Dodaj do ulubionych

W Polsce brak mi roznych lokalnych tradycji

05.12.03, 12:38
Tu w Szwajcarii co wiocha, to jakies lokalne zwyczaje, potrawy, specjaly, a u
nas latem zjezdzilam Mazury wzdluz i wszerz, to wszedzie proponowali stek z
cebulka i pierogi.
Raz tylko trafilam na kartacze i zupe z kurek.
Ryba tez byla malo wyrafinowana, bo glownie smazona.
Obserwuj wątek
    • Gość: Triss Merigold Re: W Polsce brak mi roznych lokalnych tradycji IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 12:43
      Wiem o czym mówisz, w Belgii było to samo. :)))
      Najwięcej lokalnych atrakcji (kuchnia, przetwory, ciekawe miejsca, lokalne
      święta) widziałam w Bieszczadach, w Supraślu i okolicach oraz w okolicach
      Roztoczańskiego Parku Narodowego. Mazury są niestety totalnie
      skomercjalizowane, zadeptane i pardon - zasrane. Kto żeglował ten wie o czym
      mówię.
      • oberver Wlasnie ! 05.12.03, 12:47
        my tak jakbysmy sie wstydzili tych roznych miejscowych zwyczajow, calkiem w
        sumie zanikly po wojnie, nastapila prawie calkowita unifikacja, je sie to samo,
        ubiera to samo, robi to samo, wszedzie.
        Tu ludzie podkreslaja, wyciagaja, a jak nic nie maja to zawsze cos wymysla i
        tym sie szczyca, czego my niestety w Polsce nie potrafimy, a zaranicznym sie
        zachwycamy.
        Szkoda :-((((
        • Gość: Triss Merigold Re: Wlasnie ! IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 12:55
          Mnie w Supraślu zachwyciło święto babki ziemniaczanej, festiwal teatralny i
          dorobek miejscowej szkoły artystycznej (rzemiosło) czy plastycznej. :)
          W Zwierzyńcu - miody, gospodarstwa apiturystyczne, skansem.
          Największe rozczarowanie - Puszcza Białowieska (oczywiście nie chodzi o samą
          puszczę) i brak pomysłów na lokalne atrakcje. Żarcie - pizza, schabowy,
          kuchnia "włoska". Brakowało mi chociażby wyrobów z dziczyzny, lokalnych
          przetworów i innych pamiątek niż żubry z drewna.
          W Belgii każda wioska ma swój targ, organizuje festiwale spożywcze (nie wiem
          jak to określić, chodzi o prezentację z degustacją produktów z okolicznych
          farm), sporo jest uroczystości miejscowych z tradycyjną muzyką, przebieańcami,
          teatrem w plenerze.
          • maggie-c Re: Wlasnie ! 05.12.03, 16:21
            W Belgii każda wioska ma swój targ, organizuje festiwale spożywcze (nie wiem
            > jak to określić, chodzi o prezentację z degustacją produktów z okolicznych
            > farm)

            we Wloszech tez jest tego full! w Polsce takie rzeczy chyba nie istnieja, brak
            tej kultury, tradycji..
      • mike_mike Re: W Polsce brak mi roznych lokalnych tradycji 05.12.03, 12:52
        Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

        > Wiem o czym mówisz, w Belgii było to samo. :)))
        > Najwięcej lokalnych atrakcji (kuchnia, przetwory, ciekawe miejsca, lokalne
        > święta) widziałam w Bieszczadach, w Supraślu i okolicach oraz w okolicach
        > Roztoczańskiego Parku Narodowego. Mazury są niestety totalnie
        > skomercjalizowane, zadeptane i pardon - zasrane. Kto żeglował ten wie o czym
        > mówię.

        Weź pod uwagę Triss, że po WWII zrobiono w tym kraju kipisz. Mazurzacy
        wylądowali w Bieszczadach, Bieszczadmani na Śląsku itd itp. Ponieważ krainy
        geograficzne nie są zamieszkiwane przez rodowitych, z dziada pradziada
        mieszkańców, również i lokalne tradycje zanikły...
    • Gość: Triss Merigold Oberver IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 13:15
      jakie znasz lokalne zwyczaje w Szwajcarii, w tej okolicy gdzie mieszkasz, podaj
      jakieś przykłady. Nigdy nie byłam i Szwajcaria kojarzy mi się z Milką, Alpami,
      zegarkami, bankami i sterylnością i referendami oczywiście. Chciaż jednen
      lokalny specjał albo święto please.. :))
      • oberver Re: Oberver 05.12.03, 16:58
        Np. jesienny deser, ktory teraz mozna tu w kazdym sklepie kupic - vermisell, to
        kasztany jadalne upieczone i przekrecone przez maszynke, z bita smietana
        pyszne. W Zurychu jadlam w takiej restauracji z przysmakami lokalnymi kielbase
        i roesti, ziemniaki surowe starte na grubej tarce, i posamazone na oleju, mi to
        smakuje i dziwie sie ze w kraju ziemniaka tego nie wymyslislismy, kielbasa nie
        byla zbyt dobra, ale w karcie byla kielbasa zuryska, engandynska i kilka
        innych. Buendnertorte, z orzechami i miodem, im blizej Francji tym wieksze
        zroznicowanie serow, np. Robleszon, nie wiem jak sie pisze, ale w okolicy
        Annecy przyrzadzaja to z ziemniakami, bardzo dobre, w kantonie Ticcino polenta
        z sosoem grzybowym. Tutaj tego nie zjesz, ale w Ticcino tak, bo to tradycyjne.
        Poza tym tu jest taka najbardziej popularna siec supersamow spozywczych Migros.
        Jak sie okazuje, towar nie jest jednakowy w calej Szwajcarii, tylko w kazdym
        kantonie lub regionie sprzedaja regionalne wyroby i specjaly, np. sery i wina,
        bo Szwajcaria ma sporo winnic, i np. do founde pija tylko Fendant, miejscowej
        produkcji.
        Jak sobie jeszcze cos przypomne, to napisze, milego weekendu, bo spadam do domu.
        A, dzisiaj sekretarka poroznosila nam takie ludziki z ciasta drozdzowego z
        rodzynkami, ale nie zapamietalam nazwy, specjalne na Mikolaja :-)))
        • Gość: Triss Merigold Re: Oberver IP: *.acn.waw.pl 05.12.03, 17:00
          Dzięki, miłego weekendu. :)) Ale mi apetytu narobiłaś...
    • Gość: Absolwent A picie wodki to co..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 16:29
      jak mozna zapominac o takiej wspanialej tradycji
      • maggie-c Re: A picie wodki to co..... 05.12.03, 17:08
        ah no tak! masz racje i to wlasnie dlatego o innych Polska zapomniala! Po paru
        kieliszkach ciezko cokolwiek pamietac...
        • Gość: Absolwent Re: A picie wodki to co..... IP: *.dialsprint.net 05.12.03, 17:15
          po paru kieliszkach zycie w tym kraju staje sie piekniejsze Ave Miller
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka