływem dwóch miesięcy. Spotkało Was kiedyś coś takiego? I jak oceniacie
kobiety, które dają się ograbić z całego życiowego dorobku?
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: "Szarmański oszust" IP: *.chello.pl 28.11.03, 09:42
      Spotkało Was kiedyś coś takiego? I jak oceniacie
      > kobiety, które dają się ograbić z całego życiowego dorobku?
      >

      Spotkalam tylko faceta, ktory ukryl przede mna, ze ma dziewczyne w innym
      miescie. Kiedy mi to powiedzial, od razu skonczylam znajomosc. Dzieki Bogu,
      trwala tylko kilka tygodni i oprocz rozmow nic mnie z nim nie laczylo.
      Mierzi mnie, ze facet zaczyna znajomosc od klamstwa, to nie wrozy dobrze na
      przyszlosc.
      Raz spotkalam prawdziwego mitomana. Czego on nie wymyslal...
      • Gość: ania A co do kobiet... IP: *.chello.pl 28.11.03, 09:49
        Po prostu mu uwierzyly i stracily instynkt samozachowawczy. Pewnie szukal
        samotnych, zdesperowanych kobiet po 40., ktore chcialy z kims dzielic swe
        dostatnie zycie... Zamiast poszukac statecznych panow z pokaznym kontem i
        brzuszkiem, pewnie szukaly wlasnie takiego szarmanckiego oszusta.
        • pajdeczka Re: A co do kobiet... 28.11.03, 10:05
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > Po prostu mu uwierzyly i stracily instynkt samozachowawczy. Pewnie szukal
          > samotnych, zdesperowanych kobiet po 40., ktore chcialy z kims dzielic swe
          > dostatnie zycie... Zamiast poszukac statecznych panow z pokaznym kontem i
          > brzuszkiem, pewnie szukaly wlasnie takiego szarmanckiego oszusta.

          Zdziwisz się, ale jedna miała 18 lat, kiedy ją poderwał, żyła z nim 8, a druga
          była po rozwodzie i miała ok. 27 lat. Kobiety po 40tce nie są już naiwne.
          • Gość: ania Re: A co do kobiet... IP: *.chello.pl 28.11.03, 10:11
            > Zdziwisz się, ale jedna miała 18 lat, kiedy ją poderwał, żyła z nim 8, a
            druga
            > była po rozwodzie i miała ok. 27 lat. Kobiety po 40tce nie są już naiwne.

            Wcale sie nie zdziwie. Niektore Kobiety po czterdziestce nadal sa naiwne, tak
            jak ich mlodzsze i starsze kolezanki. Niestety ten typ tak ma...
          • great_blondino Re: A co do kobiet... 28.11.03, 10:22
            pajdeczka napisała:
            Kobiety po 40tce nie są już naiwne.
            >

            Czyżby? Znowu dorabiasz ideologię.
            Jest wrecz odwrotnie. Wlasnie to kobiety po 40 staja sie naiwne, a raczej
            hormony i swiadomosc uciekajacej mlodosci rzuca sie im na mozg.
            Ot taki łabędzi spiew. Jedna kupiła (ponad czterdziecha) kochankowi
            mieszkanie,a raczej mialo byc to ich wspolne gniazdko milosci, które bedzie
            nawiedzac i zaznawac rozkoszy z mlodszym kochankiem, by uciec czasowo od zycia
            z tym samym od kilkunastu lat mezem. Co sie stalo pozniej, latwo mozna
            przeiwdziec- facet zaczal sobie sprowadzac do tego mieszkanka mlode laski, a
            ona siedzila w tym czasie w krzakach przy bloku, gryzac paznokcie z
            wscieklosci. Mieszkanie bylo oczywiscie kupione na kochanka, wiec konczac
            znajomosc, pozbyla sie tez ok. 80000 zl. tyle ono kosztowalo
            • great_blondino Łep siwieje- dupa szaleje:))))nt. 28.11.03, 10:30
    • great_blondino Re: "Szarmański oszust" 28.11.03, 09:48
      pajdeczka napisała:

      I jak oceniacie
      > kobiety, które dają się ograbić z całego życiowego dorobku?
      >

      Głupich nie sieją. Zreszta cóż innego mozna powiedzieć? Mozna jeszcze cudowac w
      stylu: porwana w szpony miłości, biologia rzucili sie jej na oczy ( czyt.
      sperma).. oslepiajac ją niecnie. Moim zdaniem nalezy wspólczuc, a nie oceniać.
    • bubster Re: "Szarmański oszust" 28.11.03, 09:55
      nie wszyscy są obdarzeni intelektem
      współczuć, a nie oceniać....
    • fitit Re: "Szarmański oszust" 28.11.03, 10:05
      Stoję na skrzyżowaniu.Nagle łup, wjechało na mnie audi. Zjechalismy na bok,
      piszemy oswiadczenia, rozstajemy się w pokoju.
      Okazało się, że złodziej ukradł auto z dokumentami.Spowodował kolizję, spisał
      ze mną spokojnie oswiadczenie i się zmył, bo auta nie mógł uruchomić.Mało tego,
      prawowity właściciel audi miał sfałszowane ubezpieczenie OC.
      Po trzech latach dostałem 1/3 wartosci szkody z funduszu gwarancyjnego.
      Niezłe co ?
      • pajdeczka Niezłe, tyle że nie na temat:) 28.11.03, 10:06
        fitit napisał:

        > Stoję na skrzyżowaniu.Nagle łup, wjechało na mnie audi. Zjechalismy na bok,
        > piszemy oswiadczenia, rozstajemy się w pokoju.
        > Okazało się, że złodziej ukradł auto z dokumentami.Spowodował kolizję, spisał
        > ze mną spokojnie oswiadczenie i się zmył, bo auta nie mógł uruchomić.Mało
        tego,
        >
        > prawowity właściciel audi miał sfałszowane ubezpieczenie OC.
        > Po trzech latach dostałem 1/3 wartosci szkody z funduszu gwarancyjnego.
        > Niezłe co ?
    • Gość: siedem Re: "Szarmański oszust" IP: 213.216.66.* 28.11.03, 10:45
      ja z drugiej strony moze. kiedys byłem z kobieta 2 miesiace [moze misiac] ale
      postanowilem odejsc [nie wnikajac w przyczyny]. chcialem odejsc ladnie.
      uwazalem wtedy ze powiedziec "nie chce mi sie juz z toba byc" jest nieładnie.
      wymysliłem historyjkę o strasznych tarapatach finansowych na co po 5 minutach
      dostałem odpowiedz "wezme ror, debet i kredyt bedzie tego 16 tysiecy". wtedy
      dopiero chciałem uciekac jak nigdy w zyciu [oknem z 3 pietra, drzwiami bez ich
      otwierania, teleportem, odgryzłbym sobie nawet ramię gdyby mnie za reke
      trzymała]. wtedy przez chwile pojawil mi sie blysk olsnienia w oku "juz wiem
      jaka te wszystkie Tulipany maja łatwą robotę"

      5040
      • charade do siedem 28.11.03, 12:58
        To prawdziwa historia ??? Boże, nie chce się wierzyć... Czy ta dziewczyna nie
        była z lekka niezrównoważona ? Też się nie dziwię, że tulipanom wystarczy
        pstryknąć palcem.

        W ogóle mi się wydaje, że kobiety postępujące tak jak w Waszych tutaj opisach
        nie są tak całkiem normalne. Bo potrzeba miłości potrzebą miłości, ale są
        przecież jakieś granice i instynkt samozachowawczy !
    • Gość: Triss Merigold Re: "Szarmański oszust" IP: *.acn.waw.pl 28.11.03, 11:28
      Też mi się wydaje, że tym kobietom należy współczuć. To głód miłości, ciepła,
      potrzeba kochania i bycia kochanym powoduje, że dają się oszukiwać. Z drugiej
      strony kobiety nie są uczone podejrzliwości w stosunku do ludzi (takiej
      samozachowawczej), umiejętności odmawiania (np. pożyczek), facetowi nieba by
      przychyliły. Inna wersja: mogąc pomagać kobiety czują się takie potrzebne,
      opiekuńcze, dobre, nieegoistyczne.
    • Gość: renia ja w kwestii formalnej IP: *.ath.spark.net.gr 28.11.03, 11:31
      Pajdeczka, czy wiesz co znaczy : "(sic!)" i kiedy sie tego uzywa?
      • pajdeczka Re: ja w kwestii formalnej 28.11.03, 11:47
        Gość portalu: renia napisał(a):

        > Pajdeczka, czy wiesz co znaczy : "(sic!)" i kiedy sie tego uzywa?

        Renia, daj spokój....
    • Gość: aly Re: "Szarmański oszust" IP: 62.121.128.* 28.11.03, 11:48
      sami widzicie.! oto dowod ze kobiety to wcale nie takie materialistki jak to
      coponiektorzy gloszą.;))
      i za to by przez kilka miesiecy czuc się "naprawde kochaną" potrafią zapłacić i
      kilkadzisiąt tysięcy.

      • charade Re: "Szarmański oszust" 28.11.03, 13:03
        Aly, w takim razie można dojść do wniosku, że kobiety to albo materialistki,
        albo naiwne idiotki :))) Ani to, a ni tamto nie jest dobre. Wolałabym być
        materialistką niż naiwną idiotką.
        • pajdeczka Re: "Szarmański oszust" 28.11.03, 13:07
          charade napisała:

          > Aly, w takim razie można dojść do wniosku, że kobiety to albo materialistki,
          > albo naiwne idiotki :))) Ani to, a ni tamto nie jest dobre. Wolałabym być
          > materialistką niż naiwną idiotką.

          No wiesz! A gdzie miejsce na miłosierdzie? jeden z nich wyszedł z więzienia, to
          gdzie miał się podziać? Nie wolno tylko zgarniać dla siebie, trzeba się dzielić
          z bliźnim, najlepiej płci męskiej.
    • atlantis75 Re: "ński oszust" 28.11.03, 15:14
      pajdeczka napisała:

      > I jak oceniacie kobiety, które dają się ograbić z całego życiowego dorobku?


      Zostałam raz oszukana. Nie chodziło o pieniędze. Tę nauczkę zapamiętam do końca życia.
      Człowiek uczy się na błędach. Czasami wystarczą małe błędy, czasami ktoś budzi się za
      kratami i dopiero wtedy łapie się za głowę. Znam historię w której przyjaciel podżyrował
      przyjacielowi kredyt na rozkręcenie interesu. Tamten ogłosił bankructwo, a "dobra dusza"
      spłaca ponad 100 tys. długu. Jak oceniam kobiety, które dały się oszukać i ograbić?
      Współczuję im, ale nie sytuacji tylko tej beznadziejnej naiwności, która zaślepiła zdrowy
      rozsądek. Wkurzają mnie takie kobiety, ale potrafię je zrozumieć. Sama miałam kiedyś klapy
      na oczach. Na szczęście opadły.
    • Gość: arni to odrazajace babskie gadanie IP: 128.187.28.* 28.11.03, 18:45
      Przytyka garnek kublowi. A ilu to menszczizn pedzi marny zywot znoszac
      cierpliwie pasozytnictwo swojej kobiety? Niestety, jak sie chce miec z kim
      pokazac w towarzystwie to musi was to kosztowac. Moje zadbane,
      umiesnione cialo i wygimnastykowany umysl nie jest dostepne za
      darmo. Myslicie ze tylko wy macie patent na naciaganie partnera na kase?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka