Dodaj do ulubionych

Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera?

26.06.09, 23:23
Pytanie dziwne, ale moze ktos zrozumie lub wyczuje o co mi chodzi...
mieszkacie razem, macie wspolne rzeczy, lub osobne ale znajdujace
sie w tym samym domu/mieszkaniu... czy czujecie z rzeczami
partnera "jednosc", w sensie ze sa czescia was, waszego domu? Chodzi
mi np. o jego ubrania, kosmetyki, jakies drobiazgi. Pytam bo ja
odczuwam cos dziwnego - mam taki wewnetrzny podzial ze cos jest
moje, a cos jego (i nie chodzi mi o to ze mam chodzic w jego
majtkach bo sa czescia domu, nie w tym rzecz). Chodzi mi tez (moze
przede wszystkim) o zapach - ja np. "czuje" jego rzeczy w
mieszkaniu, w tym sensie ze jak po jakims czasie (np pobyt na
miescie) wchodze do mieszkania to czuje "nie swoj" zapach i to jest
wlasnie jego zapach. I tak srednio mi ten zapach pasuje. Tak sie
zastanawiam czy to normalne czy jednak o czyms swiadczy, np o
jakims "chemicznym" niezgraniu?
Obserwuj wątek
    • grelcia81 Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 26.06.09, 23:26
      Myślę, że to uczucie przejdzie z czasem. Może nie mieszkacie ze sobą
      wystarczająco długo, a cała sytuacja jest dla ciebie nowa. Musisz
      się po prostu przyzwyczaić.
    • delayla Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 26.06.09, 23:27
      o.O
      • margulinka Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 26.06.09, 23:32
        moglam wspomniec o tym, jestesmy ze soba 6 lat, mieszkamy tez sporo,
        ze dwa lub trzy, za komentarze w stylu oO naprawde dziekuje.
        • nerri Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 26.06.09, 23:37
          A na jaki komentarz czekasz?

          No sorry ale po co jestes z kims kto Ci zapachowo nie odpowiada;)
          Albo Twój nos sie walnął i traktuje partnera jak intruza czy jak?

          Ale u nas jesteśmy MY a nie JA i ON ;) Pewnie dlatego nie rozumiem:)

          Może to o to chodzi?:)
    • potworski Zdecydowanie tak 26.06.09, 23:57
      Ja się mocno zżyłem z rzeczami mojej partnerki. Np bardzo mocno przyjaźnię się z
      jej suszarką do włosów=parę razy wyskoczyliśmy nawet do parku lub na lody.
      Wkurza mnie tylko to, że zawsze ja płacę i jak coś się jej nie podoba to ciągle
      suszy mi głowę. Ostatnio jest nieco zazdrosna o kapcie, które poznałem na weselu
      szwagra=są duszą towarzystwa, sypią dowcipami jak z rękawa i ogólnie są dosyć
      obyte w świecie.

      czy czujecie z rzeczami
      > partnera "jednosc", w sensie ze sa czescia was, waszego domu?
      • wytrwala Re: Zdecydowanie tak 27.06.09, 12:25
        potworski, twoje pseudointeligentne odzywki sa po prostu potworne.
        • potworski Re: Zdecydowanie tak 27.06.09, 15:43
          Zgłębisz jakoś słowo "pseudointeligentne" czy też po prostu chciałaś się
          pochwalić, że doszłaś już do litery "P" w encyklopedii?

          wytrwala napisała:

          > potworski, twoje pseudointeligentne odzywki sa po prostu potworne.
          • wytrwala Re: Zdecydowanie tak 01.07.09, 15:39
            a dlaczego mam sie tobie tlumaczyc ze slow jakich uzywam w swoich
            postach? Potrzebujesz wyjasnienia slowa, sam do slownika zajrzyj.
        • pikapikaczu Re: Zdecydowanie tak 27.06.09, 21:41
          EEe tam a mnie się podoba zawsze mam ubaw czytając jego posty :D
      • duchess85 Re: Zdecydowanie tak 27.06.09, 15:47
        Potworski, to było the best :D
    • nawrotka1 Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 27.06.09, 12:38
      Nie bardzo rozumiem...Przeszkadza zapach rzeczy czy również zapach partnera? O
      ile to pierwsze może być jakąś odmianą nerwicy natręctw, to drugie to już porażka.
    • murzynier Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 27.06.09, 12:54
      większość kobiet czuje jedność wewnętrzną z kartą/portfelem partnera :)
      • szalony.motocyklista murzynier to frustrat 27.06.09, 13:00
        murzynier - idź leczyć swoje frustracje i nie truj nimi kobiet
      • pikapikaczu Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 27.06.09, 21:45
        tjaaa ja całe życie zaplanowałam tak, żeby któregoś dnia omamić mężczyznę tak,
        żeby prosto z banku <po wypłacie oczywiście> biegł prosto do mnie i na kolanach
        oddawał ciężko zarobione <praca po godzinach oczywiście, żeby było więcej >
        pieniążki.... jestem już blisko celu... nie znam jeszcze pinu do karty ale knuję
        knuję pomalutku powolutku...
    • drie Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 27.06.09, 13:02
      Z zapachem nic nie mialam. Jesli chodzi o rzeczy to tak. Czesto
      nocowal u mnie. Irytowaly mnie zostawiona maszynka do golenia,
      koszulki itp - nawet jesli mial swoja polke w szafie. Czasem
      chowalam w lazience jego rzeczy, bo mi po prostu przeszkadzal ich
      widok i sam fakt, ze tam stoja.

      Z obecnym facetem nie mialam tego. Jego rzeczy - obojetnie gdzie je
      rzuci - sa zawsze na miejscu. A jak gdzies wyjezdza to brakuje mi
      nawet jego butow w korytarzu :)


      • erillzw Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 27.06.09, 21:46
        Kurcze dla mnie to cięzko pojmowalne...
        Nie mam problemu z zapachem rzeczy i rzeczami partnera. Wrecz czasem
        jak zasypiam bez niego to z nosem w kego poduszce.. takiej namiastce
        jego...
        Nie odczuwam az takiego podzialu na zapach jego rzeczy i zapach
        moich. tworzymy wsplnote.. To nasz zapach..
    • jane-bond007 Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 27.06.09, 16:27
      nie mam zadnego podzialu na zapachy i nic mi nie przeszkadza, pasuje
      mi jego zapach i jego rzeczy i chyba nie mam takk wrazliwego nochala
      zeby po wejsciu do domu widziec roznice

      ale we wczesniejszym zwiazku zapach faceta lekko mi nie pasowal,
      hmmm .... wiec moze jest cos na rzeczy?
    • varna771 Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 27.06.09, 21:48
      mój mąż jak wyjeżdza na delegacje to brakuje mi Jego kosmetyków w
      łazience ;) można powiedzieć ,że tęsknie za Jego zapachem ;)
      • madai Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 27.06.09, 22:48
        Jego rzeczy sa tez moimi rzeczami, wiec brakuje mi ich, gdy gdzies
        wyjezdza. Jego zapach kocham i nie chodzi tu o perfumy. Jak wchodze
        do domu i czuje jego zapach to po prostu geba sama mi sie smieje :)
    • obrotowy Zdecydowanie :) 27.06.09, 23:31
      A ze mamy pod reka taka jedna bussinesswoman
      (prosze nie poprawac pisowni)
      to jednosc ze stanem jej konta czujemy zdecydowanie :)
      • alpepe Re: Zdecydowanie :) 01.07.09, 16:11
        Tomek? Ale Kasię przecież ostatnio wywalili z banku?!
    • rraaddeekk Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 28.06.09, 01:10
      Skoro nie lubisz jego perfum, to kup mu nowe.
    • winomusujace Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 28.06.09, 10:46
      Nie miałam takiego problemu. I nie mam. A długo wcześniej mieszkałaś
      sama ? Moja koleżanka miała tak, ale dlatego bo przed wprowadzeniem
      pierwszego faceta mieszkała 14 lat sama, dwa jest straszną
      perfekcjonistką jeśli chodzi o porządek w domu. I u niej wszystko
      musi być na swoim miejscu.
    • mahadeva Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 28.06.09, 22:32
      chyba tak, podobno dobieramy sie zapachem
      • wytrwala Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 01.07.09, 15:43
        nom, z tym zapachem cos jest na rzeczy... kiedys mialam taka znajoma
        ktora, szczerze mowiac, dziwnie pachniala, niezbyt milo - i nie
        chodzilo o to, ze sie nie myla albo uzywala paskudnych perfum, ale
        wlasnie o taki "swoj" zapach, kazdy go ma, nie od kazdego go czuc.
        Moze chorowala na cos, tego akurat nie wiem, a choroby zmieniaja
        zapach czlowieka; jesli zapah partnera srednio pasuje, to chyba
        zescie sie srednio dobrali; kiedys czytalam jakis naukowy wywod o
        tym ze od tego czy zapach nam sie podoba czy nas odstrecza od osoby,
        zalezy czy dzieci urodza sie zdrowe - to tak w wielkim uproszczeniu,
        ale chodzi wlasnie o kod genetyczny, dobranie i inne takie.
    • skarpetka_szara Re: Czujecie "jednosc" z rzeczami partnera? 01.07.09, 16:20
      Nie wiem czy to jednosc, ale gdy meza nie ma w domu, to spie w jego
      podkoszulkach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka