Proszę o radę

26.07.09, 20:45
Już pisałam na innym forum, ale nie otrzymałam odpowiedzi. Nie mam komu się
wyżalić, może wstydzę się nawet komukolwiek o tym mówić.

Mój chłopak nadużywa alkoholu i gra na maszynach, gdzie traci wszystkie
pieniądze. Kolejną niedzielę tak spędza, kiedy rozmawialiśmy przez telefon
zwróciłam uwagę, że mam tego dosyć, że źle robi to powiedział mi, że mam się
nie wpierd..ać. Co ja mam zrobić? Zwyczajnie nie mam już siły. Ręcę mi opadają.
Proszę doradźcie mi coś, bo ja już wariuję.
    • murzynier Re: Proszę o radę 26.07.09, 20:46
      appetitee napisała:

      > Proszę doradźcie mi coś, bo ja już wariuję.

      powiedz mi że to nieładnie, na pewno przestanie
      • nnaattaa1233 Re: Proszę o radę 27.07.09, 10:13
        Uciekaj uciekaj i jeszcze raz uciekaj od niego!!!!!!
    • cloclo80 Re: Proszę o radę 26.07.09, 20:47
      Posłuchaj jego prośby i odczep się od niego. Co jest pociągające w pijaku i
      hazardziście? Ma dłuuugiego fiuta czy co?
    • coyotegirl2 odejdź gdzie pieprz rośnie 26.07.09, 20:58
      byle jak najdalej. On się nie zmieni, Ty będziesz cierpieć a potem Ciebie wyśle
      na ulicę, żebyś dla niego zarabiała na hazard.
    • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:01
      najgorsze jest to, że wszystko gra jest fajnie na drugi dzień pija i chla, na
      kolejny przeprasza. JAk tak można? TYle razy przez niego płakałam, miałam
      nadzieję, że się zmieni i nic. JEstem załamana
      • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:04
        Nigdy nikomu o tym nie mówiłam, bo jest mi po prostu wstyd za niego. Nawet teraz
        pisząc to łzy same spływają mi o policzkach.
      • horpyna4 Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:04
        A po kiego licha tak się go trzymasz? Nie zmienisz go, więc daj sobie
        z nim spokój. Tego kwiatu jest pół światu i naprawdę jest wielu,
        którzy nie chlają.
        • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:09
          Bo go kocham? Bo myślałam, że się zmieni. NAjgorsze są to jego napady, ale już
          sama mówię sobie stop to już za wiele jak dla mnie mam dopiero 21 lat, ale
          wylałam już przez niego tyle łez, że szkoda mówić. Zrobiłam dla niego wiele, a
          on nigdy tego nie widział. Dziękuję WAm za te słowa. Potrzebowałam tego, bo sama
          przestałam być obiektywna teraz przeglądam na oczy. Dziękuję.
          • obrotowy Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:14
            petitee napisała:

            Bo myślałam, że się zmieni.

            - jak widac, nie zamierza

            wiec albo sie z tym godzisz, albo mowisz mu adieu.

            koniec, kropka.
            • dzioucha_z_lasu Re: Proszę o radę 27.07.09, 14:19
              obrotowy napisał:

              > petitee napisała:
              >
              > Bo myślałam, że się zmieni.
              >
              > - jak widac, nie zamierza
              >

              Zmieni się, zmieni. Tradycyjnie - po ślubie, albo jak się dziecko
              urodzi. ROTFL.
          • paskud_agg Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:44
            Wejdź sobie na forum młodziutkie mężatki i poczytaj tam historie kobiet, które
            też tak kochały swoich chłopaków i za nich powychodziły, a teraz z dziećmi na
            karku zastanawiają się jak uciekać od despotów, alkoholików i oprawców.

            Rzuć go póki możesz! Jeśli nie chcesz skorzystać z rady, to ponownie zapraszam
            na młodziutkie mężatki, tam sobie poczytasz jaka czeka Cię z nim przyszłość.

            I przestań ciągle powtarzać, że go kochasz. Miłość nie polega na wstydzeniu się
            kogoś i ciągłym płaczu przez tę "ukochaną" osobę! Przejrzyj na oczy!

            Pozdrawiam i powodzenia.
            • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 22:03
              Dziękuję
            • mareczekk77 Re: Proszę o radę 26.07.09, 22:22
              Niestety, czytanie przykładów nic nie daje. Gdyby tak było nikt by przestępstw
              nie popełniał bo wszędzie się mówi o więzieniach itd. Każda z tych kobiet myśli
              że jej się akurat uda, że ona misia zmieni. Po czym po 20 latach jest wrakiem a
              miś umiera z przepicia, a ona ma 45 lat a wygląda na 80 i koniec życia w sumie
              na swoje własne życzenie. Trzeba zmienić się, a potem dopiero brac się za
              innych. I tego nie rozumieją wszelkie pseudo naprawiaczki cudzego życia, które w
              swoim własnym mają bajzel. Najpierw ja potem inni. O, tak to widzę :)
    • marzeka1 Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:19
      "Co ja mam zrobić? "- zostawić śmiecia jego życiu, ale pewnie zaraz napiszesz,
      że życia bez niego sobie nie wyobrażasz, więc marnuj je na takiego dupka. Tylko
      chociaż miej tego świadomość, że to dupek.No i posłuchaj chłopca, nie wpie...j
      się w jego życie, jemu dobrze z grami i chlaniem.
      • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:31
        Nie, nie napiszę, że sobie życia bez niego nie wyobrażam. Po prostu sama widzę,
        że granica została przekroczona i teraz mam w sobie tyle siły, bo odejść na
        dobre. Jedyne czego się boję, że nie wytrwam. Chcę wytrawać w swojje decyji i
        zapomnieć o nim raz na zawsze.
        • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:32
          nie zwracajcie uwagi na literówki jestem tak zdenerwowana, że za szybko piszę.
        • marzeka1 Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:35
          "Jedyne czego się boję, że nie wytrwam. Chcę wytrawać w swojje decyji i
          zapomnieć o nim raz na zawsze. "- serio to takie cudo ten facet????Bo
          myślałam,że to chłopczyk uzależniony od gier i chlania. Więc kij mu w oko, może
          życia sobie przy śmieciu nie zmarnujesz.
    • triss_merigold6 Zastosuj się do jego sugestii. n/t 26.07.09, 21:19
      • qw994 Re: Zastosuj się do jego sugestii. n/t 26.07.09, 21:42
        Miałam dokładnie to samo napisać :)
        • real.becwal Re: Zastosuj się do jego sugestii. n/t 26.07.09, 23:37
          Miałam dokładnie to samo napisać

          co cie powstrzymywało?
    • mareczekk77 Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:22
      Taką kobietę co pozwala sobie tak wejść na głowę, płacze i chce zmieniać misia,
      się po prostu nie szanuje. Ale tego nie zrozumiesz teraz. Ale może wtedy gdy
      misio narobi długów i chłopaki z miasta go potną żyletkami razem z Tobą przy
      okazji, albo połamią ręce czy kolana bejsbolem, a Ty broniąc go też dostaniesz w
      nosek. Wtedy może otrzeźwiejesz.

      Moja znajoma też tak wyła za narkomanem, nic jej nie mogło przemówić do
      rozsądku. Im bardziej ten ją nie szanował i robił jej numery tym bardziej go
      kochała. Jak go raz wyciągała z dworca bo się zesrał w gacie po lewym kompocie i
      dostał bezwładu to ją napadli i bardzo mocno pobili, prawie oka nie straciła, a
      w trakcie koleś krzyczał żeby ją zgwałcili, wtedy otrzeźwiała.
      • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:36
        mareczek masz rację pozwoliłam wejść sobie na głowę bardzo tego żałuję i tylko
        ja za to zostałam ukarana nikt więcej.
        • mareczekk77 Re: Proszę o radę 26.07.09, 21:40
          problemem nie jest Twój facet hazardzista, a to że nie masz wysokiej samooceny.
          Osoba z wysoką samooceną poproszona o danie spokoju daje go i się nie narzuca
          jak Ty to robisz. To jego życie a nie Twoje, i on decyduje, może nawet chcieć
          umrzeć a Tobie nic do tego. Afirmacje na samoocenę proponuję, inaczej tego nie
          ruszysz w zaden sposób.
    • hermina25 Re: Proszę o radę 26.07.09, 22:04
      Jak możesz go nie rozumieć?
      Musisz pracować na jego rozrywki i dawać mu wszystkie pieniądze...
      Za mało się starasz....
      • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 22:09
        Mam tylko nadzieję, że teraz gdy odejdę będzie tylko lepiej. Chociaż wiem, że
        będzie za mną chodził i prosił o powrót, ale tym razem nie dam się nabrać.
        • mareczekk77 Re: Proszę o radę 26.07.09, 22:23
          Nie skarbie, nie będzie lepiej. Nie wrócisz do tego to trafisz na następnego
          podobnego albo gorszego. Tak to niestety działa. Zapraszam na moją stronę i
          poczytaj jak działa podświadomość. Bez zmiany siebie nie masz szans, niestety :)
          • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 22:51
            Mam dopiero 21 lat myślę, że czeka mnie jeszcze coś dobrego i nie będę spotykać
            się z podobnymi do mojego można powiedzieć już byłego.
            • majaa Re: Proszę o radę 26.07.09, 23:03
              I tak trzymaj! Tacy ludzie się nie zmieniają, to pewne jak amen w
              pacierzu, więc nie daj się więcej nabrać. Pozdro :)
    • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 22:23
      dzięki wszystkim
    • jane-bond007 Re: Proszę o radę 26.07.09, 22:54
      nie zmieni sie, bedzie pil i gral przez nastepne 50 lat, mozliwe ze
      ze rozwinie sie w jeszcze jakiejsc dziedzinie... ale watpie aby to
      bylo np gotowanie/sprzatanie ;)

      UCIEKAJ! szczegolnie ze sam Ci powiedzial abys sie nie wpierd. wiec
      sie nie wpierd.laj :)
      • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 23:01
        wszyscy jednogłośnie macie racje :) Teraz żałuję tego straconego czasu, tych
        wylanych łez, bo nie był tego wart. Myślę, że wyciągnęłam już odpowiednie
        wnioski i JANE-BOND nie będę się już wpierd.lać w jego życie :) niech sam teraz
        sobie radzi. Ja zajmę się moimi studiami, a nie nim, szkoda tego wszystkiego.
        Już emocje opadły czuję się znacznie lepiej, najważniejsze, że wyrzuciłam to
        wszystko z sibie.
        • jane-bond007 Re: Proszę o radę 26.07.09, 23:06
          powodzenia i nie daj sie ;) no i nie spotykaj z chlopakami ktorzy w
          ten sposob sie do Ciebie odnosza...
          • appetitee Re: Proszę o radę 26.07.09, 23:09
            Będzie dobrze :) Musi być, dzięki za słowa otuchy :) A takich facetów będę
            unikać jak ognia. W sumie lepiej późno niż wcale.
            • e1982 Re: Proszę o radę 26.07.09, 23:50
              Nie wiem, czy znasz rodzinę tego chłopaka. Jeśli masz z nimi dobry kontakt-możnaby zwrócić uwagę na problem (alkohol/hazard). Jemu przydałby się psycholog... Ale oczywiście wiadomo, że niektórzy nie życzą sobie wtrącania w rodzinne sprawy, a sam facet może nie widzieć problemu :/
              Jesteś młodą osobą-nie marnuj się przy nim.. Samo stwierdzenie jego żebyś się nie wpierd**ła w jego sprawy-wskazuje na raczej brak szacunku do Ciebie...
              Może na spokojnie powiedz mu dlaczego odchodzisz (o ile to zrobisz)-moze chlopak przemysli to i sam kiedys (oby jak najszybciej) dojdzie do wniosku ze potrzebuje pomocy pscyhologa..
              Głowa do góry!
              • mareczekk77 Re: Proszę o radę 27.07.09, 02:02
                No proszę, jaki psycholog pomoże facetowi hazardziście, który nie wie że nim
                jest? pomóc można jak ktoś jest na dnie, po kilku mocnych pobiciach za długi
                albo strachu przed nimi uzasadnionemu, ale w tej sytuacji każda pomoc zostanie
                uznana za atak na jego życie, i reakcją będzie nienawiść.
                • e1982 Re: Proszę o radę 27.07.09, 10:10
                  jeśli ma sie dobry kontakt z bliskimi-np. rodziną, potrafi się z nimi rozmawiac-to taka rozmowa-spokojne uświadomienie problemu-czasem (rzadko, ale jednak) pomaga...
                  być może temu facetowi trzeba stracenia kilku wypłat/całej kasy na hazard, a dotrze do niego problem.
                  Ale oczywiscie to nie jest reguła..
    • real.becwal Re: Proszę o radę 27.07.09, 00:09
      czemu nie chcesz podzielać jego zainteresowań?
    • wanilinowa Re: Proszę o radę 27.07.09, 08:35
      > Mój chłopak nadużywa alkoholu i gra na maszynach, gdzie traci wszystkie
      > pieniądze. Kolejną niedzielę tak spędza, kiedy rozmawialiśmy przez telefon
      > zwróciłam uwagę, że mam tego dosyć, że źle robi to powiedział mi, że mam się
      > nie wpierd..ać. Co ja mam zrobić?

      zastosuj się do jego polecenia - to najlepsze co możesz zrobić.
      • kag73 Re: Proszę o radę 27.07.09, 14:21
        Wybacz, dziewczyno, ale czy innych porzadnych facetow na swiecie nie
        ma. Nad czym tu sie zastanawiaj, daj mu kopniaka i po sprawie.
    • vandikia Re: Proszę o radę 27.07.09, 14:22
      Ty chyba już zwariowalaś, ze z nim siedzisz.
    • fergie18 Re: Proszę o radę 27.07.09, 16:13
      posłuchaj swojego misia i wy*ierdalaj, jak mi poprzedni facet powiedział
      s*ierdlalaj to od razu to uczyniłam i jestem szczęśliwa :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja