Dodaj do ulubionych

WZROST FACETA

IP: 217.153.143.* 04.01.04, 21:54
Wiem, temat pojawia się tu regularnie i jest oklepany. Mam jednak nadzieję,
że któraś z Pań mi odpisze.

Pytanie jest następujące:

W jaki sposób facet może nadrobić fakt, że nie przerasta kobiety o dwie
głowy. W zasadzie, że jest od niej o jakieś dwa centymetry niższy. Z dużej
liczby odpowiedzi będę mógł wyciągnąć jakieś wnioski, a temat jest dla mnie
diabelnie ważny, bo choćbym nie wiem jak się starał, to podobają mi się tylko
kobiety mniej więcej mojego wzrostu (nikczemne 179 cm). Na żaden zgniły
kompromis w tej materii póść nie umiem, co oczywiście mocno komplikuje mi
życie osobiste i ogranicza wybór (chyba nawet gejom jest łatwiej).

No właśnie, co najprędzej skłania Was do rezygnacji z słusznego (relatywnie)
wzrostu u POTENCJALNEGO partnera. Czym najprędzej można nadrobić braki w tej
kategorii?

Pozdrawiam,

KONRAD
Obserwuj wątek
    • nglka Re: WZROST FACETA 04.01.04, 22:00
      jest tylko jedna odpowiedź. Niski wzrost można nadrobić urokiem osobistym i
      charakterem. Nic więcej.
      • Gość: KONRAD WZROST FACETA IP: 217.153.143.* 04.01.04, 22:04
        Wierzysz w to co piszesz? Czy poszłabyś na kompromis z własnymi zasadami?
        • nglka Re: WZROST FACETA 04.01.04, 22:06
          Gość portalu: KONRAD napisał(a):

          > Wierzysz w to co piszesz? Czy poszłabyś na kompromis z własnymi zasadami?

          Zasady są po to, żeby je łamać ;)
          Swoją drogą - czy na prawdę wierzysz, że wszystkie dziewczyny są tak puste, iż
          jedyne na co zwracają uwagę to wzrost? Dla mnie po pierwsze liczy się stosunek
          faceta do mojej osoby, po drugie charakter a co do wyglądu - wszystko da się
          zastąpić innymi walorami. Wiem o czym piszę ;)
          • Gość: KONRAD WZROST FACETA IP: 217.153.143.* 04.01.04, 22:13
            Nigdzie nie napisałem, że wszystkie dziewczyny są puste. Prawdę powiedziewszy
            mam to szczęście, że w moim otoczeniu nie brakuje inteligentnych, czarujących i
            pięknych Pań :-). Ale takie grono to nie reguła :-(.

            Pozdrawiam,

    • mary_ann Re: WZROST FACETA 04.01.04, 22:12

      Przepraszam, ale jaki jest sens zadawania tego typu pytań? Opracowujesz jakąś
      strategię podboju, w trakcie którego masz zamiar (ciekawe jak) udawać kogoś,
      kim naprawde nie jesteś? Ejże...:-) My Ci napiszemy, że lubimy dowcipnych
      (nawet jak niscy), to od jutra wpiszesz to sobie do dzienniczka i
      przeistoczysz się z ponuraka w gejzer humoru?? Albo, że masz być dobry - wtedy
      ruszysz uprawiac wolontariat?

      Musisz trafić na panienkę, dla ktorej wzrost jest mniej ważny od innych
      POSIADANYCH już przez Ciebie cech, to cała tajemnica,a jak nie, to - pech:-)

      A może chodzi o sondaż, czy dla wszystkich nas wzrost taki ważny? Tu mogę
      tylko za siebie - nie. Powiem odwrotnie - niespecjalnie a priori podobają mi
      się wysocy (a tak!). Ale mogą to innymi cechami nadrobić...:-)

      Coś mi się jednak zdaje, że to Ty w tym układzie masz "twarde" preferencje i
      tu leży pies pogrzebany....

      • Gość: KONRAD Re: WZROST FACETA IP: 217.153.143.* 04.01.04, 22:28

        > Przepraszam, ale jaki jest sens zadawania tego typu pytań? Opracowujesz jakąś
        > strategię podboju, w trakcie którego masz zamiar (ciekawe jak) udawać kogoś,
        > kim naprawde nie jesteś? Ejże...:-)

        Takie nastawienie miałem chyba w liceum. Teraz to zwykła ciekawość. Chcę lepiej
        poznać grunt, po którym stąpam :-).
        >
        > Coś mi się jednak zdaje, że to Ty w tym układzie masz "twarde" preferencje i
        > tu leży pies pogrzebany....
        >
        Owszem, mam. Ale inaczej nie umiem :-(. Wiem, bo próbowałem.
    • Gość: Maryla Re: WZROST FACETA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.04, 22:13
      Człowieku, gdyby dla każdej liczył sie tylko wzrost lubinne cechy wyglądu
      zewnętrznego, to skąd brałyby się żony i partnerki ludzi na wózkach,
      głuchoniemych, grubych, facetów o wzroście 162 cm?
      Jestes strasznie powierzchowny, wiesz?
      Jak facet ma cos pod czaszką, to ZAWSZE jestw stanie zaintyrygować kobietę.
      Jak ma cos do zaproponowania. No, a ty masz do zaproponowania 179 cm wzrostu.
      Współczuję twoim dziewczynom.
      • Gość: KONRAD Intuicja?? IP: 217.153.143.* 04.01.04, 22:22
        > Jestes strasznie powierzchowny, wiesz?
        > Jak facet ma cos pod czaszką, to ZAWSZE jestw stanie zaintyrygować kobietę.
        > Jak ma cos do zaproponowania. No, a ty masz do zaproponowania 179 cm wzrostu.
        > Współczuję twoim dziewczynom.

        To zastanawiające, jak dużo już o mnie wiesz. Czy homoseksualista jest
        powierzchowny, bo nie umie zrezygnować z preferencji dotyczących płci? Nie, to
        genowa loteria komplikuje mu życie. Tak samo jest z niektórymi preferencjami.
        Nie rezygnujemy z nich. Ja chcę się tylko dowiedzieć, dla ilu kobiet takim
        kryterium jest wzrost.
        • Gość: Maryla Re: Intuicja?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 01:24
          Chcesz powiedzieć, że masz genetycznie zaprogramowane upodobanie do wysokich
          kobiet? OK. To je zainteresuj swoja niebanalnością, inteligencją, aktywnością,
          szerokimi zainteresowaniami, szerokimi barami, które wypracowałeś z trudem w
          siłowni, umiejętnościa radzenia sobie w trudnych sytuacjach lub poczuciem
          humoru.

          Jeśli o mnie chodzi, wzrost nie jest kryterium decydujacym, choć o niskim
          facecie nie da się powiedzieć "porzystojny". Ale da się np.
          powiedzieć "proporcjonalny".
          Wzrost jest kryterium POWIERZCHOWNYM, człowiek, niezależnie od wzrostu, traci
          lub zyskuje przy bliższym poznaniu. I niezależnie od płci. I preferencji
          seksualnych. Jak chcesz zarywać laski na jedno dicho tylko, to twój wzrost
          jest ważny.
          Zresztą nie jesteś przecież niski, o co ci chodzi?
          A o powierzchowności lub głębi jednostki nie świadczą jej preferencje
          seksualne - to a propos twojego przykładu z homoseksualistami. Chybiony.
    • Gość: kawka Re: WZROST FACETA IP: *.pl 04.01.04, 22:14
      Nie starać się niczym nadrabiać! Zazwyczaj to właśnie owo nadrabianie rzuca się
      w oczy, a nie zbyt niski wzrost. Zresztą chyba nieco przesadzasz, albo
      kokietujesz - pomyśl, co w tym momencie czują ci mężczyźni po 160 cm. ;) A
      jeśli podobają Ci się dziewczyny ok. 1,80 m, to uwierz, że przywykły do faktu,
      że mogą być wyższe od chłopaka i zazwyczaj nie robią z tego problemu.
    • Gość: liść Re: WZROST FACETA IP: *.chello.pl 05.01.04, 01:31
      Kapelusz będzie najlepszym rozwiązaniem...
    • Gość: Marcel wszelki braki......... IP: *.dialsprint.net 05.01.04, 02:18
      zawsze nadrabia kupa forsy
      • nglka Re: wszelki braki......... 05.01.04, 02:20
        Z takim podejściem do życia za 20 lat obudzisz się bez kasy i bez kobiety ;)
        • Gość: Marcel Re: wszelki braki......... IP: *.dialsprint.net 05.01.04, 02:23
          bez kasy to jestem pewien ;-)
          • Gość: Marcel ja juz sie obudzilem bez kobiety.......... IP: *.dialsprint.net 05.01.04, 02:26
            bo nie mam forsy ;-)
    • Gość: krzychu Re: WZROST FACETA IP: 217.153.143.* 05.01.04, 13:50
      Ja mam 170 cm i nonostop krecą sie kołomnie lalunie wyższe o pół głowy. Pakuję
      na siłce siedem lat i przez to ludzie widzą we mnie drecha: byczy kark,
      szerokie bary, ramiona i klata. Im nie musi się podobać: ważne że są kołmnie
      laski o które mi chodzi. Też mam słabość do wysokich dup. Siłka Ci nie
      zaszkodzi a raczej pomorze. chociaż niektóre baby z tego forum będą truły coś o
      osobowości itd, itp. Na mnie wysokie laski lecą, a tylko mature mam. Widocznie
      wpodoba się muj wygląd.
      • nglka Re: WZROST FACETA 05.01.04, 19:44
        :Mam dres, po co mi mózg" sialalalala :)
    • Gość: krzychu Re: WZROST FACETA IP: 217.153.143.* 05.01.04, 13:50
      Ja mam 170 cm i nonostop krecą sie kołomnie lalunie wyższe o pół głowy. Pakuję
      na siłce siedem lat i przez to ludzie widzą we mnie drecha: byczy kark,
      szerokie bary, ramiona i klata. Im nie musi się podobać: ważne że są kołmnie
      laski o które mi chodzi. Też mam słabość do wysokich dup. Siłka Ci nie
      zaszkodzi a raczej pomorze. chociaż niektóre baby z tego forum będą truły coś o
      osobowości itd, itp. Na mnie wysokie laski lecą, a tylko mature mam. Widocznie
      podoba się muj wygląd.
      • Gość: Anita A co masz im do zaoferowania IP: 217.153.143.* 05.01.04, 14:04
        poza "siłką"??
    • Gość: Lena Re: WZROST FACETA IP: 80.48.96.* 05.01.04, 17:09
      Jesteś pewnien, że do nadrobienia masz tylko te "genetycznie zakodowane" 2 cm ?
      Obawiam sie głęboko, że nie.
      Miałam kiedyś pracownika którego wszelkie niepowodzenia w życiu spotykały z
      tego powodu, że był agnostykiem. Opowiadał to na prawo i lewo aż do
      niestrawności audytorium. Z tego powodu /że był agnostykiem, oczywiście/ nie
      był lubiany przez kolegów, szykanowany przez sąsiadów i nawet zwalniany z
      pracy. Gdy go oddałam do innego działu wszyscy odetchnęliśmy z ulgą bo mogliśmy
      spokojnie pracować bez jego problemów wewnętrznych roztrząsanych codziennie. W
      końcu zwolniono go z pracy. Jestem już przekonana, że z tego powodu, że jest
      agnostykiem.
      • Gość: KONRAD Re: WZROST FACETA IP: *.crowley.pl 05.01.04, 21:34
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > Miałam kiedyś pracownika którego wszelkie niepowodzenia w życiu spotykały z
        > tego powodu, że był agnostykiem. Opowiadał to na prawo i lewo aż do
        > niestrawności audytorium. Z tego powodu /że był agnostykiem, oczywiście/ nie
        > był lubiany przez kolegów, szykanowany przez sąsiadów i nawet zwalniany z
        > pracy. Gdy go oddałam do innego działu wszyscy odetchnęliśmy z ulgą bo
        mogliśmy
        > spokojnie pracować bez jego problemów wewnętrznych roztrząsanych codziennie.
        W
        > końcu zwolniono go z pracy. Jestem już przekonana, że z tego powodu, że jest
        > agnostykiem.


        Na szczęście nie pracujemy razem i mam nadzieje, nie będziemy.

        A co ma piernik do wiatraka? W pracy (o ile mi wiadomo) przeważnie się pracuje,
        a nie gada o pierdołach. Na forum na odwrót.

        Gdzie widzisz problem?
        • Gość: Lena Re: WZROST FACETA IP: 80.48.96.* 05.01.04, 21:57
          Problem widzę w Tobie. Wydawało mi się ,że analogia logiczna. Jednak Tobie
          wyjaśnię jeśli nie rozumiez. Zauważyłam, że ludzie mający problemy w kontaktach
          z innymi ludźmi znajdują sobie jakiś jeden "punkt zaczepienia" na który
          zrzucają winę za stan rzeczy jaki jest. Efekt - nie wychodzi Ci z niskimi
          dziewczynami - jak tłumaczysz - bo Ciebie nie kręcą, nie wychodzi Ci z
          wysokimi, bo - jak sobie tłumaczysz - Ty je nie kręcisz. Prosto i - wydawałoby
          się - logicznie - ale tylko dla Ciebie. Może Twój defekt tkwi w czymś innym.
          Znam sporo par prawie równych sobie wzrostem, gdzie 2 a nawet więcej
          centymetrów nie odgrywa roli, bo w związku dwojga ludzi liczą się zupeie inne
          rzeczy niż te 2 cm /i to nawet nie we wzroście/. Przeanalizuj swoje zachowanie,
          przeanalizuj swoje związki. Warto i powinno pomóc. Naprawdę ciepło pozdrawiam.
          • Gość: KONRAD Re: WZROST FACETA IP: *.crowley.pl 05.01.04, 22:04
            Gość portalu: Lena napisał(a):

            > Problem widzę w Tobie. Wydawało mi się ,że analogia logiczna. Jednak Tobie
            > wyjaśnię jeśli nie rozumiez. Zauważyłam, że ludzie mający problemy w
            kontaktach
            >
            > z innymi ludźmi znajdują sobie jakiś jeden "punkt zaczepienia" na który
            > zrzucają winę za stan rzeczy jaki jest.

            Krótkie zwyczajnie mnie nie kręcą. I nie użalam się nad sobą, tylko z
            ciekawości stawiam jasno sprecyzowane pytanie, bo wiem, że wśród kolegów jestem
            pod względem swego kryterium oryginałem. Miałem już wysokie partnerki i mam
            nadzieję, że tak będzie dalej.


            > Znam sporo par prawie równych sobie wzrostem, gdzie 2 a nawet więcej
            > centymetrów nie odgrywa roli, bo w związku dwojga ludzi liczą się zupeie inne
            > rzeczy niż te 2 cm /i to nawet nie we wzroście/.

            A dla mnie nie jest to bez znaczenie, więc nie generalizuj. W jednym
            sięzgadzamy: "cała reszta" jest jednak ważniejsza.

            Pozdrawiam,
            :)

    • Gość: lala111 Re: WZROST FACETA IP: 195.245.213.* 05.01.04, 18:11
      To są wszystko bardzo subiektywne opinie. Diołączam moją. Facet nie może być
      tłusty, ja wolę szczupłych. Nie może mieć wielkiegi tyłka, małej stopy i
      krótkich palców u rąk. Powinien mieć pełne uzębienie i błysk w oku. A poza tym
      musi być zajmujacy, błyskotliwy i nie może miec tępej twarzy. Poza tym może być
      brzydki, bo nie cierpię facetów wyglądająych jak modele. Życze Ci powodzenia.
      • nglka Re: WZROST FACETA 05.01.04, 19:48
        Ja Tobie również powodzenia, będzie Ci potrzebne z tak "niewygórowanymi"
        wymaganiami ;)
    • Gość: Aaga Re: WZROST FACETA IP: 213.17.170.* 06.01.04, 09:01
      A co powinna zrobic kobieta, ktora ma mniej niz 179 cm zeby nadrobic swoje
      braki we wzroscie???
      • Gość: baba Re: WZROST FACETA IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 09:25

        Jest jakies attawistyczne podejscie, najczesciej nieuswiadomione, przed
        wiazaniem sie z nizszymi facetami i tu Konrada rozumiem. Nie robta z niego
        fetyszysty z problemami, moze po prostu tak sie zlozylo, ze panienki, ktore
        dotychczas urzekly go osobowoscia byly wysokie.
        Sa jednak pary, gdzie chlopak jest niski i wcale niebogaty ( bo to prawda, ze
        optycznie najbardziej pieniadz i wladza wzrostu dodaja vide Onanssis i
        Napoleon), ale za to posiadajacy to COS, co sprawilo, ze dziewczyna przestaje
        porownywac centymetry. To COS to moze byc wszystko- kombinacja cech charakteru
        i umyslu a takze elementy wygladu, u kazdej panny co innego.
        Bardzo pomaga zwinnosc, sprezystosc w ruchach- popatrz na elfa Legolasa, jest
        bardzo sexy facetem, bardziej niz wysoki Aragorn.

        Konradzie, oczekujesz od nas recepty, ktorej Ci dac nie mozemy- nie wiadomo,
        jakie dziewczyny jeszcze poznasz. Sugeruje jednak, zebys nie uprzedzal sie do
        nizszych dziewczat i nie rezygnowal z poszukiwan wsrod wyzszych.
        Badz otwarty, nie udawaj, unikaj desperacji. Uda sie.
        Pozdrawiam
        • Gość: cm Re: WZROST FACETA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 10:40
          Nie liczy się wzrost, tylko długość ;-)
          • Gość: minutka Re: WZROST FACETA IP: *.lama.net.pl / 195.150.172.* 06.01.04, 11:47
            To prawda, nie ma jednej prostej recepty. Ja mam 180 cm wzrostu, moj facet
            173. jestem z Nim bo Go kocham, jest dobry, inteligentny, czy wzrost ma w
            ogóle cos do rzeczy??
    • lola211 Re: WZROST FACETA 06.01.04, 11:59
      Tak jak ty nie dopuszczasz mozliwosci zwiazania sie z niska kobieta, tak ja
      nie wyobrazam sobie faceta o twoim wzroscie przy moim boku.Bo niby dlaczego
      mam rezygnowac z moich upodoban?
      Ciebie nic nie jest w stanie skłonic do zwiazku z nizsza , dlaczego wiec
      kobiety miałyby isc na kompromis i wiazac sie z konusem?

      Szukaj takiej, która rajcują wyłącznie niźsi od niej, skoro ty nie dopuszczasz
      kompromisu, to nie wymagaj tego samego od drugiej strony.
    • Gość: Półtorak durny temat-nigdy nie zaglądam na takie strony IP: *.freebsd.lublin.pl / *.freebsd.lublin.pl 08.01.04, 22:58
      po prostu teoria teorią,a życie życiem.
      Podam tylko mój przykład
      21 lat,52 kg,155 cm,15 cm w korzeniu,sylwetka wysportowna ale nie przybyczona
      (nie chcę wyglądać jak kwadrat na ulicy)liczne dewiacje seksualna(nie jestem
      zboczeńcem ale mam parę odchyłów).
      Do pewnego etapu życia miałem z tego powodu problem z klientkami,poza
      małymi,che,che-
      u mimo że pedałem ani bi nie jestem to wszyscy klienci uważali mnie za
      zajebistego kolesia-i te inteligenty i ci co teraz siedza...po prostu nigdy nie
      podchodziłem do nikogo stereotypowo(poza jedną rzeczą ale to już sprawa moich
      poglądów "rasowych"),zawsze bardziej lubiałem ludzi prostych,nie nadmiernie
      filozoficznych("inteligenty") bo oni owszem nie zawsze miłe rzeczy mówili.
      Odnośnie klientek ten problem się skończył gdy odkryłem w sobie dar "bajeru"-
      zawsze mówiłem z sensem,jajem,bez nadmiernego pierdolenia-wystarczy że mam
      ksywę mały wariat,zawsze dupy mnie lubiały za charakter.
      A co do działania-to wszystkie klientki były podjaranane moimi "dewiacjami".
      Znam paru gości którzy mają po 1,85 1,95(tzn.większośc kolesi ma
      tyle,che,che),ale najwięcej działają(żeby nie pisać dokładie)Ci co mają "bajer"-
      to od Nich się tego nauczyłem.
      Mam tylko jedną zasadę,nie obchodzą mnie klientki powyżej 1,60,bo tylko przy
      małych wariatkach pała mi staje,a bajer jest komletny i 99% skuteczny.
      Z góry przepraszam za wulgarne określenia,mogę być uznany za chama,tak jak
      większośc gości podobnych do mnie ale to już niestety nie moja wina że oni mają
      komleksy i muszą to nadrabiać.
      Inna sprawa że pomimo wzrostu jestem bardzo ładny,żaden tam
      laluś,cham,inteligent czy inny burak-przynajmniej wiem że tak moja mam
      mówi,che,che.
      Szkoda tylko że przez głupie prawo jest(jego brak)nie wzięli mnie do czołgu(a
      oferty do przediału torpedowego na ORP Orzeł czy innym "Struśiu nie było").bo
      dopiero to było jakbym poszedł w mundurze w miasto-za mundurem żołnierki(jedna
      z moich dewiacji)sznurem.
      I tak zrobiłem wyjątek bo nienawidzę tego typu tematów na forumach,nie wiem kto
      je piszę,jakieś inteligenty chyba.
      • Gość: Półtorak Re: durny temat-nigdy nie zaglądam na takie stron IP: *.freebsd.lublin.pl / *.freebsd.lublin.pl 08.01.04, 23:01
        co do prawa to mówię o prawie jazdy,co do kolesi to znam "a tak,chyba nie wiem
        a,tak chyba z pięciesięciu"
      • Gość: yntelygent Re: durny temat-nigdy nie zaglądam na takie stron IP: *.crowley.pl 09.01.04, 11:47
        Gość portalu: Półtorak napisał(a):

        > liczne dewiacje seksualna(nie jestem
        > zboczeńcem ale mam parę odchyłów).

        Dewiacja = zboczenie = odchylenie. Więc się zdecyduj.

        > u mimo że pedałem ani bi nie jestem to wszyscy klienci uważali mnie za
        > zajebistego kolesia

        No tak, bo zajebiści kolesie to zwykle pedały i bi :-D

        > zawsze bardziej lubiałem ludzi prostych

        [w tym miejscu nastąpił niekontrolowany wybuch śmiechu]
        • Gość: Triss Merigold ROTFL IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 11:52
          "Zawsze lubiałem ludzi prostych" DDDDD. Oplułam ekran ze śmiechu. Rany znam
          kogoś takiego; chamowaty kurdupel ok. 155 cm, wykształcenie podstawowe,
          siedział za alimenty tj. niepłacenie; wyrywa tylko to co mniejsze od niego; czy
          ma bajer to kwestia dyskusyjna. Taki kogucik zadziorny, śmieszy, bawi,
          przestrasza.
          Shit może to ten sam?
          • Gość: Półtorak Oj szkoda mi ciebie,zakompleksiona,nic nie warta IP: *.freebsd.lublin.pl / *.freebsd.lublin.pl 09.01.04, 13:35
            babo,musisz mieć straszne komleksy skoro obrażasz kogoś,kogo nie znasz.
            Po pierwsze-wykształcenie-z zawodu jestem kucharzem,jeżdże 11 letnim Audi 80-ką.
            Co do bajeru to możesz być pewna żebyś się mu nie oparła,wiem to z
            doświadczenia.
            Co do tych klientek to większość z jakimi miałem stycznośc bliższą było w
            przedziala 152-159,ze 2 były z 163.Wcale tego nie żałuję,bo i tak uważam że
            takie klientki są dużo milsze,zwariowane i niewyżyte seksualnie reszta.
            Co dewiacji-żołnierki(che,che,jedna taka była dobra)niewyżyte
            nimfomanki,sportsmenki,pakerki i parę innych.
            A zresztą nie będę mówił,bo i tak z tego forum nie korzystam ale zdążyłem
            zauważyć że kobiet twojego marnego pokroju nikt tu nie szanuje,nooo ale jak
            szanować kogoś bez mózgu.
            • charade Re: Oj szkoda mi ciebie,zakompleksiona,nic nie wa 09.01.04, 15:51
              Do Konrada - to straszne mieć takie sztywne kryterium (wzrostu). Nie chciałabym
              tak.

              Z tego co wiem, to wysokie kobiety raczej wolą wyższych od siebie. Niestety. To
              też takie atawistyczne "upodobanie".
    • Gość: Galadriela Re: WZROST FACETA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 16:53
      Moj ukochany ma tyle wzrostu co Ty, a ja mam 171. Jestem zakochana i
      szczesliwa i zauwazam mozliwosci dane nam z racji neiwielkiej roznicy wzrostu -
      np. moge go pocalowac bez ryzykowania bolu karku ;-) Do tej pory mialam
      trzech chlopakow - kazdy mial powyzej 1.90 m. I teraz jestem dopiero
      szczesliwa, a wzrost tamtych? Moze wygladali z nim przystojnie, ale stanowczo
      wydawali sie za chudzi :D

      Tak szczerze, to dla kobiety jest wazne, zeby on byl choc troche wyzszy, tak
      juz chyba mamy z racji upodban pokolen kobiet. Mi taka roznica jak jest
      wystarcza :-)

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka