Dodaj do ulubionych

Wybor kobiety po 30tce

15.08.09, 17:25
Co ma do wyboru kobieta w tym wieku ? Związek z kims malo atrakcyjnym lub
samotnosc ?
Ktora w wieku 35lat szukala partnera zapewne wie o co chodzi . . .
Z opowiadan kolezanek w tym wieku wylania sie jeden obraz . . .
Meskie towarzystwo jakie sie spotyka to :
=mezowie kolezanek, tylko niektorzy atrakcyjni ale za to wszyscy pilnie
strzezeni przez swoje zony, nawet kosztem zerwania znajomosci przez zone z ta
wolna trzydziestka . . .
=panowie wolni z rozmaitymi defektami ktore sa wieksze niz ich zalety, bardzo
czesto z problemami
emocjonalnymi nadajacymi sie do leczenia, lub odstraszajacym wygladem, nalogami
=zatwardziali starokawalerowie, ktorzy nigdy nie zbudowali zwiazku z
kobieta, tuszujacy to twierdzeniami o wyimaginowanej potrzebie bronienia
swojej niezaleznosci, a czesto mieszkajacy z mamusia
=bezrobotne obiboki szukajace sponsorki, swiezy rozwodnicy lub zonaci
szukajacy kobiety materaca i psychologa w jednym do wyplakania sie na zla zone

itd itd . . .

Po roku rozgladania sie wokolo siebie, wsrod plci meskiej, w celu znalezienia
kandydata do zwiazku, po odrzuceniu zonatych i psychicznych, oraz po
zniknieciu tych ktorym kobieta sie nie spodobala, do wyboru jest :

1. Pan rozwiedziony wiele lat temu, mily i wesoly w kontakcie bezposrednim raz
na 3 tygodnie, zupelnie niekontaktowy telefonicznie, bez prawa jazdy i
samochodu w wieku 40lat, zarabiajacy prawdopodobnie 1/2 tego co kobieta

2. 5 lat mlodszy kawaler, brzydki jak noc listopadowa i nizszy o pol glowy, za
to zdecydowany na czeste kontakty i zakladanie rodziny, niestety kompletnie
aseksualny, z dobrym zawodem.

3. Kilka lat starszy sympatyczny kawaler, ze wsi 100km dalej, z wlasnym domem,
pracujacy fizycznie, szukajacy zony do domu, z ledwo skonczona szkola zawodowa.

4. Rozwodnik, z wlasnym mieszkaniem i alimentami na 2 dzieci, cale pierwsze
spotkanie przegadal o swoim bylym malzenstwie i ex zonie, pouczyl kobiete ze
malzenstwo to nie tylko przyjemnosci, pozalil sie ze kobiety jakie spotyka
chca sie tylko kolegowac a nie powaznego zwiazku, ucieszony ze kobieta chce
miec jeszcze dzieci nalega na codzienne spotkania i wspolne mieszkania dla
sprobowania czy pasuja.


Ktorego wybrac ?
Moze jednak nie przejmowac sie moralnoscia ale odbic meza kolezance ?
Obserwuj wątek
    • nanai11 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:30
      Mam 35 lat i spory wybór, ale nie spotkałam zadnego z tych typów...
      może dlatego że po prostu jestem fajna??Dlategomam samych fajnych
      dookoła??
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:33
        To tez sa fajni faceci. I na pewno jakas fajna kobiete uszczesliwia, ktora sie da.
        A ty jestes fajna sama czy z mezem ?
      • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:46
        nanai11 napisała:

        > Mam 35 lat i spory wybór, ale nie spotkałam zadnego z tych
        typów...
        > może dlatego że po prostu jestem fajna??Dlategomam samych fajnych
        > dookoła??


        ja nie sądzę, że to jest kwestia niefajności koleżanki, generalnie
        ja też mam taką obserwację, że faceci są albo jacyś zniewieściali,
        albo mają problemy psychiczne, albo szukają kogoś kto im pomoże w
        spłacaniu tych alimentów i rat kredytowych, a z kolei ci super fajni
        i do przodu traktują kobiety jak ozdobę do pokazania kolegom i mebel
        do wstawienia do swojego apartamentu

        a inna rzecz, że niekoniecznie jest tak, że Ci usidleni już(obojętne
        czy myslimy tu o żonatych czy pozostających w związkach) są tacy
        fantastyczni a ich związki rewelacyjne
      • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:57
        nanai11 napisała:

        > Mam 35 lat i spory wybór, ale nie spotkałam zadnego z tych
        typów...
        > może dlatego że po prostu jestem fajna??Dlategomam samych fajnych
        > dookoła??

        Pewnie, że dużo jest fajnych, ale z iloma z nich chciałabyś i
        byłabyś w stanie dzielić codzienność?
      • ca.melia Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 19:55
        nanai11 napisała:

        > Mam 35 lat i spory wybór, ale nie spotkałam zadnego z tych typów...
        > może dlatego że po prostu jestem fajna??Dlategomam samych fajnych
        > dookoła??

        nanai nie przesadzaj
      • amydaria Re: Wybor kobiety po 30tce 29.08.09, 13:13
        Spory wybór fajnych mężczyzn równolatków chętnych do małżeństwa i posiadania
        dzieci z tobą? Czy do niezobowiązującej zabawy i kolegowania się?
    • erillzw Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:32
      Szukac dalej.
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:34
        Kidy juz mi rece opadaja . . .
        I seksu sie chce jak jasny gwint ! A z byle kim nie bede . . .
        • mahadeva Re: Wybor kobiety po 30tce 17.08.09, 18:22
          skoro dla Ciebie kazdy to byle kto to nie widze rozwiazania
      • annataylor Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:35
        szukac dalej, to jest rada
        bo co mozna innego zrobic?
        • nanai11 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:37
          Zająś sie sobą, bo skoro takich facetów sie przyciąga, to jest cos
          nie tak.
    • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:42
      rada jest taka, żeby zająć się sobą, przyjdzie czas a sam się
      znajdzie
      można wyjść za mąż w wieku 40 lat i być szczęśliwą
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:50
        Zajmuje sie soba ale to nadal nie powoduje, ze ilosc wolnych i atrakcyjnych
        mezczyzn wokolo mnie rosnie . . . Po 30tce juz tylko maleje . . .
        • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:56
          gozina4 napisała:

          > Zajmuje sie soba ale to nadal nie powoduje, ze ilosc wolnych i
          atrakcyjnych
          > mezczyzn wokolo mnie rosnie . . . Po 30tce juz tylko maleje . . .

          też jestem po 30stce, jakiś czas temu zakończyłam związek, i wiem co
          masz na myśli, nie ma rady, trzeba nauczyć cieszyć się życiem i sobą
          i być otwartym na ludzi - wiem, że odkrywcze to nie jest, a raczej
          truizm
          jak również pocieszające nie jest, że mam podobne do Twoich
          spostrzeżenia co do podaży i jej jakości ;-)
        • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:59
          może to i dobrze :)
          mniej roboty z przebieraniem :)
          • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 18:00
            ruda.ryba napisał:

            > może to i dobrze :)
            > mniej roboty z przebieraniem :)
            tj. może łatwiej będzie znaleźć :)
          • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 18:04
            Ale ja sie czuje jak przed polka w sklepie za komuny . . . : ) :)
            taki wybor ;)
            • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 18:21


              gozina4 napisała:

              > Ale ja sie czuje jak przed polka w sklepie za komuny . . . : ) :)
              > taki wybor ;)


              a nie możesz poczekać chwilę na ten złoty strzał w totolotka? musisz
              już od razu?
              :))))
      • rarely dobre 18.08.09, 18:47
        rada jest taka, żeby zająć się sobą, przyjdzie czas a sam się
        > znajdzie
        > można wyjść za mąż w wieku 40 lat i być szczęśliwą

        dobre jescze napisz ze za pana kilka latg starszego i miec 3 dzieci
        naprawde dobre
    • niebieski_lisek Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:49
      Nie chcę się czepiać, ale ty jaka jesteś? Bo mi po przeczytaniu Twojego postu
      wyłonił obraz (być może mylny) nadętej babki z pretensjami do świata. A fajni
      wolni są w każdym wieku, choć to chyba naturalne że każdy próbuje sobie ułożyć
      życie i w wieku 35 lat znaczna część jest w związkach.
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 17:55
        Wybor partnera wsrod WOLNYCH osob jaki sie ma w wieku 20lat a 40 lat jest
        NIEPOROWNYWALNY.
    • vivien222 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 18:21
      Radzę od serca - szukaj dalej...
      A może nie szukaj tylko wyluzuj a i tak w najmniej oczekiwanym
      momencie poznasz tego właściwego. Zwykle tak bywa :-)
    • mala.lady Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 19:23
      Moja znajoma poznała super faceta w wieku 38 lat, młodszego 3 lata,
      przystojnego, pracującego, nie mieszkającego z mamusią.
      Są już po ślubie, wkrótce przyjdzie na świat ich dziecko.
      Niech to będzie dla Ciebie pocieszeniem.
      Przecież wśód 20-latków też nie wszyscy są fajni, a i mężowie tych
      koleżanek mogą nie być ideałami.
      Zresztą ideałów nie ma i jak będziesz szukać pana idealnego to nigdy
      nie znajdziesz.
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:10
        > Zresztą ideałów nie ma i jak będziesz szukać pana idealnego to nigdy
        > nie znajdziesz.


        Ha ! Dlatego pytam, o tych powyzej . . . bo aktualnie takich mam wolnych do
        wziecia. Moze oni jednak dobrze rokuja na przyszlosc a ja za duzo wybrzydzam
        nie wybierajac ktoregos z nich ?
        • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:14

          > Ha ! Dlatego pytam, o tych powyzej . . . bo aktualnie takich mam
          wolnych do
          > wziecia. Moze oni jednak dobrze rokuja na przyszlosc a ja za duzo
          wybrzydzam
          > nie wybierajac ktoregos z nich ?


          Wiesz, że nie :)
          każdy zasługuje na osobę dla niego odpowiednią, i Ty, i Ci faceci,
          którzy do Ciebie nie pasują :)
          • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:25
            Ech, dobijasz :)
            do nr . 1 staram sie jeszcze przekonac choc z trudem mi to wychodzi, podobno sie
            juz zapisal na prawo jazdy, moze nie bedzie tak zle ? :-p
            Bo nr . 4 sadzac z zachowan i slow, to bardziej sie nadaje do wyslania na
            terapie z zakresu przemocy domowej.
            Po co ja 2 fakultety zrobilam, jak na wsi tyle chlopakow do wziecia a teraz do
            nich nie pasuje :(
            • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:32
              gozina4 napisała:

              > do nr . 1 staram sie jeszcze przekonac choc z trudem mi to
              wychodzi, podobno si
              > e
              > juz zapisal na prawo jazdy, moze nie bedzie tak zle ? :-p

              No może są jakieś szanse. Byle nie było to dla niego początkiem
              drogi przez mękę w staraniu się o Ciebie :)


              > Bo nr . 4 sadzac z zachowan i slow, to bardziej sie nadaje do
              wyslania na
              > terapie z zakresu przemocy domowej.

              Ten odpada, bo nie uporał się sam z sobą, a dopóki tego nie zrobi to
              nie powienien wchodzić w związek.


              > Po co ja 2 fakultety zrobilam, jak na wsi tyle chlopakow do
              wziecia a teraz do
              > nich nie pasuje :(

              Przeprowadź się do miasta :)
              • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:40
                > Przeprowadź się do miasta :)


                No wlasnie w miescie tkwie :) Choc kolezanka mieszkajac na wsi twierdzi, ze u
                niej to samo, wybor albo stary kon z mamusia, albo alkoholik co sobota zalany w
                trupa, albo taki co bywa na swieta w domu a reszta na budowach w swiecie i
                poznac sie nie ma jak, chyba korespondencyjnie. A wszyscy wylacznie zone przy
                garach widza dozywotnio. ;) ech, te wiejskie klimaty . . .
                • cloclo80 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:59
                  Od wiochy trzymaj się z daleka. Tam krowa jest więcej warta niż kobieta.
              • cloclo80 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:59
                Do miasta? Miastowi faceci też mają wymagania. W szczególności wątpliwe by
                łakomili się na babkę w wieku 35 lat. W terminologii lotniczej nazwalibyśmy to
                wyczerpanym resursem.
                • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 22:28
                  cloclo80 napisał:

                  > Do miasta? Miastowi faceci też mają wymagania. W szczególności
                  wątpliwe by
                  > łakomili się na babkę w wieku 35 lat. W terminologii lotniczej
                  nazwalibyśmy to
                  > wyczerpanym resursem.

                  O maryjo, komentować się nie chce taki żal bierze.
                  • cloclo80 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 22:33
                    Nie żal tylko ekonomia wyboru. Dla takich starych dziadów nie liczą się
                    sentymenty tylko interes.
                  • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 22:35
                    No bierze, bierze. Przewazajacej mlodziezy nie ma co tykac bo to jeszcze dojrzec
                    musi. Choc znajomy 45 latek ma podobnie w glowie poukladane . . . i zdziwiony
                    czemu ciagle jest sam.
                    • cloclo80 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 22:38
                      A miałby brać byle co? Co możesz wnieść do życia takiego faceta? Drugiej matki
                      przecież nie potrzebuje.
                      • szara1982 Re: Wybor kobiety po 30tce 25.08.09, 20:41
                        A kto mu bedzie prasował koszule, gotował, sprzątał jak nie kolejna mamusia???
                        • 1rape1 Re: Wybor kobiety po 30tce 29.08.09, 17:16
                          szara1982 napisała:

                          > A kto mu bedzie prasował koszule, gotował, sprzątał jak nie kolejna mamusia???

                          "Laski "
                          28 i w górę z pocałowaniem reki wejdą w taką rolę =;)
                    • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 22:45
                      gozina4 napisała:

                      > No bierze, bierze. Przewazajacej mlodziezy nie ma co tykac bo to
                      jeszcze dojrze
                      > c
                      > musi. Choc znajomy 45 latek ma podobnie w glowie poukladane . . .
                      i zdziwiony
                      > czemu ciagle jest sam.

                      Gazina, masz rację absolutnie. Nawet się nie rozglądaj za
                      30stolatkiem, bo nie zauważy tego co najbardziej cenne.
                      Mój przyjaciel mówił kiedyś, że kobieta zaczyna się po 30stce, a
                      mężczyzna po 50tce i to prawda jest z mojej obserwacji, choć trochę
                      szkoda, że tak duża jest fizyczna odległość wieku.
                      • 1rape1 Re: Wybor kobiety po 30tce 20.08.09, 00:01
                        ruda.ryba napisał:

                        > gozina4 napisała:
                        >
                        > > No bierze, bierze. Przewazajacej mlodziezy nie ma co tykac bo to
                        > jeszcze dojrze
                        > > c
                        > > musi. Choc znajomy 45 latek ma podobnie w glowie poukladane . . .
                        > i zdziwiony
                        > > czemu ciagle jest sam.
                        >
                        > Gazina, masz rację absolutnie. Nawet się nie rozglądaj za
                        > 30stolatkiem, bo nie zauważy tego co najbardziej cenne.
                        > Mój przyjaciel mówił kiedyś, że kobieta zaczyna się po 30stce, a
                        > mężczyzna po 50tce i to prawda jest z mojej obserwacji, choć trochę
                        > szkoda, że tak duża jest fizyczna odległość wieku.

                        Kobieta szybciej sie starzeje ,mężczyzna szybciej umiera .
                        To dlatego :) różnica wieku musi być .
                • madame.live Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 23:01
                  A kolega gdzie sie edukował i na jakim poziomie zakonczył
                  edukacje???

                  bo widzę u kolegi totalne ograniczenie umysłowe i zawężone horyznty
                  myślowe...
                  był kolega kiedyś zagranicą?chyba nie...bo reprezentuje jakiś
                  zaścianek...i średniowieczne poglądy...

                  W innych krajach Europy ludzie wieku 35 to młodzi ludzie, którzy
                  dopiero zbierają sie do zakładania rodziny. Nikt normalny nie bierze
                  ślubu przed 30-tką....!!!

                  Proponuje autorce wątku poszukać znajomości na europejskich
                  portalach randkowych - pomijając atrakcyjność fizyczną obcokrajowców
                  (POlacy mogą sie tu schować...)to są to zwykle bardzo dobrze
                  wykształceni faceci, samotni (bez dzieci i byłych żon na karku) i
                  zupełnie inaczej traktujący kobiety (zdecydowanie większy szacunek
                  do kobiet)
                  • cloclo80 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 23:28
                    madame.live napisała:

                    > A kolega gdzie sie edukował i na jakim poziomie zakonczył
                    > edukacje???
                    >
                    > bo widzę u kolegi totalne ograniczenie umysłowe i zawężone horyznty
                    > myślowe...
                    > był kolega kiedyś zagranicą?chyba nie...bo reprezentuje jakiś
                    > zaścianek...i średniowieczne poglądy...

                    madame. Sposób w jaki rozpoczynasz wypowiedź stawia cię na równi z tymi o
                    których piszesz.

                    > W innych krajach Europy ludzie wieku 35 to młodzi ludzie, którzy
                    > dopiero zbierają sie do zakładania rodziny. Nikt normalny nie bierze
                    > ślubu przed 30-tką....!!!

                    Mitologia nie poparta danymi.
                    Tabele które przejrzałem wskazują co najwyżej, że ilość małżeństw w grupach
                    wiekowych 25-29 i 30-34 jest zbliżona co przeczy tezie, że poniżej 30 nikt się
                    nie żeni. A druga obserwacja wskazuje, że faceci po 30 poszukują kobiet minimum
                    5-7 lat młodszych.

                    > Proponuje autorce wątku poszukać znajomości na europejskich
                    > portalach randkowych - pomijając atrakcyjność fizyczną obcokrajowców
                    > (POlacy mogą sie tu schować...)to są to zwykle bardzo dobrze
                    > wykształceni faceci, samotni (bez dzieci i byłych żon na karku) i
                    > zupełnie inaczej traktujący kobiety (zdecydowanie większy szacunek
                    > do kobiet)

                    Wyciąganie wniosków na podstawie portali randkowych gdzie siłą rzeczy każdy
                    stara się wyeksponować zalety i zatuszować wady jest delikatnie mówiąc mało
                    wiarygodne.
                  • silic Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 00:50
                    >to są to zwykle bardzo dobrze
                    > wykształceni faceci, samotni (bez dzieci i byłych żon na karku)

                    Czyli podpadają pod kategorię

                    =panowie wolni z rozmaitymi defektami

                    lub

                    =zatwardziali starokawalerowie, ktorzy nigdy nie zbudowali zwiazku z
                    kobieta
                  • rarely podaj zrodlo tych madrosci 18.08.09, 18:51
                    A kolega gdzie sie edukował i na jakim poziomie zakonczył
                    > edukacje???
                    >


                    > bo widzę u kolegi totalne ograniczenie umysłowe i zawężone horyznty
                    > myślowe...
                    > był kolega kiedyś zagranicą?chyba nie...bo reprezentuje jakiś
                    > zaścianek...i średniowieczne poglądy...
                    >
                    > W innych krajach Europy ludzie wieku 35 to młodzi ludzie, którzy
                    > dopiero zbierają sie do zakładania rodziny. Nikt normalny nie
                    bierze
                    > ślubu przed 30-tką....!!!
                    >
                    > Proponuje autorce wątku poszukać znajomości na europejskich
                    > portalach randkowych - pomijając atrakcyjność fizyczną
                    obcokrajowców
                    > (POlacy mogą sie tu schować...)to są to zwykle bardzo dobrze
                    > wykształceni faceci, samotni (bez dzieci i byłych żon na karku) i
                    > zupełnie inaczej traktujący kobiety (zdecydowanie większy szacunek
                    > do kobiet)

    • bertrada Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:08
      To poszukaj sobie jakiegoś przed 30. W czym problem?
    • monikinha Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:10
      gozina4 napisała:
      swiezy rozwodnicy lub zonaci
      > szukajacy kobiety materaca i psychologa w jednym do wyplakania sie na zla zone

      Celne.

      > Ktorego wybrac ?
      > Moze jednak nie przejmowac sie moralnoscia ale odbic meza kolezance ?

      Masz już jakiegoś na oko, prawda?
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 21:18
        > > Ktorego wybrac ?
        > > Moze jednak nie przejmowac sie moralnoscia ale odbic meza kolezance ?
        >
        > Masz już jakiegoś na oko, prawda?



        Hehehe. Jeszcze nie, ale kto wie, jesli tak bedzie dalej wsrod wolnych? Mam za
        to znajoma, a raczej mialam, ktora mnie na wszelki wypadek od swojego meza
        izolowala, choc ten maz akurat mi sie wcale nie podobal i nawet do glowy by mi
        nie przyszlo cos w jego kierunku dzialac, ale widac sie czula zagrozona, bo sama
        tego meza wrecz zmusila do slubu i chyba teraz z niej kompleksy wychodza, ze sie
        kazdej wolnej kobiety w poblizu boi. Tak ze zlosliwosci bym jej mogla pobruzdzic
        ale szczerze mowiac to nudne i ponizej mojej godnosci. Dla rownowagi ja
        odizolowalam sie od falszywej kolezanki i mam spokoj.
        • monikinha Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 11:44
          Oj, daj spokój kobiecinie, może ma złe doświadczenia i dlatego chucha na zimne.
          Na pewno znajdziesz jakiegoś fajnego gościa, którego nie będziesz musiała
          dzielić z innymi paniami.
    • malomila ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 21:39
      są naprawdę fajni, nie wiem gdzie znalazłaś takie ewenementy.
      dodam że są fajni, inteligentni i pracują
      • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 21:49
        A sa zainteresowani kobietami, zwiazkiem ? Bo znam takiego 40latka, fajny,
        wolny, inteligentny, siedzi na portalu randkowym . . . bo lubi sie wymieniac
        zdjeciami z podrozy a tam udostepniali spory serwer. Po 3 miesiacach pisania
        gdzie facet nie zadal mi ani jednego pytania a tylko odpowiadal na moje pytania,
        wreszcie wydusilam z niego ze wlasciwie to on w zyciu zainteresowany jest
        jezdzeniem na rowerze, graniem w kosza i robieniem zdjec. A nie spotykaniem z
        kobietami, to mu do niczego nie jest potrzebne (choc nie uzyl takich slow, jego
        sztandarowe wytlumaczenie na porazajacy brak inicjatywy w kierunku kobiet to
        sformuowanie "ja jestem otwarty ale nic na sile").
        • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 21:56
          Dla rozgarniętych rówieśników i starszych jesteś już po prostu za stara. Nie
          powiedzą ci tego wprost, będą kluczyć aby tylko zmusić cie do zerwania
          znajomości. Poza tym twoja ocena facetów działa też w drugą stronę. Baba w takim
          wieku polująca na faceta wygląda dziwnie. Co robiła przez ostatnie 15 lat?
          • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:11
            Slepa nie jestem i widze, ze wielu facetow szuka mlodosci, niewazne inne zalety
            kobiety. Mlodosc lub wlasne mieszkanie i samochod to atuty podstawowe u kobiety
            dla wspolczesnego mena :):):) Dopiero jak sie okaze ze mlode ich nie chca to
            zaczynaja patrzec na te 35tki. Chocby sami mieli 50tke na karku. Wiec biore to
            pod uwage, gorzej, ze katastrofalnie zaczyna brakowac wolnych facetow kolo 40tki
            ktorzy sa normalni . . . kazdy z jakas powazna schiza z ktora sie nie da zyc . .
            . To juz bardziej bym rozumiala ze mlode wybiera, ale tu nie o to chodzi.
            • malomila Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:18
              chyba żartujecie, głupio się czuję broniąc facetów, ale Wy ich
              zaszufladkowałyście, a tak się nie robi, nie wszyscy są tacy sami,
              zresztą jeżeli na początek zwracają uwagę na młode i ładne
              dziewczyny to przecież my same patrzymy najpierw na fajnych facetów,
              co nie oznacza że tylko tacy nas interesują,
              • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:24
                Napawde interesuja Cie niefajni ? ?
            • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:25
              gozina4 napisała:

              > Mlodosc lub wlasne mieszkanie i samochod to atuty podstawowe u
              kobiety
              > dla wspolczesnego mena :):):)
              Kurczę też to widzisz?Tylko wiesz, że to dupki są. Bo normalny facet
              to szuka kobiety, która będzie dla niego również partnerem, a nie
              tylko ozdobą lub przedmiotem służącym prokreacji albo wykorzystaniu
              finansowemu.
              :)

              • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:33
                No wiem ! Byli tacy, co na dzien dobry wypytywali o stan majatkowy i marke
                samochodu :):), jeden chcial sie spotykac bo mu sie spodobalo ze sama za siebie
                place w kawiarni i sama sie w nocy odprowadzam do domu, ale to i tak slabo, bo
                znajoma musiala zmienic lokal bo facet stwierdzil ze maja piwo za drogie (o 1zl
                drozsze niz obok), a inny podawal sie za przedsiebiorce z kilkoma wlasnymi
                domami (zadnego nie zobaczyla) i pozyczal od niej pieniadze "bo akurat nie ma
                drobnych przy sobie" , oczywiscie nie oddawal ;););) Cyrk.
                Ale nadal to tych fajnych nie rozmnaza :(
                • silic Co za ironia... 16.08.09, 00:56
                  > No wiem ! Byli tacy, co na dzien dobry wypytywali o stan majatkowy i marke
                  > samochodu :):)

                  Pisze to kobieta , która wypomina panu fakt nie posiadania prawa jazdy oraz
                  samochodu i zarabiania o połowę mniej od kobiety.
                  Dalszy komentarz jest zbędny.
                  • gozina4 Re: Co za ironia... 16.08.09, 01:05
                    jest mala roznica, w/w o swoim stanie majatkowym mnie sami poinformowali przy
                    okazji rozmowy o innych rzeczach lub chceci pochwalenia sie domem jako atutem
                    (zarobki oszacowalam samodzielnie z opowiedzianej historii zycia:P), a w tamtym
                    przypadku zostalam przesluchana na pierwszym spotkaniu : gdzie mieszkam, czy
                    moja wlasnosc, jaki samochod, jakie jezyki znam, jakie kursy skonczylam, itd.
                    normalnie casting na narzeczona dla co najmniej ksiecia:D
                    • silic Re: Co za ironia... 16.08.09, 01:09
                      Dokładnie te same kryteria stosujesz w swoich wyborach więc różnicy nie ma.
                      Gdyby kwestie samochodu czy zarobków nie były istotne nie charakteryzowałabyś za
                      ich pomocą kandydatów. A tak zrobiłaś.
                      Przyganiał kocioł garnkowi ?...
                      • gozina4 Re: Co za ironia... 16.08.09, 01:17
                        Nie rozumiesz, te kryteria sa wazne dla calosci sylwetki, z 40tka na karku nie
                        wypada nie miec osiagniec, ale sposob ich podania jest jeszcze wazniejszy.
                        Jeden z facetow podszedl do zagadnienia : zobaczylem jak wygladasz wiec podaj
                        jeszcze stan majatku i ocenie czy pasujemy,
                        dla mnie wazniejsze jest czy mamy jakis wspolny jezyk i jesli to zadziala to
                        oceniam reszte.
                        Majatkiem kazdorazowo chwalili sie panowie pierwsi, zanim mi przyszlo do glowy
                        ich pytac. Chyba, ze majatku nie mieli to sie nie chwalili ;)
                        • 1rape1 Re: Co za ironia... 20.08.09, 09:29
                          gozina4 napisała:

                          > Nie rozumiesz, te kryteria sa wazne dla calosci sylwetki, z 40tka na karku nie
                          > wypada nie miec osiagniec, ale sposob ich podania jest jeszcze wazniejszy.
                          > Jeden z facetow podszedl do zagadnienia : zobaczylem jak wygladasz wiec podaj
                          > jeszcze stan majatku i ocenie czy pasujemy,
                          > dla mnie wazniejsze jest czy mamy jakis wspolny jezyk i jesli to zadziala to
                          > oceniam reszte.
                          > Majatkiem kazdorazowo chwalili sie panowie pierwsi, zanim mi przyszlo do glowy
                          > ich pytac. Chyba, ze majatku nie mieli to sie nie chwalili ;)

                          Słuchaj :)
                          Kobiety do 28 lat wybrzydzają , stan majątkowy określają ,języków obcych się
                          dopytują o wykształcenie mimochodem zapytają.
                          A potem .... już po 29 lat odwracają sie role ,to mężczyźni "rzadzą",
                          dopytują sie z iloma była ,czy nie ma dziecka ,czy ma samodzielne mieszkanie
                          :),prawo jazdy ,fuck szkoda ,ze nie dziewica ,ale może nieźle gotuje i dobrze
                          szyje :),a jeśli jest kłótliwa i zaborcza to kopa w d... w won za drzwi :(. ...:)
                          • ruda.ryba Re: Co za ironia... 20.08.09, 18:53
                            1rape1 napisał:

                            > A potem .... już po 29 lat odwracają sie role ,to
                            mężczyźni "rzadzą",
                            > dopytują sie z iloma była ,czy nie ma dziecka ,czy ma
                            samodzielne mieszkanie
                            > :),prawo jazdy ,fuck szkoda ,ze nie dziewica ,ale może nieźle
                            gotuje i dobrze
                            > szyje :),a jeśli jest kłótliwa i zaborcza to kopa w d... w won
                            za drzwi :(. .
                            > ..:)

                            żenujące
                            • cloclo80 Re: Co za ironia... 20.08.09, 21:19
                              Ale prawdziwe. Przejawy agresji wobec faceta oznaczają niemal na 100% wciśnięcie
                              guzika z napisem "ABORT MISSION".
                              • ruda.ryba Re: Co za ironia... 20.08.09, 23:58
                                e tam, nie zrozumiałeś
                                • cloclo80 Re: Co za ironia... 22.08.09, 19:04
                                  Nie odwracaj kota ogonem.
                • vickydt bardzo fajny wątek :) 18.08.09, 23:23
                  Po pierwsze dzieki za fajna lekture - dawno tak sie nie ubawilam :)
                  Serio, spostrzezenia trafne (jestem w tym samym wieku i jak to czytam to jak bym
                  siebie czytala). Gratuluje tez jasnosci umyslu. Moze jestem w o tyle "lepszej"
                  sytuacji, ze jestem po rozwodzie i przynajmiej nie slysze glupawych pytan " a
                  przez ostatnie 15 lat to co ty robilas".

                  Wracajac do pytania zrodlowego - pod rozwage bralabym tylko osobonika nr 3 czyli
                  pana ze wsi. No ale ja o prostu marze by na wsi mieszkac ;) Oczywiscie wybor ten
                  bylby moziwym, jesli cos do niego czujesz. Pal szesc fakultety. Chodzi o to, czy
                  Ci sie z nim fajnie spedza czas. Z niejednym profesorem rozmawia sie sztywniej
                  niz z gosciem po zawodowce, ktory kocha to, co robi, kocha zycie i wie jak zyc.

                  Jesli nie czujesz do goscia nic, to szukaj dalej, przedstawione nr 1,2 i 4
                  nadaja sie do odstrzalu sanitarnego.
                  • gozina4 Re: bardzo fajny wątek :) 19.08.09, 10:13
                    Dzieki :) Pan nr 3 był całkiem sympatyczny i wydaje się poukładany zyciowo,
                    choc niekoniecznie jest w moim typie, to bylo o czym z nim porozmawiac. Zawsze
                    pociagala mnie wiedza -inteligencja, wyksztalcenie, ale masz racje, ze to
                    pozorne, bo z tym chlopakiem rozmawialo sie duzo lepiej niz z innym-panem dr
                    wykladowcą akademickim niewiele soba reprezentującym oprocz tytulu.
                    Bede musiala przemyslec Twoja sugestie. :)
                    • vickydt Re: bardzo fajny wątek :) 19.08.09, 17:48
                      czy mi sie wydaje czy szukasz w necie? (sorki jesli o tym pisalas a ja
                      przeoczylam). Jesli moge zasugerowac: to jest dobre miejsce by poszukac
                      materialow na ksiazke "idiotyczni faceci i ich fobie" a nie materialu na
                      partnera. Sama mam zamiar napisac taka knige po randkowaniu w necie ;)
                      • gozina4 Re: bardzo fajny wątek :) 22.08.09, 18:34
                        Net najlatwiej dostepny, ale wrazenia z niego mam podobne do Twoich :):) , wiec
                        juz na te droge szybkiego poznania kogos extra nie licze. Lecz niewiele innych
                        mozliwosci jest wokolo. I koleczko sie zamyka.
                        • dosia2308 Re: bardzo fajny wątek :) 25.08.09, 21:06
                          No to ja dorzucę kamyczek...:) Mam 37 lat. Rozwiodłam się 2 razy. Po ostatnim
                          rozwodzie, w wieku 31 lat związałam się z dużo młodszym facetem. Byliśmy razem
                          (dużo powiedziane)3 lata. W 34 urodziny znalazłam się sama w świecie, który
                          szufladkował mnie właśnie jako tę najgorszą chyba kategorię: rozwódka
                          (podwójna), dwoje dzieci na głowie, 34 lata (więc stara).... Poznałam cały
                          wachlarz przedziwnych typów, przy których Ci Twoi to spełnienie marzeń
                          kobiety:). Absolutnie zgadzam się z opiniami jak postrzegane są kobiety, takie
                          kobiety na "rynku". Sama siebie pytałam "po co facetowi taka babka jak ja?" I
                          wtedy w moim życiu "pojawił się" super człowiek. Znaliśmy się już kilka lat.
                          Odkrycie tego faceta w moim życiu to była naprawdę super sprawa. Dziś mamy
                          małego synka, jesteśmy tuż po ślubie. Parę dni temu skończyłam 37 lat. Pomyśl
                          sobie, że Twój wybór jest nieograniczony. Nie zmuszaj się do bliskich relacji.
                          To miłość szuka Ciebie a nie Ty miłości.
                          • gozina4 Re: bardzo fajny wątek :) 25.08.09, 21:18
                            Gratulacje :)
                            Co za recydywa ! ;)



                            > Poznałam cały
                            > wachlarz przedziwnych typów, przy których Ci Twoi to spełnienie marzeń
                            > kobiety:).

                            Chciałam zauważyc, że ci wymienieni w temacie to po ostrej selekcji się ostali
                            ;) więc potwierdzam, ze mogą się jawić jako spełnienie marzeń ;) szczególnie "na
                            tle".

                          • kalam07 Re: bardzo fajny wątek :) 29.08.09, 13:25
                            dosia2308 napisała:

                            > No to ja dorzucę kamyczek...:) Mam 37 lat. Rozwiodłam się 2 razy. Po ostatnim
                            > rozwodzie, w wieku 31 lat związałam się z dużo młodszym facetem. Byliśmy razem
                            > (dużo powiedziane)3 lata. W 34 urodziny znalazłam się sama w świecie, który
                            > szufladkował mnie właśnie jako tę najgorszą chyba kategorię: rozwódka
                            > (podwójna), dwoje dzieci na głowie, 34 lata (więc stara).... Poznałam cały
                            > wachlarz przedziwnych typów, przy których Ci Twoi to spełnienie marzeń
                            > kobiety:). Absolutnie zgadzam się z opiniami jak postrzegane są kobiety, takie
                            > kobiety na "rynku". Sama siebie pytałam "po co facetowi taka babka jak ja?" I
                            > wtedy w moim życiu "pojawił się" super człowiek. Znaliśmy się już kilka lat.
                            > Odkrycie tego faceta w moim życiu to była naprawdę super sprawa. Dziś mamy
                            > małego synka, jesteśmy tuż po ślubie. Parę dni temu skończyłam 37 lat. Pomyśl
                            > sobie, że Twój wybór jest nieograniczony. Nie zmuszaj się do bliskich relacji.
                            > To miłość szuka Ciebie a nie Ty miłości.

                            Kiedy 3ci rozwód ? ;p
                    • vickydt Re: bardzo fajny wątek :) 19.08.09, 17:51
                      To, ze sie zasiedzial na wsi nie przeczy jego inteligencji. Jesli np
                      odziedziczyl gospodarke, to mozebyc fajnym, rzeczowym, stojacym mocno na ziemi
                      facetem. Nie da sie tego przeciwstawic neurotycznemu doktorkowi, ktory kurczowo
                      trzyma sie swego tytułu, zapewniam :)
          • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:30
            cloclo80 napisał:

            > Dla rozgarniętych rówieśników i starszych jesteś już po prostu za
            stara. Nie
            > powiedzą ci tego wprost, będą kluczyć aby tylko zmusić cie do
            zerwania
            > znajomości. Poza tym twoja ocena facetów działa też w drugą
            stronę. Baba w taki
            > m
            > wieku polująca na faceta wygląda dziwnie. Co robiła przez ostatnie
            15 lat?

            Przepraszam Cię drogi Cloclo80, za wyrażenie, ale to jakiś bełkot.
            Może jak dorośniesz to zrozumiesz dlaczego. Czego z całego serca Ci
            życzę. I nie miej mi za złe tego komentarza.
            • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:36
              No cóż rybo, nie odpowiadam za to, że nie ma takiej sieci, która byłaby w stanie
              cię złapać. Oczka za duże.
            • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:45
              W którym miejscu cloclo bełkocze? Bo wg mnie ma całkowitą rację i mówię to jako
              facet. Kobieta w wieku 35 lat to (nie ukrywajmy) jest już stara rura i gdybym
              był w podobnym wieku to o wiele bardziej wolałbym rozejrzeć się za jakąś mądrą
              dwudziestoparolatką. Pomijając kwestie mentalne (w wieku 25 lat kobieta już
              często wie czego chce) to po pierwsze - ma dziesięcioletnią przewagę w
              utrzymaniu swej młodości i urody a po drugie - nie oszukujmy się - ma większe
              szanse na urodzenie zdrowego potomka. Jak dla mnie to te dwa argumenty
              wystarczą. I nie wiem co w tym głupiego i bełkotliwego. Wolę mieć
              kobietę-partnerkę młodą niż kobietę-partnerkę starą. Ot prosty racjonalizm.
              • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:50
                dałeś popis....

                perrycox napisał:

                > W którym miejscu cloclo bełkocze? Bo wg mnie ma całkowitą rację i
                mówię to jako
                > facet. Kobieta w wieku 35 lat to (nie ukrywajmy) jest już stara
                rura i gdybym
                > był w podobnym wieku to o wiele bardziej wolałbym rozejrzeć się za
                jakąś mądrą
                > dwudziestoparolatką. Pomijając kwestie mentalne (w wieku 25 lat
                kobieta już
                > często wie czego chce) to po pierwsze - ma dziesięcioletnią
                przewagę w
                > utrzymaniu swej młodości i urody a po drugie - nie oszukujmy się -
                ma większe
                > szanse na urodzenie zdrowego potomka. Jak dla mnie to te dwa
                argumenty
                > wystarczą. I nie wiem co w tym głupiego i bełkotliwego. Wolę mieć
                > kobietę-partnerkę młodą niż kobietę-partnerkę starą. Ot prosty
                racjonalizm.
              • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:52
                To czesty meski prosty racjonalizm. Tak prosty, ze meni nie zauwazaja, ze sami
                dla 20latek nie sa atrakcyjni. Mam takiego kolege, inteligentny, po studiach,
                stanowisko, ktory bunczucznie twierdzil wlasnie to co ty powyzej. Ale okazalo
                sie, ze pan ma jednak problem, bo dla mlodych jest za stary wiekowo, a dla
                starszych jest zbyt niedojrzaly emocjonalnie. I jak szukal 5 lat temu tak szuka
                nadal, a najdluzej zwiazek stworzyl na 4 miesiace.
                • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:57
                  gozina4 napisała:

                  > To czesty meski prosty racjonalizm. Tak prosty, ze meni nie
                  zauwazaja, ze sami
                  > dla 20latek nie sa atrakcyjni.

                  tak masz rację, i to jest żałosne. brak samokrytycyzmu totalny.
                  śmiem jednak twierdzić, że kobiety z tą różnicą wieku mają łatwiej,
                  bo facet zawsze jest zainteresowany kobietą sporo młodszą od siebie,
                  a niewiele kobiet pociągają faceci dużo od nich starsi.



                  • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:00
                    Ty chyba żyjesz w jakimś wyimaginowanym matriksie. Dla faceta w miarę
                    przystojnego i usytuowanego znalezienie kobiety nawet i 10 lat młodszej jest
                    banalnie proste-a i większe różnice wieku się zdarzają. Niech tego samego
                    spróbuje kobieta 35 letnia.Akurat wiek nie działa dla facetów aż tak
                    niekorzystnie jak dla kobiet. Przykre dla was. Face it.
                    • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:01
                      no wiesz, dla tych co szukają kobiet lecących na kasę to zawsze jest
                      to proste - ja nie twierdzę, że nie :) zawsze można taką znaleźć jak
                      ktoś ma niewielkie wymagania

                      • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:06
                        Rzygam już z nudów jak słyszę po raz kolejny wyświechtany schemat, że jak
                        dziewczyna jest ze starszym to wyłącznie dla pieniędzy, albo ma niewielkie
                        wymagania. W taki właśnie sposób malują sobie świat podstarzałe singielki, które
                        próbują się pocieszyć i w ten właśnie sposób zdeprecjonować takiego faceta.
                        Poleciał na młodszą? Pewnie głupi i szuka siksy, którą kupi za dolary.
                      • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:08
                        To normalny mechanizm znany od lat, wymiana, mlodosc i dlugie nogi za kase. I
                        jedna i druga strona zadowolona, jesli na tym poziomie rozwoju sie zatrzyma.
                        Swoj trafia na swego.
                        Tydzien temu bylam na imprezie gdzie adorowal mnie 25latek, tez fajnie ale czy
                        musze tym swoja wartosc potwierdzac ? :):):)
                • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 22:57
                  To musi być jakiś cienki bolek ten twój kumpel. Za mną ganiały (i nadal ganiają,
                  choć teraz jestem w związku) dziewczyny młodsze ode mnie o 10 lat i to nie
                  jakieś desperatki, tylko inteligentne i piękne, za którymi ich rówieśnicy mogli
                  co najwyżej powywalać jęzory.
                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:03
                    A ganialy z jakiego powodu ? Twoj urok osobisty czy stan majatkowy i perspektywa
                    darmowej zabawy ? :P

                    • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:05

                      sama widzisz, że nie warto się zajmować młodymi, bo wychowania
                      potrzebują, więc jeśli nie jesteś panią nauczyelką... ani instynkt
                      macierzyński nie jest aż tak rozbudowany.... to warto poczekać.... :)

                      gozina4 napisała:

                      > A ganialy z jakiego powodu ? Twoj urok osobisty czy stan majatkowy
                      i perspektyw
                      > a
                      > darmowej zabawy ? :P
                      >

                      • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:13
                        Mam jednego znajomego ktory trendowi przeczy. Ma 26 lat obecnie i facet dojrzaly
                        i poukladany i rodzinny i pracowity az milo, ale juz zonaty z moja kuzynka :):)
                        Az szkoda ze tyle mlodszy. Juz chcialam jego brata zapoznac, ale niestety daleko
                        pada jablko od jablka, bo brat fleja i mitoman :( I trzeba szukac dalej ;)

                        Moja znajoma ma meza 7 lat mlodszego i tez sa super para. Wiec nie ma co wieku
                        drastycznie pilnowac, ale trzeba patrzec jakim kto jest czlowiekiem, sluchac co
                        i jak mowi, bo rodzynki sie zdarzaja, przeczace negatywizujacym reg[lom.
                        • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:16
                          może i tak, każdy ma jakoś po swojemu
                        • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:17
                          Ja mam znajomego, który jeździ polonezem caro, który dotąd mu się ani razu nie
                          zepsuł. Mało tego-rdza go nawet nie bierze. To oznacza, że wszystkie polonezy są
                          takie dobre?
                          Wyjątki od reguły zawsze się zdarzają.
                          • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:19
                            Nie, to znaczy, ze jak ktos dba o samochod, to mu dluzej sluzy :)))))
                            • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:25
                              No tak:) Albo kto mniej jeździ temu się mniej auto zużywa:)
                              • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:27
                                A jak ma ogrzewany garaz to moze latami miec auto jak nowe :p
                                • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:29
                                  Wniosek-trzymaj kobietę w ogrzewanym garażu a szczęście w związku cię nie ominie:)
                                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:35
                                    I to jest prawdziwie meski wniosek :DDDD
                                  • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:40
                                    Tylko przyspieszysz rdzewienie.
                          • lopi1 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 17.08.09, 09:02
                            Z tym poldolotem to niemożliwe, daj mi go na 10 minut a znajdę takie dziury, że
                            pięść tam zmieścisz.
                    • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:08
                      Zapytaj ich. Stan majątkowy odpada, bo częstokroć były to kobiety z bardzo
                      bogatych rodzin i o wyższym statusie materialnym niż ja. Darmowa zabawa odpada
                      bo nie jestem typem rozrywkowicza. Sama sobie odpowiedz.
                      • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:18
                        Mnie ta odpowiedz nie jest potrzebna do niczego :):):) Chwalisz sie ze byles i
                        jestes rozchwytywany przez duzo mlodsze, wiec widac czujesz taka potrzebe. ;)
                        Na pewno to potwierdza obserwacje, ze to kobiety szukaja, wybieraja, zdobywaja.
                        Takie czasy, ze faceci nie musza polowac bo kobiety wziely sprawy we wlasne
                        rece, jako te obrotniejsze ;);)
                        • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:24
                          Nie czuję potrzeby bycia rozchwytywanym. Tak jest i tyle. Mogę co najwyżej
                          odczuć potrzebę odpowiedzi na "chwyt".
                          Szukają, wybierają i zdobywają zarówno kobiety jak i faceci. Z tym, że
                          atrakcyjne kobiety i atrakcyjni faceci mają ułatwione zadanie bo częściej stają
                          się zwierzyną i rzadziej muszą się angażować w polowanie. Wystarczy im się tylko
                          pod lufe dobrze ustawić.
                          • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:34
                            Ja jakos nigdy nie polowalam, znajomosci same sie znajdywaly. Teraz widze
                            roznice, gdy sa juz zajeci ci najbardziej dynamiczni meni, ci co zostali sa
                            czesto wypruci do cna z jakiejkolwiek inicjatywy wlasnej. Sieeeeedzi, gaaaaaada
                            i czeeeeka na nie wiadomo co, albo mitomani o rzeczach ktore by chcial zrobic
                            ale pewno nigdy nie zrobi. To nie na moje nerwy :P . Przeciez chlopa na plecach
                            wlec nie bede by mu sie cos dzialac zachcialo :)))) A z tego co widze, niestety
                            kobietki tak robia byle tylko jakiegos faceta miec. coz, kryzys mamy.
                            • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:40
                              Jak facet siedzi, gada i czeka to nie jest oznaka braku inicjatywy tylko symptom
                              braku zainteresowania. Jak facetowi zależy to jest w stanie z siebie wykrzesać
                              110% mocy-odwoła każde spotkanie, zrezygnuje z największych przyjemności. Jak ma
                              to gdzieś to wynajdzie każdy pretekst, byleby palcem nie kiwnąć.
                              • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:49
                                Dwa najbardziej nudne typy kobiet to "stara baba" i "Zosia Samosia". Sądząc po
                                "sukcesach" autorki wątku odgrywa obie role po mistrzowsku.
                                • mary.nara Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 20.08.09, 14:54
                                  boshhh, to ja:)
                                  na szczescie moj facet to znosi
                                  ale jak z tego uciec skoro stara jestem i wszystko zawsze musialam
                                  sama:)
                                  • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 20.08.09, 21:22
                                    "Stara baba" jest istotne w momencie rozpoczynania związku, jeśli znacie się od
                                    dawna to ile masz lat nie ma już znaczenia. Zosia Samosia to z kolei ideał dla
                                    skończonych leni i obiboków. Odstraszające dla normalnych facetów, ale nie dla
                                    życiowych łamag.
                                    • sabina Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 20:02
                                      Tak sobie przyjzalam sie Panom dookola mnie w okolicach 30 i chyba modele
                                      zachowan , starszy mezczyzna szuka duzo mlodszej odeszly juz do lamusa.
                                      Wiekszosc moich kolegow ustawionych zawodowo, zarabiajacych stawki odpowiednie
                                      dla londynskiego city ( czyli nie najmniejsze ) wcale nie ma ochoty wiazac sie z
                                      20 latka bez pieniedzy, wyrobionej pozycji zawodowej itd. Nie oszukujmy sie
                                      pierwsze 5-10 lat w zawodzie, czlowiek zdobywa doswiadczenie, czesto za niezbyt
                                      duze pieniadze. Oni wcale nie maja ochoty wziasc sobie mlodych panienek na
                                      utrzymanie, wola partnerke na pozycji podobnej do nich, z podobnymi problemami w
                                      pracy, cyklem dnia itd. Mlode d..y so dobre na imprezy, w zwiazkach widze raczej
                                      mniejsze roznice wiekowe. Takie czasy :). No chyba ze ktos jest rzeczywiscie
                                      milionerem i pieniadze nioe odgrywaja dla niego zadnego znaczenia.
                                      A co do zosi samosi - dzieki bogu nie znam mezczyzn, ktorzy do dowartosciowania
                                      sie potrzebuja kobiety ktora bez ich pomocy nie przetrwalaby. b
                                      • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:43
                                        Przywołany przykład obrazuje prawidłowość dotyczącą ludzi wykonujących wolne
                                        dochodowe zawody. Podobne przyciąganie będzie wśród lekarzy, prawników, ludzi
                                        mediów i jak nietrudno dostrzec opiera się to na wspólnocie interesów. To jest
                                        biznes i w taki przypadku młoda laska rzeczywiście nie ma zbyt wiele do
                                        zaoferowania.
                                        Nieco dziwi dlaczego w polskich warunkach damom po 30-ce nie udaje się
                                        skutecznie przekonać panów w odpowiednim wieku do połączenia sił i wspólnego
                                        działania. Czyżby silnie wbudowane w nadwiślański lud postawy roszczeniowe?
                                        • sabina Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 23.08.09, 12:13
                                          Co by tu nie mowic, bycie ze soba i malzenstwo z regoly polega na wspolnocie
                                          interesow, zainteresowan i poczucia humoru. Kocham mojego meza ponad zycie, ale
                                          po 10 latach wspolnego zycia wiem ze wlasnie to lezy u podstaw naszego zwiazku,
                                          to ze jedno w drugim moze znalezc oparcie, ze dazymy do wspolnych celow i
                                          potrafimy rozsmieszyc sie do lez. Nastoletnia fascynacja z definicji jest
                                          nietrwala.
                              • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:59
                                Teoretycznie tak. I w te teorie wierzylam dlugo, poki nie spotkalam przez ten
                                ostatni rok kilku osobnikow, ktorzy tak zwyczajnie sie zachowuja, ze inicjatywy
                                praktycznie nie przejawiaja w zadnym kierunku. Znajomy 40latek"szukajacy" np
                                wysyla smsa co 2-3 miesiace, z pytaniem co u mnie, nie wiem po co. Kolejny
                                facet, jeszcze mnie nie zna bo np a juz mu sie nic nie chce, o nic nie pyta, nie
                                interesuje go nic z mojego zycia, ale listy dlugie mi sle z opowiesciami o
                                sobie. Albo kolejny,widzimy sie, deklaruje ze mu sie podobam, bla bla, smsy z
                                zainteresowaniem, chec spotkania, a potem kurtuazja na poziomie troglodyty przy
                                orgaznizacji spotkania, ze sie widziec go odniechciwea. Mam wrazenie, ze wielu
                                nadal jest samych w tym wieku bo maja zdecydowana przewage negatywnych cech,
                                albo wcale nie chca zwiazku tylko presja otoczenia ze juz w tym wieku wypada
                                kogos miec zmusza ich do wykonywania pozornych ruchow w kierunku kobiet,
                                a druga sprawa, ze te 110% mocy o ktorej wspominasz to w tych przypadkach
                                czesto nadal dla mnie za malo, majac porownanie z przeszloscia.
                                Wiec boleje bardzo nad swoim ograniczonym wyborem "wolnych", choc nadal licze
                                na jakiegos rodzynka.
                                • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 16.08.09, 00:16
                                  Szanse na znalezienie rodzynka masz coraz mniejsze, ale nadal one są i będą.
                                  Niestety w życiu osobistym trzeba mieć też szczęście. Jednej kobiecie uda się
                                  znaleźć męża w wieku lat 20 i założyć z nim szczęśliwą rodzinę, a inna do końca
                                  życia pozostanie samotna szukając jednego jedynego. Szczęściu-owszem-można
                                  pomóc, ale to nie jest gwarancja sukcesu.
                                  Rynek masz już mocno przetrzebiony-najlepsze kąski zostały ci sprzątnięte sprzed
                                  nosa w szkole/na studiach/na początku kariery zawodowej. Teraz musisz liczyć na
                                  spory łut szczęścia, żeby znaleźć sobie kogoś sensownego.
                                  • mala.lady Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 16.08.09, 00:25
                                    Wreszcie gadasz sensownie.
                                    Szkoda, że mało optymistycznie.
                                    Dobrze, że chociaż cień nadziei zostawiasz.
                                • silic Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 16.08.09, 09:28
                                  Kolejny element układanki pod nazwą "czemu inni nie chcą zrobić nic w kierunku
                                  mego szczęscia ". Wytykasz brak inicjatywy mężczyznom, piszesz, że może tylko
                                  pozorują ale czy sama cos robisz ? Zdaje się , że nie. Oczywiscie bolejesz, masz
                                  nadzieję, narzekasz ale dalej nic nie robisz bo ?...
                                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 17.08.09, 22:36
                                    Bo... nie ma z kim :):)
                      • mary.nara Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 20.08.09, 14:51
                        Sorry perrycox za glupie pytanie, ale co ty robiles z takimi
                        20latkami? Bo ja mam kontakt z ludzmi w tym wieku i mam wrazenie, ze
                        (niestety generalizujac), ze im bogatsze i z lepszych rodzin tym
                        wiecej fiu-bzdziu w glowie (bo mnie problemow i mniej naciskow). A
                        tak poza tym te 20latki to prawie dzieci - ledwo to mature
                        napisalo;). I nie chodzi o to ze niewyksztalcone czy nieoczytane, bo
                        wrecz przeciwnie. I baardzo piekne i urokliwe - wysokie, szczuple
                        laski, z pieknymi wlosami etc. Ale gowniary. No po prostu gowniary -
                        glupiutkie zyciowo, z dziwna jak dla mnie hierarchia wartosci,
                        zaintersowaniami, etc. Nie mowiac o spedzaniu z nimi wolnego czasu -
                        co ja bym miala do klubu z nimi chodzic, na imprezy itd?
                        Wiec pytam z ciekawosci - co ty z nimi robiles na randkach i w
                        wolnym czasie? Mieszkales z takimi?
                        ps. sorry za brak polskich znakow - jedna reka kontuzjowana
                        • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 20:16
                          Robiłem z nimi to samo, co robiłem z kobietami bliżej swojego wieku (nawet więcej:).
                          Macie jakieś spaczone widzenie kobiet w wieku 20-22 lat. Znam parę takich i mogę
                          śmiało stwierdzić, że kilka z nich swoją dojrzałością, inteligencją i
                          horyzontami biły na głowę wiele kobiet w moim wieku.
                          To, że z bogatych rodzin o niczym nie świadczy. Wychowanie się liczy. Znam
                          kobiety z ubogich rodzin rozpieszczone do granic możliwości a znam takie z
                          bogatych, które są bardzo obowiązkowe i rozgarnięte. Przykładowo jedna z nich
                          chciała mieć ze mną dziecko. Ale nie myśl sobie, że to był kaprys panieneczki na
                          zasadzie "kup mi pieska". To była przemyślana z jej strony decyzja włącznie z
                          planowaniem studiów, kwestii opieki nad dzieckiem, przyszłej pracy itd.
                          Nie wmawiajcie mi więc, że młoda to znaczy głupia i roztrzepana, bo bywa całkiem
                          odwrotnie.
                          • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:45
                            Planowala dziecko z facetem ktory nie zamierzal z nia byc na stale? No to
                            faktycznie przejaw wyjatkowej dojrzalosci :P
                            • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:46
                              Pokaż mi gdzie napisałem, że nie planowaliśmy być na stałe i że nie byliśmy?

                              gozina4 napisała:

                              > Planowala dziecko z facetem ktory nie zamierzal z nia byc na stale? No to
                              > faktycznie przejaw wyjatkowej dojrzalosci :P
                              • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:55
                                Czyli, po zrealizowaniu tegoz planu zaciazenia, teraz bylaby rozwodka z
                                dzieckiem, kolejnym drugim sortem w "meskiej logice" :P
                                • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:58
                                  Ale nie została.
                                  Gdyby babka miała wąsy to by była dziadkiem.


                                  gozina4 napisała:

                                  > Czyli, po zrealizowaniu tegoz planu zaciazenia, teraz bylaby rozwodka z
                                  > dzieckiem, kolejnym drugim sortem w "meskiej logice" :P
                                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:02
                                    Jak na razie, upewniasz sie a nas na forum usilujesz zapewnic ze "wszystkie moje
                                    byle, z ktorymi nie jestem, byly madre, mlode, piekne i bogate, a dowodem na ich
                                    madrosc jest, ze jeszcze przed poczeciem dziecku przyszlosc zaplanowaly. a
                                    potem sie rozstalismy." :PPPPP
                                    Zaczyna brzmiec coraz bardziej komicznie. :))))
                                    • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:09
                                      Napisałem, że to był przejaw dojrzałości życiowej.
                                      Uważasz, że jeśli kobieta planuje z kimś dziecko, a potem po jakimś czasie
                                      okazuje się, że związek nie przetrwał jest głupia? niedojrzała?
                                      A co powiesz o takich, które to dziecko urodziły a potem się z facetem rozstały?
                                      Też głupie? Idź to powiedz na forum rozwodników.
                                      • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:21
                                        Uwazasz, ze przejawem madrosci jest snucie marzen o dzieciach ktorych sie potem
                                        nie rodzi, planowanie urzadzenia domu ktorego sie nigdy nie kupuje i
                                        przedstawianie tej wizji nabycia kredytodawcy, lub wodzenie palcem po mapie i
                                        obdzwanianie hoteli na trasie sprawdzajac ceny na wyprawe zycia na ktora sie i
                                        tak nie jedzie, bo . . srodek transportu sie zepsul? Madre to by bylo na
                                        poczatek miec porzadny samochod na te wyprawe :)
                                        Jak na razie chcesz sam sobie udowodnic ze dziewczyna byla madra bo miala
                                        jakies konkretne plany i to zwiazane z toba,
                                        madra to ona moze byla jesli w koncu dobrego ojca dla dzieci wybrala. Z tego co
                                        mowisz, nie jestes to Ty.
                                        Ale i tak ta twoja tendencja lepsza, niz typowe, uprawiane przez wielu panow
                                        psioczenie na byle dziewczyny, ktorych jedyna wada bylo, ze ich nie chcialy :)
                                        • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:27
                                          > Uwazasz, ze przejawem madrosci jest snucie marzen o dzieciach ktorych sie potem
                                          > nie rodzi,

                                          Co ty chcesz udowodnić? Że mądry jest tylko ten, który osiąga zawsze wszystko co
                                          zaplanuje?
                                          Jak zaplanujesz wycieczkę do Hiszpanii, ale po drodze twój nowy prosto-z-salonu
                                          samochód odmówi posłuszeństwa i będziesz musiała wracać to znaczy, że jesteś
                                          głupia? Weź ty dobrze przemyśl co piszesz, bo to coraz mniej spójne jest.
                                          I po raz kolejny potwierdzam - tak, osoba, która robi coś z wyprzedzeniem i
                                          planuje racjonalnie jest mądra. Nawet jeśli plany potem nie wypalą, bo niestety
                                          jesteśmy ludźmi i żyjemy w środowisku, gdzie nie wszystko jest zależne od nas.
                                          Sztymuje?
                                          • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:32
                                            Czyli madrzy sa wszyscy wokolo, bo przeciez wszyscy wokolo cos tam sobie
                                            planuja, potem im nie wychodzi bo "przeciez plany czasem nie wypalaja".
                                            Najmadrzejsi sa wiec mitomani, bo potrafia pieknie o swoich planach rozprawiac.
                                            A, ze potem nic z tego nie wychodzi, bo realia maja sie nijak do tego co tak
                                            madrze sobie wymyslili, to przeciez sie zdarza i nadal ich madrosc potwierdza :P
                                            • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:46
                                              Ty udajesz tylko, czy tak na serio? Bo wychodzi na to, że faktycznie w
                                              błyskotliwości prześcigają cię dziewczyny 15 lat młodsze.
                                              Uparcie nie rozróżniasz dwóch rzeczy:
                                              Mądre planowanie to takie, gdzie zostały wzięte pod uwagę wszystkie dostępne
                                              racjonalne czynniki. Takie plany jeśli nie wypalają to głównie z powodu
                                              czynników, których nie dało się przewidzieć.
                                              Planowanie, o którym ty piszesz (w wykonaniu mitomanów) to raczej płonne wizje
                                              oparte na widzimisię i nie poparte żadnymi racjonalnymi czynnikami-nie ma to nic
                                              wspólnego z realiami.

                                              gozina4 napisała:

                                              > Czyli madrzy sa wszyscy wokolo, bo przeciez wszyscy wokolo cos tam sobie
                                              > planuja, potem im nie wychodzi bo "przeciez plany czasem nie wypalaja".
                                              > Najmadrzejsi sa wiec mitomani, bo potrafia pieknie o swoich planach rozprawiac.
                                              > A, ze potem nic z tego nie wychodzi, bo realia maja sie nijak do tego co tak
                                              > madrze sobie wymyslili, to przeciez sie zdarza i nadal ich madrosc potwierdza :
                                              > P
                                              • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:58
                                                A ja bardziej widze, ze madrosc wg ciebie dotyczy sfery "ja! i dziewczyny ktore
                                                byly ze mna" , a reszta to te glupie :PPP
                                                W zwiazku z tym, ze z waszego zwiazku nic nie wyszlo mimo juz tak madrze
                                                zaplanowanej przyszlosci wspolnemu dziecku, wynika, ze raczej uprawialiscie
                                                mitomanie na temat dzieci a nie przejawy madrosci oparte na racjonalnych
                                                przeslankach.
                                                Ale przeciez wiem, ze tego NIGDY nie przyznasz :):)
                                                • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:07
                                                  Czy jeśli zaplanujesz sobie obejrzenie filmu w kinie, kupisz bilet, kupisz
                                                  popcorn, usiądziesz wygodnie w fotelu i nagle seans zostanie przerwany ze
                                                  względu na awarię projektora to oznacza, że byłaś mitomanką, bo twój plan się
                                                  nie zrealizował?
                                                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:09
                                                    Jesli dziewczyna umarla to wspolczuje.
                                                  • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:12
                                                    gozina4 napisała:

                                                    > Jesli dziewczyna umarla to wspolczuje.

                                                    Odpowiedz mi konkretnie na pytanie
                                                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:13
                                                    To ty przestan sciemniac. :)
                                                  • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:17
                                                    gozina4 napisała:

                                                    > To ty przestan sciemniac. :)

                                                    Gdzie ściemniłem?
                                                    Ponawiam: odpowiedz rzeczowo na pytanie.
                                                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:28
                                                    Pytanie dlaczego ani nie masz dzieci ani nie jestes z tamta dziewczyną za to tak
                                                    chetnie wspominasz na forum swoje byle i czujesz sentyment do ich "madrosci"? No
                                                    własnie, unikasz tej odpowiedzi.
                                                    Tudziez zastanawiajace jest dlaczego szczesliwy od kilku lat ponoc malzonek caly
                                                    sobotni wieczor siedzi przed kompem zamiast zajmowac sie tym czym w sobotnie
                                                    wieczory zajmuja sie osoby w udanych zwiazkach. :) dosc smutny obraz
                                                    szczesliwego czlowieka.
                                                  • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:33
                                                    A co w tym dziwnego, że dobrze wspominam swoje byłe? To źle? Lepiej byłoby
                                                    gdybym po zakończonym związku psioczył jaka to zołza była?
                                                    Po drugie - nigdzie nie napisałem, że jestem małżonkiem
                                                    A po trzecie - jeśli fakt siedzenia przed kompem w jeden sobotni wieczór
                                                    świadczy wg ciebie o smutnym życiu to musisz mieć małą wyobraźnię.
                                                    A po czwarte - dlaczego unikasz odpowiedzi na moje pytanie? Bo jasno wychodzi,
                                                    że się zamotałaś i teraz odwracasz kota ogonem.
                                                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:35
                                                    Czyli nie jestes w zwiazku, albo jestes w luznym ukladzie?
                                                  • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:38
                                                    Dalsza dyskusja jest bezcelowa, ponieważ nie umiesz od kilku postów odpowiedzieć
                                                    rzeczowo na żadne zadane pytanie.
                                                    Sądziłem, że skoro masz te 35 lat to przynajmniej inteligencją potrafisz się
                                                    popisać. Cóż - to była mitomania z mojej strony jak widać.

                                                    dobrej nocy

                                                    gozina4 napisała:

                                                    > Czyli nie jestes w zwiazku, albo jestes w luznym ukladzie?
                                                  • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 23:43
                                                    Widze, ze sie wymiksowujesz, byle tylko nie odslonic prawdy o sobie :) Myslalam
                                                    , ze rozmawiam z zonatym, ktory zbudowal juz rodzine i wypowiada sie z pozycji
                                                    doswiadczenia i systansu, blednie wczesniej doczytalam ktorys wpis. Ale fakt ze
                                                    nie jestes zonaty, wiele tu wyjasnia w gloszonych teoriach. :)
                                                    Dobranoc.
                          • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:15
                            perrycox napisał:

                            > kobiet w wieku 20-22 lat.

                            w dzisiejszych realiach to jest dziewczyna, a nie kobieta


                            > Przykładowo jedna z nich
                            > chciała mieć ze mną dziecko. Ale nie myśl sobie, że to był kaprys
                            panieneczki n
                            > a
                            > zasadzie "kup mi pieska". To była przemyślana z jej strony decyzja
                            włącznie z
                            > planowaniem studiów, kwestii opieki nad dzieckiem, przyszłej pracy
                            itd.

                            W wieku 20 lat to taka decyzja nie jest wynikiem przemyśleń, tylko
                            impulsu i emocji.



                            > Nie wmawiajcie mi więc, że młoda to znaczy głupia i roztrzepana,

                            Nie znaczy.
                    • 1rape1 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 20.08.09, 09:45
                      gozina4 napisała:

                      > A ganialy z jakiego powodu ? Twoj urok osobisty czy stan majatkowy i perspektyw
                      > a
                      > darmowej zabawy ? :P
                      >
                      Nie ,myslę ze mieć coś na stałe
                      U mnie to samo ,kobiety średnio o 10 i więcej lat młodsze.
                      Ale to zależy jak facet o siebie dba,jak się ubiera ,kim jest.
                      Ja z 30-stakami prawie sie umawiam,są bardzo zaborcze ,miały wielu partnerów
                      ,były zdradzane ,same zdradzały ,są zbyt doświadczone ,jak dla mnie.
                      • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 20.08.09, 18:56
                        no, za mądre życiowo są po prostu, po co się wysilać
                        • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 20.08.09, 21:25
                          Nie po co się wysilać, tylko mogą zrobić krzywdę.
                          Są jak ostre niebezpieczne narzędzie, można się naciąć.
                          • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 21.08.09, 00:00
                            cloclo80 napisał:

                            > Nie po co się wysilać, tylko mogą zrobić krzywdę.
                            > Są jak ostre niebezpieczne narzędzie, można się naciąć.


                            pewnie, że mozna się naciąć, bo trudniej taką omotać, zmanipulować
                            czy wykiwać.
                            są dwa sposoby na to: albo być po prostu prawdziwym z taką babką
                            albo się mocno pilnować
                            • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 18:56
                              > są dwa sposoby na to: albo być po prostu prawdziwym z taką babką
                              > albo się mocno pilnować


                              oba sposoby zbyt trudne do zrobienia dla wielu ;)
                              • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 19:34
                                Zbyt trudne to jedno, ale przede wszystkim nieopłacane. Co ty możesz dać
                                facetowi? Grzechot starych kości?
                                • gozina4 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 19:44
                                  Niech zgadne - zadna cie nie chce, mimo ze masz koncowke 80 w roczniku :))))
                                  Tylko forum cierpliwe wszystko przyjmie ::))))
                            • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 19:32
                              ruda.ryba napisał:

                              > cloclo80 napisał:
                              >
                              > > Nie po co się wysilać, tylko mogą zrobić krzywdę.
                              > > Są jak ostre niebezpieczne narzędzie, można się naciąć.
                              >
                              >
                              > pewnie, że mozna się naciąć, bo trudniej taką omotać, zmanipulować
                              > czy wykiwać.

                              No tak. Facet o niczym innym nie myśli jak tylko o tym w jaki sposób udupić
                              bidną kobitę. Prawda jest taka, że facet rzadko pierwszy przystępuje do ataku.
                              Jest na to zbyt leniwy. Wszystko co się potem dzieje jest tylko reakcją na agresję.

                              > są dwa sposoby na to: albo być po prostu prawdziwym z taką babką
                              > albo się mocno pilnować

                              Odsłanianie się tylko ułatwia atak, pilnowanie się jest męczące. Ponieważ faceci
                              lubią przejrzyste sytuacje omijają takie damy z daleka. Przecież to czysty
                              masochizm zadawać się kimś kto może zniszczyć i nie potrafi stworzyć nic
                              pozytywnego.
                              • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:19
                                cloclo80 napisał:

                                > ruda.ryba napisał:
                                >
                                > > cloclo80 napisał:
                                > >
                                > > > Nie po co się wysilać, tylko mogą zrobić krzywdę.
                                > > > Są jak ostre niebezpieczne narzędzie, można się naciąć.
                                > >
                                > >
                                > > pewnie, że mozna się naciąć, bo trudniej taką omotać,
                                zmanipulować
                                > > czy wykiwać.
                                >
                                > No tak. Facet o niczym innym nie myśli jak tylko o tym w jaki
                                sposób udupić
                                > bidną kobitę. Prawda jest taka, że facet rzadko pierwszy
                                przystępuje do ataku.
                                > Jest na to zbyt leniwy. Wszystko co się potem dzieje jest tylko
                                reakcją na agre
                                > sję.
                                >
                                > > są dwa sposoby na to: albo być po prostu prawdziwym z taką babką
                                > > albo się mocno pilnować
                                >
                                > Odsłanianie się tylko ułatwia atak, pilnowanie się jest męczące.
                                Ponieważ facec
                                > i
                                > lubią przejrzyste sytuacje omijają takie damy z daleka. Przecież
                                to czysty
                                > masochizm zadawać się kimś kto może zniszczyć i nie potrafi
                                stworzyć nic
                                > pozytywnego.

                                no właśnie, i to jest dowód na to, że nie zrozumiałeś o czym pisałam
                                :)
                                • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:26
                                  Nic nie zrozumiałem czy raczej ryby psują się od głowy...
                                  • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:41
                                    cloclo80 napisał:

                                    > Nic nie zrozumiałem czy raczej ryby psują się od głowy...


                                    taaak, wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, więc mimo, że
                                    uwielbiam rozmowy z dżentelmentami, to z Tobą drogi "dżentelmenie"
                                    pozwolę sobie zakończyć tę przyjemność
                                    pzdr
                                    • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:47
                                      Nie masz ze mną żadnych szans.
                                      Jedyną osobą, która dała mi rady na forum był/jest gość o ksywie "potworski"
                                      • lacido Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 21:56
                                        można prosić o link do wątku w którym dał Ci radę ;)
                                        • cloclo80 Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:01
                                          Poszło o kody lotnisk, ale nie pamiętam dokładnie kiedy to było.
                                          Facet załatwił mnie na czysto, musiałem prosić o warunki pokoju.
                                          • lacido Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:06
                                            i ja to przegapiłam ;/
                                      • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 22.08.09, 22:11
                                        cloclo80 napisał:

                                        > Nie masz ze mną żadnych szans.
                                        > Jedyną osobą, która dała mi rady na forum był/jest gość o
                                        ksywie "potworski"


                                        nie, mój drogi, nie schodzę poniżej pewnego poziomu po prostu
                                        chamstwo ma jakieś granice
                  • ruda.ryba Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:03
                    wiesz co, jak czytam tę dziecinadę, którą tutaj opisujesz piszesz,
                    to rzeczywiście jestem pewna na 100%, że kobieta w Twoim wieku na
                    pewno nie będzie Tobą zainteresowana

                    that's the end
                    dziękuję Ci za rozmowę i miłego wieczoru


                    perrycox napisał:

                    > To musi być jakiś cienki bolek ten twój kumpel. Za mną ganiały (i
                    nadal ganiają
                    > ,
                    > choć teraz jestem w związku) dziewczyny młodsze ode mnie o 10 lat
                    i to nie
                    > jakieś desperatki, tylko inteligentne i piękne, za którymi ich
                    rówieśnicy mogli
                    > co najwyżej powywalać jęzory.


                    • perrycox Re: ja znam masę facetów po 30 którzy 15.08.09, 23:16
                      Dziecinadę to ty tutaj odstawiasz. Opisałem prawdziwe przykłady i nie widzę
                      sensu, dlaczego miałbym ściemniać. Jeśli to nie mieści się w twoim
                      światopoglądzie-nie każę ci wierzyć i możesz nazywać to dziecinadą, możesz nawet
                      zasłonić oczy i uszy i tupać krzycząc, że to nieprawda. Twoja sprawa.
    • k2i cholera no... załamałaś mnie 15.08.09, 22:17
      kurcze do 30stki 4 lata. Boże ja chyba nie przeżyję tej daty jeśli oczywiście dalej wony będę:/

      A tak swoją drogą to nie3 zastanawiałaś się czy ty może też jesteś taka idealna że żaden normalny do 30stki cie nie chciał?
      Traktujesz przedmiotowo nas tak wnioskuję.

      Osobiście będąc kobietom to zdecydowałbym się na 2 lub 4:P
      • gozina4 Re: cholera no... załamałaś mnie 15.08.09, 22:23
        Tydzien przed 30tka zostawilam narzeczonego i to byla bardzo dobra decyzja bo
        teraz bym sie z nim rozwodzila, alimenty na dzieci zasadzala, wiec obojgu stresu
        zaoszczedzilam. :) A potem mialam najlepsze (jak na razie) 4 lata zycia.
        Rozczaruje Cie. Nie jestem juz dziewica :):):)

        Identyfikujesz sie bardziej z 2 czy 4 ? Czy tylko nie lubisz kobiet i tak im
        zyczysz ? :P
        • k2i Re: cholera no... załamałaś mnie 15.08.09, 22:38
          Ty mnie wogóle nie zrozumiałaś:D
          Nawet zdania o dziewicy nie napisałem, nawet na mysl mi to nie przyszło...tylko zdenerwowałaś mnie bunczucznością swojej wypowiedzi, ja Cię odebrałem jako osobe pewną siebie (nawet za pewną)

          Żadnej kobiecie nie życzę źle, ogólnie to kocham kobiety.
          A czy się z którymś typem identyfikuję..nie mnie to oceniać..sam niedawno zerwałem z kobietą którą k0ochałem od 6ściu lat, zresztą całe to forum o tym czytało. Do 30stki jeszcze mi troch.e brakuję więc mam nadzieje że jakąs znajdę, ale my faceci też mamy w naszym wieku utrudnione zadanie gdyż trafiają się albo przechodzone egzemplarze, feministki dziwaczki, panny uważające się za niewiadomo co i na końcu wreszcie kretynki nie przystające do realnego świata
          • gozina4 Re: cholera no... załamałaś mnie 15.08.09, 22:46
            Stereotyp glosi, ze lepiej sie rozwiesc niz panna byc w wieku 30lat. Bo rozwod
            dokumentuje, ze jakis facet jednak mnie chcial. Jako panna nie mam dokumentu
            chcenia mnie przez faceta i od razu gorsza jestem :):):):)))
            Kazdy musi trafic na swojego dziwaka, kretyna, przechodzonego, niewiadomo co ,
            itd. Byle sie swoj ze swoim zeszli i dopasowali. Poki masz duzy wybor - nie
            marnuj tych chwil.

            • k2i Re: cholera no... załamałaś mnie 15.08.09, 22:48
              wiem wiem, znaczy mam stosunkow większy wybór, największy to miałęm 6 lat temu, wtedy było optymalnie:D
              • gozina4 Re: cholera no... załamałaś mnie 15.08.09, 23:21
                Teraz wpadasz w faze : wszyscy koledzy wokolo sie obraczkuja moze ja tez musze ? :P
                • rozwazna35 Re: cholera no... załamałaś mnie 15.08.09, 23:52
                  To teraz Was wszystkich zaskoczę. Mam 36 lat, jestem po rozwodzie. Potem byłam z
                  kimś w następnym związku 5 lat. W obydwu przypadkach to ja chciałam się rozstać.
                  Uważam, że więcej w tych związkach dawałam niż dostawałam (również materialnie).
                  Ale nie o tym chciałam pisać :)
                  Oczywiście po ostatnim rozstaniu miałam dosyć facetów gdzieś na 3 miesiące. Ale
                  potem zaczęłam się rozglądać :)
                  I tu pojawił się problem, który b. mnie zaskoczył. Okazało się, że interesują
                  się mną sami młodsi mężczyźni. Młodsi nawet o 11 lat :)
                  Podobno wyglądam bardzo młodo, jestem szczupła i chyba atrakcyjna.
                  Kilku kolegów musiałam naprawdę przywoływać do porządku.
                  I szczerze, to chwilowo byłam załamana. Chciałam poznać kogoś w moim wieku
                  przynajmniej, bardziej dojrzałego.
                  A poznałam kogoś o 6 lat młodszego, któremu absolutnie mój wiek nie przeszkadza,
                  ani to, że mam dziecko. Oczywiście nie robię żadnych długofalowych planów, bo to
                  i tak za wczesny etap. Jednak jak do tej pory facet z każdym dniem zaskakuje
                  mnie coraz bardziej pozytywnie:)
                  Jest wykształcony, ma dobrą pracę, mieszka sam (ja też), jest b. kulturalny,
                  nawet potrafi gotować :)
                  Nie wiem jak się to wszystko potoczy, ale ja się nie załamuję. Trzeba tylko
                  wychodzić do ludzi, dać szansę losowi i dobrze wybierać. Ja z powyższej listy
                  nie zdecydowałabym się na żadnego, wolałabym być sama. Zawsze warto troszkę poczekać
                  • gozina4 Re: cholera no... załamałaś mnie 16.08.09, 00:05
                    To szczescia zycze jak najdluzej :). Mnie od kilku lat tez zaczeli zauwazac
                    mlodsi, dla mnie bylo to symptomem, ze niestety "mam juz swoje lata" jesli jest
                    tak dorosle mlodsze pokolenie ze moze byc mi za partnera :DDDD
                    ja zdecydowanie wolalam starszych, ale coz . . . coponiektorzy mlodsi sa calkiem
                    calkiem . . . a jesli starsi sie nie sprawdza . . . ;)
                • rachela25 Re: cholera no... załamałaś mnie 16.08.09, 00:04
                  A ja nie rozumiem znaczenia słowa ,,przechodzona,, Żeby w XXI wieku
                  facetom to przeszkadzało to jest po prostu porażka . Mam nadzieje że
                  mentalność polskich facetów się zmieni ,choć zanim to nastąpi to
                  staruszką będe , no ale może moim wnuczkom się bedzie lepiej żyło
                  • gozina4 Re: cholera no... załamałaś mnie 16.08.09, 00:13
                    Oj, dziewczyno, nawet nie wiesz co w niektorych glowach sie wykluwa . . .
                    znajoma sie wlasnie rozwodzi a jej cudny maz 15 lat ja od dziwek wyzywal ze
                    dziewica nie byla przed slubem . . . a sam jej dziecko zmachal i dlatego do
                    slubu doszlo.
                    Znajoma zakonnica - staruszka ma podobne teorie, glosno glosi, ze jesli
                    dziewczyna nie jest do slubu dziewica to zaden chlopak nie powinien sie z nia
                    zenic, bo takiej nie mozna szanowac. Facet moze "uzywac" i jest ok, "uzywana"
                    dziewczyna to smiec.

                    Koltunstwo tego spoleczenstwa jest porazajace. Nie tylko faceci maja ponizajace
                    kobiety poglady, takze wsrod kobiet szczegolnie starszego pokolenia dominuje
                    potrzeba zgnojenia innej kobiety ktora sie smie wychylic.
                    • 1rape1 Re: cholera no... załamałaś mnie 20.08.09, 10:07
                      gozina4 napisała:

                      > Oj, dziewczyno, nawet nie wiesz co w niektorych glowach sie wykluwa . . .
                      > znajoma sie wlasnie rozwodzi a jej cudny maz 15 lat ja od dziwek wyzywal ze
                      > dziewica nie byla przed slubem . . . a sam jej dziecko zmachal i dlatego do
                      > slubu doszlo.
                      > Znajoma zakonnica - staruszka ma podobne teorie, glosno glosi, ze jesli
                      > dziewczyna nie jest do slubu dziewica to zaden chlopak nie powinien sie z nia
                      > zenic, bo takiej nie mozna szanowac. Facet moze "uzywac" i jest ok, "uzywana"
                      > dziewczyna to smiec.
                      >
                      > Koltunstwo tego spoleczenstwa jest porazajace. Nie tylko faceci maja ponizajac
                      > e
                      > kobiety poglady, takze wsrod kobiet szczegolnie starszego pokolenia dominuje
                      > potrzeba zgnojenia innej kobiety ktora sie smie wychylic.

                      To zależy ,ale facet pod względem mentalnym i seksualnym jest grubszy od
                      kobiety tak z deka o 10 lat do tyłu :).
                  • k2i do racheli 16.08.09, 16:33
                    pisząć "przechodzone" miałem na mysli laski które to używały sobie z dosłownie każdym zazwyczaj po alkocholu...przysłowiowe szmaty, a teraz wielkie to mi panny.
                    A to że kobiety/dziewczyny bywały w związkach z facetami i potem zrywały... no to trudno od takiej oczekiwać że się nie wyprubje...to najnormalniejsza żecz świata i to wcale dla mnie nie jest dziwne, zresztą sam kota w worku bym nie brał to co tu oczekiwac od innych.

                    Pozdrawiam serdecznie rachelę25
                • k2i do gozina4 16.08.09, 16:25
                  gozina4 napisała:

                  > Teraz wpadasz w faze : wszyscy koledzy wokolo sie obraczkuja moze ja tez musze
                  > ? :P

                  Wiesz że masz rację:D... co robi doświadczenie ...tyle że ty mądrzejsza już jesteś właśnie o to doświadczenie życiowe...już to wszystko widziałaś a ja dopiero przerabiam:D
                  • gozina4 Re: do gozina4 17.08.09, 22:35
                    A znasz te piosenke "nie daj mi boze, bron boze, skosztowac, tak zwanej zyciowej
                    madrosci... " ;) ? lata cielece maja swoj niezaprzeczalny urok :D
    • masher Re: Wybor kobiety po 30tce 15.08.09, 23:57
      a teraz opisz te kobiete jaka to z niej ksiezniczka- majetna, urodziwa, madra,
      oczytana i dobra. przebieg pewnie zerowy, nic nie przecieka, blacharka cacy,
      lakier niezadarty i w zyciu nie byla stuknieta ;) normalnie palce lizac lol
      ehhhh macie poczucie humoru panienki oj macie :D

      sa i jeszcze inni faceci ktorzy maja juz wszystko co z kobietami ma zwiazek
      gdzies bo wiedza ze niczego sensownego sie po was spodziewac nie mozna. ci
      ukladaja sobie zycie samemu i wcale sie w nim nie nudza. kiedys beda mieli
      urodze 20tki za zony i z nimi 4 dzieci. czemu 20tki? bo te niby sensowne
      wybrzydzaja jakby w wazywniaku przyszly wegorze kupowac :]
    • mala.lady Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 00:02
      Przyszło mi na myśl jeszcze coś takiego.
      Wcale nie chodzi o wiek i wygląd, często trzydziestolatka wygląda
      lepiej od niejednej dwudziestolatki.
      Dojrzała, wykształcona, samodzielna kobieta wie czego chce od życia
      i od faceta.
      Faceci boją się takich kobiet, bo przy nich muszą się bardziej
      starać, takiej kobiety nie da się zdominować, a to kochanym samcom
      nie zawsze sie podoba.
      Po przemyśleniu odwołuje to co napisałam o panu idealnym.
      Ideałów nie ma, ale chyba warto szukać egzemplarza zblizonego do
      ideału.
      • masher Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 00:13
        mylisz sie, wlasnie takich kobiet to my chcemy! tylko jest podstawowy problem-
        takich wolnych kobiet sie nie spotyka w zyciu bo wiekszosc z nich jest zajeta. w
        totka tez wygrywa sie raz na iles milionow ;)
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 00:16
        Lady, ja ideala nie szukam. Szukam faceta, przy ktorym nie zmienie sobie zycia
        na gorsze niz mam ;). Jak znajde (jesli znajde) to dam znac !
        • mala.lady Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 00:21
          Daj znać.
          Jestem w podobnej sytuacji do Ciebie.
          Ciekawe czy nam się uda?
          Mam nadzieję, że tak.
          Nie chcę być do końca życia sama.
          • silic Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 01:17
            > Nie chcę być do końca życia sama.

            Czyli nie jesteś z tych samodzielnych, dojrzałych o których pisałaś ?
            Zamiast mieć nadzieję zabierz się do pracy.
            • mala.lady Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 08:35
              Działam, działam, ale żeby spotkać fajnego faceta potrzebna jest też
              odrobina szczęścia, a na to już wpływu nie mamy.
              • mahadeva Re: Wybor kobiety po 30tce 17.08.09, 18:55
                racja, czas i szczescie
                • 1rape1 Re: Wybor kobiety po 30tce 20.08.09, 10:11
                  Ja to byłbym przerażony jakbym was spotkał :).
      • silic Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 01:14
        > Faceci boją się takich kobiet, bo przy nich muszą się bardziej
        > starać,

        Bać się ?
        Muszą się starać ?

        Kto ci takich bajek naopowiadał...
        Chyba, że próbujesz racjonalizować swoje niepowodzenia.
      • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 07:48
        mala.lady napisała:

        > Przyszło mi na myśl jeszcze coś takiego.
        > Wcale nie chodzi o wiek i wygląd, często trzydziestolatka wygląda
        > lepiej od niejednej dwudziestolatki.
        > Dojrzała, wykształcona, samodzielna kobieta wie czego chce od
        życia
        > i od faceta.
        > Faceci boją się takich kobiet, bo przy nich muszą się bardziej
        > starać, takiej kobiety nie da się zdominować, a to kochanym samcom
        > nie zawsze sie podoba.
        > Po przemyśleniu odwołuje to co napisałam o panu idealnym.
        > Ideałów nie ma, ale chyba warto szukać egzemplarza zblizonego do
        > ideału.

        dotknęłaś bardzo istotnego problemu :)
        • cloclo80 Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 16:49
          A cóż w tym dziwnego. Facet lubi być przydatny, ale do czego może być przydatny
          Zosi Samosi? A i Zosia Samosia do niczego mu się nie przyda bo nie pozwoli się
          przydać przecież jest zołzą. Brak możliwości zaspokajania potrzeb
          komplementarnych lub ich kompletne rozmijanie się bardzo przeszkadza lub wręcz
          uniemożliwia zawarcie i rozwijanie znajomości.
        • kasiazda1977 100 Punktöw za trafnosc 18.08.09, 16:13
          podpisuje sie pod tym wlasna KRWIA!!! dowöd!! bylam na "sympatii"
          miesiacami czekalam na jakies reakcje ze strony mezczyzn, nie raz i
          nie dziesiec sama cos inicjowalam,...i nic, dlaczego! bo jestem
          swietnie wyksztalcona, znam jezyki,wiem czego chce i jak to
          osiagnoc, to zawarlam w soim opisie, zagadnelam kolege potem o ten
          opis, powiedzial ze po co mu taki IDEAL!!! aha wiec fajne babeczki
          sa skazane na samotnosc.......
          • silic Re: 100 Punktöw za trafnosc 19.08.09, 22:46
            Jeśli ten opis na sympatii był napisany w stylu tego posta to się nie dziwię
            brakowi reakcji...
            A nie przyszło ci na myśl, że skoro napisałaś czego chcesz i jak to zrobić to
            może nikt nie podziela twojego sposobu na życie i stąd brak odzewu ?
            Tak przy okazji - ludzie nie spotykają się z innymi ludźmi ze względu na
            wykształcenie czy ilość znanych języków. To w żaden sposób nie pomaga w byciu z
            drugim człowiekiem. Liczy się coś innego.
            Jak byś była fajna to ktoś by się zainteresował.
            • kasiazda1977 Re: 100 Punktöw za trafnosc 23.08.09, 15:56
              wszystko jest sprawa subiektywna,swietne wyksztalcenie jest w moim
              odczuciu jak najbardziej wazne, Tobie moze sie ono wydawac mniej,I
              tu mi nie chodzi o fakultety bo mam jeden, tylko o to ze czlowiek
              konfrontowal sie przez lata z wiedza naukowa, analizowal, wyciagal
              wnioski i ich potem bronil.NIe jestem lekarzem ani Informatykiem ale
              studia byly ciezkie i ich ukonczenie jest dla mnie sukcesem. Znam
              angielski i niemiecki, To tak duzo?dla mnie nie bylo to az takie
              proste wiec byl to nie lada wyczyn, nic mi lekko nie przyszlo, nikt
              mi nic za darmo nie dal. Do wszystkiego doszlam ciezka praca choc
              relaksowac sie tez lubie. Problem polega n atym jak möwicie wszyscy
              zgodnie ze zaprzepascilam najlepszy czas bo walczylam o swoje
              zwiazki a odchodzilam z pola bitwy ostatnia, i tak zlecialy lata.
              • 1rape1 Re: 100 Punktöw za trafnosc 24.08.09, 08:56
                kasiazda1977 napisała:

                > wszystko jest sprawa subiektywna,swietne wyksztalcenie jest w moim
                > odczuciu jak najbardziej wazne, Tobie moze sie ono wydawac mniej,I
                > tu mi nie chodzi o fakultety bo mam jeden, tylko o to ze czlowiek
                > konfrontowal sie przez lata z wiedza naukowa, analizowal, wyciagal
                > wnioski i ich potem bronil.NIe jestem lekarzem ani Informatykiem ale
                > studia byly ciezkie i ich ukonczenie jest dla mnie sukcesem. Znam
                > angielski i niemiecki, To tak duzo?dla mnie nie bylo to az takie
                > proste wiec byl to nie lada wyczyn, nic mi lekko nie przyszlo, nikt
                > mi nic za darmo nie dal. Do wszystkiego doszlam ciezka praca choc
                > relaksowac sie tez lubie. Problem polega n atym jak möwicie wszyscy
                > zgodnie ze zaprzepascilam najlepszy czas bo walczylam o swoje
                > zwiazki a odchodzilam z pola bitwy ostatnia, i tak zlecialy lata.
                Nie zaprzepaściłaś ale obecnie trawisz na inny rodzaj mężczyzn .
                Albo po rozwodzie ,albo pracusiów ,albo ultra spokojnych ,zabieganych i
                maminsynków ,itp.
          • lacido Re: 100 Punktöw za trafnosc 20.08.09, 14:56
            kasiazda1977 napisała:
            i nic, dlaczego! bo jestem
            > swietnie wyksztalcona, znam jezyki,wiem czego chce i jak to
            > osiagnoc,

            naprawdę myślisz, że mężczyźni wolą niewykształcone kocmołuchy?
          • dystansownik Re: 100 Punktöw za trafnosc 23.08.09, 09:34
            > miesiacami czekalam na jakies reakcje ze strony mezczyzn, nie raz i
            > nie dziesiec sama cos inicjowalam,...i nic, dlaczego! bo jestem
            > swietnie wyksztalcona, znam jezyki,wiem czego chce i jak to
            > osiagnoc, to zawarlam w soim opisie, zagadnelam kolege potem o ten
            > opis, powiedzial ze po co mu taki IDEAL!!! aha wiec fajne babeczki
            > sa skazane na samotnosc.......

            Takie rzeczy jak wykształcenie, znajomość języków, itp. są problemem wyłącznie w
            waszych głowach, gdy zaczynacie racjonalizować sobie wasze niepowodzenia.

            Większość facetów ma gdzieś takie rzeczy. Ważniejsza jest sama osoba, którą się
            interesujemy. Natomiast Ty sprawiasz (przynajmniej tym komentarzem) wrażenie,
            jakby wykształcenie było wyznacznikiem wartości człowieka.
            Jeśli tak rzeczywiście uważasz to nie dziw się, że coraz trudniej Ci kogoś
            znaleźć. Kobiety w większości przypadków polują na facetów "lepszych" od siebie,
            albo chociaż im dorównujących.

            Z czasem Twoja "wartość" (ta w Twoim mniemaniu) rośnie, bo więcej umiesz, masz
            więcej doświadczenia itp. Niestety w tym samym czasie maleje ilość osobników
            płci męskiej dostępnych do wyboru. Z obu tych powodów wynika to, że z czasem
            Twoje szanse się zmniejszają.

            Teraz mi odpowiedz na pewne pytanie.
            Jeśli ja jestem zwykłym facetem, wykształcenie wyższe, po jednym kierunku
            studiów (bo zwykle takie wyzwolone i "wartościowe" kobiety jak Ty lubią się
            chwalić kilkoma fakultetami), znam jako tako tylko jeden język obcy i ogólnie
            wychodzę z założenia, że wystarczy mi tylko to co mi w danym momencie jest mi
            potrzebne, dlaczego miałbym się właśnie Tobą zainteresować ?? Czym mi
            zaimponujesz ??
            Przecież kobiet takich jak Ty są tysiące. Też wykształconych i znających języki,
            uważających się za nie wiadomo kogo, święcie przekonanych o swojej wyjątkowej
            wartości.
            • kasiazda1977 fajna babka 23.08.09, 16:04
              no wlasnie co to znaczy?....w poprzednim poscie pisalam jaka wartosc
              ma dla mnie wyksztalcenie, tu nie chodzi o tytul albo zaslugi,
              chodzi o fakt konfrontacji z wiedza naukowo i umijetnosc wyciagania
              wniosköw. CZyz to nie jest piekne jak sie otacza ludzmi myslacymi i
              potrafiajacymi krytyczne patrzec na otaczajacy nas swiat?Ja tez chce
              przy kims ewaluoac, czuc ze mysle, a jak MYSLE WIEC JESTEM. i tyle
              na temat studiöw. Nie wykutych na blache lecz przemyslanych. A nie
              studiowalam nic dochodowego jesli to znaczace.
              CO jest wazne? CHARAKTER, jesli TY go masz to juz jest swietnie, ja
              uwazam ze tez, przez lata ksztaltowalam swöj charakter choc bez bölu
              sie nie obeszlo. NIe chce lepszego anie gorszego faceta. CHce
              takiego z wlasnym zdaniem, myslacego krytycznego. I to jest ta
              ZWYKLOSC w niezwyklosci. Nie obchodza mnie tysiace innych i ich
              konta. Chce jednego przy ktörym bede ROSLA
      • perrycox Re: Wybor kobiety po 30tce 22.08.09, 20:36
        mala.lady napisała:

        > Przyszło mi na myśl jeszcze coś takiego.
        > Wcale nie chodzi o wiek i wygląd, często trzydziestolatka wygląda
        > lepiej od niejednej dwudziestolatki.

        To prawda, ale dwudziestolatka zawsze ma tą przewagę 10 lat w utrzymaniu młodego
        wyglądu, a to bardzo ważne.

        > Dojrzała, wykształcona, samodzielna kobieta wie czego chce od życia
        > i od faceta.
        > Faceci boją się takich kobiet, bo przy nich muszą się bardziej
        > starać, takiej kobiety nie da się zdominować, a to kochanym samcom
        > nie zawsze sie podoba.

        Z tym też się poniekąd zgadzam. Dojrzałe kobiety lepiej wiedzą czego chcą i są
        bardziej doświadczone, kochają miłością bardziej dojrzałą. Ale ten kij ma dwa
        końce. Drugi koniec tego kija polega na tym, że takie kobiety na wiele spraw
        patrzą już bardzo racjonalnie, nie ma w nich już tego młodzieńczego błysku,
        który - nie czarujmy się - kręci facetów. Są dużo mniej spontaniczne, częściej
        muszą mieć wszystko zaplanowane. Wiele z nich - szczególnie takich, które długo
        były same - ma dziwne nawyki, są często zgorzkniałe i zakompleksione.
        Z tą dominacją przesadziłaś - facet niekoniecznie musi dominować. Natomiast
        facet lubi czuć się w związku tym "mądrzejszym", bardziej doświadczonym, który
        pokaże kobiecie świat. Nie jest to nic dziwnego, bo z drugiej strony wygląda to
        podobnie - kobiety lubią kiedy mają faceta przynajmniej równie mądrego lub
        mądrzejszego i bardziej doświadczonego od siebie. Tak to już jest poukładane.
    • niebo.w.gebie Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 11:40
      Powiem wam dziewczyny jedno - same napędzacie tą desperacką pogoń za facetem, która z założenia raczej niczym dobrym się nie skończy.

      Co to za idiotyzmy, że po 30-stce nie można znaleźć porządnego faceta?!

      - Smakuję lato.
      • cloclo80 Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 16:44
        Znaleźć zapewne można, ale cóż z tego skoro zajęty, albo kompletnie
        niezainteresowany.
      • ruda.ryba Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 18:55
        niebo.w.gebie napisała:

        > Powiem wam dziewczyny jedno - same napędzacie tą desperacką pogoń
        za facetem, k
        > tóra z założenia raczej niczym dobrym się nie skończy.
        >
        > Co to za idiotyzmy, że po 30-stce nie można znaleźć porządnego
        faceta?!
        >
        pewnie, ze idiotyzmy, w kazdym wieku facet moze sie znalezc
        • 1rape1 Re: Wybor kobiety po 30tce 20.08.09, 10:15
          ruda.ryba napisał:

          > niebo.w.gebie napisała:
          >
          > > Powiem wam dziewczyny jedno - same napędzacie tą desperacką pogoń
          > za facetem, k
          > > tóra z założenia raczej niczym dobrym się nie skończy.
          > >
          > > Co to za idiotyzmy, że po 30-stce nie można znaleźć porządnego
          > faceta?!
          > >
          > pewnie, ze idiotyzmy, w kazdym wieku facet moze sie znalezc

          np. na cmentarzu ;)
          Oj kobitki,wdepnęłyście a teraz płacz: nikt mnie nie chce !
    • bombalska Re: Wybor kobiety po 30tce 16.08.09, 23:50
      Faktycznie wybor miedzy dzuma, a tyfusem ;)
      Chyba szukaj dalej.
      • roki_wawa Re: Wybor kobiety po 30tce 17.08.09, 00:02
        Hej

        A robisz coś, aby zostać zauważona? Ja mam podobny problem, ale z drugiej strony
        - nie mam pojęcia, gdzie normalne dziewczyny bywają - chyba w domu siedzą i
        książki czytają :) Jakoś się nie możemy zderzyć ...
        • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 17.08.09, 22:30
          Fakt, trzeba czesciej z domu wychodzic, stluczki prowokowac....albo co?:)
    • sommernachtstraum nie bój nic, będziesz 17.08.09, 10:44
      chciała to w końcu znajdziesz. koleżanka - kobieta bardzo inteligentna, z
      doktoratem, pod czterdziestkę i bardzo słabo odpowiadająca zachodnim kanonom
      urody - brała ślub kilka miesięcy temu i jej męża na pewno nie można określić
      jako "wybrakowanego" :)

      i daj sobie spokój ze stereotypami dotyczącymi wieku faceta... znam dobrane pary
      on - 25, ona - 34. z moich doświadczeń wynika, że większej różnicy między
      dojrzałością mężczyzn w tych dwóch przedziałach wiekowych nie ma. jak ktoś ma
      potencjał na dojrzałość, to dojrzeje jako dwudziestoparolatek, jeśli nie ma, nie
      warto czekać.
    • frajdka Re: Wybor kobiety po 30tce 17.08.09, 17:51
      Mam podobny dylemat, tyle że wybór ciut mniejszy.

      Brać tego faceta, czy nie brać, brać czy nie...
      Plusy ma, na minusy trza przymknąć oko. Kompromis - modne słwowo.

      Tylko, że ja tak nie chcę.
      Ja chcę po prostu kogoś kochać. Ze wzajemnością.
      I o ile znalezienie w miarę sensownego faceta po 30ste jest trudne,
      to spełnienia mojego marzenia jest już absolutnie karkołomnym
      wyczynem.

      Cholerna romantyczka ze mnie.
      W dodatku ze złamanym sercem ;(
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 17.08.09, 23:04
        www.youtube.com/watch?v=AuPLEUrHjvs
    • mahadeva chyba tylko no 4 sie nadaje... 17.08.09, 18:14
    • kasiazda1977 zero reakcji!!! 18.08.09, 16:08
      po kilku szczesliwych ale bez przyszlosci zwiazköw wybralam sie po
      raz pierwszy do netu. zalozylam konto na sympatii, a ze nie kiepska
      babeczka jestem i ladne zdjecia mam liczylam na choc kilka
      klikniec....najpierw nic wiec to ja wykupilam abonament, ustalilam
      kryterium wyboru (wymagan kosmicznych nie mam! calkiem normalne) i
      zaczelam wysylac tak zwane "oczka"....kilkanascie "zapraszajacych"
      emailöw w stylu czesc jestem ta i ta mieszkam tuitu robie toito co u
      ciebie? napisz cos o sobie itd.....niezobowiazujace, ot taki
      SmalTalk. I CO I ZERO ODZEWU!!!!zero reakcji, dwie glupawe
      odpowiedzi jakies wymijajace, a przeciez jako 32 latka mloda
      wyksztalcona osoba moge wyjsc z inicjatywa---o tym sie przeciez tak
      duzo möwi---podkresle ze mieszkam na stale od 10 lat za granica i
      Rodaköw az tak duzo do wyboru nie ma jak w POlsce. Wiec nie rozumiem
      tego....chyba ze prawda jest, ze za granica to ludzie sie zmieniaja
      i ze im sie nie spieszy i takie tam, a jabym chciala czasem po
      prostu pojsc na kawe, nie wskakuje nikomu do lozka ani na czyjes
      konto, ale nawet na to ich nie stac......
      • adaria38 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 16:21
        Rozczaruję Cię. Byłam przez chwilę na Sympatii i gro siedzących tam facetów to
        tacy, którzy nie zamierzają się z nikim poznawać, bo siedzą tam z nudów i żeby
        pogadać pierdoły na cafe, albo żeby pooglądać laski (wiele dziewczyn wkleja
        rozbierane zdjęcia, lub w kusych ubrankach), wielu też żonatych liczących na
        łatwą panienkę, wiele kont martwych na które od miesięcy nikt nie zagląda ale
        Sympatia sama ich nie usunie bo konta są za kasę, więc wolą udawać że są tam
        tysiące facetów do wyboru żeby jakieś naiwne dziewczynki zapłaciły za możliwośc
        ich poznania.... a naprawdę to chętnych do poznawania się jest tam tyle co i tu
        na forum :]. A tu masz przynajmniej za darmo :)
        • kasiazda1977 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 16:54
          ok no to juz wiem ze tam mezczyzne na cale zycie nie znajde,
          kolezanki mam dwie ktörym sie udalo, ale sczczescie mialo i dlugo
          tez szukaly, bez bölu i rozczarowan sie nie obeszlo, ale one szukaly
          Niemca, ja takiej potzreby nie mam, ale znalezienie fajnego
          normalnego Polaka kolo 30tki Bundesrepublik to jak szukanie w stogu
          siana igly.....oj co ja juz widzialam i slyszalam...ale wciaz sie
          usmiecham i rozgladam, a nöz widelec....
        • kasiazda1977 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 17:03
          dzieki ze mi otworzylas oczy, ale przeciz ci wszyscy potencjalni
          partnerzy nie przyjada do mnie, musze wiec szukac tu w mojej okolocy
          na poludniu Niemiec
        • cloclo80 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 17:47
          Sorry ale jeśli 38 to twój wiek panowie byliby raczej zainteresowani twoją córką
          niż tobą.
      • sommernachtstraum Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 16:26
        po co szukasz na polskim profilu skoro mieszkasz za granicą?
        • kasiazda1977 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 16:50
          bo chce byc z Polakiem.......
          • sommernachtstraum Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 16:52
            i w jaki sposób masz zamiar się spotykać z facetami poznanymi na sympatii? co
            tydzień wpadać do polski na weekend?
            • kasiazda1977 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 16:58
              nie, to przeciez byloby bez sensu! przeciez na sympatii jest funkcia
              wyboru panstwa, klikam na Germany i mam setki zdjec, chce sie
              spotykac z Polakiem tutaj bo tu zostalam, tu pracuje i tu chce
              zbudowac z nim przyszlosc, ale widze ze jest cholernie trudno, a
              bedzie jeszcze gorzej....a mloda jestem energii mam duzo i po
              swiecie jezdze, i nie rozumiem dlaczego tak trudno...
              • sommernachtstraum Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 17:09
                poszukaj na niemieckich portalach.
              • claudel6 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 17:31
                idz na Polishhearts, przynajmniej bedziesz miala odzew (ja mialam ogromny, choc
                mam 34 lata...) i nie bedziesz musiala nikogo sama zaczepiac
                • kasiazda1977 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 18:23
                  dzieki bardzo za porade !!! i odzew byl w miare powazny? bez
                  igraszek?
      • cloclo80 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 17:45
        Przede wszystkim jesteś w wieku na absolutnej granicy przydatności do spożycia.
        To odstrasza 80% facetów. Następne 10% uzna cie za volksdeutscha a jak śpiewał
        Rosiewicz wszystko tylko nie "w kuchni przy dziecku po niemiecku". I ostatnie
        10% nawieje gdyż nie ma nawet w przybliżeniu szans na osiągnięcie twojego
        poziomu dochodów, a jak wiadomo nie od dziś, kobieta zarabiająca więcej od
        faceta to zjawisko trudne do zniesienia. Tak więc nie widzę innego wyjścia tylko
        dzielnie znosić "polnische schwein" od jakiegoś Hansa, bo na Jana raczej nie ma
        szans.
        • kasiazda1977 Re: zero reakcji!!! 18.08.09, 18:21
          nie no to bylo lekko ponizej pasa, bo znosic nikt nic nie bedzie, po
          drugie gdyby traktowano mnie jak swinie to bym tu nie zostala, a
          wrecz przeciwnie bardzo mnie tu szanuja, zarobki mam sredniej
          krajowej wiec jest calkiem normalnie.A dlatego szukam Polaka by z
          nim wlasnie rozmawiac po polsku, chyba nie przeczytalas moich postow
          do konca
    • nihiru Myśl ogólna w nawiązaniu do topiku 18.08.09, 17:45
      Cytat znaleziony na innym forum - do przemyślenia;):

      "Demografia nie tłumaczy jednak innego popularnego zjawiska:
      dlaczego tak wielu atrakcyjnych mężczyzn ma bardzo przeciętne
      partnerki – ani ładne, ani zbyt dobrze wykształcone, a bardziej
      atrakcyjne kandydatki często są samotne? Gdyby „rynek” małżeński
      działał idealnie, najbardziej pożądani mężczyźni mieliby
      najatrakcyjniejsze partnerki – a wiemy, że tak nie jest.



      Mechanizm jest prosty: bardziej atrakcyjne kobiety wiedzą, że są
      atrakcyjne, i stawiają wyżej poprzeczkę przed potencjalnymi
      partnerami. Przeciągają grę zbyt długo, a w tym czasie mniej
      atrakcyjne kobiety – które wiedzą, że są mniej atrakcyjne, więc nie
      wybrzydzają – przechwytują najlepszych kandydatów na mężów. Kilka
      lat po trzydziestce – kiedy atrakcyjność kobiety jako partnerki
      seksualnej zaczyna raptownie spadać – okazuje się, że jest za późno.
      Tak samo zachowują się gracze w zabawach, w których los rozgrywki
      zależy od jednego rzutu kostką. Kto więcej stawia, tym bardziej waha
      się przed rzutem"
      • cloclo80 Re: Myśl ogólna w nawiązaniu do topiku 18.08.09, 17:51
        Plus minus jest tak jak w cytowanym fragmencie. Eskalacja wymagań (same w sobie
        są słuszne, ale podane na raz są nie do spełnienia przez faceta który nie nadąży
        za kobiecym "multitaskingiem") plus mit rówieśnika zawężają łowisko do rozmiarów
        nie dających szans na udany połów.
        • 1rape1 Re: Myśl ogólna w nawiązaniu do topiku 20.08.09, 10:40
          Również ,"zwykły" męzczyzna bedzie sie bał podejść i poderwać pieknośc ,bo
          będzie myślał ,ze nie ma szans .
          Widzi też otoczenie takiej kobiety ,bawidamki, ,rozdziewicz-arze ,dobre
          samochody itp. kwiatki.
          Moje brzydkie koleżanki ,wszystkie jak jedna wyszły za maż przed 20 -rokiem
          życia .
          • cloclo80 Re: Myśl ogólna w nawiązaniu do topiku 20.08.09, 21:32
            1rape1 napisał:

            > Również ,"zwykły" męzczyzna bedzie sie bał podejść i poderwać pieknośc ,bo
            > będzie myślał ,ze nie ma szans .

            I raczej się nie pomyli, bo prawie każda kobieta wykorzystuję urodę do domagania
            się przywilejów bez wzajemności.

            > Widzi też otoczenie takiej kobiety ,bawidamki, ,rozdziewicz-arze ,dobre
            > samochody itp. kwiatki.

            Ładne panienki mają w zwyczaju traktowanie ludzi jak śmieci. Wymienione gatunki
            facetów są odporne na te gierki.

            > Moje brzydkie koleżanki ,wszystkie jak jedna wyszły za maż przed 20 -rokiem
            > życia .

            Kwestia taktyki. Podpuścić przeciwnika (wyjść za mąż) a potem robić (wleźć mu na
            głowę).
            • dystansownik Re: Myśl ogólna w nawiązaniu do topiku 23.08.09, 09:54
              > Ładne panienki mają w zwyczaju traktowanie ludzi jak śmieci. Wymienione gatunki
              > facetów są odporne na te gierki.

              A te ładne, które nie traktują ludzi jak śmieci już dawno bez problemu znalazły
              sobie facetów.
              • bakejfii Re: Myśl ogólna w nawiązaniu do topiku 23.08.09, 10:08
                No wlasnie te ladne zawsze maja wianek facetow i dalej psiocza ,ze nikogo nie
                maja,ot przewrotne sztuki.Baby , baby im wiecej macie tym wiecej chcecie i
                stekacie.W jakim celu niewiem.
    • kora3 albo masz pecha albo desperacko szukasz 20.08.09, 21:38
      serio ...
      mnie sie tam nie czepiali aniobiboki,ani oskudni młodsi kawalerowie,
      ani bez grosza - widocznie odstreczam takie osoby, jako kobieta, bo
      znam takowe, jako człowiek :)

      Mojego partnera poznałam w okolicach wieku, o jakim piszesz,
      przypadkiem w pracy. Nie był wcale jedynym podrywającym mnie :)
      Byłam po rozwodzie i powaznym zwiazku, nie szukałam wcale kolejnego,
      facetó traktowałam normalnie, jako znajomych, kolegów.
      Jest rozwiedziony od wielu lat, bezalimentowy, zarabia dobrze, jest
      inteligentny, wykształcony, ma fajny zawód - innych takiech też
      znam, wiec nie kołuj :)
      • gozina4 Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 18:49
        Czyli poznalas kogos w pracy, tam, gdzie ja nie mam mozliwosci :) . Sa zawody
        gdzie sie spotyka wiele roznych osob i poszerza kontakty towarzyskie a sa takie
        zawody, w ktorych tego nie ma. I wiem, ze czesc problemu jest w tym, ale trudno
        rzucac prace i sie przekwalifikowywac po latach tylko po to zeby mena poznac. A
        desperacko nie szukam, raczej za slabo szukam wiec nie znajduje :) Zreszta,
        czesto wysluchujac zwierzen znajomych mezatek widze, jaka ze mnie szczesciara ze
        w im podobne chore uklady sie nie uwiklalam. Wiec zle nie jest, ale ktos by sie
        przydal do pary, tak zwyczajnie, tylko ktos, przy kim sie zycia nie pogorszy :)
        a z tym problem.
        • agaoki Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 20:44
          poczekaj do 60:)
          • gozina4 Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 20:54
            Eee, ta wersja odpada, po pierwsze wszystkie dziadki wymieraja wczesniej niz
            kobiety wiec beda puchy w towarzystwi, po drugie wczesniej tez cos mi sie od
            zycia nalezy :)))
        • perrycox Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 20:47
          Budowanie swojej radości na bazie tego, że innym jest gorzej już niezbyt dobrze
          o tobie świadczy.
          Że tak zapytam - co robiłaś do tej pory? Gdzie byłaś kiedy twoje koleżanki
          sprzątały ci sprzed nosa najlepszych kandydatów na partnera?
          • gozina4 Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 21:01
            Hehe, panowie w tym watku to z kazdej strony kombinuja jak kobiete umniejszyc.
            Zauwazyliscie? :)))
            Kolezanki w duzej czesci sie rozwodza, wiec ci "najlepsi kandydaci" to byly
            najwidoczniej nieporozumienia a nie najlepsi kandydaci. To nie jest watek "ach,
            czemuz nie zaciagnelam kogokolwiek przed oltarz w wieku 20lat", bo to akurat
            mnie nie inetresuje, tylko watek o tym jakich wolnych mezczyzn do zwiazku ma do
            wyboru trzydziestokilkulatka.
            • perrycox Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 21:09
              gozina4 napisała:

              > Hehe, panowie w tym watku to z kazdej strony kombinuja jak kobiete umniejszyc.
              > Zauwazyliscie? :)))

              Myślę, że po prostu pokazujemy jaka jest naprawdę wasza sytuacja. Jasne, że
              najlepiej byłoby powiedzieć sobie "jest super, na pewno kogoś znajdziesz, jest
              mnóstwo facetów fajnych na świecie w każdym wieku", ale to byłoby w dużym
              stopniu mamienie.

              > Kolezanki w duzej czesci sie rozwodza, wiec ci "najlepsi kandydaci" to byly
              > najwidoczniej nieporozumienia a nie najlepsi kandydaci.

              Zakładając, że rozwód jest z winy partnera, bo skąd wiesz, że to akurat nie ona
              się okazała wybrakowana?

              > czemuz nie zaciagnelam kogokolwiek przed oltarz w wieku 20lat", bo to akurat
              > mnie nie inetresuje, tylko watek o tym jakich wolnych mezczyzn do zwiazku ma do
              > wyboru trzydziestokilkulatka.

              Nie chcę cię tutaj już dołować, więc tym razem pomilczę.
              • gozina4 Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 21:34
                Juz prababki wiedzialy, ze zadna madra kobieta nie pozbedzie sie d o b r e g o
                meza :)
                W meskiej logice, co wszyscy panowie tu potwierdzaja, najwazniejszy jest wiek
                kobiety. Niewazne jaka ani co sobą reprezentuje, byle mloda? Bo zobacz na panow
                z pierwszego postu - oni tez szukaja i znalezc nie moga. a ich wiek nie dotyczy
                az tak jak kobiet. . .

                • ruda.ryba Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 21:39
                  gozina4 napisała:

                  > Juz prababki wiedzialy, ze zadna madra kobieta nie pozbedzie sie
                  d o b r e g o
                  > meza :)
                  > W meskiej logice, co wszyscy panowie tu potwierdzaja,
                  najwazniejszy jest wiek
                  > kobiety. Niewazne jaka ani co sobą reprezentuje, byle mloda? Bo
                  zobacz na pano
                  > w
                  > z pierwszego postu - oni tez szukaja i znalezc nie moga. a ich
                  wiek nie dotycz
                  > y
                  > az tak jak kobiet. . .
                  >

                  Mądry mężczyzna ma trochę inne kryteria....
                  • gozina4 Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 21:46
                    Wybor "facet madry, lub zaden", powaznie ogranicza nam pole dzialania :):):))
                    • ruda.ryba Re: albo masz pecha albo desperacko szukasz 22.08.09, 22:07
                      gozina4 napisała:

                      > Wybor "facet madry, lub zaden", powaznie ogranicza nam pole
                      dzialania :):):))

                      no widzisz, znowu zgrywasz się na księżniczkę :)))))))))))))))))))))
            • kora3 Rzec cała w tym, ze ty kosmicznie upraszczasz 23.08.09, 12:26
              Gozino:)

              Wymieniłaś te tyoy i nie chcesz przyjąc do wiadomosci, ze nie masz
              racji - w tym sensie, ze nie kazda trzydziestokilkulatka :)

              ja to bardziej widze tak - jesli kobieta jest mało otwarta na ludzi
              w ogóle, ma niewielkie groni znajomych, a facetów traktuje tylko w
              kategorii "kandydat do zwiazku" to pewnie "trafia" na opisane przez
              Ciebie typy, bo one są.

              Wiesz, ja przez rok po rozstaniu z moim ekspartnerem byłam
              singielką gdybym sie wikłała w zwiazek taki czy inny z każdym
              gosciem , którego poznałam a był wolny (to dla mnie kryterium
              podstawowe) i był mną zaintersowany to pewnie miałabym na koncie
              kilka takich typów do opisania:)

              Rzecz w tym, ze poza ty, iz facet ma być wolny musi jak dla mnie
              jeszcze kilka kryteriów spełniac, żeby udało mu się umówic na kawe w
              rodzaju "randkowej", a nie tylko koleżeńkiej.
              Myslisz, e ja nie widuje takich facetów jak opisałaś?
              Mnóztwo jest gosci szukających szybkiego seksu, maminsynków,
              bluszczy, cwniaków, o pokreconym mocno zyciorysie itp. Taki gosc
              moze byc moim znajomym ewentualnie, bo co mnie to obchodzi, ale moim
              facetem - nie.
              • gozina4 Re: Rzec cała w tym, ze ty kosmicznie upraszczasz 25.08.09, 20:02
                Chodzi o proporcje, mając ledwo ponad 20 lat w otoczeniu masz setki
                interesujących, Wolnych, dobrze zapowiadających się mężczyzn(nie wszyscy potem
                równie dobrze kończą jak się zapowiadali, ale to inna historia ;) ), tudzież
                wiele miejsc gdzie można się poznać w naturalny sposób. 20 lat później wolny,
                atrakcyjny, nieantykobiecy i pozbierany życiowo men, to niewielki odsetek wsród
                tych pozostałych menów jeszcze wolnych. Jeśli nie masz rozlicznych kontaktow
                towarzysko-zawodowych, to praktycznie nie-do-wychwycenia, chyba, ze jakiś
                cudowny przypadek. A większość kobiet jednak chce czegoś więcej, niż jedynej
                zalety u mena "bo był wolny". ;)
                • lew_ Re: Rzec cała w tym, ze ty kosmicznie upraszczasz 25.08.09, 20:08
                  A jaki wybor ma facet po 30 :)?? Wybrzydzajace 35 latki myslace
                  ze sa jedyna kobieta na tam swiecie tak??Najpierw spojrz
                  droga autorko tego watku na siebie...potem oceniaj innych:)
                  • gozina4 Re: Rzec cała w tym, ze ty kosmicznie upraszczasz 25.08.09, 20:20
                    Seksturystyka nawet od zagranicznych(albo tym bardziej) menów mnie nie
                    interesuje. :) Już ci mówiłam. szukaj dalej. Sio!
                    • lew_ Re: Rzec cała w tym, ze ty kosmicznie upraszczasz 26.08.09, 07:37
                      Jesli czytalas 2 ostatnie maile i nic nie zrozumialas to wyglada
                      na to ze mimo studiow nie rozumiesz slowa pisanego:))
                      Wez tego 4 tego ktorego masz do wyboru:))
                      • gozina4 Re: Rzec cała w tym, ze ty kosmicznie upraszczasz 26.08.09, 09:48
                        Oj już się nie kompromituj bardziej niż to zrobiłeś na mailu. :)
                        Swoja drogą rozbawiaja mnie panowie, który seks muszą rezerwować sobie setki
                        kilometrów od miejsca zamieszkania. No cóż, kryzys mamy ;)
                        • lew_ Re: Rzec cała w tym, ze ty kosmicznie upraszczasz 26.08.09, 10:24
                          Nie musze rezerwowac;) chetna sie zawsze znajdzie a urlop trzeba soebie
                          umilic:))
                  • kora3 no to też prawda 26.08.09, 08:35
                    mam taka kumpleke, niegłupia, niebrzydka, niebiedna i ciagle sama.
                    Dziwi się temu jednak tylko en, kto jej blizej nie zna - bo kto z
                    nia pogada - juz się nie dziwi.
                    Wiecznie zrzedzi, wszystko jej nie pasuje, bez przerwy narzeka, jst
                    wscibska i krytykujaca innych za niemal wszystko, ie odpowiada jej
                    nigdy nawet ...pogoda:),wzytsko niemal urasta u niej do rangi
                    megaproblemu, np. ze są korki :), ze pada, ze pani w banku była
                    niemila, ze sasiedzi mają remont - wszystko, jak leci.

                    W dodatku ma syndrom polowania na meza, wiec o kazdego farceta
                    poznanego przez znajomych, przyadkiem niewybrednie wypytuje, czy
                    wolny, albo czy ma udany zwiazek - po prostu paranoja.

                    nikt kto ja zna nie ejst zaskoczony, ze jest sama - po prostu baba
                    jest nie do wytrzymania na dłuzsza mete.
                    • gozina4 Re: no to też prawda 26.08.09, 09:42
                      Ja też mam taką kumpele :):)) Na tyle nie dało się z nią wytrzymać, że nawet ja
                      od niej zwiałam, choć z natury cierpliwa.. bywam ;)
                      Co dziwniejsze, jest ona bardzo towarzyską osobą i pracę ma "wyjazdową", więc
                      przewija się przez jej "ręce" dziesiątki wolnych facetów, ale tak bardzo kogoś
                      chce mieć, że go od razu zadusi narzucaniem się.
                • kora3 Re: Rzec cała w tym, ze ty kosmicznie upraszczasz 26.08.09, 08:26
                  gozina4 napisała:

                  > Chodzi o proporcje, mając ledwo ponad 20 lat w otoczeniu masz
                  setki
                  > interesujących, Wolnych, dobrze zapowiadających się mężczyzn(nie
                  wszyscy potem
                  > równie dobrze kończą jak się zapowiadali, ale to inna historia ;)

                  no własnie wexmy te proporcje - to zależy Gozino. Od paru rzeczy,
                  bnp. od ego CZEGO oczekujesz od facetów w tym wieku bedąc. Ja majac
                  20 lat studiowałam i ani w głowie były mipowzne zwiazki z
                  zamazpójsciem w tle :) z kolei znałam kilka lasek w tym wieku, które
                  paliły się za maz, kika takich, które gustowały w facetach sporo
                  starszych, nie sposorach, po prostu PODOBALI się m goscie np. 15 lat
                  starsi i takiz maja teraz :)

                  To czy masz wybór w setkach zalezy od tego co robisz, gdzie
                  mieszkasz i czy jestes osobą towarzyską - dokladie tak sam, jak w
                  kazdym innym wieku :)



                  ), tudzież
                  > wiele miejsc gdzie można się poznać w naturalny sposób. 20 lat
                  później wolny
                  > ,
                  > atrakcyjny, nieantykobiecy i pozbierany życiowo men,

                  wiesz, o chłopcu lat 20 trudno powiedziec czy on pizbierany zyciowo -
                  ogólnie tak :) nie uwazasz?:)

                  to niewielki odsetek wsró
                  > d
                  > tych pozostałych menów jeszcze wolnych. Jeśli nie masz
                  rozlicznych kontaktow
                  > towarzysko-zawodowych, to praktycznie nie-do-wychwycenia, chyba,
                  ze jakiś
                  > cudowny przypadek.


                  jakos dziwnie tych cudownych hehe przypadku widze w otoczeniu
                  kilkanascie - co za zbieg okolicznosci:)


                  A większość kobiet jednak chce czegoś więcej, niż jedynej
                  > zalety u mena "bo był wolny". ;)

                  no pewnie i dlatego dziwie się kobietom, które wiklaja się w
                  zwiazki byle był ktoś
                  • kora3 jeszcze jedna rzecz Gozino :) 26.08.09, 08:38
                    Tak się kłada, ze takze te kobiety, które w wieku wg ciebie
                    najstosowniejszym do wyboru partnera zyciowego go znalazły wybrały,
                    nierzadko wybrały źle i zwiazki ich się porozpadały - poniekad stąd
                    sa panowie po rozwodach :)

                    uwazasz, ze powinny one popełnic samobójstwo zbiorowe, bo oto są
                    kobietami około 30. np. i czeka je to, co opisałaś, albo samotny
                    żywot?:)
                    • gozina4 Re: jeszcze jedna rzecz Gozino :) 26.08.09, 10:10
                      Kora:), ja cały czas jestem tak samo towarzyską osobą jak gdy byłam na studiach.
                      A wtedy wolnych osobników miałam do wyboru do koloru i sama nie szukając "ktoś
                      cos ode mnie chciał" ;). Widziałam akcje koleżanek, które nagle na ostatnim
                      roku na gwałt znajdywały chłopaków i zaobrączkowywały się, to dość komicznie
                      wyglądało, ale widać nie wypadało bez męża wracać do domu, taki obyczaj ;)
                      Teraz namacalnie, w moim otoczeniu, jest nieporównywalnie mniej wolnych męzczyzn
                      niz kiedyś. No praktycznie nie ma, a ci wyszukani gdzieś dalej to- patrz temat
                      ;) Aż ciekawa jestem, czy zmiana otoczenia by proporcje zmieniła.
                      Ja mam znajomą, które sama dom sobie wybudowała dobiegając do 40tki.
                      Zorganizowała, zatrudniła ekipę i mamy lokal na imprezki:). A niektórzy znajomi
                      (babcie i mężczyżni) wokoło załamywali nad nią ręce "a po co to zaczynasz, to
                      takie trudne, znajdź sobie męża to on ci wybuduje, sama nic nie rób!". Cos z
                      cyklu : kobieta nie może być zawodowo murarzem!, ale kiedy jako żona robi w domu
                      kompletne remonty bo mąz nierychliwy -to jest jak najbardziej ok ;)
        • kora3 Gozino .... 23.08.09, 10:45
          gozina4 napisała:

          > Czyli poznalas kogos w pracy, tam, gdzie ja nie mam
          mozliwosci :) .

          Uscislając - przy okazji pracy, o moze tak :)


          Sa zawody
          > gdzie sie spotyka wiele roznych osob i poszerza kontakty
          towarzyskie a sa takie
          > zawody, w ktorych tego nie ma. I wiem, ze czesc problemu jest w
          tym, ale trudn
          > o
          > rzucac prace i sie przekwalifikowywac po latach tylko po to zeby
          mena poznac.


          e no pewnie ze bez sensu byłoby zmieniać zawód, zeby kogos poznac.
          Mój jest akurat taki,m ze faktycznie poznaje mnóstwo ludzi.
          ALE choć w przypadku mego partnera tak było, to ja całkiem sporo
          ludzi poznaje przez znajomych, których mam liczne grno, wiec Twój
          argument do mnie nie przemawia Gozino. Prawca jest jakąś, ale na
          pewno nie jedyną "mozliwoscią" oznania fajnych ludzi, w tym -
          facetów.
          Zreszta,
          > czesto wysluchujac zwierzen znajomych mezatek widze, jaka ze mnie
          szczesciara z
          > e
          > w im podobne chore uklady sie nie uwiklalam.

          No to dobrze, iz masz swiadomosc, ze małzeństwo to zaden mód -
          sprawdziłam :)


          Wiec zle nie jest, ale ktos by sie
          > przydal do pary, tak zwyczajnie, tylko ktos, przy kim sie zycia
          nie pogorszy :)
          > a z tym problem.

          Wiesz - dobrze,ze nie szukasz na desperata.
          Poznac fajnych ludzi mozna przy okazji hobby np. jesli masz jakies
          nie bardzo typowo damskie - spróbuj sie rozejrzec wsrd ych, co
          interesują się tym samym co ty
    • mruff Re: Wybor kobiety po 30tce 22.08.09, 22:44
      Nie bardzo rozumiem dlaczego miałabyś decydować się na kogoś kto Ci
      nie odpowiada??? Coś Cię goni?

      Też myślałam,że już nie ma fajnych i wolnych facetów aż poznałam
      takiego na urlopie-sieknęło mnie tak jak 5 lat temu gdy zakochałam
      się prawdziwie :-)
      Szarmancki, kulturalny, pilot...Było wspaniale, romantycznie i dzień
      przed moim wyjazdem powiedział mi,że 2 tygodnie temu rozwiódł się i
      nie jest w stanie zaangażować się :/

      Ale fakt faktem-był odlotowy!!!
      • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 22.08.09, 23:05
        Bo piloci sa odlotowi :):) z zasady ;) Tylko ten, jak widac, jeszcze malo "wolny".
        Nie lubie sama rano wstawac :) To wazny powod!

    • gozina4 Re: Wybor kobiety po 30tce 22.08.09, 23:08
      No jakze. Chwalic sie podbojami wypada tylko mezczyznom. A kobietki
      ciiiiiiiiiiicho.... bo uslyszycie zaraz, ze jestescie "latwe" i "przechodzone".
      Taki lajf:)
    • jack20 Re: Wybor kobiety po 30tce 29.08.09, 13:31
      Im wino starsze tym lepszy ma smak, im zboze dojrzalsze tym lepszy z
      niego chleb.
      Moze z toba jest podobnie i na swojego konesera trafisz z pewnoscia.
      • 1rape1 Re: Wybor kobiety po 30tce 29.08.09, 14:56
        jack20 napisał:

        > Im wino starsze tym lepszy ma smak, im zboze dojrzalsze tym lepszy z
        > niego chleb.
        > Moze z toba jest podobnie i na swojego konesera trafisz z pewnoscia.

        W Życiu ,to nie jest kraj dla starych panien .
        • bakejfii Re: Wybor kobiety po 30tce 29.08.09, 14:59
          gosciu nie pie...
          • 1rape1 Re: Wybor kobiety po 30tce 29.08.09, 16:27
            bakejfii napisała:

            > gosciu nie pie...
            A co może jest ;)
            Ha ha ha ,28 to staaara baaaba ,niestety.
            Po wielu związkach i seksikach ,juz często z dzieckiem jako nawiązką.
    • rraaddeekk Re: Wybor kobiety po 30tce 29.08.09, 13:37
      Bierz tego ze wsi.
      Dopłaty unijne itp.
      Ziemia będzie drożała, więc jeśli nie wypali, to w perspektywie
      będzie do podziału pokaźny majątek ;-)

      Lepiej być samotną i bogatą, niż tylko samotną :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka