Dodaj do ulubionych

Jaka kara?

31.08.09, 15:35
forum.gazeta.pl/forum/w,769,99633840,,Zabil_bez_prawa_jazdy.html?v=2

www.efakt.pl/Tu-zginelo-trzech-braci-UWAGA-DRASTYCZNE-FOTO,galeria-artykulu,51118,1.html

jak dla mnie. czapa.
Obserwuj wątek
    • szalona.manuela Re: Jaka kara? 31.08.09, 15:36
      nasza-klasa.pl/profile/23487087
      naplułabym mu w twarz.
      Dawno nie płakałam przy wiadomościach, ogrom tragedii przerasta
      chyba normalnego człowieka.
    • kobitka.jak.kobitka Re: Jaka kara? 31.08.09, 15:49
      czapa to na pewno.
      tylko czapa sama w sobie byłaby za lekka karą.
      może obóz pracy, sprzątanie po wypadkach drogowych, zajmowanie się kalekami. nie
      wiem. coś więcej niż ciepła cela.

      a przy okazji... n-k jako wielki brat.
      • yoko0202 czapa to lipa 31.08.09, 17:47
        nawet nie miałby okazji pocierpieć

        dożywocie w więzieniu o zaostrzonym rygorze, żadnego browaru pod celą
        wieczorami, siłowni, telewizji, spacerków i paczek z suchą krakowską i tego typu
        dupereli
        no i niech go ze 2 razy w tygodniu z pięciu przeleci tak, żeby mu gó... rzadko
        po łydkach spływało

    • makova_panenka Re: Jaka kara? 31.08.09, 16:03
      Czapa. Wielokrotny morderca nie może dostać żadnej szansy.
      • erillzw Re: Jaka kara? 31.08.09, 16:31
        Praca przy kalekach po wypadku dobra opcja.. albo w kostnicy.
        • trypel Re: Jaka kara? 31.08.09, 16:33
          a co złego jest w pracy w kostnicy? cisza, spokój, zero stresu, pamietam że
          było to bardzo przyjemne doswiadczenie. A na pewno nie jestto żadna kara.
          • kasiaczek181987 Re: Jaka kara? 31.08.09, 18:06
            jestem za karą śmierci ale u mnie to wyglądałoby w ten sposób:
            1. do więzienia i w chwili gdy przekracza mury traci prawa człowieka
            2. najpierw gościu by poszedł do tzw.cw...owni gdzie byłby gwałcony przez
            innych więźniów i poniewierany, kara by trwała od 4 lat w górę w zależności od
            przewinienia (mówimy o mordercach i gwałcicielach)
            3. potem po odsiedzianych latach byłaby kara śmieci ale nie przez podanie
            trucizny tylko na krześle elektrycznym albo przez powieszenie ewentualnie
            poprzez wykrwawienie .Mało pewnie by doszło do punktu 3 bo pewnie
            współwieźniowie by ich prędzej wykonczyli
            4. byliby pilnowani żeby przypadkiem nie popełnili samobójstwa bo to byłoby za
            szybka śmierć

            Wiem,że moje poglądy szokują ale jako mała dziewczynka prawie zostałam zgwałcona
            więc dla mnie w chwili popełnienia zbrodni morderca czy gwałciciel przestaje
            być człowiekiem- jest rzeczą. Czas skonczyć z tym że wiezienia są ośrodkami
            wypoczynkowymi dla bandytów.
    • szalona.manuela Re: Jaka kara? 31.08.09, 18:07
      Im dłużej myślę o tym co się stało, tym mi słabiej.
      Rodzicie stracili trzech, jedynych synów w jednym momencie. Nie mogę
      przestać i tym myśleć. Ich życie straciło sens w jednej chwili, a
      życie ma się jedno. Nigdy nie znajdą spokoju, samo cierpienie.
      A ci chlopcy... tyle przed nimi było..całe życie.
      • yoko0202 Re: Jaka kara? 31.08.09, 18:18
        szalona.manuela napisała:

        > Im dłużej myślę o tym co się stało, tym mi słabiej.
        > Rodzicie stracili trzech, jedynych synów w jednym momencie. Nie mogę przestać
        i tym myśleć. Ich życie straciło sens w jednej chwili, a życie ma się jedno.
        Nigdy nie znajdą spokoju, samo cierpienie.
        > A ci chlopcy... tyle przed nimi było..całe życie.

        dokładnie, sama jestem matką, to jest sytuacja w ogóle nie do ogarnięcia, nie
        mam pojęcia jak ludzie po czymś takim się podnoszą (o ile w ogóle się podnoszą)
    • black-emissary Re: Jaka kara? 31.08.09, 18:29
      Trzech ludzi zginęło, a ten sku...syn i jego pie...ne panienki wyszli z tego
      bez zadrapania... Wyć się chce...

      Dla tego gnoja każda kara to będzie za mało. Najważniejsze, żeby już nigdy w
      życiu nie usiadł za kółkiem.
      Te debilki, co z nim były też powinny ponieść karę.
    • skarpetka_szara Dziwi was to? bo mnie nie. 31.08.09, 18:31
      kurcze, szkoda. Ale powiem wam, ze jak przyjezdzam do Polski to mi
      kiszki sie zaciskaja jak pomysle o jezdzie samochodem (a
      doswiadczeni ludzie prowadza - nie ja). Kiedys nawet zrezygnowalam
      aby ktos mnie podwiozl - bo pociag wydal mi sie bezpieczniejszy.

      W PL kierowcy to piraci. I nie ze kilku, ale cala masa. Ile razy
      wyjade na ulice - to widze bardzo niebezpieczne zachowanie
      kierowcow: za szybka jazda, wymijanie w niewlasciwych miejscach,
      wymijanie "na drugiego", wymijanie "na trzeciego", nadmierne
      obladowywanie samochodu, itd... itd... juz nie mowie o zalosnym
      stanie samochodow - niektore to przeciez wypadek czekajacy na
      okazjie.

      To swiadomosc polakow powinna sie zmienic ze taka jazda NIE JEST
      OK. Bo prawda jest taka ze jeden patrzy na drugiego i mowi: Jak on
      moze to ja tez. Zacznijmy od siebie.
      • black-emissary Re: Dziwi was to? bo mnie nie. 31.08.09, 18:42
        Z jednej strony gdy czyta się o takim zdarzeniu automatycznie w człowieku wzbiera żądza zemsty.

        Na chłodno jednak się zastanawiając warto odpowiedzieć sobie na pytanie czymże ten facet różni się od dziesiątków innych codziennie szarżujących pod drogach? Tylko tym, że akurat na niego padło i zabił, do tego tak spektakularnie. Ale każdy innych z tych idiotów jest tak samo winien.

        Winni są też pasażerowie. Ilu z nas milczało, gdy wiozący nas kierowca łamał przepisy?
        • elf_15 Re: Dziwi was to? bo mnie nie. 31.08.09, 19:10
          Czasem zdarza mi się zwrócić uwagę kierowcy, ale najczęściej widzę pobłażliwy
          uśmieszek, albo zdenerwowanie.
        • erillzw Re: Dziwi was to? bo mnie nie. 31.08.09, 20:44
          black-emissary napisała:
          > Na chłodno jednak się zastanawiając warto odpowiedzieć sobie na
          pytanie czymże
          > ten facet różni się od dziesiątków innych codziennie szarżujących
          pod drogach?

          Tak na przykład tym, że dziesiątki kierowców nie jezdzą mająć we
          krwi 2 promile alkocholu we krwi!!!

          > Tylko tym, że akurat na niego padło i zabił, do tego tak
          spektakularnie.


          Sadzisz? A ja mysle, ze bez sensu jest ugólnianie ze ten to ma
          inaczej bo akurat zabił 3 osoby za jednym zamachem..
          Jest idiotą i morderca. I wierzyc mi sie nie chce ze rodzice jego o
          tym nie wiedzieli!
          Koles miał 5 samochodów!!! Bez prawka bo nawet teorii nie zdał mimo,
          że podchodził 5 razy..
          Każdy kierowca który nie mysli jest idiotą i potencjalnym mordercą.
          Ani trochę mi nie żal tego kretyna ani jego znajomych..

          > Ale ka
          > żdy innych z tych idiotów jest tak samo winien.

          Dokładnie


          > Winni są też pasażerowie. Ilu z nas milczało, gdy wiozący nas
          kierowca łamał pr
          > zepisy?

          Ja nie milcze.
          Ale sama tez czasem jeżdze sztybciej.
          Ale nigdy nie jeżdze po alkocholu i unikam jazdy gdy jestem zmeczona
          i nigdy nie zostawiłabym człowieka konajacego na smierc bo zesralam
          sie w gacie ani nie bylabym tak perfidna zeby probiwac ukryc prawde
          twierdzac, ze skardziono mi auto...
          Aghrrrr..
    • madzioreck Re: Jaka kara? 31.08.09, 18:45
      Czapa, ale wcześniej kilka lat o chlebie i wodzie, przy ciężkich robotach.
    • sumer-time Re: Jaka kara? 31.08.09, 19:38
      Dziewczyny, czy możecie podać linka do strony gdzie nie trzeba mieć
      konta, żeby zobaczyć to bydło? Nie mam konta na NK i dla tego pytam.
      • yoko0202 Re: Jaka kara? 31.08.09, 19:56
        oj tam bez logowania chyba nie da się wejść
        załóż sobie na szybko jakieś fikcyjne konto na nk po prostu
      • zawszezabulinka Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:02
        nasza-klasa.pl/profile/23487087
        oby moderatorzy mnie sie nie uczepili. a co do pytania autorki.z alkoholem czy
        bez, z prawkiem czy bez - mozna zabic.

        to jest przykre ze u nas takie sa smieszne kary

        tutaj o kolejnym inteligencie
        tvn24.lajt.pl/1614905,12690,4,wiadomosc.html
        to bylo znane z wiadomosci

        ja sie zastanawiam nad ludzmi ktorzy wsiadaja za kolkiem po %. przeciez kazdy z
        nas wie jak sie czuje po wypiciu. tego nie trzeba tlumaczyc, mlodym czy
        starszym. sami powinni wiedziec i byc odpowiedzialni.

        zeczywiscie rodzice wspaniali i cudowni :]
        • black-emissary Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:14
          Komentarz: Najebany Byl I Specjalnie Tego Nie Zrobil!!!
          Ręce opadają.
          • bell82 Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:19
            nie jestem w stanie sobie wyobrazic co czuja rodzice tych braci :( jak ktos
            napsiał na forum trójmiasta - zabił 5 osob, bo rodzice chyba sie nie pozbieraja
            po takiej tragedii...jezeli chodzi o kare, 12 lat to sa jakies kpiny, pewnie
            wyjdzie po 8 za dobre zachowanie i co, całe zycie bedzie przed nim ;/ jak nic
            powinno byc dozywocie a jego kompanom po 25 lat ;/ podobno ten chłopczyk mial
            szanse przezycia, gdyby od razu udzielono mu pomocy ;/ krew sie gotuje....
          • zawszezabulinka Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:30
            > Komentarz: Najebany Byl I Specjalnie Tego Nie Zrobil!!!
            > Ręce opadają

            tego nie czytalam ale jestem w szoku, specjalnie nie zrobil ale nie byl swiadomy
            tego co robi.alkohol jest podkrecaczem i jest sie bardziej odwaznym

            wstyd przyznac, ale raz moj facet po %, bedac bardzo wstawionym, po zakonczonych
            kursach, przed egzaminem chcial wziac auto kolegi i przejechac mala rundke.
            cale szczescie ze ja tam bylam to ustawilam go to pionu.

            rano oczywiscie byl w szoku ze takie zdarzenie mialo miejsce i bylo mu potwornie
            glupio i dziekowal ze mu "pomoglam"

            takze widzicie co alkohol robi z czlowiekiem


            dziwi mnie jeszcze ze mlodzi ludzie, badz starsi wsiadaja na miejsce pasazerow
            mimo ze wiedza ze kierowca jest "nie teges"
            jestem nie wiele starsza od nich ale w ich wieku do glowy mi nie przyszlo zeby
            prowadzic bez prawka, badz co gorsza po pijaku, badz jadac z osoba calkowicie
            pijana.

            co sie robi z ta polska mlodzieza? tacy sa super ze imprezuja i prowadza?
            • yoko0202 Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:35
              > co sie robi z ta polska mlodzieza? tacy sa super ze imprezuja i prowadza?

              no nie z całą młodzieżą na szczęście, to jest typowo dresiarskie-blacharskie
              towarzystwo, jak polatałam po tym jego profilu na nk i pooglądałam znajomych, to
              mi się włosy na głowie zjeżyły

        • skarpetka_szara Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:45
          Ludzie mnie jednak zadziwiac nie przestana: na NK ma wklejone SAME
          samochody, chociaz praw jazdy nie mial. Toc to widac z kim mamy do
          czynienia.
          • erillzw Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:57
            Wiec własnie, spropo tego co się dzieje na NK.
            Koles od jakiegos juz czasu pociskał bez prawka!!! Masakra jakas..
            gdzie byli rodzice??

            W ogole jak czytałam to co sie dzieje tam w tych komentach to szok..
            Laski broniace kolegi, ze on przeciez nie jechal kogos zabic i ze
            zal czytac ze ludzie nazyaja kolege sebka po imieniu per morderca..

            To tak trudno bylo zauwazyc ze jest debilem?? Posiadanie kilku fur i
            brak zdanej chocby teorii!!
            masakra..

            I tak tez czytalam o tym, ze najmłodszy brat by przezył gdyby ta
            banda dresów i blachar nie uciekła z miejsca wypadku...
            Koszmar..
            • black-emissary Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:59
              erillzw napisała:
              > brak zdanej chocby teorii!!

              Swoją drogą to nie wiem jak wielkim trzeba być kretynem, żeby kilkukrotnie oblać
              teorię...
          • marzeka1 Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:59
            Po gębie na n-k widać, że facet to prymityw, nie można nic dobrego powiedzieć o
            chłopaku, który 5 razy oblewa egzamin na prawo jazdy z TEORII (nie dziwi, gdy
            oblewają z jazdy, ale nie nauczyć się teorii??? no głąb!).Do tego zamiłowanie do
            samochodów, o czym świadczy zawartość galerii na n-k, dodać do tego głupich
            rodziców, którzy 2 tygodnie wcześniej kupili tak głupiemu synowi opla.
            • erillzw Re: Jaka kara? 31.08.09, 21:02
              marzeka1 napisała:
              >Do tego zamiłowanie d
              > o
              > samochodów, o czym świadczy zawartość galerii na n-k, dodać do
              tego głupich
              > rodziców, którzy 2 tygodnie wcześniej kupili tak głupiemu synowi
              opla.

              Ale on miał kilka aut!! A nie to jedno. Wierzyc mi sie nie chce ze
              do poprzednich sie nie dołożyli...
              • marzeka1 Re: Jaka kara? 31.08.09, 21:06
                To chyba i rodziców-debili trzeba podciągnąć pod jakiś paragraf. Kurczę, mam 2
                synów, w ogóle nie mogę wyobrazić sobie sytuacji, gdy dostaję wiadomość, że obaj
                nie żyją, tak bardzo mi żal rodziców tych chłopców.
    • happy_time Re: Jaka kara? 31.08.09, 20:18
      Straszna tragedia ;( Czapa to za mało. Nie rozumiem jakim trzeba być
      idiotą, żeby jechać po % z taką prędkością bez prawa jazdy. Znając
      polskie prawo dostanie pewnie max 10 lat :(
    • szalona.manuela Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 31.08.09, 21:13
      zastanawiam się.
      Czy byłoby mi żal, że w jakiś sposób się do tego przyczyniłam?
      Nie.
      • marzeka1 Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 31.08.09, 21:16
        Debil ma imię i nazwisko, nazywa się Sebastian Babiuch, to miłośnik samochodów
        po zawodówce, zbyt głupi, by zdać teorię i dostać prawo jazdy (5 razy!). W sumie
        n-k to szpieg jakich mało.
        • szalona.manuela Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 31.08.09, 22:20
          w takich wypadkach niech będzie i szpieg
          link podany na forum Gdyni przy wiadomościach ogólnych

        • justysialek Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 31.08.09, 23:43
          Wiecie dziewczyny, że ujawnianie danych osobowych, nawet
          przestępców, jest niezgodne z prawem?! Dlatego gazeta ich nie
          ujawniła, tylko jakiś życzliwy internauta, a wy to teraz
          przekazujecie dalej...
          • erillzw Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 31.08.09, 23:49
            No cóz..
            Jego pech, ze policja nie zajmie się tym, żeby karac kogoś kto to
            podał..
            • justysialek Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 01.09.09, 01:03
              Pech nie pech, w sumie się nad nim nie lituję ale podawanie sobie
              tych danych, wyszukiwanie człowieka na nk, wpisywanie się na jego
              koncie (ch... wie po co) i satysfakcja z tego okazywana na forum są
              niskie. Wychodzą, z was ludzie, niskie instynkty.
              • erillzw Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 01.09.09, 01:21
                justysialek napisała:

                > Pech nie pech, w sumie się nad nim nie lituję ale podawanie sobie
                > tych danych,

                Których?
                Raz był podany link i raz podano imie i nazwisko ziomka..

                > wyszukiwanie człowieka na nk,

                Wystarczyło wejsc na strone gazety pomorkiej zeby "wyszukac" tego
                człowieka.
                Sama byłam zaskoczona tym, ze go znalezli.

                > wpisywanie się na jego
                > koncie (ch... wie po co)

                Ludzie lubia cos głosno wykrzyczec. A teraz maja okazje zrobic to
                "bezposrednio". Takie poczucie "mam cos do powiedzenia".

                > i satysfakcja z tego okazywana na forum są
                > niskie.

                A gdzie TY masz tu satysfakcje przepraszam? Tak z ciekawosci czystej
                pytam bo bulwersacje, szok, zniesmaczenie, żal czytam ale
                satysfakcji za nic sie doczytac nie mogę..
                Mogłabyś mi wskazać?

                > Wychodzą, z was ludzie, niskie instynkty.

                które przepraszam?
                Bo czytam ten wątek od początku i normalnie dopatrzyc sie nie moge
                tego co Ty.. ale widac mamy inne atrybcuje na kokretne wypowiedzi.
                Ja chętnie poznam Twoje :)
                • justysialek Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 01.09.09, 11:41
                  Nie chce mi sie dyskutować na ten temat, bo mnie to właśnie
                  zniesmacza. Analizowanie takiego zachowania i rozkładanie na
                  czynniki pierwsze mnie nie bawi.

                  > A gdzie TY masz tu satysfakcje przepraszam? Tak z ciekawosci
                  czystej
                  > pytam bo bulwersacje, szok, zniesmaczenie, żal czytam ale
                  > satysfakcji za nic sie doczytac nie mogę..
                  Ja jestem zszokowana i jest mi ofiar żal ale nie wyzywam faceta od
                  debili, podając jednocześnie jego nazwisko, nie podaję linka do jego
                  danych na innej stronie - to ma cechy zemsty i satysfakcji, że można
                  go obnażyć, wyzywać w komentarzach. Te komentarze są okropne...
                  • zawszezabulinka Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 01.09.09, 12:44
                    no tak. komentarze okropne ale nikt i nic nie zwroci zycia tych mlodych ludzi.
                    najgorsze ze gina niewinni

                    mnie do glowy nie przyszlo urzadzac podobnych cyrkow.

                    napewno tego pana nie poglaszczemy po glowie i nie damy mu lizaka w nagrode

                    ja podalam link bo ktos poprosil, bo chcial poznac ta druga osobe.
                    nalezy takie rzeczy robic zeby wiedziec z kim mamy do czynienia
                    • justysialek Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 01.09.09, 13:08
                      > ja podalam link bo ktos poprosil, bo chcial poznac ta druga osobe.

                      Złamałas prawo. Dopóki nie zostanie skazany, jest nadal podejrzanym
                      i jako taki ma prawo do ochrony danych osobowych.

                      > nalezy takie rzeczy robic zeby wiedziec z kim mamy do czynienia
                      ???? Po co? A co ci to da? Czy to coś zmieni? Odwróci krzywdę? On
                      zostanie ukarany, lincz już nie jest potrzebny.
                  • erillzw Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 01.09.09, 15:17
                    justysialek napisała:
                    > Ja jestem zszokowana i jest mi ofiar żal ale nie wyzywam faceta od
                    > debili,

                    No widzisz, ja w pewnych sytuacjach nie jestem ani dyplomata ani nie
                    jestem delikatna tylko nazywam rzeczy po imieniu.

                    > podając jednocześnie jego nazwisko, nie podaję linka do jego
                    > danych na innej stronie - to ma cechy zemsty i satysfakcji,


                    A może powiedzenia czegoś na głos tak po prostu?
                    Dlaczego od razu zakładać, że ludzie się mszczą i mają satysfakcje z
                    tego, że powiedzą do ziomka że jest mordercą? Jest moredrcą. To fakt
                    a nie zemsta.

                    > że można
                    > go obnażyć, wyzywać w komentarzach. Te komentarze są okropne...

                    Niektore są przegięte mocno ale wiele z nich jest prawdziwych i
                    trafnych.
                    Wiesz.. ja wychodzę z założenia, że przestępców powinno sie jednak
                    piętnować. I nie dla tego, ze mam ochotę sie na takim mscić ale po
                    to, żeby kolejny kretyn sto razy sie zastanowi zanim zrobić coś tak
                    głupiego..
                    • zawszezabulinka Re: Czy publiczny lincz spowoduje jego smierc? 01.09.09, 19:31
                      oj, zlamalam czy nie zlamalam. ludzie codziennie lamia prawo jak np ten gowniarz.

                      chce wiedziec z kim mam do czynienia zeby w jakis sposob unikac nie
                      odpowiedzialnych gnojkow
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Jaka kara? 01.09.09, 00:58
      Faktem jest, że po pijaku i bez prawa jazdy jeździć nie należy, ale z drugiej
      strony jak się wyjeżdża z podporządkowanej to warto spojrzeć, przede wszystkim
      dla własnego dobra bo w takiej sytuacji dostaje się strzał z boku, a to boli.

      Jakby tam jechał ktoś trzeźwy to prawdopodobnie by się całkowicie wywinął od
      kary. W tym przypadku pewnie będzie inaczej.
      • erillzw Re: Jaka kara? 01.09.09, 01:16
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > Faktem jest, że po pijaku i bez prawa jazdy jeździć nie należy,
        ale z drugiej
        > strony jak się wyjeżdża z podporządkowanej to warto spojrzeć,
        przede wszystkim
        > dla własnego dobra bo w takiej sytuacji dostaje się strzał z boku,
        a to boli.

        Jesli ktoś zap*** 160 km/h to wierz mi da sie go nie zauwazyc jako
        bliskie zagrozenie.
        uderzyl Cie ktos w taki sposob jak jechales autem? Bo mnie uderzył.
        I wierz mi, ze przed sekunda go nie było.
        A jechał "tylko" 90 km/h i jechał po mojej częscie drogi.
        Nie wiesz kiedy i jak szybko wyjedzie Ci idiota taki jak ten.


        > Jakby tam jechał ktoś trzeźwy to prawdopodobnie by się całkowicie
        wywinął od
        > kary. W tym przypadku pewnie będzie inaczej.

        Nie da sie wywinąć od kary gdy przekraczasz predkosc, uderzasz w
        auto i jeszcze uciekasz z miejsca wypadku.
        Dostajesz nie tylko grzywne ale i zawiasy..
        Koles który we mnie uderzył nie pozostał bezkarny.
        • puszysta_gimnazjalistka Re: Jaka kara? 01.09.09, 01:32
          160 można spokojnie włożyć między bajki, po uderzeniu z taką prędkością z
          samochodu już się nie wychodzi.

          Po za tym na długiej prostej, pustej drodze trudno samochodu nie zauważyć, o ile
          się patrzy, 19 letniemu chłopakowi, późno w nocy pewnie nie chciało się
          spojrzeć, nie on pierwszy i nie ostatni ginie w ten sposób, dokładnie to samo
          jest na przejazdach kolejowych.
          • erillzw Re: Jaka kara? 01.09.09, 01:45
            puszysta_gimnazjalistka napisał:

            > 160 można spokojnie włożyć między bajki, po uderzeniu z taką
            prędkością z
            > samochodu już się nie wychodzi.

            Błąd. Uderzenie oddaje siłe w to w co uderzasz a nie wali w Ciebie.
            Podstawy fizyki by sie przydały.
            Poza tym Policja sama powiedziała, że prędkosciomierz zatrzymał się
            na 160 więc daaaruj sobie te gadki o bajkach.


            > Po za tym na długiej prostej, pustej drodze trudno samochodu nie
            zauważyć,

            Wątpie by nie zauważył auta. Myślę, że nie wpadł na to, ze jakis
            pijany idiota jedzie 160 w miescie.. Jakby koles jechał przynajmniej
            połowe mniej nie byłoby mowy o wypadku.


            > o il
            > e
            > się patrzy, 19 letniemu chłopakowi, późno w nocy pewnie nie
            chciało się
            > spojrzeć,

            Odpuść sobie takie teksty bo to nie na miejscu. ani Cie tam nie
            było, ani nie widziałes raportu policji czy czegokolwiek a juz
            wyrokujesz, ze młody chłopak nie spojrzał przed wjazdem na ulice
            głowną z podporzadkowanej tylko tak o wjechał. Bo pewnie mu się nie
            chciało.. :/


            > nie on pierwszy i nie ostatni ginie w ten sposób, dokładnie to
            samo
            > jest na przejazdach kolejowych.

            Sorry ale przejazd kolejowy to zasadniczo cos innego niz włączanie
            się do ruchu z drogi podporządkowanej na głowną.
            Jak nie dostrzegasz tych róznic to twój problem, ale raczej nie
            wydaje mi się byś kierował jakimś pojazdem bo Twoje wypowiedzi
            świadcza o byciu laikiem w tej materii.
            • puszysta_gimnazjalistka Re: Jaka kara? 01.09.09, 02:09
              > Uderzenie oddaje siłe w to w co uderzasz a nie wali w Ciebie.

              Tak ? To uderz pięścią w ścianę i powiedz czy tylko ścianę zabolało :)

              Z punktu widzenia fizyki w takim przypadku nie można powiedzieć co uderza w co,
              jest to względne :) Dokładnie tak samo jest w przypadku zderzenia dwóch
              samochodów, liczy się tylko ich prędkość względem siebie.

              A wracając do tematu, samochodem jeżdżę od kilkunastu lat i nauczyłem się już
              patrzeć jak wyjeżdżam z podporządkowanej, fizyka nie odróżnia pijanego od
              trzeźwego, zderzenie zarówno z jednym jak i drugim boli podobnie.
              • erillzw Re: Jaka kara? 01.09.09, 02:42
                A kto mówi, że tylko??
                Widziałeś zdjęcia??
                Hyundaya nie ma. A Opel ma skasowany tylko silnik. jak we mnie
                uderzyło auto to moja maske zmiotło a auto które we mnie uderzylo
                miało wgnieciony bok i pekniete opony. To moje auto zebrało siłe
                uderzenia. A ja się włączałam do ruchu.

                Nie mówie o tym co uderza w co tylko jak działa siła uderzenia.
                jesli hyunday włączał sie do ruchu nie mógł miec wiecej niz 20km/h..
                A pan idiota miał 160 przy uderzeniu. Zakładajac, ze zobaczył auto i
                tak przyhamował.. Jesli zauwazył.. bo przy 2 promilach we krwi mógł
                nie widziec nic..

                Swietnie skoro Ty patrzysz to czemu zakładasz, ze reszta tego nie
                robi??
                Bo troche nie kumam zarzutu "pozno bylo, pewnie sie chłopakowi nie
                chciało". Tą logiką mozna dojsc do "błyskotliwego" wniosku, ze sam
                jest winen on bo przeciez nie patrzył. Nie zyje wiec nie powie ze
                tak nie było, prawda?
                A pan moredrca bedzie nagle mniej winny bo przeciez tamtego mogło
                się nie chciec patrzyć w bok :/
                nie no sorry..
                Fizyka może nie odroznia ale prędkościomierz podejrzewam tak.
                Szczególnie przy fazie "mam 2 promile, jestem booogiem!".
      • kobitka.jak.kobitka Re: Jaka kara? 01.09.09, 13:01
        puszysta_gimnazjalistka napisał:

        > jak się wyjeżdża z podporządkowanej to warto spojrzeć, przede wszystkim dla
        własnego dobra

        ok, przyjmijmy, że chłopak nie spojrzał czy coś jedzie? zginął on i jego bracia
        także przez jego nieuwagę. i co? należy przestać winić za wypadek tego pijaka?

        > Jakby tam jechał ktoś trzeźwy to prawdopodobnie by się całkowicie wywinął od
        kary. W tym przypadku pewnie będzie inaczej.

        chyba sam nie wierzysz w to co piszesz. to prawda, w tym kraju dużo rzeczy
        uchodzi ludziom na sicho, ale bez przesady.

        • justysialek Re: Jaka kara? 01.09.09, 13:15
          Osoba, która wyjeżdzą z podporządkowanej jest odpowiedzialna, to ona
          musi uważać i zachować bezpieczeństwo. [Oczywiście kiedy okazuje
          się, że któryś kierowca był pijany to odpowiedzialność spada na
          niego.]
          Podobnie, jak ktoś ci nagle gwałtownie zahamuje (bo go osa ugryzła
          albo ocś w tym stylu) i wjedziesz mu w tył - to ty odpowiadasz, bo
          powinnaś zachować odpowiednią odległość i taka prędkość jazdy, żebyś
          zdążyła zahamować.
          • erillzw Re: Jaka kara? 01.09.09, 15:10
            justysialek napisała:

            > Osoba, która wyjeżdzą z podporządkowanej jest odpowiedzialna, to
            ona
            > musi uważać i zachować bezpieczeństwo.

            Ahaaa.. czyli jesli ktoś jedzie po głownej to nie jest
            odpowiedzialny?? Co to za logika w ogole???
            Wyprostuje Cie. Osoba która wyjezdza z podporzadkowanej nie jest
            wina pro forma bo "wymusiła" pierszenstwo. I każdy uzytkownik drogi
            musi uważać i zachować bezpieczeństwo.
            Nie taryf ulgowych.
            Ja jechałam z podporządkowanej a gość po głownej. Wyprzedzal po
            pasie na który wjeżdzałam. Nawet mandatu nie dostalam za to.

            > Podobnie, jak ktoś ci nagle gwałtownie zahamuje (bo go osa ugryzła
            > albo ocś w tym stylu) i wjedziesz mu w tył - to ty odpowiadasz, bo
            > powinnaś zachować odpowiednią odległość i taka prędkość jazdy,
            żebyś
            > zdążyła zahamować.

            takie są zasady. Ale to sąd rozpatruje indywidualnie sytuacje i
            czasem mimo tego, ze prawo jasno wskazuje winnego okolicznosci mogą
            wskazać kogoś innego.
            Ja tez powinnam dostac punkty, grzywne i wpis chyba do akt a
            zostałam oczyszczona z wszelkich podejrzeń, że to moja mogła byc
            wina.
          • yoko0202 oj daj spokój 01.09.09, 19:46
            justysialek napisała:

            > Osoba, która wyjeżdzą z podporządkowanej jest odpowiedzialna, to ona musi
            uważać i zachować bezpieczeństwo. [Oczywiście kiedy okazuje
            > się, że któryś kierowca był pijany to odpowiedzialność spada na
            > niego.]

            a skąd wiesz, że nie uważał ??? może widział omegę ale daleko, myślał że
            spokojnie zdąży skręcić bo nie przyszło mu do głowy że jedzie nią pijany idiota
            160 km/h - gdyby ten ostatni jechał normalnie to nie byłoby mowy o żadnym wypadku

            > Podobnie, jak ktoś ci nagle gwałtownie zahamuje (bo go osa ugryzła
            > albo ocś w tym stylu) i wjedziesz mu w tył - to ty odpowiadasz, bo
            > powinnaś zachować odpowiednią odległość i taka prędkość jazdy, żebyś zdążyła
            zahamować.

            ale my tu rozmawiamy o nawalonym dresiarzu, bez prawa jazdy, który zabił 3 osoby
            - a nie o zwykłych codziennych stłuczkach normalnych kierowców.
    • bzy-k Re: Jaka kara? 01.09.09, 15:27
      po lekturze co poniektórych postów, oczekuje od naszych wspaniałych mistrzów i
      mistrzyń kierownicy stwierdzenia, że powinno się oskarżyć nieżyjącego chłopaka
      za nie zachowanie należytej ostrożności i zasady ograniczonego zaufania. mógł
      przecież przewidzieć, że jedzie pijany. :/
      • yoko0202 tak jest... 01.09.09, 19:41
        bzy-k napisał:

        > po lekturze co poniektórych postów, oczekuje od naszych wspaniałych mistrzów i
        mistrzyń kierownicy stwierdzenia, że powinno się oskarżyć nieżyjącego chłopaka
        za nie zachowanie należytej ostrożności i zasady ograniczonego zaufania. mógł
        przecież przewidzieć, że jedzie pijany. :/

        pójdźmy dalej - może rodzice zabitych braci powinni jeszcze na swój koszt
        naprawić omegę zabójcy ?
    • bakejfii Re: Jaka kara? 02.09.09, 01:22
      KARA SMIERCI NA KRZESLE ELEKTRYCZNYM
      • zawszezabulinka Re: Jaka kara? 03.09.09, 19:21
        a dla pozostalych pasazerow mordercy wyroki badz mandaty za pozwolenie na
        kierowanie pojazdu przez osobe na % )*


        )* kuzwa... dlczego jeszcze taka ustawa nie weszla w zycie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka