rodzina czy znajomi

01.09.09, 23:06
Mieszkamy daleko od naszej rodziny. Na weekend czy krótkie święto nie opłaca
się wracać więc spędzamy je bez rodziny.
W czasie studiów mieliśmy sporo znajomych dzięki którym nie czuliśmy się
samotni. Po studiach okazało się, że większość par częściej musi odwiedzić
babcię/ciocię itd i krąg naszych znajomych z którymi nie trzeba się umawiać
dużo wcześniej mocno się zawęził.

Ale mamy stałe grono z którymi widujemy się 1-2 razy w tyg. Oni również
chętniej spędzają czas z nami niż jadą na weekend do domu (mimo że mają dużo
bliżej).

Mam możliwość pracy bliżej domu, jednak atrakcyjniejsza jest myśl o zostaniu i
spędzaniu wolnego czasu ze znajomymi. Moja rodzina dalsza i bliższa strasznie
ceni sobie życie rodzinne i ciężko tego uniknąć. Bycie daleko od nich jest
dobrą wymówką. Nie chcę nikogo urazić ale na dłuższą metę są męczący.

Z drugiej strony boję się że za jakiś rok/ dwa lata moi znajomi będą mieli
dzieci i zostaniemy sami.

Chciałam zapytać jak to było wśród Was/ Waszych znajomych. Czy jak się zakłada
swoją rodzinę i ma się dzieci to znajomi idą na dalszy plan i częściej wybiera
się towarzystwo ciotek, babć kuzynów?

    • wojakpl Re: rodzina czy znajomi 01.09.09, 23:08
      znajomych jest coraz mniej. z roku na rok coraz mniej. nikt nie ma
      czasu. wszystko przenosi sie z reala do wirtuala.

      a na koniec i tak umrzesz sama.
      tyle w temacie.
    • krzysztof-lis Re: rodzina czy znajomi 01.09.09, 23:08
      > Chciałam zapytać jak to było wśród Was/ Waszych znajomych. Czy jak
      > się zakłada swoją rodzinę i ma się dzieci to znajomi idą na dalszy
      > plan i częściej wybiera się towarzystwo ciotek, babć kuzynów?

      Gdy się zakłada własną rodzinę, na pierwszym planie ląduje sposób spędzania
      czasu, jaki preferuje ta nowa rodzina. Czyli niekoniecznie wizyty u rodziców,
      choćby się nie wiem jak buntowali.

      Po to się przecież między innymi zakłada nową rodzinę. :)
    • stokrota113 Re: rodzina czy znajomi 01.09.09, 23:11
      ktoś może powiedzieć, że mogę być bliżej domu i tam mieć znajomych..ale kiedy
      pomogę babci 3 dni w tyg, odwiedzę ciocię bo akurat ma coś strasznie ważnego i
      nikt nie może iść i coś jeszcze mam do zrobienia to kiedy mam wolne chcę pobyć
      sama w domu a nie spędzać 7 dni w tyg na odwiedzinach. W takich wypadkach
      częściej rezygnuje się ze znajomych niż z rodziny.
    • stokrota113 Re: rodzina czy znajomi 01.09.09, 23:12
      "znajomych jest coraz mniej. z roku na rok coraz mniej. nikt nie ma
      czasu" - to fakt..tego właśnie się boję
      • krzysztof-lis Re: rodzina czy znajomi 01.09.09, 23:16
        > "znajomych jest coraz mniej. z roku na rok coraz mniej. nikt nie ma
        > czasu" - to fakt..tego właśnie się boję

        A nie masz funkcji "poznawanie nowych ludzi" w swoim systemie operacyjnym?
        • wojakpl Re: rodzina czy znajomi 01.09.09, 23:25
          krzysztof-lis napisał:

          > > "znajomych jest coraz mniej. z roku na rok coraz mniej. nikt nie
          ma
          > > czasu" - to fakt..tego właśnie się boję
          >
          > A nie masz funkcji "poznawanie nowych ludzi" w swoim systemie
          operacyjnym?
          >

          yyy.. nie wiem.. musze sprawdzic.
          rok temu jeszcze chodzila, ale output byl nieciekawy: nuda i
          irytacja.
        • jamesonwhiskey Re: rodzina czy znajomi 02.09.09, 13:25
          > A nie masz funkcji "poznawanie nowych ludzi" w swoim systemie
          > operacyjnym?

          tyle ze relacja z nowo poznanymi ludzmi jest troche inna
          niz ze znajomymi z podworka ktorych sie zna 20 lat

      • wojakpl Re: rodzina czy znajomi 01.09.09, 23:26
        [b]stokrota113 napisała:

        > "znajomych jest coraz mniej. z roku na rok coraz mniej. nikt nie ma
        > czasu" - to fakt..tego właśnie się boję

        nie ma co sie bac, przynajmniej jest mniej irytujacych nudziarzy.
    • bakejfii Re: rodzina czy znajomi 02.09.09, 01:52
      LUMPY PIJACKIE
    • sweet_pink przyjaciele! 02.09.09, 12:47
      W moim przypadku to oni są ważni. Może nie wszyscy z nich mają dużo czasu, może
      trzeba się umawiać z wyprzedzeniem, może z niektórymi trzeba przemodelować
      sposób spędzania wolnego czasu, bo mają dziecko, ale to oni gdy się coś dzieje
      są oparciem. To oni rozumieją, wesprą, cieszą się z nami z sukcesów, podzielają
      nasze pasje.
      Z rodziną (z wyjątkiem rodziców) mamy kontakty od święta i uważamy, że najlepiej
      to się z nią na zdjęciach wychodzi, a relacje są powierzchowne w stylu "co
      słychać? a dziękuję wszystko w porządku". Z rodzicami jest troszkę inaczej, ale
      też kontakty nie są częste, tak co 2 tygodnie.
    • march_ewus Re: rodzina czy znajomi 02.09.09, 13:32
      stokrota113 napisała:

      > atrakcyjniejsza jest myśl o zostaniu i spędzaniu wolnego czasu ze znajomymi.
      > boję się że za jakiś rok/ dwa lata moi znajomi będą mieli dzieci i zostaniemy
      sami.

      czyli rodzina jako zło konieczne? z braku laku? no i jeszcze się przyda jak Wam
      się dziecko trafi. pogratulować podejścia do ludzi.
Pełna wersja