murzynier
28.06.09, 16:34
Część wątków na fk (najczęściej o temperaturze powieści dla kucharek) kończy
się nieśmiertelnym "Nie oczekuję, od was dziewczyny rad, bo sama muszę
zdecydować. Chciałam się tylko wygadać."
W czym pomaga wygadanie się w internecie obcym, którzy w najlepszym razie
pokiwają wirtualnie z politowaniem głowami?