Dodaj do ulubionych

Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2

26.06.09, 16:40
Dla wszystkich, którzy nie zrozumieli!
dokładna wersja


To taki dziennik z lat studenckich...
zaczęliśmy się spotykać gdy on był na IV roku a ja na
II,zamieszkaliśmy ze sobą po jego studiach.
No i został moim mężem.
Polazłam na strych i znalazłam ten dziennik w szpargałach, w którym
odkryłam że mnie zdradził gdy byliśmy ze sobą już rok i zabawiał się
z tą panną na imprezech, na których ja również byłam (i go to
rajcowało, że mogę go nakryć). umawiali się zresztą na wieczory, a
on mi wtedy mówił, że kładzie podłogę u rodziców kolegi.

to była moja koleżanka z równoległej grupy, z którą nie widzialam
się od zakonczenia studiow czyli od sześciu lat.

wiem z dziennika, ze spali ze sobą wiele razy, on to skończył
podobno. ona wtedy
też miała chłopaka. pewnie dlatego to tyle lat nie wyszło na jaw.
on napisał na koniec tej historii że ostatecznie wybrał mniej
ponetne ciało ale
serce lepsze.
i debil myślał ze ujdzie mu to na sucho.
co z tym gównem teraz zrobic?
co było a nie jest.... ale i tak boli.
mozecie po mnie jechac ze zajrzalam ale tez dzieki temu przejrzałam!
i nie zaluje.
ps. jestem w zaawansowanej ciązy wiec klops.

Lepiej?????????????
Obserwuj wątek
    • fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:43
      Acha, ten romans trwał 2 miesiące. Nie jakaś tam jednorazowa akcja.
    • myinspire Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:44
      A gdybyś była tym ponętnym ciałkiem to czułabyś się lepiej?
      • fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:51
        akurat nie chodzi o ciałko,
        chodzi o zdradę.
        • myinspire Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:53
          Ile lat minęło od tamtych wydarzeń?
        • myinspire Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:54
          I ile on miał wtedy lat, to też istotne
          • wanilinowa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 18:31
            skup się:

            "zaczęliśmy się spotykać gdy on był na IV roku a ja na
            II,zamieszkaliśmy ze sobą po jego studiach.
            No i został moim mężem.
            Polazłam na strych i znalazłam ten dziennik w szpargałach, w którym
            odkryłam że mnie zdradził gdy byliśmy ze sobą już rok i zabawiał się
            z tą panną na imprezech, na których ja również byłam (i go to
            rajcowało, że mogę go nakryć). umawiali się zresztą na wieczory, a
            on mi wtedy mówił, że kładzie podłogę u rodziców kolegi.

            to była moja koleżanka z równoległej grupy, z którą nie widzialam
            się od zakonczenia studiow czyli od sześciu lat.
            "
        • wednesdayadams Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:59
          Może mam zbyt liberalne poglądy, ale po co się pieklić o coś co było???
          Z resztą rozumiem Męża/Chlopaka/Autora Pamiętnika?Plugawego Winowajcę-
          sama tak robiłam :))))
    • orzech_laskowy_x Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:48
      a no lepiej :) teraz to rozumiem o co chodzi. jestes w ciązy, staraj się za bardzo nie denerwowac. jak przyjdzie powiedz ze musicie o porozmawiac. ze sprzątałaś, znalazłaś ten dziennik, przeczytałaś. i co ma ci na ten temat do powiedzenia. jeśli bedzie przepraszał, choć w pierwszej chwili może się i nawet wzburzyć, to dobrze świadczy. jeśli uzna ze nic się nie stało to rozważałabym poważnie zakoczenie związku, niż skazywanie się na bycie z kimś kto nie widzi w zdradzie nic złego. lepiej to rozwiązać zanim dziecko przyjdzie na świat.
    • wednesdayadams Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:50
      Kobieto,
      o co Ci chodzi? Może faktycznie miała lepsze ciało, halo, tak ciężko
      to zrozumieć?????
      A Ciebie nie powinno w ogóle jego prywatne życie przed małżenstwem
      interesować,ani jego Twoje- każdy ma prawo do prób i błędów.
      Nie możesz być zazdrosna o przeszłość, to do niczego dobrego nie
      prowadzi, a jeśli faktycznie jesteś w ciąży, to tym bardziej. Nie
      zadręczaj się już tym, tylko pomyśl o swoim dziecku.
      • lemon55 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:52
        Przecież dziewczyna pisze, że jej mąż miał romans w trakcie ich związku. Tak ciężko to zrozumieć?
        • wednesdayadams Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:54
          ???? Mąż??? A nie wówczas chłopak????
          • wanilinowa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 18:34
            od chłopaka z którym się jest rok można oczekiwać wierności. przynajmniej
            normalni ludzie tak robią.
          • daria1985 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 18:49
            ALE TY JESTES DAREMNA, ZWYKLA PUSZCZALSKA, W ZWIAZKU ZDRADY SA NIEDOPUSZCZALNE,
            NIEWAZNE PRZED , PO SLUBIE, ZDRADA JEST ZDRADA A SKORO PISZESZ ZE TEZ TAK
            ROBILAS TEZ ZDRADZALAS TO NIE MAM INNEJ NAZWY JAK PUSZCZALSKA!
        • alpepe Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:56
          raczej sympatia. Kręcił z dwiema, bo kochał obie. Czy to tak trudno zrozumieć?
          Jak wybrał, był już wierny.
          • julyana Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:59
            Kręcenie z dwiema na raz bez zobowiązań, a bycie z jedną w związku i kręcenie na
            boku z drugą z plecami tej pierwszej, to jednak nie to samo. To pierwsze to
            spotykanie się 'na luzie', a na drugie mówimy zdrada.
            • julyana Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:00
              * za plecami
    • fuck_pl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 16:57
      ocena ciała jest subiektywna i nie zazdroszczę jej, bo lubię siebie,
      naprawdę.
      ona już zresztą wygląda inaczej niż te lata temu (ma 2 dzieci i
      przytyła sporo, ale dalej jest ładna).
      mamy zupełnie inny typ urody.
      ona blondynka z biustem D, a ja raczej drobna i szczupła. Biust mam
      teraz dopiero bo jestem w ciąży:)
      dla chłopaka, który miał wtedy 23 lata to pewnie było
      atrakcyjniejsze. to chyba zrozumiałe nie? większość facetów woli
      takie kobiece kształty.
      dlatego ja się za te słowa nie oburzam, a za okłmywanie mnie i
      zdradę!
      i to na imprezach pod moim nosem!
      a potem wieczory u niej...
      • donyaa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:03
        No tak, ty bedziesz 50 razy pisać że nie chodzi ci o te cholerne
        ciało, tylko o sam fakt zdrady i kłamstwo. Ale niektórzy i tak nie
        zrozumieją, bo wolą uparcie trzymać się swoich beznajdziejnych
        argumentów niż spróbować zrozumieć, o co naprawdę chodzi :)
        • julyana Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:04
          Nie zrozuumieją albo będą pisać że nic sie nie stało, a tak w ogóle to masz
          szczęście, że Twój facet nie leci na cycki, tylko - o łaskawca wspaniały -
          docenił Twą duszę.:D
          • donyaa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:10
            Dokładnie. W takich postach mamy 100% hipokryzji w hipokryzji.
        • myinspire Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:23
          A jaki ma sens droczenie tego teraz? Może zacznijmy się znowu obrażać na Niemców
          za drugą wojnę? To raczej nie budowałoby wzajemnych relacji, a tylko je
          niszczyło. Co zdecydowanie nie służyłoby naszemu interesowi.
          No a kobieta w zaawansowanej ciąży lepiej żeby zaczęła szukać argumentów dla
          podtrzymania więzi z mężem. W przeciwnym razie sama sobie zniszczy życie. Co
          innego gdyby teraz ją zdradzał. Dzieci często sprawiają, że mężczyźni przechodzą
          metamorfozę i stają się bardziej odpowiedzialni. Być może to stało się z jej
          mężem. A jeśli tak, to wypominanie mu teraz grzechów młodości byłoby kompletnie
          pozbawione sensu...
          • daria1985 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 20:35
            ciekawe czy byłabys tego samego zdania gdyby to dotyczyło Ciebie
      • jack20 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:15
        No coz trafilas na dosc wyrachowanego goscia.

        Pamietnik do wgladu mozne zostawic z 3 powodow:
        - albo jest kompletnym cymbalem
        - albo totalne jego zapomnienie
        - albo CHCE sie zeby druga strona go przeczytala
        Prawdopodobnie to wariant nr 2

        Przeczytanie pamietnika partnera ze wspolnego zwiazku jest sprawa
        OCZYWISTA.
        Takie pamietniki moga kryc rozne rzeczy mniej lub bardziej ciekawe a
        nawet niebezpieczne (vide Lolita Nabokowa).
        Moga kryc przestepstwa, nie wykluczajac nawet zamachow na zycie -
        wystarczajacy powod.

        Jesli pisze sie zas osobisty pamietnik z wynurzeniami, rozwazaniami
        to winno sie go zabezpieczyc przed niepowolanym i co gorsza
        nieprzygotowanym przeczytaniem .
      • kasiasjs Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:24
        Większość Pań upraszcza sytuację do zazdrości odnośnie ciała. Nie ulega
        wątpliwości, że większość, jak nie wszystkie, biorąc pod uwagę samo ciało
        czułyby się okropnie. Kiedy jest się młodym, zakochanym to chce się być dla
        partnera najpiękniejszym i nawet po latach taki komentarz może zaboleć bardziej
        niż cokolwiek innego. Nie dziwmy się więc, że zabolało. Chyba, że moja wypowiedź
        zostanie spłycona do stwierdzenia typu "ciało nie jest najważniejsze"
        Ówczesny narzeczony, chłopak czy konkubin, obecnie mąż (co moim zdaniem niewiele
        zmienia, mamy przecież coraz więcej związków kohabitacyjnych) zdradzał ów Panią
        z jej koleżanką, znajomą, zwał jak zwał. Nie wierzę, że Pań, które podnoszą
        krytyczny ton, że pamiętników czytać nie wypada, będąc w sytuacji bohaterki, nie
        korciłoby żeby przeczytać. Ba! Nawet jakby przeczytały, to pewnie siedziałyby
        cicho, przecież to już było, nie warto do tego wracać, młody był. Tylko ta
        młodość była początkiem tego co jest teraz, więc boli. Gdyby nie bolało byłoby
        gorzej, bo znaczyłoby, że niewiasta bez uczuć i rozumu jest. Wcale mnie jakoś
        nie dziwi, że boli jak jasna cholera. Odruch ludzki i naturalny.
        Tylko co teraz? Może siedzieć cicho i udawać, że nic się nie stało. Może, ale po
        co? Myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest rozmowa, najprostszym i najlepszym.
        Nic już się nie zmieni, a Ty nie powinnaś się denerwować. Jeśli zbagatelizuje
        to, cholera, co właśnie? Gdybym za 4 lata się dowiedziała, że mój narzeczony
        właśnie teraz, w tym momencie mnie zdradza i nic by sobie po czasie z tego nie
        robił, to chyba by mi pękło serce, tak jak teraz pęka Tobie. Miejmy nadzieję, że
        chłopak na tyle mądry i rozsądny, że nie krzywdząc jeszcze bardziej spróbuje to
        jakoś załagodzić.
        Ty się już nie denerwuj, przynajmniej aż tak bardzo.
        Pozdrawiam
        • wanilinowa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 18:41
          > Nie wierzę, że Pań, które podnoszą
          > krytyczny ton, że pamiętników czytać nie wypada, będąc w sytuacji bohaterki, ni
          > e
          > korciłoby żeby przeczytać. Ba! Nawet jakby przeczytały, to pewnie siedziałyby
          > cicho, przecież to już było, nie warto do tego wracać, młody był

          ja też nie wierzę, ale przyzwyczaiłam się już do forumowych kreacji swojej osoby
          na taką, jaką chciałoby się widzieć w lustrze.
          a tak na marginesie, autorka pisała że wzięła do ręki zeszyt który okazał
          się być pamiętnikiem, a nie wyszperała jego pamiętnik jak tylko wyszedł z domu
          (jak chcieliby to widzieć zwolennicy tzw. prywatności)
    • donyaa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:09
      A swoją drogą, to jak najszybciej porozmawiaj z mężem. Sprawę
      musicie sobie wyjaśnić, nikt tu za Ciebie nie zadecyduje co zrobić.
      Ja jestem z moim chłopakiem już dość długo i wiem, że jakbym po
      ślubie dowiedziała się że mnie zdradził, kiedy jeszcze nie byliśmy
      małżeństwem, to wszystko by się rozsypało. Tylko że to jest moja
      subiektywna ocena. Wiem jak wygląda mój związek, jakie mam relacje z
      moim facetem, co robić mogę, a czego mi nie wypada. Dlatego przemyśl
      sprawę jeszcze raz i spróbuj porozmawiać z mężem. Zawsze ten
      pamiętnik mógł być... fikcją literacką ;)
      • palya Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:27
        a juz pewni być mozemy, ze jak autorka zdecyduje sie porozmawiac z facetem to on uzyje takiego argumentu: fikcja literacka, doda jeszcze cos o zazdrosnej wariatce, humorach ciązowych i skonczy na oskarzeniu: nie mialas prawa tego czytac, to prywatna rzecz, jak listy...
        czy napewno tego wlasnie chcesz?
    • nangaparbat3 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:15
      Nie, nie lepiej.
      Dla mnie niesłychanie istotne bylo to, cos napisała gdzies tam w polowie
      pierwszego watku - ze oni to robili niemal na Twoich (i jej chlopaka) oczach, ze
      znikali na kwadrans z imprez, gdzie byliscie wszyscy czworo, ze ich to rajcowało.
      Rano pisalam w duchu, zeby sie nie przejmowac - ale te dodatkowe informacje
      zrobiły na mnie bardzo przykre wrażenie.
      Jedyna pociecha, ze człowiek młody to głupi, ze Twój maz z tego "wyrósł". Tak
      moze byc, i tego z całego serca zyczę.
    • w_miare_normalna Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 17:42
      zajrzałaś twoja sprawa,ja też bym zajrzała
      jesteś w ciąży ok
      było minęło jeszcze lepiej,ale co by było gdyby wtedy wpadli ?
      wtedy to ona byłaby w ciąży nie ty
      dużo ryzykował,czy gdyby cię na prawde kochał,spałby z inną ?
      wątpie
      nie wybaczyłabym zdrady mimo tego,że minęło tyle lat
    • niebieski_lisek Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 18:24
      Jak by na to nie patrzeć to zdradził Cię. Co za różnica, teraz czy 2 lata temu.
      Jest to przykre i bolesne, co z tym zrobisz, czy potrafisz wybaczyć należy tylko
      do Ciebie.
    • wanilinowa Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 18:36
      przede wszystkim zbadaj się czy Ci jakiegoś świństwa nie podarował w prezencie
      ślubnym.
    • d.o.s.i.a Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 18:44
      Jesli zdecydujesz sie na rozmowe z mezem, to jest to dla mnie
      sytuacja bez odwrotu - skoro nie mozesz z ta wiedza zyc i byc ze
      swoim mezem rozwod jest jedyna opcja. W przeciwnym razie wyciaganie
      brudow nie bedzie mialo najmniejszego sensu. Nikomu to w niczym nie
      pomoze, a skoro i tak sie nie rozwiedziecie bedziecie mieli jazde i
      brak zaufania do siebie (tak Ty do niego, jak i on do Ciebie) do
      konca zycia. Naprawde tego chcesz? Czy w imie wykrzyczenia mu prawdy
      i postawienia na swoim (bo wiadomo, zdrada boli), chcesz sobie
      niszczyc zycie? Oszczedz sobie tego.

      Ludzie na studiach robia rozne glupoty, nie znaczy, ze sa zli, nie
      kochaja, na pewno znowu zdradza itp. Zwlaszcza faceci na czwartym
      roku to jeszcze niedorozwiniete stadium mezczyzny - oni nawet nie
      wiedza co robia... Prawdopodobnie gosciu nawet o tym juz nie
      pamieta. Wywlekanie takich starych historii teraz, kiedy jestescie
      malzenstwem w ciazy (plus, fakt, ze naduzylas jego prywatnosci
      czytajac pamietnik) NICZEMU nie sluzy. Mlodosc ma swoje prawa i nie
      niejednemu zdarzylo sie popelnic glupote. Ale to jest juz
      prehistoria. Po kiego grzyba to teraz wywlekac?
      • royrobson Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 18:57
        Jestem w szoku. Zdrada boli i jeszcze masz jego dziecko w sobie. Jak dla mnie to
        dramat. Nigdy nie zostałam zdradzona. Za to mogę się domyślać że boli to
        okrutnie. I jeszcze fakt, że go to "rajcowało". Żal... myśl o dziecku. Bawi mnie
        jak czytam, że ktoś komuś udziela "dobrych" rad.
        Reasumując... mi by się świat zawalił.
        Pozdrawiam.
        • wiki2009 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 28.06.09, 11:34
          Przeczytałam uważnie, szczerze współczyje. Gdyby to spotkało mnie
          nie mogłabym poradzic sobie z tą sytuacją. Poprostu skończyłoby sie
          rozwodem. Mam nadzieje, że rozmowa da jakies swiatełko w tunelu dla
          waszej rodziny. Pozdrawiam...
      • drie Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 19:04
        Mysle, ze zachwialo to bardzo poczucie zaufania. Zdradzal kiedys pod
        samym nosem - a oficjalnie bylo wszystko ok w zwiazku. Tylko mial tego
        pecha, ze to opisal. A teraz byc moze tez zdradza pod nosem, ale juz
        nie opisuje tego. I tu autorka ma dylemat. Czy sie zmienil? Czy tez
        stare nawyki zdradzania (i rajcowanie: przylapie czy nie) mu
        pozostaly.
        • julyana Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 19:18
          > Mysle, ze zachwialo to bardzo poczucie zaufania. Zdradzal kiedys
          > pod samym nosem - a oficjalnie bylo wszystko ok w zwiazku.

          Właśnie - to wymykanie się na bzykanie pod jej nosem go kręciło. Jak dla mnie to
          to podwaja, że tak powiem, rangę tej zdrady. To jest zwykła podłość, tak się nie
          robi w stosunku do kogoś kogo się kocha i szanuje. Tu nie ma kwestii zmienił się
          - nie zmienił się, tak przyzwoici ludzie nie postępują. Naprawdę, pójście od
          burdelu jest jak dla mnie bardziej uczciwe niż takie jaranie sie okłamywaniem i
          zdradzaniem partnerki.
      • wednesdayadams Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 27.06.09, 10:33
        właśnie.
    • myinspire Przeszukaj dokładnie ten pamiętnik! 26.06.09, 18:59
      Może się okazać, że miał dziadka w Wehrmachcie i nie powiedział Ci o tym. Tego
      to już byś mu nie mogła wybaczyć!
      • wacikowa Re: Przeszukaj dokładnie ten pamiętnik! 26.06.09, 19:09
        :D
    • winomusujace Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 19:37
      Ciężka sytuacja, ale sama musisz ocenić czy jesteś w stanie mu
      zaufać, ja chyba bym nie mogła. co innego jednorazowa akcja po
      pijaku, a co innego regularny romans i seks kiedy Ty jesteś w pokoju
      obok. To że jesteś w ciąży nic do tego nie ma. Jak z nim nie chcesz
      być to pomyśl o rozwodzie, jak chcesz mu wybaczyć nie poruszaj
      tematu. I nie przyznawaj się że wiesz. Rozdrapywanie tego tylko po
      to żeby on wiedział że Ty wiesz nic Ci nie da, a jak nie podejmiesz
      drastycznych kroków to on poczuje się bezkarny. A że ma naturę osoby
      niewiernej może to zadziałać na waszą niekorzyść.
    • psiapszczola Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 19:50
      Rzeczywiście sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Swoją drogą
      trochę mało przewidujący ten Twój partner. Typ bujającego w obłokach
      niebieskiego ptaka, dobrze domniemywam? Po cholerę trzyma takie
      pamiętniki? Nie rozumiem ludzi co poniektórych normalnie.
    • triste79 Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 20:16
      wiem co sie przezywa na wiesc o zdradzie.a co sie przezywa bedac w
      ciazy?..wspolczuje z calego serca.uwazaj na nerwy i zdrowie przede wszystkim.a
      dla tych ktorzy dowcipkuja czy bronia ze lata temu- jak widac zdrada ma swoje
      konsekwencje trwajace znacznie dluzej niz stousnek...dzieki temu co robil jej
      maz student ta dziewczyna ma zmarnowana ciaze ktora powinna nbyc piekna i
      spokojna.moze sie to odbic na zdrowiu jej idziecka. zrujnowal jej zycie w
      zasadzie...i najpiekniejszy czas.i nic nie bedzie takie samo, a ona juz nigdy w
      spokojna. a dla was to zabawa bez znaczenia sprzed kilku lat? gratuluje
      empatii i wspolczucia. trzymaj sie..
      • wacikowa triste79 27.06.09, 07:57
        Ty jesteś nienormalna?
        > maz student ta dziewczyna ma zmarnowana ciaze
        Zmarnowaną? Bo co?Dziecko urodzi się z wadą?
        Dziewczyna jest umierająca na raka?

        > spokojna.moze sie to odbic na zdrowiu jej idziecka. zrujnowal jej zycie w
        > zasadzie...i najpiekniejszy czas.i nic nie bedzie takie samo, a ona juz nigdy w
        > spokojna.
        Biedna staruszka już nic dobrego ją w życiu nie spotka! Jesionkę niech sobie przygotuje i poinformuję rodzinę kiedy pogrzeb!
        >dla was to zabawa bez znaczenia sprzed kilku lat? gratuluje
        > empatii i wspolczucia.
        Tak, dla mnie to bez znaczenia sprzed kilku lat.Liczy się dziś i jutro.Dla mnie kobieta jest egoistką.Zachowuje się jak gó...ara!
        Jedyne osoby którym współczuję to mąż i nienarodzone dziecko.

        Jak się nie ma większych problemów i się szuka to trzeba iść na strych a błahy problem się znajdzie!
        Po co tragedie,choroby,śmierć? Wystarczy zdrada sprzed lat i już babka ma problem nie do przejścia.
        To co jej radzisz? Gałąź i sznur?
        • wanilinowa Re: triste79 27.06.09, 12:13
          > Tak, dla mnie to bez znaczenia sprzed kilku lat.Liczy się dziś i jutro.Dla m
          > nie kobieta jest egoistką.Zachowuje się jak gó...ara!
          > Jedyne osoby którym współczuję to mąż i nienarodzone dziecko.

          > [b]Jak się nie ma większych problemów i się szuka to trzeba iść na strych a bła
          > hy problem się znajdzie!

          myślę że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. już widzę jak powtarzasz to
          zdanie w sytuacji kiedy Ty dowiesz się że Twój obecny mąż wtykał Twojej
          koleżance będąc w związku z Tobą :D i pewnie też zachowałabyś sprawę dla siebie,
          bo po co biedaczek ma się stresować tym że Ty wiesz :)
          • wacikowa Re: triste79 27.06.09, 16:32
            Nie moja droga.
            Gdybym się dowiedziała(sytuacja teraźniejsza),że mnie zdradził-odeszłabym od
            niego i finał.
            Nawet gdybym była w zaawansowanej ciąży.Nie chciałabym słuchać tłumaczeń.Bo dla
            mnie gość którego kocham i jest dla mnie wszystkim a co za tym idzie jest big
            love,jest szacunek,partnerstwo,cudny seks itp(oczywiście w obie strony)...Nagle
            mu odbija i idzie w bok to-droga wolna skoro nie docenia tego co ma.
            Gdybym była w sytuacji autorki, pod warunkiem,że kocha faceta(w co wątpię bo aż
            kipi od niej nienawiścią do tego człowieka) i gdybym się dowiedziała,że kiedyś
            tam na początku (dawno,dawno temu)itd..to szczerze bym z nim porozmawiała bo:
            -Obydwoje byliśmy młodzi
            -Jeszcze w tedy nikt z nas nie wiedział jak się dalej wszystko potoczy
            -Bo kochamy się i TERAZ jest nam cudnie razem..itp
            Tyle.
            Coś w tym złego widzisz?
            • wanilinowa Re: triste79 27.06.09, 16:38
              > Tyle.
              > Coś w tym złego widzisz?
              >

              tak, bo robicie tutaj z niej wariatkę którą ruszyło to że "tamta miała lepsze
              ciało", i że w ogóle jest nienormalna ("gó...ara" plus wyrazy współczucia dla
              męża i dziecka) że się tym przejmuje bo przecież liczy się TU i TERAZ. a to że
              mąż był/jest zdolny do bzykania innej za ścianą za którą siedziała to przecież
              szczegół, bo to było milion lat temu i w ogóle to szczeniak jeszcze był*.
              jak ja bym się znalazła w takiej sytuacji to facet musiałby naprawdę poruszyć
              niebo i ziemię żebym mu wybaczyła. czy Ty widzisz w tym coś złego?


              *(6 lat temu, a "szczeniak" miał 24 lata)
              • kasiasjs Re: triste79 27.06.09, 17:36
                Waniliowe popatrz w jakim cudownym kraju przyszło nam żyć. Kobiety silne, niczym traktorzystki odchodzą od swych niewiernych mężów, będąc w zaawansowanej ciąży. Ba! Wierność to wierność, zasady, zasadami i idziemy w ..Może ów Pani chce być słabą kobietą, może nie chce odejść i może cholera chce poruszenia nieba i ziemi, pomimo bzykania koleżanki za ścianą. Pewnie wariatka i nienormalna. Niekoniecznie istnieją tylko dwa wyjścia, siedzieć cicho albo odejść. 24 lata to nie gó...arski wiek żeby usprawiedliwiać i bagatelizować. Chociaż nie przekreślajmy faceta, istnieją też odcienie pomiędzy białym i czarnym. Coś się dziać musiało i jakkolwiek jest to prymitywne, to wymaga wyjaśnienia. Nawet jak boli, to sama próba rozmowy jest elementem składającym się na owo poruszenie nieba i ziemi, o którym pisze Waniliowa. Teraz już wszystko zależy od niego.
    • kalamara Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 20:28
      Prozmawiaj z nim koniecznie bo sie zadusisz. Wyobrazam sobie, ze cie
      to cholernie boli, bo rzeczywiscie twoj -wtedy-chlopak cie zdradzal.
      Nie oszukujmy sie, ale tez na pewno cie zabolala ta wzmianka o jej
      ponentnej figurze. Tak na marginesie- dobrze ze cie nie zarazil
      jakims syfem! Mimo wszystko skoncentruj sie na terazniejszosci w
      koncu jestes w ciazy. Kazdy czlowiek popelnia bledy, szczegolnie
      mlody. On po wahaniu wybral CIEBIE! To ty wygralas ,,konkurs''...
      • pan_i_wladca_mx Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 26.06.09, 20:40
        o w morde..
        jaki znowu konkurs? przepraszam cie, ale brzmisz jak nawiedzona laska z forum
        slub: udlao mi sie schwytac kolesia, nawet zaciazylam, hurra!

        kolo wybral sobie material na zone, teraz zona wie o kryteriach tego wyboru,
        ktory wcale nie musi ja zadowalac, tak smao jak wsadzanie jakiejs kolezance.
        tu nie chodiz o konkursy a o to, jak ciezarna laska, z wydawaloby sie, fajnym
        chlopem ma ten orzech zryzc
        • kalamara Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 27.06.09, 00:14
          Oh no nie przesadzaj.Nawiedzona nie jestem, chociaz fakt, ze TU I
          TERAZ jest dla mnie najwazniejsze.Mamy tu kobiete w ciazy, ktora
          wiodla jak do tej pory ,,szczesliwy zywot'' z mezem i nagle bum
          prawda o przeszlosci meza wychodzi na jaw. I co, ma go zostawic? Za
          to ze nie byl szczery podczas ich narzeczenstwa? Moze i tak,nie
          wiem, sama powinna wyjawic prawde o swoim malym sledztwie,
          wykrzyczec mu to.Niech sie stara odzyskac szacunek i zaufanie
          (chociaz i ona swieta nie jest, w koncu grzebala w jego osobistych
          rzeczach).
    • yulek_cezar Eeech... 26.06.09, 22:01
      Jest bardzo proste rozwiązanie. Powinnaś spreparować swój pamiętnik albo zestaw
      listów miłosnych. To drugie powinno być łatwiejsze, gdyż mało kto ma kalendarze
      sprzed kilku lat, a określić wiek papeterii nie jest takie łatwe. Koperty nie
      muszą istnieć, wystarczy zestaw listów pisanych męską ręką trochę postarzonych
      (przepis na postarzenie znajdziesz w sieci). Różowa wstążka do przewiązania
      powinna zachęcić każdego faceta do przeczytania pierwszego z brzegu.

      Jak już mamy tło budujemy intrygę. Zakładamy odstępy między listami na kilka
      tygodni. Prawie w każdym liście narzekamy na to, że poczta długo idzie (to
      ważne, czytać dalej). W ostatnim niech będzie napisane, że on (ten z listu), nie
      może przyjechać i w ogóle nie może teraz się w pieluchy babrać i jak chcesz to
      możesz do RPA do niego przyjechać z jego dzieciakiem.

      Teraz widzisz o co mi chodzi? Nazwij tego listowego kochanka 'Abdul' albo coś w
      ten deseń. Niech dziękuje za pochwały na temat jego wielgachnej pyty, niech
      żałuje, że zamiast jego bajecznych pieniędzy wybrałaś chłopca z polski
      ("Rozumiem, że Twoi rodzice by nie znieśli czarnego zięcia" :D), niech rozpływa
      się nad Twoim ciałem. Niech dziękuje Ci za cuda których z mężem nigdy nie robisz
      (seks oralny, analny, jakieś sado-maso, fetysze, w miejscu publicznym, cokolwiek
      co do Ciebie nie pasuje), niech wyraża obawy o ostatni grupowy numerek. Tak czy
      siak, im dalej w czas tym więcej fajnych rzeczy powinno być w tych listach.

      Niech Twój mąż "przypadkiem" je odnajdzie. Jeśli nie wybuchnie od razu i Cie nie
      wywali z domu to obserwuj fora, może poradzi się internetu. Wtedy podrzuć nam
      linka. Pośmiejemy. Jak wywali, no cóż, ta szowinistyczna świnia nie jest godna
      Twojej miłości.
      • heureuse-beauty Re: Eeech... 27.06.09, 10:00
        Bardzo zabawne ;/
      • mamba8 Re: Eeech... 30.06.09, 09:22
        Genialne! Ja bym tak zrobila w lzejszym tonie, ale naprawde....boski plan :D
    • foxygirl Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 28.06.09, 00:55
      A ja z kolei nie rozumiem waszego oburzenia, ze ona sie tym przejela. Jest jego
      zona, tyle lat mu ufala a nagle sie okazuje, ze on ja zdradzil... jaka ma
      gwarancje, ze nie zrobil tego wiecej razy w pozniejszych latach albo nie zrobi
      tego wkrotce? no ludzie, zastanowcie sie troche nad soba, przeciez nikt nie
      chcialby byc na jej miejscu :/
      I nie wiem co Ci poradzic, moze jestem na to troche za mloda i wiem, ze to nie
      jest takie proste, zwlaszcza, ze jestes w ciazy, ale ja bym nie mogla zyc z nim
      po czyms takim. Nie toleruje zdrady.
    • brak.slow Re: Znalazłam pamiętnik męża...zajrzałam cz.2 28.06.09, 16:27
      rob jak uwazasz...na pewno jesli odejdziesz od niego bedzie Ci ciezko samej z
      dzieckiem.... moze wtedy faktycznie sie zabawial, zalozmy ze teraz jest wierny.
      nie rob awantur tylko uwaznie go obserwuj i w razie czego zbieraj dowody. im
      bedziesz spokojniejsza tym mniej bedzie czujny. jesli zdecydujesz sie zostac z
      nim dla zdrowia psychicznego radze odbić TO sobie i tez sie z kims zabawić. mam
      gdzieś czy posypią sie teraz na mnie gromy, krzyki i bluzgi. wyobrazam sobie jak
      sie czujesz :( trzymaj sie
    • anka.2 Re: No i? 29.06.09, 22:15
      No i? Niedziela już minęła, jak tam?:)



      • anka.2 Re: No i? 29.06.09, 22:17
        Ups, dopiero teraz zauwazyłam, że jest oddzielny wątek z odp. Przepraszam:)


        • sandwhite Re: No i? 29.06.09, 23:24
          a gdzie ten wątek?
          • no1teresa tutaj 29.06.09, 23:31
            forum.gazeta.pl/forum/w,16,97243642,97243642,Pamietnik_niedzielna_rozmowa.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka