Dodaj do ulubionych

Nie mam szans u ładnych kobiet...

18.08.10, 23:10
Nie mam szans u ładnych kobiet , właściwie u żadnych nie mam szans.

Witam
Szedłem tak sobie ulicą dzisiaj i widziałem tyle ładnych , a niektórych wręcz pięknych kobiet. Ja jestem zwyczajnym facetem , a one wyglądały naprawdę nieziemsko.
Mógłbym do jakiejś zagadać etc. bo sam nikogo nie mam-właściwie nigdy nie miałem. Tylko , że po pierwsze nie mam odwagi , a po drugie kobieta
atrakcyjna na pewno już kogoś ma. Odpuszczam więc sobie.
Zdaję sobie także sprawę , że pewnie nie mam szans u żadnej , zostałbym wyśmiany itd.
Nie jestem jakiś supertowarzyski więc zagadanie kosztuje mnie bardzo dużo wysiłku. Wiem , że za szybko odpuszczam , że nawet nie próbuję zagadać , ale trzeba znać swoje miejsce w szeregu.
Atrakcyjne , ładne kobiety mogą mieć każdego faceta , więc szansa , że któraś zainteresuje się mną jest raczej niewielka.
Mam już 28 lat i wiem , że w tym wieku bardzo trudno o kogoś wolnego , kto nie straszy wyglądem , ma jakoś poukładane w głowie itd.
Smutne to trochę ale prawdziwe.
Pozdrawiam
Tom
Obserwuj wątek
    • jazz_ify Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 18.08.10, 23:28
      jak jesteś brzydki to startuj do brzydkich kobiet.
      albo załóż papierową torbę na łeb.
      albo generalnie możesz być nawet brzydki, ale zarabiaj dużo.

      something else?

      sorry, ale trochę mi się flaki w środku przewróciły.
    • very.martini Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 00:04
      Ja nie straszę wyglądem, a jestem samatongue_out

      POŁOWA z tych nieziemsko pięknych kobiet, które
      dzisiaj minąłeś na ulicy, cierpi katusze z
      powodu swoich garbów na nosie, za małych/ za
      dużych piersi, zbyt wystających/ zbyt płaskich
      pośladków, tego, że nie mają loków albo tego,
      że nie mogą okiełznać swoich sprężynek i wydaje
      im się, że mają na głowie wieczny chaos. Oprócz
      tego połowie wydaje się, że kiedyś ktoś je
      zobaczył, jak jadły rosół i kawałek piertuszki
      przylepił im się do zęba i tkwił tam 10 minut -
      i dlatego nigdy nie wyjdą za mąż.
      Weź, kolego, odpuść.
      I idź do fryzjera, niech Ci zaproponuje nową
      fryzurę - tylko każ się ostrzyc nożyczkami, a
      nie przejechać maszynką.

      16%VOL
      22%VAT
      • timiy2 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 00:46
        a maszynką to źle? wink
        • slawek32_pl Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 08:37
          Maszynką nie jest źle. Ale co najmniej trójką, a nawet czwórką przy baczkach i z
          tyłu ale delikatnie...
          Trochę zgadzam się z autorem wątku, e fajne dziewczyny są juz dawno zajętę a
          mądrych, inteligentnych i ładnych samotnych kobiet już raczej nie ma...
          Very Martini, bardzo śmiesznie opowiadasz o kobietach...
          • czarnooka.temperufka Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 09:47
            i jest wasz problem, że mądrych inteligentniutkich i ładnych samotnych kobiet
            już nie ma. zostały same puste lale z fajnymi cyckami, albo madre babki ale bez
            apetycznego ciałka.
            kurwa, wy to macie problemy! a zakochać się nie potraficie????
            • very.martini Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 17:16
              > kurwa, wy to macie problemy! a zakochać się nie potraficie????

              hehe, dobrze powiedziane.
              Nie potrafio. Jest dawno wymyślony szablon, i jak kibita nie pasuje,
              to wał. W ekstremalnych przypadkach na pewno na liście jest jeszcze
              lista potraw, które musi ugotować dobrze, czyli jak mamusia.

              16%VOL
              22%VAT
            • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 27.08.10, 00:53
              A na co komu takie jednostronne zakochanie?
          • very.martini Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 17:17
            > Maszynką nie jest źle. Ale co najmniej trójką, a nawet czwórką
            przy baczkach i
            > z
            > tyłu ale delikatnie...

            Maszynką da się skrócić, ale nie wystylizować, no kaman...

            16%VOL
            22%VAT
            • timiy2 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 26.08.10, 15:43
              very.martini napisała:

              > Maszynką da się skrócić, ale nie wystylizować, no kaman...

              a po co takiemu prostemu człowiekowi jak ja, jakaś tam stylizacja...tongue_out
            • jab-77 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 25.09.10, 17:49
              ależ maszynka wcale grzebieniowi nie przeszkadza
    • sebtrom Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 18:05
      oj chłopie - przesadzasz, z takim nastawieniem to nawet rura od kaloryfera nie
      da rady i zwątpi, nie można tak bo stosując tą logikę trzeba położyć się i
      zemrzeć bo i tak nic nie wyjdzie...
      dośiadczenia powodują postęp, gdyby nikt nie próbował i kombinował bylibyśmy
      nadal na drzewach smile
      a zę nie zawsze się uda - to dobrze, co byś zrobił z taką iloscią kobiet ?
      chopie - wystarczą 2 i już masz przechlapane smile
      nie każdy los wygrywa ale jak w kawale " Ty mi daj szansę, Ty zagraj "
      powodzenia smile
    • noajdde Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 20:52
      Trochę przesadziłeś z tymi pięknymi. Każdy wie, że im ładniejsza tym bardziej sprzedajna i niestała (w te ich problemy raczej nie wierzę). Po pierwsze skąd brać tyle kasy na waciki? Po drugie, wyobraź sobie jak musiałbyś takiej ładnej pilnować, by co chwila rogów ci nie przyprawiała. No i wreszcie poruszyłeś temat tabu przez co naraziłeś się forumowiczom płci żeńskiej. Wszak kobiety zapewne zazdrosne są o urodę. Poza tym, każdy wie, że nie ma ładnych wolnych kobiet, chyba, że wredne (trochę naiwnie piszesz jak na te 28 lat.)smile Ja nie mam szans u żadnej kobiety (większość mi się podoba) toteż nie rozglądam się za nimi na ulicy tylko patrzę pod nogi lub ewentualnie podziwiam chmury.
      • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 06.09.10, 09:48
        Blah blah blah.... Mowa trawa. Jak będziesz patrzył pod nogi, to żadnej się nie spodobasz - to pewne.
    • m.a.yy.a Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 19.08.10, 22:21
      >Nie mam szans u ładnych kobiet , właściwie u żadnych nie mam szans>
      a skąd wiesz? z autopsji?
      a piękno to sprawa względna nie każdemu podoba się ten sam typ urody

      > a po drugie kobieta atrakcyjna na pewno już kogoś ma>.
      hmm jesteś jasnowidzem?

      >Odpuszczam więc sobie>
      baa nie dziwota przecież te nieziemsko piękne zjawiska są "nie z tej ziemi"
      nie dla zwyczajnych śmiertelników, należy je wielbić z daleka i pod żadnym
      pozorem nie próbować poznać bóstwa osobiście

      >Zdaję sobie także sprawę , że pewnie nie mam szans u żadnej , zostałbym
      wyśmiany itd.
      Nie jestem jakiś supertowarzyski więc zagadanie kosztuje mnie bardzo dużo
      wysiłku. Wiem , że za szybko odpuszczam , że nawet nie próbuję zagadać , ale
      trzeba znać swoje miejsce w szeregu>
      czyli "chcę ale się boję?" hmm za Ciebie nikt tego nie zrobi
      sam musisz z tego szeregu choć raz wystąpić

      > Atrakcyjne , ładne kobiety mogą mieć każdego faceta>
      ale nie każdy facet jest takimi kobietami zainteresowany z wielu różnych powodów
      ot i cała prawda

      >Mam już 28 lat i wiem , że w tym wieku bardzo trudno o kogoś wolnego , kto nie
      straszy wyglądem , ma jakoś poukładane w głowie itd.
      w tym wieku właśnie jest kilka tysięcy osób na różnych portalach forach itp,
      które szukają swojego szczęścia
    • yzek Co wy macie z tym zagadywaniem? 25.08.10, 11:01
      > Mógłbym do jakiejś zagadać etc.

      Normalni (wcale nie nieśmiali) faceci też z tym mają potwornego stresa i nie
      wyrywają tak babek, jacyś wytrawni podrywacze owszem, ale oni dostają kosza
      dziewięc razy na dziesięć, jeśli nie dużo częściej.

      A wy, nieśmiali się jeszcze dodatkowo dołujecie, że "ojej, jaki jestem
      beznadziejny, bo odwagi nie mam".

      Y.
      • leziox Re: Co wy macie z tym zagadywaniem? 26.08.10, 13:55
        Co wy z tym wyrywaniem niby?Nie mam zadnych problemow z poznawaniem kobiet,ale
        ani razu nie probowalem robic tego na ulicy.Nie to miejsce,nie ten czas,ulica
        jest scena zbyt wulgarna na poznawanie kogos z kim chce sie pobyc dluzej niz 10
        minut.
        I powiem wam cos jeszcze-im bardziej ladna kobieta,tym bardziej moze byc samotna
        i obciazona klopotami roznego rodzaju.Nikt nie ma monopolu na szczescie,nawet te
        ladne.
    • damara1 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 18:55
      A jestem atrakcyjną kobietą, mam kilka atrakcyjnych koleżanek i nie
      mamy facetów. Przykro mi słyszeć, że mężczyźni, zwłaszcza fajni,
      oddają mecz walkowerem. Sama jestem nieśmiała, nie umiem zaczepiać,
      a w dodatku strasznie się peszę, kiedy ktoś się na mnie gapi. Kobiet
      jest więcej niż mężczyzn, zwłaszcza wykształconych i na poziomie.
      Jestem starsza niż Ty i statystycznie mam większą szansę być porwana
      przez kosmitów, niż spotkać fajnego partnera, więc przynajmniej Ty
      nie odpuszczaj i zdejmij z rynku jakąś piękną dziewczynę, żebym
      miała mniejszą konkurencję.
      • monalajza Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 19:11
        Bardzo dobrze powiedzianesmile
        • gyubal_wahazar Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 23:36
          +1
          • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 06.09.10, 09:50
            +10 :]
            Zgłębiłem ten temat w swojej odpowiedzi.
      • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 20:29
        Właśnie - "fajni" - słowo klucz. Tak się składa, że jest to towar deficytowy,
        zapotrzebowanie jest duże więc dla wielu nie starczy. Zostają tacy "mniej fajni"
        lub "niefajni" - nieatrakcyjni fizycznie, bez kasy czy majątku itp itd.
        A tak na marginesie - jak sprawdzić swoje powodzenie u kobiet? Czy np. populacja
        panien występująca na sympatii czy innym portalu tego typu jest próbą
        reprezentatywną pozwalającą stwierdzić jedno wielkie zero w tym temacie?smile
        • monalajza Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 20:35
          a ja myśle, że atrakcyjność to jest sprawa bardzo indywidualna...mnie się
          podobaja faceci, których moje koleżanki uważają za brzydkichsmile I
          odwrotnie...każdy ma swój gust ...pewnie, że są jakieś tam kanony piękna...ale
          nie wszystkim to samo sie podobasmile więc ten aspekt pomińmytongue_out
          • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 20:53
            To jest dość istotny aspekt, nawet bym powiedział że na początku kluczowy. Gusta
            bywają różne, ale skrajności się nie podobają (czyli np. mężczyźni bardzo
            szczupli). Oczywistością jest że ktoś się podoba jednej osobie a nie podoba
            innej, ale są ludzie którzy podobają się prawie każdemu i są też tacy którzy nie
            podobają się prawie nikomu.
            • monalajza Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 20:57
              jednak z dokładnością do "prawie"smile
              • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 21:01
                "Prawie" oznacza że szanse są znikomo małe. Z moich osobistych doświadczeń
                wynika że oscylują w okolicach zera.
            • krolowa_potepionych Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 02.09.10, 23:15
              Ale są tacy faceci, co lubią fest grube baby. Widziałam film dokumentalny, na
              którym koleś specjalnie tuczył swoją żonę do takiego stopnia, że ta się w ogóle
              sama poruszać nie mogła, jadła wiadro hamburgerów na śniadanie. Tuczył ją, bo
              lubił grube. A mogłoby się wydawać, że taka tłusta kobita nikomu się nie
              spodoba, tymczasem... Tak więc...
              • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 03.09.10, 18:35
                Podobno są też tacy którzy uprawiają seks z rybami. Nie mówmy o patologiach.
                A żadnej normalnej (a w szczególności atrakcyjnej) kobiecie nie spodoba się
                chudy facet. Ot i tyle.
                • krolowa_potepionych Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 05.09.10, 23:49
                  Uważasz, że jak cię jakaś kobieta pokocha, to będzie to związek patologiczny?
                  • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 06.09.10, 17:06
                    Możesz mi wierzyć, że jest to cholernie mało prawdopodobne. A skoro wątek jest o ładnych kobietach, to prawdopodobieństwo możemy zredukować do zera.
                    30 lat życia to wystarczający okres czasu by wysnuć takie wnioski.
      • takijedenfacet Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 23:04
        Zdejmował z rynku nikogo nie będę bo kobiety to nie towar.
        Jeśli jesteś atrakcyjną kobietą to faceci powinni się o Ciebie i Twoje koleżanki
        zabijać albo już się zabijają.
        Poszukaj sobie normalnego faceta.
        Ja normalny nie jestem , bo który normalny facet w wieku 28 lat boi się zagadać
        do kobiety , która mu się podoba. Więc nie dziw się mi , że nie zagadam , ale ja
        mam chyba coś z głową nie tak smile
        • jab-77 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 25.09.10, 17:57
          wszyscy mamy źle w głowach, przeżyjemy ulalalala bum cyk cyk ale co to za życie
    • konwaliowa1 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 31.08.10, 21:16
      Znasz pewnie kilka powiedzeń , takich jak :
      "Z ładnej miski , nie pojesz", czy " Każda potwora znajdzie swego amatora"
      Powodzenia życzę.
    • czarnamajka75 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 02.09.10, 22:47
      wypowiem się jako "weteranka" sąsiedniego , zamierającego forum...po pierwsze podejrzewam tutaj
      prowokację z Twojej strony,a po drugie to co prawda przekroczyłam już tą magiczną granicę 28 lat,ale
      od kilku mężczyzn slyszałam komplementy w stylu"piękna kobieta",a zyję sobie sama, zatem
      zaprzeczam teorii wysnutej tu przez Ciebie tongue_out
      A jako "piękna kobieta" mam kompleksy spowodowane tym iz nie posiadam: wlasnego apartamentu(a
      singiel powinien sukces osiągnąć zarowno materialny jak i zawodowy) tudzież wypasionego samochodu
      nawet własnej firmy nie posiadam ...zatem jaki mężczyzna mógłby się na poważnie zainteresować
      mną ?Cóż daje ładna twarz, figura i IQ na odpowiednim poziomie jak wymienionych wyżej atrybutów
      atrakcyjnosci brak?!
      • li_sa_li Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 03.09.10, 15:20
        PROPONUJE...

        GRUPOWĄ TERAPIE obalającą stereotypy...pózniej przejdziemy do obalania waszej małej wiary we
        własne możliwosci i szkoła flirtu dla Was wskazana.Jeden patrzy w chmury, drugi generalizuje
        wrzucając do jednego wora a własciwie do dwóch dzieląc kobiety na te ładne wiec zajęte i na te
        brzydkie wiec i głupie itd.

        BOSHE ,WIDZISZ I NIE GRZMISZ !
        Jak się nie udaje to kazdy albo wiekszosc buduje sobie otoczke .Tylko dlaczego ona składa sie z
        tych pesymistycznych podejsc do tematów związanych z płcią przeciwną zamiast wzmacniac sie i
        próbować zaskakując samych siebie?!

        Podreperować własną wartość, zadbac o lepszy gust( bo jak słysze ze jestem brzydki ...i na co mi
        inna fryzura to szlak mnie na miejscu trafia ALBO CHCECIE BYC ZAUWAZENI ALBO NIE!,
        dokształcic sie itd Wszak wiadomo ,ze jesli wizualnie zostanie sie zaakceptowanym to przychodzi
        kolejny etap w którym trzeba sie w rozmowie wykazac) Z każdego można wydobyc coś lepszego
        zarówno pod wzgledem wizualnym jak i intelektualnym. Zazwyczaj jak słysze od kobiet to my
        uwielbiamy fajnie ,czysciutko ubranych facetów pachnących korzenno-piżmową nutą( ups,to
        akurat ja uwielbiam haha-zagalopowałam się
        wink) a do tego oczytanych i z wiarą we własne możliwosci.Wtedy wiemy ,ze skoro z tym sobie
        radzisz to i w stanie jestes przeskoczyc wiele bez ciągniecia za rączke przez kobiete!!!Tym samym
        nie musisz być nadzianym jak żelek AKUKU -frajerem ;-p ,któremy się wydaje ze kazda jego.AMENT

        ( wkurzacie mnie )
        • li_sa_li TemperuFA! 03.09.10, 15:23

          Teraz TY do raportu wystąp!

          Ostatnni raz rzucasz mi tu mięchem na foczu!
          Piękna, mądra ...i z miechem na ustach?! Jak zapale kopa to będziesz jak TOUDI leciała z prędkością
          światła przez Stumulowy las!
          wink

          ( mówie serio )
        • jab-77 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 25.09.10, 18:06
          Wszak wiadomo ,ze jesli wizualnie zostanie sie zaakceptowan
          > ym

          A jeśli nie zostanie to czy ta korzenno-piżmowa nuta będzie już tylko rzępoleniem?
    • kasiulka2508 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 05.09.10, 20:52
      czemu taki pesymizm?
    • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 06.09.10, 09:47
      Stary! Co za bzdury!

      Dawno nie czytałem takich głupot, choć jestem w stanie Cię zrozumieć... Wcale nie tak dawno tak samo miałem.

      Zacznę od wyprowadzenia Cię z błędu. Prawda jest taka, że tych najbardziej atrakcyjnych - fizycznie i emocjonalnie - kobiet faceci się po prostu boją. Przykład z jednej imprezy. Obcy koleś powiedział mi, że wypije jeszcze ze 4 piwka i wtedy spróbuje podejść do jednej dziewczyny. Tylko czy pijany facet jest atrakcyjny? Paradoksalnie łatwiej jest w naszym wieku znaleźć bardzo atrakcyjną kobietę niż taką przeciętną szarą myszkę. Więc po prostu zapomnij o tym, że na pewno są już zajęte. Popatrz kiedyś na palce ich prawej ręki, a konkretnie na ten serdeczny. Ile z tych kobiet ma obrączki albo chociażby pierścionki zaręczynowe? Niektóre nawet mają tak, że na każdym palcu jakiś pierścionek, a na tym jednym pusto. To wręcz aż krzyczy - ona szuka męża!

      Wygląd. Cóż można powiedzieć. Wyglądasz tak jak wyglądasz - bez ingerencji chirurgicznej niż nie zmienisz. Ludzie Ci tu radzą - idź do porządnego fryzjera, zacznij się dobrze ubierać, zadbaj o siebie - wizyta raz na pół roku u kosmetyczki w celu wyczyszczenia gęby to nic uwłaczającego, a poprawia samopoczucie i urodę wink. Kupno nowego ubrania też podnosi samoocenę - kobiety to opanowały do perfekcji, mężczyźni nie zawsze to czują.

      Poza tym "that's all in your head". Kobiety nie patrzą na facetów tak jak faceci na kobiety. Ważniejsze od tego jak wyglądasz jest to jak się czujesz. Jeśli dobrze w każdej sytuacji, to jesteś dla nich atrakcyjny. Kobietom podoba się to, że kontrolujesz sytuację, że masz poczucie humoru, dystans do siebie. Tego można się nauczyć. Na początku będziesz udawał i czuł się trochę w nie swojej skórze, ale jeśli zaczniesz się celowo pchać w sytuacje, które do tej pory były dla Ciebie niekomfortowe, to wkrótce się do nich przyzwyczaisz.

      Poza tym może tak naprawdę masz cechy, które sprawiają, że jesteś bardzo atrakcyjny. Kobiety zwracają uwagę np. na głos. Jeśli masz ciepły i niski, to masz +30 do atrakcyjności. Dłonie..., tyłek (tak, tyłek), oczy. Możesz nawet nie wiedzieć, że te rzeczy u Ciebie podobają się kobietom. A jeśli masz krzywą gębę, to zawsze możesz zapuścić gęstą brodę.

      Kilka miesięcy temu się tutaj zarejestrowałem i płakałem tak jak Ty. No może troszkę inaczej, bo już wtedy miałem głębokie postanowienie zmiany. Wiesz co? Poznałem świetną dziewczynę. Jest piękna, ma poukładane w głowie, coraz bardziej się rozumiemy i pogłębiamy naszą znajomość. Oboje bardzo poważnie (acz z dystansem) podchodzimy do życia, więc może coś z tego będzie. Te kilka miesięcy temu bym nie pomyślał, że tak to będzie wyglądać. Ale teraz, do cholery, wiem, że jestem fajnym facetem i że zasługuję na naprawdę fajną babeczkę.

      Jestem wdzięczny światu i ludziom (również tym tutaj), że pomogli mi zmodyfikować mój światopogląd. Zmienić sposób patrzenia na świat i siebie. Dlatego chętnie pomogę - w miarę moich możliwości - wyjść z dołka każdemu kto siedzi w tym tak jak ja siedziałem. Napisz do mnie maila, jeśli chcesz. Spróbuję Ci dać trochę więcej wskazówek, jak się z tego wyciągnąć.

      Portali randkowych nie polecam. To straszne bagno jest. Przeżywałem to. Można totalnie się załamać, jeśli nie masz idealnego szczęścia albo nie wyglądasz jak modele z reklam żelów pod prysznic czy dezodorantów.
      • yzek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 06.09.10, 11:02
        > Na początku będziesz udawał i czuł się trochę w nie swojej skór
        > ze, ale jeśli zaczniesz się celowo pchać w sytuacje, które do tej pory były dla
        > Ciebie niekomfortowe

        Tutaj czubek trzonka bata...

        > Ale teraz, do cholery, wiem, że jes
        > tem fajnym facetem i że zasługuję na naprawdę fajną babeczkę.

        ... a tutaj taaaaaka marchewa...

        > Napisz do mnie maila, jeśli chcesz. Spróbuję Ci dać trochę
        > więcej wskazówek, jak się z tego wyciągnąć.

        ... a resztę bata nie wyciągamy na razie, żeby nie zniechęcić przedwcześnie?

        Y.
        • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 06.09.10, 11:18
          Chyba masz chłopie jakiś problem.
      • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 06.09.10, 17:10
        fajnyniesmialek napisał:


        > Portali randkowych nie polecam. To straszne bagno jest. Przeżywałem to. Można t
        > otalnie się załamać, jeśli nie masz idealnego szczęścia albo nie wyglądasz jak
        > modele z reklam żelów pod prysznic czy dezodorantów.
        >

        200% racji. Sam to przerabiałem przez 2 lata i dałem sobie spokój bo 99% kobiet i tak nie odpisywało. Szkoda czasu, nie warto niszczyć sobie kompletnie poczucia własnej wartości.
        • madmax3030 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 09:05
          macie rację z tymi portalami randkowymi. Czasem bywają tam kobiety które nie wiadomo kogo szukają. Częste jest że te średnio urodziwe szukają przystojniaka. Chociaż np kiedy poznałem taką co wykorzystał facet przez chwilę wielki płacz żal do wszystkich facetów. Następnie zaczeła szukać podobnego gnojka do tego co ją wykorzystał. Gdzie tu logika? uczenie się na błędach. Panowie nie dawajcie sobie wciskać tekstów że się liczy wnętrze itp. To są bajki. Jak ktoś jest nieśmiały do tego jeszcze niezbyt urodziwy ma marne szanse na takich portalach.
          • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 09:17
            "W życiu liczą się nie tylko dobre teksty, ważny jest jeszcze fryz" - Johny Bravo

            Howgh!
            • madmax3030 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 11:40
              raczej liczy się wygląd, kasa, samochód. Jeżeli to masz wszystko= sukces kobiety same będą się kręcić koło Ciebie
              • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 11:47
                Też tak myślałem. Ale już tak nie myślę.
                • madmax3030 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 12:19
                  a co spowodowało że inaczej myślisz/ znalazłeś kobietę z którą jesteś/
                  • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 14:05
                    A czemu zakładasz, że nie mam kasy, samochodu albo nie jestem przystojny? Tak by wynikało z Twojego zdania, które stwierdza, że związanie się przeze mnie z kobietą jest równoważne udowodnieniu fałszu Twojej teorii.

                    Liczy się osobowość i styl życia. Twoje pasje. Takie rzeczy jak skoki na spadochronie, survival, lotnictwo, czy parkour są oczywiście najbardziej widowiskowe i najbardziej przyciągają wzrok. Dużo łatwiej jest czymś takim zainteresować kobiety. Ale jednak każda inna pasja - ale prawdziwa - zaimponuje kobietom. Mi się udało zainteresować dziewczynę opowieściami o winie i sposobach jego degustacji, nawet sama zaczęła się tym interesować. Tak naprawdę - im bardziej niecodzienne rzeczy będziesz robić, tym bardziej interesujący będziesz dla kobiet.

                    Druga rzecz, to sposób radzenia sobie w życiu oraz trudnych sytuacjach. Mnie się wydaje, że często życiowa zaradność w przypadku facetów idzie w parze z kasą i samochodem. Nie zawsze, aczkolwiek pełny portfel w wielu przypadkach jest oznaką zaradności.

                    Nie uważam siebie za wybitnie interesującego faceta. Wciąż spotykam takich, że jak słyszę o tym jakie oni mają pasje, to mi gacie spadają z zazdrości. Ale też dookoła jest pełno smutasów, którzy jedyne co robią to gapią się w telewizor, grają na konsoli (to też może być fascynujące, ale musi mieć pewien wymiar) wypijając do tego dwie butelki piwa dziennie. Nuda, smut i beznadzieja.
                    • madmax3030 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 14:47
                      gdybyś był interesujący/przystojny itp to byś tu nie siedział na tym forumwink Dużo ludzi na necie koloryzuje że jakie to mają zainteresowania a w rzeczywistości co innego jest. Internet daje dużo możliwości kreowania fałszywego wizerunku. Często to kobiety lubią wykorzystywać. Od ściemy o zainteresowaniach kończąc na przerobionych zdjęciach przy pomocy programów typu corel.
                      • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 14:59
                        No właśnie, czemu ja tu siedzę? Może dlatego, że w pracy potrzebuję trochę oddechu, a tutaj można coś napisać? A może nie. Napisz mi, czemu siedzę na tym forum.
                    • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 17:17
                      fajnyniesmialek napisał:

                      > Liczy się osobowość i styl życia. Twoje pasje. Takie rzeczy jak skoki na spadoc
                      > hronie, survival, lotnictwo, czy parkour są oczywiście najbardziej widowiskowe
                      > i najbardziej przyciągają wzrok. Dużo łatwiej jest czymś takim zainteresować ko
                      > biety. Ale jednak każda inna pasja - ale prawdziwa - zaimponuje kobietom.

                      Cóż, nie każdy znalazł w życiu pasję. Przeciętny człowiek ma jakiś zbiór zainteresowań, ale niekoniecznie można je nazywać pasją. Nie wspominam już o czynnikach ograniczających realizację pasji, albo je uniemożliwiających. Przeważnie są to pieniążki.

                      > Druga rzecz, to sposób radzenia sobie w życiu oraz trudnych sytuacjach. Mnie si
                      > ę wydaje, że często życiowa zaradność w przypadku facetów idzie w parze z kasą
                      > i samochodem. Nie zawsze, aczkolwiek pełny portfel w wielu przypadkach jest ozn
                      > aką zaradności.
                      >
                      Zaradność jest poniekąd wypadkową różnych czynników. Wrodzonych i nabytych. Jeśli jakiś osobnik nie posiada żadnych uzdolnień, czy talentów, nie jest kreatywny ani nie grzeszy inteligencją to jedyna forma zaradności w jego wypadku może być niekoniecznie legalna czy moralna. Sama ciężka praca to za mało, bo zawsze będą cię ograniczać czynniki wewnętrzne.
                      Chciejstwo, motywacja, ambicja.......to ciągle za mało, jeśli nie posiadasz w sobie czynników pozwalających to efektywnie spożytkować.
                    • noajdde Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 07.09.10, 22:59
                      Nie będę Ci wypisywał wszystkich swoich pasji, bo może "gacie spadłyby ci z zazdrości", są wśród nich i te co wymieniłeś. I wiesz co, G to kobiety obchodzi. Inna sprawa, że nie potrafiłem nigdy specjalnie "kolorować" swoich opowieści. Z tymi pasjami to jedna wielka lipa, jeśli chodzi o zainteresowanie kogokolwiek. Przyznam, że gdybym nie był sam to pewnie nie szukałby wciąż nowych wrażeń czy hobby. Konsoli nie mam, telewizor oglądam sporadycznie, zaś co do piwa, ograniczam się do jednej puszki w tygodniu.
                      • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 08.09.10, 08:36
                        Blah blah blah. Wypisz, niech mi gacie spadną.

                        Coś Ci napiszę. Pieprzysz na okrągło, że musisz mieć kasę i być przystojnym. Miałem taką sytuację. Chciałem przyciągnąć spojrzenie pewnej dziewczyny w tramwaju. Gapię się na nią jak głupek, a ona nic, obrzuciła mnie tylko spojrzeniem i patrzy w okno. Jechałem z kolegą, więc siłą rzeczy rozmawialiśmy. Wtedy akurat o wakacjach i urlopie. Powiedziałem mu, gdzie się wybieram i gdzie byłem w styczniu oraz zeszłym roku. I kiedy spojrzałem na nią, ona już nie odrywała ode mnie wzroku praktycznie. Myślę sobie - głupia dziunia, leci na kasę. Podzieliłem się spostrzeżeniami z przyjaciółką, a ona wyprowadziła mnie z błędu: "To nie kasa ją zainteresowała, a sposób w jaki spędzasz wolny czas".

                        Wiesz co? Przeczytaj sobie książkę "7 nawyków skutecznego działania". Mi ta książka otworzyła oczy na wiele spraw. Nie jest to głupi poradnik jak się nastawiać pozytywnie do życia albo jak udawać kogoś kim się nie jest. To wskazówki jak zmienić siebie od wewnątrz. Polecam ją każdemu bez wyjątku - tym śmiałym i tym nieśmiałym, tym mającym problem z życiem i tym którzy sobie świetnie radzą.
                        • zarovich Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 08.09.10, 18:06
                          Pewne rzeczy dzieją się trochę nieświadomie. Tak się bowiem składa że sposób spędzania czasu jest zależny przede wszystkim od możliwości finansowych. Gdybym miał kasę to bym sobie jeździł po świecie, a tak to odkładam każdy grosz, kombinuję jak koń pod górę, żeby raz w roku pojechać na jakąś skromną zagraniczną wycieczkę. To raczej furory nie zrobi, ale jest to szczyt moich możliwości. Gdybym miał kasę to bym sobie chodził na lekcje tenisa nawet codziennie a nie raz w tygodniu, gdybym miał kasę to bym się zapisał na kolejny kurs tego czy owego.....i tak można by wymieniać w nieskończoność.

                          Druga sprawa to wspomniane poradniki - ja już czytałem takie które rzekomo są genialne, nadzwyczajne i w ogóle. Wybacz ale nie każdy należy do ludzi którzy po przeczytaniu książki zmieniają w magiczny sposób swoje życie. Powtórzę po raz któryś z kolei - każdy ma ograniczenia, jeśli przeskoczysz te zewnętrzne, to niestety zostaje to co siedzi w Tobie. Mówiąc wprost - jeśli nie masz wysokiego IQ to nie dostaniesz się do mensy. I tak jest ze wszystkim. Ograniczenia wewnętrzne niekiedy są tak duże, że potykasz się na każdej przeszkodzie. I niestety nie są to takie które da się przezwyciężyć, bo nie zmienisz poziomu inteligencji, nie zainstalujesz sobie w główce uzdolnień ani nowych modułów pamięci. Ludzki mózg dość trudno apgrejdowaćsmile
                        • keri.777 Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 22.09.10, 18:18
                          Jestem podobno atrakcyjną i ładną kobietą po 30-tce z bagażem doświadczeń i 6-letnim dzieckiem.Ot,dlaczego nie mam faceta:Jestem rozwiedziona,nie mam swojego mieszkania ani super płatnej pracy...poza tym pracuję w różnych godzinach co utrudnia mi spotkania z mężczyznami.Do tego opiekuję się dzieckiem i zajmuję domem.Brakuje mi czasu w całej dobie,bo jestem cały czas aktywna. Samej raczej głupio iść na imprezę a z koleżankami dość rzadko.Wy przynajmniej co do tego macie lepiej bo nikt nie będzie głupio się patrzył jak chłopak przyjdzie sam.Podchodzisz do dziewczyny albo kilku po kolei i się bawisz.(tylko problem z odwagą)A co z dziewczynami?Stoi taka pod ścianą i błaga los o to by ją ktoś zauważył i poprosił do tańca bo przecież sama nie podejdzie do chłopaka,który się jej podoba.I przynajmniej mi nie chodzi głównie o fizyczność-Ja zwracam uwagę na to czy potraficie nas rozbawić,czy swobodnie się przy was czujemy i czy czujemy te same "fale"!Tyle o imprezach,a teraz "życie":Lubię konkretnych,świadomych siebie i tego czego chcą od życia mężczyzn,szanujących ludzi i nie stojących w miejscu.Nie może być przebojowy bo dla mnie to domena(przepraszam)prostactwa-coś chce się tym zatuszować i na inny tor zwrócić uwagę kobiety-na mnie to nie działa,wręcz zraża do osoby.Owszem,interesujący(hobby,przekonania,niepokorny charakter z odrobiną szaleństwa)ale głównie zaradny,z głową na karku,oddany-taki jest"mój typ mężczyzny".Oczywiścię nie wierzę w ideały więc części tych cech wogóle może ten typ nie posiadać.I proszę,niech mi nikt nie pisze,że nie ma tu wśród was takiego faceta!A do fajnego nieśmiałka:Masz super pozytywne podejście,i napewno jesteś fajnym facetem,bo-i to najważniejsze jesteś INTELIGENTNY! I może nie każdy w to uwierzy ale dla mnie najbardziej liczą się oczy.Jeśli nie zobaczę w nich szczerości-chłopak"odpada"...od razu wiem co mu chodzi po głowiesmileSorki za ten długi wywód ale mam nadzieję,że co niektórzy uzmysłowią sobie,że nie każda ładna i fajna dziewczyna jest zajęta i ośmielą się odezwać do nich,bo też nie każda jest wywyższającą się, egoistyczną LALĄ czychającą na kasę.Ciekawe dlaczego na portalach randkowych większość pisze,że szuka miłości...?Pozdrawiam.
                      • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 23.09.10, 13:17
                        No i gdzie są te Twoje pasje? Wczoraj rozmawiałem z kumplem z pracy, spytałem go o pasje (byliśmy na rzutkach i temat kobiet i związków sam się nasunął). Powiedział, że dużo tego ma. A jak chciałem żeby sprecyzował, wymienił choć kilka, to powiedział "rybki". No dodał jeszcze grę na konsoli, ale to aż żal zaliczać do pasji.
                        Poza tym co to za pasja, skoro masz ich dziesiątki? Pasji poświęca się każdą albo prawie każdą wolną chwilę.
                        Lepiej daj spokój z oszukiwaniem innych i samego siebie odnośnie tego kim jesteś (nie mam pewności że tak jest), takie rzeczy widać z zewnątrz.

                        CU. Ja sobie jutro rano wyjeżdżam spotkać się z kimś kogo nie widziałem od trzech tygodni bo byłem na zaj**stych wakacjach na morzu, a Ty się dalej nad sobą użalaj.
    • borg_cyborg Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 08.09.10, 14:36
      chlopie daj sobie spokój. tutaj same paszczury są. zarób trochę kasy i wyrywaj laski z disko wink
    • czesiekkk Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 13.09.10, 20:08
      No i co będziesz się z tego powodu wieszał, że nie masz szans u ładnych kobiet?
      Nie masz większych problemów?
      Zazwyczaj te ładne są rozwydrzone i zazwyczaj szukają dzianych gości. Jak zaczniesz dobrze zarabiać same cię znajdą, bo kobiety są teraz nowoczesne, pójdą do tego u kogo będą mieć lepiej i same robią pierwszy krok, więc jak radzili moi przedmówcy zakasaj rękawy i zarób się na śmierć dla jakieś pięknej Loli.
      Ja samotnością się cieszę, nie jestem ani piękny, ani mądry, ani kasiasty, więc nie jestem fajny, ale cieszę się, że żyję, ciesze się z każdego wypitego drinka w barze, z przedstawienia jakie zobaczę w teatrze, z każdej udanej wizyty w restauracji. Cieszy mnie życie, akceptuję siebie takiego jaki jestem i to co robię. A samotność to cisza, którą polubiłem i wolność, która mi odpowiada.
      • noajdde Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 13.09.10, 20:41
        Co racja to racja. Za piękną Lolą nie tęsknię. Wyprułbyś się dla takiej a i tak na każdym kroku rogi by ci przyprawiała. Na starość pomarszczy się jak wszyscy. Jednak jak ktoś pisze, że cieszy się samotnością to chyba tak naprawdę nie wie o czym pisze. Jest różnica między byciem samym a byciem samotnym. Samotność to takie uczucie, które pozbawia chęci a nie nastraja optymizmem. To taka subtelna różnica między singlem a osobą samotną.
        • czesiekkk Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 13.09.10, 21:02
          Dla mnie ściema to singiel. Ja też się cieszę od ucha do ucha jak pójdę z kimś do łóżka bez zobowiązań.
          Przestrzegam jedynie przed czerpaniem siły ze słoneczka, które zawsze może pójść w pierony.
          Czerpcie siłę drogie panie i drodzy panowie z siebie samych. Samotność nie jest wcale taka zła, samotność to po prostu święty spokój.
          I jeszcze wracając do poszukiwania "Pięknej Loli", która chce zmusić absztyfikanta do intensywnego zarabiania pieniędzy. Czasami działa syndrom napalonego jelenia na rykowisku, im bardziej ryczy tym bardziej łanie mu uciekają.
    • piorex12 Nie mam szans u ładnych kobiet... 15.09.10, 15:35
      Ja tez NIE.
    • fajnyniesmialek Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 21.09.10, 13:26
      demotywatory.pl/2074068/Roztaczala-wokol-aure-kobiety-niezaleznej
    • olalalalaaa Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 25.09.10, 23:15
      więc próbuj u tych mniej ładnych wink
    • domek-z-kart Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 28.09.10, 11:31
      .....a jakie kobiety są dla Ciebie ładne?----piszesz o miejscu w szeregu----smile jakim?

      ......i ten wiek---myślisz,że 28 lat,to tak dużo?za póżno,aby ułożyć sobie życie?eee....nie--zapewniam---a tu na forum---tyle pięknych,samotnych kobiet.....Pozdrawiam.
    • piekielna-diablica Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 03.10.10, 14:18
      to po co startujesz do ładnych? normalne Ci nie wystarczą?
      przeciętnie urodziwa nie oznacza że kretynka
      • noajdde Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 03.10.10, 17:25
        Należy czytać między wierszami. Dla osoby samotnej i nieśmiałej, dziewczyna przeciętnie urodziwa to "ładna kobieta". Przeciętnie urodziwa nie kojarzy się z kretynką, z tą może się natomiast kojarzyć ponadprzeciętnie urodziwa blachara.
    • mankatoja Re: Nie mam szans u ładnych kobiet... 03.10.10, 17:33
      Ty sie chlopie rozgladnij porzadnie ale jak na miss swiata liczysz to faktycznie- lipa bo ona rozrywana jest na bank przez wielu

      a co do slow ze w wieku 28 lat ciezko znalezc kogos wolnego i atrakcyjneog to ja sie pobrazam za siebie i inne osoby - bo w kazdym wieku ludzie fajnil ladni i madrzy zostac moga sami i co? juz na straty maja isc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka