desper.atka
04.10.11, 22:09
gdzie leży granica pomiędzy materializmem a zdrowym rozsądkiem? czy dwoje ludzi w związku ma prawo i czy powinni czegoś od siebie wymagać ale tak, żeby nie zostać uznanym za materialistę? czy człowiek rezygnujący ze stworzenia poważnego związku z osobą "niegospodarną" (która może zagrozić bytowi całej rodziny) postępuje źle? z drugiej strony gdzie jest granica pomiędzy kompromisem a naiwnością i głupotą? na ile można sobie pozwolić a na ile nie?