Od dłuższego czasu czytam wasze posty. Powiem wam tak: weźcie się ogarnijcie.
Jeżeli nadal będziecie gadać, jacy to Wy samotni jesteście, to nic nie
wyrwiecie. Nie ma nic gorszego niż miłość na litość. Ludzie kochani,
uśmiechajcie się. Moja druga połówka to na razie w lodówce stoi. I tak o tym
myslcie. To nie jest nic niezwyklego, co wam się trafić nie może. D**pa po
trzykroć i nieprawda! Ten świat jest okrutny i potrafi dokopać, ale to Wy
dokopcie życiu. Nie dajcie się rzeczywistosci, ale nie oczekujcie od niej
niczego niezwykłego. Bądźcie zyczliwi, działajcie, nie narzekajcie, bo wiem,
że to nie jest metoda. Aby Polska rosła w siłę i ludziom żyło się dostatniej.
Dziękuję