cafem
14.04.09, 20:22
Kobietki, pomozcie!
Jutro mam telefoniczna rozmowe kwalifikacyjna o genialna prace.
Nie mam wymaganego wyksztalcenia (choc bardzo blisko).
Mam zaledwie 5 miesiecy profesjonalnego doswiadczenia na stanowisku podobnym (choc nie do konca), zamiast wymaganego co najmniej roku.
Jedyne, co mam, to mowie biegle trzema jezykami, jakich wymagaja.
Mimo wszystko firma koniecznie chce mnie na rozmowe, i to czym predzej, wiec jutro. A ze nie ma mnie w kraju, to telefonicznie.
Rozmowa bedzie we wszystkich trzech jezykach, pytan technicznych sie nie boje, nieco bardziej pomieszania jezykow, ale z tym tez sobie poradze.
Wiedza tez, co mam w CV, czyli edukacja, doswiadczenie, umiejetnosci i zainteresowania zalatwione.
Problemem sa pytania podchwytliwe - o co moga mnie zapytac? W zyciu mialam tylko jedna rozmowa kwalifikacyjna, ale praca tez nie byla oblegana, wiec poszlo gladko.
Ale o prace w wielkim koncernie, jak teraz, nigdy sie nie ubiegalam.
Czego nie wolno mowic? A co warto wspomniec?
No i jak to wszystko przebiega przez telefon? (osobiscie wolalabym w cztery oczy...)
Dodam, ze praca dotyczy obslugi firm z calej Europy, nieco ksiegowosci i wiedzy technicznej, duzo raportowania, telefonow i wysylania maili, + wspolpraca w grupie.
Za wszelkie sugestie bardzo dziekuje!