skarpetka_szara
03.06.09, 16:52
Dlaczego tak jest ze kobiety starzeja sie szybciej, bardziej niz
mezczyzni?
Czesto obserwuje ludzi, ich twarze, lubie na nich patrzec gdy
wracaja z pracy - zmeczeni, bez energi. Ale zauwazylam ze kobiety
starzeja sie gorzej niz mezczyzni. Sa jakies takie opuchniete,
zrezygnowane...
Doszlam do wniosku ze to musi byc stress. Kobiety kiedys nie
musialy pracowac, ani miec wszystkiego na glowie: finanse,
ekonomie rodzinna, prace, zalatwianie spraw prawnych, itd... Teraz
kobiety nie tylko ze pracuja ale wiele z nich musi laczyc to z
dbaniem o dom, i dzieci. Mysle ze wiele kobiet ma tyle na glowie
ze ich to przerasta. Zabija je ta sytuacjia bardzo powoli. Nie
umieja sobie z ta wolnoscia jaka mamy - poradzic.
W dodatku, kobiety o wiele gorzej reaguja na stres niz mezczyzni.
Byle co sie stanie, a one przezywaja, placza, martwia sie.
Martwienie sie glupstwami jest typowo kobiece. Martwia sie na
zapas, nawet jak wszystko jest ok, to i tak cos wynajda do
martwienia sie.
Wiec chyba mam tylko apel - dajcie sobie luzu. Nauczmy sie bycia
wyluzowanymi ludzmi, usmiechajmy sie czesciej, i patrzmy na
pozytywy. Badzmy bardziej kreatywne, wyzwolone od masy ciemnoty.
Nie definiujmy sie facetem, nie moge patrzec gdy kobietki wisza u
boku faceta jakby nie mogly bez niego zyc.
Kobiety zawsze daja. Stawiaja ponad siebie dzieci, meza, rodzicow
a o sobie mysla na koncu. Ile kobiet znam co chodza do kosmetyczki
raz na kilka lat!!! Zazwyczaj widza potrzeby rodziny najpierw.
Oczywiscie ze zawsze mozna cos wynalesc co jest wazniejsze od
fryzjera, od wakacji, od chwili ktora sie przeznaczy na wlasne
hobby. Ale jakim kosztem? zapuchnietymi oczami? nadwaga? ogolna
nieatrakcyjnoscia?
kobiety daja, daja, daja... zostawiajac siebie na ostatnim miejscu,
zapuszczajac sie, rezygnujac z wlasnych marzen. I nawet NIKT ich o
to nie prosi! Same sobie strzelaja w noge - same sie o to prosza.
A potem faceci odchodza bo znalezli laske ktora dba o siebie, i ma
swoje zainteresowania i go to ciagnie do niej. Dzieci tez
niedoceniaja bo nawet nie sa nauczone ze to, co matka dla nich robi
to dla nich wielka przysluga. One tego oczekuja z
przyzwyczajenia.