25-l-atka
08.05.11, 15:25
hm, tak się zastanawiam nad tym, czy warto mieć jeszcze nadzieję... Myślę sobie coraz częściej, że mi jednak pisana jest samotność. Tylko nie wiem jeszcze jak się z tym pogodzić. Rozmawiałam już wieloma osobami, każdy mówi, że jeszcze znajdę szczęście... Ale mnie już brak sił..., nie ma dnia bez łez.
Doszłam do wniosku, że muszę przestać o tym wszystkim myśleć, to chyba jedyne rozwiązanie by nie zwariować.
Lepiej niech góra zadecyduje i będzie co będzie.
Może dobrze odpuścić?