Dodaj do ulubionych

poznałam faceta

05.09.09, 22:46
myślałam, że on może istnieć tylko w mojej wyobraźni
nie liczyłam, że kiedykolwiek spotkam na swojej drodze taką osobę

ma wszystkie cechy, których szukam u mężczyzny
świetnie się dogadujemy
bardzo dobrze się przy nim czuję
on mnie ewidentnie lubi

i wszystko byłoby pięknie, ale...
jestem za brzydka
nigdy w życiu nie myślałabym, że będzie to dla mnie problem

nie mam u niego żadnych szans

dlatego nie mogę się w nim zakochać
a tak bardzo bym chciała


to okropne
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: poznałam faceta 05.09.09, 22:49
      Nie, to głupie.
    • alpepe Re: poznałam faceta 05.09.09, 22:51
      a czemu nie masz? Znam b. przystojnego faceta, który jest z naprawdę nieciekawą
      fizycznie osobą, ale stwierdził, że był z piękną laską, ale po jazdach, jakie z
      nią miał, związał się z "może być potwór..." i mu to wystarczy.
      • dolly19 Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:01
        mam dokładnie takie samo uczucie, gdy poznaje faceta, którego uważam
        za przystojnego. tylko, ze ja mam mocno zanizone poczucie wartosci
        (mimo, ze jestem dosyć atrakcyjna blondynka) i w kazdej dzieidzinie
        zycia czuje sie niepewnie. ale próbuj, moze to tylko Twoje wymysły,
        a on sie w Tobie zakocha;) zgadzam sie również z tym, ze wielw jest
        przypadków, ze ładny on- ona taka sobie, a sa ze soba od lat;)
        powodzenia;)
        • nick.na.jeden.watek Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:06
          dolly19 napisała:

          > zgadzam sie również z tym, ze wielw jest
          > przypadków, ze ładny on- ona taka sobie, a sa ze soba od lat;)
          > powodzenia;)
          ja się z takim podejściem zgadzałam do tej pory i zgadzam nadal
          właśnie dlatego napisałam, że nie wierzyłam, że będę mieć taki problem


          a szans nie mam, bo widzę za jakimi kobietami się rozgląda
          i widzę jak bardzo jest to dla niego ważne
          • alpepe Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:13
            ja po prawie siedmiu latach małżeństwa dowiedziałam się, że nie jestem w typie
            preferowanej przez mojego męża urody. On lubi małe biuściaste pchły, a ja jestem
            wyższa, lekko atletyczna i ze sportowym biustem, więc może nie wszystko stracone.
            • kag73 Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:35
              No takiego czegos to bym sie od meza dowiedziec nie chciala.
              • alpepe Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:39
                ale czemu? Mój mąż uważał mnie zawsze za niesamowicie ładną, ale faktem jest, że
                jemu podobają się właśnie biuściaste pchełki (to pieszczotliwie, proszę nic nie
                sugerować). Nie rozwodzimy się, póki co i nigdy nie byłam zagrożona przez jakąś
                konkurencję.
                • bye-bye Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:49
                  i oby tak pozostało:-)
                  znam mnóstwo przypadków kiedy sie ludzie na zabój zakochują i wiążą
                  z osobami w typie innym niż ich ulubiony.
                  • croyance Re: poznałam faceta 06.09.09, 01:10
                    Ja bym w ogole powiedziala, ze czlowiek uczy sie 'typow' poprzez
                    kontakty z konkretnymi ludzmi. Kiedys nie podobali mi sie faceci w
                    typie mojego meza, ale on mi sie spodobal, i teraz podobaja mi sie
                    wszyscy podobni do niego - czyli stal sie moim typem :-D
                    • jedynyoptant Re: poznałam faceta 06.09.09, 08:02
                      byt kształtuje świadomość :)
        • nick.na.jeden.watek Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:07
          dolly19 napisała:

          > mam dokładnie takie samo uczucie, gdy poznaje faceta, którego uważam
          > za przystojnego.
          wcale nie jest jakoś niesamowicie przystojny

          o wszystkie inne jego cechy mi chodzi
    • bye-bye Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:05
      a czy przypadkiem już sie nie zakochałaś? bo tak o nim piszesz...
      a po drugie, nie bardzo rozumiem o co chodzi z tą brzydotą
      (rzekomą?). Uważąsz, że jesteś "za brzydka" dla niego czy "w ogóle"?
      • nick.na.jeden.watek Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:07
        bye-bye napisała:

        > Uważąsz, że jesteś "za brzydka" dla niego czy "w ogóle"?
        dla niego
        • bye-bye Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:13
          to w takim razie proszę się opamiętać, bo to jakaś bzdura:-) pewnie
          jesteś onieśmielona tą cała jego "wpsaniałością" i dlatego tak Ci
          spadła samoocena.
          Jeżeli jest coś co poprawia Ci humor, samoocenę , co sprawia, że
          czujesz się jak bogini to zrób to szybko, po co ise pogrążać w
          kompleksach:-/
          • nick.na.jeden.watek Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:18
            bye-bye napisała:

            > to w takim razie proszę się opamiętać, bo to jakaś bzdura:-) pewnie
            > jesteś onieśmielona tą cała jego "wpsaniałością" i dlatego tak Ci
            > spadła samoocena.
            > Jeżeli jest coś co poprawia Ci humor, samoocenę , co sprawia, że
            > czujesz się jak bogini to zrób to szybko, po co ise pogrążać w
            > kompleksach:-/
            dlaczego kobieta nie może oficjalnie stwierdzić, że nie jest ładna?
            sami piękni ludzie chodzą po świecie? nie

            nie jestem materiałem na modelkę
            a on tylko na takie kobiety zwraca uwagę


            mam jakiś rozum, inteligencję, osobowość
            nie mam wyglądu
            a więc mogę być fajną koleżanką, koniec
            • bye-bye Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:27
              jeżeli TYLKo na takie zwraca uwagę, to faktycznie szanse masz małe
              (ale jednak nie zerowe:-)
              Ja trzymam kciuki.
    • mallina Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:06
      moze w jego oczach wcale nie jestes brzydka.
      moze on sam sobie nie wydaje sie przystojny;-)

      wszystko to tylko kwestia gustu
    • hermina25 Re: poznałam faceta 05.09.09, 23:39
      jak to brzydka??
      Nie ma brzydkich kobiet..
      Zwykle rzadko ,która ładnie wygląda bez makijażu (po za mną rzecz jasna :)),do
      tego fryzura,kosmetyczka,jakieś fajne fatałaszki i już czujesz się lepiej,a co
      za tym idzie,wyglądasz...
      Ja też czasem myślę,że mój facet jest dla mnie za dobry , w prawdzie nie pod
      względem wizualnym,a moralnym...Ja wredna,zimna,nie czuła flądra,a on
      ciepły,opiekuńczy i miły :)
      Radzę Ci fryzjera,kosmetyczkę,zakupy... i zaraz poczujesz się
      lepiej.Zapamiętaj-brzydkie baby nie istnieją,niektóre potrzebują tylko więcej
      makijażu :)
      • jan_hus_na_stosie Re: poznałam faceta 06.09.09, 00:58
        hermina25 napisała:

        > Nie ma brzydkich kobiet..

        ależ oczywiście, że są po co się oszukiwać?
      • potworski hahaha 06.09.09, 01:58
        > jak to brzydka??
        > Nie ma brzydkich kobiet..


        Tak tak kur#a=oczywiście, że nie ma. A Ziemia jest płaska=od góry przykryta
        niebem, od dołu podparta przez cztery żółwie. Ameryka Północna nie istnieje a
        McDonald, Chevrolet i Myszka Miki przybyły do nas w latach 50-tych z terenów
        byłej Czechosłowacji.
        • hermina25 Re: hahaha 06.09.09, 10:22
          Janku i Potworze,widzę,że chyba jakieś traumy przeszliście z brzydkimi kobietami ;)
          może w Waszym przypadku było tak-wszystkie kobiety są piękne,tylko czasem
          alkoholu brak :> ;)))

          A tak na poważnie ,jakoś w życiu nie spotkałam się jeszcze z mega paskudną
          raszplą...raczej uroda to rzecz gustu.
          • potworski Re: hahaha 06.09.09, 10:32
            > Janku i Potworze,widzę,że chyba jakieś traumy przeszliście z brzydkimi
            kobietam


            Powiedz mi jak to wydedukowałaś, bo jestem ciekaw tego procesu myślowego.
            • hermina25 Re: hahaha 06.09.09, 10:49

              A czy ja poważnie to pisałam-chyba nie?Tak więc nie ekscytuj się nadmiernie... ;)
      • jedynyoptant Re: poznałam faceta 06.09.09, 08:04
        Nie ma brzydkich kobiet..

        bywają tylko nieudane egzemplarze. jak ze wszystkim: z facetami,
        samochodami, promami kosmicznymi :)
    • jedynyoptant Re: poznałam faceta 06.09.09, 07:59
      czy buldog, bokser, jakiś kundel to są piękne psy? A mają swoich
      miłośników!
      • nick.na.jeden.watek a wiec 06.09.09, 08:10
        jedynyoptant napisał:

        > czy buldog, bokser, jakiś kundel to są piękne psy? A mają swoich
        > miłośników!
        poznalam milosnika yorkow i pudelkow
        • liisa.valo Re: a wiec 06.09.09, 10:25
          Bez problemu mogę ci przedstawić dwie osoby, chcesz?
      • liisa.valo Re: poznałam faceta 06.09.09, 10:24
        jedynyoptant napisał:

        > czy buldog, bokser, jakiś kundel to są piękne psy? A mają swoich
        > miłośników!

        Kurna, kundelki są piękne! Zaro w zuby dostaniesz. Poza tym to nie kundel, tylko
        pies wielorasowy! :DDDD
    • ricke Re: poznałam faceta 06.09.09, 09:07
      Nie podcinaj sobie skrzydeł, tylko dlatego że dopadły Cię wątpliwości, czy jestes się w stanie mu w ten szczególny sposób spodobać. Jeśli sie dobrze ze sobą czujecie to jest juz połowa sukcesu. Macie wspolne tematy, nie nudzicie sie ze sobą, to znacznie więcej niż bycie z kobietą, która jest tylko "piękna". Uroda jest dodatkiem, który nie jest w stanie zastąpić wspólnych zainteresowań, tematów do późna w nocy...
      Obawiam się ze ten sposób myślenia, który przedstawiłaś w tym wątku może wpłynąć na wasze wspólne relacje. Twoje niespełnione pragnienia mogą wziąść górę.. mogą zacząć sie niedomówienia i to co juz masz może sie rozlecieć? Kontynuuj wasza znajomość, bawcie sie dobrze, budujcie wzajemne zaufanie, a może on stwierdzi, że moze warto przyjżeć sie temu bliżej...
    • liisa.valo Re: poznałam faceta 06.09.09, 10:22
      Nie masz u niego szans, bo jesteś głupia, a nie brzydka. Przepraszam, że to
      mówię, ale opowiadasz bzdury, bo ludzie nie dobierają się na podstawie urody:
      uroda to po pierwsze, rzecz gustu, po drugie, nie trwa wiecznie, po trzecie,
      związek (taki z prawdziwego zdarzenia) to się raczej buduje na poglądach na
      życie, priorytetach itp. Nie mówię, że wygląd partnera ważny nie jest, bo jest,
      ale nie sądzę, aby był aż taką kulą u nogi. Poza tym wydaje mi się, że już
      jesteś w nim zakochana.
      • joasiek75 Re: poznałam faceta 06.09.09, 10:47
        Ja myślę że jeśli mężczyzna wybiera kobietę tylko na podstawie wygladu to nie
        jest wart mojej uwagi. Oczywiści jedno drugiemu musi sie podobać...ogólnie, ja
        skupiam sie na charakterze...ale wiem że sa inne podejścia do życia. Ja mam takie ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka