raks5
25.12.03, 14:22
Gdzie moge zasiegnac roznych opinii, jak nie tu? Z gory dzieki za porady.
Sprawa wyglada tak. Jest facet, lat 25 i kobieta, sporo mlodzsza, przez
studia przywiazana do miejsca zamieszkania- jest im ze soba dobrze i nie
bronia sie przed mysla, ze bedzie to cos wiecej niz tylko przelotny zwiazek.
Facet ma mozliwosc wystrzalu do kariery. Prawdopodobnie, jesli sie wszystko
dobrze ulozy- dosyc blyskotliwej, rozwojowej i intratnej finansowo.
Minusem tego jest odleglosc... Ilosc pracy i odleglosc ograniczylaby
spotkania do kilkunastu godzin w miesiacu przez pierwsze pol roku, nastepnie
rozstanie na 3 mies. i potem dalej rzadkie spotkania...
Z punktu widzenia planowania wspolnej przyszlosci jest to fajna sytuacja, bo
prawdopodobnie, w perspektywie 5 lat- pozbawiona niepewnosci i ponurych
zagadnien materialnych. Ale 5 lat na pewno poza Warszawa, z ktora oboje sa
zwiazani.
Z punktu widzenia zwiazku- tragedia. Do tej pory pojedyncze byly dni, w
ktorych sie nie widzieli... Brak perspektyw na rozwoj, dalsze poznawanie sie,
decyzje, itd. Rozstanie mialoby miejsce po 8 miesiacach "bycia"...
I co w takiej sytuacji robic, zakladajac, ze zwiazek jest w roli nadrzednej?
Czy ma to szanse przetrwac? Jakie jest prawdopodobienstwo?
Z gory dzieku za wszelkie podpowiedzi, pozdrawiam