Dodaj do ulubionych

Pare prawd o zdradzie

29.06.09, 22:59
Tak ostatnio czytam wiele o tych zdradach wiec postanowilam dac tu
pare statystyk, i faktow ktore przeczytalam z rok temu w ksiazce :
Prawda o Zdradzaniu, autora M. GARY NEUMAN. Jest tam wiele super-
interesujacych zagadnien, ale ja sprobuje skrocic tylko kilka.

Powody, dla ktorych faceci zdradzaja:
48% Przede wszystkim z powodu niezadowolenia emocjionalnego
32% Po rowno: z powodu niezadowolenia emocjonalnego i fizycznego
12% Nie zwiazanych z zona lub niezadowoleniem malzenskim
8% Przede wszystkim niezadowolenie fizyczne/seksualne.

W tych 48% niezadowolonych emocjonalnie facetow, najczesciej
pojawiajace sie skargi to:
-Czulem sie niedoceniony przez zone (37%)
-Czulem sie emocjonalnie wylaczony od zony (17%)
-brak komunikacji (11%)
-Zona ma inne wartosci (10)
-Zona robi awantury, krzyczy (12%)

Sygnaly ze facet zdradza/bedzie zdradzal (wazne tylko jezeli
faktycznie zachowanie faceta sie zmienilo)
-spedza wiecej czasu z dala od domu
-jest mniej seksu
-omija kontaktu z partnerka (nawet telefonicznego)
-zaczyna czesciej krytykowac partnerke
-prowokuje klutnie czesciej.

Dodatkowe fakty:
proporcjionalnie, wiecej mezow zdradza gdy maja towarzystwo (w
pracy/przyjaciele/rodzina) w ktorym zdrada sie odbywa/jest
tolerowana.

Prawdopodobiensto zdrady rowniez wzrasta gdy ojciec mezczyzny
zdradzal jego matke.

Moze to cos komus da do myslenia, moze nie.... ale chyba warto
wiedziec ze faceci sa bardzo emocjionalni i lasi na komplementy tak
samo jak kobietki. I majac ta wiedze mozna skorygowac swoje
zachowanie, madrze wybierac znajomych, i nie tylko z obawy przed
zdrada, ale zeby miec lepszej jakosci zycie.
Obserwuj wątek
    • martola80 Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 08:50
      świetny tekst, dzieki, ja też wychodzę z założenia , że lepiej zapobiegać, niż
      leczyć, powinno się społeczeństwo (kobiety) edukować w tym zakresie(i w wielu
      innych ale to nie na temat).:)
      pozdro:)
    • triss_merigold6 Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 09:21
      Podoba mi się zwłaszcza te 12%, którzy zdradzają bez żadnego
      uzasadnienia. Z nudów zapewne.
      • ritsuko Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 09:28
        Tu moim zdaniem własnie wchodzą czynniki środowiskowe i własne
        wewnętrzne przekonania (wew. scenariusz) czyli przypadki, kiedy w
        rodzinie była zdrada czy otoczenie, które zdrady nie piętnuje, a
        wręcz przeciwnie- uznaje za normę lub wręcz uważa to za coś dobrego.
      • winomusujace Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:06
        Pewnie jeśli chodzi o statystykę zdrad kobiet, wygląda to podobno -
        zawsze jest duży procent ludzi którzy zdradzają "ot tak"
    • heureuse-beauty Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:03
      Człowiek( i mężczyzna i kobieta) zdradza przede wszystkim dlatego,
      że nie jest wcale monogamiczny, z natury.
      Wszystkie te badania i statystyki opierają się na odczuciach
      mężczyzn i kobiet, czasami nietrafnie lub nie umiejętnie określonych.
      Największy wływ na zdradę - poza ową naturą - ma oczywiście
      otoczenie, w jakim żyje mężczyna i kobieta oraz indywidualne cechy
      osobnicze.
      • sundry Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:06
        heureuse-beauty napisała:

        > Człowiek( i mężczyzna i kobieta) zdradza przede wszystkim dlatego,
        > że nie jest wcale monogamiczny, z natury.

        Chcesz powiedzieć,że te wszystkie szczęśliwe,wieloletnie związki,w
        których nikt nikogo nie zdradza,są jakimś ewenementem?
        • heureuse-beauty Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:23
          > Chcesz powiedzieć,że te wszystkie szczęśliwe,wieloletnie związki,w
          > których nikt nikogo nie zdradza,są jakimś ewenementem?

          Wyrwałaś zdanie z kontekstu całej wypowiedzi. Nic podobnego nie
          sugerowałam.
          Nie zdradzać, nie znaczy wcale nie mieć pokus. Uważasz, że takie
          wieloletnie szczęśliwe związki ich nie mają? To się mylisz.
          • sundry Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:41
            Może i wyrwałam,ale nikt mi nie wmówi,że człowiek jest
            poligamiczny,ja na ten przykład nie jestem.Wcale nie twierdziłam,że
            nie mają.Ale są dość silne i dobre,żeby je zwalczyć.Wcale mi się nie
            podoba traktowanie zdrady jako reguły i czegoś
            powszechnego.Chciałabym wierzyć,że jednak to szczęśliwe nie
            zdradzające się pary są regułą.
            • heureuse-beauty Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 11:26
              Nauka mówi, że jest poligamiczny :D
              Oczywiście, Ty nie musisz się z tym zgadzać ;)
              W tym jest ludzki paradoks, że mamy pokusy i im ulegamy lub nie, a
              jednocześnie nie chcelibyśmy być zdradzani i oczekujemy od partnerów
              wierności.
    • winomusujace Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:05
      A wszystkiemu, jak zwykle winne stereotypy :)
      Wiele kobiet operuje jakimiś nie mającymi nic wspólnego z
      rzeczywistością stwierdzeniami o facetach "bo faceci to
      zawsze " "oni nigdy" - tymczasem wszyscy jesteśmy ludźmi, każdy ma
      swoją historię i swoje emocje i nie da się życia tak upraszczać. To
      niestety działa w dwie strony :/
      • ritsuko Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:26
        Zwłaszcza, że współcześnie jest coraz więcej kobiet i mężczyzn o
        osobowości androgynicznej czy odpowiednio męskiej i żeńskiej- cechyb
        typowe dla płci coraz bardziej tracą na znaczeniu. Co oznacza tyle,
        że nie ma co wrzucać do jednego worka, bo może się trafić zupełnie
        niestatystyczny mężczyzna lub kobieta :)
        • martola80 Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 11:26
          ritsuko napisała:

          > Zwłaszcza, że współcześnie jest coraz więcej kobiet i mężczyzn o
          > osobowości androgynicznej czy odpowiednio męskiej i żeńskiej- cechyb
          > typowe dla płci coraz bardziej tracą na znaczeniu. Co oznacza tyle,
          > że nie ma co wrzucać do jednego worka, bo może się trafić zupełnie
          > niestatystyczny mężczyzna lub kobieta :)

          Cechy typowe dla kobiet i mężczyzn nigdy nie stracą na znaczeniu, chodzi o
          zauważenie, że cechy typowe dla mężczyzn jak i kobiet może posiadać zarówno
          mężczyzna jak i kobieta.
    • pikapikaczu Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:09
      -prowokuje klutnie czesciej.

      Kłótnie :)
    • mareczekk77 Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:15
      Nie mam szacunku dla zdradzających obojętnie jakiej są płci. Ryzykować
      nieszczęściem osoby która nam ufa dla dreszczyku emocji jest zwyczajnym
      świństwem i tchórzostwem, czemu nie skoczą na bunji jak tak pragną adrenaliny?
      zdradził partnera/rkę, zdradzi każdego, zdradę ma się w charakterze, albo ktoś
      jest sprzedajną kur.. z charakteru albo nie. I sam to zauwazyłem i facetów
      którzy zdradzają swoje żony, że w relacjach ze światem sa ludźmi bez honoru i zasad.
      • skarpetka_szara Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 16:02
        Jezeli moge Mareczku,

        Z tej ksiazki wiem, ze wiekszosc zdrad jest przypadkowa a nie
        planowana (szczegolnie dla facetow ktorzy sa nieszczesliwi w
        zwiazku). Najczesciej spotykaja kobiete w pracy, albo poprzez
        prace (klijentka). Dochodzi do tego wolno, i na poczatku zadna z
        osob nie mysli o zdradzie, ale do tego powoli dochodzi.

        I na przyklad taki scenariusz: Para super szczesliwa, jednak po
        malzenstwie cos sie psuje, po 15 latach wspolnego zycia kobieta
        caly czas zrzedzi, narzeka, ciagle niezadowolona, to sprawia ze
        facet odlancza sie od niej emocjionalnie, co znowu potguje
        frustracjie kobiety - takie metne kolo. No i facet zaczyna
        przebywc dluzej w pracy, aby tylko nie byc w domu bo tam czuje sie
        nie mile widziany. Juz nie mowiac ze wcale nie jest doceniany
        przez zone. W jego pracy jest kobieta-adwokat. Facetka samotna,
        wiec od czasu do czasu wychodza na kawe (zauwaz ze nic miedzy nimi
        nie ma - facet po prostu chce spedzic pare chwil z osoba ktora go
        nie krytykuje, ktora jest dla niego mila). Milo jest, wiec to
        prowadzi do nastepnych spotkan. Dziela sie przemysleniami - juz
        nie o pracy, ale o swiecie, wydarzeniach - staja sie przyjaciolmi.
        Nagle miedzy nimi wytwarza sie emocjionalna wiez - ktorej brak mu w
        domu. Teraz tylko wystarczy pare drinkow po pracy - a wyladuja w
        hotelu. Jest to do przewidzenia, ale to jest silniejsze od nich -
        jak magnet sie przyciagaja.

        I tak, tak, wiem , facet swinia. I nie mowie ze to jego zony
        wina. Mowie o przyczynie - brak emocjonalnego przywiaza do
        malzonki. Ale czy kazdy z nas nie chce troche milosci, dobrego
        slowa? bycia docenionym? I nawet nie chodzi co facet zrobil, ale
        jak latwo moznaby bylo temu zapobiec? Facet by nawet o tym nie
        pomyslal gdyby zona dala mu pare komplementow, troche ciepla.
        • mareczekk77 Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 16:19
          Sytuację którą opisałaś jestem w stanie zrozumieć, ale czemu ludzie ze sobą nie
          rozmawiają? czemu facet nie powie jęczącej zrzędzącej żonie żeby przestała? nie
          chce przestać? to rozwód! nie ma szacunku, nie ma chemii - rozwód! ale po co być
          fair, lepiej żyć w kłamstwie i obłudzie, i robić boki. A ja bym wziął rozwód,
          tak samo jak nie pozwalam w realu by mnie ktoś nie szanował, tak samo w stadle
          małżeńskim nie ma szacunku to rozmowa - nie pomaga? to jedziemy po bandzie. Tak
          to widzę.
          • skarpetka_szara Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 17:09
            Mysle ze autor chcial nam, kobietom pokazac ze czesto (nie zawsze)
            gdy facet zdradza to nie robi tego z premedytacjia bo MU sie chce
            seksu, tamta jest ladniejsza (ze statystyk wynika ze bardzo czesto
            kochanka jest brzydsza od zony), jest mu zle w lozku, itd...

            A staje sie tak po prostu dlatego ze facet ma emocjonalne potrzeby
            ktore nie sa spelnione przez jego polowke, i przez ta samotnosc
            dazy do kontaktu - czesto wlasnie z inna pania, bo ta go docenia
            (oczywiscie jest to dla niej latwe bo nie widzi go na codzien i
            jego brudnych skarpetek :p).

            A ty, Mareczku, gdy juz bedziesz mial dlugo-trwaly zwiazek to
            zobaczysz ze to nie jest tak bialo-czarno jak piszesz, ale jest
            duzo odcieni pomiedzy tymi kolorami.

    • delayla Re: Pare prawd o zdradzie 30.06.09, 10:48
      ależ bullshit:)
      Autor książki sam siebie chyba chciał usprawiedliwić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka