Dodaj do ulubionych

Facet który nie pracuje

05.05.20, 01:24
Pisze ,już tutaj kiedyś pisałam, przypadek z rodziny,nadal nie ma zmiany ...
Małżeństwo, dzieci, mąż po 50,chyba nie widzi potrzeby stałej pracy,może to jakieś zaburzenie,objaw depresji czy ucieczka od problemów
Żona ma na głowie opłaty i chyba tylko ona się tym przejmuje,mąż o rachunkach rozmawiac nie chce,a rozmowy o tym że z pensji żony na wszystkie nie starcza nie docierają do niego
Nie pije,nie pali ,tyle że nie pracuje,tzn nieraz pracuje ale generalnie stałej pensji brak,nieraz wpływ z dg ale też nieraz spora strata
Żona pokazuje ogłoszenia o pracę,tłumaczy jak dziecku ,że każdy pracować musi,niestety pan nadal nie rozumie ,ba nieraz nawet zarzuca żonie, że jest materialistka i tylko o biznesie by chciała rozmawiać
A długi rosną,karty kredytowe rozgrzane do czerwonego, żona ma nerwicę, źle wygląda,choruje...zal patrzeć na kobietę...
Udaje że wszystko ok przed rodzina,ale czuja że jest nie tak
Co robi ematka ,stan nie trwa pół roku a kilka lat ,wcześniej te, różowo nie było?
Małżeństwo ma rozdzielnosc
Mąż do psychologa ani psychiatry nie pójdzie,jako bezrobotny też się nie zarejestruje,chyba mu tak dobrze,choć stres widać,
Niebawem komornik może zapukał do drzwi...pensjs żony powiedzmy srednia krajowa a czasy niepewne,k kobieta stracić pracę może niestety
Jak pomóc kobiecie?to rodzina
Obserwuj wątek
    • waleria_s Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 01:38
      W tym wieku to już myślę, że musztarda po obiedzie. Nie zmieni go, to nie jest 20 latek, który szybko przyzwyczai się do nowej sytuacji (praca), tu pewnie wchodzą w grę długoletnie lęki itd. Pilnowałabym tylko, żeby strat nie robił swoją działalnością, ale generalnie myślałabym nad rozwodem, mniejszym mieszkaniem dla cięcia kosztów (odpada wszak jeden domownik). Ile lat mają dzieci? Jak pan ok. 50, wnioskuję, że maluszkami nie są. Przykra sytuacja, myślę, że kobieta jest tu bardzo zdana na siebie.
    • daniela34 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 01:42
      Moja przyjaciółka w takiej sytuacji postawiła ultimatum: albo praca albo rozwód. Z tym, że: nie mieli dzieci, mieszkanie było tylko jej, miała wsparcie rodziców i niespełna 30 lat. Facet poszedł do pracy.
      Ja bym chyba tak samo zrobiła, ale też nie znam całości sytuacji: czyje jest mieszkanie, w jakim wieku mają dzieci, czy facet robi coś w domu, na przykład zajmuje się dziećmi.
          • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:10
            eilian napisała:
            > Niepracująca kobieta zazwyczaj i tak ma huk roboty z dziećmi, domem, itp.

            Podobnie jak niepracujacy mezczyzna. Jak sie siedzi w domu, to sila rzeczy trzeba cos robic, bo rzeczy nie dzieja sie ot tak. Rzeczywistosc to wymusza. Dzieci wolaja o jedzenie, trzeba im zorganizowac czas, cos uprac, umyc naczynia, poodkurzac, posprzatac w domu. Dlaczego zakladac, ze mezczyzna tego nie robi? Moze ten z watku nie, ale tu sie generalizuje.
            PS. Wiem z praktyki jaka to "ciezka praca" w domu, bywalem kurem domowym w okresach bezrobocia.
            • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:18
              mój boże, mój jak dostał wypowiedzenie to zawinął się w góry na miesiąc realizować swoje marzenia, a ja zostałam z pracą, domem, dziećmi(dużymi na szczęście). jak wrócił, to powiedział że zaczyna szukać roboty i to oznacza że będzie bardzo zajęty, mam nic nie chcieć, bo on nie ma CZASU.
              • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:24
                volta2 napisała:
                > mój boże, mój jak dostał wypowiedzenie to zawinął się w góry na miesiąc realizo
                > wać swoje marzenia, a ja zostałam z pracą, domem, dziećmi(dużymi na szczęście).
                > jak wrócił, to powiedział że zaczyna szukać roboty i to oznacza że będzie bar
                > dzo zajęty, mam nic nie chcieć, bo on nie ma CZASU.

                Trzeba bylo isc linia ematki - walizki za drzwi, rozwod z darmozjadem, obedrzyj drania ze skory w sadzie, a dzieci wiecej nie zobaczy.
                Ja tylko zacytowalem haselka z roznych watkow tego forum big_grin
                  • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:19
                    teraz zbiedniał, wiadomo, ale jak wyjeżdżał w góry to normalnie zarabiał, bo miał nie świadczyć pracy na wypowiedzeniu, wciąż wszystko można mu zarzucić, ale nie to, że darmozjad...
                • aerra Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:04
                  Jakby mi taki numer wykręcił, to owszem, chyba dokładnie tak bym zrobiła.

                  --
                  józek (we wcieleniu i_m.norwood.3): Śmierci to nikomu nie życzę, ale marzy mi się taki kryzys, który uderzy tylko w bogatych. A jeśli jakaś władza sprawi, że bogatym będzie gorzej, ale biedni będą mieli lepiej, kosztem bogatych, to będzie moją władzą.
            • memphis90 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 18:03
              >aczego zakladac, ze mezczyzna >tego nie robi

              Jak rodzinie nie starcza do pierwszego i ma na głowie komornika, to się nie bawi w domowy drób, spełniając się w cerowaniu skarpet czy jeździe na mopie w stylu artystycznym, tylko szuka roboty.

              --
              "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie poznasz jego historii. A gdy tylko poznasz, to bądź sobą i spluń"
      • bergamotka77 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:08
        majenkir napisała:

        > Dla mnie niepracujacy facet to nie mezczyzna. Chyba, ze jest rentierem, wtedy m
        > oze byc wink,
        > Szkoda kobiety. Jakie duze te dzieci?
        >

        Dla mnie podobnie. Rozwód to jedyna opcja bo on tej pracy nawet nie szuka.




        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
    • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 01:59
      Dzieci dwójka,jedno małe wczesnoszkolne, kobiecie zależy na rodzinie ,o ile można to rodzina nazwać
      Awantury są, odbija to się na dzieciach
      Mieszkanie kobiety że spadku
      Nie oczekuje wiele,byle pensje minimalna przyniósł
      Najgorsze, że jakby jakiegoś aspergena miał, czy ograniczenie w rozumieniu tej konieczności pracy..
      Domem zajmuje się jak musi,mimo że przebywa w domu nie gotuje obiadów, podobno nie umie,dzieckiem się zajmuje
      Kobieta niestety już zrozumiała że jak przez tyle lat się nie zmienił to się nie zmieni
      Twierdzi że pracy szuka ,teraz gorszy okres,ale jeszcze kilka miesięcy temu pracy było sporo...
      Nawet w sklepie, magazynie, jako kurier, nic mu nie pasuje ,niczego robić nie chce,nic się nie opłaca,pat
        • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:07
          Za dużo zarabia nic nie dostanie,tylko karty kredytowe do spłaty jej zostaną
          Już dawno by był dramat gdyby nie to że mieszkanie ma...ehhh
          Najgorsze że zdrowie się sypie u kobiety
          Facet kulturalny,sympatyczny, tyle że nerwus
          • 3-mamuska Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:28
            lena.113 napisał(a):

            > Za dużo zarabia nic nie dostanie,tylko karty kredytowe do spłaty jej zostaną
            > Już dawno by był dramat gdyby nie to że mieszkanie ma...ehhh
            > Najgorsze że zdrowie się sypie u kobiety
            > Facet kulturalny,sympatyczny, tyle że nerwus


            A czemu karty jej zostaną?
            Na męża nic nie jest?
            Jak z nim zostanie koszty będą dalej te same i długi będą rosły. Wiec dla mnie oczywisty wybór


            --
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • ichi51e Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:09
            facet nie pracuje ale dlugow nie robi te dlugi to tej babki -ona z nich placila rachunki??

            --
            wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
          • turzyca Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:36
            Co jej daje trwanie w związku z nim?
            To jest ogólnie pytanie do każdego związku, ale tu szczególnie trafne. Finansowo bez niego będzie do przodu, emocjonalnie też, organizacyjnie jak się wydaje też.


            --
            Świruska od Krzyżaków.
            • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:01
              Za to psychicznie może byc od obecności tego mężczyzny uzależniona, związana.

              Gdyby dzialala logicznie, to by dawno podjela decyzje co zrobic. Ale tu widocznie wchodza w gre bardzo glebokie schematy.

              Wszystkie słyszałyśmy o kobietach, ktore biora obojetnie jakie portki, byle tylko nie byc same. Jaka różnica, czy portki nowe czy stare?
      • bergamotka77 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:09
        Zastanawiam się dlaczego zdecydowała się tak późno na kolejne dziecko wiedząc, ze nie ma wsparcia w mężu?

        --
        bardoszka: Powinnam swoje 15-letnie dziecko upchnąć w jakimś oknie życia?

        morekac: Nie da rady, nie zmieści się. Gdyby się mieściło, byłoby zbyt wielu chętnych.
        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:14
          bergamotka77 napisała:

          > Zastanawiam się dlaczego zdecydowała się tak późno na kolejne dziecko wiedząc,
          > ze nie ma wsparcia w mężu?
          >

          Matko jedyna. Nie ona pierwsza i nie ostatnia. W wielu kobietach potrzeba posiadania dziecka jest tak silna, że idą w to jak w ogień. Gdyby każda czekała na idealny moment z idealnym facetem, to 9/10 kobiet nie miałoby dzieci zapewne.
    • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:08
      Przestalabym karmic. Zje, jak zarobi tongue_out

      A tak serio -ultimatum. Albo pan zaczyna sie leczyc/zaczyna pracowac bez wsparcia psychologa, albo sie rozstajemy. I oczywiscie pozew o alimenty.

      PS po co ona udaje przed rodzina, ze wszystko jest ok ?

      --
      Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
        • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:19
          lena.113 napisał(a):

          > Nie chce martwić rodziny,rodzice emeryci co pomogą?

          Moze udziela jakiejs sensownej rady, przykladowo. Oni tego meza znaja, w przeciwienstwie do nas. Moze ja wespra duchowo. Moze latwiej im bedzie zrozumiec, czemu corka coraz bardziej znerwicowana i pchna ja do jakiegos specjalisty.
          Myslisz, ze rodzice nie martwia sie, ze z nia coraz gorzej i nie wiadomo czemu wlasciwie ?


          > Z czego te alimenty zapłaci jak nie pracuje,rodzice jego b schorowani są już...

          To bedzie mial narastajacy dlug. Jak sie pokaze jakis zysk z tej dg, zaraz mu komornik wsiadzie na kark. A jej poki co odpadna wydatki na jego utrzymanie - nawet jesli gosc malo je i malo sie myje, to jakies koszty jednak generuje.

          Zawsze byl taki czy to ostatnio ?




          --
          Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
      • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:25
        tt-tka napisała:

        > Przestalabym karmic. Zje, jak zarobi tongue_out

        Czy to by nie byla oslawiona przemoc ekonomiczna?

        > A tak serio -ultimatum. Albo pan zaczyna sie leczyc/zaczyna pracowac bez wsparc
        > ia psychologa, albo sie rozstajemy. I oczywiscie pozew o alimenty.

        Alimenty oczywiscie dla meza, od zony, ktora pozostawila go bez srodkow do zycia?

        > PS po co ona udaje przed rodzina, ze wszystko jest ok ?

        A nie jest?

        Ile kobiet w Polsce nie pracuje, bo opiekuje sie domem? Ich mezowie tez maja je wykopac za prog i pozwac o alimenty? Bo dzieci przeciez zostana przy mezu, skoro zona nie pracuje, to jak je utrzyma?

        Ogarnijcie sie laski, bo jak cos was dotyczy w bezposredni sposob, cos mozna uzyskac, to rownouprawnienie jest spoko.
        Ale jak czegos sie oczekuje od faceta, to lecicie takim seksizmem i patriarchalnymi schematami, ze robi sie slabo.

        W czym gorszy jest kur domowy od niepracujacej pani, he?
        • daniela34 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:29
          Pan nie jest "kurem domowym", bo w domu nic specjalnego nie robi. A gdyby sytuacja była odwrotna (budżet się nie spinał), a kobieta nie chciała iść do pracy, to doradziłabym to samo. Alimenty są dla dzieci, a alimenty dla męża- niech sobie Pan udowadnia winę żony w rozwodzie, to będzie się mógł ubiegać.
          • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:40
            lena.113 napisał(a):
            > Ale on kurem też nie chce być,gdyby był, opłaty za obiady szkolne by odpadły i
            > za korepetycje też...
            > Zakupy by taniej robił,itp,kopytka lepil
            > Większość kur domowych to ogarnąć musi...

            To kamien z serca - czyli jesli kobieta nie lepi kopytek i nie ogarnia tego, co musza ogarniac kury domowe, to mozna sie jej z czystym sumieniem pozbyc? Serio pytam.
            • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 05:21
              Serio pytasz, czy chciałbyś mieć żonę, która nie pracuje i w domu palcem też nie ruszy tylko sobie poleguje? Jesteś desperatem czy tylko pieprzysz bez sensu?

              --
              Moi drodzy, po co kłótnie,
              Po co wasze swary głupie,
              Wnet i tak zginiemy w zupie!
                • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:22
                  tanebo001 napisał:

                  > Przecież robi tak ze 70% kobiet...

                  Jasne, sto trzydzieści procent. A statystyki dotyczące aktywności zawodowej kobiet znasz?
                  Jeśli kobieta nie jest zatrudniona, to albo zapitala w domu przy małych dzieciach, co jest naprawdę niezłą orką w porównaniu do pracy w biurze, albo pomaga przy gospodarstwie rolnym. Takie prawdziwe "siedzenie w domu" z kawką na tarasie to luksus na jaki mało kto może sobie pozwolić.
                  • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:02
                    trampki-w-kwiatki napisała:


                    ..
                    >
                    > Jasne, sto trzydzieści procent. A statystyki dotyczące aktywności zawodowej kob
                    > iet znasz?
                    > Jeśli kobieta nie jest zatrudniona, to albo zapitala w domu przy małych dziecia
                    > ch, co jest naprawdę niezłą orką w porównaniu do pracy w biurze

                    Nie wiem jakiego rodzaju pracę biurową wykonywałaś dotychczas, że masz porównanie, ale przynajmniej moje były sto razy cięższe niżeli macierzyństwo a milionowych kontraktów nie negocjowałam.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:10

                      > Nie wiem jakiego rodzaju pracę biurową wykonywałaś dotychczas, że masz porównan
                      > ie, ale przynajmniej moje były sto razy cięższe niżeli macierzyństwo a milionow
                      > ych kontraktów nie negocjowałam.

                      Dla mnie nawet remonty są łatwiejsze niż opieka nad wymagającym dwulatkiem, a praca intelektualna to już w ogóle pestka w zestawieniu z ganianiem za raczkującymi bliźniętami. A jak ktoś ma tych dzieciątek gromadę, to z pewnością nie siedzi na tyłku w domu. Na tyłku siedzi ten pan z wątku, bo dziecko ma wczesnoszkolne, czyli samobieżne. Pieluch zmieniać nie musi, dziecko też pełnosprawne, nie przygotowuje mu kilkunastu posiłków dziennie jak dzidziusiowi z alergią.
                      • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:15
                        trampki-w-kwiatki napisała:

                        >

                        >
                        > Dla mnie nawet remonty są łatwiejsze niż opieka nad wymagającym dwulatkiem, a p
                        > raca intelektualna to już w ogóle pestka w zestawieniu z ganianiem za raczkując
                        > ymi bliźniętami. A jak ktoś ma tych dzieciątek gromadę, to z pewnością nie sied
                        > zi na tyłku w domu. Na tyłku siedzi ten pan z wątku, bo dziecko ma wczesnoszkol
                        > ne, czyli samobieżne. Pieluch zmieniać nie musi, dziecko też pełnosprawne, nie
                        > przygotowuje mu kilkunastu posiłków dziennie jak dzidziusiowi z alergią.

                        Dobra, może w zbyt agresywny ton uderzyłam wink po prostu w tzw. pracach biurowych pod presją czasu, multizadaniowością i odpowiedzialnością za innych miałam zdecydowanie więcej stresu niżeli w opiece nad synkiem na macierzyńskim, ale ja po prostu uważałam, że jest po prostu w normie aktywny a nie wymagający.
                        Bliżnięta - temat dla mnie obcy.
                        Na temat pana i scenariuszy aktywizacji zawodowej już się wypowiedziałam, podzielam Twoją opinie co do jego osoby.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:04
                          w tzw. pracach biurowyc
                          > h pod presją czasu, multizadaniowością i odpowiedzialnością za innych miałam zd
                          > ecydowanie więcej stresu niżeli w opiece nad synkiem na macierzyńskim

                          To zazdroszczę
                          Moje dziecko w wieku dzidziusiowym zapewniło mi więcej stresu niż niejeden ciężki okres w pracy. Ale ja byłam już wykończona ciążą i lękiem o życie dziecka, a go tego pracowałam zdalnie po nocach, bo nie miałam macierzyńskiego. Więc może mam mniej urlopową perspektywę. Poza tym rutyna z małym dzieckiem tak mnie psychicznie wykończyła, że z radością uciekłam do pracy po dwóch latach tej "sielanki".
                • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:41
                  tmanebo001 napisał:

                  > Przecież robi tak ze 70% kobiet...

                  A chwilami wydawało mi sie, że gadasz do rzeczy, ale tylko mi się wydawało. Jestem absolutnie pewna, ze gdyby wrzucić przeciętnego dziamgacza o leniwych kurach domowych do orki typu dwójka dzieci, obiad, zakupy, pranie, sprzątanie i tak dzien w dzień (przypominam ociężałym umysłowo panom, że to nie jest okazjonalne błyśnięcie typu przykręcony karnisz czy montaż lampy), to zwiewaliby w podskokach od tego "siedzenia w domu". Amatorom mocniejszych wrażeń i szybszych efektów polecam bliźnięta z kolkami, ale potem to już będzie pił przez tydzień.




                  --
                  Moi drodzy, po co kłótnie,
                  Po co wasze swary głupie,
                  Wnet i tak zginiemy w zupie!
                        • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:12
                          Gold diger to ty i panie na forum na oczy nie widziały. Nie ten przedział finansowy.

                          --
                          Usiądź, podaj mi swoją dłoń Przepowiem ci przyszłość
                          Widzę Cię żyjącego z kimś, Kto naprawdę do Ciebie pasuje
                          Kimś takim jak ja ...
                          • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:17
                            Dokładnie.
                            Panowie sobie coś pieprzą o gold diggerkach, ale naprawdę to nie półka średniej krajowej, ani nawet trzech czy pięciu średnich krajowych. Przy czym panie ze Wschodu to trochę inny temat, część chce pomocy jakiegoś pana przy ustawieniu się zawodowo na początek, a potem sobie znakomicie radzą same.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:17
                      tanebo8.0 napisał:

                      > W porównaniu z górnikiem dolowym niania wymieka.

                      Niania to sobie po ośmiu czy iluś godzinach wraca do domu i odpoczywa od maleństwa. Matka zapindala całą dobę! Po nieprzespanej nocy ogarnia rehabilitację (teraz niemal wszystkie niemowlaki są rehabilitowane), wizyty ilu lekarza, szuka informacji o dietach dla dziecka, uczy się jego masażu, przygotowuje milion posiłków, sprząta, animuje, ucisza, pierze, kąpie, koi płacz, w nocy znów nie śpi i tak w kółko.
                      Gdybyś kiedyś dostał dziecko choć na tydzień to byś zrozumiał.
                      • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:49
                        trampki-w-kwiatki napisała:
                        > Gdybyś kiedyś dostał dziecko choć na tydzień to byś zrozumiał.

                        Ale ludzie swiadomie decyduja sie na posiadanie dzieci, przymusu nie ma. Trudno miec pretensje o konsekwencje wlasnych decyzji.
                    • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:06
                      Czy ty rozumiesz słowo pisane, czy tak sobie bredzisz sobie a muzom? Facet nie robi w domu praktycznie nic, pieniędzy na utrzymanie też nie daje. Jest TRUTNIEM. Porównywanie go z kobietą, która sprząta, gotuje i zajmuje się dziećmi jest śmieszne i świadczy o jakiejś skamielinie mózgowej.
                      Czy pisalam już, że faceci na ematce to literalne zjeby, niemal bez wyjątku?

                      --
                      Moi drodzy, po co kłótnie,
                      Po co wasze swary głupie,
                      Wnet i tak zginiemy w zupie!
                      • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:29
                        morgen_stern napisała:
                        > Czy pisalam już, że faceci na ematce to literalne zjeby, niemal bez wyjątku?

                        To chyba prawda, ale dotyczy obu plci. Poznalem na forum bswm swietna dziewczyne, byla super inteligentna i oczytana. Wielokrotnie na priv mi argumentowala, ze na forach pisza glownie ludzie w jakis sposob samotni, nieszczesliwi, ktorzy z roznych powodow szukaja ucieczki od rzeczywistosci.
                        Zazwyczaj ludzie maja prawdziwych znajomych w realu, nie musza szukac kregow towarzyskich w swiecie wirtualnym.
                        I to sie w zasadzie sprawdzalo - ludzie, ktorych poznawalem w sieci byli zazwyczaj bardzo zyciowo dotknieci. Trudne dziecinstwa, traumy, nieciekawa sytuacja zyciowa. Oczywiscie to wszystko funkcjonowalo jako skrzetnie ukrywana prawda, awatar musial byc usmiechniety i szczesliwy, bo to czego ci ludzie sie panicznie baliz to prawdy o sobie.
                        Bardzo niewielu ludzi ma potrzebe pisania na forach. To bardzo szczegolny typ ludzi.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:13
                          Poznalem na forum bswm swietna dziewczyn
                          > e, byla super inteligentna i oczytana. Wielokrotnie na priv mi argumentowala, z
                          > e na forach pisza glownie ludzie w jakis sposob samotni, nieszczesliwi, ktorzy
                          > z roznych powodow szukaja ucieczki

                          I oczywiście ona jedyna była taka super normalna, szczęśliwa, wspaniała. Nie to co cała reszta cyborgów z forum. Oesu.
                          Ludzie piszą na forumach z bardzo wielu różnych powodów. Bo na przykład siedzą zamknięci na kwarantannie i nie mają z kim gadać. I takie tam.
                    • sofia_87 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:08
                      Serio?
                      Nasza niania właśnie tak miała, jej eks nie pracował od lat, mieli syna w SP, ona pracowała po 10-12 godzin, jest pielęgniarka, on siedział na kanapie. Zakupy robiła ona albo ich syn, podobnie gotowanie, sprzątanie. Pan nawet nie wiedzial w której szkole i klasie jest jego syn.
                      Poznała w pracy prawniczke i dzięki jej pomocy pozbyla się pasożyta. Oczywiście przez ponad 10 lat, syn już studiuje, pan nie zapłacił grosza alimentów, utrzymuje go matka. Stracił prawa rodzicielskie, choć i tak pewnie będzie kiedyś oczekiwał pomocy od syna....
                      Pani z wątku powinna się rozwiesc asap
                  • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:12
                    gdyby wrzucić przeciętnego dziamgacza o leniwych kurac
                    > h domowych do orki typu dwójka dzieci, obiad, zakupy, pranie, sprzątanie

                    Dokładnie tak. Dlatego panowie często gęsto w tym leniwym okresie życia typu "maleństwo przy piersi" tak masowo uciekają w nadgodziny. Niby że potrzeby rodziny się zwiększyły. A prawda jest taka, że w domu czeka kierat.
                    • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:30
                      Tak właśnie jest! Już tu kiedyś pisałam, jak panowie z mojej pracy po urodzeniu dziecka nagle mieli strasznie dużo nadgodzin.

                      --
                      Moi drodzy, po co kłótnie,
                      Po co wasze swary głupie,
                      Wnet i tak zginiemy w zupie!
                      • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:14
                        morgen_stern napisała:

                        > Tak właśnie jest! Już tu kiedyś pisałam, jak panowie z mojej pracy po urodzeniu
                        > dziecka nagle mieli strasznie dużo nadgodzin.
                        >

                        I awanse. Iluż z nich właśnie wtedy walczy o awans, no bo przecież teraz jest głową rodziny, musi mieć awans, więcej pracować, dłużej zostawać.
      • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:27
        lena.113 napisał(a):

        > Może jest jakaś terapia na taki problem?

        Owszem, dla niej. Niechby dowiedziala sie, co ja przy nim trzyma, jak sobie z tym radzic albo jak sie rozstac z mozliwie najmniejszymi stratami wlasnymi (nie o finansach mowa, tylko o psyche).

        On sie terapeutyzowac nie chce, bo nie albo nie widzi problemu. Jak zostanie wyproszony z domu, to moze zobaczy. A moze nie.
        Motywowanie takie, jakie ona uskutecznia, nie dziala, co juz wiadomo.

        Co znaczy - im dalej, tym gorzej ? Nasila sie to, co bylo zawsze ? Od ilu lat ona go utrzymuje ?




        --
        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
      • 3-mamuska Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:31
        lena.113 napisał(a):

        > Może jest jakaś terapia na taki problem?



        Tak będzie się leczył i udawał ze coś robi.
        Powinna pana się pozbyć taki się nie ruszy dopóki wie ze ma pod dupa poduszkę .
        --
        -----------------
        Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
          • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:43
            lena.113 napisał(a):

            > Zawsze może wyprowadzić się do mamusi, bo ta materialistka pazerna...a dzieci s
            > zkoda
            > Pan dzieci kocha i klops

            Niech je kocha nadal - niekoniecznie zyjac na koszt ich matki.
            A w czym sie to kochanie przejawia, tak z ciekawosci ? Piszesz, ze ani im nie ugotuje, ani nie pouczy sie z nimi, pani placi za obiady w szkole i za korki...

            Cos mi sie nasuwa, ale niekoniecznie trafnie, zastrzegam od razu -pan mial firme, byl przedsiebiorca, a gdy firma padla, poczul sie nikim. Jednak ani do byle jakiej roboty nie pojdzie, ani sie nie zarejestruje jako bezrobotny, bo przeciez on bysnesmenem byl i nie bedzie sie deklasowac ! Kilku takich znalam i mi sie skojarzylo. Niestety z zadnym nie skonczylo sie to dobrze dla ich rodzin sad





            --
            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
              • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:22
                lena.113 napisał(a):

                > Rozumiesz jak zakończyły się te historie rodzin?

                W dwoch wypadkach rozstali sie. W obu - z inicjatywy zon.
                W jednym pan sie rozpil, jest alkoholikiem w miare wysokofunkcjonujacym (czytaj - idzie w ciag tylko co jakis czas, za to na ostro), zona zostala z nim, sprzedala wszystko, co mieli i kupila chalupe z laka gdzies pod Siedlcami, zyja z doplat do tej laki i z jej akwizycji, przy czym pani nigdy nie wie, czy maz nie zabierze jej kluczykow od auta akurat wtedy, gdy jest umowiona na prezentacje, syn (dorosly) zerwal kontakty z obojgiem rodzicow, zdaje sie grzecznosciowo dzwoni do matki z zyczeniami dwa razy do roku.
                Zonom, ktore zdecydowaly sie na rozstanie, dlugo przyszlo sie zbierac, ale obie stwierdzaja, ze jak sie juz pozbieraly, to im lzej bez pana niz bylo z panem.
                Zaden z panow nie pracuje (czasem cos dorywczego, a to krotkoterminowe zlecenie, konsultacja itp), za to wszyscy sa bardzo przywiazani do swoich samochodow i przy ich pomocy robia wrazenie zajetych czyms, zaaferowanych i waznych (musze pojechac, Staszek beze mnie sobie z tym nie poradzi, mam spotkanie, propozycje, nieee, propozycja okazala sie nie do przyjecia) - kontakty z panami mam sporadyczne i przypadkowe, wiec nie wiem, czy oklamuja innych, czy siebie, czy jedno i drugie.

                Podsumowujac - wykolejency zyciowi. A zadnemu nie brakowalo wiedzy, ze z tym mozna sobie przy fachowej pomocy poradzic... bo oni, rozumiesz, nie maja problemu, tylko swiat sie na nich nie poznal.



                --
                Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:30
                  Tak samochód być musi,przegląd,opony,naprawy ,a że po wuj samochód facetowi bez roboty to już...
                  Żona zaś autobus gania,licząc każdy grosz i szampon za 5 zł to luksus dla niej
                  Ż tego co wiem nawet na lekarzażałuje pieniądzy
                  • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:36
                    Wlasnie jak napisalas o samochodzie, to mi sie skojarzylo smile
                    i juz na koncu jezyka mialam pytanie, czy ten samochod to tylko dla pana, czy przynajmniej dzieci nim na zajecia wozi... zony w kazdym razie nie wozi.

                    Jezeli rzeczywiscie chcesz jej pomoc, poradz jej terapie dla niej. Sa na NFZ, nieodplatne.

                    --
                    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                      • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:58
                        Jak sie terapia nazywa, to ci nie powiem, bo nie wiem, o co pytasz - czy o szkole, czy o cos innego ?
                        Pani sie musi wybrac do psychologa, opowiedziec o problemach - a jesli trudno jej sprecyzowac, czego wlasciwie chce poza tym, by maz poszedl do pracy, druknij jej ten watek i niech go pokaze, psycholog bedzie wiedzial, jak i o co pytac, a potem pokieruje dalej.

                        --
                        Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
                        • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 04:02
                          Innej osoby się nie zmienia - żadna terapia w tym nie pomoże.

                          Tylko można zmienić własna reakcje na czyjeś zachowanie - w tym wypadku na utrwalony już schemat. Bo to nie jest tylko brak pracy, tylko wszystko co za tym sie kryje. Bo to bezrobocie to tylko czubek góry lodowej.
                          • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 04:05
                            Wiem, wiem - chodzilo mi o to, czy ta zona wie, co jej dokucza. Poza coraz bardziej napietym budzetem zwiazanym z niepracowaniem meza. Bo czesto ktos nie idzie po pomoc, gdyz nie umie sformulowac pytan i wyrazic potrzeb.

                            --
                            Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
      • anika772 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:25
        lena.113 napisał(a):

        > Może jest jakaś terapia na taki problem?


        Pani by się przydała terapia, żeby zebrać siły i złożyć pozew o rozwód. Próbowała wszystkiego, nie działa, jest wyczerpana- naprawdę lepiej jej będzie bez tego trutnia. Swoją drogą, a' propos trutni:

        Trutnie w ulu są potrzebne, dopóki zapładniają królową. Jednak później ich obecność nie jest niczym uzasadniona. Nie latają na pożytki, nie przynoszą nektaru i pyłku, nie wytwarzają miodu i nie utrzymują porządku w ulu. Mądre pszczoły co roku na jesieni dochodzą więc do wniosku, że nie opłaca się karmić trutni przez całą zimę, skoro nie ma z nich jakiegokolwiek pożytku. Zaczynają więc wynosić trutnie z ula – można to dostrzec w chwili, gdy na wylotku znajduje się sporo trutni chcących dostać się z powrotem do wnętrza ula. Nie mają jednak szans, gdyż przewidujące robotnice ustawiają się tuż przy wejściu i bronią trutniom powrotu do ula. Niestety, chcąc nie chcąc, trutnie muszą odlecieć. Jest to dla nich jednoznaczne z wyginięciem – nie potrafią przecież tworzyć gniazd ani zbierać pokarmu. Prędzej czy później umrą więc z głodu. Pszczelarz, który dostrzeże takie zachowanie pszczół nie ma powodów do niepokoju – jest to jak najbardziej naturalne. Dużo bardziej podejrzane byłoby, gdyby pszczoły nie pozbywały się trutni przed sezonem zimowym.

        Ze strony:
        www.portalpszczelarski.pl/
    • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:33
      Wspierać kobietę by sama poszła na terapie, bo wygląda na to, ze nie ma sil by się uwolnić z tej sytuacji - możecie np. zaoferować, ze zaopiekujecie się dzieckiem w tym czasie, dodacie się do kosztów.

      Kiedy ona sie wzmocni, to możliwe, ze wyklaruje jej sie co ona chce z tą sytuacja zrobić.

      Na razie psychicznie może ten człowiek jest jej po prostu nieodzowny. Bywa tak, ze ludzie potrzebują, żeby tylko z nimi ktoś w domu był.

        • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:50
          I tu jest sedno impasu. Z nim źle, ale bez niego jeszcze gorzej.

          Terapia, terapia, terapia - nawet jesli zdecyduje, ze nie chce go zostawiać, to przynajmniej przepracuje tą decyzje, by nie była rozdarta wewnętrznie i żyła w ciągłym żalu do niego. Bo takie życie w rozkroku niszczy psychikę.
        • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:42
          Im dalej czytam wypowiedzi w twoim wątku tym szybciej nabieram pewności, że jesteś jednak trollem. Takie zachowanie pani powinno mówić, że wbrew pozorom układ jej pasuje, bo jednak pana lubi anie, ze boi się, ze kogoś nie znajdzie. Taki strach jak opisujesz jest w tej sytuacji szalenie mało prawdopodobny.

          --
          Usiądź, podaj mi swoją dłoń Przepowiem ci przyszłość
          Widzę Cię żyjącego z kimś, Kto naprawdę do Ciebie pasuje
          Kimś takim jak ja ...
        • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:46
          lena.113 napisał(a):

          > Tak mówi że boi się samotności bo już nigdy z nikim by się nie związała że wzgl
          > ędu na dzieci

          Aha.
          Jeśli trzymanie portek w domu to rekompensata wszystkich powyższych niedogodności to próżne nasze wysiłki.
          Zawsze dziwiłam się kobietom, które bały się samotności właściwie będąc samotnymi w związku...
        • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:58
          lena.113 napisał(a):

          > Tak mówi że boi się samotności bo już nigdy z nikim by się nie związała że wzgl
          > ędu na dzieci

          ??? A co to za dziwne myslenie?
          Im dluzej czytam to co piszesz tym bardziej widac ze to ta kobieta ma problem i to ona potrzebuje terapii, ktora jej to uzmyslowi. Ona musi wyrzucic tego dziada, dojsc do jako takiej rownowagi, poszukac nowego partnera.
    • lukrecja46 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 06:52
      Tak szczerze to nie użerałabym się z notorycznym nierobem tylko rozwiodłabym się. Pani jest w o tyle dobrej sytuacji, że ma pracę i mieszkanie. Po rozwodzie ubyłaby jej jedna pasożytnicza gęba do wyżywienia a to już bardzo dużo.
      Wg mnie tu nie ma co ratować.

      --
      http://emotikona.pl/gify/pic/pajak.gif
          • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:30
            A czy ktoś mówi, że to jest ok?
            Jak książę uważa, że jest księciem i chce na kogoś zasuwać, i się dogadają, że to jest ok, to jest ok i nic nikomu do tego. Tutaj nie mamy do czynienia z taką sytuacją, bo kobieta woła o wsparcie, o to by facet poszedł do roboty, bo się budżet nie spina.
            Co cię tak uwiera?
            • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:53
              trampki-w-kwiatki napisała:
              > Co cię tak uwiera?

              Rozme kwestie, ale zacznijmy od niesamowitej wrecz hipokryzji uczestniczek tego forum. Kiedy to ja wspominalem o tym, jaka ogromna role maja zasoby mezczyzny, to posunelyscie sie do tego, ze w odpowiedzi wygrzebano mi jakies prywatne sprawy z innych forow, sprzed wielu lat.
              Kiedy mezczyzna mowi cos niepasujacego do milosciwie panujacej wizji swiata, to przypuszcza sie na niego frontalny atak.
              Ale z drugiej strony samym paniom wolno tutaj glosic tezy, ze niepracujacy mezczyzna nie jest dla nich mezczyzna, albo szczuc do rozwodu z takim delikwentem, czy straszyc, ze jak sie nie ruszy do roboty, to zrec nie dostanie. Co za obrzydliwe podwojne standardy.
              Dla mnie zrownalyscie sie poziomem z "Bracmi Samcami", z ktorych tak szydzicie. Widocznie naturze musi byc rownowaga.
              Pisze to bez nadziei na refleksje z waszej strony.
              • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:09
                Trudno, żeby mocno dorosła, pracująca i dzieciata pani, trzymała w domu pana za jego piękne oczy. Na romans spoko, wakacyjnie pewnie by się nadał, ale rola męża i ojca jest bardziej złożona oraz wiąże się z odpowiedzialnością, również bytowo-materialną.
                To nie hipokryzja, tylko real.
                Owszem, niepracujący mężczyzna nie jest mężczyzną <przy założeniu, że nie ma żadnego innego źródła konkretnego dochodu>, tym bardziej, jeśli jest zdrowy, a jego wkład organizacyjny z życie domowe jest żaden.
                • ichi51e Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:35
                  Z tego co pamietam (bo to juz kolejny raz ta para sie pojawia?jak doczytalam watek mi sie przypomnialo) tam jest mocno niesymetryczny uklad. Bo o ile z ukladu krolewna i wol roboczy - wol ma posprzatane dzieci ogarniete ugotowane seks etc i jeszcze wsparcie duchowe to ta pani z tego co pamietam ma w domu trutnia po prostu ktory ani nie ogarnie ani dziecmi sie nie zajmie ani jej nie wspiera tylko fochy strzela ze ona takamaterialistka a przeciez wszystko jest super. Pan tyle ze z nimi mieszka brudzi i z lodowki wyjada odpowiedzialnosc za dom zadna...

                  --
                  wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
              • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:23
                Nie troskaj się. Niepracująca pani w układzie to dla ematek utrzymanka lub k...a.

                --
                Usiądź, podaj mi swoją dłoń Przepowiem ci przyszłość
                Widzę Cię żyjącego z kimś, Kto naprawdę do Ciebie pasuje
                Kimś takim jak ja ...
              • triismegistos Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:51
                sabat3 napisał:

                >
                >
                > Rozme kwestie, ale zacznijmy od niesamowitej wrecz hipokryzji uczestniczek tego
                > forum.

                Pierdololo. Wykop sobie łaskawie watki i niepracujących kurkach domowych, poczytaj wypowiedzi ematek a potem wróć i przeproś.


                --
                policja udddaremniła przemyt papieru toaletowego ukrytego w kokainie!
          • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:59
            Każdy układ jest dobry jak pasuje zainteresowanym.

            --
            Usiądź, podaj mi swoją dłoń Przepowiem ci przyszłość
            Widzę Cię żyjącego z kimś, Kto naprawdę do Ciebie pasuje
            Kimś takim jak ja ...
          • anika772 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:29
            tanebo001 napisał:

            > Czyli jeśli książę zasuwa na księżniczkę to już jest OK?


            Jeżeli starcza na życie, i wszystkim ten układ odpowiada, to tak.
            Czego nie zrozumiałeś w prostej informacji, że tu NIE STARCZA i ta kobieta jest wyczerpana i ma długi?
          • hanusinamama Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:17
            Jeżeli ksiąze z fazy "na garnuszku mamusi" przeszedł w fazę " na garnuszku żony" to jest bardzo nie ok. Pogoniłabym, niech sobie szuka innej chętnej.

            --
            "Kury zostają dalej w hodowli, żeby dawać nowe jajka, często nawet dożywotnio." Stwory_z_mchu
        • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:54
          Lepiej płatna praca pomogłaby by pani w tym aby ewentualnie się szybciej rozwieść i polepszyć JEJ sytuację finansową.

          --
          Usiądź, podaj mi swoją dłoń Przepowiem ci przyszłość
          Widzę Cię żyjącego z kimś, Kto naprawdę do Ciebie pasuje
          Kimś takim jak ja ...
        • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:12
          Faktycznie głupie.

          Przekaż pani, że daje fatalny przykład dzieciom, pozwalając sobie na trzymanie pana pasożyta. Dzieci widzą, że można zwisać na zaharowanej kobiecie i udawać biznesmana, poza tym - ojciec żyje poniekąd na ich koszt, bo gdyby przynosił regularnie nawet te śmieszne 2,5 czy 3 tysiące to możliwości budżetu rodziny zwiększyłyby się skokowo.

          Czyli pamiętaj, ów pan żyje na koszt dzieci.