Dodaj do ulubionych

Homeopatia

12.04.04, 14:02
Witam!

Homeopatia zyskała w pewnych środowiskach zwolenników, niektóre firmy MLM
odwołuja sie do h, więc postanowiłem zapoczątkować nowy wątek na ten temat.

Zbieranie wiadomości o homeopatii zaczynam od definicji encyklopedycznych,
oto wiadomości z encyklopedii PWN:

HOMEOPATIA [gr.], metoda leczn. stworzona w pocz. XIX w. przez S. Hahnemanna,
zakładająca, że ten sam czynnik, który szkodzi ustrojowi, może być lekiem,
jeżeli zostanie użyty w minim. dawce; stąd pierwsza zasada
homeopatii: „similia similibus curantur” [‘podobne leczy się podobnymi’],
sprzeciwia się starej zasadzie lekarskiej: „contraria contrariis curantur”
[‘przeciwne leczy się przeciwnymi’], nazwanej przez Hahnemanna alopatią;
drugą zasadą homeopatii jest stosowanie leków b. silnie rozcieńczonych, co
miałoby sprzyjać ich przenikaniu do tkanek; popularna w XIX w., nie uzyskała
nauk. uzasadnienia w nowocz. medycynie, mimo to obecnie coraz częściej
stosowana.
encyklopedia.pwn.pl/28920_1.html
Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
Pozdrawiam i zapraszam!
Obserwuj wątek
    • 1szylider Paramedycyna 12.04.04, 14:05
      Witam!
      PARAMEDYCYNA, pot. zw. medycyną alternatywną, działalność leczn. nie ujęta w
      ścisłe nauk. metody terapeutyczne; do paramedycyny zalicza się m.in.
      kręgarstwo, bioenergoterapię, leczenie światłem, kolorami, zapachami, muzyką,
      akupunkturę, akupresurę, homeopatię; medycyna jako profesja od tysiącleci
      doskonaliła sposoby leczenia, opierając się na lud. spostrzeżeniach z
      codziennego życia, doświadczeniach osobistych lekarzy, ich inwencji,
      pomysłowości i odwadze; niepewność i niepowtarzalność lub sprzeczność
      otrzymywanych wyników i często niemożność ich nauk. interpretacji powodowały,
      iż odmawiano medycynie prawa nauki; to co dziś zaważyło na ukuciu terminu
      paramedycyna i tym samym wyrzuceniu jej poza nawiasy naukowości, to właśnie
      brak dość ścisłych kryteriów i wymogów badawczych, który dyskredytował nauki
      kliniczne w okresie tworzenia nowocz. medycyny. Sukcesy nauk med. są
      niewątpliwe, fascynują ludzi, lecz równocześnie ludzie nie rezygnują z medycyny
      alternatywnej; poczucie pełnego zdrowia jest nieporównywalnie częściej niż
      przez ciężkie choroby zagrożone przez drobne niedomagania, nie grożące śmiercią
      czy kalectwem, ale nużące i dokuczliwe, naruszające sprawność fiz. i komfort
      życia; odkrycia wielu substancji biologicznie czynnych, synteza preparatów
      farm., wiara w skuteczność nowocz. medycyny spowodowały zaniechanie przez
      lekarzy stosowania naturalnych leków oraz dawnych, lud. metod leczn.;
      paramedycyna rozszerza działanie na człowieka poza ścisłe kanony med.,
      działania te nie mają ob. podłoża nauk., lecz wykazały wielokrotnie skuteczność
      terapeutyczną; metody paramedycyny działają niewątpliwie nieswoiście w
      schorzeniach psychosomatycznych, które często też są składnikami schorzeń
      somatycznych; efekt bezradności medycyny w stosunku do niektórych chorób
      wywołał nawrót do medycyny alternatywnej, szczególnie widoczny w 2. poł. XX w.;
      spowodowany jest on m.in. realizacją wyjścia poza granice biofiz. widzenia
      człowieka, w stronę nauk humanist., gdzie dominuje równość duchowości i ciała
      lub prymat duchowości nad ciałem i nie jest najważniejsze stosowanie wyłącznie
      nauk. technik terapeutycznych.
      Wielka Encyklopedia PWN
      encyklopedia.pwn.pl/55311_1.html
      Przynosi kompletny obraz współczesnego świata i Polski, życia na Ziemi, dziejów
      cywilizacji i kultury. Dla wszystkich, którzy pragną samodzielnie zdobywać i
      pogłębiać swą wiedzę, dla studiującej i uczącej się młodzieży, niezbędna w
      bibliotekach domowych, publicznych, szkolnych, naukowych.








      Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
      Pozdrawiam i zapraszam!
      • 1szylider Medycyna niekonwencjonalna 12.04.04, 14:11
        Witam!

        W tym samym WIEM:
        Medycyna
        Medycyna niekonwencjonalna widok strony
        znajdź podobne
        pokaż powiązane


        Medycyna niekonwencjonalna, medycyna oparta na przekonaniu o szkodliwości
        stosowania leków syntetycznych, w tym antybiotyków.

        W praktycznym działaniu wykorzystuje wiedzę tradycyjną, np.: akupunkturę -
        wkłuwanie cienkich igieł w określone punkty na ciele, akupresurę - masaż,
        apiterapię - leczenie produktami pszczelimi, akwaterapię - wodolecznictwo,
        homeopatię - leczenie środkami naturalnymi, mobilizującymi układ odpornościowy,
        magnetoterapię - leczenie magnesem oraz najmniej kontrowersyjne ziołolecznictwo.

        Powiązania
        Homeopatia, więcej
        wiem.onet.pl/wiem/008618.html
        Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
        Pozdrawiam i zapraszam!
    • 1szylider Re: Homeopatia(2) 12.04.04, 14:09

      Witam!

      W encyklopedii onetu WIEM znalazłem dodatkowe informacje:

      Medycyna
      Homeopatia widok strony
      znajdź podobne
      pokaż powiązane


      Homeopatia, metoda lecznicza opracowana przez S.F.Ch. Hahnemanna, polegająca na
      określonych zasadach:

      1) zasada stosowania dawki najmniejszej leku, którą osiąga się przez kolejne
      rozcieńczenia. Homeopatia stwierdza, że im większe rozcieńczenie, tym
      silniejsze działanie leku, a także iż roztwór, w którym lek już nie występuje,
      jest terapeutyczny,

      2) zasada leczenia podobnego podobnym, czyli stosowanie np. w stanach
      biegunkowych leków zwiększających perystaltykę jelit czy w stanach zapalnych
      leków drażniących,

      3) zasada tylko jednego skutecznego środka w określonej chorobie.

      Homeopatia jest stale zaliczana do medycyny niekonwencjonalnej.

      Powiązania
      wiem.onet.pl/wiem/01294a.html
      Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
      Pozdrawiam i zapraszam!
      • 1szylider Czy homeopatia to magia sympatyczna? 13.04.04, 00:51
        Witam!
        http://okiem.boo.pl/okiem/index2.html
        Homeopatia

        --------------------------------------------------------------------------------



        Homeopatia
        Należy podkreślić, że homeopatia nie jest formą medycyny lecz formą magii
        (podobne leczyć podobnym). Została wymyślona w XIX wieku, kiedy odkrywano
        zasadę działania serum jadowego, a nie znana jeszcze była nauka o pierwiastkach
        śladowych i ich złym wpływie na organizm (np. ołów, często wykorzystywany w
        homeopatii, jest szkodliwy w każdej ilości).

        Mason
        Twórca homeopatii był wolnomularzem a Jezusa nazywał "Arcyfantastą".

        Brak konsekwencji
        Homeopaci wiernie stosują pomysły odkrywcy, Samuela Hahnemanna, zapominają
        jednak, że "odkrył" on, iż wszystkie znane choroby spowodowane są przez...
        świerzb

        Przestarzałe poglądy
        Gdy Hahnemann publikował swoje "dzieło" o rozcieńczeniach, nie były znane
        jeszcze prace fizyka Avogadro, który wykazał, że w danej objętości znajduje się
        określona, skończona liczba, cząsteczek. Hahnemann myślał, że po każdym
        rozcieńczeniu w wodzie zostaną jakieś cząstki substancji rozpuszczanej. Potem
        dla ratowania teorii wymyślono pamięć wody.

        Cudowny lek
        Occillococinum, to homeopatyczny lek na katar i grypę. Produkuje się go
        rozcieńczając 400 razy kroplę specyfiku wyprodukowanego z serca kaczki w
        wodzie. Czyli jest to 1 molekuła na 10 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
        000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
        000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
        000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
        000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
        000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
        000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000 000
        000 000 000 molekuł wody. Liczba ta jest niemal 4,5 razy dłuższa (nie większa,
        tylko dłuższa) niż liczba wszystkich cząstek we wszechświecie. Jedna taka
        kaczka wystarcza na wyprodukowanie "leku" za 20 mln. dolarów.

        Pamiętliwa woda
        Aby ratować prawdziwość homeopatii wymyślono nawet teorię o pamięci wody,
        której cząsteczki, będąc obok cząsteczek np. serca kaczki, zapamiętują ...
        hmm .. tylko co ...kształt ? promieniowanie (?), a może przesłanie od UFO??

        Metoda anty-naukowa
        Jean Benveniste, który wymyślił pamięć wody, stwierdził, że skoro działanie
        występuje po "nieskończonym" rozcieńczaniu, musi być "jakiś" mechanizm
        działający. Dokładnie w ten sam sposób w poważnych laboratoriach przeprowadza
        się badanie, czy dane działanie nie jest przypadkowe. "Nieskończone
        rozcieńczanie" polega właśnie na sprawdzaniu, czy kolejne zmniejszane dawki
        dają taki sam efekt czy mniejszy. Jeżeli efekt jest taki sam - wniosek jest
        jednoznaczny - dana substancja nie działa, a efekty są przypadkowe.

        Publikacja w piśmie naukowym
        Benveniste wysłał komunikat o badaniach do "Nature". Nie można go było
        zweryfikować, gdyż nie było recenzji z badań. Już wtedy jednak komentator
        zawarł uwagę że wnioski wydają się błędne. Jednak publikacja w poważnym piśmie
        do dzisiaj służy za dowód uznania przez świat nauki.

        Fiasko eksperymentów
        Dr Benveniste we francuskim Centrum Badań Naukowych udowodnił rzekomo tezę o
        silnym oddziaływaniu wysokich rozcieńczeń specyfiku homeopatycznego. Aby
        potwierdzić eksperymenty, powtórzono je, tym razem w obecności dwóch
        niezależnych obserwatorów i zawodowego iluzjonisty, Jamesa Randiego.
        Eksperymenty zakończyły się całkowitym fiaskiem.

        Głupota
        Brak konsekwencji, to mało powiedziane. Jeśli teorie pamięci wody są słuszne,
        od razu narzucają się i inne konsekwencje takiego myślenia. Np.:
        Działanie lecznicze specyfiku wjściowego nie jest jedyne. W jaki sposób woda
        zapamiętuje jedynie pożądane właściwości, a nie zapamiętuje niewłaściwych?
        Kropla roztworu jest nanoszona na laktozę i takie pigułki są sprzedawane w
        sklepach. Woda wyparowywuje. Czy więc i laktoza ma pamięć?
        Cząsteczki wody mogą mieć setki tysięcy lat, w trakcie których były poddawane
        wpływom milionów substancji. Czyżby więc woda zapamiętywała wybiórczo tylko ten
        jeden specyfik ?
        Kompletne absurdy
        Pseudonaukowcy wymyślają kolejne niesprawdzalne hipotezy, biofotonu, lokalnego
        uporządkowania cząsteczek itp. Efektem tych pomysłów jest np. twierdzenie, że
        pole magnetyczne o częstotliwości 50 Hz może wpływać na potencjał roztworu
        (cząstotliwość europejskiej sieci energetycznej). Konsekwencją jest wniosek, że
        można wzmaniać siłę roztworu oddziałując na niego przez telefon (sic !!!!)
        Teoria chaosu
        Homeopaci używają "zjawiska trzepotu skrzydeł motyla" do udowadniania wpływu
        substancji. Teoria mówi, że czasami drobne zmiany, np. kierunku wiatru, mogą
        spowodować przeskok do dużych efektów, jak tajfun czy kierunek prądów morskich.
        Homeopaci twierdzą, że w podobny sposób drobinka substabncji wpływa na poważne
        zmiany w organizmie. Jest to błąd i całkowite niezrozumienie zasad fizycznych,
        bo chociaż jedną z przyczyn tajfunu teoretycznie mogłoby być trzepotanie
        skrzydeł motyla, to przecież zabicie motyla nie spowoduje, że tajfunu nie
        będzie.

        Homeopatia a szczepionki
        Porównanie homeopatii do działania szczepionek nie ma sensu. Są trzy podstawowe
        różnice całkowicie dyskredytujące homeopatię w podobnym działaniu.

        Szczepionki Homeopatia
        Czynna ilość substancji wysoka Czynna ilość substancji znikoma lub zerowa
        Działanie profilaktyczne, nigdy nie podaje się szczepionek w trakcie choroby.
        Lek podawany jest już w trakcie choroby
        Odpowiedź organizmu na szczepinke łatwo można zmierzyć w ilości przeciwciał.
        Brak racjonalnej odpowiedzi organizmu


        Bełkot potwierdza placebo
        Pseudonaukowy bełkot zastrasza czytelnika ogromem naukowych pojęć. Jednak jeśli
        się temu przyjrzeć, jest to nic innego, jak stwierdzenie, że homeopatia do
        działanie efektu placebo: "Sposób, w jaki niezlokalizowany i niespecyficzny
        potencjał kwantowy przybiera nagle tzw. informacyjną formę uporządkowaną dla
        cząsteczek wymaga woli, a zatem dzięki świadomej działalności
        bioenergoterapeuty następuje powiązanie z jednej strony myśli i wiary, a z
        drugiej strony wytworzonego uporządkowanego stanu kwantowego. Takie
        uporządkowanie oddziałuje na organizm tak, jak lokalnie uporządkowana i
        stabilna struktura cząsteczek, która wytwarza specyficzny sygnał biologiczny i
        wywiera na osobę leczoną dający się przewidzieć efekt" (Jonas and Jacobs 1996).
        Podobnie twierdzi Chopra (1989 i 1993)

        Hinduistyczne pochodzenie teorii
        Idea, że sama myśl może wytworzyć w naszym ciele lekarstwo potrzebne do
        zwalczenia choroby, pochodzi z Aju Vedy, tradycyjnej medycyny hinduskiej.
        Propagatorem tej idei jest głównie Chopra - autor wielu książek (nieźle
        sprzedawanych). Wiąże on w charakterystyczny dla New Age's sposób dyletantyzm
        naukowy z duchowością hinduistyczną.

        Hitlerowskie badania
        Rudolf Hess przed II wojną światową zlecił i dał pieniądze na przeprowadzenie
        badań, mających udowodnić przydatność tej metody. To, czego nie można na pewno
        zarzucić tym badaniom, to brak chęci znalezienia dla Rzeszy nowej metody
        leczniczej. Prowadzący badania Dr Donner powiedział na koniec: "... nie udało
        się uzyskać w eksperymentach jakiegokolwiek sukcesu, który można by przypisać
        metodzie homeopatycznej, mimo przeznaczonych środków."

        Badania francuskie
        Minister Zdrowia Francji Georgina Dufoix podjęła w 1985 program sprawdzenia
        skuteczności dwóch leków homeopatycznych: Opium i Raphanus. Po 3 latach nie
        wykazano żadnych różnic między zażywaniem środka a placebo.

        Działanie na psychikę
        Lekarze, nawet ci , którzy zapisują leki homeopatyczne, są zgodni, że obserwują
        oni zmiany w psychice u ludzi stosujących homeopatię.

        OPINIA
        Homeopatia nie ma żadnego potwierdzenia w nauce. Teorie nawiązują do okultyzmu,
        hindiuzmu, alchemii, filozofii New Age. Jest to
        • 1szylider Najbardziej śmieszny model motyla 02.05.04, 11:36
          Witam!

          Teoria chaosu
          Homeopaci używają "zjawiska trzepotu skrzydeł motyla" do udowadniania wpływu
          substancji. Teoria mówi, że czasami drobne zmiany, np. kierunku wiatru, mogą
          spowodować przeskok do dużych efektów, jak tajfun czy kierunek prądów morskich.
          Homeopaci twierdzą, że w podobny sposób drobinka substabncji wpływa na poważne
          zmiany w organizmie. Jest to błąd i całkowite niezrozumienie zasad fizycznych,
          bo chociaż jedną z przyczyn tajfunu teoretycznie mogłoby być trzepotanie
          skrzydeł motyla, to przecież zabicie motyla nie spowoduje, że tajfunu nie
          będzie.


          Jako przyrodnik wiem iż jak potęzne siły powodują zjawiska klimatyczne,
          trzęsienia ziemii itp

          Gdy tymczasem owi domorosli experci sugeruja iz np rejs żaglowca może zmieniec
          kierunek wiatru i prądu...

          Gdy tymczasem rejs konwoju lotniskowców i start 500 samolotów, a nawet
          uderzenia nuklerane nie będą w stanie wywołać nowych huraganów, odwrócenia
          cyrkulacji wodno-powietrzenej...


          Zjawiska przyrodnicze w swojej naturze mają tzw stabilnośc w sensie Lapunowa,
          która mówi iż własnie małe bodźce moga wywołać tylko małe zmiany...

          Aby zmienić cyrkulacje prądów morskich oraz mas powietrza należałoby oceany
          przegrodzić masywami kontynentalnymi, pozatem zmienić dystrybucje
          promieniowania słonecznego, objetość czap lodowych wykonać tp ogromne bodźce...

          Ale takie siły nie sa dostepne człowiekowi, zresztą dobrze.





          Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
          Pozdrawiam i zapraszam!
          • marlenci Homeopatia coraz bardziej cenioną nauką! 06.07.04, 16:44
            Edukuj się, edukuj mr 1sz... może wreszcie zrozumiesz istotę homeopatiismile
            Wyciągi homeopatyczne (takie, które używane są do produkcji leków) są częścią
            składu kosmetyków ATW, obok innych wyciągów ze świerzych, a nie suszonych ziół,
            których stężenie procentowe jest bardzo wysokie, np. kosmetyki wielu firm
            posiadają różne wyciągi roślinne, ale ich stężenie sięga często blisko 0,5%, w
            kosmetykach atw są to stężenia powyżej 10 %. Spójż na datę ważności kosmetyków
            oriflame, pewnie conajmniej 36 miesięcy? Kosmetyki ATW nie zawierają
            konserwantów chemicznych, ale m.in. wyciąg z borówki, który działa
            konserwująco, dlatego kosmetyki są świerze, a na ich zużycie jest pełny rok.
            Okazuje się, że w praktyce można je stosować o wiele dłużej 1,5, a nawet do 2
            lat i to są naturalne konserwanty, bez obawy, nie uczulą nawet najwrażliwszej
            skóry.
      • 1szylider Re: Słodkie granulki są dobre na wszystko(2) 10.05.04, 03:25
        Trudno mieć do Hahnemanna pretensje o niewiedzę na temat barier teoretycznych
        nieznanych w czasach, gdy żył. Zauważył on jednak niejasności wynikające z
        wielokrotnego rozcieńczania i stwierdził, że przy każdej operacji rozpuszczania
        produkt należy wstrząsać. Wstrząsać raz przy pierwszym rozcieńczeniu, dwa razy
        przy drugim i tak dalej, i tak dalej.

        Wstrząsania kompensują brak składnika aktywnego w substancji. Dzięki nim w
        rozpuszczalniku pozostaje jej ślad. Możemy sobie darować wyjaśnianie
        absurdalności takiego podejścia, warto jednak zauważyć, że większość homeopatów
        twierdzi, że im bardziej produkt jest rozpuszczony, tym jest skuteczniejszy.

        Kolejną zasadą homeopatii jest założenie, że przebieg choroby uzależniony jest
        od predyspozycji chorego. Nic dodać, nic ująć, jest to oczywiste dla każdego
        terapeuty. Odkrycia w dziedzinie genetyki jasno to potwierdzają. Tak jest,
        ludzie nie rodzą się równi wobec chorób. Tyle, że cechy charakteru badanej
        osoby często mają niewiele wspólnego z przyczynami i diagnozą choroby. Dają
        natomiast choremu fałszywe poczucie personalizacji jego przypadku.

        Lecz przecież ci, którzy w to wierzą i tak powiedzą: gadać można dużo, bo
        najważniejsze, że to działa...

        Co najśmieszniejsze skuteczność homeopatii uznana jest za stosunkowo
        ograniczoną nawet przez samych homeopatów. Otóż według nich samych, homeopatia
        jest metodą terapeutyczną, która leczy wszelkie schorzenia, pod warunkiem, że
        nie są to uszkodzenia fizjologiczne, choroby psychiczne i inne poważne
        patologie. Czyli jest to leczenie zdrowych, którzy myślą, że są chorzy.
        Oczywiście w takim przypadku to działa... Czemu działa? Działa dzięki efektowi
        placebo. Są oczywiście tacy homeopaci, którzy twierdzą, że ich metody leczą
        wszystko. Wszystko, to znaczy wszystko. U niemowląt: kolki, wyrzynanie zębów,
        łagodne infekcje i przeziębienia, u dorosłych nowotwory, zapalenia stawów, a w
        jednym z hospicjów londyńskich nawet AIDS. Leczy się również emocje
        przedegzaminacyjne i obawę przed lotem samolotem.

        Wielu homeopatów twierdzi, że ludzi można podzielić na pdstawie kryteriów,
        które można by połączyć z rodzajami terapii homeopatycznych. Terapie te mają
        być skuteczne w bardzo wielu problemach zdrowotnych. Powinny więc być
        przepisywane odpowiednio do "podstawowego typu" pacjenta, trochę na zasadzie
        astrologicznych typów charakteru. Typ "Ignatia" na przykład, to osoba nerwowa,
        płaczliwa, nie tolerująca dymu papierosowego. Typ "Pulsatilla" to młoda
        kobieta, blondynka lub szatynka, o niebieskich oczach, delikatnych rysach,
        miła, płochliwa, romantyczna i czuła. Typ "Nux Vomica" ma być agresywny,
        ambitny i bardzo aktywny. Typ "Siarka" to człowiek niezależny itp, itd. "Typy"
        te odpowiadają nazwom specyfików homeopatycznych.

        Kiedyś wszystko było proste. Z jednej strony było ciało, domena lekarza. Z
        drugiej strony dusza, domena psychiatry bądź księdza. Wynalazek chloroplazminy,
        pierwszego specyfiku psychotropowego zupełnie zmienił ten układ. Dusza jest
        również siedliskiem reakcji biochemicznych, a działanie różnorodnych
        neuroprzekaźników i neurohormonów (acetylocholiny, noradrenaliny, dopaminy,
        serotoniny itp.) determinuje nasz stan psychiczny. A okazuje się, że stan ducha
        wpływa na stan ciała. Stres może spowodować wrzód na żołądku i kamienie
        żółciowe. Ale działa to i w drugą stronę, duch może również leczyć. To jest
        właśnie efekt placebo. Według badań klinicznych potrafi on wyleczyć od 20 do
        70% patologii.

        W związku z tym po to aby lekarstwo mogło być uznane za skuteczne, musi przejść
        przez skomplikowaną procedurę testów. Pozwoli ona wykluczyć wpływ efektu
        placebo na wyleczenie. W trakcie testu pacjentów dzieli się na dwie grupy.
        Jedna dostaje badane lekarstwo, druga dostaje placebo. W obu przypadkach
        specyfik wygląda tak samo. Dodatkowo osoby, które mają kontakt z pacjentami nie
        wiedzą, co pacjent przyjmuje: placebo czy lek. To wiedzą jedynie członkowie
        ekipy badawczej nie mający kontaktu z pacjentami. Tę metodę eksperymentalną
        nazywa się podwójną ślepą próbą.

        Literatura homeopatyczna, finansowana przez francuskie laboratoria Boiron i
        Dolissos pełna jest relacji z prób skuteczności. Żaden, podkreślmy to słowo,
        ŻADEN niezależny badacz nigdy nie powtórzył publikowanych badań. A przecież
        skuteczność metod naukowych musi być potwierdzona przez niezależnych badaczy po
        to, by mogły być uznane.

        Gdy badacz realizuje coś, co uważa za postęp, proponuje uznanemu,
        międzynarodowemu wydawnictwu fachowemu opublikowanie wyników swych badań w
        formie artykułu naukowego. Publikacje takie mają skądinąd bezpośredni wpływ na
        przebieg kariery każdego naukowca. Niezależna grupa recenzentów, składająca się
        z poważnych naukowców czyta artykuł, przeprowadza ewentualnie kontrolę i
        decyduje, czy artykuł ma być opublikowany. Następnie, i to jest najważniejsze,
        laboratoria pracują nad tematem przeprowadzając oczywiście te same
        eksperymenty, by potwierdzić, bądź podważyć ich wyniki. Jeśli wyniki są
        obalone, kariera autora jest zakończona. W przeciwnym przypadku wszyscy
        zaczynają wykorzystywać jego badania w swoich programach naukowych. Postęp
        naukowy porusza się drogą wspólnych badań i wspólnej kontroli wyników. Jest to
        jedyna metoda obrony przed szarlatanami.

        Pierwsza próba terapeutyczna homeopatii, oparta na, jak się wydaje, poprawnej
        metodzie badawczej, została przeprowadzona w czasach III Rzeszy. Rudof Hess
        powierzył doktorowi Fritzowi Donnerowi, homeopacie, zadanie kontroli programu
        badań, który, musimy być szczerzy, miał być obiektywny. Próby prowadzone na
        wielką skalę zostały przerwane w 1939 roku. Dr Donner zebrał i podsumował ich
        wyniki po wojnie. Napisał: "... nie udało się uzyskać w eksperymentach
        jakiegokolwiek sukcesu, który można by przypisać metodzie homeopatycznej,
        pomimo mimo przeznaczonych środków". Oczywiście żadne wydawnictwo homeopatyczne
        nie opublikowało tekstu dr Donnera.

        Wiele jeszcze było prowadzonych badań i eksperymentów. Jednakże żadne z nich,
        jeśli tylko były przeprowadzone w satysfakcjonujących warunkach, nie dały
        spodziewanych wyników.

        Między 1985 i 1987 we Francji przeprowadzony został eksperyment, którego
        inicjatorem była pani Georgina Dufoix, ówczesny minister zdrowia. 13 grudnia
        1985 podczas konferencji prasowej pani minister zapowiedziała podjęcie działań,
        które powszechnie zostały uznane w kołach naukowych za skandal.

        Po pierwsze został stworzony program naukowego zbadania skuteczności dwóch
        specyfików homeopatycznych.

        Po drugie powołana miała zostać komisja której zadaniem będzie stworzenie
        programu nauki homeopatii i akupunktury.

        Po trzecie miała zostać powołana fundacja terapii alternatywnych, która
        dysponująca własną kliniką.

        Środowiska naukowe przyklasnęły pierwszej propozycji. Jednakże zaskakujące było
        to, jak można uczyć i praktykować za pomocą metod, które dopiero mają być
        zbadane...

        Pomimo protestów pani minister przygotowała odpowiednie dekrety i zorganizowała
        komisję mającą przeprowadzić testy. Weszło do niej pięciu naukowców jawnie
        związanych z laboratoriami homeopatycznymi oraz jeden statystyk. Niezależni
        naukowcy, którzy zgłosili swoje kandydatury, nie zostali przyjęci.

        Następca pani Dufoix, który zajął jej miejsce po wyborach w 1986 roku, wycofał
        dekrety dotyczące punktu drugiego i trzeciego, pozwolił jednak na realizację
        eksperymentów nad lekami homeopatycznymi.

        Wyniki zostały opublikowane w 1988 roku w czasopiśmie The Lancet. Badanie
        polegało na sprawdzeniu efektów specyfików Opium i Raphanus na poprawę procesu
        trawienia u pacjentów, którzy przeszli operację jamy brzusznej. Sześciuset
        pacjentów w 12 szpitalach zostało podzielonych na 4 grupy. Grupa pierwsza
        dostawała opium i raphanus, druga opium i placebo, trzecia placebo i placebo
        zaś czwarta nic (była to grupa testowa).

        Wyniki nie wykazały żadnej wyraźnej ró
        • 1szylider Re: Słodkie granulki są dobre na wszystko(4) 10.05.04, 03:27
          Wyniki zostały opublikowane w 1988 roku w czasopiśmie The Lancet. Badanie
          polegało na sprawdzeniu efektów specyfików Opium i Raphanus na poprawę procesu
          trawienia u pacjentów, którzy przeszli operację jamy brzusznej. Sześciuset
          pacjentów w 12 szpitalach zostało podzielonych na 4 grupy. Grupa pierwsza
          dostawała opium i raphanus, druga opium i placebo, trzecia placebo i placebo
          zaś czwarta nic (była to grupa testowa).

          Wyniki nie wykazały żadnej wyraźnej różnicy między czterema grupami. To znaczy,
          tak naprawdę wyniki wykazały, że dwie grupy, które dostawały lekarstwa
          homeopatyczne wypadły nieco gorzej, ale różnice nie wykraczały poza margines
          dopuszczalny przez statystykę. Członkowie grupy badawczej podpisali protokoły
          testów, dodając zastrzeżenie, że wyniki te nie mogą być bazą do osądzania o
          ogólnej skuteczności homeopatii.

          Skoro efekty testów terapeutycznych były niepomyślne, homeopaci postanowili
          zaatakować na bazie teorii.

          Wielokrotnie przeprowadzano próby naukowego wykazania skuteczności substancji
          wysoce rozcieńczonych. Szczególnym przypadkiem były działania dr Jacques'a
          Benveniste z francuskiego centrum badań naukowych.

          30 czerwca 1988 znany angielski tygodnik Nature opublikował komunikat dr
          Benveniste i jego współpracowników. Rada naukowa Nature, która dostała artykuł
          już dwa lata wcześniej wyraziła jak najdalej idące zastrzeżenia co do jego
          wartości. Wydała jednak zgodę na publikację pod warunkiem, że opublikowane dane
          zostaną zweryfikowane. Wysłano komisję, która miała obserwować eksperymenty. 4
          lipca przybyła ona do laboratorium dr Benveniste. Składała się z dwóch
          naukowców oraz iluzjonisty, Jamesa Randi. Obecność iluzjonisty spowodowana była
          podejrzeniem, że w laboratorium doszło do oszustwa.

          Bazą eksperymentów dr Benveniste było twierdzenie, że wysoce rozcieńczone
          immunoglobuliny kozy oddziaływały na bazofile ludzkie. Miało to wykazać, że
          wysokie rozcieńczenie nie tylko nie osłabia działania immunoglobulin, lecz
          przeciwnie, wzmacnia je. A skoro nikt nie przeczy, że w tak wielkich
          rozcieńczeniach nie może być już ani odrobiny elementu aktywnego, oznacza to,
          że "woda zapamiętuje".

          Prowadzone przez pięć dni, pod uważnym okiem ekspertów, eksperymenty zakończyły
          się całkowitym fiaskiem. 28 lipca Nature opublikowała raport pod
          tytułem "Eksperymenty na wysokich rozcieńczeniach są iluzoryczne". Później
          pojawiły się nawet oskarżenia o oszustwo. (Nature z 27 października 1988, str.
          763)

          Próby jednak były powtarzane, i nadal będą tak długo, jak długo będzie w tym
          wszystkim chodziło o ogromne pieniądze.

          Jest w tym wszystkim jednak pewien problem. Niektórzy mogą powiedzieć, że skoro
          homeopatia jest bezskuteczna, to czemu tylu prawdziwych lekarzy ją praktykuje.

          Wyjaśnienie tego zjawiska należy zacząć od stwierdzenia, że akademie medyczne
          nie uczą i nie wydają w dziedzinie homeopatii żadnych dyplomów. Homeopatii uczy
          się jedynie w prywatnych szkołach, finansowanych przez laboratoria
          homeopatyczne. Odbywa się to często w lokalach wynajmowanych od różnych szkół
          medycznych, co powoduje mnóstwo nieporozumień.

          Natomiast jeśli chodzi o farmaceutów, to skoro sprzedają oni specyfiki
          homeopatyczne, trzeba dostarczyć im pewnej ilości "informacji". Homeopaci i ich
          poplecznicy korzystają z tego i pod pozorem merytorycznych wykładów dla
          niedoświadczonych studentów propagują wiarę w irracjonalne metody leczenia..

          Jak jednak wytłumaczyć zainteresowanie homeopatią wśród lekarzy, którzy są
          przecież ludźmi nauki? Chyba jedynym wytłumaczeniem może być ekonomiczna strona
          ich zawodu. Każdy wie, że lekarze zarabiają mało, zbyt mało w stosunku do
          pracy, jaką wykonują. Homeopatia, a właściwie zainteresowanie, jakie wzbudza
          wśród coraz szerszych kręgów społeczeństwa dają szansę na dodatkowe zarobki.
          Wpisanie na tabliczce na drzwiach słów "Homeopatia, Naturoterapia,
          Aromatoterapia" i tym podobnych zapewnia znaczne zwiększenie dochodów. Nie
          należy jednak zakładać, że lekarz, określający się jako specjalista homeopata
          jest szarlatanem. Lekarz potrafi odróżnić pacjenta, który jest poważnie chory
          od pacjenta z katarem czy niegroźnym kaszlem. Pierwszy i tak będzie leczony
          metodą klasyczna, do której homeopata doda "zdynamizowane przez wstrząsanie"
          granulki. Gdy wyzdrowieje będzie oczywiście twierdził, że stało się tak dzięki
          homeopatii.

          Dodajmy, że każdy lekarz ma prawo dopisać na drzwiach od gabinetu "Homeopata".

          Co do farmaceutów problem jest podobny. We wszystkich witrynach aptek
          znajdujemy reklamy specyfików w granulkach, co zdecydowanie wpływa na
          zwiększenie obrotów. Obrotów, bo klienci leczą się sami bez żadnego ryzyka dla
          zdrowia. A reklama nie ogranicza się do witryn - robiona jest regularnie przez
          media, które najczęściej ze względu na niewiedzę promują irracjonalizm
          medyczny, nie zdając sobie sprawy jak wiele złego mogą w ten sposób zrobić.

          Pisma kobiece na całym świecie są jednymi z głównych propagatorów
          irracjonalizmu. Trudno z tym walczyć, cuda zwiększają sprzedaż. Często są one
          dofinansowywane przez lobby homeopatyczne, które nie szczędzi wysiłków, aby
          zainteresować jak najszersze rzesze czytelniczek. Przecież to one, w
          przeważającej większości decydują o metodach leczenia w rodzinie.

          Warto jednak zastanowić się nad rolą poważnych gazet, rozgłośni radiowych i
          telewizyjnych, które rzucają się jak sępy na wszelkie "cuda" medyczne nie
          zastanawiając się nad zastrzeżeniami świata nauki. Jeśli zaś po jakimś czasie
          prawda wychodzi na jaw, nikt już o tym nie mówi ani nie pisze. Można zrozumieć,
          że tajemnice i cuda bezpośrednio wpływają na liczbę sprzedanych egzemplarzy i
          na liczbę słuchaczy i widzów, ale można by się spodziewać więcej rozwagi ze
          strony poważnych środków masowego przekazu, szczególnie jeśli oszuści są
          demaskowani.

          Powiedzmy sobie jasno: homeopaci, w przytłaczającej większości są ludźmi i
          lekarzami odpowiedzialnymi. Pacjentów, którzy pojawiają się u nich z poważnymi
          schorzeniami, kierują do specjalistów (co z pewnością wpływa na stosunkowo
          łagodny stosunek lekarzy specjalistów do homeopatii). Jednakże ich działania
          mogą opóźnić leczenie poważnych schorzeń. Wielu lekarzy zna przypadki
          pacjentów, którzy zbyt późno zabrali się za leczenie właśnie ze względu na
          stosowanie homeopatii i innych metod "naturalnych". Jest to szczególnie
          widoczne w przypadku specjalistów w najtrudniejszych dziedzinach, jak onkologia
          i hematologia oraz choroby oparte na zjawisku autoagresji.

          Ponadto sam fakt istnienia "poważnych" homeopatów jest kaucją dla wszelkiej
          maści szarlatanów, od których roi się wszędzie.

          Homeopatia rozwijała się szczególnie w XIX wieku, gdy nie było wielu
          skutecznych terapii. Dziś w Europie jej bastionem jest Francja, gdzie znajdują
          się największe laboratoria. Ich obroty liczone są w miliardach franków
          francuskich. Na pierwszym miejscu stoi Laboratorium Boiron, utworzone w 1932
          roku przez Christiana Boiron. Szczodrze finansuje ono próby teoretycznego i
          eksperymentalnego udowodnienia skuteczności homeopatii. Zalewa media reklamami,
          finansuje popularną prasę paramedyczną. Laboratorium posunęło się nawet do
          oskarżenia francuskiego wydawnictwa popularno-naukowego Science et Vie o
          oszczerstwo za artykuł, który oceniło jako zbyt krytyczny. Sąd oddalił pozew,
          ale trzeba zaznaczyć, że była to chyba pierwsza w historii próba rozwiązania
          sporu naukowego przed sądem. Jednym z bardziej spektakularnych dokonań
          laboratorium było opublikowanie w 1994 roku w The Lancet artykułu Dr Davida
          Reilly pod tytułem "Czy można powtórzyć dowody na skuteczność homeopatii?".
          Zakończeniem artykułu było następujące zdane: "wyniki badań udowadniają, że
          homeopatia działa, choć w sposób jeszcze nie wyjaśniony". Dokładne zbadanie
          warunków eksperymentu, które zostało przeprowadzone przez Science et Vie
          pokazuje, że artykuł w Lancecie, opisujący dział
          • 1szylider Re: Słodkie granulki są dobre na wszystko(5) 10.05.04, 03:30
            Jednym z bardziej spektakularnych dokonań laboratorium było opublikowanie w
            1994 roku w The Lancet artykułu Dr Davida Reilly pod tytułem "Czy można
            powtórzyć dowody na skuteczność homeopatii?". Zakończeniem artykułu było
            następujące zdane: "wyniki badań udowadniają, że homeopatia działa, choć w
            sposób jeszcze nie wyjaśniony". Dokładne zbadanie warunków eksperymentu, które
            zostało przeprowadzone przez Science et Vie pokazuje, że artykuł w Lancecie,
            opisujący działanie homeopatii na astmę oskrzelową, jest bezwartościowy. Oto
            dlaczego:

            Po pierwsze badania przeprowadzone zostały na dwóch grupach 28 i 13 pacjentów,
            podczas gdy tablice statystyczne wykazują, że po to, by takie badanie mogło być
            miarodajne, potrzeba ponad 120 osób.

            Wybrano chorych o bardzo niewielkiej astmie.

            Astma jest chorobą niejednorodną etiologicznie, to znaczy nie jest to zawsze
            jedna i ta sama choroba u każdego pacjenta.

            Autorzy badań nie podkreślili ogromnego wpływu stanu psychicznego na
            reaktywność oskrzeli. Astmatykowi wystarczy czasami niewielki stres, by dostał
            ataku, przekonanie zaś o leczeniu nowym specyfikiem może bardzo dodatnio
            wpłynąć na jego stan.

            Statystyczna poprawa grupy opierała się na wynikach zaobserwowanych na jednym
            pacjencie.

            Wszyscy pacjenci kontynuowali normalne leczenie.

            Warto natomiast zbadać, kim jest dr Reilly i czemu Lancet opublikował tak
            wątpliwej jakości artykuł?

            Okazuje się, że jest to homeopata, badania zaś zostały sfinansowane przez
            Fundację na Rzecz Badań Homeopatycznych (we współpracy z laboratorium Boiron) i
            King's Fund (fundację rodziny królewskiej, otwarcie popierającą homeopatię).
            Wyjaśnia to przy okazji dlaczego The Lancet opublikował artykuł bez
            przedstawienia go komitetowi recenzentów - chodziło po prostu o nie narażenie
            się rodzinie królewskiej.

            Laboratorium Boiron niezmordowanie walczy o udowodnienie nieudowadnialnego
            posuwając się do przedstawiania sfałszowanych dowodów.

            Jeśli ktoś ma ochotę udać się do szamana, bioenergoterapeuty, homeopaty, maga
            filipińskiego, czy innego cudotwórcy, jest to jego sprawa. Ważne jest jednak,
            by wiedział, co robi. Kościół przestał ostatnio wypowiadać się na temat
            cudownych uzdrowień i być może nowoczesny szamanizm zastępuje w naszych
            umysłach brak cudów i magii.

            Homeopatia nie chce być traktowana jako magia. Stroi się w pióra szacowności,
            twierdzi, że jest medycyną. Jednakże jeśli przyjrzeć się jej bliżej, homeopatia
            ma w sobie cechy sekt. Jest guru - Hahnemann, kapłani - homeopaci, wierni, i
            oczywiście pieniądze.

            Jeśli ktoś uzna, że jest to przesada, przypomnijmy, że to właśnie homeopata,
            Luc Jouret, był twórcą i guru Świątyni Słonecznej, której końcem były zbiorowe
            samobójstwa członków w Szwajcarii, Kanadzie i Francji.

            Wychodząc z założenia, że lepiej wiedzieć, niż nie wiedzieć, zastanówmy się,
            zanim kupimy słodkie granulki. Ale jeśli komuś one odpowiadają, niech się nimi
            objada i niech mu pójdą na zdrowie. Pamiętajmy jedynie o tym, że można utyć, bo
            to jest cukier. I tylko cukier.

            Tak więc z tą homeopatią to nie wszystko jest takie piękne, jakby niektórzy
            chcieli. Może to nawet być, jak widzieliśmy, szkodliwe. Papierosy też są
            szkodliwe. Ale na reklamach papierosów są zawsze napisy ostrzegające. Na
            niektórych lekach też. Czy nie warto byłoby więc doprowadzić do tego, że na
            tubkach homeopatycznych pojawiłyby się napisy w stylu:

            "Branie tego specyfiku źle wpływa na zdrowy rozsądek".

            "Nie należy nadużywać bez zasięgnięcia opinii dozorcy."

            "Przed użyciem splunąć za siebie przez lewe ramię."

            (Czekamy na dodatkowe pomysły)

            Adam Pietrasiewicz
            Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
            Pozdrawiam i zapraszam!
        • albicilla Podobne leczy podobne 20.05.04, 17:01
          Co to znaczy?
          Nic więcej niż to ,że pewne substancje wywołują w organiźmie takie same objawy
          jak choroby.
          Jednoczesnie minimalne dawki tych substancji leczą te choroby albo mobilizują
          organizm do walki z nimi.
          Przykład - malaria objawia się silnymi dreszczami.
          Duże dawki chininy wywółują również dreszcze.
          Chinina zastosowana w maleńkiej dawce leczy malarię.
          W tym wypadku już nikt nie wydziwia. Chinina jest lekiem na malarię i już.
          Zaakceptowano to i nikt z nią nie walczy.
          • albicilla Jakich substancji używa sie do produkcji leków 20.05.04, 17:07
            homeopatycznych?
            Przede wszystkim roślin - wyciagi z nich to okoo 85% specyfików.
            Jady gadów i owadów i minerały - złoto , węgiel , siarkę.
            Czasami substancja użyta do produkcji leków jest trucizną , ale użyta w silnym
            rozcieńczeniu powoduje ,ze jej toksyczne właściwości zostają wyeliminowane, a
            zaczyna się ich zadanie lecznicze.
            • ignorant11 Re: Jakich substancji używa sie do produkcji lekó 20.05.04, 23:38
              albicilla napisała:

              > homeopatycznych?
              > Przede wszystkim roślin - wyciagi z nich to okoo 85% specyfików.
              > Jady gadów i owadów i minerały - złoto , węgiel , siarkę.
              > Czasami substancja użyta do produkcji leków jest trucizną , ale użyta w
              silnym
              > rozcieńczeniu powoduje ,ze jej toksyczne właściwości zostają wyeliminowane, a
              > zaczyna się ich zadanie lecznicze.


              Sława!

              W tradycyjnej medycynie znane jest uzywanie rozcieńczonych trucizn, jakimi jest
              większośc leków.

              Np preparaty arsenu używano przeciwko syfilisowi ( zdaje sie że równiez dzisiaj
              jako uzupelnienie penicyliny), jeden z chlorków rtęci znany jest preparat
              krwiotwórczy, podczas gdy sublimat to tradyjna trucizna znana od starozytności.

              Siarka również jest używana powszechnie w naukowej medycynie.

              Ale nikt nie używa np soli ołowiu ani kadmu.

              Nie pamietam czy złoto, może roztwory koidalne, ale srebro już znowu
              wszechstronnie jako np lapis w stomatologii, jak składnik maści przeciw
              oparzeniom.

              Jednak wszystkie preparaty medycyny naukowej są wpisane do urzedowego spisu
              leków podczas gdy homeopatyczne nie bardzo, bo jakże może działac cos co nie
              istnieje..?



              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
              www.pajacyk.pl
              Ignorant
              +++
          • ignorant11 Odwrotne leczy odwrotne:)))) 20.05.04, 23:30
            albicilla napisała:

            > Co to znaczy?
            > Nic więcej niż to ,że pewne substancje wywołują w organiźmie takie same
            objawy
            > jak choroby.
            > Jednoczesnie minimalne dawki tych substancji leczą te choroby albo mobilizują
            > organizm do walki z nimi.
            > Przykład - malaria objawia się silnymi dreszczami.
            > Duże dawki chininy wywółują również dreszcze.
            > Chinina zastosowana w maleńkiej dawce leczy malarię.
            > W tym wypadku już nikt nie wydziwia. Chinina jest lekiem na malarię i już.
            > Zaakceptowano to i nikt z nią nie walczy.

            Sława!

            Skoro podobne leczy podobne, to znaczyłoby, że np złoto leczy skapców, ale
            przeciez wiemy iż jest odwrotnie.

            Ale mówiąc poważnie to dla osób w gorączce nie podaje się preparatów
            zwikeszających gorączke, lecz raczej ja obniża...

            NA nadicisnienie nie podwyższa się cisnienia, lecz obniża.

            Zmęczonym, wycieńczonym zaleca się odzywienie i odpoczynek.

            Przechłodzonym zaleca się ogrzanie ale nie obkładanie lodem...

            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
            www.pajacyk.pl
            Ignorant
            +++
            • marlenci Re: Odwrotne leczy odwrotne:)))) 07.07.04, 16:04
              nie masz racji, otóż spodziewanym efektem podania komuś homeopatycznego leku
              np. na gorączkę jest walka tego organizmu wtedy z podwyższoną temperaturą,
              dawka leku przygotowana jest w odpowiednich proporcjach (bardzo rozcieńczona)
              dzięki czemu pobudza organizm, który dostaje sygnały o zagrożeniu i sam zaczyna
              się bronić. Organizm dostaje szczyptę chorobotwórczej substancji z innego
              źródła, która nie poczyni żadnych szkód (czyli nie zapoczątkuje nowej choroby),
              a sprawi, że odporność chorego organizmu stanie do walki z chorobą.... poczytaj
              conieco o homeopatii, są w niej zawarte tajemnice nieraz trudne do zrozumienia,
              ale jednak leki pomagająsmile
              • 1szylider Mylisz pojęcia. 07.07.04, 16:53
                marlenci napisała:

                > nie masz racji, otóż spodziewanym efektem podania komuś homeopatycznego leku
                > np. na gorączkę jest walka tego organizmu wtedy z podwyższoną temperaturą,
                > dawka leku przygotowana jest w odpowiednich proporcjach (bardzo rozcieńczona)
                > dzięki czemu pobudza organizm, który dostaje sygnały o zagrożeniu i sam
                zaczyna
                >
                > się bronić. Organizm dostaje szczyptę chorobotwórczej substancji z innego
                > źródła, która nie poczyni żadnych szkód (czyli nie zapoczątkuje nowej
                choroby),
                >
                > a sprawi, że odporność chorego organizmu stanie do walki z chorobą....
                poczytaj
                >
                > conieco o homeopatii, są w niej zawarte tajemnice nieraz trudne do
                zrozumienia,
                >
                > ale jednak leki pomagająsmile

                Witam!

                Nabieranie odporności to szczepienie, dobrze znane i opisane wytwarzanie przez
                organizm przeciwciał...

                Ale warunkiem szczepienia jest zdrowie organizmu, natomiast wystapienie objawów
                chorobowych jest PRZECIWSKAZANIEM dla szczepienia, nawet zwykłe osłabienie
                organizmu jest przeciwskazaniem...

                Widać z powyższego postu jakim bełkotem jest homeopatia, gdy pojecia dotyczące
                infekcji przenosi na na chemiczną fizjologie...

                Paradne!

                W/g homeopatii zamarznietego nalezy ochładzać okładac lodem, zas przy gorączce
                wrzucic do wrzątku...

                Hehehehe! Gdy taka terapia nie wykończy pacjenta, to rzeczywiście trzeba miec
                końskie zdrowie aby leczyć sie h...nie, ale to tylko dowodzi jaką bzdura jest
                h..tia i że wszelkie wyleczenia przez h...tie mozna przypisac samowyleczeniu
                organizmu...

                Oczywiście oprócz h..tii pokutuja jeszcze większe przesądy i gusła jak feng
                shiu, wahadelkologie, astrologie, ufologie...

                Ciekawe byłoby połączenie h..tii z astrologią, może to ich wstrząsanie jest
                skuteczne przy odpowiedniej fazie Neptuna wzgledem obłoku Oorta..?
                hahahahwink)))))))

                "badania" trwają...
                hahahahasmile)))))))))




                Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
                Pozdrawiam i zapraszam!
                gg 172 85 85
        • ignorant11 Re: Homeopatia, UFO, Daenicken, magia (link) 20.05.04, 23:25
          albicilla napisała:

          > Chciałeś udowodnić swoją tezę i udowodniłeś , dobierając odpowiednie
          argumenty.
          > Subiektywnie.
          > Czujesz się z tym dobrze .
          > Jesteś zadowolony .
          > ale ...nie jest to jedyna prawda i obiektywna prawda, tak sądzę.
          >

          Sława!

          Ja nie jestem ze szkoły filozoficznej mówiącej o wielu prawdach.

          Te argumenta, jakie przytoczyłem, przekonuja mnie...


          Pozdrawiam i zapraszam na:
          Forum Słowiańskie
          nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
          www.pajacyk.pl
          Ignorant
          +++
          • albicilla Re: Homeopatia, UFO, Daenicken, magia (link) 21.05.04, 09:00
            OK.
            Jesteś przekonany i to jest najwazniejsze.
            Tulę uszy po sobie i idę do kąta.
            Wybacz ,że się ośmieliłam zabierać głos , ja małowiedząca i wieloprowdowa.
            A jak to się dzieje ,że działa coś co nie istnieje?
            Złota używa się do leczenia reumatuzmu i tworzenia kaca po przedawkowaniu "gold
            wasera".smile)))
            • ignorant11 Re: Homeopatia, UFO, Daenicken, magia (link) 22.05.04, 00:05
              albicilla napisała:

              > OK.
              > Jesteś przekonany i to jest najwazniejsze.
              > Tulę uszy po sobie i idę do kąta.
              > Wybacz ,że się ośmieliłam zabierać głos , ja małowiedząca i wieloprowdowa.
              > A jak to się dzieje ,że działa coś co nie istnieje?
              > Złota używa się do leczenia reumatuzmu i tworzenia kaca po
              przedawkowaniu "gold
              >
              > wasera".smile)))

              Sława!

              Ale co ma działać?

              A na golwassera najlepszym lekarstwem jest: "lecz sie tym czym strułaś"

              Czy w takim razie "klinowanie" uważasz za kuracje z arsenału
              homeopatiismile))))))))

              Golwasser działa oj działa, ale bynajmniej nie złoto jest w nim substancja
              czynnąsmile)))





              Pozdrawiam i zapraszam na:
              Forum Słowiańskie
              nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
              www.pajacyk.pl
              Ignorant
              +++
              • albicilla Re: Homeopatia, UFO, Daenicken, magia (link) 22.05.04, 13:35

                > Sława!
                >
                > Ale co ma działać?

                Leki homeopatyczne oczywiście i ich składniki.
                Nie ma ich (wg Ciebie),a jakoby są i działają (wg innych).
                >
                > A na golwassera najlepszym lekarstwem jest: "lecz sie tym czym strułaś"
                >
                > Czy w takim razie "klinowanie" uważasz za kuracje z arsenału
                > homeopatiismile))))))))
                >
                > Golwasser działa oj działa, ale bynajmniej nie złoto jest w nim substancja
                > czynnąsmile)))
                >
                Oj wiem , oj wiem , ale to prawie jaK lek h... płatki złota rozcieńczone wodą
                ognistą.


                Dołączam przyczynek do dalszej dyskusji .
                Czy potrzebnej? Zastanawiam się nad tym.
                • ignorant11 Re: Homeopatia, UFO, Daenicken, magia (link) 22.05.04, 20:38
                  albicilla napisała:

                  >
                  > > Sława!
                  > >
                  > > Ale co ma działać?
                  >
                  > Leki homeopatyczne oczywiście i ich składniki.
                  > Nie ma ich (wg Ciebie),a jakoby są i działają (wg innych).

                  +++ Nie według mnie, ale podług samych luminarzy h. którzy sami mówią iz
                  substancja "aktywna" została tak rozcieńczona iz iz roztwór nie zawiera juz
                  zadnej cząsteczki, więc jak ma działać?
                  smile)))

                  Pozatem skoro można rocieńczać tak w nieskończoność i nie tracic na aktywności
                  owego "leku", to zaczyna mi sie kojarzyć z ewangeliczna przypowieścią i jednym
                  z głównych cudów chrześcijaństwa: jak wyleczyć milion ludzi jednym flakonikiem
                  homeopatii...?


                  > >
                  > > A na golwassera najlepszym lekarstwem jest: "lecz sie tym czym strułaś"
                  > >
                  > > Czy w takim razie "klinowanie" uważasz za kuracje z arsenału
                  > > homeopatiismile))))))))
                  > >
                  > > Golwasser działa oj działa, ale bynajmniej nie złoto jest w nim substancja
                  >
                  > > czynnąsmile)))
                  > >
                  > Oj wiem , oj wiem , ale to prawie jaK lek h... płatki złota rozcieńczone wodą
                  > ognistą.
                  >
                  >
                  > Dołączam przyczynek do dalszej dyskusji .
                  > Czy potrzebnej? Zastanawiam się nad tym.
                • ignorant11 Re: Homeopatia, UFO, Daenicken, magia (link) 22.05.04, 20:41
                  albicilla napisała:

                  >
                  > > Sława!
                  > >
                  > > Ale co ma działać?
                  >
                  > Leki homeopatyczne oczywiście i ich składniki.
                  > Nie ma ich (wg Ciebie),a jakoby są i działają (wg innych).
                  > >
                  > > A na golwassera najlepszym lekarstwem jest: "lecz sie tym czym strułaś"
                  > >
                  > > Czy w takim razie "klinowanie" uważasz za kuracje z arsenału
                  > > homeopatiismile))))))))
                  > >
                  > > Golwasser działa oj działa, ale bynajmniej nie złoto jest w nim substancja
                  >
                  > > czynnąsmile)))
                  > >
                  > Oj wiem , oj wiem , ale to prawie jaK lek h... płatki złota rozcieńczone wodą
                  > ognistą.
                  >
                  >
                  > Dołączam przyczynek do dalszej dyskusji .
                  > Czy potrzebnej? Zastanawiam się nad tym.


                  Sława!

                  Potwierdza sie "nauka" homeopatii: mozna rocieńczać te płatki złota w
                  nieskończonośc woda ognista, która nadal bedzie ognista, nawet gdy nie będzie
                  zawierała już ani jednego atomu złota...
                  smile)))))))

                  Pozdrawiam i zapraszam na:
                  Forum Słowiańskie
                  nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
                  www.pajacyk.pl
                  Ignorant
                  +++

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka