Pazerna rodzina

IP: *.acn.waw.pl 30.11.03, 19:09
Przypadek koleżanki.
Moja studiująca kumpela dorabiała całkiem niezłe pieniądze jako pilotka
wycieczek i tłumaczka. Dochody przeznaczała na własne utrzymanie i podróże,
zwiedzając kawał świata. Podczas jednego ze spotkań rodzinnych jej cioteczny
brat z żoną zasugerował, że "zamiast egoistycznie się bawić, mogłaby pomagać
rodzinie - im, bo przecież mają dzieci".
Pytanie: w imię czego miałaby pomagać dwojgu dorosłym, starszym o parę lat
ludziom, pracującym, zdrowym, nie przymierającym głodem i ich dzieciom?
Kumpela odmówiła, brat cioteczny obraził się i w brzydkich słowach "wymówił"
jej pokrewieństwo. Dotąd nie utrzymują kontaktów, kumpela jest szczęśliwa i w
niczym jej pazernej rodzinki nie brakuje.
    • Gość: Trissokiller a ty pazerna nie jestes !? IP: *.dialsprint.net 30.11.03, 19:16
      jestem pewien ze wydrapalabys oczy za pare groszy ty bezdzietna, inteligencka
      s...
      • Gość: Triss Merigold Re: a ty pazerna nie jestes !? IP: *.acn.waw.pl 30.11.03, 19:22
        No nie wstydź się, powiedz co Ci nie wyszło w ten weekend...
        • Gość: gepart czester Re: a ty pazerna nie jestes !? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 19:28
          hihihi
          oj Triss jaka nie dobra z Ciebie dziewczyka, wstydz sie. kto to widzal, zeby
          tak dokuczac temu biednemu chlopcu:))))))) facet bedzie mial jeszcze wieksze
          komlpeksy :)))
    • vortex Re: Pazerna rodzina 30.11.03, 19:19
      gdyby rodzina na to zasługiwała to pewnie by im pomogła, jednakże jeśli ktoś
      oskarża kogoś o egoizm za to że za WŁASNE pieniądze robi co chce no to nie
      komentuje. Rodzina powinna sie wspierać ale nie na siłe, nie pod presją.

      pozdrawiam
      vortex
    • diab.lica Re: Pazerna rodzina 30.11.03, 19:19
      tak bywa dosc czesto. inny przyklad.
      moja znajomej, kobiecie samotnej mlodszy brat po slubie i urodzeniu sie im
      dziecka, zaproponowal, zeby odstapila im swoje mieszkanie (i przeniosla sie z
      powrotem do rodzicow)na ktore sama zarobila bo ... oni maja dziecko a ona
      jest sama wiec na co jej mieszkanie.


    • Gość: gepart czester Re: Pazerna rodzina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 19:25
      i bardzo dobrze zrobila. nie rozumiem i nie trawie tego typu ludzi. dla mnie sa
      pasozytami bo zeruja na innych.
      sama mialam kiedys styk z takim ludzkim pasozytnictwem - feeeeee.
    • Gość: chris Re: Pazerna rodzina IP: *.icpnet.pl 30.11.03, 20:29
      Jezu, skad sie biora tacy ludzie???
      Tez mam brata, powodzi mu sie sporo lepiej niz mi, ale przeciez to nie znaczy
      ze musi mi pomagac. Owszem, pomaga czasami i ciesze sie ze moge na niego
      liczyc, ale to sa sporadyczne przypadki. Pomogl mi np. kiedy zabraklo mi kasy
      na kupno mieszkania. Wtedy przez rok, poza najbardziej niezbednymi rzeczami nic
      do tego mieszkania nie kupilam, bo chcialam oddac mu pieniadze - w koncu byly
      to jego pieniadze.
    • owca Re: Pazerna rodzina 30.11.03, 20:42

      Sytuacja podana przez Ciebie Triss jest raczej przez większość (jak dotychczas
      pokazały wypowiedzi)w podobny sposób odbierana i niewielu znajdzie się takich
      którzy z całą stanowczością powiedzą, że Twoja kumpela powinna 'wesprzeć'
      ciotecznego brata.
      Ala załóżmy, że oto ta kumpela wygrała 3 miliony w Totka!
      Czy ma OBOWIĄZEK podzielenia się wygraną?
      Czy rodzina nie będzie zawiedziona jeśli ona zrealizuje SWOJE największe
      marzenia i na obdarowanie rodziny (nie najbliższej tylko tej dalszej) nie
      wystarczy już funduszy?
      Ciekawa jestem Waszych opinii.

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • anahella Re: Pazerna rodzina 01.12.03, 03:01
        owca napisała:

        > Czy ma OBOWIĄZEK podzielenia się wygraną?
        NIe ma. Gdybym ja wygrala to pewnie bym sie podzielila z kims z rodziny ale nie
        z kazdym. I pewnie bym to trzymala w tajemnicy zeby sepy sie nie zlecialy.
      • Gość: Linn Re: Pazerna rodzina IP: *.dialup.tiscali.it 01.12.03, 10:30
        Jak sie wygra 3 miliony w Totolotka, trzeba udac, ze nic sie nie stalo. Tylko
        tak mozna uratowac pieniadze, takze dla dobra rodziny. Mozna sobie wyobrazic:
        prezenty, prosby o pozyczke, wspolne interesy itp. Po roku nie masz nic. A jak
        nikt nie wie, spokojnie zabezpieczasz swoja przyszlosc. Nie wyklucza to
        oczywiscie pomocy rodzinie, ale wtedy kiedy sie chce i ile sie chce. W
        przeciwnym wypadku traci sie pieniadze, rodzine i przyjaciol.
    • praktycznyprzewodnik Re: Pazerna rodzina 30.11.03, 20:42
      Popieram. Może pomóc jesli ma takie zyczenie, ale skoro młodzi i zdrowi, to nie
      ma zadnegoobowiązku. Co innego, gdyby siejakieś nieszczęscie przytrafiło
      rodzeństwu.
      Rodzeństwomoże pomagać sobie w nieco inny sposób.Można zatrudnić brata zamiast
      obcą osobe przy remoncie (odpłatnie oczywiscie), pomóc znależć pracę, oddac
      niepotrzebne ciuchy po dziecku.
      Rodzeństwo powinno tez pomagać sobie w opiece nad rodzicami. A jesli jedno z
      nich wkłada sporo czasu i pracy własnej w te opiekę, a drugie z racji pracy
      czy innego miejsca zamieszkania nie robi tego,to wtedy wypada wejść z
      propozycją wyrównania rachunków gotówką.
      • Gość: Zdzichu Re: Pazerna rodzina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.03, 22:50
        Ten cioteczny brat to dupek jakich mało. Niech się kutas sam weźmie do roboty,
        a nie liczy z zawiścią cudzą kasę. Obrzydlistwo!
    • jan33 Re: Pazerna rodzina 30.11.03, 22:55
      Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

      > Przypadek koleżanki.
      > Moja studiująca kumpela dorabiała całkiem niezłe pieniądze jako pilotka
      > wycieczek i tłumaczka. Dochody przeznaczała na własne utrzymanie i podróże,
      > zwiedzając kawał świata. Podczas jednego ze spotkań rodzinnych jej cioteczny
      > brat z żoną zasugerował, że "zamiast egoistycznie się bawić, mogłaby pomagać
      > rodzinie - im, bo przecież mają dzieci".
      > Pytanie: w imię czego miałaby pomagać dwojgu dorosłym, starszym o parę lat
      > ludziom, pracującym, zdrowym, nie przymierającym głodem i ich dzieciom?
      > Kumpela odmówiła, brat cioteczny obraził się i w brzydkich słowach "wymówił"
      > jej pokrewieństwo. Dotąd nie utrzymują kontaktów, kumpela jest szczęśliwa i w
      > niczym jej pazernej rodzinki nie brakuje.
      **********
      To koniec problemu. Po co ten watek? Nudzisz sie nie masz chwilowo pomyslu, to
      nie piszesz. Dbaj o swoja reputacje.
Pełna wersja