Dodaj do ulubionych

Z ziemi włoskiej do polskiej

12.01.04, 08:21
heja,

i cukiernia zmienia nam profil i przechodzi pod władzę innego włocha
dodatkowo będzie robiona pizza na miejscu i spagetti
jak widać włosi twardo walcza na naszym lokalnym rynku gastronomicznym wciaz
szukając złotego środka

pzdry,
j.j.
Obserwuj wątek
    • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 18.01.04, 21:32
      Walczą też z naszym rodzimym językiem, co przeciez łatwym jest smile i bywa
      zabawnie - np. "Co to jest Ptyś?"
      ...a i ceny są umowne, pod warunkiem, że się wyciagnie z pudełka odpowiednią
      karteczkę - a jest ich tam sporo...
    • pieskuba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 18.01.04, 22:08
      O tak, też byłam świadkiem potyczki miłego przybysza z Italii z ptysiem,
      najwyrażniej pragnącym zachować anonimowość. Zwyciężył ptyś. Ale nie bój
      smootek, nauczymy pana tajników nazewnictwa polskiego cukiernictwa.

      pieskuba
      • jeruba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 19.01.04, 00:02
        dzien dobr poproszę paluszki mówie do pana
        a co to są paluszki pyta się pan?
        a ja jemmu pokazuje o tam na górnej półce
        a pan a fujjjjjjjjjjjj ale muszą miec dziwny smak
        przyznam sie rozbawił mnie jegomosc
        a ponoć żona to polka
        aj wciaz mie dziwi swiat

        pzdry,
        j.j.
        • pieskuba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 19.01.04, 00:52
          To jeszcze nie żona
          Jeno narzeczona
          Niech więc wiedzy cukierniczej
          udzieli mu ona

          A tak wogóle to misie bardzo podoba, że on nie kuma. Taki koloryt lokalny. Byle
          nie hałasowali, nie podawali alkoholu i nie przedłużali godzin otwarcia poza
          dotychczasowe i w ogóle nie ewoluowali w stronę knajpy, to jajako wielbicielka
          ciastek i pizzy jestem za. Nawet jak pan nie odróżnia ptysia od paluszków.

          pieskuba, co i ptysia i paluszki by teges. I kawę.
          • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 19.01.04, 00:57
            ...narzeczona?!... no tak..., hm...
            Będzie musiała mu wytłumaczyć podobieństwa między ptysiem i eklerką - bo ja
            dziś zrezygnowany powiedziałem mu, że eklerka to ptyś - i czuję się winny smile
            No niby pewne podobieństwa są, ale wolałbym nie dostać bezy jako pączka smile))
        • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 19.01.04, 00:53
          Dokładnie tak... Ja dziś usłyszałem, że "prowadzenie tego interesu to duże
          wyzwanie"
          • jeruba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 26.01.04, 10:49
            ale jacy goscie tam wpadają big_grin
            widzialem tam ostatnio tego włocha co sie produkuje w europa da się lubic
            zatem moze wyzwaniu sprosta nowy własciciel

            pzdry,
            j.j

            ps. a wystarczyloby sprzedawac dobre pieczywo i ciacha po dobrych cenach big_grin
    • kaska76 Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 09.02.04, 18:14
      Byłam tam ostatnio, ale nie zauważyłam żeby była pizza i spagetti...
      • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 10.02.04, 19:40
        Nie było - to plany, o których można na razie porozmawiać z Właścicielką.
        • kaska76 Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 15.02.04, 11:08
          Aaaaa to co innegosmile
          Ja tam bardzo rzadko bywam i nie mam pojęcia, która to właścicielkasmile
          • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 15.02.04, 11:25
            Ale właściciela nie pomylisz z nikim smile))))
            jest przezabawny, zobaczymy, jakie postępy będzie miał w sztuce posługiwania
            się naszą mową ojczystą?!
    • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 19.03.04, 00:13
      > jak widać włosi twardo walcza na naszym lokalnym rynku gastronomicznym wciaz
      > szukając złotego środka
      Jak wieść gminna niesie - są w tym szukaniu wytrwali, choć mam obawy, czy
      środek złoty czy raczej złowrogi sad
      Pizzerii jeszcze nie ma a i cukeirni na nie być, bo ta pizzeria co jej nie ma
      ją wchłonąć. Nici ze świeżych bułeczek i nici z dostępu do pieczywa.
      W tym kraju i na tym osiedlu co dobrze się sprzedaje - no piwo oczywiście!
      I zamiast jednego miłego pubu, który miły jest - bo piwa nie ma najtańszego i
      przyciąga razcej zasobniejszych i spokojniejszych klientów. A już niedługo
      będziemy mieli dwa kraniki w odległosci kilkunastu metrów i staniemy się piwną
      potęga - pewnie ze wszystkimi negatywnymi tego konsekwencjami, jeśli piwo
      będzie nie po 10 a po 5pln. Ciekawe tylko jak naszych dwóch panów z ochrony
      poradzi sobie z nowymi wyzwaniami? I jak my to zniesieniy. I wcale nie chcę być
      złym prorokiem, bo lubię pizze.
    • bartekzm Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 19.03.04, 16:16
      Włosi nie wiedzą jak zrobic dobrą pizze. Najgorszą pizze jadłem właśnie we
      Włoszech, najlepszą .......... nie powiem wam to moja tajemnica.
      • pieskuba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 19.03.04, 16:33
        Mniej to chodzi o pizzę, bardziej o piffo.
        • kaska76 Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 22.03.04, 08:46
          A juz wiadomo na pewno, ze tam bedzie??
          • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 25.03.04, 16:21
            Nie chcieliśmy kupować w MaGii i mamy za swoje smile
            Na razie wszystko wskazuje, że będziemy przyczyniać się od zwiększenia
            sprzedaży piwa.
            Szkoda, że nie mamy wspólnoty - może więcej osób wiedziałoby co przydaży się
            całej społeczności - zanim obrośniemy w piwne ogródki.
            Wyjdzie na to, że będzie trzeba udać się na wakacyjną emigrację.
            • pieskuba Trzeba zobaczyć 25.03.04, 16:28
              ...gdzie mieszkają właściciele powstającego lokalu i wspólnymi siłami założyć
              ogródek piwny pod ich oknami. W końcu oni zdają sobie sprawę, że w tym bloku
              mieszkają jacyś ludzie. Może myślą, że wszyscy lubią takie atrakcje.

              pieskuba
              • kaska76 Re: Trzeba zobaczyć 26.03.04, 08:59
                A już wiadomo kiedy ten przybytek zacznie działać?
                • smootek Re: Trzeba zobaczyć 29.03.04, 20:53
                  > A już wiadomo kiedy ten przybytek zacznie działać?
                  Ciekawe - wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to piffo...
                  Na razie widać, że dominować będzie kanarkowy kolor - niezbyt miły.
    • mirunio Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 29.03.04, 21:26
      Co wy z tym piwem jakieś panny z petycją u mnie były o co biega???
      • jeruba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 29.03.04, 21:35
        ano biega o to aby pizza nie miala wyszynku piwa
        bo zrobi piwo po 4 zeta i sie lumpasy zleca
        wtedy pewnie gt nie wytrzyma i tez obnizy
        i tak sie dorobimy dwoch lokali o watpliwej reputacji i strach bedzie wyjsc z
        bramy brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr
        i wszyscy bedziemy mieli dosc lokali gastronomicznych z wyszynkiem
        a juz nie wspomne o urokach zycia psakuby i smootka
        nie zazdroszcze im

        pzdry,
        j.j.
        • mirunio Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 29.03.04, 21:53
          A z tym piwem po 4 zeta to pewne? czy to tylko czarnowidztwo?
          • pieskuba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 29.03.04, 22:00
            Wywiad donosi, że ma być Lech :o(((

            pies
      • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 29.03.04, 21:41
        ...jaskółka wiosny nie czyni - ale precedens GT spowodował, że jeśliby ktoś
        chciał przenieść ogródki piwne znad Wisły do naszych lokali usługowych - to
        nasz Zarząd nie widziałby żadnych przeciwwskazań. Jak jednemu wolno - innym nie
        można odmawiać.
        Problem w tym, że zamiast cukierni będziemy mieć pizzerio-piwiarnię z
        ogródkiem. Piffo LECH po 5 pln - i ileż okazji do nawiązywania serdecznych
        kontaktów z okolicznymi przedstawicielami kultury dresowej tongue_out
        Piffo w GT dla nich za drogie jest - ale już nie będą mieli z tym problemu.

        • pieskuba ul. 20 Dywizji Piechoty Piwnej... 29.03.04, 21:58
          Mnie przysparza zmartwienia fakt, że mogłaby się tu zleźć klientela
          zlikwidowanej mordowni piwnej pod tytułem "Podgrodzie" - była obok Leader
          Price. Strach tam było przejść...

          Cafe GT ma swój klimat, jest niewielka, poza tym ogródek ma schowany pod
          antresolą. Tutaj ogródek dużych rozmiarów znajdowałby się po prostu pod oknami.
          Muzyka, ryczące głosy, zero szans na otwarcie okien latem, imprezy do późnej
          nocy o każdej porze roku... Płakać się chce.

          pieskuba
          • lombardele Re: ul. 20 Dywizji Piechoty Piwnej... 29.03.04, 22:39
            jeśli zarząd da przyzwolenie na taki lokal , to będzie to , tak jak by nasrał w
            swoje gniazdo - nawet zwierzęta wiedzą , że tak nie się nie robi !!!!
            oczywiście veto dla mordowni !!!!
            przepraszam za wyr....
            • smootek Re: ul. 20 Dywizji Piechoty Piwnej... 29.03.04, 23:01
              Teraz wszystko zależy od tego, czy będzie 50% + jeden lokatorskich podpisów.
              Jeśli ludzie się nie zmobilizują - to chyba będziemy musieli zajmować co
              wieczór na zmianę wszystkie miejsca i samemu wypijać to piffo, co to nam zarząd
              naważył.

              Jeśli się uda - to przydałoby się podobne pospolite ruszenie i wielu innych
              sprawach.
    • miszczulek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 01.04.04, 20:53
      dziwie sie wam !! gt to dosc drogi przybytek i porotesty ze w cukierni ,badz
      picerni bedzie piwo sa dziwne !! ja jestem za i to bardzo !! jaki menel
      przyjdzie napic sie pifka w wymienionych lokalach( taki menel wali tanie winka a
      nie pije pifko ) !! ta cala lista to jest jakas sciema !! jedyna osoba ktorej
      zalezy na zachowaniu obecnej sytuacji jest wlascicielka gt !! a otwarcie
      drgugiego punktu z alkocholem obnizy jej profity !! juz raz sklep nie dostal
      pozwolenia na alkochol i co dlugo pobyl ?
      czy naprawde chcecie miec tylko gt i nic wiecej ciekawego !! no zawsze jest
      ulica ktora tez cenami staraszy !!
      • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 01.04.04, 21:20
        Wiesz - niech sobie będzie pifko wszędzie - ale nie tam, gdzie chce się mieć
        trochę spokoju po pracy. Słuchanie piwnego gwaru, bycie zaczepianym przez
        podpitych gości nie jest miłe, oglądanie sikania po okolicznych krzakach też (i
        tak cały postój Taxi ma kibel na końcu uliczki)- to nie są najmilsze widoki.
        Wystarczy GT - jest małe, kameralne i ma cenową barierę na najmniej miłych
        porządkowi "gości".
        Sama pizza - jeśli będzie dobra wentylacja - a nie otwarte okno na zapleczu -
        jest OK, piffo + pizza + menelstwo => kłopoty
        I tego sprawdzać nie trzeba - niewiele rzeczy równie pewnych na Bródnie jest.
        Pizzeria + piffo może sobie spokojnie działać przy Bazyliańskiej, pawilonach na
        Kondratowicza - gdzie jesszcze na Bródnie jest knajpa pod mieszkaniami? Nawet w
        tele-pizzy na Wyszogrodzkiej piffa nie było.
        Jak chcesz sobie piffo wypić - kup sobie ile chcesz i pij dowoli i w dowolnym
        towarzystwie - w domku! Tylko puszeczki/butelki wyrzuć do pojemników smile
        Na zdrowie! Ale pomyśl, że od maja do października niektórzy będą skazani na
        dwa piffne ogródki tuż pod oknami.
        Akurat braku sklep z alkoHolem wcale nie żałuję. Z całkiem podobnych powodów. A
        jeśli brak zgody na sprzedaż alkoHolu ma być powodem upadku jakiegokolwiek
        sklepu SPOŻYWCZEGO, to jak się zastanawiam, czy ona miał być i zostać
        SPOŻYWCZY - czy to tylko był pretekst do czerpania zysków ze sprzedaży alkoHolu?

      • pieskuba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 01.04.04, 21:38
        Miszczulku, a czy nie trafia do Ciebie argument, że tu jeszcze trzeba mieszkać?
        Że trzeba położyć dzieci spać? Że mieszkańcy klatek A1, A2 i B będą mieli
        problem? Hałas? Zobacz - między lokalami prędko wytworzy się konkurencja i
        rychło GT obniży loty - i ceny. Nie muszą tu przychodzić amatorzy wina marki
        wino - wystarczy, że przyjdą dresy i karki. Tacy ludzie, którzy przychodzili do
        zamkniętego już "Podgrodzia". Będą siedzieć bezpośrednio pod oknami - nawet nie
        ma tam antresoli jak przy GT. I gadać, śmiać się do późnej nocy. A my będziemy
        zmuszeni tego słuchać. Dlaczego niektórzy mogą mieszkać w komfortowych
        warunkach bo mają sklep zoologiczny, solarium, dentystę, fryzjera, optyka -
        kameralnie, pod antresolką, a inni bezpośrednio pod oknami sypialni ryki
        podpitych facetów?

        pieskuba
        • mirunio Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 02.04.04, 19:26
          pieskuba napisała:

          > Miszczulku, a czy nie trafia do Ciebie argument, że tu jeszcze trzeba
          mieszkać?
          >
          > Że trzeba położyć dzieci spać? Że mieszkańcy klatek A1, A2 i B będą mieli
          > problem? Hałas? Zobacz - między lokalami prędko wytworzy się konkurencja i
          > rychło GT obniży loty - i ceny. Nie muszą tu przychodzić amatorzy wina marki
          > wino - wystarczy, że przyjdą dresy i karki. Tacy ludzie, którzy przychodzili
          do
          >
          > zamkniętego już "Podgrodzia". Będą siedzieć bezpośrednio pod oknami - nawet
          nie
          >
          > ma tam antresoli jak przy GT. I gadać, śmiać się do późnej nocy. A my
          będziemy
          > zmuszeni tego słuchać. Dlaczego niektórzy mogą mieszkać w komfortowych
          > warunkach bo mają sklep zoologiczny, solarium, dentystę, fryzjera, optyka -
          > kameralnie, pod antresolką, a inni bezpośrednio pod oknami sypialni ryki
          > podpitych facetów?
          >
          > pieskuba
          Z całym szacunkiem PIESKUBO nie widzialaś ze kupujesz mieszkanie nad lokalami
          uslugowymi mozna sie było tego spodziewac prawda
          • pieskuba Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 02.04.04, 19:39
            Z całym szacunkiem Miruniu, Adrianna Rogowska oznajmiła mi na moje pytania, że
            pod moim mieszkaniem będą dwa piętra cichutkich biur, a ja jeszcze byłam młoda,
            naiwna i łatwowierna i nastawiona optymistycznie do świata.

            pieskuba
            • pieskuba Miruniu, 02.04.04, 19:43
              Rozumiem również, że swoją wypowiedzią nawiązujesz do mojej opinii o
              zabudowywaniu części C, nieprawdaż? Nie dostrzegasz subtelnej różnicy pomiędzy
              tymi zagadnieniami?

              pieskuba
              • mirunio Re: Miruniu, 02.04.04, 20:00
                A mi powiedziano ze biura będą na 1 piętrze a lokale usługowe na parterze.
                znaczy ze w 1999 roku byli bardziej prawdomowni
                • smootek Prawdomówność... 02.04.04, 20:05
                  ... to słowo w kontekście naszych "anty-bohaterów" jest baaaaardzo na wyrost,
                  niestety. Szkoda.
                • pieskuba Re: Miruniu, 02.04.04, 20:06
                  No widzisz, w styczniu 2000 opowiadali już inne bajeczki, usłyszałam -
                  cytuję: "będą dwa piętra biur, umowy już są podpisane! :o(

                  pieskuba
            • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 02.04.04, 19:57
              Co więcej - na pytania dotyczące jakichkolwiek zakładów gastronomiczno-
              rozrywkowych zapewniano nas, że w całym bloku nie będzie żadnego tego typu
              usług - bo przecież prezes A.G. dba o swoich przyszłych lokatorów a taka
              działalność moze być uciążliwa smile)))

              Do dziś - żadnych biur, wizja knajpy, (bez dobrej wentylacji) i wyjście
              ZAPLECZA do klatki mieszkalnej - choć przestrzeń usługowa miała nie być
              połączona z dziedzińcem. Ale już Zarząd pod wodzą G.M. wydał bez przeszkód
              zgodę na wykucie wyjść - w Aptece, w cukierni.

              Ciekawe, czy moja prośba o zamurowanie tych wejść także byłaby rozpatrzona
              pozytywnie? Do dziś nie mam dzwonka do drzwi i nie założę go sam... kupując tu
              mieszkanie - z całym szacunkiem - liczyłem, że:
              - wszyscy zapłacą za swe mieszaknia (tzn. nie będę sponsorem mieszkań dla osób,
              które nie zapłaciły za nie),
              - nie będę musiał dopłacać horrendlanych sum,
              - będę miał dzwonek, niepekające sufity i jeszcze kilka rzeczy smile)))
              A teraz - ani tych rzeczy - a tym bardziej - szacunku...
              -
      • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 01.04.04, 21:49
        Aha, co do tego, że cała zadyma jest po linii właścicielom GT - to się zgadzam,
        ale lepsze oswojone i niegroźne GT - niż wabiące tanim piffem niewiadomoco.
        Czemu nie mogą wabić tanią i dobrą pizzą, świeżym pieczywem czy dobrymi
        ciastkami??? Wszystko rzobija się o piffo, bo w GT pieca do pizzy nie ma - i
        gdyby ktoś tylko spokojnie pomyślał, także o tym KTO dookoła, a nie tylko
        oswoim zysku - to spokojnie mogłyby sobie obamiejsca kooegzystować i jeszcze
        mielibyśmy pozytek, bo nie kazda pizzeria ma prawdziwego włoskiego właściciela.
        Niech sobie zrezygnują z piffa i głośnego ogródka - i po sprawie.
    • miszczulek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 02.04.04, 14:16
      oczywiscie macie racje,ze to ma tez minusy (darcie ryja po nocy ) ale klijentela
      tongue_out gt tez nie jest taka wychowana - tez dra mordy itp !! ( co ja mam tam latac i
      ch uciszac tongue_out ochrone przeicez mamy niech sie przysluza !! !! ale to gt nic
      wspanialego taka norka i jescze drogo zarcie z mikrofali !! nie bede specjalnie
      plakal jak nie dostana pozwolenia na sprzedarz alko ! ja sobie kupie pifko i w
      domciu wypije ,ale czasem warto wyjsc gdzies z domu nie daleko !!

      cala ta sprawa ma swoje + i - ! zobaczymy co to bedzie
      Pozdrawiam
      • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 09.04.04, 10:16
        Nie wiadomo, czy uda się doprowadzić do tego, by nie było piffa w pizzerii -
        ale wartym odnotowania wydarzeniem jest to, że wiele osób wypowiedziało się w
        tej sprawie (niezależnie od tego czy byli "za" czy "przeciw"). To promyk
        nadziei - może i w innych ważnych sprawach taki referendalny sposób wypowiedzi
        woli mieszkańców dopomoże Zarządowi w podejmowaniu decyzji zgodnych z
        oczekiwaniami ludzi, którzy tu mieszkają i płacą czynsz.
        • smootek Re: Z ziemi włoskiej do polskiej 12.04.04, 23:48
          Jeśli myślicie, że nie można urządzać pizzerii nocami w święta wielkanocne - to
          się grubo mylicie sad
          Komuś się bardzo śpieszy do tej pizzy i zysków niewiadomo jakich.
    • smootek Problemy "alkoholowe" cd. 21.04.04, 15:08
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=523&w=11985285&v=2&s=0
      • smootek Dobrze, że zima za pasem :) 17.08.04, 23:57
        Rada Nadzorcza i administracja - na wakacjach.
        Pismo o zamykaniu ogródków o 22.00 podpisane przez właścicieli lokali leży w
        dyżurce ochrony i nabiera mocy urzędowej.

        Ochrona: "...właściciele nie zamykają i nic na to poradzić nie można...").
        23.30 - sam środek doskonałej zabawy - i zero reakcji na prośby, by było ciszej.
        Potem jeszcze sprzątanie...
        Dostawa do cukierni koło 7.00.

        Zarząd: "Ale my właściwie nic nie możemy zrobić..."

        "Polska, mieszkam w Polsce...itd."

        • abc121 Re: Dobrze, że zima za pasem :) 18.08.04, 12:23
          Które ogródki -nowe cukierni i pizzeri czy stary GT - prowadzą działalność do
          tej godziny? Jeżeli GT to nie ma sie co dziwić w opieszałości w działaniach
          Rady Nadzorczej - właścicielka jest jej członkiem. Nawiasem mówiąc wg
          posiadanych informacji właścicielka GT składając wniosek do spółdzielni o
          pozwolenie na sprzedaż napojów wyskokowych zobowiązała sie do kończenia
          działalności o godz. 22.00. Warto by sprawdzić w spółdzielni jak sformuowany
          był wniosek i pod jakimi warunkami spółdzielnia udzieliła zgody.
          Z poważaniem
          • smootek Re: Dobrze, że zima za pasem :) 18.08.04, 14:08
            Nowe ogródki - pod pizzerią i cukiernią. GT jest trochę mniej słyszalne, bo
            jest pod antresolą. Nie wiem, jakie były ustalenia dotyczące GT.

            Co do pizzerii - Rada Nadzorcza wydała pozytywną opinię dot. sprzedaży alkoholu
            pod warunkiem zamykania ogródków o 22.00. Właściciele podpisali się na pisamach
            w tej sprawie - przyjmując do wiadomości te ustalenia i zobowiązując się do ich
            przestrzegania. Ale wg Zarządu nie ma możliwości wyciągania żadnych sankcji
            przy nieprzestrzeganiu tych ustaleń.

            Jak to zwykle u nas bywa - do momentu, gdy ma się interes w przyjmowaniu
            zobowiązań - wszystko jest OK. Potem ustalenia pozostają fikcją na papierze.
            Liczy się utarg. Nie dane słowo, ani to, że ktoś może nie mieć ochoty
            codziennie uczestniczyć przez kilka godzin w biesiadach, które kończą się
            czasme ok. północy.

            Ochrona ma kopie dokumentów - ale nic nie robi z własnej
            inicjatywy. "Właściciele się nie stosują - i nic zrobić nie można" - tyle można
            w tej sprawie usłyszeć. No chyba, że radę, by iść sobie i negocjować z
            właścicielami. Super! W dodatku sam za taką obsługę płacę...

            Bardzo jestem ciekaw czy członkowie RN nie czują dyskomfortu, gdy wypracowane
            przez nich rozwiązania są codziennie łamane... ja czuję dyskomfort osamotnienia
            w egzekwowaniu tych ustaleń. Cóż - jak widać w tym miejscu wygodnie jest
            udawać, że wszystko jest OK.
            • abc121 Re: Dobrze, że zima za pasem :) 19.08.04, 09:27
              Jest jeszcze jedno rozwiązanie co prawda dość drastyczne. Jeżeli wspomniane
              biesiady są naprawdę głośne i zakłócające porządek to można przecież wezwać po
              22.00 straż miejską za zakłócanie ciszy nocnej. Kilka takich wizyt zakończonych
              być może ostrzeżeniami lub jakimś mandatem powinno ostudzić trochę właścicieli
              ogródków i zobowiazać do przestrzegania pewnych przyjetych zasad.
              Nie znam dokładnie odpowiednich przepisów, ale kilka takich skarg, jakiś raport
              z interwencji straży miejskiej i można by wnioskować o cofnięcie koncesji na
              sprzedaż napojów wyskokowych.
              Z poważaniem
              • smootek Re: Dobrze, że zima za pasem :) 19.08.04, 14:32
                Jeśli nic się nie zmieni - i nikt nie będzie reagował na prośby - nie będzie
                wyjąscia. Eskalowanie konfliktu jest mało przyjemne. Szkoda, że nie można
                trzymać się ustaleń, pod którymi złożyło się podpis.

                W Regulaminie ochrony osiedla jest zapis, że Policję/Straż ma wzywać pracownik
                ochrony, gdy nie radzi sobie z zaprowadzeniem porządku.
                Konia z rzędem temu, kto doprowadzi do tego, by ochrona poza przyznaniem się do
                własnej bezsilności wezwała Straż Miejską.

                Znacznie wygodniej jest spacerować i otwierać furtkę sad
                • abc121 Re: Dobrze, że zima za pasem :) 19.08.04, 15:15
                  Regulamin regulaminem ale przecież straż miejską lub policję może wezwać każdy
                  lokator jeżeli zakłócany jest porządek nocny.
                  • smootek Re: Dobrze, że zima za pasem :) 19.08.04, 15:41
                    To prawda, ale przyjmowanie stróżów prawa o tej porze w domowych pieleszach nie
                    jest bynajmniej rzeczą miłą. A po "obywatelskiej" interwencji taka wizyta jest
                    wpisana w procedurę działania.
                    Gdyby nasza ochrona wywiązywałaby się ze swych zadań - nie byłoby problemu... w
                    końcu od tego są tam Ci Panowie, by działań - a nie powstrzymywać się od tego,
                    za co ich Firma nas kasuje... czyż nie?
                    Rozumiem, że użeranie się dzień w dzień z właściecielami ogródków nie musi być
                    przyjemne - ale kto powiedział, że praca w ochronie polega przede wszsytkim na
                    spacerowaniu i otwieraniu bramy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka