Dodaj do ulubionych

JAKOEGO WYZNANIA JEST PAN BOG?

IP: *.vf.shawcable.net 07.12.03, 18:54
Przejzalem pobieznie watek "zmiany w kosciele" i widze ze toczy sie tam
interesujaca dyskusja.Widac ze nauka religii nie poszla na marne bo
niektorzy wykazuja duza znajomosc tematu.
Wierzymy w jednego Boga.Piszac wierzymy mam na mysli wszystkie religie ktore
wywodza sie ze starego testamentu.Tak wiec w hronologicznej kolejnosci nasz
Bog Ojciec jest w pierwszym rzedzie bogiem Zydow.W tego samego Boga wierzymy
my chrzecianie wszystkich mozliwych odlamow.Muzulnamnie wierza rowniez w
jakims stopniu w Chrystusa bo mahometanizm powstal z polaczenia religii
chrzescian z tego co wymyslil i dodal Mahomet.
Tak wiec wiele roznych wyznan modli sie do tego samego Boga .Nie pozostaje
mi nic wiecej jak jescze raz zapytac;JAKIEGO WYZNANIA JEST PAN BOG?
Obserwuj wątek
    • tapati ????? 07.12.03, 19:12
      Bóg wierzy w ludzi.
      • Gość: sam Re: do tapati IP: *.vf.shawcable.net 07.12.03, 19:24
        Wiesz ze nigdy nie przyszla mi do glowy taka mysl.To jest facynujace.Niemniej
        jednak wydaje mi sie ze ludziom potrzebna jest przynaleznosc do konkretnego
        kosciola,religii.
        • tapati Re: do tapati 07.12.03, 19:36
          Mnie zawsze zastanaiwało to, że ludzie zawsze, na całym świecie, chocby najmniejsze ludy w coś wierzą, od wierzeń animistycznych przez wiary politeistczne, do wielkich religii monoteistycznych...Czy ludzi nie mają jakos tego zakodowanie w sobie?? Czy faktycznie to tylko zaspoajanie jakiś potrzeb, uspokojenie lęków itd.
          • Gość: sam Re: do tapati IP: *.vf.shawcable.net 07.12.03, 19:51
            Mysle ze mamy to wpisane w nature.Ciekawe jest jednak zjawisko zwalczania sie
            religii nawet chrzescijanskich tak jak to bylo z prawoslawiem i
            protestantyzmem.A P.Bog siedzi sobie na przypiecku jak w niebie i nie wie
            dlaczego ci ktorzy powinni przestrzegac Jego przykazania np.nie zabijaj
            wymyslaja hasla do wojny w stylu: Bij kto w Boga wierzy.
            • tapati Re: do tapati 08.12.03, 08:33
              Myślę, że wszelkie wojny i walki topczące się w imię Boga lub bogów, są bardzo ludzką rzeczą, niemającą żadnego powiąznia z Bogiem.
          • Gość: Lena Re: do tapati IP: 80.48.96.* 07.12.03, 22:15
            Człowiek potrzebuje wiary by nadać sens swojemu życiu, często wtedy, gdy w
            życiu na ziemi nie widzi sensu. Musi normom moralnym nadać ważność bezterminową
            i ponadczasową z poczuciem, że to co niezauważone przez ludzi będzie i tak
            gdzieś policzone i nagrodzne lub ukarane. Człowiek nie chce czuć się sam i
            samotny nawet gdy tak się czuje.
            • Gość: sam Re: do leny IP: *.vf.shawcable.net 08.12.03, 00:05
              lena -piszesz jakbys zaczynala traktat naukowy na temat dlaczego ludzie wierza
              czy cos w tym rodzaju. Czy nie masz swoich wlasnych doswiadczen.Czy nie
              poczulas istnienia Boga albo Jego mocy w swoim zyciu.Czy znasz Boga tylko z
              wiedzy ksiazkowej czy z innych przekazow i Ciebie to zupelnie nie dotyczy?
              • vortex Re: do leny 08.12.03, 10:52
                Gość portalu: sam napisał(a):

                > lena -piszesz jakbys zaczynala traktat naukowy na temat dlaczego ludzie
                wierza
                > czy cos w tym rodzaju. Czy nie masz swoich wlasnych doswiadczen.Czy nie
                > poczulas istnienia Boga albo Jego mocy w swoim zyciu.Czy znasz Boga tylko z
                > wiedzy ksiazkowej czy z innych przekazow i Ciebie to zupelnie nie dotyczy?

                A jeśli ma racje? Napisałeś w innym wątku że Bóg istnieje, uzasadniasz to tym
                że doświadczyłeś go, albo wydaje Ci sie że doświadczyłeś. Wiara tu polega ze ma
                sie niewystarczające dowody a mimo to sie wierzy. Równie dobrze lena może mieć
                racje, równie dobrze Ty. Jeśli chodzi o mnie to twierdze że Boga nie ma.

                Owca zapytała co było pierwsze Bóg czy Człowiek i kto kogo stworzył. Mój pogląd:
                Człowiek wymyślił Boga żeby wytłumaczyć niewyjaśnione, nadać sens życiu, bo ma
                taką potrzebe. Może tylko jedno z nich może wszystko po trochu.

                Jakiego wyznania jest Bóg? Teraz królują religie monoteistyczne, gdyby istniały
                jeszcze wiary Greckie Rzymskie czy Egipskie w swojej pełnej okazałości pytanie
                mogłoby wygladać tak. Czemu Jahwe opóścił innych Bogów i rozpoczął karierę
                solową?

                pozdrawiam
                vortex
              • Gość: Lena Re: do leny IP: 80.48.96.* 08.12.03, 15:38
                Przeczytaj to co sam napisałeś i zgadnij czy ja mogłabym napisać Ci to co Ty
                mnie ?
                Nikt nie pyta tu o prywatne odczucia i osobiste doświadczenia z Panem Bogiem.
                Ja włączyłam się do dyskusji nt. dlaczego ludzie wierzą. Zgadzam się z tapati,
                że wiara jest wpisana w naturę ludzką. Potrzebna jest dla tych którzy wierzą i
                dla tych którzy tworzą zasady religii. Co niekoniecznie musi mieć cokowiek
                wspólnego z Bogiem /a znam wyznawców wielu religii/.
              • aguszak Re: do leny 10.12.03, 11:05
                Gość portalu: sam napisał(a):

                > lena -piszesz jakbys zaczynala traktat naukowy na temat dlaczego ludzie
                wierza
                > czy cos w tym rodzaju. Czy nie masz swoich wlasnych doswiadczen.Czy nie
                > poczulas istnienia Boga albo Jego mocy w swoim zyciu.Czy znasz Boga tylko z
                > wiedzy ksiazkowej czy z innych przekazow i Ciebie to zupelnie nie dotyczy?

                Myślę, że Lena pisze to, co czuje - zgodnie ze swoimi przemyśleniami. Uwierz
                mi, że nie przepisuje żywcem z żadnego traktatu filozoficznego ;-/
            • tapati Re: do tapati 08.12.03, 08:35
              Oj, no takie tłumaczenie tego nigdy mnei nie zadawalało. Nie twierdzę, że nei mozę być prawdziwe, aczkolwiek, w tym musi byc coś więcej. To nei może by c sprawa tylko tego jednego aspektu i koniec.
          • zlewozmywak1 Re: do tapati 09.12.03, 15:07
            To prosta konsekwencja niue znajomości regół, praw i wszystkich innych
            makroskopowych i mikroskopowych elementów majacych wpływ na nasze życie. Tam
            gdzie kończy sie fizyka, zaczyna sie metafizyka, a wiec wierzenia, czy też
            intuicja. Inaczej sie po prostu nie da funkcjonować. A na marginesie dodam że
            wszystkie pierwotne formy wierzeń włacznie z fetyszyzmem i politeizmem istnieja
            żywo w katolicyzmie, stąd chodżby mój duzy dystans do tej formy wiary w moc
            TEGO CO NIE ZNANE.
    • owca Re: JAKOEGO WYZNANIA JEST PAN BOG? 07.12.03, 19:36

      to bardzo ciekawe pytanie
      i myślę, że nie ma na nie odpowiedzi...
      co było najpierw: jajko, czy kura
      Bóg czy Człowiek

      pozdrawiam
      owca

      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • owca Re: JAKOEGO WYZNANIA JEST PAN BOG? 07.12.03, 19:38
        owca napisała:

        > co było najpierw: Bóg czy Człowiek

        i kto kogo stworzył?
        Bog Człowieka, czy Człowiek Boga?

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
        • zalogowana Re: JAKOEGO WYZNANIA JEST PAN BOG? 07.12.03, 19:55
          Bóg jest ateistą.
          • Gość: sam Re: do zalogowanej IP: *.vf.shawcable.net 07.12.03, 20:02
            Swieta prawda. On ma ten komfort ze nie musi w nic wierzyc.
            • anahella Re: do zalogowanej 07.12.03, 20:14
              Gość portalu: sam napisał(a):

              > Swieta prawda. On ma ten komfort ze nie musi w nic wierzyc.

              Mysle wprost przeciwnie: to my mamy ten komfort, ze wiele rzeczy mozemy zwalic
              na sile wyzsza (Boga), mamy komu wygrazac piescia gdy jest nam zle, i mamy tez
              nadzieje ze bedzie lepiej, bo przeciez On nie da nas skrzywdzic, a nawet jezeli
              dzieje sie nam bieda to obroci sie to kiedys na nasza korzysc. A jezeli Bog
              jest ateista? NO coz - nim nikt sie nie opiekuje:)
      • Gość: sam Re: JAKIEGO WYZNANIA JEST PAN BOG? IP: *.vf.shawcable.net 07.12.03, 19:59
        To juz zostalo powiedziane,ze to czlowiek sobie stworzyl bogow zeby
        wytlumaczyc co jest niewytlumaczalne.Jest wiec taka mozlowosc ze jesli
        wierzysz,ze Bog istnieje to istnieje on w twojej wyobrazni,w twojej wierze i
        na odwrot.To byloby bardzo proste rozwiazanie ale sek jest w tym ze Bog jest.
    • Gość: renia Re: JAKOEGO WYZNANIA JEST PAN BOG? IP: *.ath.spark.net.gr 07.12.03, 20:19
      Bog jest ponad wyznaniami tak jak Komisja Sledcza jest ponad podzialami
      partyjnymi. Krotko mowiac Bog to cos wiecej niz wyznanie, relaigia. Tak jak
      Komisja to cos wiecej niz partia, :)))
      • Gość: Mrufka Do reni IP: *.w81-249.abo.wanadoo.fr 07.12.03, 20:44
        Tak sobie przypomnialam, kiedy wspomnialas o partii:

        "- Czy Pan Bog moglby byc czlonkiem partii?
        - ...Tak, ale najpierw musialby sie wyrzec Kosciola".

        :-)Mrufka.
      • Gość: sam Re: JAKIEGO WYZNANIA JEST PAN BOG? IP: *.vf.shawcable.net 07.12.03, 20:49
        renia twirdzi ,ze Bog jest ponadwyznanoiwy.Jesli tak jest przynaleznosc do
        jakiejkolwiek religii nie ma sensu.
        Czyzby cale zesze wiernych przynalezacy do roznych kosciolow tracily czas
        budujac swoje spolecznosci religijne.A co z dwutysieczna historia KK i
        wylacznoscia do zbawienia w tej wierze?
        • Gość: zalogowana Religie IP: 80.51.36.* 07.12.03, 21:08
          Czytałam kiedyś fajne opowiadanie o Światowej Wystawie Religii,konkluzja była
          taka,ze część zwiedzających myślelała o Bogu,że jest nietolerancyjny,
          fanatyczny, etc.
          ...inni zadawali Bogu pytanie,, jak On to znosi,że przez wieki Jego imię jest
          tak źle używane, a On im odpowiadał,że to nie On organizował wystawy, On by sie
          nawet wsydził je odwiedzać...
          • Gość: sam Re: Religie zalogowane.... IP: *.vf.shawcable.net 08.12.03, 00:33
            Swiatowa Wystawa Religii jest doskonalym punktem wyjscia do roznego rodzaju
            spekulacji.Bog ktory istnieje (albo jak kto woli jesli istnieje) nie
            potrzebuje reklamy ani wystaw. Jesli jak wierzymy On jest wszechmogacy i
            doskonaly nie potrzebuje dodatkowych srodkow zeby dowodzily Jego istnienia.
            Gdybym byl bogiem doskonalym tez swstydzilbym sie ogladac wystawe o mnie bo
            ona musi byc niedoskonala jako ze sporzadzona zostala przez niedoskonale itoty
            czyli ludzi.
    • melinek Ekumenicznego,... ale takowe nie istnieje. ;)) nt 07.12.03, 22:40
      Gość portalu: sam napisał(a):

      >... JAKIEGO WYZNANIA JEST PAN BOG?
      • Gość: sam Re: Ekumenicznego,... ale takowe nie istnieje. ;) IP: *.vf.shawcable.net 08.12.03, 00:21
        To nie sa zarty.Moje pytanie jest jak najbardziej powazne.Jesli znajdziemy na
        to pytanie wlasciwa -wszystkich zadawalajaca odpowiedz bedzie mozna rozwiazac
        wszystkie spory religijne na swiecie.
        Ekumenizm stanie sie wtedy archaicznym pojeciem.Wszystkie koscioly i religie
        zjednocza sie i powstanie "jedna owczarnia i jeden pasterz" czyli spelni sie
        zyczenie Chrystusa.Czy to nie jest piekna perspektywa? A Ty sobie robisz z
        tego jaja.
        • psychoguru Piekna perspektywa 08.12.03, 07:59
          Gość portalu: sam napisał(a):

          > To nie sa zarty.Moje pytanie jest jak najbardziej powazne.Jesli znajdziemy
          na
          > to pytanie wlasciwa -wszystkich zadawalajaca odpowiedz bedzie mozna
          rozwiazac
          > wszystkie spory religijne na swiecie.
          > Ekumenizm stanie sie wtedy archaicznym pojeciem.Wszystkie koscioly i religie
          > zjednocza sie i powstanie "jedna owczarnia i jeden pasterz" czyli spelni sie
          > zyczenie Chrystusa.Czy to nie jest piekna perspektywa? A Ty sobie robisz z
          > tego jaja.

          A jaka piekna perspektywe oferujesz hinduistom, buddhystom, sikhom,
          rastafarianom itp?

          • Gość: sam Re: Piekna perspektywa IP: *.vf.shawcable.net 08.12.03, 08:13
            Chrzescijanie wierza ze Chrystus odkupil cala ludzkosc czyli umarl rownierz za
            Hindusow buddystow i kogo tam jeszcze wymieniasz bez wyjatku.To ze oni nie
            znaja jego nauki nie znaczy ze nie beda zbawieni. Dla Boga wszystko jest
            mozliwe nawet jesli nam wydaje sie to niewykonalne.
        • Gość: Anka Re: Ekumenicznego,... ale takowe nie istnieje. ;) IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 09:10
          Wszystkie koscioly i religie
          > zjednocza sie i powstanie "jedna owczarnia i jeden pasterz" czyli spelni sie
          > zyczenie Chrystusa.Czy to nie jest piekna perspektywa?

          Masz pięć lat, czy pięć i pół??

          NIerealne. Ludziom jest potrzebna odmienność religijna, tak jak od zawsze
          potrzebny im wróg, ten inny - w ten sposób podnoszą sobie wartość własnej grupy
          lub religii. Najczęściej we własnych oczach. Potrzebny jest też pretekst do
          najechania na sąsiada, który ma więcej dóbr. Myśmy kiedyś zdobywali mieczem i
          ogniem kolonie w imię boże, niedługo najedzie na nas islam - z tym samym
          zawołaniem. I pewnie wygra, co gorsze.
          • Gość: sam do Anki IP: *.vf.shawcable.net 08.12.03, 15:01
            Bardzo chcialbym miec piec i pol roku ale to jest napweno NIEREALNE natomiast
            wszysko inne jest,zalezy tylko od naszego nastawienia.
            Pesymisci czytaj nieszczesliwi zawsze znajda pretekst do zwalczania innych
            -"w ten sposob podnosza sobie wartosc wlasnej grupy lub religii.Najczesciej we
            wlasnych oczach" To jest bardzo madre stwierdzenie.
            Nawet na tym forum mozesz daje sie latwo wyodrebnic grupe,
            ktora chce posnesc swoja wartosc przez zwalczanie innych.
            Wszyscy ci ktorzy obrzucaja innych inwektywani to wlasnie ci pesymistyczni
            frustraci,ktorym wydaje sie ze nic im innego nie pozostalo tylko wyzyc sie na
            drugim i to poprawia im samopoczucie.Biedni nieszczesliwi ludzie.
            Islam nie najedzia na nas i nie wygra bo oni sa chorzy na punkcie swojej
            religii a tacy ludzie nie wygrywaja. Tacy moga jedynie sie wysadzic w
            powietrze zeby przy okazji zginelo troche innych ludzi ktorych nienawidza ale
            to nie jest droga do zwyciestwa.
            Anka ida swieta.Usmiechij sie i przestan widziec swiat w czarnych kolorach.
            Bedzie bialo i na tym tle zapala sie kolorowe lampki choinek.Nadejdzie czas
            radosci i kolendowania,nadzieji,optymizmu.Poddaj sie tym nastrojom a zobaczysz
            swiat w innym wymiarze.Merry Christmas!!!!
            • Gość: Anka Re: do Anki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 15:16
              Nie widzę świata w czarnych kolorach. Raczej lubię nań patrzeć nie tyle przez
              pryzmat pesymizmu, co realizmu. Islam nie jest chorą religią - jest rozwijającą
              się religią. A jej wyznawcy wykazują się takim samym fanatyzmem, jak kiedyś
              chrześcijanie. Zresztą chrześcijaństwo nigdy nie było miłą i przyjemną religią -
              zawsze było nastawione na ekspansję "idźcie i nawracajcie" można było sobie
              różnie interpretować. Szczytowym osiągnieciem była taka Inkwizycja.

              Swiat jest okrutny, przeżycie to walka. Można przy tym się świetnie bawić,
              zamykając oczy na prawdziwą naturę człowieka - przerażonego zwierzątka, które
              jakoś usiłuje się połapać co na tym świecie robi. I przy okazji pogryzie
              towarzyszy. Od zawsze zjawiają się grupki, które chciałyby nawrócić ludzkość i
              dać im miłość, pokój, radość. W końcu rozumieją, że ludzkość tego wcale nie
              chce. Ale jasne, lampki są śliczne, śnieżek biały, ale co to ma do rzeczy?
              • Gość: sam Re: do Anki IP: *.vf.shawcable.net 08.12.03, 16:05
                "jasne lampki sa sliczne,sniezek bialy,ale co to ma do rzeczy?"
                To ma bardzo duzo do rzeczy a moze nawet wszystko."przerazone zwierzatka" nie
                moga sie polapac co jest garane na tym swiecie.I Ty i ja jestesmy przerazeni
                bo nie mozemy nic zmienic w tym burtalnum swiecie.Nawet ludzie ktorym sie
                wydaje ze moga cos zrobic bo stoja na czele wielkich poteg tego swiata tez sa
                przerazeni i kreca sie w kolko jak pies za swoim ogonem.Taki ruch jak wiadomo
                do niczego nie prowadzi ale przynajmniej wykonuje sie ruchy i mydli sie
                ludziom oczy.
                A lampki sa sliczne i realne.Snieg jest bialy i mozemy czuc jego chlod wasnymi
                zmyslami ktore nas nie klamia.Zamknij oczy i poczuj sie jak dziecko ktore
                jeszcze nie wie o tych wszystkich okropnosciach jaki niesie swiat i ciesz sie
                ta jedna chwila,tym dniem dzisiejszym ktory jest Ci dany jak najpiekniejszy
                prezent gwiazdkowy.Kto wie co bedzie jutro? za godzine? za rok? liczy sie
                tylko chwila terazniejsza i ja trzeba przezyc pieknie z usmiechem na twarzy
                bez stresu.To co sie stalo przed chwila czy przed wiekami to juz historia
                ktrorej nie jestesmy w stanie odmienic.To co bedzie jest dla nas tajemnica
                wiec tez nie mamy na nia wlplywu.Pozostaje nam tylko ta jedna chwila teraz.
                Tak jak sie jest zakochanym poraz pierwszy i chcialoby sie zarzymac czas zeby
                byc ze swoja ukochana osoba na zawsze bo wtedy nic nas nie obchodzi oprocz
                TERAZ.Zakochaj sie w kazdej chwili swojego zycia a zobaczysz ile maja do
                rzeczy sliczne lampki i bialy sniezek.Wesolych Swiat.
                ps.zlozylem Ci zyczenia swiateczne ale to nie znaczy,ze nie czekam na Twoja
                odpowidz.
                • Gość: Anka Re: do Anki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 09:35
                  Ależ proszę uprzejmie! Wesołych Swiąt!

                  Wszystko co mówisz jest prawdą, tylko nie rozumiem po co mieszasz do tego byty
                  urojone w chorej wyobraźni pierwotnego człowieka (tzn. boga/bogów/siły
                  nadprzyrodzone). Sami sobie tworzymy piekło i niebo za życia. Od nas zależy jak
                  będziemy szczęśliwi lub zdesperowani. Wymyśliśmy boga, żeby było na kogo
                  zwalić, jak nam źle pójdzie. A z reguły źle idzie. Ot i cała filozofia. Bóg
                  jest więc takiego wyznania jak ten, któremu akurat coś tam się roi. W końcu
                  jest tylko jego projekcją. Proszę, odpowiedziałam ci na pytanie - lepiej ci?
                  • Gość: sam Re: do Anki wrszawianki IP: *.vf.shawcable.net 09.12.03, 14:53
                    "prosze odpowiedzialam ci na pytanie -lepiej ci?
                    Oczywiscie ze jest mi lepiej.Czuje sie dowartowciowany zgadzasz sie ze mna
                    piszac"wszystko co mowisz jest prawda"i to juz jest powod do radosci.
                    Jadac do pracy bede myslal o Tobie jak idziesz Marszalkowska albo jedziesz
                    tramwajem na Prage i bede Ci wysylal dobra energie w podziekowaniu za to ze
                    zechcialas poswiecic mi chwilke czasu.
                    Sproboj myslec inaczej.Nie zaczynaj dnia od stweirdenia "z reguly zle idzie"
                    Wiem ze to nie jest latwo powiedziec a co dopiero trzymac sie tego.
                    Madrzy ludzie jednak mowia ze 90% tego co nas w zyciu soptyka zalezy od
                    naszego nastawienia a tylko 10% stanowi to na co nie mamy wplywu.Proporcje sa
                    duze wiec mozna cos dla siebie zrobic jesli sie mysli pozytywnie.
                    Optymisci mowia Every day is a holiday.Merry Christmas!! ze szczegolnym
                    sentymentem do Warszawy gdzie mieszkalem przez kilkanascie lat, ale to byla
                    zupelnie inna epoka.
                    • Gość: Anka Re: do Anki wrszawianki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.12.03, 15:19
                      Odpowiedz mi tylko na jedno pytanie: czy występujesz czasem pod nickiem Witold
                      z USA?
                      • Gość: sam Re: do Anki wrszawianki IP: *.vf.shawcable.net 09.12.03, 15:37
                        Nie wystepuje.Jestem sam z Kanady i chcialbym zebys tak jak ja odpowiedziala
                        mi tylko na jedno pytanie.Co myslisz?
                        Musze uciekac do swoich obowiazkow wiec znikam na pare godzin.
        • melinek Re: Ekumenicznego,... ale takowe nie istnieje. ;) 09.12.03, 19:16
          "Robie sobie jaja", bo nic innego mi nie pozostaje wobec
          makdonalyzacji religii. Termin ten odnosi sie raczej do
          kultury, ale osmielam sie go tu zastosowac, bo religia
          jest jej czescia. Proponowanie jednej religii wyznawcom
          roznych religii wiazaloby sie z wyrzeczeniem sie z ich
          strony tradycji i kultury, w ktorej wzrastali. Owszem,
          hipotetycznie mozna storzyc uniwersalana religie, lecz
          czy nie podzieli ona losu rownie sztucznego tworu jakim
          jest jezyk esperanto?

          Nie moge sie tez zgodzic z faktem nazwania ekumenizmu pojeciem
          archaicznym. Jest to raczej bardzo postepowe podejscie,
          choc przyznam, ze z innej strony niz Ty proponujesz.
          Unifikowanie religii (nawracanie innowiercow na slusznijsze
          wyznanie, by istniala "jedna owczarnia i jeden pasterz" )
          nigdy sie w historii dobrze i bezkrwawo sie nie konczylo.
          Ekumenizm jest jedyna droga pokojowego porumienia miedzy
          religiami.
          • maggie-c Re: Ekumenicznego,... ale takowe nie istnieje. ;) 10.12.03, 10:25
            ja mysle ze chodzi o to ze wszyscy powinni zdac sobie sprawe ze jestesmy
            wszyscy Jednym i tym samym i krzywdzac drugiego, krzywdzimy siebie a otwierajac
            sie na drugiego otwieramy sie na nas samych. Tak jest i zawsze bylo tylko
            ludzie/ludzkosc nie chce o tym pamietac. Gdybysmy wszyscy zawsze pamietali o
            tym, skonczylyby sie wojny i upadlyby wszystkie religie. Religia (jakakolwiek)
            nie jest rozwiazaniem a raczej do tej pory pokazala tylko ze potrafi dzielic a
            nie jednoczyc i tak naprawde z Bogiem, ta uniwersalna sila, nie ma wiele
            wspolnego. Zastrasza ludzi i tworzy podzialy. Swiat potrzebuje czegos zupelnie
            innego... Kazdy w glebi swojej duszy wie o tym ale mamy tendencje do gubienia
            sie latwo i zapominania.
            Milego przypominania! love to all!
            • melinek Zgadzam sie z powyzszym w zupelnosci. :)) nt 10.12.03, 13:47

    • atlantis75 On jest bezwyznaniowy :) n/t 08.12.03, 16:08
      Gość portalu: sam napisał(a):

      > Przejzalem pobieznie watek "zmiany w kosciele" i widze ze toczy sie tam
      > interesujaca dyskusja.Widac ze nauka religii nie poszla na marne bo
      > niektorzy wykazuja duza znajomosc tematu.
      > Wierzymy w jednego Boga.Piszac wierzymy mam na mysli wszystkie religie ktore
      > wywodza sie ze starego testamentu.Tak wiec w hronologicznej kolejnosci nasz
      > Bog Ojciec jest w pierwszym rzedzie bogiem Zydow.W tego samego Boga wierzymy
      > my chrzecianie wszystkich mozliwych odlamow.Muzulnamnie wierza rowniez w
      > jakims stopniu w Chrystusa bo mahometanizm powstal z polaczenia religii
      > chrzescian z tego co wymyslil i dodal Mahomet.
      > Tak wiec wiele roznych wyznan modli sie do tego samego Boga .Nie pozostaje
      > mi nic wiecej jak jescze raz zapytac;JAKIEGO WYZNANIA JEST PAN BOG?
      • Gość: sam Re: On jest bezwyznaniowy :) n/t IP: *.vf.shawcable.net 08.12.03, 19:22
        Czy ja kogos strasze? Myslalem raczej ze bedzie to odstraszcz.Wielu ludzi
        bowiem postrzega Boga i religie jako strach prze kara a powinno byc wlasnie
        odwrotnie.
        Wierzymy ze Bog jest miloscia i przyszedl na swiat zeby nam pomoc a nie
        przestraszyc.
        Bogiem strasza ci ktorzy czerpia z tego korzysci bo jak mowi przyslowie jak
        trwoga to do Boga czyli w praktyce do ksciola.Reszte mozna sobie dopowiedziec
        samemu.
        Bezwyznaniowy Bog nie jest msciwy ani okrutny.
        Ludzie nie sa w stanie pojac logiki Boga i dlatego sie Go boja.A on jesli jest
        i nas kocha poprowadzi nas swoimi drogami o jakich nawet teologom sie nie
        snilo.
        • atlantis75 Do sama 09.12.03, 10:51
          Gość portalu: sam napisał(a):

          > Czy ja kogos strasze? Myslalem raczej ze bedzie to odstraszcz.

          To poniżej to tylko moja sygnaturka, a nie odpowiedź na twoje pytanie.
          Odpowiedziałam w temacie: ON jest bezwyznaniowy.
          A sygnaturka ukazuje się przy każdym poście automatycznie i nie jest nawiązaniem
          do żadnego tematu! Stąd te kreski oddzielające ją od tekstu...
        • atlantis75 I jeszcze coś 09.12.03, 10:58
          Gość portalu: sam napisał(a):

          > Bezwyznaniowy Bog nie jest msciwy ani okrutny.

          Doskonałość dobra przestaje być doskonałością jeżeli tworzy zło. To ludzie są
          mściwi i okrutni, ale to Bóg nas stworzył. Nie pojmuję po co to zrobił. Uważam,
          że dla zabawy, patrzy się i ma to wszystko gdzieś...



          > Ludzie nie sa w stanie pojac logiki Boga i dlatego sie Go boja.

          Logika boska stworzyła logikę człowieka = czego nie widzę, nie słyszę i nie czuję
          to nie istnieje. Jesteśmy ograniczeni własnymi zmysłami, także nie dziwię się, że
          trudno w Boga uwierzyć. To tak jak bym mojego kota próbowała nauczyć mówić
          ludzkim językiem. Zwasze będą to tylko jakieś piski, które zinterpretuje wg.
          własnego widzimisię... Niestety, tak jest i będzie...
          • Gość: sam Re: I jeszcze coś do atlantis75 IP: *.vf.shawcable.net 09.12.03, 15:13
            Jestem ograniczony swoimi zmyslami i jeszcze wieloma innymi sprawami dlatego
            nie mam odpowiedzi na wszysko ani nikogo nie namawiam do wiary czy niewiary.
            Mnie jest dobrze z moim P.Bogiem i jako ograniczone stworzenie nie dociekam
            prawd ostatecznych bo wiem ze nie jestem w stanie ich poznac.
            Moje zycie jest proste i moze dlatego jestem w miare szczesliwy i moze dlatego
            mnie jest latwo uwierzyc w Boga.
            Czuje Jego obecnosc i wydaje mi sie ze w kazdej chwili prowadzi mnie za reke.
            To jest przyjemne uczucie.
            Kiedy wsiadam do samochodu wiem ze dojade do miejsc przeznaczenia.
            Rozpoczynajac nowe zadanie wiem ze doprowadze go do konca itd.To daje mi
            pewnosc siebie i dlatego jestem czlowiekiem sukcesu.
            Kota nie trzeba uczyc ludzkiego jezyka bo z gory skazana jestes na
            niepowodzenie.Natomiast mozna siebie nauczyc nowej mowy,nowego myslenia ktore
            odmieni Twoje zycie na lepsze.Sam doswiadczylem tego na sobie.
            Zycze powodzenia.sam
            • atlantis75 Re: I jeszcze coś do atlantis75 09.12.03, 15:35
              Gość portalu: sam napisał(a):


              > Mnie jest dobrze z moim P.Bogiem i jako ograniczone stworzenie nie dociekam
              > prawd ostatecznych bo wiem ze nie jestem w stanie ich poznac.

              Tylko pogratulować ci wiary. Nie potrafię pogodzić się z tym, że nie poznam boskiego
              zamiaru za życia. Oby stało się to po śmierci. Gorzej, jak się okaże, że tam jest tylko pustka
              i nieistnienie... W końcu nie będzie mnie to już obchodzić, ale teraz nie daje mi to spokoju.

              > Moje zycie jest proste i moze dlatego jestem w miare szczesliwy i moze dlatego
              > mnie jest latwo uwierzyc w Boga.
              > Czuje Jego obecnosc i wydaje mi sie ze w kazdej chwili prowadzi mnie za reke.
              > To jest przyjemne uczucie.
              > Kiedy wsiadam do samochodu wiem ze dojade do miejsc przeznaczenia.
              > Rozpoczynajac nowe zadanie wiem ze doprowadze go do konca itd.To daje mi
              > pewnosc siebie i dlatego jestem czlowiekiem sukcesu.


              Rozumienie świata (Boga, ludzi, przyrody) jest jedną z wielkich zalet, która umożliwa
              osiągnięcie sukcesu. Sukcesów na miarę własnych marzeń, niekoniecznie takich
              spektakularnych. Rozumiem o co ci chodzi. Ja jednak wierzę w Boga raczej ze starchu przed
              śmiercią, brakiem sensu cierpienia (gdyby On nie istniał). To smutne. Może kiedyś uwierzę w
              Niego naprawdę? Dlatego, że PO PROSTU jest, a nie dlatego że MUSI być?
              > Kota nie trzeba uczyc ludzkiego jezyka bo z gory skazana jestes na
              > niepowodzenie.Natomiast mozna siebie nauczyc nowej mowy,nowego myslenia ktore
              > odmieni Twoje zycie na lepsze.Sam doswiadczylem tego na sobie.
              > Zycze powodzenia.sam
              • atlantis75 Acha... i powodzenia Sam! (no text) 09.12.03, 15:37
    • Gość: Bob LOVE to jest Jego wyznanie. IP: *.dialsprint.net 08.12.03, 19:25
      .
      • Gość: Bilala Re: LOVE to jest Jego wyznanie. IP: *.uz.zgora.pl 09.12.03, 12:48
        Ciągle słyszę i czytam, że Bóg jest miłością, a także sprawiedliwością. Czy
        zatem wszystkim wszystko wybaczy? W takim razie nie jest sprawiedliwy. Czy mimo
        tej wszechogarniającej stwarza ludzi, o których wie, że nigdy nie wejdą na
        dobrą drogę i wobec tego czeka ich WIECZNA kara? W takim razie trudno mówić o
        miłości.
        A co z małą śliczną antylopką zagryzaną przez hienę i z psem podwórkowym
        maltretowanym przez brutalnego właściciela? Czy miłość Pana Boga ich nie
        dotyczy? Podobno nie mają duszy, nie czeka ich żadne zadośćuczynienie. To po co
        dobry Bóg je stworzył jako byty odczuwające ból i cierpienie?
        • Gość: sam Re: LOVE to jest Jego wyznanie. IP: *.vf.shawcable.net 09.12.03, 15:32
          Popatrz tylko na siebie albo w siebie.
          Nikt z ludzi nie ma odpowiedzi na wszystkie pytania.Nie martw sie kto bedzie
          potepiony na wiecznosc,i jak cierpi antylopa.
          W Tobie jest caly wszechswiat ktorym jestes w stanie pokierowac przynajmniej w
          duzej czesci.Moze to wszysko nie ma sensu?Moze wszysko ma jakis sens?-kto to
          wie.
          WIemy jednak ze mamy tylko jedno zycie i trzeba je przezyc pieknie. Dlatego
          nie trac energii na rzeczy na ktore nie masz wplywu.Skoncentuj sie tylko na
          sobie.Jesli to mozlowe wymysl sobie plan dzialania.Gdzie chcesz byc za rok z
          dziesiec lat.Co chcesz osiagnac?Jakie trzeba podjac dzialania zeby zrealizowac
          Twoj plan.Skoncentruj sie tylko na tym a wiecznosc zostaw P.Bogu.Jesli Mu
          zaufasz to On Ci pomoze.Mnie z takim myslieniem jest bardzo dobrze.Moze warto
          sprobowac.Niczym nie ryzykujesz.
          • Gość: maggie-c Re: LOVE to jest Jego wyznanie. IP: *.27-151.libero.it 09.12.03, 16:44
            sam, zgadzam sie z wszystkim co piszesz.
            Mysle tak jak Ty, choc to nie lada wyzwanie i czasem latwiej jest popasc
            w 'czarne mysli' nie majac nic namacalnego na potwierdzenie Jego istnienia ale
            nie warto, zycie jest zbyt krotkie!
            Jednak wierze cala soba ze Bog istnieje, jest bezwyznaniowy, jest we wszystkim
            co nas otacza i prowadzi nas jak dzieci, pozwalajac nam popelniac nasze bledy.
            Jego milosc jest 'unconditional' po prostu jest Miloscia.

            • Gość: sam Re: LOVE to jest Jego wyznanie. IP: *.vf.shawcable.net 10.12.03, 06:55
              maggie -jestes jedna z bardzo nielicznych osob ktore tak mysla.Jestes po
              prostu wyjatkowa. NIe rozmawia sie o takich sprawach na codzien.Ludzie chodza
              do kosciola przestrzegaja przykazania odmawiaja pacierze ale wydaje mi sie ze
              duzo ludzi robi to miechnicznie.A moze tylko mi sie wydaje.Zeby spotkac taki
              wyjatek jak Ty trzeba otworzyc watek na forum.
              Zajmuje to troche czasu ale dla mnie jest to prawie jedyna mozliwosc zeby
              rzeczywiscie rozwinac temat.Dodatkowo ma sie wielu rozmowcow ktorych w realu
              nie mozna spotkac.
              Every day is a holiday. Marry Christmas! With uncoditional love.sam
              • maggie-c Re: LOVE to jest Jego wyznanie. 10.12.03, 10:39
                sam, dziekuje! A moze wszyscy, kazdy z nas jest jednak wyjatkowy..? Prawda jest
                co piszesz nie rozmawia sie o tym, kazdy zajety swoim zyciem, zawsze w biegu
                (dzisiejsze rytmy nie pomagaja) i czesto zaczynajac takie dyskusje mozna byc
                zle zrozumianym, pokutuja lata, a raczej wieki dogmatow religijnych itd. Nie
                jest to latwe i ja tez na co dzien raczej unikam tematu, ale.. mysle ze w glebi
                serca, w chwili zastanowienia, kiedy jest sie z samym soba, kazdy nosi w sobie
                to pytanie i wielu mysli w ten sam sposob. Nawet jesli chodza 'na pokaz' lub z
                przyzwyczajenia co niedziele do kosciola. W glebi serca wiemy ze to nie to i
                moze doswiadcza sie Boga bardziej robiac cos dobrego, usmiechajac sie do
                nieznajomej osoby, zamieniajac dwa zdania z rodzina, przytulajac dziecko,
                myslac cieplo o bliskich i dalekich... Ja staram sie wykazywac moja wiare
                starajac sie doceniac takie rzeczy i zyjac tak by byc tym kim naprawde jestem
                poza moim ego. To nie jest latwe i zycie co chwila stawia przed nowym
                wyzwaniem, ale zawsze ma sie wybor decyzji jak zareagowac. Raz sie nie uda, ale
                drugi mozemy sprobowac ponownie.
                Zycie jest piekne i Bog (lub nazwijcie to jak chcecie, Energia, Alfa&Omega)
                jest wszedzie i daje nam dokladnie to w co wierzymy. Nawet w sensie doslownym,
                o czym wiele razy sie przekonalam.
                Gdzie mieszkasz sam? Merry Xmas!
          • Gość: Bilala Re: LOVE to jest Jego wyznanie. IP: *.uz.zgora.pl 10.12.03, 10:46
            Wszystko pięknie, ale w jaki sposób to zrobić - zaufać ślepo komuś, w czyje
            istnienie nie wierzę (a gdybym sądziła, to bardzo bym się go bała, jako istoty
            okrutnej, groźnej i nieobliczalnej)?
            • maggie-c Re: LOVE to jest Jego wyznanie. 10.12.03, 11:44
              Widzisz tego wlasnie nauczyla nas religia: Bojcie sie Boga bo ukara Was za
              Wasze 'grzechy'. Jednak jesli istnieje, Jego milosc jest bezwarunkowa, kocha
              wszystko i wszystkich rowno. Pomysl ze jest jak Ojiec/Matka i Jego milosc nie
              ma sobie rownych. Pozwala swym dzieciom odkrywac swiat i siebie, a czy
              kochajacy rodzic zastosuje surowa kare (lub oc gorsze kare na zawsze, bo taki
              obraz roztaczaja przed nami religie) tylko dlatego ze Jego dziecko zrobilo cos
              nie tak jak powinno, nie tak jak mu powiedziano? Nie, kochajacy rodzic da 1000
              szans i wiecej swojemu dziecku i bedzie kochal je takie jakim jest...pomimo
              wszystko...


              Gość portalu: Bilala napisał(a):

              > Wszystko pięknie, ale w jaki sposób to zrobić - zaufać ślepo komuś, w czyje
              > istnienie nie wierzę (a gdybym sądziła, to bardzo bym się go bała, jako
              istoty
              > okrutnej, groźnej i nieobliczalnej)?
              • maggie-c Re: LOVE to jest Jego wyznanie. 10.12.03, 11:51
                chyba napisalam cos zle: oczywiscie ukarze nie ukara! ....ach ten moj polski! :-
                o
    • aguszak Re: JAKOEGO WYZNANIA JEST PAN BOG? 10.12.03, 11:02
      Jego religia-wyznanie, to miłość :)))
    • mamalgosia żadnego! 10.12.03, 13:49
      bo wyznanie dotyczy wiary, a Bóg nie musi w Siebie wierzyć, bo On WIE, że jest
      • Gość: sam Z braku czasu do wszystkich..... IP: *.vf.shawcable.net 10.12.03, 15:15
        Przepraszam ,ze nie moge odpowiedziec indywidualnie.Zrobie to pozniej.Teraz
        musze zajac sie swoimi sprawami bo u mnie jest teraz wczesnie rano. Dobrze ze
        przeczytalem wszystkie nowe wpisy bez koncentrowania sie tylko na jednym.
        MOze to wplyw zblizajacych sie swiat ale wydaje mi sie ze zrobilo sie w tym
        watku b.rodzinnie i cieplo.Lubie to uczucie.
        Pozdrawiam wszystkich i zycze milego popoludnia.
        U mnie jest szosta rano wiec koncze kawe wyciagam reke do mojego P.Boga ktory
        jak zawsze poprowadzi mnie pewnie do mojego miejsca przeznaczenia a raczej do
        kilku miejsc bo taki mam rozklad dnia.Na wieczor proponuje lekture felietonu
        J.Szczepkowskiej pt.Sybirak.
        sam
    • audax Bóg jest ateistą! 14.12.03, 01:22
      ... w kogo ma wierzyć? - przecież nie Bóg jest tylko jeden, a w siebie wierzyć
      trudno?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka