Dodaj do ulubionych

facet a gry komputerowe

    • y_jak_y Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 12:34
      ale temat. to jest taka sama rozrywka jak każda inna - zamiast iść do kina można
      spędzić te 3h grając na konsoli lub komputerze. Tak samo można się wkręcić w
      głupie seriale ściągane z internetu jak w granie w gry, można też się wkręcić w
      obżeranie lodami czekoladowymi albo zakupy ;) w Polsce w czym dużą zasługę mają
      media demonizuje się gry i graczy internetowych robiąc z tej grupy bandę
      wyalienowanych dziwolągów. tym czasem jak by ktoś poświęcił 10 minut na
      poczytanie badań okazało by się, że średnia wieku w tej grupie to prawie 30 lat
      i są to głównie osoby posiadające stałą pracę, nie rzadko rodzinę itd. o zgrozo
      zwykli niczym nie wyróżniający się ludzie :)
    • ap1000 Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 12:36
      > czy mozna to uznac za sposob spedzania wolnego czasu?

      Oczywiście. Tak samo dobry jak każdy inny - każdy musi chyba kiedyś
      oderwać się od rzeczywistych problemów i podładować nieco
      akumulatory. Każdy chyba ma na to jakiś sposób - współczuję, jeżeli
      ktoś nie ma.

      > czy sadzicie, ze osoby takie sa aspoleczne, niedojrzale (dziecinne
      wrecz!!) i uciekaja sie do wirualnych gierek od problemow zyciowych

      Może i takie niektóre przypadki są. Ale dla większości - tak jak
      wyżej napisałem - to nie jest "UCIECZKA od PROBLEMÓW" tylko
      najzwyklejszy odpoczynek. Ja np. nie mogę biegać/grać w piłkę bo mam
      tak sfaulowaną w trakcie gry kostkę, że od roku ledwie chodzę - to
      co mam robić? Książki też czytam :)

      > czy z tego sie wyrasta ? (wiadomo, ze wiekszosc w dziecinstwie sie
      fascynowala gierkami, ale w koncu to przeszlo.. a sa 20-30-letni
      ktorzy wciaz graja sobie...)

      Nie sądzę, żebym wyrósł - to za dobra zabawa. Wiadomo, że są inne -
      ale ta jest jedyna w swoim rodzaju - i nikt mi nie wmówi, że nie
      rozwija. Rozwija, rozwija - myślenie, refleks i wiele innych
      rzeczy :)
      • don_wroc_love Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 12:44
        eeech...

        osobiście współczuję osobom ograniczonym, które w grach komputerowych widzą tylko zło
        • marloon1987 Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 12:47
          Don, spróbuj ją przekonać, może za jakiś czas zostanie fanką Game Cornera;)
          • don_wroc_love Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 12:50
            @marloon

            heh, jak dziewczę jest z Wrocławia (i jest ładna) to w sumie można by ją na kawę zaprosić i wytłumaczyć.... ;)
            • marloon1987 Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 12:53
              @don
              Co by na to Twoja żona powiedziała? ;)
    • b-lukas Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 12:46
      Gry są taką samą formą spędzania wolnego czasu jak czytanie książek, oglądanie tv, uprawianie sportu, majsterkowanie czy co tam jeszce kto robi... W liceum też zdarzało mi się zarwać nocke przy jakiejś grze, teraz już nie, ale lubie sobie odpalić czasem gierke (Cywilizacja 4 - strategia turowa) i zostać panem świata... Czy to ucieczka od problemów życiowych? Wszystko za takową ucieczkę możesz uznać - zamiast zbierać podpisy pod petycją by np. stworzyć ścieżkę rowerową ktoś woli czytać o sieci takich ścieżek w innych miastach. Co dają gry - pewną odskocznie od codzienności (jak każde hobby) - wszak człowiek nie chce ciągle zastanawiać się nad swymi problemami. Satysfakcje że się pokonało kumpla w sieci, zdolność planowania, rozwój zdolności analitycznych (jak każde zajęcie w którym z kimś konkurujesz - nawet z komputerem), możesz się uczyć języków, uczyć historii...
      Co według Ciebie jest bardziej twórcze? Ja np. również biegam - czy to jest bardziej twórcze? Mimo wszystko zdarzają się przy tym kontuzje, nie mam szans na reprezentowanie kraju, więc można mnie wziąść za dziwaka, który przed czymś ucieka... Ale to fajne uczucie gdy w czasie biegu ktoś z boku bije Tobie brawa, spotykasz grupe znajomych z którymi po biegu idziesz na piwo, planujesz kolejne starty. Więc poświęcam jakieś 6-7 godzin tygodniowo na "utrzymanie kondycji" - moja dziewczyna oczywiście nie jest zachwycona, iż zamiast zabiegać o jej względy ide sobie pobiegać.
      Książki również czytuje, oglądam filmy, chodze z kumplami do knajpy na mecze, lubie robić zdjęcia - powiedz co z tego uważasz za coś twórczego i pomyśl co poczujesz jak Twój chłopak powie, iż idzie sie właśnie tym zająć a nie Tobą...
    • grenzik Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 12:58
      W Polsce pokutuje przekonanie o grach jako rozrywce dziecinnej i ogłupiającej. W
      tym wątku ktoś wspomniał już o średniej wieku graczy na zachodzie i do nas też -
      jak zwykle opóźniona - ta norma dojdzie.
      Cała reszta to czcza gadanina.
      • papuka Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 13:03
        Niestety wiele osób uważa że gra komputerowa = rozrywka dla dzieci
        To samo można powiedzieć o filmach animowanych. Też ogromny procent uważa, że
        jak animacja to tylko dla dzieci... A jest sporo filmów tworzonych tylko do
        dorosłego odbiorcy. A co np z bajkami? Jestem dorosła a lubię czytać sobie bajki
        czy to oznacza że jestem dziecinna? Zaraz ktoś krzyknie, że nie można porównywać
        bajki do gry. A niby dlaczego? Przecież wg przeciwników gry są tylko dla dzieci,
        a bajki to co? ;) Też tylko dla dzieci podobno :P
    • zywiolak Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 13:14
      Forma w jakiej wypowiadasz się o pełnoletnich graczach wiele o tobie mówi droga założycielko tematu. To dość oczywiste czemu używasz słów takich jak "aspoleczne, niedojrzale, dziecinne wrecz!! uciekaja sie do wirualnych gierek od problemow zyciowych (albo z innych powodow..)? czy z tego sie wyrasta" itd. itd.

      Po prostu obawiasz się podświadomie, ża gra stanie się czymś więcej niż rozrywką i przekształci się w pasję, hobby w swej szczególnie diabolicznej i rozsadzającej związki formie MMORPG jak choćby szalenie wciągająca i powabna intelektualnie Evcia ;D www.eve-online.com (stopień skomplikowania gry wymaga doktoratu z ekonomii/matmy/fizyki ;p).

      Ty się po prostu obawiasz, że gry staną się dla ciebie konkurencją bo nie będziesz mogła zaoferować partnerowi żadnego bodźca intelektualnego. Stąd dewaluowanie graczy do "neurotycznych socjopatów" co brzmi kuriozalnie wobec faktu, że gry to ty chyba w Tesco na stoisku widziałaś.

      Rzuć czasem Cosmo i Tinę w kąt, spal powieści Grocholi, zapytaj bez złośliwości o te gry, zaproponuj alternatywę, nie mówię, że masz być "kumpelą" po prostu wykaż inicjatywę.
      • yannika Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 13:21
        > jak choćby szalenie wciągająca i powabna intelektualnie Evcia

        No tak, kilkunasto/dziesięcioosobowa operacja floty z zastosowaniem
        Ventrilo/TeamSpeak raczej nie podpada w kategorię "aspołeczne" :D
        Powiem Ci, że jak zobaczyłam pierwszy post wątku, refleksja była niemal
        automatyczna - posadzić babę do EVE i niech wtedy powie, że gry to prymitywna
        rozrywka dla dzieci.
      • zywiolak Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 13:27
        A to świadczy o tym jak dziecinna i niewymagająca EVE jest - ot, wzór na turret damage:

        ChanceToHit = 0.5 ^ ((((Transversal speed/(Range to target * Turret Tracking))*(Turret Signature Resolution / Target Signature Radius))^2) + ((max(0, Range to target - Turret Optimal Range))/Turret Falloff)^2)

        Piece of cake!

        Ale missiles są łatwe uwzględniają jedynie explosion radius, target signature, explosion velocity, target speed...
        • yannika Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 13:29
          A w skanowanie plexów próbowałeś się bawić? :D
          • zywiolak Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 13:37
            Nie, bo ostatnio nie mam czasu grać za bardzo ale może wrócę do Eve, bo się mój corp do 0.0 przeniósł, może byc ciekawie.

            Bawiłem się kiedys się Buzzardem ale po to żeby się na misje lvl4 wbijać i puchy ludziom opróżniać hie hie. Na skanowanie plexów brakowało kilku skillów na rozsądnym poziomie. Ale za to uwielbiałem się kampić np.: w Tama na bramie w cloak i jak się zaczynała akcja to naparzałem caldari navy cruise missiles z 150 km, w volley wyciągałem niezły dmg ~1800 AFAIR.

            eh piękne czasy XD
            • yannika Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 13:53
              O, pan Caldari widze. Też heretyk, ale przynajmniej po właściwej stronie :P

              A wracając do tematu wątku: jak widzę takie dywagacje to się normalnie cieszę,
              że tak ja jak i mój chłopak gramy. Bo przynajmniej nie muszę się martwić o wpływ
              gier na związek - on mnie zostawia w spokoju na opie, ja mu du.py nie truję jak
              robi instancję czy rajd i właściwie nie ma powodów do kłótni o gry :D No chyba,
              że o wyższość Morrowinda nad Gothicem :P
    • alfa74 pro granie w Polsce... 05.05.09, 13:35
      ...czyli ok 100 tys zl rocznie.
      Polecam artykul:
      mambiznes.pl/artykuly/czytaj/id/1330/na_grach_zarabia_nawet_kilkanascie_tys__zl
    • mamago4 Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 13:52
      Och nie nie, grywam z ludźmi w tym wieku. Sama mam więcej niż 30.
      Jeżdzę na rowerze, czytam (dużo), spotykam się z ludźmi no w ogóle
      jestem raczej normalna wg normalności o jaką ci chodzi. Nie jestem
      dziecinna, sama mam dzieci i mają się dobrze.
      Spotykam się z takimi ludźmi o jakich mówisz na zlotach. Niektórzy są
      normalni tzn nie mają jakichś widocznych zaburzeń osobowości czy
      problemów w kontaktach międzyludzkich. ALe rzeczywiście zdarzają się
      skrzywieni. Grubi albo przeraźliwie chudzi żyjący tylko grami: zero
      zainteresowań poza grami (ściśle określonymi), zero rozwoju
      emocjonalnego i uczuciowego, jak dla mnie kaleki do kwadratu.
      Ale jak rozumiem nie o takich Ci chodzi.
      Spokojnie możesz "pozwolić" facetowi grać, jeśli prowadzi " normalne"
      życie. Toż to zainteresowanie jak każde inne. Oczywiście zakładam, że
      to nie nałóg, wyniszczający jak każdy nałóg.
      Pozdrawiam

    • pikapikaczu kobieta gry komputerowe 05.05.09, 13:52
      Ja mam 26 lat gram i będę grała póki sił starczy, w tym celu wymieniłam sprzęt
      Pc na nowiutki :D I nie jest to dziecinada ja tam wole pograć niż grabić liście
      przed blokiem, albo chlać piwsko. Czysta rozrywka i zabawa w dosłownym tego
      słowa znaczeniu.
      • yannika Re: kobieta gry komputerowe 05.05.09, 13:58
        Amen, siostro graczko :)
      • woj1977 Re: kobieta gry komputerowe 05.05.09, 14:08
        Takie dziewczyny powinno się ozłocić!
    • bnch Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 14:13
      Uważam, że pokutuje w Tobie (i w większości osób Twojej płci) przekonanie, że gry komputerowe to rozrywka dla debili, która polega na szybkim naciskaniu przycisków. Otóż istnieje dużo inteligentnych gier, które stanowią wartościową formę rozrywki. Chociażby gry strategiczne (choć raczej nie RTS) mogą być interaktywną wersją dobrej audycji historycznej z TV. Dobra gra RPG (np. Fallout 2) to coś na styku interaktywnego filmu i książki. Co mają gry do aspołeczności, to ja już w ogóle nie rozumiem. Jeśli ktoś jest dziecinny to osoby generalizujące temat gier i twierdzące, że to rozrywka dla dzieciaków. Proponuję zainteresować się marketingowymi danymi, kto na rynku gier jest główną grupą docelową. Dla podpowiedzi dodam, że nie są to dzieci, ani młodzież. Z grami jest jak z filmami, książkami i muzyką: są pozycje dobre i złe, wartościowe i takie na które szkoda czasu. Deprecjonowanie gier jest o tyle zabawne, że większość z osób która to robi jest w stanie uznać za godziwą rozrywkę gó...ane seriale komediowe Polsatu, kabaretony z TVP albo TVNowy Taniec z Gwiazdami. Jeśli kwalifikujesz się do tej grupy, a do tego uważasz, że gry komputerowe to głupota, to radzę pochylić głowę i zastanowić się nad poziomem swojej rozrywki i odpie...ć się od ludzi, których rozrywka jest o tyle rozsądniejsza, że chodziarz jest interaktywna. Pozdrawiam.
    • ojca Niewiedza jest źródłem strachu 05.05.09, 14:17
      Grając w Civilisation I,II,III zainteresowałem się historią,
      grając w Europa Universalis I i II zainteresowałem się historią nowożytną i
      sięgnałem po książki nt. Azteków, konkwisty, dzieła Machiavellego oraz po albumy
      malarstwa Rafaela (ta gra to skarbnica wiedzy)
      grając w Medival Total War zainteresowałem się europą średniowieczną i sięgnałem
      po książki nt. krucjat (do ziemi świetej, rekonkwisty, krucjat bałtyckich),
      papiestwa, inkwizycji, mameluków, islamu,
      grając w Shogun Tortal War zrozumiałem o co chodziło w filmie Szogun ;),
      grając w History Line zainteresowałem się I wojną światową,
      grając w Vermeera zainteresowałem się malarstwem holenderskim sięgnąłem po
      albumy z obrazami Vermeera, Rembranta, Rubensa
      grając w Rome Total War starożytny Rzym mnie zainteresował, sięgnałem po dzieła
      Seneki,
      grając w Panzer General zainteresowłem się II wojną światową i sięgnałem po masę
      książek z tego tematu,
      grając w Captalism II zainteresowałem się biznesem i giełdą, ta gra to taki mały
      interaktywny poradnik know how.
      grając w sieciową Guild Wars poznałem ludzi z Maroka, Belgii, Rosji, Korei,
      Szwecji, USA z którymi konwersując ćwiczyłem swój angielski.
      grając w Baldurs Gate I i II świetnie spędzałem czas po stresującym dniu w pracy
      :) bo ta gra to poprostu kawał porządnej historii fantasy z lepsza fabuła niż
      niejeden film czy książka.

      Mówiąc, że granie w gry jest dziecinne dajesz wyraz swojej ignorancji i
      niewiedzy. Nie bój się poszerzyć swoich horyzontów, to, że czegoś nie znasz nie
      znaczy, że jest złe. Jeżeli twój facet zacznie siedzieć przed kompem kosztem
      waszego życia to będzie problem, ale skoro sama mówisz, że nie siedzi długo to
      gdzie problem?
    • jehanette Re: Do autorki wątku 05.05.09, 14:30
      Ona_515, a jakie Ty masz twórcze hobby? pisanie na forach czy czytanie babskich
      pism? może jesteś zła, bo nie masz nic ciekawego do robienia w wolnym czasie jak
      nie ma nic w TV a Twój facet woli sobie pograć na kompie a nie leżeć z piwskiem
      i gapić się w kolejny amerykański film albo 5678 odcinek telenoweli? Gry to
      takie samo hobby jak każde inne i póki nie sprawia, że człowiek rezygnuje z
      kontaktów towarzystkich, nie opuszcza się w pracy itp zastanawianie się nad tym
      czy "to jest normalne" jest dowodem na to że kierujesz się w zyciu jakimiś
      strasznymi stereotypami.

      Tak jakoś mam wrażenie że dla większości ludzi którzy margają że gry komputerowe
      są infantylne, głupie i bez sensu, oglądanie TV to normalny sposób spędzania
      czasu... a przecież jak siada się do TV to jest wybór tylko z tego, co TV
      przygotowała. I jak obserwuję czasem moich rodziców, to ogląda się to,co akurat
      "leci" a nie coś wybranego. I w ogóle siada się przed TV bez namysłu nad tym, co
      chcemy oglądać. i jeszcze ogląda się papkę reklamową... I czy to nie jest
      marnowanie czasu? A można by przez te półtorej godziny zmienić historię świata w
      Europa Uniwersalis, uratować świat w Fable, stworzyć szczęśliwą rodzinę w The
      sims, zbudować idealne miasto w SimCity, idealne przedsiębiorstwo w którymś z
      Tycoonów, dokopać nazistom w jakiejś strategii, poćwiczyć logikę w przygodówce,
      albo refleks w strzelance... i jeszcze się przy tym świetnie bawić!!!
    • pikapikaczu Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 14:30
      ona_515 napisała:


      > nie chodzi o nalogowe siedzenie przed kompem calymi dniami, ale dosc regularne
      (...) czy mozna to uznac za sposob spedzania wolnego czasu?
      ===> ODP: TAK


      czy sadzicie, ze osoby takie sa aspoleczne, niedojrzale (dziecinne wrecz!!) i
      uciekaja sie do wirualnych gierek od problemow zyciowych (albo z innych powodow..)?
      ===> ODP: NIE!!

      > czy z tego sie wyrasta ?

      ====> ODP: MAM NADZIEJĘ ŻE NIE


      > a jak z Waszymi facetami? :)

      ====> ODP: JAK SIĘ ŁADNIE UŚMIECHNIE TO CZASEM DAM MU TEŻ POGRAĆ

      To tak jeszcze dokładnie na temat :D
    • wojgall Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 14:31
      Witam.

      Ja osobiście nie uważam żeby to było dziecinne, mądre gry komputerowe
      potrafią rozwinąć logiczne myślenie. Jeśli ktoś gra w jakieś
      strategie, logiczne gry w jakimś sensownym czasie i nie zaniedbuje
      przez to niczego innego to czemu nie. Nawet "odmóżdzenie" po ciężkim
      dniu na jakiejś głupiej strzelance może sie przydać w ramach relaksu
      psychicznego.

      Pozdrawiam.
    • sleepysheep Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 14:48
      Wielogodzinne granie na komputerze, bez umiaru, zakłócające normalne
      funkcjonowanie na co dzień to nie dziecinada, a uzależnienie. Oczywiście nie
      można tak postrzegać tymczasowej fascynacji jakąś grą (bo jeśli ktoś ogólnie gry
      lubi i raz na jakiś czas kupuje nową i oddaje się jej całkowicie to,
      powiedziałabym, jednak dość normalne), ale gdy trwa to już dłuższy czas i staje
      się naprawdę problematyczne, to zdecydowanie wskazywać to może na uzależnienie,
      a takowe trzeba leczyć.
    • piotraszz Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 15:02
      A co sądzicie o babie (tak tak odpowiednik faceta) przesiadującej "turystycznie"
      przy telenowelach? Czy nie uważacie, że powinna wyrosnąć z oglądania tych bajek?
      Ośmielę się stwierdzić nawet, że oglądanie telenowel jest bardziej dziecinne niż
      granie w gry komputerowe. O ile niektóre gry rozwijają człowieka oraz działają
      prospołecznie (udowodnione naukowo) o tyle oglądanie telenowel robi z baby
      warzywo chapiące wszystko jak leci... Tak jak to mawiają: Trudniej dostrzec
      belkę we własnym oku niż źdźbło w oku bliźniego...
      • ona_515 Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 15:44
        wooow, nie wiedzialam, ze moj post wywola taka burze na forum ;) jestem do tylu
        jakies 100postow.. wybaczcie, ale nie jestem w stanie przeczytac ich
        wszystkich..(mam tak duzo zajec... wiecie: fitness, basen, teraz czytam 1200
        stronicowa ksiazke do egz, zjesc tez cos musze...)
        oczywiscie, wszyscy zdolali juz zrobic ze mnie jedze.. jednak musze Was
        rozczarowac, bo nie robie awantur nikomu, z tego powodu, ze gra (nawet nie mam
        komu). po prostu mam swoje zdanie na ten temat i tyle -a forum jest po to zeby
        je wyrazac, prawda? :)
        tak samo, jak nie czytam kolorowych pisemek, ani nie ogladam TV (jesli juz, to
        raz na miesiac).. i tysiaca innych rzeczy, ktore sobie wymysliliscie, patrzac
        przez pryzmat moich kilku komentarzy.
        zycze milego dnia i nastepnych takze.
        pozdrawiam, takze graczy komputerowych ;]
        • falantil Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 16:47
          Nadal nie wiemy jak sie relaksujesz. Jestes zmeczona fizycznie po
          basenie i fitness, nauczyłas sie na egzamin, najedzona. Zbyt wczesna
          pora, aby spac. To co robisz ? - skoro jak napisałaś nie ogladasz
          TV, kolorowych pisemek i tysiaca innych rzeczy. Pytam z ciekawosci i
          szukam ciekawej alternatywy od grania.
        • szampon.do.wlosow Re: facet a gry komputerowe 06.05.09, 01:33
          Mozna sie spodziewac, ze wywolasz burze zadajac pytania na temat sensownosci
          sposobow spedzania wolnego czasu, rownoczesnie sugerujac odpowiedz.
          Nie wydajesz sie specjalnie sklonna do pokazania logicznych argumentow przeciwko
          grom, do rozmowy na ten temat.
          Forum jest nie po to zeby tylko wyrazac swoje zdanie i kropka, ale zeby umiec go
          tez obronic. Lub tez nie i w konsekwencji je zmienic.
          • ona_515 z mojej strony.... 06.05.09, 15:28
            szkoda mi czasu na rozmowy z osobami, ktore nie potrafia czytac ze zrozumieniem,
            wszystko koloryzuja, i przeinaczaja. byly tez trafne komentarze, za ktore dziekuje.

            MOIM CELEM NIE BYLO PRZEKONYWAC NIKOGO NA SILE DO SWOiCH RACJI, TYLKO WYWOLAC
            DYSKUSJE I POZNAC OPINIE INNYCH W TYM TEMACIE.

            swoje zdanie mam i go nie zmienie, ale czasami po prostu warto poznac za i
            przeciw. inna sprawa, ze wiekszosc argumentow byla tak tendencyja, ze chyba
            nawet malpy by nie przekonala.
    • rachimek gram w plemiona 05.05.09, 15:21
      a żonkę szlag trafia :(
    • fan.ortografii Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 15:53
      Otwórz swój umysł. Ludzie są różni, mają różne upodobania, inaczej
      działają ich mózgi. Jedni lubią pakować na siłowni, żeby się czuć
      zdrowo i pięknie, inni oddają się pasji, na przykład fotografii.
      Jeszcze inni chodzą na piwo, do kina, czytają książki. Dlaczego gry
      komputerowe są dziecinne? Gra na komputerze angażuje wszystkie
      zmysły, wyrabia refleks, wspaniale odstresowuje, uczy radzić sobie z
      komputerem, rozumieć komputer. Oczywiście, zdarzają się patologie,
      tak jak wszędzie. Za trzy miesiące kończę 40 lat i 3-4 dni w tygodniu
      wieczorami po godzinę-dwie gram, kiedy rodzina śpi albo gapi się w
      telewizor. Czasem zarwę noc :) Na co dzień jestem szefem
      kilkunastoosobowego zespołu ludzi obracającego dużymi pieniędzmi.
      Wracam z pracy na czworakach i dla odprężenia nie sięgam po drinka,
      nie skaczę ze spadochronem ani na bungee, wystarczy, że godzinkę
      przytnę z dzieckiem w Fifę albo Guitar Hero. I co w tym złego???
      Czasem przypadkiem słyszę od kolegów moich nastoletnich synów - wasz
      tata to jest, kurde, gra z wami na kompie...
    • takikushi Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 16:27
      jeśli pozostałe funkcje są realizowane, to moim zdaniem nie ma problemu, ale
      zawsze można szukać lepszego modela, takiego teges wymuskanego, co to od gier z
      daleka, i wogle, poza tym to modne
    • senseiek Mniejsza z tym co sadze o graczach.. 05.05.09, 16:43

      > co sadzicie o takich przypadkach osob?
      > nie chodzi o nalogowe siedzenie przed kompem calymi dniami, ale dosc regularne
      > (takie, ktore nie zakloca normalnego funkcjonowania na co dzien).
      > czy mozna to uznac za sposob spedzania wolnego czasu? czy sadzicie, ze osoby
      > takie sa aspoleczne, niedojrzale (dziecinne wrecz!!) i uciekaja sie do
      > wirualnych gierek od problemow zyciowych (albo z innych powodow..)?
      > czy z tego sie wyrasta ? (wiadomo, ze wiekszosc w dziecinstwie sie fascynowala
      > gierkami, ale w koncu to przeszlo.. a sa 20-30 < -letni ktorzy wciaz graja
      > sobie...)
      > a jak z Waszymi facetami? :)

      Mniejsza z tym co sadze o graczach. Ale gdy widze kobiete piszaca takie slowa (pare razy na miesiac sie takie zdarzaja), to wyobrazam sobie paniusie co to wymaga od faceta pelni uwagi, zabawiania jej non-stop, i nie akceptujacej jakichkolwiek odstepstw, np jakby siedzial i ogladal mecz pilki noznej, to by watek brzmial "co faceci tak sie fascynuja footballem?!".. Ciebie DENERWUJE to, ze nie poswieca Ci calego swojego czasu.. To Cie gryzie!

      ----
      Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
      daytradercalc.trueart.pl
      • cypisek.com Re: Mniejsza z tym co sadze o graczach.. 05.05.09, 16:50
        Ale gdy widze kobiete piszaca takie slowa (
        > pare razy na miesiac sie takie zdarzaja), to wyobrazam sobie paniusie co to wym
        > aga od faceta pelni uwagi, zabawiania jej non-stop, i nie akceptujacej jakichko
        > lwiek odstepstw,
        ---------
        no... to jest do wykonania jeśli laseczka ma od 19 do 25 lat, jest szczuplutka i
        śliczniutka...:) zresztą przez te parę tygodni (wiecie o co chodzi ;) ) można
        się poświęcić no nie? później powrót do gier i znowu wyrwanie jakieś ślicznej...
        czynność powtarzać ile tam razy się chce:)
        • cypisek.com Re: Mniejsza z tym co sadze o graczach.. 05.05.09, 17:01
          poza tym śliczne dziewczyny w typie "modelkowym" nie mają problemów pt:"facet zajmuje się grami a nie mną" - bo jeśli jakiś ją ignoruje to szuka sobie kolejnego - a ci którzy z nimi są wolą je od gier...
    • sonajda Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 17:15
      No jasne, zamiast grać w durne gry komputerowe, powinien rzucić wszystko i
      patrzeć swojej kobiecie w oczy i zabawiać rozmową. Może nawet czytać Goethego w
      oryginale... ;)
      A jak baby plotą bez sensu o kosmetykach i obrabiają dupy koleżankom, to jest to
      bardzo społeczne i rozwijające zajęcie.
      Baby znajdźcie sobie jakieś hobby to nie będzie wam przeszkadzało, że wasz facet
      ma swoje zainteresowania.
      Pozdrawiam,
      kobieta.
      • jmalin1 Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 17:41
        Brawo, Brawo, Brawo...
    • jmalin1 Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 17:39
      Czepiasz sie... eskapizm i aspołecznosc nie wiąże sie z grami, nie
      zagadzam sie także, że ksiażki niosą wyjątkowe przesłanie, a gry są
      bezużytecznymi zabijaczami czasu (czy o zgrozo dowodem
      niedojrzałości) - jest wiele takich, które tylko opowiadają
      historię, mają za zadanie przestraszyć, itd.
      A może bieganie po sklepach ze szmatami i bezsensowne przymierzanie
      to nie strata czasu, i niesie jakieś przesłanie?
      Gry sie po prostu źle kojarzą i tyle. Jakos ogladanie piećdziesięciu
      czesci Rambo czy innego American Pie nikogo nie razi. Zresztą - to i
      tak subiektywna sprawa, więc nie ma co generalizować. Kropka
    • ambivalent Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 18:11
      Osob czy facetow? Bo ja jestem kobieta a grac tez lubie. I nie
      uwazam tego za wieksza strate czasu niz telewizja (telewizora np nie
      posiadam). Jezeli taki facet (albo osoba) nie przesadza z iloscia
      godzin spedzanych przy kompie, to nie ma sie czym przejmowac.
      I nie sadze, ze swiadczy to o niedojrzalosci czy tez uciekania od
      realnych problemow.
      Aha, sa gry i gry. Niektore, jak strzelanki sa moim zdaniem dosc
      debilne i moga byc szkodliwe. Ale wszsytko jest dla ludzi a sam fakt
      zainteresowania grami komputerowymi nie jest niepokojacy.
      Zainteresuj sie w co gra. Ja bym raczej na tej podstawie wyciagala
      wnioski.
    • login.zastrzezony Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 18:16
      Tak, to zwykły świr jest. Normalny, dojrzały facet co wieczór potulnie u boku
      żony ogląda "M jak miłość" gdzie poruszane są życiowe problemy.
      • madmanu Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 18:37
        mylisz się login, dojrzały facet skupia się na przynoszeniu swojej ukochanej
        pieniędzy na ciuszki, buciki i torebeczki, których -jaki pech- zawsze jest o
        jedną za mało :D
        • druop22 Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 18:53
          hobby jak hobby, skoro sprawia mu to przyjemność i relaks, to dlaczego ma tego
          nie robić? najgorsi są właśnie tacy ludzie co to nazywają się hipokrytami tzn.
          uważają jedno ale robią drugie bo tak pasuje wypada lub im wygodniej, i tłumaczą
          się jeszcze bez obiektywnej argumentacji.
          Np. ktoś nie cierpi opery, ale zmusza się i chodzi bo to trendi i dobrze
          widziane w towarzystwie i można się pochwalić kulturalną rozrywką.. znam ludzi
          którzy moczyli się i cierpieli ale robili kurs szybowcowy lub paralotniarski, bo
          to tak fajnie pochwalić się jakimś ciekawym hobby... to jest dopiero paranoja i
          wymagające leczenia zachowanie według mnie. Poza tym babka i facet to z natury
          kompletnie przeciwne gatunki jeśli chodzi o charaktery, upodobania, sposób
          myślenia etc.
          dlatego rzadko się zdarza iż mąż ma takie samo hobby jak żona, np.
          szydełkowanie, czytanie romansideł, oglądanie tele-noweli i "gwiazdy tańczą na
          wodzie", golenie nóg, malowanie brwi, wizyta u kosmetyczki, tipsiarki itp.etc.itd.
    • arkady.ronin Stań się partnerem intelektualnym swojego faceta 05.05.09, 18:58
      a przestanie zajmować z nudów umysł przed komputerem. Spotkałem się wielokrotnie
      z podobnym problemem. Wielu ludziom zwyczajnie nie chce się myśleć i jak mają
      myślących partnerów to cierpią przez poczucie odizolowania.
    • czesiekkk Re: facet a gry komputerowe 05.05.09, 20:25
      Interesuję się historią, właśnie jestem po "Stalingradzie" A. Beevor'a i "Bitwie
      o Atlantyk" A. Ireland.
      Za niewygórowaną cenę w markecie można kupić np. Blitzkrieg Antologia świetny
      rts osadzony w realiach II wojny światowej.
      Gra komputerowa uzupełnia lektura książek, bo to wszystko jest związane z moją
      historyczną pasją. Ale OK, jestem dzieckiem, dużym 32 letnim dzieckiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka