Dodaj do ulubionych

a jeśli... randkowo

26.04.09, 11:39
poznałam w pracy, klienta... i zadzwoniłam do niego następnego dnia z pytaniem
czy ma żonę (jakbym w papierach nie mogła sprawdzić:P) i po jego odpowiedzi,
że nie, nie ma żony... spytałam to kiedy się widzimy? w czwartek o 11 czy o
17? o 17? ok... to jestem popieprzona równo?
jestem ciekawa Waszych opinii, co sądzicie o możliwie, ze zbyt odważnym
podejściu do wszystkiego? o braku romantycznych podchodów, o waleniu prosto z
mostu? o kobiecie, która dzwoni go gościa, bo ma ochotę się z nim spotkać,
wpadł jej w oko, ona mogła pozostać p rzez niego niezauważona, i pewnie tak
było... ale nie czeka na księcia tylko bierze sprawy w swoje ręce...? mnie
osobiście czasem to we mnie przeraża...
Obserwuj wątek
    • gp2300 Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 11:43
      Mnie osobiście spodobałoby się to (oczywiście pod warunkiem, że Ty również byś
      mi się spodobała). Lubię laski z charakterem ;p. pozdro i powodzenia życzę:))
    • jan_hus_na_stosie Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 11:47
      Nie wiem, popieprzona może nie jesteś ale łamiesz wszelkie konwenanse istniejące
      w naszej kulturze. Dla większości facetów takie zachowanie powoduje zapalenie
      się czerwonej ostrzegawczej lampki. Nie ma nic złego, że kobieta czasem
      przejmuje inicjatywę gdy facet się jej spodoba, ale Ty robisz to zdecydowanie
      zbyt agresywnie, za mało subtelnie.

      Nie wiem jak inni faceci, ale ja nie chciałbym się czuć jak upolowana zwierzyna
      i to jeszcze w tak mało wymyślny sposób...
    • idasierpniowa28 Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 12:02
      Ale w końcu co? Ten gość się z Tobą umówił?
      • bytom6 Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 12:04
        taaak tak
        • idasierpniowa28 Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 12:10
          No to brawo :) Tylko poczekaj do spotkania, bo może przyjdzie Cię zwymyślać, nie chcąc robić tego przez telefon :P A jeśli nie, to tylko się cieszyć, widocznie spodobała mu się Twoja bezpośredniość :P
    • praktyk71 Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 13:05
      No, rzeczywiście, w bawełnę to Ty nie owijasz..

      Nastęny krok to już chyba zamówić sobie plakietkę z napisem SZUKAM
      MĘŻA. To jest w sumie ok, nie potępiam. Ale z taktycznego punktu
      widzenia - chyba błąd, bo takim postępowaniem chyba płoszysz
      większość zwierzyny. Chociaż, może, skoro niektóre Kobiety tak
      działają, to znaczy że niektórym facetom może to odpowiadać. Trzeba
      tylko trafic na właściwego. Udanych łowów ;)
      • cytrynka_ltd z żoną,to ma od razu jasną sytuację 26.04.09, 13:13
        nie oszuka jej, jak wielu.
        przyciśnięty facet już nie może kłamać i zwodzić:))
        teraz faceci są jak cioty i kobiety widocznie muszą brać sprawy w swoje ręce.
        bójcie się:)))
      • cytrynka_ltd dloaczego od razu sądzisz,że ona szuka męża? 26.04.09, 13:15
        chciała się tylko umówić tylko na randkę, a nie zakładać mu ślubnych kajdanek.
        takim myślenie, to ty tracisz fajne laski:))
        • praktyk71 Re: dloaczego od razu sądzisz,że ona szuka męża? 26.04.09, 13:34
          Może.. Ale jak Kobieta na samym początku znajomości zadaje facetowi
          pytanie o to, czy ma żonę - no to nie trzeba być Freudem, żeby
          załapać o czym myśli.. Zwłaszcza, że - jak sama pisze - mogła to
          sprawdzić inaczej. Nie ma w tym nic złego. Ja nawet wole jak
          te "fajne laski" dają prędko do zrozumienia, że interesuje ich
          zamążpójście a nie cokolwiek innego. Nie tracę wtedy czasu - swojego
          i czyjegoś, atmosfera pozostaje miła, zawsze można wrócić do
          tematu, jak już wyjdzie za mąż i się troche uspokoi.. :)
          • bytom6 Re: dloaczego od razu sądzisz,że ona szuka męża? 26.04.09, 13:40
            o zonę spytałam, służbowo, choć mogłam to sprawdzić :) jakby miał zonę, to
            potrzebowałby jej pełnomocnictwa do załatwienia czegoś u mnie...
            nie szukam męża :) mam 25 lat, facet ma 30, szukam raczej faceta, niż męża :)
            tylko, jakby miał żonę to bym po prostu żadnego spotkania nie proponowała:)
            • praktyk71 Re: dloaczego od razu sądzisz,że ona szuka męża? 26.04.09, 13:46
              OK, w porządku -nic nie insynuuję.. :)

              - jednak polecam odrobinę delikatności. Fakt, żyjemy w czasach,
              kiedy się wszystko szybko dzieje i często widać, że Dziewczyny z
              inicjatywą dobrze na tym wychodzą, ale przesada - zawsze szkodzi. Ja
              tylko radzę nie używać takich słów jak "żona" zbyt szybko - bo to
              (nawet w podświadomości) może budzić jednoznaczne skojarzenia. A tu
              żyłkę trzeba ciągnąć delikatnie, bo rybki się lubią zrywać.. ;)
          • srilankaa Re: dloaczego od razu sądzisz,że ona szuka męża? 27.04.09, 11:57
            praktyk71 napisał:
            > Może.. Ale jak Kobieta na samym początku znajomości zadaje facetowi
            > pytanie o to, czy ma żonę - no to nie trzeba być Freudem, żeby
            > załapać o czym myśli..

            E tam, ja nie zamierzam wychodzić nigdy za mąż, ale nie zmienia to faktu, że chcę się spotykać z wolnymi facetami. Chociażby dlatego, żeby móc z nim swobodnie chodzić po mieście, a nie się ukrywać przed żoną po hotelach, albo - co gorsza - odbierać telefony od rozhisteryzowanej żony, która podejrzewa, że mąż ma kochankę.
    • milady000 Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 13:40
      Mnie też by przeraziło jakbym była facetem. Ale ja z natury jestem powściągliwa
      i nie robię pierwszych kroków. Być może warto.
    • tylna.szyba Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 15:54
      Uwazam, ze jestes bardzo odwazna - pozytywnie odwazna i dlatego
      totalnie w moim typie. Ja wprost uwielbiam zaskakiwac kogos takim
      zachowaniem. Sa faceci, ktorzy sie tego boja ale nawet ci po glebszym
      zastanowieniu....przydreptuja do mnie z podkulonym ogonem.
      Trzymaj tak dalej.
    • liza_s Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 16:16
      Brawo za odwagę! Te wszystkie podchody, subtelności i średniowieczne przekonanie
      o jedynie słusznej męskiej inicjatywie często utrudniają znalezienie ciekawych
      partnerów i wydłużają drogę do szczęścia. A pojawiające się tutaj
      zwierzęco-wędkarskie porównania są o wiele mniej delikatne niż propozycja spotkania.
    • kobieta_na_pasach Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 16:22
      dla mnie to ohyda.to facet ma o mnie zabiegac.
      • obrotowy ohydne bzdury 26.04.09, 16:30
        kobieta_na_pasach napisała:

        > dla mnie to ohyda.to facet ma o mnie zabiegac.


        ohydna bzdura jest nazywanie ohyda dzialania kobiet myslacych
        i postepujacych inaczej - niz ty.
    • obrotowy gdzie problem - bo nie widze? 26.04.09, 16:28
      Wole juz od kobiety "bioracej sprawy w swoje rece"
      uslyszec jak to w praktyce wypadlo :)
    • sumire Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 17:03
      też dzwonię (a raczej dzwoniłam, bo ostatnio już jakby nie muszę) i ochoczo
      biorę sprawy w swoje ręce, zamiast czekać aż książę podjedzie na białym rumaku...
      co nie zmienia sprawy, że IMHO to było lekko agresywne.
    • kora3 Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 17:46
      no jak dla mnie to nieco zbyt bezpośrednia jestes:) ale jeśli ci to
      odpowiada i innym też - to nie ma problemu
    • kochanica-francuza Re: a jeśli... randkowo 26.04.09, 23:22
      beforek mylą ci się kobiety z samochodami? jesteś autofil?
    • inazegirl Re: a jeśli... randkowo 27.04.09, 07:21
      no miałam prawie identyczną sytuację - weszłam do biura jako
      klientka, wyszłam oczarowana pracownikiem, czego pewnie ukryć nie
      umiałam, a za dzień lub dwa miałam telefon, tylko on nie pytał, czy
      mam męża, tylko czy mąż jest w domu:)

      uznałam, że gość jest wariatem i nie odmówiłam spotakania, co z tego
      dalej będzie, zobaczymy, ale dzieje się interesująco...

      gdybym była na twoim miejscu, na 100% sprawy tak bezpośrednio bym
      nie wyłuszczyła, natomiast pewnie jakoś bym szukała dojścia - gdybym
      uznała, że warto
    • cafem Re: a jeśli... randkowo 27.04.09, 09:59
      Fajnie:)
      Poza tym pewnie juz na tym pierwszym sluzbowym spotkaniu cos miedzy wami zaiskrzylo, dlatego odwazylas sie zadzwonic... mam racje?

      Zycze udanej randki:)
    • uleczka_k Re: a jeśli... randkowo 27.04.09, 13:02
      Jeśli tylko nie przeraża to obiektów Twoich łowów, to wszystko jest ok :) A
      nawet jeśli powiemy Ci, że się nam to nie podoba to co, przestaniesz? Hahaha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka