lubie.barszcz
16.07.09, 15:49
Czesc,
mam niestety dosc kiepski kontakt z rodzicami, tzn. wiem, ze oni mnie bardzo kochają, ja kochami ich, pomagają mi finansowo (jeszcze studiuję), wiem ze jakby co to moge na nich liczyc. Niestety tak naprawdę malo wiemy o sobie, ja praktycznie nie mowie rodzicom nic o sobie, a oni jakos sie tym nie interesują. Mysle, ze to troche przez to, ze moja mama byla nadopiekuncza, kiedys we wszystko sie wtrącala, na nic mi nie pozwalala itd. Teraz studiuje w Wawie i jak po 3 miesiącach nieobecnosci w domu przyjachalam do domu na troche na wakacje to rodzice nie byli zbyt ciekawi co u mnie slychac itd. Ciągle tylko mowią co w domu się dzieje, jaki remont planują itd. Nie powiedzialam im, ze od pewnego czasu się z kims spotykam i zamierzam jechac z nim na wakacje. Niby się spotykamy ale to jeszcze nic pewnego a jakbym powiedzala mojej mamie, ze jadę na wakacje z chlopakiem to chyba by mi nie dala zyc: najpierw bylyby ostrzezenia zebym uwazala na siebie, ze 'tyle jest niebezpieczenstw'itd. albo slyszalabym ciagle gadkę, ze to pewnie moj narzeczony i pewnie za miesiąc wezmiemy slub...Dlatego wspomnialam tylko rodzicom, ze jade na wakacje ze znajomymi. Teraz jednak mysle, ze to dziecinne zachowanie, ze w koncu jestem dorosla, zarabiam na siebie i nie musze sie obawiac komentarzy na temat tego z kim jade na wakacje. Co o tym myslicie?