Dodaj do ulubionych

Bzyknełam kumpla kolegi

09.08.09, 16:33
A tak naprawdę bardziej podoba mi się jego drugi kumpel. Niedługo wybieramy
się większą grupą na domki. Mam 4 wyjścia:
a) bzyknąć tego, który mi się bardziej podoba
b) bzyknąć tego, którego już bzykałam
c) nie bzykać żadnego
d) bzyknąć obydwóch

Kochane Bravo, co robić? Dodam, że ten którego bzykałam, ma dużego i jest
niezły w łóżku, a ten drugi jest uroczy, ujmujący i ma cudne poczucie humoru.
Co wybrać, w którą stronę iść?
Obserwuj wątek
    • cus27 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 16:35
      Pierwszy -z ranca,drugi-z wieczora!
      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 16:36
        Tylko kiedy który???
        • szalonaburza Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 16:42
          Obu naraz
          • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:34
            Ten numer nie przejdzie.:)
            • ind-ja Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 19:14
              koledzy sie nie lubia?Czy jak..
    • llatarnik Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:06
      Oj, nieładnie, nieładnie...

      Faceci są jednak bardziej kulturalni. Zanim wezmą jakąś pacjentkę pod swój
      instrument, to zaproszą na wystawną kolację (głodnych nakarmić), jej smutki
      rozproszą kilkoma drinkami (spragnionych napoić), kupią kwiaty, zadbają o
      nastrój, jakąś muzykę.

      A Ty co? Chwalisz się, że podobno go bzyknęłaś i czy chociaż przedtem jakiś
      zmysłowy striptiz przy muzyce mu zrobiłaś? A może chociaż jakieś śniadanie?
      Kupiłaś mu chociaż 6-pak dobrego piwa? Jak zwierzęta, kurde, jak zwierzęta...
      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:37
        Striptiz był, a wcześniej tańczyliśmy przez pół nocy, ujdzie?
        • llatarnik Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:37
          ujdzie
      • cus27 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 21:23
        Kultury...nie sukac,jabcoka...i... w ...tany!
    • real.becwal Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:38
      ... co robić? Dodam, że ten którego bzykałam, ma dużego i jest
      > niezły w łóżku, a ten drugi jest uroczy, ujmujący i ma cudne
      poczucie humoru. Co wybrać, w którą stronę iść?

      Bzyknij sie z uroczym i popraw długim. Potem idź w kierunku jeziora
      i nie zatrzymuj się.

      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:43
        Dużym, nie tylko długim, jak już coś.
        Dwóch srok za ogon łapać nie będę, muszę się na coś zdecydować.
        • sootball Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:48
          jakie trafne porównanie ;)
        • real.becwal Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:43
          julyana napisała:

          > Dużym, nie tylko długim, jak już coś.
          > Dwóch srok za ogon łapać nie będę, muszę się na coś zdecydować.

          mało ambitna jesteś i masz niewielkie potrzeby...
          • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:47
            Ja po prostu monogamistka jestem:) i nie kręcę łóżkowo z kilkoma facetami na
            raz, kończę jedną historię zanim zacznę następną.
            • real.becwal Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:50
              julyana napisała:

              > Ja po prostu monogamistka jestem:) i nie kręcę łóżkowo z kilkoma
              facetami na
              > raz, kończę jedną historię zanim zacznę następną.

              jeżeli jeden Cię tylko nakręci, to drugi nie może postawić kropki
              (wykrzyknika)? Niech rzucają monetę, który pierwszy
              • naonja81 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 19:59
                real.becwal napisał:

                > julyana napisała:
                >
                > > Ja po prostu monogamistka jestem:) i nie kręcę łóżkowo z kilkoma
                > facetami na
                > > raz, kończę jedną historię zanim zacznę następną.
                >
                > jeżeli jeden Cię tylko nakręci, to drugi nie może postawić kropki
                > (wykrzyknika)? Niech rzucają monetę, który pierwszy



                hehehe, przeciez koleżanka może mieć jazdę na dwa baty!!! :P
                • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:12
                  Może i może, ale nie chce.
                  • naonja81 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:39
                    julyana napisała:

                    > Może i może, ale nie chce.

                    e tam nie kryguj się. daj sie poniesc fantazji! :)
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 10.08.09, 01:37
                    Ja polecam;) Czasem to bardzo przyjemne.
                    • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 11.08.09, 20:15
                      Pewnie masz rację, ale nie lubię robić rzeczy do których nie jestem przekonana.
                      Do tego nie jestem, chociaż w fantazjach wygląda kusząco.:)
    • all-hope-is-gone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:46
      a może rozkraczyc się i "bzykac" wszystkich którzy będą w pobliżu?
      jak szalec to szalec.
      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:48
        Nie, są tylko te dwie opcje. Poza tym rozkraczenie się wyklucza postawę aktywna
        i sugeruje, że to nie ja bzykam, tylko jestem bzykana. No ale nie wszyscy
        wiedzą, że kobieta nie 'daje', tylko uprawia seks.
        • all-hope-is-gone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:54
          tłumacz sobie to jak chcesz. i tak cała grupa powie że dajesz dupy i
          tyle.
          • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:55
            Medium - nie zna ludzi, a wie co powiedzą.
            • all-hope-is-gone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:05
              to jest do przewidzenia co powiedzą, czy pomyślą o Tobie.
              tak czy inaczej, udanej zabawy, może i jest w tym jakiś sens. oby
              Twoi znajomi byli bardziej wyrozumiali niż reszta buców takich jak
              ja, nie przyklaskujących poczynaniom wyzwolonych kobiet.
              • jan_hus_na_stosie Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:16
                all-hope-is-gone napisała:

                > Twoi znajomi byli bardziej wyrozumiali niż reszta buców takich jak
                > ja, nie przyklaskujących poczynaniom wyzwolonych kobiet.

                chwalenie się publicznie swoim puszczalstwem, znajdywanie na forum koleżanek tak
                samo puszczalskich jak ona sama i tworzenie Towarzystwa Wzajemnej Adoracji
                Puszczalskich Kobiet nie zmieni faktu, że dla większości facetów i tak będą one
                puszczalskimi, dobrymi co najwyżej na jedną noc ale nie nadającymi się na
                poważny związek

                Po co facetowi kobieta, którą przeleciało dwa lub więcej tuziny facetów, oj
                przepraszam, wg wyzwolonych kobiet to one przelatują facetów ciekawe tylko czym :D
                • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:30
                  Lepsze "puszczalstwo" niż frustracja z braku seksu, drogi Janku.
                  • jan_hus_na_stosie Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:37
                    julyana napisała:

                    > Lepsze "puszczalstwo" niż frustracja z braku seksu, drogi Janku.

                    A co, bez seksu frustrujesz się? Czyli niczym nie różnisz się od zwierzątek,
                    które kierują się w życiu jedynie instynktami i nie potrafią zapanować nad
                    swoimi popędami. Wbrew temu co głoszą wyzwolone kobiety, wy nie idziecie do
                    przodu, wy się cofacie w rozwoju.
                    • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:42
                      Ja o Tobie pisałam, mój drogi. Ale już dobrze, ciii..., nie irytuj się.
                • all-hope-is-gone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:55

                  wg wyzwolonych kobiet to one przelatują facetów ciekawe tylko czym
                  > :D

                  nie wiem czym, ale autorka tematu uświadomiła mi JAK: żeby
                  przeleciec faceta trzeba byc stroną dominującą, czyli pewnie na
                  jeźdźca heh, co nie zmienia faktu, że to on ją penetruje, co więcej
                  nawet nie musi się wysilac, ona wszystkim się zajmie. to chłopaki z
                  grupy na wyjeździe będą mieli ubaw! taka koleżanka to skarb heh
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 10.08.09, 01:41
                  Zastanawia mnie Twoje lekkie rozdwojenie jazni. Z jednej strony piszesz, ze
                  prezentujesz "niepopularne" poglady i, że masz odwage je glosci na przekor
                  nowej, powszechnej modzie na poprawnosc polityczna, a z drugiej oglaszasz sie
                  trybunem wiekszosci facetow.

                  jak tu pogodzic te wypowiedzi? No ale coz, jak to mawial Sartre, nie trzeba byc
                  konsekwentnym, trzeba byc autentycznym;)
                • edytka8080 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 10.08.09, 17:38
                  pomyślałaś o hpv ze możesz załapać czy wszystko ci jedno
                  • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 11.08.09, 20:16
                    O rany, racja, trzeba w ogóle przestać uprawiać seks, no bo przecież można się
                    czymś zarazić, w ciążę zajść, a taki wynalazek jak prezerwatywy nie istnieje.
                    • mareczekk77 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 12.08.09, 08:41
                      Julyana - jesteś tak żałosna i pusta z tego co czytam Twoje wypowiedzi, że to
                      się nie mieści po prostu w pale. Ale może to młodość tylko. Komentowanie tego co
                      piszesz - przerasta nawet mnie :)
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 10.08.09, 01:42
                No to pieknie, ze wszyscy sa szczesliwi. Ty masz swoje dziumdzie w opresji, co
                zawsze zatanacza jak im zagrasz, a wyzwolone kobiety tez maja swoich znajomych i
                facetow. Niech zyje pluralizm;)
    • menk.a Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:48
      Dzidzia, bzykać w jednym niemal czasie 2 facetów z bliskiego towarzystwa?? Ty
      wiesz, jaką wystawią Ci cenzurkę?? Bo wystawią i to niemal pewne. Bo zupełnie
      inaczej byłaby sprawa przedstawiona, gdyby to facet przeleciał 2 lalki z
      towarzystwa.:P
      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:49
        Cenzurki się nie boje, wiec ten problem pomińmy.
        • menk.a Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:51
          A to dobrej zabawy życzę w takim razie. Serio. I nie żałuj. Ja bym nie żałowała
          8).;)))
          • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:51
            Dzięki.:)
            • menk.a Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:54
              Za dziękuję się nic nie kupuje. Powiedz: niech ci Bozia w grubych banknotach
              wynagrodzi.:D
              • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:56
                Niech Ci Bozia w grubych banknotach wynagrodzi.

                Dobrze?:)
                • menk.a Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:57
                  Tak. To teraz będę sprawdzać swój portfel.;))
                  • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:59
                    Powodzenia.:)
    • catthe Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:55
      Na samym początku wyjazdu bzyknij tego, który Ci się podoba. Jeśli
      sie okaże, że nie jest taki dobry w łóżku to wrócisz do bzykania z
      tamtym i będziesz mogła bzykać się z nim podczas całego turnusu.
      • menk.a Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:57
        Salomonowy wyrok.:P
        • catthe Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:05
          menk.a napisała:

          > Salomonowy wyrok.:P

          Będę o tym pamiętać przy rozdzielaniu nagród na warszawę:D
          • menk.a Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:13
            catthe napisała:

            > menk.a napisała:
            >
            > > Salomonowy wyrok.:P
            >
            > Będę o tym pamiętać przy rozdzielaniu nagród na warszawę:D

            Będę liczyć na pamięć. Na wszelki wypadek jednak przeleję tę deklarację na papier.:P
      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 17:58
        No, tylko ja chcę wybrać - ten albo ten, a nie przeskakiwać to tu, to tam.
        Gdybym zdecydowała się na tego, który bardziej mi się podoba, to mam
        wystarczający problem ze spławieniem tamtego drugiego i niezagmatwaniem za
        bardzo klimatu, wiec nie będę sobie dokładać innych atrakcji.:)
        • 2szarozielone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:01
          znajdź jakąś byłą tego, co Ci się podoba i się dowiedz, czy jest dobry w łóżku ;)
          • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:03
            To jest jakaś myśl, ale mamy niewielu wspólnych znajomych no i głupio tak
            pytać.:) Chyba, ze zadzwonię jako ankieterka badająca opinie Polaków na temat
            ich doświadczeń seksualnych czy tez powiązań imienia z umiejętnościami łóżkowymi.:)
        • catthe Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:04
          No tak ale co będzie jesli się okaże, że ten fajny jest kiepski w
          łóżku? Tutaj nie ma co sobie mostów palić. Turnus bez porządnego
          bzykania to jakby pół turnusu.
          • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:09
            No i pojawia się kolejny dylemat - fajny może być kiepski w łóżku, ale jest
            fajny. Jeśli go nie bzyknę i nie dowiem się, że jest być może kiepski w łóżku,
            to przebywając z nim dłuższy czas mogę się zakochać (bo jest fajny) i klops!
            Ech, a mieliście mi pomóc...
            • 2szarozielone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:12
              wydaje mi się, że musisz bzyknąć tego fajnego. a nie wyczuwasz nic? zazwyczaj
              temperament faceta da się wyczuć jakoś - nawet bez wypróbowywania na własnej
              skórze...
              • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:29
                A ja mam takie doświadczenia, że czasami facet możezaskoczyć i wydaje się, że
                demon seksu, a jak przychodzi co do czego to jest kiepsko, lub koleś nie
                zwiastuje fajerwerków, a okazuje się, że jest świetny w łóżku. Z tym wyczuwaniem
                nie jest tak prosto.
                • 2szarozielone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:37
                  bo to nie takie proste przełożenie osobowości na zachowania w łóżku, ale coś...
                  jakoś... widać :) czy facet dobrze rokuje.
                  • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:44
                    Wydaje mi się, że może być nieśmiały w "tych sprawach". Jeśli mam racje, to: czy
                    się rozkręca, jak szybko i w ogóle jak się rozkręca.:)
                    • 2szarozielone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:55
                      ale ja bym się skupiła na tym który mnie kręci czymś innym niż fizycznością. Sam
                      fajny seks, po którym nie ma co robić razem, to nudy.
                      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:05
                        Dlatego z tym od fajnego seksu nie ma szans na coś więcej niż przelotna
                        znajomość - fajnie nam się gada, ale nie jakoś ponadstandardowo, iskrzy, ale
                        czysto seksualnie, nie ma takiej chemii między dwiema osobami (przynajmniej z
                        mojej strony). A z tym drugim nie wiadomo co może być. Trochę pokomplikowałam
                        sytuację bzykaniem z tamtym, ale ten fajny też niedawno miał drobną historię z
                        dziewczyna, więc stwierdziłam, że nie ma szans, ale ta jego historia jest już
                        zakończona. Zobaczymy co się wykluje...
                        • 2szarozielone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:06
                          no to masz odpowiedź...
                          • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:16
                            No chyba raczej tak...
                            • elderlane Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 21:33
                              no ale to ktoś ma za ciebie zdecydować?
                              chyba ty najlepiej wiesz w którą stronę chcesz iść:)
                              • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 22:21
                                No coś Ty, a ja myślałam, że mi na forum powiedzą.;)
                                • elderlane Re: Bzyknełam kumpla kolegi 11.08.09, 23:20
                                  jak już zdecydujesz (po podliczeniu głosów forumowiczów oczywiście) to daj znać:)
                                  • nanai11 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 31.08.09, 20:40
                                    Ja wziełabym dóch naraz, ale ja to tancerka, mamy inne prawa hehehe
            • panna.joanna86 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 01.09.09, 11:22
              Bzykaj fajnego!!! Jeśli tego nie zrobisz, będziesz żałować, żeś nie spróbowała :)
    • real.becwal Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:46
      idź w stronę stołu. Połóż się na nim i nich Cię bzyka, kto ma ochotę.
      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:48
        Następny kumaty i wcale_nie_frustrat
        • catthe Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:51
          A czy jest zjawiskowy? Chociaż trochę?
        • jan_hus_na_stosie Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:53
          julyana napisała:

          > Następny kumaty i wcale_nie_frustrat

          bo każdy facet, który nazywa rzeczy po imieniu to frustrat i nieudacznik
          oczywiście, w dodatku pewnie z małym fiutkiem bo jakże mogłoby być inaczej, lol

          Tak sobie tłumacz :D
          • menk.a Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:56
            Za to zapewne ten nie frustrat i udacznik życiowy z wieeeelkim przyrodzeniem,
            któreż to jest dumą jego żywota, przeczytawszy kilka słów napisanych przez
            kogoś, kogo nie zna, porywa się na wygłaszanie sądów ze świętym przeświadczeniem
            o swojej nieomylności.;)
            • alpepe Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:58
              tak gwoli ścisłości, to to akurat dobrze o nim świadczy, że ocenia czyny, a nie
              osobę, bo jej nie zna.
              • menk.a Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 19:03
                Nie. On ocenia osobę. Pisze o osobie, o osobach. ;)
          • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:00
            A ty Janeczku nad kumatością też popracuj.
            • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 11.08.09, 20:19
              Z wielkością przyrodzenia nie musi to mieć nic wspólnego, ale facet, który widzi
              seks w kategoriach "laska rozkłada nogi, a ja wsadzam do dziury" plus jako bonus
              seks jako czynność brukająca niewiastę - chłopcy, jeśli macie jakieś
              doświadczenia łóżkowe, to ja współczuję partnerkom.
    • potworski Co za problem? 09.08.09, 18:51
      Ja pierd#olę a co za problem ru... się z obydwoma? Jakieś opory? Religia ci nie
      pozwala? Na pekaes się spieszysz do Legionowa? Jeśli już to bierz tego z dużym
      chu#em bo poczucie humoru w łóżku może się dla ciebie źle skończyć=może się
      okazać, że kolega-trefniś będzie chciał cię penetrować zimnymi ogniami albo tą
      włochatą końcówką od odkurzacza.
    • alpepe Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 18:54
      ponieważ wydaje mi się, że nie chodzi ci o miłość jako uczucie, to d), a jeśli
      jednak, to przez jakiś czas c), a potem a), ale to już po wyjeździe.
      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 19:59
        Nareszcie konkretna odpowiedź.:)
        • alpepe Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:06
          zawsze do usług :-)
    • jane-bond007 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:09
      przeczytalam to wszystko i podjelam decyzje: a :)
      • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 09.08.09, 20:13
        Kolejny konkret, wezmę pod uwagę.:)
    • varna771 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 10.08.09, 22:19

      odpowiedz 'a';)
    • lacido Re: Bzyknełam kumpla kolegi 11.08.09, 20:36
      tzn sypnęłaś się z nieznajomym?? a fe ;)
    • bugmenot2008_2 Re: Bzyknełam kumpla kolegi 12.08.09, 08:54
      najbardziej niesmaczne w tym co napisalas jest twoje podejscie i wyrachowanie do
      calej sprawy, teraz ci to wisi kto co powie ale zobaczysz, za kilka lat albo
      kiedy spotkasz faceta na ktorym bedzie ci naprawde zalezec bedziesz kreowac sie
      na swietoszkowata madonne i zaloze sie ze nie raczej bedziesz wolala nabrac wody
      w usta zamiast chwalic sie tym swoim epizodzikiem - byle tylko czego zlego o
      tobie nie pomyslal. dwulicowosc - o to w tym chodzi. a skoro chcesz zabawiac sie
      i postepowac jak "kazdy stereotypowy samiec" to badz gotowa ze obrzuca cie
      gownem jak "kazdego stereotypowego samca". kropka.
    • bowbelt Zachowaj cnotkę do ślubu 12.08.09, 11:17
      Zachowaj cnotkę do ślubu - tak będzie najlepiej.

      ---
      https://bowbelt.za.pl/doda/
    • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 31.08.09, 17:40
      Dziękuję Państwu za mądre i głupie rady. Finał jest taki, że z łóżkowym
      wyjaśniłam sprawy i spotykam się z tym fajnym. Tak, wiem, rzuci mnie i na pewno
      mnie nie szanuje, bo nie dochowałam cnoty do ślubu.
      • 2szarozielone Re: Bzyknełam kumpla kolegi 31.08.09, 18:02
        Fajnie :) Powodzenia życzę.
        • julyana Re: Bzyknełam kumpla kolegi 31.08.09, 19:03
          Dzięki.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka