jestem średniointeligentna- iść na studia?

13.05.09, 23:50
Dziewczyny! Mam problem. Otóż kilka lat temu skończyłam liceum wieczorowe.
Oczywiście mam maturę i teraz zastanawiam się nad studiami. Moim marzeniem
zawsze były studia na akademii ekonomicznej, ale jest pewien problem. Mój
iloraz inteligencji jest raczej na bardzo przeciętnym poziomie, nie czuję się
bystra i zdecydowanie nie mam ścisłego umysłu. W takiej sytuacji zastanawiam
się czy jest w ogóle sens podejmować naukę. Od razu chcę zaznaczyć, że nie
chcę robić żadnej kariery czy dzięki dyplomowi szukać sobie lepszej pracy. Po
prostu studiowanie to moje marzenie, które chciałabym spełnić, ale nie wiem
czy jest sens.
Inna sprawa,że chciałabym studiować np. ekonomię, czy rachunkowość lub
zarządzanie przedsiębiorstwem. Dlatego mam do was pytanie(szczególnie do osób
, które studiowały zaocznie na AE) czy osoba średnio zdolna, po liceum
wieczorowym ma szanse na ukończenie takich studiów, czy może lepiej się nie
pchać i nie robić sobie wstydu. Oczekuję na szczere odpowiedzi!
    • agniecha2008 Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 01:03
      spróbuj a się przekonasz ;) chyba nie chcesz, żeby to forumowicze oceniali czy
      się nadajesz czy nie. Chcieć to móc ;)
      Ja studiuję na uczelni ekonomicznej i mogę ci tylko poradzić, żebyś dowiedziała
      się od studentów jak to wygląda na danej uczelni - u mnie np ten sam kierunek
      ale na dwóch różnych wydziałach ma inny program (na jednym jest więcej
      humanistycznych przedmiotów - mało przydatnych, na drugim więcej praktycznych
      związanych z matmą). Ekonomia to szerokie pojęcie ;) na początku zawsze studiuje
      się ogólne, podstawowe przedmioty. Rachunkowość czy zarządzanie
      przedsiębiorstwem to już bardziej specjalizacje, które wybiera się po którymś
      (2,3..zależy od uczelni) roku studiów - jeśli czujesz się średnio bystra to
      chyba bardziej rachunkowość, bo tam to generalnie poznasz zasady i księgujesz,
      nie ma większej filozofii dla przeciętnego (!) księgowego. No i łatwo o pracę po
      tym. Rachunkowość jakkolwiek bardzo ważna dla wielu studentów jest zmorą bo
      nudna itd. (pod koniec studiów wszyscy sobie dopiero o niej przypominają i
      doceniają).
      Moim zdaniem jeśli bardzo chcesz to spróbuj - może się okazać, że zmienisz o
      sobie zdanie ;) Jak ci się nie spodoba to przecież możesz zrezygnować.
      Nie patrz na innych co myślą. U mnie na studiach dziennych jest sporo osób,
      którym słabo idzie, ale jakoś dają radę i zaliczają kolejne egzaminy.
      Trzymam kciuki! :)
    • elizja Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 01:07
      Z takimi kompleksami to ty daleko nie zajedziesz.
      Oczywiście, że idź!
      Do odważnych świat należy. Akurat te studia nie wymagają
      błyskotliwego umysłu, tylko pracy i ćwiczeń.
      • zawszezabulinka Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 01:15
        ja poszlam na studia dla kasy i dlatego ze wypada miec ten papierek.

        czym ty sie przejmujesz kobieto.
        znajdz sobie jakis moze latwiejszy kierunek. u mnie jest tak lajtowo ze nie wiem
        jakim cudem przeszli leserzy :D sa tacy co nie robia notatek, nie chodza a bez
        wysilku zaliczajaprzedmioty -przy zaliczeniach wciskajac bajeczki i okrojony
        material prof/dr/mgr :D
        moi rowiesnicy pewnie o polowie tych rzeczy co przerabiamy pozapominali.i dr i
        prof nie maja o czym z nami rozmawiac bo my o polowie rzeczy na swiecie i
        histori nie mamy bladego pojecia :D

        ja mam wrazenie ze jakas czesc z tych osob czuje sie jakby byla w barze :)

        takze mam nadzieje ze podnioslam cie na duchu
        • angazetka Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 01:30
          > u mnie jest tak lajtowo ze nie wiem
          > jakim cudem przeszli leserzy :D sa tacy co nie robia notatek, nie
          chodza a bez
          > wysilku zaliczajaprzedmioty -przy zaliczeniach wciskajac bajeczki
          i okrojony material prof/dr/mgr :D

          Naprawdę, nie musisz się tak chwalić faktem studiowania w Wyższej
          Szkole Wszystkiego Najlepszego. Nie ma czym :]
        • zloty.strzal Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 09:24
          > u mnie jest tak lajtowo ze nie wie
          > m
          > jakim cudem przeszli leserzy :D sa tacy co nie robia notatek, nie chodza a bez
          > wysilku zaliczajaprzedmioty -przy zaliczeniach wciskajac bajeczki i okrojony
          > material prof/dr/mgr :D

          Czym ty się chwalisz?
        • ziemia.ognista Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 18:02
          zawszezabulinka napisała:

          > ja poszlam na studia dla kasy i dlatego ze wypada miec ten papierek.
          >
          > czym ty sie przejmujesz kobieto.
          > znajdz sobie jakis moze latwiejszy kierunek. u mnie jest tak lajtowo ze nie wie
          > m
          > jakim cudem przeszli leserzy :D sa tacy co nie robia notatek, nie chodza a bez
          > wysilku zaliczajaprzedmioty -przy zaliczeniach wciskajac bajeczki i okrojony
          > material prof/dr/mgr :D
          > moi rowiesnicy pewnie o polowie tych rzeczy co przerabiamy pozapominali.i dr i
          > prof nie maja o czym z nami rozmawiac bo my o polowie rzeczy na swiecie i
          > histori nie mamy bladego pojecia :D
          >
          > ja mam wrazenie ze jakas czesc z tych osob czuje sie jakby byla w barze :)
          >
          > takze mam nadzieje ze podnioslam cie na duchu

          [']
          Mi byłoby wstyd...
    • jj1978 Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 01:29
      to studia sa tylko dla inteligentnych? pierwsze slysze. no chyba ze
      fizyka kwantowa albo cos w ten desen. akademia ekonomiczna w
      krakowie np to zadna kuznia intelektow z tego co pamietam:)
      • simply_z Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 02:02
        no nie przesadzaj ,kilku wybitnych specjalistów ta uczelnia posiada
        i jednak nie umywa sie do ekonomii uj-otowskiej.
        ciekawe bo ja zawsze myslalam ,ze studia sa dla inteligetnych jak to
        sie czlowiek moze pomylic
        swoja droga ,zawsze mnie zastanawialo jak czyms marzeniem moze byc
        studiowanie rachunkowosci....
        • jj1978 Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 09:47
          ekonomia na UJ? to tak jakby studiowac tam inzynierie gornicza
          chyba? odnioslam sie do akademii ekonomicznej jako watpliwej kuzni
          talentow tylko dlatego ze wiem to z doswiadczenia, uj jest nie
          lepszy podejrzewam. jak wygladaja statystyki zatrudnienia i placy w
          pierwszym roku po skonczeniu studiow? tak sie chyba ocenia uczelnie
          wyzsze? przynajmniej tu gdzie teraz mieszkam:)
          • simply_z Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 13:32
            jj1978 napisała:

            > ekonomia na UJ? to tak jakby studiowac tam inzynierie gornicza
            > chyba? odnioslam sie do akademii ekonomicznej jako watpliwej kuzni
            > talentow tylko dlatego ze wiem to z doswiadczenia, uj jest nie
            > lepszy podejrzewam. jak wygladaja statystyki zatrudnienia i placy
            w
            > pierwszym roku po skonczeniu studiow? tak sie chyba ocenia
            uczelnie
            > wyzsze? przynajmniej tu gdzie teraz mieszkam:)


            ja nie oceniam tej uczelni żle ,jakos wszyscy moi znajomi znalezli
            zatrudnienie ( mniej lub bardziej w zawodzie),ja akureat jeszcze
            studiuje i teraz za granicą ,wiec sie nie wypowiadam na swoj temat.
    • k-39 Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 07:47
      mm969696 napisała:

      > Mój iloraz inteligencji jest raczej na bardzo przeciętnym poziomie, nie czuję się
      > bystra i zdecydowanie nie mam ścisłego umysłu. W takiej sytuacji zastanawiam
      > się czy jest w ogóle sens podejmować naukę. ....................
      > Inna sprawa,że chciałabym studiować np. ekonomię, czy rachunkowość lub
      > zarządzanie przedsiębiorstwem.


      ależ nie krepuj się. będziesz w doskonałym towarzystwie. jak myślisz (może narysować), dlaczego polska gospodarka tak dobrze się ma, dlaczego państwa zachodnie patrzą na nas jak na średniowieczne kuriozum?
      życzę przeciętności, będziesz miała mniej problemów w życiu.
    • just-for-fun Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 08:25
      Idz, koniecznie!
      Studia to nie tylko nauka, ale imprezy, atmosfera, znajomi. To
      dzieki tym rzeczom studia sa najlepszym okresem w zyciu:). Chociazby
      dlatego idz i zobacz jak jest.
      A co do inteligencji... nawet nie wiesz ilu ludzi sie nie nadaje aby
      studiowac. Jesli chcesz chciala, troche popracujesz, bedziesz sie
      starala - dasz sobie rade!
      Skoro to jest twoje marzenie tym bardziej namawiam! potem bedziesz
      zalowac, ze tego nie spelnilas.
    • soulshunter Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 08:56
      Kobieto, ty sie popatrz na takiego Gosiewskiego czy Jareczka bliźniaka. Jesli
      oni dali rade, to ty zrobisz doktorat ;)
      • youruichi Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 15.05.09, 22:03
        haha
    • horpyna4 Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 09:12
      Z tą oceną inteligencji, czy predyspozycji, to nie należy przesądzać.
      Kiedyś zgłosiła się do mnie dalsza znajoma z prośbą o korepetycje
      dla jej córki, która jakoby "nie miała głowy do matematyki", a
      matematyka była wtedy na maturze obowiązkowa.
      Potem dziewczyna skończyła informatykę.
      • horpyna4 Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 09:26
        I jeszcze jedno - jeżeli teraz nawet nie kiwniesz palcem, żeby
        spełnić swoje marzenia, to za 20 - 30 lat będziesz nudną,
        sfrustrowaną babą.
        To chyba powinno Cię zmotywować.
    • mary_an Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 09:32
      Dwoch najwiekszych przyglupow jakich znam wybiera sie wlasnie na doktorat. Jakby
      im zrobic test na IQ to by mieli wynik mocno sredni, naprawde sa mocno
      ograniczeni. Ale uwazaja sie za niewiadomo co, wymadrzaja przy kazdej okazji,
      jesli sie im zwroci uwage, ze pieprza bzdury, to reaguja wrecz agresywnie, wiec
      nikt im nie zwraca uwagi, niech sobie trwaja w blogiej nieswiadomosci.

      Jedyne, co ich wyroznia i sprawia, ze maja dobre oceny to to, ze nie maja
      zadnych znajomych (ani jednego) i sa bardzo pracowici - jeden (moj wspollokator)
      je z ksiazka przed nosem, do toalety tez chodzi z ksiazka. Najlepsze jest to, ze
      jak na niego zaczelam naciskac i dopytywac, dlatego chce robic doktorat to
      powiedzial wprost - bo chce byc lepszy od innych. Chce miec szacunek innych, bo
      na razie jest posmiewiskiem. Taki kompleks Napoleona (gosc ma max. 160cm wzrostu).

      Wiec jak widac kazdy moze skonczyc studia i doktorat, kwestia to duzo pracy i
      dobry wybor kierunku. Studiuje za granica i mozemy tutaj wybierac samemu
      przedmioty, raz poszli ze mna na naprawde trudne zajecia i obywdaj oblali z
      najgorsza ocena, teraz chodza tylko na takie zajecia, gdzie nie trzeba
      samodzielnie myslec i wszystko ryja na pamiec i maja najwyzsza srednia na roku.
      Grunt to dobra taktyka i nawet totalny idiota zostanie profesorem - niestety :(

      Dla mnie najwazniejsza jest motywacja - jesli naprawde chcesz to zrobic i masz
      motywacje, i jestes w stanie sporo poswiecic dla nauki, i wiesz, ze moze byc
      ciezko, ale mimo wszystko chcesz to skonczyc to zaczynaj. Ja wlasnie takich
      studentow darze najwiekszym szacunkiem.
      • sommernachtstraum mary_an napisała: 14.05.09, 14:09
        > Dwoch najwiekszych przyglupow jakich znam wybiera sie wlasnie na doktorat. Jakby
        > im zrobic test na IQ to by mieli wynik mocno sredni, naprawde sa mocno
        > ograniczeni.

        widzisz, bycie inteligentnym oznacza również sceptycyzm wobec pierwszego wrażenia, czyli wobec wróżenia z fusów.

        a siebie jak plasujesz? powyżej średniej?


        > jesli sie im zwroci uwage, ze pieprza bzdury, to reaguja wrecz agresywnie,

        hahaha. "pieprzysz bzdury" to tak nieagresywnie? :)


        > nikt im nie zwraca uwagi, niech sobie trwaja w blogiej nieswiadomosci.

        sądzisz, że profesorowie chcą ich szybko do doktoratu, habilitacji i na profesora, żeby nie mieć z nimi potem do czynienia? ty chyba sama nie wierzysz w bzdury, które piszesz.


        > najgorsza ocena, teraz chodza tylko na takie zajecia, gdzie nie trzeba
        > samodzielnie myslec

        jakie to zajęcia?
        • mary_an Re: mary_an napisała: 14.05.09, 16:29
          NIe mowie, ze jestem super najlepsza, a oni wlasnie tak o sobie uwazaja. Jesli
          gosc pol zajec kloci sie z profesorem, ze powiedzmy Chorwacja nalezy do Unii
          EUropejskiej to dla mnie nie jest to szczyt inteligencji (nie jest to prawdziwy
          przyklad, ale jakby tu ktorys wlazl to wole, zeby nie wiedzial co naprawde o nim
          mysle - bylo to cos nieco bardziej skomplikowanego). Moze raczej nie
          inteligencji, ale jakiegos wyczucia. Moj wspollokator ostatnio chcial robic
          impreze na dworze i wymyslil, ze wlaczy na max kaloryfer, otworzy okno i tak
          podgrzeje ogrod. Milion takich przykladow - zachowania debila zarowno w sferze
          wiedzy akademickiej jak i zwyklej umiejetnosci ugotowania makaronu.

          Nie mowie im, ze pieprza bzdury, ale jesli gosc powie, ze mur berlinski upadl w
          1991 roku, to ja go juz nie poprawiam, bo to sie zle konczy. Chodzi o
          jakiekolwiek zwrocenie uwagi, wcale nie w chamski sposob, nie mozna im zwracac
          uwagi bo reaguja wielka obraza i jeszcze gorszym wymadrzaniem sie.

          Studiujemy prawo, oni wybrali tylko zajecia, na ktorych pisze sie prace w domu.
          Praca odtworcza. Albo takie, gdzie sa egzaminy w postaci testu, odpytujace z
          wiedzy - np. ile krajow ma UE a) 1 b) 5 c) 8 itp. Tzn. wiadomo, ze pytania sa na
          o wiele wyzszym poziomie, ale w takim stylu, ze idiota z dobra pamiecia zaliczy.

          Obydwaj zostali przyjeci na doktorat, bo ta swoja cholerna pewnoscia siebie i
          wygadaniem przekonuja ludzi, trzeba ich troche lepiej poznac, zeby spostrzec, ze
          tak naprawde to wszystko tylko fasada.

          Moj wspollokator chodzi z cygarem w zebach i szklanka koniaku za 70 Euro, tzn.
          chyba to samo cygaro i kropla dziennie, bo nie jest jakis bogaty. I sie do
          nikogo nie odzywa, bo gardzi prostakami, ktorzy nie zachowuja sie tak jak on i
          nie rozmawiaja tylko o drogich samochodach i nie sluchaja muzyki klasycznej na
          pokaz - takie ma na serio podejscie. Nie wiedzialam, ze tacy ludzie istnieja, az
          z nim nie zamieszkalam.
        • anaisanais Re: mary_an napisała: 14.05.09, 17:16
          >
          > > jesli sie im zwroci uwage, ze pieprza bzdury, to reaguja wrecz
          agresywnie
          > ,
          >
          > hahaha. "pieprzysz bzdury" to tak nieagresywnie? :)

          mysle ze ona pisze o osobach/osobie ktore maja b niskie poczucie
          wlasnej wartosci a takie osoby wlasnie reaguja agresywnie kiedy
          czuja sie "zagrozone" - np. ktos z nimi dyskutuje, ma intelektualna
          przewage itp.
    • posh_emka Może lepiej.... 14.05.09, 09:49
      ... od razu się połóż i umieraj.

      Nie takie "tłuki" w życiu widziałam co studia pokończyły i o żadnym z nich nawet
      powiedzieć nie można,że średniointeligentny.....
      • mm969696 Re: Może lepiej.... 14.05.09, 10:48
        dzięki dziewczyny za pocieszenie za wiarę ,że może mi się udać. No, ale mnie
        przeraża fakt,że siedzę na ćwiczeniach, idę do tablicy i nie potrafię rozwiązać
        zadania:/
        • just-for-fun Re: Może lepiej.... 14.05.09, 10:54
          Raz nie umiesz, drugi raz nie wiesz jak, a za trzecim juz jest
          wszystko jasne:).
          Nie od razu bedziesz geniuszem. Wiecej pracy, cieprliwosci i wiary w
          siebie!
        • posh_emka Re: Może lepiej.... 14.05.09, 11:00
          Może i nie wiesz, może i się nie dowiesz, ale jak zdasz i otrzymasz dyplom do
          czego ci te zadania będą potrzebne.... Studia to nie tylko rozwiązywanie zadań,
          to przede wszystkim poszerzenie horyzontów (własnych), szansa na inne spojrzenie
          na pewne sprawy i zmuszenie samego siebie do konstruktywnego myślenia.
          A kto wie-może posiadanie dyplomu okaże się pomocne.....
    • grassant koniecnie! 14.05.09, 11:24
      • marguyu Re: koniecnie! 14.05.09, 11:37
        Alez nie przejmuj sie niczym i idz na studia. Nawet jesli jestes
        przecietniakiem, w co nie wierze, bo akt samooceny (nawet zanizonej)
        jakiego dokonalas swiadczy o czyms przeciwnym - studiuj.
        Spojrz na niedouczonego prezydenta nie umiejacego skonstruowac
        zdania prostego, a przekonasz sie, ze jest miejsce nawet dla tych,
        ktorzy maja IQ mniejsze od pchly.
    • whereisnemo Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 12:09
      Wspaniały pomysł! Idź, nawet się nie zastanawiaj. Spełnisz swoje marzenia, a o
      tym czy jesteś bystra czy nie, to się przekonasz dopiero po pierwszych
      egzaminach. Na pewno nie jest tak źle jak mówisz.
      To że pójdziesz na studia dla własnej frajdy, może spowodować, że Twoja wiedza
      będzie znacznie obszerniejsza, niż tych którzy poszli tam, żeby tylko mieć papier.
      Życzę ukończenia wymarzonych studiów:)
    • drinkit Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 12:11
      Jeśli jesteś srednio inteligentna, to lepiej nie idź na AE - bierzesz później
      odpowiedzialność za cudze finanse!!
      • pan_i_wladca_mx Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 12:24
        drinkit napisała:

        > Jeśli jesteś srednio inteligentna, to lepiej nie idź na AE - bierzesz później
        > odpowiedzialność za cudze finanse!!

        i jeszcze nie-daj-boze pojdziesz do rzadu! :)
        • ding_yun Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 14.05.09, 14:42
          Trudno ocenić czyjąś wartość intelektualną po jednym poście, ale mam wrażenie,
          że za nisko się cenisz. Nie robisz błędów orograficznych, stylistycznych,
          składniowych, piszesz z sensem i logicznie - niby podstawowe rzeczy, a jak wiele
          osób tego nie potrafi. Moim zdaniem powinnaś spróbować swoich sił, ale jeśli
          chcesz studiować tylko dla własnej satysfakcji i rozwoju, nie ma sensu robić
          tego na pierwszej lepszej uczelni, na której zdaje każdy nieuk, a sami
          studiujący na niej cieszą się głównie tym, że udało im się wykiwać wykładowcę.
          Studenci mają gdzieś wykładowców, a wykładowcy w tym samym miejscu mają
          studentów - po co Ci papier takiej uczelni? Lepiej mierz wysoko!
          Po drugie, intelekt to jedno, ale studia (a ekonomia na pewno) opierają się w
          dużej mierze na regularnej pracy. Jeśli chce Ci się od czasu do czasu pójść do
          biblioteki, przejrzeć notatki, poprosić o pomoc jeśli czegoś nie rozumiesz, na
          pewno nie narobisz sobie wstydu.
          No a po trzecie, co może być milszego niż spełnienie swoich marzeń i pokazanie
          ludziom wokoło na co cię stać? Głowa do góry i ruszaj do przodu!
          • martinez027 Teraz polowa studentow to tepe polglowki wiec 14.05.09, 17:58
            Teraz polowa studentow to tepe polglowki wiec smialo idz jak
            chcesz...Mam doczynienia na codzien ze studentami i sa rozni--ale
            coraz gorzej,niewiedza podstawowaych rzeczy o kraju,swiecie,ludziach
            itd...A debilizmem wyrozniaja sie panienki z roznych "Wyzszych szkol
            bankowych,ekonomicznych,kosmetologicznych"itd---20-30 lat temu te
            same panienki niedaly by rady skonczyc zawodowki--teraz koncza
            studia;/
    • rudolf.ss jak łapiesz english to ok 14.05.09, 18:28
      teraz dochodzi do takich nonsensów, że na ekonomii największy nacisk kładzie się
      na języki obce - reszta to bułka z masłem i sama przyjemność jak np. filozofia.

      PS. Gratuluję tego, że nie wstydzisz się przyznać do swojej małej bystrości -
      feministką pewnie raczej nie zostaniesz, bo one uważają się za alfę i omegę
      całej wiedzy świata :D
      • mm969696 Re: jak łapiesz english to ok 15.05.09, 00:01
        niestety, angielski jest na tak samo marnym poziomie jak reszta. chodziłam do
        szkoły wieczorowej, a tam był tylko jeden język obcy -niemiecki. Także, jak
        widać, kłopoty mnożą się. Miałam tylko nadzieję, że może powiecie ,że na
        studiach zaocznych jest o wiele łatwiej;)Ale to chyba tak nie jest.
        • fuks0 Re: jak łapiesz english to ok 15.05.09, 00:22
          To czy łatwiej, to już zależy od uczelni/danego wykładowcy.
        • marguyu Re: jak łapiesz english to ok 15.05.09, 00:40
          mm969696,
          jezyka tez mozna sie nauczyc. Wszystkiego mozna sie nauczyc wiec
          zastanow sie co masz do stracenia podejmujac studia?
          Przede wszystkim sporo czasu i pieniadze. Nie wiem ile placi sie za
          takie studia w Polsce, ale niezaleznie od kwoty, to moglabys ja
          wydac, przepic a nawet zgubic.
          Nic wiec nie stoi na przeszkodzie temu zebys sprobowala. Dasz rade -
          to dobrze. NIe dasz - no i co z tego; wazne ze sprobowalas.
    • gp2300 Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 15.05.09, 01:01
      No pewnie, że iść. Ja w podobno słabym liceum jechałem na samych dwójach, a
      potem poszedłem na prawo i już prawie skończyłem.

      Chcieć=móc, ale jak już się dostaniesz, to chódź na wykłady i nie olewaj
      niczego, skoro jak sama twierdzisz jesteś "średniointeligentna" - nadrabiaj
      pracowitością.
    • tarantinka Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 15.05.09, 10:55
      piszesz, że nie masz ścisłego umysłu co w takim razie pociąga cie w
      rachunkowaości ? W liceum miałaś matematykę, maturę z matmy ?
      Studia to Twoje marzenie i jak najbardziej powinnaś je zrealizowac.
      Zastanawia mnie cos innego dlaczego pociągają cię studia do których
      nie masz głowy. Dużą wiedzę ekonomiczną, czy nazwijmy to rozeznanie
      można mieć czytajac prase, ksiązki. Robisz to ? Pasjonują ci te
      tematy ?
      Po liceum wybrałam kierunek humanistycznyw 100% zgodny z moimi
      predyspozycjami itp, matematyka mnie nudziła, z fizyka czy chemia
      było lepiej ale te przedmioty wymagają pewnej konsekwencji w
      sposobie myslenia który jest mi obcy. Z przyczyn osobistych robiłam
      potem studia podyplomowe taki MBA z zarzadzania przedsiębiorstwem.
      Na tych studiach przeważali absolwencji AE, byłam pewna że te studia
      to bedzie dla mnie pasmo klęsk i upokorzeń. Mam luzacki stosunek do
      życia ale wizja tej klęski tak mnie zmobilizowała, że po prostu
      systematycznie się uczyłam - częstokroć pytajac o takie podstawy z
      matmy typu - czy najpierw sie mnoży to co jest w nawiasach ;). przez
      pół roku brałam korepetycje z matmy, nudziło mnie, ale efekty były.
      Mam dyplom z wyróżnieniem. I zweryfikowna poglądy na temat swojego
      umysłu.
      Wracając do Ciebie: wybierz studia które cie pasjonują, takie że
      bedziesz wracać do domu i z przyjemności czytac, robic cwiczenia.
      Zastanów sie czy to rzeczywiście jest ekonomia.Pozycz jakas ksiązke,
      poczytaj. Cały czas mnie zastanawia dlaczego akurat to wybrałas, bo
      jakoś nie pasuje do opisu jaka jasteś.
    • jpnzpmz bezcenna rada? 15.05.09, 12:17
      W to, że jestes sredniointeligentana to - sorry za szczerość - nie
      wątpię. W przeciwnym razie nie zadawałabyc takiego pytania.
      Oczywiście, że idź na studia. O wiele większe głąby kończa studia i
      potem maja mgr

      Idź, się nie zastanawiaj. Skończysz studia (może znajdziesz tam
      męża?), nawet jak bedziesz miała kilka warunków albo poprawek, to
      nic wielkiego sie nie stanie. Jak jesteś średniointeligentna ale
      ambitna, to idź na państwowa uczelnie. A jak nie masz ambicji to na
      prywatną pójź, tam zaliczenia sa na zasadzie "płacę [za studia] i
      wymagam". W każdym razie, ucz się dziewczyno, studia szybko miną
    • pychu Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 15.05.09, 17:31
      Heh uwierz mi, że na studiach nie trzeba być inteligentnym. Trzeba tylko umieć
      pchać ściągi w kozaki w czasie sesji zimowej i pod spódnicę w czasie sesji
      letniej ;)
    • kol.3 Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 16.05.09, 10:07
      Iść na studia. Największe kariery robią średniacy.
    • cytrynka_ltd nie tacy idą na studia:)) 16.05.09, 10:19
      niektórym inteligencję zastępuje kasa;)
      masz po prostu niskie poczucie wartości. a, może miałaś tylko złych nauczycieli,
      źle motywujących. albo, demotywujących, bo szczególnie wśród nich jest masa
      frustratów. jest to najgorzej opłacany zawód w Polsce. szczególnie w budżecie, w
      państwowych szkołach. a, oni wciąż sami nic nie robią, aby lepiej zarabiać, bo
      wolą trzymać się pewnej, ale słabo opłacanej posady.
      ale, na studiach dowartościujesz się:)
    • sabina Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 16.05.09, 19:47
      Jako osoba ktora przez wiekszosc edukacji byla okreslana
      jako "zdolna, ale leniwa" z reka na sercu moge Ci powiedziec jedno:
      Sama inteligencja to nic, duzo wiecej w zyciu osiaga sie
      pracowitoscia i konsekwencja.
      Jedyne co bym odradzala to rachunkowosc, to moim zdaniem dzial
      wymagajacy scislego myslenia i umiejetnosci matematycznych.
      pozdrawiam i powodzenia
    • bransoletkaa Re: jestem średniointeligentna- iść na studia? 17.05.09, 23:44
      A co Ci szkodzi spróbować?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja