obscenka
20.08.09, 13:47
smutno mi się ostatnio zrobiło, jak dziewczyna z Niemiec mi powiedziała, jak
strasznie i jaskrawie widzi różnice między paniami z Europy Wschodniej a
mieszkankami Europy Zachodniej. Makijaż, sposób ubierania się, jakaś taka
komiczna chęć bycia "kobiecą" - to podobno nas wyróżnia. Poczułam, że w sumie
sama często temu ulegam a jak już się rozejrzeć po ulicach, nawet Warszawy, to
jednak straszliwie to widać. Niemiło jakoś mi.