Dodaj do ulubionych

Jak odpowiedzieć

23.06.09, 10:48
W niedzielę czekają mnie chrzciny siostrzenicy mojego faceta.
Będą tam jego wścibskie ciocie, które na pewno zadadzą nam pytanie: "a wy
kiedy?" w domyśle: ślub, dziecko. Chcemy, ale nie teraz.
Jak im grzecznie acz dobitnie i z pazurem odpowiedzieć?
Tak tak, powiecie co się martwisz na zapas, powiedz prosto z mostu.
Po 1. się nie martwię, no bo bez przesady.
Po 2. jestem dosyć impulsywną osobą i mogłabym być mało grzeczna na gorąco, a
rodzinnej imprezy ani psuć nie chcę ani mi nie wypada.
Tyle tu wygadanych babek, że na pewno coś wymyślicie :) Co by im w pięty poszło.
Obserwuj wątek
    • sylenth np.: jak mnie w pupę przestanie... 23.06.09, 10:51
      • grudniowa.ja Re: np.: jak mnie w pupę przestanie... 23.06.09, 10:56
        to nie margines społeczny.
        ale doceniam poczucie humoru.
    • zawszezabulinka Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 10:54
      odpowiedzialabym - grzecznie : przepraszam ale to nasza sprawa, jeszcze mamy
      czas na zakladanie rodziny.
      zeby ich dobic odp ze nie chce slubu i dziecka bo nigdzie nie jest napisane ze
      to przymus spoleczny :D
    • just-for-fun Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 11:03
      Ja powiedziałabym, ze obecnie w Polsce statystyczna średnia
      zawierania związków małżeńskich to 28 lat i więcej. Gorzej jak macie
      już tyle;). To ten argument nie działa.
      Aby być grzeczną odpowiedziałabym, że to nasza sprawa i nasze życie,
      więc sami będziemy o tym decydować.
      Też nie lubię takich imprez gdzie są wszystkie wscibskie ciocie,
      wujkowie.
      • grudniowa.ja Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 11:10
        Mamy po 30 lat, więc średnia zawierania związków małżeńskich to argument co
        najmniej nie na miejscu :)
        Macie rację, najlepiej powiedzieć im, że to nie ich sprawa.
        A niech się obrażą. Może wtedy będzie spokój :D
        • blotto Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 11:14
          "a co, ciotka/wujek/ktokolwiek sie do grobu spieszy?"
          oczywiscie jesli tak naprawde nie jest ;)
          • misiu.stefan Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 11:33
            Na tego typu pytania mój facet zawsze odpowiadał, ze za 2 lata.

            Wtedy wszyscy się zamykają. Za 2 lata to za wcześnie na ustalenie
            daty, a daje nadzieję ciotkom, że już coś planujemy.

            I tyle. Zawsze działa.
    • twojabogini Jak Bóg da... 23.06.09, 11:49
      "A wy kiedy?"

      "Jak Bóg da" i do tego ładny miły uśmiech.

      W ramach oduczania wścibskich pytań, co milsze ciotunie spytać
      słodko "no to kiedy wasza kolej?", jak będzie mowa o pogrzebach w
      rodzinie i wśród znajomych. W rodzinie z dużym poczuciem humoru
      przejdzie, w innych nie polecam - draka gotowa. Ale samo w sobie
      mnie bawi ;)

      • grudniowa.ja Re: Jak Bóg da... 23.06.09, 12:08
        twojabogini napisała:

        > co milsze ciotunie spytać słodko "no to kiedy wasza kolej?", jak będzie mowa o
        pogrzebach w rodzinie i wśród znajomych.

        hahaha dobre! gdyby nie to, że nie chcę robić obciachu facetowi, to bym chętnie
        tego użyła!

        myślałam o odpowiedzi w stylu: "a co, uzbierała ciocia pieniądze na prezent i
        nie wie co z nimi zrobić? z okazji urodzin i imieni tez chętnie przyjmujemy." :)
        • heureuse-beauty Re: Jak Bóg da... 23.06.09, 13:38
          Nie odpowiada się na pytanie pytaniem :D
    • julyana Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 12:16
      Jak patrze na Twoje małżeństwo, to odechciewa mi sie.
      29-tego lutego.
      Kiedy geje i lesbijki w Polsce będą mieli prawo do legalizowania
      zwiazków.
      Za rok o tej porze.
    • gazetowy.mail Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 12:36
      Grudniowa, nie zniżaj się do poziomu cioć. Poza tym są to ciocie
      Twojego faceta więc ustalcie jedno zdanie i niech on odpowiada a Ty
      sie nie odzywaj. Bo oprócz ślubu do kobiety polecą teksty o tykaniu
      zegara czy biologii, faceta tak gnęcić nie będą. Najlepiej niech
      mówi zdanie JAK USTALIMY DATĘ TO OCZYWIŚCIE CIOCIĘ POINFORMUJEMY. I
      zastosować metodę zdartej płyty. Na każde pytanie od każdego tak
      mówić.

      - A Wasz ślub kiedy?
      - USTALIMY DATĘ TO OCZYWIŚCIE CIOCIĘ POINFORMUJEMY.
      - Ale kochani czas leci
      - USTALIMY DATĘ TO OCZYWIŚCIE CIOCIĘ POINFORMUJEMY.

      Trzeciego pytania nie będzie :)
      • grudniowa.ja Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 13:04
        hmmm w sumie to racja, dlaczego niby ja mam odpowiadać skoro to jego ciocie.
        powiem po prostu: "zapytajcie K.".
        a mój luby zabije mnie wzrokiem. czego oczywiście nie zauważę :)
        • gazetowy.mail Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 13:17
          Idź i się nie martw. Umów się z facetem i mówcie jedną odpowiedź.
          Nie w dawaj się w dyskusje a pytania póki się da ... udawaj że nie
          słyszysz :) Gdy będziecie siedzili przy wspólnym stole i ktoś
          zacznie takie zdanie to odwróć się i zagadaj kogoś o sól czy cukier.
          Pewnie ciotka nie będzie krzyczała NO PRZECIEZ ZADAŁAM PYTANIE,
          ODPOWIEDZ NA NIE.

          Napisz po weekendzie jak było !

          • grudniowa.ja Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 13:23
            to taka ciotka tupeciara, co to w każde święta wprasza się do innych, a nikogo
            nigdy nawet na kawę nie zaprosi. nic ze sobą nie przyniesie i jeszcze oczekuje,
            że się ja i jej męża na cyku odwiezie samochodem do domu. sama nie wiem jak
            rodzina jej na to pozwala, ale wtrącać się nie będę, bo w sumie to nie moja
            sprawa. jak ktoś głupi to niech za to płaci. szczerze jej nie lubię i gdybym
            wcześniej nie przemyślała kwestii odpowiedzi, to pewnie odpowiedziałabym jej w
            niewybredny sposób. już kilka spięć zaliczyłyśmy. a chcę być ponad to. jak się
            będę zniżać do jej debilnego poziomu, to mnie pokona, bo ma na nim większe
            doświadczenie :)
            dam znać. dziękuję za rady :) pozdrawiam.
    • jack20 Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 13:22
      Nie martwisz sie przypadkiem na zapas?
      Moze nikt ciebie o nic nie zapyta, przeciez jest to rodzina faceta i
      pytania do niego ewentualnie moga byc kierowane.
      na razie jest to tylko ..twoj facet.
      • grudniowa.ja Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 13:27
        jack20 napisał:

        > Nie martwisz sie przypadkiem na zapas?
        > Moze nikt ciebie o nic nie zapyta, przeciez jest to rodzina faceta i pytania
        do niego ewentualnie moga byc kierowane.
        > na razie jest to tylko ..twoj facet.

        Uprzedziłam na samym początku wątku, że nie martwię się na zapas. Bo martwić się
        to za dużo powiedziane. Chcę być przygotowana. Bo jestem pewna, że takie pytanie
        padnie. Bo już kiedyś padło, a ja odpowiedziałam niegrzecznie i został smród. A
        nie chcę teraz psuć atmosfery na chrzcinach. Tylko tyle.

    • heureuse-beauty Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 13:26
      Na pytanie "a Wy kiedy?" odpowiedz zgodnie z prawdą: termin jest
      nieustalony - zdecydowanym tonem, ucinających dalsze drążenie tematu.
      Np odpowiedź typu: "kiedyś", czy "to nasza sprawa" jest nie fair
      wobec rodziny.
    • gobi05 mów prawdę 23.06.09, 13:35
      Powiedz, że ślubu nigdy nie będzie,
      bo lubisz być konkubiną,
      a dziecko to tylko po wpadce.
      Czasy mamy teraz takie niepewne,
      że bezpieczniej nie mieć zobowiązań,
      chyba że kupić sobie psa/kota.
      • grudniowa.ja Re: mów prawdę 23.06.09, 13:38
        gobi05 napisał:

        > Powiedz, że ślubu nigdy nie będzie,
        > bo lubisz być konkubiną,
        > a dziecko to tylko po wpadce.
        > Czasy mamy teraz takie niepewne,
        > że bezpieczniej nie mieć zobowiązań,
        > chyba że kupić sobie psa/kota.
        >

        jeśli mam mówić prawdę, to na pewno nie to co napisałaś.
        to nie moja prawda. moja jest taka, że wezmę ślub jak będę planowała w niedługim
        czasie dziecko. a na razie nie czuję potrzeby. tylko nie mam zamiaru i obowiązku
        tłumaczyć tego ciotkom. bo do nich takie racje nie trafiają. ma im kulturalnie
        iść w pięty i już! :)
        • gobi05 Re: mów prawdę 23.06.09, 14:01
          > (...) wezmę ślub jak będę planowała w niedługi
          > m
          > czasie dziecko. a na razie nie czuję potrzeby.

          > ma im kulturalnie
          > iść w pięty i już! :)

          Możesz to przećwiczyć na mnie.
          Postaraj się wytłumaczyć mi, jaki jest
          związek między zawarciem małżeństwa,
          a planowaniem (poczęcia/urodzenia) dziecka.
          Czy chodzi o to, byś szła z dużym brzuchem
          do ślubu?? Przecież można i "bez brzucha".

          Najlepiej powiedz im, że jedyne zobowiązanie,
          do jakiego jesteś zdolna to posiadanie psa.
          Wtedy przestaną się dopytywać.
          • grudniowa.ja Re: mów prawdę 23.06.09, 16:24
            gobi05 napisał:

            > jaki jest związek między zawarciem małżeństwa,
            > a planowaniem (poczęcia/urodzenia) dziecka.
            > Czy chodzi o to, byś szła z dużym brzuchem
            > do ślubu?? Przecież można i "bez brzucha".

            absolutnie nie o to chodzi. po prostu nie chcę mieć dziecka bez ślubu. sama
            należę do ludzi określanych przez niektórych "bękartami", wiem co to znaczy z
            własnych doświadczeń i mimo to, że teoretycznie czasy się zmieniły, to
            praktycznie prawie nic nie uległo zmianie. nie chodzi o to co ludzie o mnie
            powiedzą, ale to czego się nasłucha i czego doświadczy moje dziecko. począwszy
            od tego, że będę musiała chodzić po 50 kościołach, żeby je ochrzcić bez ślubu.
            jak inni chcą mieć dzieci bez ślubu, proszę bardzo. wolna wola. nie potępiam
            absolutnie.

            > Najlepiej powiedz im, że jedyne zobowiązanie,
            > do jakiego jesteś zdolna to posiadanie psa.
            > Wtedy przestaną się dopytywać.

            Tego nie powiem, bo to nieprawda. I nie podoba mi się szczerze mówiąc, że to
            insynuujesz tytułując swojego posta "mów prawdę".
            • gobi05 Re: mów prawdę 24.06.09, 05:47
              > należę do ludzi określanych przez niektórych "bękartami", wiem co to znaczy z
              > własnych doświadczeń i mimo to, że teoretycznie czasy się zmieniły, to
              > praktycznie prawie nic nie uległo zmianie.

              Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale moim zdaniem prawie
              wszystko uległo zmianie. Przede wszystkim obowiązek
              alimentacyjny powoduje, że bękarty nie muszą żyć
              w nędzy. Maja nawet trochę przywilejów. Obecnie kobiety
              łatwiej niż sto lat temu znajdują pracę, i to nie
              w burdelu ani jako praczka.
              Tyle tylko, że dziecko wciąż potrzebuje dwojga rodziców...

              > będę musiała chodzić po 50 kościołach, żeby je ochrzcić bez ślubu.
              Nie dziwne - który ksiądz uwierzy, że pragniesz wychować
              dziecko w wierze katolickiej, skoro sama postępujesz
              niezgodnie z kanonami tej wiary?

              > insynuujesz tytułując swojego posta "mów prawdę".
              Zadałaś pytanie nie opisując sytuacji.
              Nie napisałaś nic na temat ewentualnych okoliczności
              uniemożliwiających zawarcie małżeństwa z obecnym
              partnerem. Jeżeli on jest np. żonaty według prawa,
              to nie możecie zawrzeć małżeństwa. Jeśli jednak
              możecie zawrzeć małżeństwo, a tego nie chcesz,
              to znaczy, że NIE CHCESZ GO NA MĘŻA. To by świadczyło,
              że albo on ma inną wadę (i nie widzisz swojej z nim
              przyszłości),
              albo po prostu lubisz żyć w konkubinacie (i ciotkom
              nic do tego). W ten sposób dochodzimy do tego, co napisałem
              w pierwszym poście. Wolisz konkubinat bo nie czujesz się
              na siłach żyć w małżeństwie. Lubisz być konkubiną.
              • grudniowa.ja Re: mów prawdę 24.06.09, 08:40
                Urodziłam się i mieszkam w Warszawie. Teoretycznie kosmopolityczne miasto, z
                wyzwolonymi ludźmi. Ale tylko teoretycznie.

                I ktoś na tym forum miał rację - nie ma co z Tobą dyskutować, bo wkładasz do
                mojej głowy i ust słowa, których nie myślę/nie mówię.
                Kompletnie nie potrafisz wczuć się w drugiego człowieka. Nie pisz już tu nic
                proszę, bo mnie to irytuje. Wymyślasz rzeczy zupełnie niezgodne z rzeczywistością.
              • grudniowa.ja Re: mów prawdę 24.06.09, 08:49
                gobi05 napisał:

                > Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale moim zdaniem prawie wszystko uległo zmianie.

                Znasz to z autopsji?

                > Przede wszystkim obowiązek alimentacyjny powoduje, że bękarty nie muszą żyć w
                nędzy.

                A gdzie napisałam, że chodzi o pieniądze? Że żyłam w nędzy? Że mnie nie stać na
                dziecko?

                > Obecnie kobiety łatwiej niż sto lat temu znajdują pracę, i to nie
                > w burdelu ani jako praczka.

                Jestem wykształconą osobą, podobnie jak moi rodzice. Nie widzę związku z moim
                postem.

                > Tyle tylko, że dziecko wciąż potrzebuje dwojga rodziców...

                No właśnie. Więc po co się głupio pytasz jaki jest związek między ślubem a
                dzieckiem. Motasz się sama/sama w swoich rozważaniach. I gdzie napisałam o byciu
                samotną matką?

                > > będę musiała chodzić po 50 kościołach, żeby je ochrzcić bez ślubu. Nie
                dziwne - który ksiądz uwierzy, że pragniesz wychować
                > dziecko w wierze katolickiej, skoro sama postępujesz
                > niezgodnie z kanonami tej wiary?

                Czy wzięcie ślubu prze posiadaniem dziecka nie jest dowodem na chrześcijańską
                kolejność rzeczy??? Chociaż mnie nie o to chodzi.

                > Jeżeli on jest np. żonaty według prawa,
                > to nie możecie zawrzeć małżeństwa.

                Jasne, jest żonaty i idę z nim jako kochanka na chrzest jego siostrzenicy.
                Zastanów się! Zacznij czytać między wierszami!

                > Jeśli jednak możecie zawrzeć małżeństwo, a tego nie chcesz, to
                znaczy, że NIE CHCESZ GO NA MĘŻA.

                Gdzie napisałam, że nie chcę za niego wyjść? Ręce opadają.

                > Wolisz konkubinat bo nie czujesz się
                > na siłach żyć w małżeństwie. Lubisz być konkubiną.

                Nie chciałam być niegrzeczna, ale to już przesada. Nie mierz wszystkich swoją
                miarą. Dziękuję za dyskusję, ale nie mam zamiaru jej dyskutować, bo robisz ze
                mnie osobę, którą nie jestem. I niepotrzebnie się denerwuję Twoimi głupimi
                wymysłami.

                • gobi05 Re: mów prawdę 24.06.09, 09:21
                  > > Tyle tylko, że dziecko wciąż potrzebuje dwojga rodziców...
                  > No właśnie. Więc po co się głupio pytasz jaki jest
                  > związek między ślubem a dzieckiem.
                  Moim zdaniem nie ma związku. Jeśli możesz
                  z facetem żyć na kocią łapę, to i możesz mieć
                  dziecko bez ślubu.

                  > Czy wzięcie ślubu prze posiadaniem dziecka nie jest dowodem na chrześcijańską
                  > kolejność rzeczy???
                  Nie, raczej na hipokryzję.

                  > ... Nie mierz wszystkich swoją miarą. Dziękuję za dyskusję,
                  > ale nie mam zamiaru jej dyskutować, bo robisz ze
                  > mnie osobę, którą nie jestem.

                  A może to Ty nie zauważyłaś, jak stałaś się kimś innym?
    • dziewczynawitryna Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 13:51
      Powiedz grzecznie i szczerze, ale bez szczegółów, czemu nie bierzecie ślubu, w
      zależności od rzeczywistego powodu. Dlaczego miałabyś kłamać? Wstydzisz się czegoś?
      • grudniowa.ja Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 13:55
        Nie niczego się nie wstydzę.
        To, z całym szacunkiem, małomiasteczkowe konserwatywne plotkary i jestem więcej
        niż pewna, że mnie nie zrozumieją. U nich jak się ma 30 lat, to się jest nie
        tylko starą, ale baaaaardzo starą panną. A jeszcze jakbym im powiedziała, że nie
        musimy mieć ślubu, żeby mieć dziecko, to ukamieniowałyby nas tam na miejscu.
        Dlatego chcę krótko, dobitnie i bez tłumaczenia się.
        • dziewczynawitryna Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 14:07
          Powiedz to, co tutaj: nie chcemy brać ślubu, bo uważamy go za niepotrzebny.
          Chcemy mieć dziecko bez ślubu.
          Czy sądzisz, że zmieni to coś w ewentualnej lawinie plotek? Ludzie i tak
          plotkują, i tak. Będą mówić, że żyjesz na kocią łapę. I co? Przecież żyjesz.
          Będą mówić, że masz nieślubne dziecko. I co? Przecież będzie to prawda. To o co
          chodzi? Że ta prawda źle brzmi? Czy że popatrzy na Ciebie krzywo jakaś "stara
          ciotka", którą i tak najwyraźniej gardzisz?
          I zapewniam Cię, kamienowania (nie "kamieniowania") w naszym obszarze
          cywilizacyjnym nigdy się nie praktykowało, bo kamień był pożytecznym materiałem
          budowlanym, którego nigdy nie było za wiele.
        • horpyna4 Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 14:10
          Zawsze możesz odpowiedzieć, że na razie nie planujecie ślubu, bo nie
          wiecie, czy wytrzymacie z sobą. A rozwód kosztuje i branie ślubu, a
          potem rozwodu, to wyrzucanie pieniędzy w błoto.

          Jeżeli akurat jesteś w jadowitym humorze, a pytanie zadaje wredna
          ciotka, to możesz odpowiedzieć, że ślub niedługo, ale cichy i bez
          żadnego wesela: "bo różni tacy przylecą z gębą po kweście, nażrą się
          i potem jeszcze obszczekają".
    • pijawka_lekarska Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 14:30
      Co do ślubu, powiedz, że podoba wam się data 31.02. Albo wtedy, gdy pytający
      nazbiera na prezent :)Albo, że dopiero po drugim dziecku.

      A jeśli chodzi o dziecko, to powiedz, że kiedy bocian wam przyniesie :)
    • butterflymk Re: Jak odpowiedzieć 23.06.09, 16:06
      odpowiedz że wtedy jak się rozwiedziesz bo masz jeszcze męża :D
    • just-for-fun Re: Jak odpowiedzieć 24.06.09, 08:28
      Myślę, że jeśli powiesz szczerze to będzie ok. To, że one są
      złośliwe i zadają takie wredne pytania, dopytują to ich sprawa, Ty
      bądź fair.
      • enigm-a Re: Jak odpowiedzieć 24.06.09, 10:09
        Że człowiek musi byc miły dla jakichs bab, które wciskaja nosa w nie
        swoje sprawy. Co je obchodzi twoje zycie? Ale niestety, tak jest, że
        krążą takie i się dopytują: co? jak? kiedy?

        A jakby tak powiedzieć, robiąc smutna minę: Ja to chcę, ale (i tu
        pada imię chłopaka) się jeszcze nie zdecydował... Cały atak
        poszedłby na lubego. Albo by sie zamknęły, bo to ostatecznie ich
        rodzina.
    • gazetowy.mail do grudniowej 06.07.09, 09:43

      grudniowa, jak było?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka