Dodaj do ulubionych

facet bez ochoty na seks..... pech

29.07.09, 10:18
Mam taki problem. Spotykam się z facetem od ponad 3 miesięcy. Oboje jesteśmy studentami, choć ja jestem o dwa lata starsza.On bardzo mi się podoba, ja jemu chyba też. Ale zadziwia mnie jego mała ochota na seks. W sumie współżyjemy od ponad półtora miesiąca. Gdy dochodzi do zbliżenia wszystsko jest super. Jednak zawsze musi być jakieś "ALE".
Problem w tym, że trudno go namówić na seks. Ja wynajmuję mieszkanie, więc jako studenci miejsce swoje mamy (nie mieszkamy razem). On jednak woli iść na basen, do kina czy tez na spacer. A ja powoli zaczynam już chodzić po ścianach z niewyżycia... Mimo że on jest naprawdę wspaniały to ja już nie wytrzymuję. Co jest nie tak z nim albo ze mną??? i co poradzić w tej sytuacji? dodam, że nie chciałabym, tego związku kończyć, bo mi na nim zależy.
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 10:25
      może on ma jakieś uprzedzenia w stosunku do seksu niemałżeńskiego, może tak
      został wychowany?
      • flowers_on_the_wall Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 10:46
        Wiem jedynie ze więzi rodzinne itp są dla niego bardzo ważne. O seksie
        przedmałżeńskim nie rozmawialiśmy. Jednak kiedy do niego doszło, nie zgłaszał
        sprzeciwu.. i zdecydowanie był "zadowolony". Jednak kiedyś rozmawialiśmy o tym,
        że nie bardzo chce zostawać u mnie na noc, ponieważ głupio mu przed mamą... Ja
        to rozumiem bo w końcu ma 22 lata i mieszka z rodzicami.. ale czy to może być
        powodem do braku ochoty.. to już nie wiem..
        • alpepe Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 11:14
          jeśli facet jest z gatunku tych bardzo porządnych, to mnie nie dziwi jego
          zachowanie. Ma ochotę na seks, bo jest normalny, ale moralniak nie pozwala mu
          rzucić się "w wir rozkoszy", chłe, chłe.
        • grassant Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 11:29
          Jednak kiedyś rozmawialiśmy o tym, że nie bardzo chce zostawać u
          mnie na noc, ponieważ głupio mu przed mamą...

          a to seksić się można tylko w nocy? I niewyspanym iść do roboty?
    • kontrowersja_a Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 10:32
      A jego pytałaś...?
      • flowers_on_the_wall Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 10:38
        Zamierzam zapytać, ponieważ nie ma sensu się męczyć. Jednak chciałam się do tej rozmowy przygotować. W sumie jesteśmy ze sobą ponad 3 miesiące i troszkę głupio mi zapytać dlaczego od seksu ze mną woli basen. Obawiam się, że go jakoś urażę i jak znam życie będzie psychicznie przeżywać to, że mnie nie zadowala...
        Jestem jego pierwsza starsza dziewczyną. Wcześniej spotykał się z dziewczynami młodszymi od siebie a dodatkowo w ciągu ostatnich dwóch czy trzech lat nie był w stałym związku. Więc może w tym jest problem .. Już sama nie wiem..
        • butterflymk Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 10:49
          Nie wymyślaj, nie pisz scenariuszy tylko po prostu sia zapytaj..
          już i tak nie stracisz wiele nawet jak się speszy czy zblokuje
          bo i tak niechętny jest....
          cos musi byc na rzeczy bo to jest niemozliwe żeby facet stronił od
          sexu...przyznaj sie może mu jakąś krzywdę robisz ? :)))
          No to co że jesteś starsza? przeciez nie o 100 lat? :p
          • bugmenot2008_2 Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 13:11
            > cos musi byc na rzeczy bo to jest niemozliwe żeby facet stronił od

            nie no, niektore kobiety rzeczywiscie mysla ze dupa mozna facetowi przeslonic
            wszystko...
        • kag73 Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 10:50
          Basen basenem, ale po basenie albo po kinie mozna jeszcze pojsc z
          soba do lozka.
          Ja bym go zapytala wprost.
        • stinefraexeter Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 11:12
          Wcześniej spotykał się z dziewczynami
          > młodszymi od siebie a dodatkowo w ciągu ostatnich dwóch czy trzech lat nie był
          > w stałym związku.

          Biorąc pod uwagę fakt, że on ma teraz 22 lata, wynika z tego, że ostatni raz w
          "związku" był w liceum.
          Wnioskuję z tego, że ma on szczątkowe doświadczenie związkowo-seksualne i nie
          zdziwiłabym się, gdybyś była jego pierwszą dziewczyną w łóżku. Nawet jeśli
          balował już w liceum, to z pewnością niewiele się nauczył, zwłaszcza biorąc pod
          uwagę niedawno zakończoną przerwę.
          A zatem
          - ma jakieś kompleksy na tym punkcie (brak doświadczenia, obycia, cokolwiek)
          - przez ten czas zdążył już przyzwyczauć się do masturbacji i prawdziwy seks już
          go tak nie kręci (męczący, trzeba myśleć o partnerce - za dużo zachodu)
          - ma wyjątkowo niskie libido, jak na mężczyznę w jego wieku, ale są i takie
          przypadki.

          Ja bym z rozmową nie zwlekała. Za młoda jesteś na żebranie o seks. Po co ci to?
          • flowers_on_the_wall Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 11:36
            > A zatem
            > - ma jakieś kompleksy na tym punkcie (brak doświadczenia, obycia, cokolwiek)

            Doświadczenie na 22 latka to ma całkiem niezłe i nawet mnie nim bardzo pozytywnie zaskoczył. O czym mu oczywiście wspomniałam :)

            > - przez ten czas zdążył już przyzwyczauć się do masturbacji i prawdziwy seks już go tak nie kręci (męczący, trzeba myśleć o partnerce - za dużo zachodu)

            Jak tak pomyślałam, to może to być powód zaistniałej sytuacji.

            > - ma wyjątkowo niskie libido, jak na mężczyznę w jego wieku, ale są i takie przypadki.

            Nie mogę w to uwierzyć.


            > Ja bym z rozmową nie zwlekała. Za młoda jesteś na żebranie o seks. Po co ci to?

            Właśnie boję się tej rozmowy, gdyż nie umiem przewidzieć jego reakcji. Bardzo nie chcę aby się zablokował.. I nie chcę aby wyszło na to, że go zmuszam do seksu, że jestem jakaś niezaspokojona, bo potem będzie się stresować, tym że nie spełnia się jako facet w związku...

            • stinefraexeter Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 11:43
              flowers_on_the_wall napisała:
              >
              > Właśnie boję się tej rozmowy, gdyż nie umiem przewidzieć jego reakcji. Bardzo n
              > ie chcę aby się zablokował.. I nie chcę aby wyszło na to, że go zmuszam do seks
              > u, że jestem jakaś niezaspokojona, bo potem będzie się stresować, tym że nie sp
              > ełnia się jako facet w związku...
              >

              A spełnia się?

              Wiem, że te kwestie są niezwykle drażliwe, ale nie możesz trząść się tylko nad
              nim. Jeszcze pół roku takiej sytuacji i twoje poczucie własnej wartości będzie
              na minusie i zmienisz się w sfrustrowaną, wybuchającą z byle powodu smutną
              dziewczynę.

              Minęły dopiero trzy miesiące i ty już widzisz bardzo poważny problem. Nawet
              jakbyś stanęła na głowie, nie da się go zignorować. Nie widzę innego wyjścia niż
              powiedzenie mu grzecznie acz wyraźnie, że ciebie taka sytuacja męczy i nie
              wiesz, o co chodzi. Skoncentrowałabym się chyba na "komunikatach-ja", czyli:
              MNIE to męczy, JA tego nie rozumiem, JA czuję się nieatrakcyjna, itp. Zamiast
              "co z TOBĄ jest nie tak".

              Ja to widzę tak: skoro nie reagujesz, ani się nie skarżysz, to on przyjmuje,że
              tobie taka sytuacja odpowiada. Na niespodziewane zmiany raczej bym nie liczyła.
              • flowers_on_the_wall Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 11:52

                > A spełnia się?
                Poza tym problemem, jest to facet idealny jak dla mnie. Mimo że jesteśmy ze sobą
                3 miesiące już mi na prawdę na nim zależy.

                > Skoncentrowałabym się chyba na "komunikatach-ja", czyli:
                > MNIE to męczy, JA tego nie rozumiem, JA czuję się nieatrakcyjna, itp. Zamiast
                > "co z TOBĄ jest nie tak".
                >
                Dobre podejście. Postaram się stworzyć na początku "jak najwięcej" sytuacji
                sprzyjającym (a wręcz nakłaniającym) do seksu. Jak już to nie wypali to nastąpi
                rozmowa z użyciem zwrotów "ja tego nie rozumiem" i "ja czuję się nieatrakcyjna"
                ponieważ taka jest prawda, niestety.
    • cloclo80 Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 12:10
      Nie każdy ma ochotę być traktowanym jak dawca nasienia, więc unika ile może.
      Poza tym zdaje się męczy go bycie żigolakiem.
      • flowers_on_the_wall Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 12:22

        > Nie każdy ma ochotę być traktowanym jak dawca nasienia, więc unika ile może.
        > Poza tym zdaje się męczy go bycie żigolakiem

        Zdecydowanie go tak nie traktuje. Zależy mi na nim i dlatego staram się ze
        wszystkich sił rozwiązać ten "dziwny" problem.
        • woda.na.mlyn Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 13:29
          >
          > Nie każdy ma ochotę być traktowanym jak dawca nasienia, więc unika
          ile może.
          > Poza tym zdaje się męczy go bycie żigolakiem
          >

          Boże, co za bzdury !!!

          Facet, w trzecim miesiącu związku, w wieku 22 lat, student, powinien
          (teoretycznie) miec ochotę na seks jak niewyżyty królik lol

          Mężczyźni (z reguły) w takich okolicznościach dążą do zbliżenia "w
          przeciagu, w pociągu, na drągu" i nawet jak idą z dziewczyną do kina
          czy na basen to jakos mniej lub bardziej śmiało starają się nawiązać
          kontakt seksualny.

          W grę mogą tu wchodzić bardzo ortodoksyjne wartości i wychowanie
          wyniesione z domu, w połączeniu z problemami hormonalnymi, ale to
          diagnoza wyssana z palca, jak to zwykle przez internet.

          Czy on poza sytuacjami łóżkowymi przejawia typowo męskie cechy
          postępowania? Świntuszy? Ogląda się za innymi? Kradnie całusy w
          miejscach publicznych? Flirtuje? itp. itd. etc. ?
          • flowers_on_the_wall Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 13:40
            > Facet, w trzecim miesiącu związku, w wieku 22 lat, student, powinien
            > (teoretycznie) miec ochotę na seks jak niewyżyty królik lol
            też mi się tak wydawało..a tu niespodzianka

            > Czy on poza sytuacjami łóżkowymi przejawia typowo męskie cechy
            > postępowania? Świntuszy? Ogląda się za innymi? Kradnie całusy w
            > miejscach publicznych? Flirtuje? itp. itd. etc. ?

            Przytula mnie i całuje przy każdej okazji , nie świntuszy (przynajmniej ze
            mną..), nie flirtuje (przynajmniej ze mną..), i przy mnie nie ogląda się za
            innymi dziewczynami.
            • woda.na.mlyn Re: facet bez ochoty na seks..... pech 29.07.09, 13:50
              Spytaj go przy okazji o dom i dzieciństwo, o wychowanie, o poglądy
              na temat seksu. Może po prostu jest "za porządny" ... ;-) Może
              wyjedź z nim gdzieś, z dala od domu, jest szansa że gdy zostaniecie
              sami facet się odblokuje ...
    • flowers_on_the_wall Re: facet bez ochoty na seks..... pech 31.07.09, 22:53
      Powoli zaczynam głupieć.. Czy w wieku 22-24 lat seks raz na tydzień czy na 2 tygodnie to norma?? Staram się stworzyć jak najwięcej sprzyjających sytuacji, a w ciągu ostatniego czasu tylko raz mi się udało. Przychodzi godzina 22 .. ja się łaszę, kleję i już nie wytrzymuje prawie.. a on idzie do domu, bo chce porozmawiać z siostrą czy rodzicami, bo zwracają mu uwagę, że go często nie ma w domu..
      Z tego powodu chodzę przybita, poddenerwowana.. A on się mnie pyta dlaczego mam taki zły humor. Ja wiem, że mu na mnie zależy ( i mnie na nim również), ale widzę jego zdziwienie, dlaczego jestem przybita i 'humorzasta'.. Wcześniej, gdy spotykaliśmy się rzadziej (raz na tydzień)to czułam, że go pociągam, że też nie może wytrzymać, a teraz.. Rozumiem, że oboje pracujemy, jesteśmy zmęczeni, ale czuje się jakby pojawiła się rutyna. Ale po 3 miesiącach????
      Chyba jednak bez rozmowy się nie obędzie.. choć zupełnie nie wiem jak mam tę rozmowę zacząć. Czuję się jakbym to ja była napaloną, dziką laską, a on dobrym chłopcem. I jakbym próbowała przeciągnąć go siłą na ciemną stronę mocy. A przecież tak nie jest.. Choć teraz to ja już nie wiem, czy to ja się dziwnie zachowuję, czy on??
      • amaia_v Re: facet bez ochoty na seks..... pech 31.07.09, 23:35
        jesli ktos unika seksu to ja bym nie byla pewna, ze w zwiazku wszystko gra

        kiedys bylam z kims, z kim zle mi sie ukladalo, tyle ze nie mialam odwagi mu
        powiedziec ze chce sie rozstac, nie mialam sily, serca- na codzien bylam mila,
        ale do lozka wolami nie mogl mnie zaciagnac.nie dalam rady...nie chcialam byc
        az tak blisko
        to byla forma ucieczki..w efekcie zylismy jak znajomi.niestety.

        podczas gdy z kim innym najchetniej bym z lozka nie wychodzila

        to moze byc znacznie glebszy problem niz powierzchowny brak seksu, mogacy
        stanowic skutek jedynie
    • amaia_v Re: facet bez ochoty na seks..... pech 31.07.09, 23:29
      problemy hormonalne?wychowanie, zasady?...
      co za wydumane powody?

      pierwsze co mnie do glowy przychodzi- to ze nie spodobal mu sie seks z ta
      partnerka, ze cos mu nie odpowiada-wiec unika...

      ale nie chce byc niedelikatna..czemu prawie nikt nie wymienil najbardziej
      oczywistego dla mnie powodu?- jemu sie nie podoba po prostu

      naprawde ktos wierzy, ze 20latek zdrowy odmowi satysfakcjonujacego seksu bo jego
      mama tego nie uznaje?jeden na ilu?a jelis to ten przypadek- to moim zdaniem
      bedzie problematyczny nie tylko w lozku.

      tak gdybam....
      • flowers_on_the_wall Re: facet bez ochoty na seks..... pech 31.07.09, 23:42
        > pierwsze co mnie do glowy przychodzi- to ze nie spodobal mu sie seks z ta partnerka, ze cos mu nie odpowiada-wiec unika...

        hmm w sumie może i prawda..przykra.. ale prawda. Jak na razie na ok 6 podejść 2 się nie zakończyły sukcesem dla niego. Mnie się podobało, było miło, ale obyło się bez szczytów rozkoszy.. Myślałam, że na początku to normalne, ponieważ oboje nie mamy jakiegoś super powalającego doświadczenie. Wiem, że on się zastanawiał, dlaczego on dochodzi, a ja nie..
        • kag73 Re: facet bez ochoty na seks..... pech 31.07.09, 23:47
          Wiadomo, chlopak jest mlody, nie ma doswiadczenia. Z ksiazek i
          filmow wie, ze oczywiscie po namietnym pelnym rozkoszy stosunku,
          kobieta i mezczyzna ROWNOCZESNIE szczytuja.
          Ale wiadomo, ze w prawdziwym zyciu bywa raczej zupelnie inaczej:))
          Wazne, zeby zdal sobie z tego sprawe. Kobiecy orgazm to ogromna
          tajemnica, zwlascza ten pochwowy, nie latwo o niego, oj, nie latwo.
          Przynajmniej u bardzo wielu kobiet.
          • amaia_v Re: facet bez ochoty na seks..... pech 31.07.09, 23:54
            a to nieco zmienia postac rzeczy

            skoro sie zastanawial, to moze uznal, ze nie udaje mu sie Ciebie zadowolic , ze
            se ne sprawdzil jako mezczyzna- tak sie zestresowal i zawstydzil, ze mu sie
            odechcialo:))
            boi sie kompromitacji kolejnej wg niego

            tym lepiej probowac porozmawiac
            a tak boi sie on, ze ty niezadowolona
            a ty-ze jemu sie nie podoba
            a seksu jak nie bylo tak nie ma

            powodzenia
            • kag73 Re: facet bez ochoty na seks..... pech 01.08.09, 00:00
              Tak i tu jest problem.
              Ty znasz siebie i swoje cialo najlepiej, wiesz co Cie kreci, jakie
              pieszczoty, "podpowiedz" mu troszke. Moze lubisz po francusku i
              wtedy da rade Cie zaspokoic i zaraz bedzie mu lzej na duszy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka