Dodaj do ulubionych

powiedziałybyście?

04.06.09, 12:30
Taka sytuacja:
Kilka dni temu byłam na imprezie w klubie. Na miejscu spotkałam znajomych,
którzy byli ze swoimi znajomymi, jeden z nich zaczął Mnie nieśmiało podrywał i
adorować, aha- dał Mi swoją wizytówkę, a że kontakt przyda Mi się biznesowo,
wrzuciłam do torebki... Wczoraj zadzwonił do Mnie (tel zdobył od wspolnych
znajomych) i chciał się ze Mną umówić, bo teraz dużo czasu spędza w Wawie, bo
tu robi duży biznes...blablabla... Grzecznie odmówiłam, bo jestem zajęta, ale
nie byłabym największą plotkarą w Polsce, gdybym nie odkopała tej wizytówki i
go sobie nie wygooglowała. Oczywiście- niezawodnik szpiegowski- NASZA KLASA- i
wyszło z profilu, że jest żonaty i dzieciaty, żona ma profil na NK. Czy wysłać
jej maila z informacją, że jej mąż szuka sobie dziewczyny w Stolicy? Czy olać?
Obserwuj wątek
    • grassant Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:32
      zaczął Mnie nieśmiało podrywał

      dobre nieśmiałe. wyślij mu emaila z linkiem i kopią do niej. Ona i
      tak nie uwierzy
    • sundry Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:32
      Olać.
    • happy_time Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:35
      Olać.
    • alpepe Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:37
      olać, a jak pan znów zadzwoni, spytać, czy żona mu dała dyspensę.
      Ja byłabym oburzona, że ktoś mnie ma za potencjalny materiał na kochankę.
      Czułabym się jak śmieć.
      • kusiciel_dusz Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:49
        być kochanką to wstyd? a ja słyszałem coś zgoła zupełnie innego :)
        • alpepe Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:51
          A co? Twoja żona jest czyjąś kochanką?
          • kusiciel_dusz Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:52
            nic o tym nie wiem:) ale znam zdanie kobiet które są kochankami, z
            góry odpowiem że nie moimi :)
            • alpepe Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:55
              a sądziłam po innym wątku, że żona Twa lepsza jest jako kochanka czyjaś niż jako
              małżonka :-).
              Jak napisałam, dla mnie byłoby uwłaczające, by ktoś myślał, że może sobie mnie
              mieć na boku.
              • kusiciel_dusz Re: powiedziałybyście? 05.06.09, 09:37
                ten mój wątek to czysta chęć zaspokojenia ciekawości i nic więcej :)

                A co do kochanek to......chwalić się nie ma czym ale żeby uwłaczało
                kobiecie to chyba nie :)
                • anielica.net Re: powiedziałybyście? 08.06.09, 19:41
                  kusiciel_dusz napisał:

                  > ten mój wątek to czysta chęć zaspokojenia ciekawości i nic więcej :)
                  >
                  > A co do kochanek to......chwalić się nie ma czym ale żeby uwłaczało
                  > kobiecie to chyba nie :)
                  >
                  iście męskie podejście- ech
    • gocha033 jestes donosicielka? 04.06.09, 12:37
      hotally napisała:

      Czy wysłać jej maila z informacją, że jej mąż szuka sobie
      dziewczyny w Stolicy?

      Jestes donosicielka? - Gdyz nadawczynie donosow tak sie nazywa.
      Ponadto umawianie sie z kims na kawe (dopoki sie za Ciebie nie
      zabiera) nie oznacza jeszcze "szukania sobie dziewczyny"
      - gdyz moze temu panu zwyczajnie sie nudzi.

      fuj.

      Zajmuj sie lepiej tymi Twoimi lekami z apteki
      - to Ci lepiej wychodzi.
      • kontrowersja_a Re: jestes donosicielka? 04.06.09, 12:39
        olać. jego nie nawrócisz. a sama możesz mieć nieprzyjemności.
        czasami trzeba być egoistką.
        a panu prosto z mostu powiedzieć co o nim wiesz, żeby sobie nie
        myślał, że taki sprytny.
        • grassant Re: jestes donosicielka? 04.06.09, 13:15
          kontrowersja_a napisała:
          żeby sobie nie myślał, że taki sprytny.

          sprytny z profilem i fotą na nk?
    • stedo Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:39
      niii...żonie nie wysyłać, przynajmniej narazie. Natomiast umówiłabym
      się z nim, uwodziła, czarowała i dobrze bawiła słuchając jaki to on
      zauroczony tobą i obiecujący "złote góry" i że się właśnie rozwodzi,
      bo "żona go nie rozumie i wcale ze sobą nie śpią";) A gdy w końcu
      będzie już dobrze napalony, odkryła bym karty i zawiadomiła żonę.
      • jj1978 Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:41
        sprytne:)
        • sumire Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:45
          i malostkowe. i dla kobiet, ktore maja za duzo czasu.
      • just-for-fun Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:44
        Chamskie.
      • vickydt Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:45
        albo jeszcze jak juz sie chlopina nastara, to poinformowac żonke o miejscu i
        czasie spotkania 0-niech sama oceni.
      • kusiciel_dusz Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:50
        a kto ma czas na takie głupoty :)
      • grassant Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:52
        sucze
    • just-for-fun Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:45
      Olej. On zrobi co zechce, żona możę nie uwierzyć, a Ty będziesz
      miała nieprzyjemności.
    • julyana Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:46
      Kiedys o rzekomej pedofilii, teraz to. Ty chyba lubisz donosic.
    • ursyda Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:50
      Alka! Gdyby głupota miała skrzydła.....
      • kontrowersja_a Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:52
        ursyda napisała:

        > Alka! Gdyby głupota miała skrzydła.....

        To zamiast sejmy stałby wieeeelki gołębnik ;D
    • laracroft82 Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:53
      a dlaczego od razu zakładasz ze facet chciał sie umowic w celach łózkowych itp?
      moze chciał wyskoczyc kulturalnie na kawe i pogadac o miescie, którego nie
      zna..a przez taki donos, mogłabys mu zniszczyc zycie ;/ nie jestes za pewna siebie?
      • hotally Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:02
        Może jestem mało na bieżąco, bo od trzech lat jestem w stałym związku i nie
        jestem na bieżąco jak się teraz bajeruje, ale za Moich czasów "bardzo Mi sie
        podobasz, może umówilibyśmy się na jakąś kolację..." nie dotyczyło "pogadajmy o
        mieście"
    • mrsnice Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:55
      Koniecznie powiedzieć. Może dziewczyna też ma kogoś na oku i
      skrupuły wobec męża? Zupełnie niepotrzebnie
      • jane-bond007 Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 21:27
        Koniecznie powiedzieć. Może dziewczyna też ma kogoś na oku i
        skrupuły wobec męża? Zupełnie niepotrzebnie


        dobre ;)
    • hotally Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:57
      Nie chce Mi się i nie mam czasu bawić się w zwodzenie i słuchać jego pie.....
      mozliwe, że żona wie o jego łajdactwach, ale trzyma ją kasa. Wiecie, jemu tak
      źle i chłodno z oczu patrzy, nawet na zdjęciach ;/
      OK- żonę oleję, szkoda Mi jej, bo ładna kobieta i sympatycznie wygląda... jego
      kryć nie zamierzam, więc... oczywiście nie byłabym plotkarą gdybym nie puściła
      plotki w obieg: RAFAŁ N. wiceprezes znanej firmy z Gdańska to ŁAJDAK! Jeśli
      kojarzycie to posccie plotke dalej ;]
      • kontrowersja_a Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 12:59
        hotally napisała:

        > RAFAŁ N. wiceprezes znanej firmy z Gdańska to ŁAJDAK! Jeśli
        kojarzycie to posccie plotke dalej ;]

        Ech.. gorzej jak osób pasujących do opisu jest więcej...
        Ktos Bogu ducha winny może mieć nieprzyjemności.
        MYŚLEĆ, PRZEDE WSZYSTKIM MYŚLEĆ!!!
        • hotally łysy!!! 32 lata 04.06.09, 13:05

      • grassant Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:00
        który prezio (no może poza jednym) nie jest łajdakiem, hotally?
        • hotally Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:03
          Ja nie kategoryzuję łajdaków ze względu na stanowisko...
          • facettt łajdak ? 04.06.09, 14:18
            hotally napisała:

            > Ja nie kategoryzuję łajdaków...

            Cos Ci zlego uczynil, dziewcze?
            Czy tez nie byl w Twoim typie i dlatego tak sie na nim wyzywasz? :)
            • alpepe Re: łajdak ? 04.06.09, 14:20
              po prostu nie wszyscy muszą dobrze myśleć o facetach żonatych szukających du.py
              na boku.
              • facettt chamstwo 04.06.09, 14:34
                alpepe napisała:

                > po prostu nie wszyscy muszą dobrze myśleć o facetach żonatych
                szukających du.py na boku.

                Naturalnie, ze tak.
                Natomiast te , ktore o propozycji spotkania informuja zony owych
                panow zachowuja sie po chamsku - poniewaz nie wyrzadza sie krzywdy
                komus, kto Tobie nie zrobil krzywdy - a nie zrobil, skoro odmowilas
                spotkania.
                A sama propyzyja spotkania krzywda nie jest - tym badziej, ze
                autorka watku wczesniej nie znala stanu cywilnego owego pana.

                • alpepe Re: chamstwo 04.06.09, 14:37
                  patrzę z pozycji żony.
                  Wolałabym wiedzieć, co robi mój mąż w wolnych chwilach, więc pewnie mail od
                  hotally by mną wstrząsnął, ale byłabym jej wdzięczna i zabrałabym się za
                  leczenie związku.
                  • facettt chamstwo cd 04.06.09, 15:45
                    alpepe napisała:
                    ale byłabym jej wdzięczna i zabrałabym się za leczenie związku.

                    A raczej za jego szybkie popsucie :)
                    Niedoszle kochanki nie sa od tego, by zajmowac sie losem obcych,
                    nieznanych jej malzenstw. Ja na takie dictum tez bylbym
                    wstrzasniety i przy najblizszej okazji na chamstwo odpowiedzialbym
                    chamstwem i dal owej pani po buzi.
                • inka-inka-inka do facett - sorry stary ale ... 13.06.09, 15:07
                  Ale glupoty piszesz Zaprzeczasz sam sobie :) Skoro piszesz ze
                  zgadzasz sie iż nie kazdy musi myslec dobrze o facecie żonatym
                  szukajacym przygód to czemu piszesz ze poinformowanie jego żony o
                  tym jaką łajza jest jej mąż uwazasz juz za zachowanie chamskie >?
                  Takie zachowania należy tepić od zalążka a nie czekac az cos sie
                  stanie. Poza tym nie jest to wyrzadzenie krzywdy a zrobienie
                  wielkiej przyslugi i kazda normalna kobieta tak to odbierze Twoje
                  slowa są typowo szowinistyczne i próbujace uśpić uwage kobiet
                  Kryjesz faceta - ot taka meska solidarność
                  Co do nieznajomosci stanu cywilnego pana przez hotally , jest ona
                  kolejnym argumentem przemawiającym na niekorzyść pana - zapewne
                  zdejmuje obrączkę jak tylko wyfruwa z domku ...... ŻAL !
      • bugmenot2008_2 Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:06
        zycie jest takie czarno-biale a ty znasz wszystkie odpowiedzi, nawet te
        dotyczace jego zamiarow i sytuacji...

        zrazic kogos i narobic mu burdelu w zyciu b latwo ale odkrecic... rozumiem ze
        jesli okaze sie ze sie mylilas to bedziesz jezdzic po polsce i odszczekiwac to
        co powiedzialas?
        • hotally Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:10
          czytaj wyżej
      • facettt A jednak na pisanie pie...na Forum to masz czas? 04.06.09, 13:21
        hotally napisała:
        Nie chce Mi się i nie mam czasu bawić się w zwodzenie i słuchać
        jego pie.....

        A jednak na pisanie pie...na Forum to masz czas?

        ohyda.
    • miang Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:03
      pewnie gostek szuka naiwnych klientek w celach biznesowych i tylko udaje
      zainteresowanie
      • sumire Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:14
        wniosek - nie balowac w miejscach, w ktorych baluja prezesi. czy tam
        wiceprezesi. zwlaszcza, ze czesto tacy tylko kieszen maja bogata.
        • bell82 Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:28
          z nudów pofatygowałam sie i odnalazłam tego faceta na nk i wydaje mi sie ze jest
          to jakas sciema, bo majac tak ładna zone w zyciu nie spojrzałby na taka szkarade
          jak Ty ;] sorry, ale ty podobno krecisz jakies interesy, kto wie czy nie jest to
          jakas zemsta, takie obsmarowanie na forum...a noz ktos to pzreczyta i sie
          rozniesie to i owo ;]
          • hotally Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 13:45
            o Boże, ale się przejęłam, idę się popłakać (;
            • facettt Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 14:00
              hotally napisała:

              > o Boże, ale się przejęłam, idę się popłakać

              masz - bedziesz miala dokad wylac lzy:
              www.sklep.cmielow.com.pl/!pliki/nocnik.jpg
    • potworski O ja pie... - co za problem 04.06.09, 14:01
      Leć ku... szybko zawiadom jego żonę. W razie czego zawiadom też grupę
      antyterrorystyczną, żeby miała tego kolesia na oku w razie gdyby chciał uciec od
      odpowiedzialności. A najlepiej zrób tak jak ci tu podpowiada jedna bardzo
      inteligentna forumowiczka: zrób intrygę! Przecież masz ku... na pewno tyle
      czasu, żeby się zabawić poza tym to taki super fun. Zacznij się z nim umawiać,
      idźcie do parku nakarmić wiewiórki, potem na oranżadę, potem seks, wspólne
      wakacje w Chorwacji, śpiewanie kolęd na święta u twoich starych i plany na
      przyszłość. Po czterech latach związku upiecz tort a do środka włóż wasze
      wspólne zdjęcie jak się bzykacie. Całość spakuj i wyślij jego żonie DHL-em. Dla
      wzmocnienia efektu możesz dołączyć kilka migających żaróweczek i głośniczek, z
      którego wydobędzie się okrzyk "a kuku!".
      Ale jazda! Ale czad!
      • brzydula_betty czy ta hotally ma 15 lat? 04.06.09, 14:18
        weź się w garść dziewczynko, facet nie zabujał się w Tobie a chciał cię tylko
        przelecieć więc nie szuka w stolicy "dziewczyny" tylko darmowego ru...ia i
        akurat (pewnie po twoim zachowaniu)wywnioskował że będziesz się idealnie nadawać
        do tej roli. Aha i czemu ona pisze mnie, mi, moja od dużej litery? nie jest to
        bynajmniej znak, że jest jest dla siebie samej kimś wyjątkowym tylko wprost
        przeciwnie-nie wie jak zbudować miłość do własnej osoby więc wybiera taką
        żenującą metodę. ale tępe babsko to musi być...
      • wonderfool Re: O ja pie... - co za problem 04.06.09, 14:25
        chęć intrygowania i teksty typu "Rafał N. wiceprezes..." są po prostu żenujące. i tyle na ten temat. proponuję zostawić pana Rafała i jego sympatycznie-wyglądającą-żonę w spokoju.
      • martola80 Re: O ja pie... - co za problem 05.06.09, 09:39
        twoje posty mnie rozwalają! jesteś genialny?
    • solsk Re: Boże kochany 04.06.09, 14:24
      hotally jak zwykle wynajduje jakieś "newsy z dupy"
      • haalszka Re: Boże kochany 04.06.09, 14:45
        ale latwo wydac wyrok na kims kto nie moze sie bronic....
        wstyd mi za autorke watku.... wstyd mi.. a powinno byc tobie.


        Przemysl swoje zachowanie, zwlaszcza oczernianie kogos na publicznym forum..
        albo my ludzie tak nisko upadamy albo niektorzy "dorosli" musza sie cofnac do
        przedszkola...

        jeszcze raz wstyd kobieto..., wstyd
    • poecia1 Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 14:38
      A nie wiesz, że plotkarstwo jest bardzo brzydką wręcz paskudną
      przywarą? I to charakterystyczną głównie dla ludzi mało
      inteligentnych i małostkowych? A ty się nią chwalisz jak tytułem
      naukowym.
    • vivaviva Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 14:39
      uderzyło mnie głównie w Twoim poście że o sobie piszesz z dużej
      litery...Mnie, Mi, Mojej... Z tego co sie orientuje w ten sposób
      okazujemy szacunek drugiej osobie, czyli Wy, Oni, Ty... chyba jestes
      zbyt pewna siebie zarówno w swoich przypuszczeniach jak i w
      dowartościowywaniu swojej zapewne skromnej osoby...
    • ankalong Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 15:55
      przeceniasz się. Wiem, kim jesteś, wiem o które małżeństwo chodzi. Malutki
      robaczek, który ma faceta, nie ma własnego życia, nudzi się, a z nudów wyszukuje
      w necie faceta, który nie był zainteresowany taką "gwiazdą" jak Ty. Spójrz w
      lustro, księżniczko
      Aaa... i może nie uwłaczajmy robaczkom...
      • madai Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 16:04
        oczywiscie olac. nie Twoja sprawa, nie Twoj zwiazek. jesli Ty sie
        nim nie interesujesz, to daj mu spokoj i niech zyje sobie w tym
        pseudo zwiazku.
    • vandikia Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 16:24
      w tym przypadku raczej nie, nie sądzę żebym miała prawo wtrącać się w życie
      zupełnie obcej rodziny, nawet w takim przypadku

      wszystkich głodnych dzieci świata nie nakarmisz, wszystkich nie uratujesz,
      świata nie zbawisz, lepiej to zapamiętać - zdrowiej dla Ciebie.. zamiast się
      ekscytować takim typem, lepiej zignorować
    • szalona.manuela Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 16:31
      Najlepsze jest to, że po takim opisie każdy bez trudu może odnaleźć tą osobę,
      firmę, wszystko. A w sumie póki co, to chyba oszczerstwem są zarzuty w jego
      kierunku. Jak ktoś życzliwy tym razem doniesie na Ciebie Ally?
    • kora3 ale o czym? 04.06.09, 16:57
      Hotally, wybacz, czy Ty czasem sobie za duzo nie pomyslałaś?
      Moze afcet zwyczajnie chciał z kims miło spedzić czas, poflrtoac, a
      ty już sobie uzbzurałas, ze chce zone z Toba zdradzac?
      • alpepe Re: ale o czym? 04.06.09, 17:01
        A moim zdaniem jest tak, jak pisze Ally. Mnie nie, boć jestem "kurom domowom"
        się to nie zdarzyło, ale koleżankom i owszem. Schemat podobny.
        • kora3 Re: ale o czym? 04.06.09, 17:57
          Alpepe ;) juz taka skromna nie bądz - pewnie wielu sie z nas
          zdarzyło, ze faktycznie ją "wyrywał" zonaty kolo. Tylko, na ten
          moment - to o czym tu zawiadamiac zone? O tym, ze gosc cjhciał się
          spotkać? Toż to nie zbrodnia, a Ally się nie zgodziła, wiec nie wie,
          jakie gosc miałby intencje w sumie.
          na rzie to nie proponował jej ani łozka, ani sponsoringu:), ani
          zamiekszania razem, ani niczego, tylko SPOTKANIE.
          • bakejfii Re: ale o czym? 04.06.09, 18:33
            Ja mysle ze facet chcial sie umowic na msze wieczorna a wy go tak podejrzewacie.
            Oj nieladnie.
            • kora3 Re: ale o czym? 04.06.09, 18:38

              bakejfii napisała:

              > Ja mysle ze facet chcial sie umowic na msze wieczorna a wy go tak
              podejrzewacie
              > .
              > Oj nieladnie.

              oj jesli tak, to autorka wątlu podwójnie zrobiła dobrze wiejąc:)
              a powaznie - no sorry, ale co bys pomyslała, gdyby jakś babka
              przysłała Ci mail "Uprzejmie donosze, ze pani mąz chciał sie
              nikczemnie ze mną spotkac na kawie, na pewno chce sie z pania
              rozwieźć, szuka wrazeń"?
    • shellerka Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 17:41
      ja nauczona doswiadczeniem - olałabym. pare lat temu moja najlepsza przyjaciólka
      uwiklala sie w romans z zonatym. wlasciwie to romans trwal juz przed slubem, a
      koles bajerowal i swoja zone i moja przyjaciolke, a przegial kiedy zaczal
      podrywac mnie. przejechalam sie wiec do jego zony i powiedzialam jej ze jest tak
      i tak i zeby go przypilnowala. nie wierzyla, ale mialam namacalne dowody w
      postaci smsow i pamietnika przyjaciolki (dala mi go i podejrzewala co z nim
      zrobie, ale chyba bylo jej juz to nawet na reke).
      I co?
      Koles tak wszystko przeinaczyl, ze jego mama zadzwonila do mnie z pretensjami ze
      rozbijam malzenstwo, ze on do czegos takiego zdolny nei jest a pamietnik napewno
      pisalam sama:)))

      do dzis sa malzenstwem, on puszcza sei na prawo i lewo, do przyjaciolki nadal
      wypisuje milosne peany.
      tak wiec - bez sensu.
    • shimamoto_san Oj Ally 04.06.09, 18:54
      sama tam bardzo lubisz plotkowac a jak jedna kolezanka tutaj chciala poplotkowac
      o Twoim zyciu, to kazalas jej sie zamknac. to jak to w koncu jest?
    • hotally Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 20:26
      Rozumiem, że Panowie na tym wątku sa zbulwersowani, bo gdyby wszystkie
      potencjalne kochanki donosiły żonom, dostaliby rozgrzaną patelnią w twarz i by
      im się przestało nudzić w delegacjach...
      Dostałam smsa o tresci "Może jednak dasz się namówić na spotkanie wieczorem?"
      odpisałam: "nie spotykam się z żonatymi", on: "ok, sorry... "

      Bardzo Mnie kusi, aby poinformować jego zonę, zasugerować, aby wynajęła
      detektywa, który przejechałby się za nim do Warszawy i zobaczył co on robi.
      Jeśli zdobędzie jakieś dowody- 75% majątku jej plus dożywotnie alimenty...
      • potworski Ja pier..lę 04.06.09, 20:33
        Ja wiedziałem, że sporo kobiet ma nieźle nasrane we łbach, ale nie
        przypuszczałem, że jeszcze lubią się tym afiszować.
        • sellaronda Re: Ja pier..lę 04.06.09, 20:50
          olać. to nie Twoja sprawa.

          a "mi" "mnie" "ze mną" pisze się małymi literami
      • haalszka Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 21:21
        a od kiedy to podzial majatku zalezy od winy malzonka w rozpadzie malzenstwa????

        proponuje mniej ogladac serialowej tandety w TV..

        • hotally Re: powiedziałybyście? 04.06.09, 21:29
          OD ZAWSZE ;]
          KRO
          • haalszka Re: powiedziałybyście? 05.06.09, 09:30
            to ty malo wiesz....

            ale po tresci twoich wypowiedzi widac ze dziecko z ciebie...
            • hotally Re: powiedziałybyście? 05.06.09, 11:29
              Wole być dzieckiem, niż Tobą ;) Proszę, udowodnij, że masz rację ;)
              • haalszka Re: powiedziałybyście? 05.06.09, 13:24
                nie musze ci nic udowadniac.
                zawsze mozesz wygooglac, nie?
                • hotally Re: powiedziałybyście? 05.06.09, 13:35
                  "wygooglować" BUEHEHEHEHEHEE :))))
                  • ankalong Re: powiedziałybyście? 05.06.09, 13:45
                    biedne dziewczę:/
      • obrotowy belkot kablowniczki 05.06.09, 13:43
        hotally napisała:
        Rozumiem, że Panowie na tym wątku sa zbulwersowani, bo gdyby
        wszystkie potencjalne kochanki donosiły żonom, dostaliby rozgrzaną
        patelnią w twarz.

        Masz jakiegos kuzyna , ktory jest wlascicielem Agencji Towarzyskiej
        i chcesz napedzac mu klientow - skoro jestes za "kablowaniem"
        niedwuznacznych propozycji przez zwykle kobiety?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka