krowamowa
21.07.09, 22:01
Mam duży dylemat.Otóż wychowuję 1,5 rocznego synka i chciałabym już iść do
pracy(mąż pracuje codziennie po 12 godz),ale....no i to jest to:
1)w pobliżu nie ma pracy-ewentualnie jakieś wolne etaty za jakieś 2 lata.
2)wyjazd do warszawy(odległość 120 km),ale kwestia dojazdów-trzeba bedzie
wstawać o 3 rano,żeby zdążyć.(tak kilka razy w tygodniu)
3)mąż pracuje,ale mówi,że on to nie będzie się opiekował dzieckiem nawet te np
2 dni w tygodniu,bo co na to pracodawca.
4)babcia mówi,że pomoże ale sama pracuje więc wiadomo,że tak mówi narazie...
5)wyjazd z mężem i dzieckiem nie wchodzi w rachubę,bo mówi,że się nie chce
przeprowdzić.
6)Kwestie finansowe narazie są w miarę,ale chcę w końcu mieć swoje pieniądze.
Co radzicie mi w tej kwestii-zdecydowac sie na dojazdy-ewentualnie zakładam
parodniowe nocowanie i przyjazd do domu-bo niewiem czy dałabym rade tak
dojeżdżać i pracować 12 godzin.Czy też narazie dać sobie spokoj z pracą i
czekać na jakis wolny etat u siebie w okolicy??ehhhh..