seastrom
27.07.09, 19:21
odezwał się-odpisał na mój e-mail w sprawie przelewu moich pieniędzy,które
miał na swoim koncie.pewna suma z tej kwoty była należnością za moja pracę w
ramach umowy o dzieło(nieważne, dlaczego pieniądze znalazły się na jego
koncie)z pewnego wydawnictwa.należna kwota,1500 zł,była kwotą netto.dzisiaj
ten fiut pisze do mnie,ze wprawdzie przelał pieniądze,ale ja nie odróżniam
netto od brutto.ten palant wykłóca się, bezpodstawnie (na rachunku było
wyraźnie napisane 1500 zł + vat) o 330 zł.qrwa,jak ja cie nienawidze ty
żałosny, wstrętny typie!