Dodaj do ulubionych

kobieta + pieniądze = problem

04.01.04, 23:08
Jestem zamożnym człowiekiem, bogaty z domu w dodatku sam sporo zarabiam.
Miałem już dość pustych panienek zainteresowanych wyłącznie moimi pieniędzmi
i postanowiłem, że kiedy poznam interesującą dziewczynę nie przyznam sie od
razu do swojego statusu majątkowego - będe udawał biedniejszego, gorzej sie
ubierał, nie bede pałcił za nią rachunków w kawiarniach.
Zaczepiłem ją na gadu, urzekła mnie poczuciem humoru, błyskotliwością tak
bardzo, ze postanowiłem sie z nią spotkać mimo że odmówiła wysłania mi fotki,
pomyślałem ze jeśli nawet ie jest ładna to i tak warto poznac taką
interesującą osobę. Szczęka opadła mi niżej kolan gdy stanęła przede mną
najpiekniejsza kobieta jaką w życiu widziałem. Naprawde nie koloruzuję!
Filigranowa szatynka o zielonych oczach, długich jedwabistych rzesach,
czarującym uśmiechu, figlarnych loczkach, dłoniach porcelanowej lalki. Nigdy
nie zapomnę tego widoku. Zamurowało mnie, ale ona zupełnie naturalnie
zaproponowała piwo w jednym z pubów. Penie nic by nie było z mojego
postanowienia udawania biednego, gdyby nie to, że ona od początku nie
pozwoliła mi za siebie placić. Było jak we śnie, piękna, mądra, dowcipna, bez
cienia materializmu, ba! zmysłowa i z temperamentem, po prostu ideał.
Spotykaliśmy sie 2 miesiace, ukrywanie ststusu majątkowego nie sprawiało mi
najmniejszych problemów, gdyz ona w ogole się nim nie interesowała,
stwierdzenie że mieszkam z rodzicami, dlatego nie moge jej zapraszac
skwitowała krótkim "możemy sie spotykac u mnie". Pytała tylko czym sie
zajmuje i czy sprawia mi to satysfakcje. Uwiezycie, ze sa na swiecie takie
kobiety?! Po 2 m-cach postanowilem jej powiedzieć jak jest naprawde,
powiedziałem że ciotka zostwiła mi dom pod opieką i zaproponowałem byśmy sie
tam spotkali. Nie chciała sie zgodzić, ale kiedy obiecałem że sam przygotuje
kolacje w końcu ustąpiła. Dom jest moją własnością, jest to nowy dom z
ogrodem, 300 m kw, komfortowo urzadzony. Nie zrobił na niej żadnego wrazenia,
powiedziała tylko "miło tu" i to wszystko. Rano postanowiłem powiedzieć jej
prawde. Kiedy to zrobiłem. Zapytała, dlaczego kłamałem przez 2 m-ce.
Tłumaczyłem, ze chciłem wiedziec, zezależy jej ma mnie, a nie na moich
pieniedzach. Ona na to, czy wygląda na lafirynde, która chce oskubac faceta.
Jasne, że nie. Ona na to po co wogóle cały ten cyrk z randką w domu żekomej
ciotki, że w ogóle jej nie obchodzi jak mieszkam, ani ile zarabiam, że jak
smiem nia manipulować itd. Od tamtej pory nie chce ze mną rozmawiać, uważa
że zachowalem sie jak debil, bo liczyłem że rzuci mi sie z piskiem na szyje
kiedy sie dowie że jestem bogaty. W zasadzie ma racje, liczyłem że sie
ucieszy, że jestem zamożnym człowiekiem, miałem nawet nadzieje że to taka
chwilowa obraza, ale ona naprawde czuje sie urażona, uważa mnie za nadetego
bubka i nie chce znać. Co mam zrobić? Czy moge jakś ją odzyskać? Czy w ogóle
mielibyśmy jakieś szanse z tak odmiennym podejściem do spraw materialnych?
jej naprawde nie zależy na pieniądzach, ma tyle ile potrzebuje i nie chce
więcej.
Obserwuj wątek
    • Gość: korba Re: kobieta + pieniądze = problem IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 04.01.04, 23:43
      za duzo chlopie myslisz o sobie. po co w ogole o tym mowiles? korcilo cie?

      zastanawiam sie, czy myslales, ze ona mogla caly czas udawac tak jak ty?

      w zyciu wszyscy udaja. udaja caly czas. dlatego jak sie chce spotkac zone, to
      trzeba sie spotykac dlugo. jeden raz to za malo. najwyrazniej zupelnie sie tej
      pani nie spodobales.

      po co w ogole rozmawiales z nia o sobie? po co powaznie?


    • anahella Re: kobieta + pieniądze = problem 05.01.04, 00:12
      Z Twojego postu wynika, ze patrzysz na kobiety przez pryzmat swojego stanu
      posiadania. Jezeli zmienisz swoj sposob patrzenia na nasza plec to moze zmienia
      sie kandydatki na partnerke.
      • Gość: liść A skąd taki kretyński wniosek? IP: *.chello.pl 05.01.04, 01:27
        Facet wyraźnie pisze, że miał doświadczenia z takim co lecą tylko na kase i w
        końcu chciał to zmienić ukrywając początkowo swój stan majątkowy. I wcale mu
        się nie dziwię, sam pewnie bym tak zrobił, gdyby zdarzały mi się wcześniej
        takie sytuacje i gdybym miał conieco więcej do ukrywania. Nie wiem gdzie
        wyczytałaś, że facet patrzy na "Waszą płeć" (czyli przyjmujesz że wszystkie
        kobiety) przez pryzmat swojego stanu posiadania, no ale w sumie po Twoich
        poprzednich wpisach i tak za wiele się nie spodziewałem.
        • livian Re: A skąd taki kretyński wniosek? 05.01.04, 01:42
          Facet ma jeden problem - mianowicie sam siebie postrzega przez pryzmat swoich
          pieniedzy i to jest jego glowny i najwazniejszy blad. Gdyby umial do swojej
          zamoznosci podchodzic naturalnie (a powinien tak wlasnie podchodzic, skoro nie
          jest nuworyszem, tylko bogatym z domu) to nie byloby tej calej szopki, nie
          sadzisz?

          Niemniej uwazam, ze caly ten watek to taka sama prowokacja jak moj o Kasi i
          Tomku (ale pisze to tutaj, a nie tam, bo chcialabym jezszcze zobaczyc nerwowe
          reakcje ludzi na moje "zachwyty" nad k i t:)
    • julla Re: kobieta + pieniądze = problem 05.01.04, 00:19
      E, tam. chyba cos zmyślasz.
      Przecież wszyscy wiedzą i jest to pewne na 100%, że kobiety są wyrachowane i
      lecą tylko na kasę;-)
    • triss_merigold6 Re: kobieta + pieniądze = problem 05.01.04, 00:56
      Twoją "zachowawczą" postawę jeśli chodzi o przezentowanie statusu materialnego
      rozumiem.
      Uraziłeś godność dziewczyny, to nie ma nic wspólnego z podejściem do pieniędzy.
      Poczuła się testowana.
      Moja rada: walcz. Jeśli Ci zależy (a przypuszczam, że tak) to walcz, staraj
      się, próbuj, przekonaj ją, że Twoje podejście było wynikiem wcześniejszych
      smutnych doświadczeń.
      Szansę masz. Napisz, odpowiem Ci nie na forum. Mam znajomego z podobnym
      problemem.
      Jej podejście rozumiem ponieważ na mnie status materialny faceta (o ile nie
      jest wiecznym bezrobotnym nieudacznikiem) również nie robi wrażenia.
      • jaroslaw99 Re: kobieta + pieniądze = problem 05.01.04, 11:20
        triss_merigold6 napisała:

        > Twoją "zachowawczą" postawę jeśli chodzi o przezentowanie statusu
        materialnego
        > rozumiem.
        > Uraziłeś godność dziewczyny, to nie ma nic wspólnego z podejściem do
        pieniędzy.
        >
        > Poczuła się testowana.

        Nie mam co do tego wątpliwości. W dodatku w jej oczach zrobiłem z siebie
        kompletnego barana, to jest osoba ktorej naprawdenie nie zależy na pieniądzach,
        nie jest biedna, zyje na przyzwoitym poziomie, mogłaby zarabiac więcej ale woli
        mieć ciekawą pracę, od swoich rodziców nie przyjmuje pomocy finansowej, bo nie
        chce. Sama kupiła mieszkanie, wprawdzie małe, ale jej nie zależy na większym,
        sama je urzadziła - bardzo gustownie z resztą. Samochodu nie ma, bo uważa że
        nie potrzebuje. Jej w ogóle nie imponuje styl zycia zamoznych ludzi, budowanie
        dużych domów uważa za "nadpotrzebne". Obawaim sie, że mam przechlapane, gdyż
        ona nie zechce zmienić swojego sposobu zycia. Moje życie było jakby z góry
        zaplanowane, wiadomo było ze bede pracowac w firmie ojca, potem ją odziedziczę,
        nie myślałem nawet czego chce w zyciu, miałem zawsze więcej, niż potzrebowałem,
        nie musiałem sie starać. Ona jest inna sama zdecydowała co chce robić i
        konsekwentnie do tego dązyła, całe zycie ciężko pracowała, od podstawówki 2
        szkoły - zwykła i muzyczna. Porównuje swoje bezroskie, bezmyslne bytowanie i
        czuje sie śmieciem.
    • Gość: psychiatra [...] IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 01:01
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: Stefan [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 09:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: baba Re: a moze udawales bogatszego i sie przyznales z IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 09:38

        Chcesz sobie dorobic piszac opowiadanka dla "Chwili dla CIebie" lub innego
        tego rodzaju pisemka ? Masz troche talentu, sprobuj !
        Nie wypieram sie, czasem rzucam okiem przy garach lub w autobusie.
        Mialam takie wiesz deja lu . Za duzo teatrzyku w tym co piszesz.
        Jesli sie myle, to sorry.
        PZDR
      • jaroslaw99 Re: a moze udawales bogatszego i sie przyznales z 05.01.04, 11:01
        Stefan jesteś idiotą, widać że sam jesteś biedny i marzysz o tym aby laski
        leciały na Twój portfel. Wyobraź sobie, ze to może sie znudzić. Poza tym jesli
        uważasz rozmowy przez internet za niestosowne to co w ogóle tutaj robisz?
        Wyobraź sobie, że w sieci mozna spotkac sensownych ludzi, a nie samych palantów
        takich, jak Ty.
    • samowolny Re: kobieta + pieniądze = problem 05.01.04, 10:58
      juz kiedyś taki scenariusz filmu był:on bogaty chcial zataić swój majatek aby
      sprawdzic kobiete swego serca.... i jak pamiętam dobrze sie zakończyło jak
      każda opera mydlana:)))
    • pajdeczka Każ jej przeczytać ten wątek 05.01.04, 11:08
      Taki gest męskiej rozpaczy, nie często ma tu miejsce. Jak inteligentna to
      powinna sobie odpuścić. Ale może to jest nadal taka jej gra.....Kobiety to
      naprawdę skomplikownae istoty (nawet te z tlenionymi włosami).
    • kini Re: kobieta + pieniądze = problem 05.01.04, 11:15
      Trochę się jej nie dziwię. Taka gierka niezależnie od motywów, jakie tobą
      kierowały, chyba do końca nie jest w porządku. Podejrzewam, że w takiej
      sytuacji zachowałabym się podobnie.
      • rychu_z_przemysla Re: kobieta + pieniądze = problem 05.01.04, 11:22
        Jarosław chyba ściemniasz...
        Próbujesz sprawdzić talent do pisania opowiadań na forum?
        Jeśli ta historia jest prawdziwa, to po co umawiać się z laską na gadu?
        Przy takich pieniądzach masz możliwości (i to wiele!) aby spotkać w życiu
        nie tylko ładną i mądrą, ale też bogatą kobietę...
        • jaroslaw99 Re: kobieta + pieniądze = problem 05.01.04, 11:40
          rychu_z_przemysla napisał:

          > Jarosław chyba ściemniasz...
          > Próbujesz sprawdzić talent do pisania opowiadań na forum?
          > Jeśli ta historia jest prawdziwa, to po co umawiać się z laską na gadu?
          > Przy takich pieniądzach masz możliwości (i to wiele!) aby spotkać w życiu
          > nie tylko ładną i mądrą, ale też bogatą kobietę...

          Ludzie, czy wy myslicie, że jak czyjś ojciec załozył firme, powiodło mu sie i
          teraz jego syn ma pieniadze to jest to jakiś inny gatunek człowieka???
          Myslicie, że internet to narzedzie komunikowania zastrzeżone tylko dla
          biednych?? Widze, ze niektorych już całkiem pogięło. Mam mnostwo znajomych z
          sieci z całego swiata, lubie tę formę komunikowania m.in. dlatego, że można
          porozmawiać na różne tematy, z róznymi ludźmi, a pochodzenie czy majątek nie
          odgrywają tu żadnej roli. Niektórzy uporczywie sądzą, że jeśli im komunikatory,
          czy czat slużą im do wyrwania laski na bajer to znaczy, że są wyłącznie do tego
          przeznaczone, nic bardziej błednego. Przez siec można zwyczajnie pogadac z
          nieznajomymi, tak jak my teraz tutaj gadamy.

          • Gość: Asia Re: kobieta + pieniądze = problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 11:47
            gadanie a umawianie się to co innego my sobie tu możemy pogadać ale żeby się
            umawiać odrazu to już paranoja
            każdy wie ze randki z internetu to dobre dla ludzi z problemami każdy tam
            kłamie "KAŻDY"
            już nie mówie o Polsce bo tu wiekszość internautów to mieszkańcy blokowisk

    • Gość: Stefa Spojrzcie on odpowiedzial tylko na moje wiec...... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.04, 11:19
      koles jest biedny bo go zabolalo ze mu wytknolem ze udawal bogacza <hahaha>
      jak bys mial kase dupku to nie potrzebowal bys gg aby znalesc dziewczyne a
      nawet jakbys nie chcial takiej co na pieniadze leci to tez bys znalazl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka