fuck_pl
26.06.09, 16:40
Dla wszystkich, którzy nie zrozumieli!
dokładna wersja
To taki dziennik z lat studenckich...
zaczęliśmy się spotykać gdy on był na IV roku a ja na
II,zamieszkaliśmy ze sobą po jego studiach.
No i został moim mężem.
Polazłam na strych i znalazłam ten dziennik w szpargałach, w którym
odkryłam że mnie zdradził gdy byliśmy ze sobą już rok i zabawiał się
z tą panną na imprezech, na których ja również byłam (i go to
rajcowało, że mogę go nakryć). umawiali się zresztą na wieczory, a
on mi wtedy mówił, że kładzie podłogę u rodziców kolegi.
to była moja koleżanka z równoległej grupy, z którą nie widzialam
się od zakonczenia studiow czyli od sześciu lat.
wiem z dziennika, ze spali ze sobą wiele razy, on to skończył
podobno. ona wtedy
też miała chłopaka. pewnie dlatego to tyle lat nie wyszło na jaw.
on napisał na koniec tej historii że ostatecznie wybrał mniej
ponetne ciało ale
serce lepsze.
i debil myślał ze ujdzie mu to na sucho.
co z tym gównem teraz zrobic?
co było a nie jest.... ale i tak boli.
mozecie po mnie jechac ze zajrzalam ale tez dzieki temu przejrzałam!
i nie zaluje.
ps. jestem w zaawansowanej ciązy wiec klops.
Lepiej?????????????