Dodaj do ulubionych

spoliczkowanie

12.06.09, 11:06
Uderzyłyście kogoś kiedys w twarz?
W jakiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • asqe Re: spoliczkowanie 12.06.09, 11:25
      tak, ja raz uderzylam faceta w twarz z wyskoku z pol-obrotem na
      srodku dosyc ruchliwej ulicy. bylo to kilka lat temu i bardzo sie
      tego wstydze, naprawde nie wiem, dlaczego zareagowalam w taki
      sposob, bo normalnie sie tak nie zachowuje i jestem bardzo cierpliwa
      i oprocz tego jednego razu nigdy nikogo nie uderzylam.
      bylam wtedy bardzo zdenerwowana i zmeczona, ale wiem, ze nic mnie
      nie tlumaczy. a pozniej w jakis szok wpadlam.
      • liisa.valo Re: spoliczkowanie 16.06.09, 23:02
        asqe napisała:

        > tak, ja raz uderzylam faceta w twarz z wyskoku z pol-obrotem na
        > srodku dosyc ruchliwej ulicy.

        W twarz z wysoku? To nogą w twarz? Inaczej po cóż byłby ten wyskok. Bawiłaś się
        w Czaka Norisa?
    • justysialek Re: spoliczkowanie 12.06.09, 11:35
      Nigdy. Przemoc fizyczna mi nie odpowiada.
    • obywatelka_dziopkowa Re: spoliczkowanie 12.06.09, 11:45
      skuteczniejszy jest kop w jaja
      • jan_hus_na_stosie Re: spoliczkowanie 12.06.09, 12:00
        obywatelka_dziopkowa napisała:

        > skuteczniejszy jest kop w jaja

        a co, już miałaś okazję wypróbować obie metody czy tylko tak sobie teoretyzujesz?
        • obywatelka_dziopkowa Re: spoliczkowanie 12.06.09, 12:02
          owszem, miałam, a co?
          • jan_hus_na_stosie Re: spoliczkowanie 12.06.09, 12:04
            obywatelka_dziopkowa napisała:

            > owszem, miałam, a co?

            Jeśli to nie było w samoobronie a jedynie jako wyładowanie swojej złości i
            agresji to współczuję.
            • obywatelka_dziopkowa Re: spoliczkowanie 12.06.09, 12:07
              cieszę się, że zrobiłeś owo zastrzeżenie. współczucie w moim wypadku
              nie jest potrzebne, a przynajmniej nie w takim kontekście, w jakim
              chciałeś je przekazać
    • biala.chmurka Nie. 12.06.09, 13:17
      To dla mnie ostateczność. Dopuszczalna tylko w reakcji na badzo bolesną obrazę, jakieś mega poniżenie, bezczelność.
    • she_ra Re: spoliczkowanie 12.06.09, 13:55
      Tak, w podstawówce pewnego chłopca, który wciąż dość intensywnie
      dokuczał mi i innym dziewczynkom. Tatuś mi doradził to posunięcie ;)
      Chłopcu aż okulary spadły, patrzył na mnie z mega zdzwiwieniem i
      odszedł bez słowa. Od tego dnia zaczęliśmy się lubić :)
    • juleczka.889 Re: spoliczkowanie 12.06.09, 14:20
      Raz w zyciu, w odpowiedzi na chamskie zaloty.
    • pijawka_lekarska Re: spoliczkowanie 12.06.09, 15:05
      Raz, kolegę w podstawówce. Bo mi dokuczał. Też się liczy? ;)
    • potworski Re: spoliczkowanie 12.06.09, 16:36
      Ja przedwczoraj dostałem od Marylin Monroe. Niestety ślad już zszedł, więc
      koledzy w poniedziałek nie uwierzą.
    • skarpetka_szara Re: spoliczkowanie 12.06.09, 17:19
      Tak, gdy moj wspanialy chlopak zaczol tanczyc na barze z jakas
      zolza i powoli sie rozbierac. Odglos spoliczkowania bylo slychac
      na calej dlugosci ulicy. Mysle ze i tak przesadzilam, bo po prostu
      chlopak ma inne poczucie humoru i nie mial zlych intencji, ale
      oczywiscie juz wiecej do tego baru nie poszlam.
      • ultraviolet6 Re: spoliczkowanie 12.06.09, 17:20
        >i nie mial zlych intencji
        skąd wiesz? ;P
        • skarpetka_szara Re: spoliczkowanie 12.06.09, 17:29
          Bo go znam! zneszta gdyby mial zle intencjie bo by tego nie zrobil
          przy mnie, prawda? Po prostu wypil za duzo i wydawalo mu sie to
          smieszne. Mysle ze po dzien dzisiejszy nie widzi w tym nic zlego.
          Ale powiem szczerze ze po spoliczkowaniu czulam sie super! zolza ze
          mnie, wiem.

          ultraviolet6 napisała:

          > >i nie mial zlych intencji
          > skąd wiesz? ;P
          • ultraviolet6 Re: spoliczkowanie 12.06.09, 17:41
            >Mysle ze po dzien dzisiejszy nie widzi w tym nic zlego.
            Czyli de facto spoliczkowanie nic nie dało na dłuższą metę ;)
            • skarpetka_szara Re: spoliczkowanie 12.06.09, 18:12
              Dalo mi satysfakcjie ;)

              nie...., dalo, dalo, bo chlopak wie ze takie zachowanie mnie
              drazni. Aczkolwiek przyznam: nie jestem z siebie dumna. Ale coz,
              jestesmy tylko ludzmi.
      • marylin.monroe77 Re: spoliczkowanie 12.06.09, 17:36
        skarpetka_szara napisała:
        "zaczol"
        Jezus, co za zgroza! Skarpetko, weź się za siebie!
        • skarpetka_szara Re: spoliczkowanie 12.06.09, 18:14
          Jezu to ja mowie gdy widze jak marnujesz miejsce na necie swoimi
          uwagami na nie-temat.

    • pajda-chleba Re: spoliczkowanie 12.06.09, 17:48
      eksa,okazji nie pamietam ale i tak mu sie nalezalo
      • mruff Re: spoliczkowanie 12.06.09, 18:28
        Tak, dwóch eksów dostało w twarz.
        1) uderzyłam w twarz w wieku 19 lat swojego chłopaka, który zarzucił
        chamskim tekstem do mnie ( nie mogę sobie już przypomnieć). Dostał z
        liścia, uciekłam w domu zszkowana samą sobą, wystraszyłam się,że to
        koniec, żałowałam (nie było wtedy smsów) i on przyszedł pierwszy z
        przeprosinami, że NALEŻAŁO mu się :)
        2) dostał z liścia facet, u którego odkryłam, że umówił się z laską
        z gg i poszedł do niej na wino. Sytuacja dość ciekawa-przyjechałam
        do niego na weekend (jechałam 500km), miałam klucze do jego M,
        postanowiłam przejrzeć gg - odkryłam rozmowy z jakąś Arletą
        (pamiętam imię do dziś, hehe), w gg był jej nr telefonu więc przed
        jego przyjściem zadzwoniłam do niej grzecznie by tylko zapytać czy X
        dnia był u niej z winem Y osobnik. Potwierdziła, podziękowałam i na
        koniec rzuciła "ale to jest sprawa pomiędzy mną a nim"
        Wrócił z pracy i:
        Ja: znasz Arletę
        on: nie
        ja:napewno?
        on: a poznałem taką
        ja: chcesz mi o czymś powiedzieć?
        on: nie ma co opowiadać
        ja: byłeś u niej (patrzałam mu prosto w oczy:
        on: nie, skąd!
        <strzał w pysk> po czym wyszłam
    • poto333 dostalo ci się od pana z Gdańska? 12.06.09, 19:48
      • zawszezabulinka tak 12.06.09, 21:14
        zdarzylo sie. ost mojego faceta bo mnie wkurzyl.

        oczywiscie dostalam rowniez.
      • hotally Re: dostalo ci się od pana z Gdańska? 13.06.09, 00:03
        chyba sobie zartujesz...

        po prostu pierwszy raz w życiu uderzyłam kogoś- murzynke w Kapsztadzie, bo bez
        powodu odezwała sie do Mnie w niekulturalny sposób.
        • snobka30 Re: dostalo ci się od pana z Gdańska? 13.06.09, 03:25
          masz odwage-ja bym sie bala,a co Ci takiego powiedziala?
          • hotally akcja wyjazdu 13.06.09, 12:11
            No dobra... opisze, bo to w sumie śmieszna akcja była (śmieszna, bo Mi się
            udało:D) Jak wiadomo, wybrałam się do RPA na mecz. Na miejscu byli znajomi
            dziennikarze i poszliśmy w miasto na kolację, a później do irlandzkiej knajpy z
            muzyką live, na imprezę.
            Było fajnie, bawilismy sie, pilismy aż tu nagle przyszły czarne prostytutki z
            alfonsem. I zaczęły się kręcić koło naszego stolika. Juz pomijając kulturę, że
            nie powinny podchodzić w obecności innej kobiety, aids, mój rasizm etc etc,
            podeszłam do nich, bo dla mnie to przede wszystkim były potencjalne złodziejki i
            mówię grzecznie, że sobie nie życzę aby kręciły się koło mojego stolika, bo to
            jest Mój mąż blabla... więc odbiły. Jakiś czas później wychodzimy, zwijamy się
            do domu i podchodzi do Mnie WIELKA, GRUUUUUUUUUUUUBA, czarna prostytutka i
            swoimi murzynskimi gestami mowi "you're bitch! you're bitch!" Ja: "are you
            talking to me?" ona:" YES!" no więc Ja nie mysląc spoliczkowałam ją dość mocno
            jak na mnie. Ona w szoku, inne dziw** w szoku, alfons w szoku... więc
            wykorzystałam cenne sekundy na ucieczkę... wybiegłam z klubu, myśle sobie "ok,
            dziennikarze pewnie za mną", minelo 10 sek- nie ma ich! a przeciez tam nie
            wrocę. Okazało sie, że stali w srodku i je trzymali, bo sie za mną rzuciły w
            pościg. Patrze- stoi taksówka, więc wsiadłam. Dziennikarze wybiegli, pomachałam
            im, że tu jestem, za nimi prostytutki i ta GRUUUUUUUUUUUUUUBA, WIEEEEEEEELKA
            czarna, wbiła Mi się do samochodu i ma Mnie z łapami. No, ale adrenalina
            sprawiła, że znalazłam w sobie siłę, aby ją wykopać z auta i nic mi nie zrobiła.
            Znajomi wsiedli do taxi, one otoczyły samochód, zaczęły w niego walić pięściami
            i bujać :D i teksty w stylu "I'll find you! you are in cape town so i'll find you!"
            No ale na szczęście nie znalazły i żyję :)))
            • masher Re: akcja wyjazdu 13.06.09, 12:36
              widze ze lubisz sporty ekstremalne :]
              • hotally Re: akcja wyjazdu 13.06.09, 12:40
                nie! to był pierwszy raz...
            • cafem Re: akcja wyjazdu 13.06.09, 16:57
              W Cape Town? To jestesz glupsza niz myslisz.
              Masz szczescie ze wam gumy na dach samolotu nie przykleili.

              Rodowite mieszkanki RPA sie nawet na jogging bez noza nie wybieraja...
              • cafem Re: akcja wyjazdu 13.06.09, 16:58
                *samochodu, nie samolotu.
              • hotally Re: akcja wyjazdu 13.06.09, 17:54
                Ja zawsze mam więcej szczęścia niż rozumu...
                • nadobna.pasqualina Re: akcja wyjazdu 14.06.09, 02:36
                  no to miałaś przygodę - fajnie się wspomina tamten czas?
                  • hotally Re: akcja wyjazdu 14.06.09, 19:26
                    łi... ;) juz tej samej nocy chcialam się "pochwalić" znajomym, ale po powrocie
                    do hotelu okazało sie, że ukradli Mi kom :(
            • kama3570 Re: akcja wyjazdu 15.06.09, 08:39
              .....a potem się obudziłam....
            • nsc23 Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 18:55
              Nie no, jak one smialy do ciebie podejsc, przeciez powinny byly wiedziec, ze
              jestes rasistka i ci beda przeszkadzac.

              Zenujaca akcja i zenujace jest to, ze sie tym chwalisz. Szkoda, ze ci sie udalo,
              moze bys sie czegos w zyciu nauczyla.
              • hotally Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 22:11
                Jestem rasistką, jestem czarownicą. Złe życzenia odbijam do właścicieli z
                siedmiokrotną mocą. Więc uważaj na siebie ;]
                • nsc23 Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 22:13
                  No coz - bardzo wspolczuje. Rasisci to najbardziej prymitywni ludzie jakich
                  znam. I zazwyczaj malo inteligentni.

                  A Twoja odbijanie mozesz sobie w dupe wsadzic, nie wierze w takie pierdoly. W
                  razie czego obroni mnie murzynskie ju-ju.
                  • hotally Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 22:45
                    fajnych masz znajomych:))
                    • nsc23 Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 22:51
                      To nie moi znajomi. Po prostu pare razy mialam okazje spotkac rasistow -
                      zazwyczaj prymitywow i glupkow, ale zaden z moich znajomych nie jest rasistow z
                      prostego powodu - nie ma dla nich miejsca w moim zyciu. Szkoda czasu na buractwo
                      i prostactwo.
                      • hotally Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 22:53
                        a Ja zostalam rasistką przed doświadczenie życiowe- pozdroze i kontakt z tamtymi
                        ludzmi.
                        • nsc23 Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 23:00
                          I to doswiadczenie pokazalo Ci, ze ludzie ras innych niz biala sa gorsi? To
                          ciekawe. No coz, ja uwazam, ze tylko przez wlasnie taka konfrontacje mozna
                          sprawdzic co tak naprawde w czlowieku siedzi i na pewno nie jestem rasistka -
                          wrecz przeciwnie, jak widac.
                          • hotally Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 23:13
                            To doświadczenie nauczyło Mnie ostrożności w kontaktach z tymi ludźmi, a
                            najlepiej ich unikaniu, o ile to możliwe.
                            • nsc23 Re: akcja wyjazdu 16.06.09, 23:26
                              No ale czemu konkretnie? I kto to sa 'ci ludzie'?
        • snobka30 do ally-wazne!!!!!!!!!!!!!!!! 23.06.09, 02:35
          Ally tam cie chyba nie lubia:
          forum.gazeta.pl/forum/w,64121,96176193,96176193,BIG_problem_dziuni_HOTALLY.html
    • snobka30 Re: spoliczkowani 12.06.09, 23:02
      nigdy!
    • alienka20 Re: spoliczkowanie 13.06.09, 13:40
      Dwóch kolesiów z podstawówki, którzy uważali, że naśmiewanie się z innych jest
      bardzo zabawne. Jeden z nich cały dzień miał czerwoną buzię :). A raz swojego
      chłopaka obecnego kostkę kopnęłam, bo już mnie tak wkurzył, że czerwoną płachtę
      przed oczami zobaczyłam (a bardzo trudno mnie zdenerwować)
    • evenjo Re: spoliczkowanie 14.06.09, 20:51
      Oo, nie raz.. ale najfajniej było przywalić pięścią pijakowi wytaczającemu się z
      autobusu i rozpychającemu sie łokciami. Najpierw go sprowokowałam a jak chciał
      zaatakować to oberwał z piąchy. A było to w czasach licealnych, ech to były
      czasy...
    • black-emissary Re: spoliczkowanie 16.06.09, 23:02
      Jakby facet napisał, że dał kobiecie w mordę, bo się bezczelnie odezwała czy
      flirtowała z innym to byłoby święte oburzenie.
      Ale kobiety bez żenady chwalą się tym, że facetowi w pysk dały.
    • liisa.valo Re: spoliczkowanie 16.06.09, 23:03
      Dwa razy.
      Raz faceta, w samoobronie.
      Drugi raz, koleżankę, w celu opanowania jej histerii, żeby zaczęła słuchać, co
      mówię.
    • mayenna Re: spoliczkowanie 23.06.09, 07:14
      Nigdy.
      To najbardziej upokarzający gest w stosunku do drogiego człowieka....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka