Dodaj do ulubionych

Strój w kościele.

06.08.09, 11:32
Pytanie brzmi:czy wypada uczestnicząc we mszy prezentować gołe plecy,ramiona,uda itp.Byłam niedawno w dużym trójmiejskim kościele i uderzył mnie strój niektórych obecnych.Panie w kusych topach z wylewającym się biustem,panowie w krótkich gatkach i sandałkach,stringi wystające z biodrówek,gołe plecy.Nie jestem moherem,ale wydaje mi się,że przez szacunek dla miejsca świętego,stosowny strój obowiązuje.Wiem,że żar z nieba się leje i każdemu jest gorąco,ale negliż w takim miejscu razi mnie bardzo i mocno,a Was?
Obserwuj wątek
    • jagoda_pl Re: Strój w kościele. 06.08.09, 11:49
      Zgadzam się z Tobą na całej linii.
    • 0riana Re: Strój w kościele. 06.08.09, 12:15
      Tak, razi mnie to.
      Nie dawno widzialam nawet pani z golymi plecami na pogrzebie, ale to byly
      Brytyjki, moze tutaj nikogo to nie razi...
    • ritsuko Re: Strój w kościele. 06.08.09, 12:19
      Myślę dokładnie to samo- przy okazji ślubów jest taki wysyp, jakby
      wilekim problemem był szal czy sweter na ramionach...
    • liza_s Re: Strój w kościele. 06.08.09, 12:36
      We wszystkim należy znać umiar. Ale nie wiem, co złego jest w odkrytych
      ramionach. Gdy chodziłam do kościoła, ksiądz bezwzględnie tępił odsłanianie tej
      części ciała. Nie przeszkadzali mu za to dżentelmeni w dresach, ludzie wyraźnie
      zaniedbujący higienę czy śmierdzący papierosami wypalonymi tuż przed mszą. Latem
      w tym kościele było okropnie duszno (sama kilkakrotnie zemdlałam), a odktyte
      ramiona mogłyby przynieść choć minimalną ulgę. Zamiast najnowszego modelu
      samochodu, księża mogliby zafundować wiernym klimatyzację (albo chociaż okna) i
      dopiero potem wymagać zapinania się pod szyję.
      • ritsuko Re: Strój w kościele. 06.08.09, 12:43
        W niektórych kościołach klima jak i ogrzewanie jest. Więc należy to
        też podkreślić, że chodzi Ci o ten jeden konktertny.
        Wracając do tematu. Czy na rozmowę w sprawie pracy poszłabyś z
        odkrytymi ramionami? Albo na spotkanie biznesowe? Wątpię. To działa
        na dokładnie tej samej zasadzie.
        • liza_s Re: Strój w kościele. 06.08.09, 12:51
          Zapewniam Cię, że ten kościół nie jest jedynym, w którym jest duszno.
          Nie widzę związku między kościołem i spotkaniem biznesowym. Jeśli to te same
          zasady, to do kościołów nie powinno się wpuszczać ludzi ubranych np. w dżinsy i
          adidasy.
      • jagoda_pl Re: Strój w kościele. 06.08.09, 12:44
        To nie tylko w tym kościele tak było - we Włoszech nie wejdziesz do kościoła z
        odsłoniętymi ramionami, co i tak jest niczym w porównaniu z tym, że jeszcze w
        latach 70. kobiety nosiły chustki na głowach.

      • 0riana Re: Strój w kościele. 06.08.09, 16:00
        Nie ma nic zlego w odkrytych ramionach. Ale zwyczaj nakazuje je zakryc przed
        wejsciem do kosciola i tyle. Rownie dobrze mozna sie zastanawiac po co zdejmowac
        buty do meczetu, jesli nie sa ublocone, lub tez awanturowac sie przed synagoga o
        nakrycie glowy - tylko po co? Taki jest zwyczaj i juz.
    • kombinatorka81 Re: Strój w kościele. 06.08.09, 12:51
      Zakryte kolana i ramiona - to podstawowa zasada.
      No i w sumie eksponowanie nagich pleców to lekka przesada.
    • dziewczynawitryna Re: Strój w kościele. 06.08.09, 14:23
      Umiejętność ubrania się odpowiednio do miejsca i okazji świadczy o kulturze.
      Jeśli idzie się do kościoła/meczetu/cerkwi itp., to należy stosować się do
      panujących tam zwyczajów. Jeśli ktoś nie chce, to nawet jeśli zostanie
      wpuszczony, wystawi jednoznaczne świadectwo swojemu wychowaniu.
      Krótko mówiąc, ubierając się do kościoła zgodnie z panującymi tam zasadami
      okazujemy szacunek wyznawcom danej religii. Ubierając się niezgodnie z tymi
      zasadami okazujemy swoje chamstwo.
      W kościele katolickim zakrywamy ramiona, klatkę piersiową, plecy i uda - dotyczy
      obu płci, panowie powinni być ponadto w długich spodniach, więc można
      powiedzieć, że tu Kościół Katolicki ich dyskryminuje - szczególnie w czasie
      upałów;). Nie jest to wymóg prawny a tylko zwyczajowy, więc tym bardziej łamanie
      go jest wyrazem lekceważenia dla cudzych uczuć, przywiązania do tradycji i
      poczucia sacrum.
    • stinefraexeter Re: Strój w kościele. 06.08.09, 15:19
      Mnie też razi, ale to chyba jeden z elementów zjawiska zwanego pod nazwą
      polskiego pseudo-katolicyzmu. Ot, taki lans podczas mszy. Smutne i prymitywne.
      • vandikia Re: Strój w kościele. 06.08.09, 15:22
        tyle, ze goscie na slubie to niekoniecznie katolicy
        jednak w wiekszosci ludzie chodzacy co niedziela do kosciola,
        ubierają sie stosownie
        • dziewczynawitryna Re: Strój w kościele. 06.08.09, 22:21
          Tyle że to nie zwalnia "niekatolików" z wymogu właściwego ubrania się. Tym
          bardziej, że na ślub nie zostają wezwani z zaskoczenia i mogą się wcześniej
          doinformować, jak należy się ubrać.
    • cashek01 Re: Strój w kościele. 06.08.09, 18:06
      Razi i wkurza. Bo naprawde trudno o skupienie, gdy ktos obok stoi polnagi. Moim
      zdaniem to brak szacunku.
    • gobi05 Re: Strój w kościele. 06.08.09, 20:54
      > ych obecnych.Panie w kusych topach z wylewającym się biustem,panowie w krótkich
      > gatkach i sandałkach,stringi wystające z biodrówek,gołe plecy.Nie jestem moher

      No ja cały czas myślałem, że jestem moher
      i tradycjonalista, ale nie podzielam twojego
      zdania.
      To znaczy - owszem, należałoby mieć odpowiedni strój,
      ale przecież coś, co jest dobre na zakupy jest też
      dobre do kościoła. Nie żądajmy by człowiek nosił
      do kościoła frak i żabot. Religia jest częścią
      naszego życia, nawet na wczasach.

      stachmisjonarz.blox.pl/resource/IMG_0851.JPG
      • jane-bond007 Re: Strój w kościele. 06.08.09, 21:16

        - Nie żądajmy by człowiek nosił
        > do kościoła frak i żabot. Religia jest częścią
        > naszego życia, nawet na wczasach-


        troche przejaskrawilas ;) nikt tego nie wymaga wiec moze nie
        popadajmy w skrajnosci i ustalmy ze wystajaca proca i goly brzuch
        jest tak samo od czapy jak frak i zabot, przy czym zabot smieszy a
        wrzynajace sie stringi zenuja

        mozliwe ze sie myle i taki frak+zabot to genialne polaczenie dla
        PMlodego ...

        trzeba znac umiar a to czy ktos potrafi dostosowac sie do danej
        sytuacji to juz o nim tylko swiadczy

        • gobi05 Re: Strój w kościele. 07.08.09, 18:08
          > nie
          > popadajmy w skrajnosci i ustalmy ze wystajaca proca i goly brzuch
          ...
          > wrzynajace sie stringi zenuja

          Żenują nie bardziej niż normalnie na ulicy.
          Umówmy się, że jest to strój codzienny,
          ale nie przebranie - dlatego nie widzę
          tu specjalnej niestosowności. Oczywiście
          lepiej byłoby ubrać się normalnie elegancko...
    • hotally Re: Strój w kościele. 06.08.09, 23:01
      Ja ide w niedziele na murzynska msze :D
      pospiewac i potanczyc ;D
      • gobi05 Re: Strój w kościele. 07.08.09, 18:01
        > Ja ide w niedziele na murzynska msze :D
        > pospiewac i potanczyc ;D
        Gratuluję.

        Przy okazji chcę się poskarżyć, że jak patrzyłem
        na twojego bloga, to mi po pół minuty zaczęły
        oczy wypływać. Zmień kolor na łagodniejszy, pleeease!
        • hotally Re: Strój w kościele. 07.08.09, 18:35
          Nie ;))) moj blog musi byc w barwach narodowych, tak juz sobie
          wymyslilam, wiec moze nie siedz tak blisko monitora... ;))))
    • dziabdzik Re: Strój w kościele. 07.08.09, 12:05
      Wypada może średnio, ale czasem warto sobie zadać pytanie, czy wypada do kościoła nie pójść tylko dlatego, że nie ma się odpowiedniejszego stroju, zwłaszcza w miejscowościach nadmorskich. W dużym trójmiejskim kościele akurat mogło być sporo turystek i pewnie nie każda wiozła spódniczkę i żakiecik w stonowanych kolorach.
      Może to i niezbyt odpowiednio, ale żeby zaraz raziło i to mocno? Chyba trochę przesadzasz.
      • aurelia_aux Re: Strój w kościele. 07.08.09, 12:08
        Odkryte ramiona nie są dla mnie problemem, natomiast brzuch czy wylewający się
        biust owszem, we wszystkim należy zachować umiar, spódnica do kolan-ok, taka
        ledwo zasłaniająca d..e już nie.
    • skarpetka_szara Re: Strój w kościele. 07.08.09, 18:04
      Gdy bylam w Mediolanie, i chcialam wejsc do Bazyliki, to stalo
      dwoch pracownikow i zabraniali wchodzic kobetom z golymi
      ramionami. Paru turystow sie wkurzylo, lol.
      • rachela25 Re: Strój w kościele. 07.08.09, 18:33
        Jeżeli idzie się szczerze pomodlić , dla mnie może stać nawet nago.
        Przecież rodzimy sie nadzy,i podobno zostaliśmy stworzeni przez
        boga, więc nie sądze żeby się obraził ;) bo ktoś ma gołe nogi czy
        plecy.
    • horpyna4 Re: Strój w kościele. 07.08.09, 19:08
      Człowiek powinien ubierać się stosownie do okoliczności. Pobyt w
      świątyni wiąże się z respektowaniem pewnych zwyczajów. W synagodze,
      czy meczecie też pewne obowiązują, nie tylko w kościołach
      chrześcijańskich.

      Ale są to często zwyczaje miejscowe, związane z danym krajem, czy
      szerokością geograficzną. We Włoszech nie wypada kobiecie wchodzić
      do kościoła z gołą głową, w krajach tropikalnych wypada z gołym
      pępkiem.

      Ale nie tylko nagość bywa niestosowna. Widziałam kiedyś w kościele
      dziewczynę ubraną, a jakże, kompletnie. Dżinsy i koszulka z krótkim
      rękawem, żadnego gołego pępka...

      Tyle, że koszulka miała drukowany wzór przedstawiający mnóstwo
      różnych obrazków z Kamasutry. Dobrze, że mohery mają słaby wzrok,
      a może nie kojarzyły, co przedstawiają te scenki...
      • gobi05 Re: Strój w kościele. 07.08.09, 20:54
        > różnych obrazków z Kamasutry. Dobrze, że mohery mają słaby wzrok,
        > a może nie kojarzyły, co przedstawiają te scenki...

        Możesz być pewna, że skojarzyły, tylko że
        nie obrzucamy za takie rzeczy nikogo kamieniami.

        Może to też niedobrze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka