Dodaj do ulubionych

Facet który nie pracuje

05.05.20, 01:24
Pisze ,już tutaj kiedyś pisałam, przypadek z rodziny,nadal nie ma zmiany ...
Małżeństwo, dzieci, mąż po 50,chyba nie widzi potrzeby stałej pracy,może to jakieś zaburzenie,objaw depresji czy ucieczka od problemów
Żona ma na głowie opłaty i chyba tylko ona się tym przejmuje,mąż o rachunkach rozmawiac nie chce,a rozmowy o tym że z pensji żony na wszystkie nie starcza nie docierają do niego
Nie pije,nie pali ,tyle że nie pracuje,tzn nieraz pracuje ale generalnie stałej pensji brak,nieraz wpływ z dg ale też nieraz spora strata
Żona pokazuje ogłoszenia o pracę,tłumaczy jak dziecku ,że każdy pracować musi,niestety pan nadal nie rozumie ,ba nieraz nawet zarzuca żonie, że jest materialistka i tylko o biznesie by chciała rozmawiać
A długi rosną,karty kredytowe rozgrzane do czerwonego, żona ma nerwicę, źle wygląda,choruje...zal patrzeć na kobietę...
Udaje że wszystko ok przed rodzina,ale czuja że jest nie tak
Co robi ematka ,stan nie trwa pół roku a kilka lat ,wcześniej te, różowo nie było?
Małżeństwo ma rozdzielnosc
Mąż do psychologa ani psychiatry nie pójdzie,jako bezrobotny też się nie zarejestruje,chyba mu tak dobrze,choć stres widać,
Niebawem komornik może zapukał do drzwi...pensjs żony powiedzmy srednia krajowa a czasy niepewne,k kobieta stracić pracę może niestety
Jak pomóc kobiecie?to rodzina
Obserwuj wątek
    • waleria_s Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 01:38
      W tym wieku to już myślę, że musztarda po obiedzie. Nie zmieni go, to nie jest 20 latek, który szybko przyzwyczai się do nowej sytuacji (praca), tu pewnie wchodzą w grę długoletnie lęki itd. Pilnowałabym tylko, żeby strat nie robił swoją działalnością, ale generalnie myślałabym nad rozwodem, mniejszym mieszkaniem dla cięcia kosztów (odpada wszak jeden domownik). Ile lat mają dzieci? Jak pan ok. 50, wnioskuję, że maluszkami nie są. Przykra sytuacja, myślę, że kobieta jest tu bardzo zdana na siebie.
    • daniela34 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 01:42
      Moja przyjaciółka w takiej sytuacji postawiła ultimatum: albo praca albo rozwód. Z tym, że: nie mieli dzieci, mieszkanie było tylko jej, miała wsparcie rodziców i niespełna 30 lat. Facet poszedł do pracy.
      Ja bym chyba tak samo zrobiła, ale też nie znam całości sytuacji: czyje jest mieszkanie, w jakim wieku mają dzieci, czy facet robi coś w domu, na przykład zajmuje się dziećmi.
    • majenkir Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 01:43
      Dla mnie niepracujacy facet to nie mezczyzna. Chyba, ze jest rentierem, wtedy moze byc wink,
      Szkoda kobiety. Jakie duze te dzieci?
      • beaucouptrop Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:46
        A niepracujaca kobieta to nie kobieta?
        • eilian Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:54
          Niepracująca kobieta zazwyczaj i tak ma huk roboty z dziećmi, domem, itp.
          • kokosowy15 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:06
            Niektóre dalej żyją w konserwatywno - patriarchalnym społeczeństwie.
          • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:10
            eilian napisała:
            > Niepracująca kobieta zazwyczaj i tak ma huk roboty z dziećmi, domem, itp.

            Podobnie jak niepracujacy mezczyzna. Jak sie siedzi w domu, to sila rzeczy trzeba cos robic, bo rzeczy nie dzieja sie ot tak. Rzeczywistosc to wymusza. Dzieci wolaja o jedzenie, trzeba im zorganizowac czas, cos uprac, umyc naczynia, poodkurzac, posprzatac w domu. Dlaczego zakladac, ze mezczyzna tego nie robi? Moze ten z watku nie, ale tu sie generalizuje.
            PS. Wiem z praktyki jaka to "ciezka praca" w domu, bywalem kurem domowym w okresach bezrobocia.
            • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:18
              mój boże, mój jak dostał wypowiedzenie to zawinął się w góry na miesiąc realizować swoje marzenia, a ja zostałam z pracą, domem, dziećmi(dużymi na szczęście). jak wrócił, to powiedział że zaczyna szukać roboty i to oznacza że będzie bardzo zajęty, mam nic nie chcieć, bo on nie ma CZASU.
              • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:24
                volta2 napisała:
                > mój boże, mój jak dostał wypowiedzenie to zawinął się w góry na miesiąc realizo
                > wać swoje marzenia, a ja zostałam z pracą, domem, dziećmi(dużymi na szczęście).
                > jak wrócił, to powiedział że zaczyna szukać roboty i to oznacza że będzie bar
                > dzo zajęty, mam nic nie chcieć, bo on nie ma CZASU.

                Trzeba bylo isc linia ematki - walizki za drzwi, rozwod z darmozjadem, obedrzyj drania ze skory w sadzie, a dzieci wiecej nie zobaczy.
                Ja tylko zacytowalem haselka z roznych watkow tego forum big_grin
                • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:59
                  Jej mąż akurat chyba zarabia tak dużo, że szkoda byłoby takiego wyrzucać, nawet w okresie bezrobocia.
                  • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:19
                    teraz zbiedniał, wiadomo, ale jak wyjeżdżał w góry to normalnie zarabiał, bo miał nie świadczyć pracy na wypowiedzeniu, wciąż wszystko można mu zarzucić, ale nie to, że darmozjad...
                • aerra Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:04
                  Jakby mi taki numer wykręcił, to owszem, chyba dokładnie tak bym zrobiła.
            • anika772 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:48
              A może skup się na tym konkretnym przypadku? Pan nie sieje, nie orze, ergo jest trutniem.
              Jakieś rozwiązania, czy może postulujesz, żeby ta nieszczęsna kobieta dalej niosła swój krzyż?
            • memphis90 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 18:03
              >aczego zakladac, ze mezczyzna >tego nie robi

              Jak rodzinie nie starcza do pierwszego i ma na głowie komornika, to się nie bawi w domowy drób, spełniając się w cerowaniu skarpet czy jeździe na mopie w stylu artystycznym, tylko szuka roboty.
            • poniedzialek111 Re: Facet który nie pracuje 06.05.20, 06:32
              Ale pani chyba nie stac na gosposie.
      • bergamotka77 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:08
        majenkir napisała:

        > Dla mnie niepracujacy facet to nie mezczyzna. Chyba, ze jest rentierem, wtedy m
        > oze byc wink,
        > Szkoda kobiety. Jakie duze te dzieci?
        >

        Dla mnie podobnie. Rozwód to jedyna opcja bo on tej pracy nawet nie szuka.
    • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 01:59
      Dzieci dwójka,jedno małe wczesnoszkolne, kobiecie zależy na rodzinie ,o ile można to rodzina nazwać
      Awantury są, odbija to się na dzieciach
      Mieszkanie kobiety że spadku
      Nie oczekuje wiele,byle pensje minimalna przyniósł
      Najgorsze, że jakby jakiegoś aspergena miał, czy ograniczenie w rozumieniu tej konieczności pracy..
      Domem zajmuje się jak musi,mimo że przebywa w domu nie gotuje obiadów, podobno nie umie,dzieckiem się zajmuje
      Kobieta niestety już zrozumiała że jak przez tyle lat się nie zmienił to się nie zmieni
      Twierdzi że pracy szuka ,teraz gorszy okres,ale jeszcze kilka miesięcy temu pracy było sporo...
      Nawet w sklepie, magazynie, jako kurier, nic mu nie pasuje ,niczego robić nie chce,nic się nie opłaca,pat
      • majenkir Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:03
        Rozwiodlabym sie i wyrzucila nieroba. Moze wtedy jakies pieniadze od panstwa na dzieci dostanie?
        • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:07
          Za dużo zarabia nic nie dostanie,tylko karty kredytowe do spłaty jej zostaną
          Już dawno by był dramat gdyby nie to że mieszkanie ma...ehhh
          Najgorsze że zdrowie się sypie u kobiety
          Facet kulturalny,sympatyczny, tyle że nerwus
          • 3-mamuska Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:28
            lena.113 napisał(a):

            > Za dużo zarabia nic nie dostanie,tylko karty kredytowe do spłaty jej zostaną
            > Już dawno by był dramat gdyby nie to że mieszkanie ma...ehhh
            > Najgorsze że zdrowie się sypie u kobiety
            > Facet kulturalny,sympatyczny, tyle że nerwus


            A czemu karty jej zostaną?
            Na męża nic nie jest?
            Jak z nim zostanie koszty będą dalej te same i długi będą rosły. Wiec dla mnie oczywisty wybór
            • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:36
              Rozdzielnosc od kilku lat,to jej rodzina doradzila...
          • ichi51e Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:09
            facet nie pracuje ale dlugow nie robi te dlugi to tej babki -ona z nich placila rachunki??
            • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:03
              Tak, facet ms długi z dg
              • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:04
                Jemu nikt karty i kredytu nie da
                • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:54
                  To będzie jego problem do rozwiązania. Jest dorosły. Dorosłych ludzi się nie ratuje. Mozna wesprzeć by ratowali się sami, ale oni muszą chcieć - pani juz wspiera, ale to nic nie daje.

                  Czas by pani się wzmocniła terapią, dostała profesjonalne wsparcie - i coś zadecydowała. Sama dla siebie i dzieci. Nikt za nia tego nie zrobi. Patrz powyżej.
          • turzyca Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:36
            Co jej daje trwanie w związku z nim?
            To jest ogólnie pytanie do każdego związku, ale tu szczególnie trafne. Finansowo bez niego będzie do przodu, emocjonalnie też, organizacyjnie jak się wydaje też.
            • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:01
              Za to psychicznie może byc od obecności tego mężczyzny uzależniona, związana.

              Gdyby dzialala logicznie, to by dawno podjela decyzje co zrobic. Ale tu widocznie wchodza w gre bardzo glebokie schematy.

              Wszystkie słyszałyśmy o kobietach, ktore biora obojetnie jakie portki, byle tylko nie byc same. Jaka różnica, czy portki nowe czy stare?
      • ylgu Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:07
        Ten facet to z odzysku?
      • hanusinamama Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:01
        I chyba tu problem. Pani nie wymagała. Przez lata wzieła na swoje barki zarabianie na rodzine.
      • bergamotka77 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:09
        Zastanawiam się dlaczego zdecydowała się tak późno na kolejne dziecko wiedząc, ze nie ma wsparcia w mężu?
        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:14
          bergamotka77 napisała:

          > Zastanawiam się dlaczego zdecydowała się tak późno na kolejne dziecko wiedząc,
          > ze nie ma wsparcia w mężu?
          >

          Matko jedyna. Nie ona pierwsza i nie ostatnia. W wielu kobietach potrzeba posiadania dziecka jest tak silna, że idą w to jak w ogień. Gdyby każda czekała na idealny moment z idealnym facetem, to 9/10 kobiet nie miałoby dzieci zapewne.
    • asia.sthm Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:04
      >Jak pomóc kobiecie?to rodzina

      Po prostu zapytac jej jak mozesz pomoc.
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:08
        Nie chce pieniędzy, jak mogę inaczej?
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:16
        Cała rodzina pomaga,wysyła prezenty dzieciom,zabiera je na wakacje itp ,ja tez
        • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:17
          Ale to nie jest stała pensja co miesiąc, to kropla w morzu
    • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:08
      Przestalabym karmic. Zje, jak zarobi tongue_out

      A tak serio -ultimatum. Albo pan zaczyna sie leczyc/zaczyna pracowac bez wsparcia psychologa, albo sie rozstajemy. I oczywiscie pozew o alimenty.

      PS po co ona udaje przed rodzina, ze wszystko jest ok ?
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:10
        Nie chce martwić rodziny,rodzice emeryci co pomogą?
        Z czego te alimenty zapłaci jak nie pracuje,rodzice jego b schorowani są już...
        • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:19
          lena.113 napisał(a):

          > Nie chce martwić rodziny,rodzice emeryci co pomogą?

          Moze udziela jakiejs sensownej rady, przykladowo. Oni tego meza znaja, w przeciwienstwie do nas. Moze ja wespra duchowo. Moze latwiej im bedzie zrozumiec, czemu corka coraz bardziej znerwicowana i pchna ja do jakiegos specjalisty.
          Myslisz, ze rodzice nie martwia sie, ze z nia coraz gorzej i nie wiadomo czemu wlasciwie ?


          > Z czego te alimenty zapłaci jak nie pracuje,rodzice jego b schorowani są już...

          To bedzie mial narastajacy dlug. Jak sie pokaze jakis zysk z tej dg, zaraz mu komornik wsiadzie na kark. A jej poki co odpadna wydatki na jego utrzymanie - nawet jesli gosc malo je i malo sie myje, to jakies koszty jednak generuje.

          Zawsze byl taki czy to ostatnio ?
          • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:20
            Im starszy tym gorzej
      • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:25
        tt-tka napisała:

        > Przestalabym karmic. Zje, jak zarobi tongue_out

        Czy to by nie byla oslawiona przemoc ekonomiczna?

        > A tak serio -ultimatum. Albo pan zaczyna sie leczyc/zaczyna pracowac bez wsparc
        > ia psychologa, albo sie rozstajemy. I oczywiscie pozew o alimenty.

        Alimenty oczywiscie dla meza, od zony, ktora pozostawila go bez srodkow do zycia?

        > PS po co ona udaje przed rodzina, ze wszystko jest ok ?

        A nie jest?

        Ile kobiet w Polsce nie pracuje, bo opiekuje sie domem? Ich mezowie tez maja je wykopac za prog i pozwac o alimenty? Bo dzieci przeciez zostana przy mezu, skoro zona nie pracuje, to jak je utrzyma?

        Ogarnijcie sie laski, bo jak cos was dotyczy w bezposredni sposob, cos mozna uzyskac, to rownouprawnienie jest spoko.
        Ale jak czegos sie oczekuje od faceta, to lecicie takim seksizmem i patriarchalnymi schematami, ze robi sie slabo.

        W czym gorszy jest kur domowy od niepracujacej pani, he?
        • daniela34 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:29
          Pan nie jest "kurem domowym", bo w domu nic specjalnego nie robi. A gdyby sytuacja była odwrotna (budżet się nie spinał), a kobieta nie chciała iść do pracy, to doradziłabym to samo. Alimenty są dla dzieci, a alimenty dla męża- niech sobie Pan udowadnia winę żony w rozwodzie, to będzie się mógł ubiegać.
        • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:30
          Ale on kurem też nie chce być,gdyby był, opłaty za obiady szkolne by odpadły i za korepetycje też...
          Zakupy by taniej robił,itp,kopytka lepil
          Większość kur domowych to ogarnąć musi...
          • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:40
            lena.113 napisał(a):
            > Ale on kurem też nie chce być,gdyby był, opłaty za obiady szkolne by odpadły i
            > za korepetycje też...
            > Zakupy by taniej robił,itp,kopytka lepil
            > Większość kur domowych to ogarnąć musi...

            To kamien z serca - czyli jesli kobieta nie lepi kopytek i nie ogarnia tego, co musza ogarniac kury domowe, to mozna sie jej z czystym sumieniem pozbyc? Serio pytam.
            • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 05:21
              Serio pytasz, czy chciałbyś mieć żonę, która nie pracuje i w domu palcem też nie ruszy tylko sobie poleguje? Jesteś desperatem czy tylko pieprzysz bez sensu?
              • tanebo001 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:00
                Przecież robi tak ze 70% kobiet...
                • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:22
                  tanebo001 napisał:

                  > Przecież robi tak ze 70% kobiet...

                  Jasne, sto trzydzieści procent. A statystyki dotyczące aktywności zawodowej kobiet znasz?
                  Jeśli kobieta nie jest zatrudniona, to albo zapitala w domu przy małych dzieciach, co jest naprawdę niezłą orką w porównaniu do pracy w biurze, albo pomaga przy gospodarstwie rolnym. Takie prawdziwe "siedzenie w domu" z kawką na tarasie to luksus na jaki mało kto może sobie pozwolić.
                  • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:02
                    trampki-w-kwiatki napisała:


                    ..
                    >
                    > Jasne, sto trzydzieści procent. A statystyki dotyczące aktywności zawodowej kob
                    > iet znasz?
                    > Jeśli kobieta nie jest zatrudniona, to albo zapitala w domu przy małych dziecia
                    > ch, co jest naprawdę niezłą orką w porównaniu do pracy w biurze

                    Nie wiem jakiego rodzaju pracę biurową wykonywałaś dotychczas, że masz porównanie, ale przynajmniej moje były sto razy cięższe niżeli macierzyństwo a milionowych kontraktów nie negocjowałam.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:10

                      > Nie wiem jakiego rodzaju pracę biurową wykonywałaś dotychczas, że masz porównan
                      > ie, ale przynajmniej moje były sto razy cięższe niżeli macierzyństwo a milionow
                      > ych kontraktów nie negocjowałam.

                      Dla mnie nawet remonty są łatwiejsze niż opieka nad wymagającym dwulatkiem, a praca intelektualna to już w ogóle pestka w zestawieniu z ganianiem za raczkującymi bliźniętami. A jak ktoś ma tych dzieciątek gromadę, to z pewnością nie siedzi na tyłku w domu. Na tyłku siedzi ten pan z wątku, bo dziecko ma wczesnoszkolne, czyli samobieżne. Pieluch zmieniać nie musi, dziecko też pełnosprawne, nie przygotowuje mu kilkunastu posiłków dziennie jak dzidziusiowi z alergią.
                      • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:15
                        trampki-w-kwiatki napisała:

                        >

                        >
                        > Dla mnie nawet remonty są łatwiejsze niż opieka nad wymagającym dwulatkiem, a p
                        > raca intelektualna to już w ogóle pestka w zestawieniu z ganianiem za raczkując
                        > ymi bliźniętami. A jak ktoś ma tych dzieciątek gromadę, to z pewnością nie sied
                        > zi na tyłku w domu. Na tyłku siedzi ten pan z wątku, bo dziecko ma wczesnoszkol
                        > ne, czyli samobieżne. Pieluch zmieniać nie musi, dziecko też pełnosprawne, nie
                        > przygotowuje mu kilkunastu posiłków dziennie jak dzidziusiowi z alergią.

                        Dobra, może w zbyt agresywny ton uderzyłam wink po prostu w tzw. pracach biurowych pod presją czasu, multizadaniowością i odpowiedzialnością za innych miałam zdecydowanie więcej stresu niżeli w opiece nad synkiem na macierzyńskim, ale ja po prostu uważałam, że jest po prostu w normie aktywny a nie wymagający.
                        Bliżnięta - temat dla mnie obcy.
                        Na temat pana i scenariuszy aktywizacji zawodowej już się wypowiedziałam, podzielam Twoją opinie co do jego osoby.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:04
                          w tzw. pracach biurowyc
                          > h pod presją czasu, multizadaniowością i odpowiedzialnością za innych miałam zd
                          > ecydowanie więcej stresu niżeli w opiece nad synkiem na macierzyńskim

                          To zazdroszczę
                          Moje dziecko w wieku dzidziusiowym zapewniło mi więcej stresu niż niejeden ciężki okres w pracy. Ale ja byłam już wykończona ciążą i lękiem o życie dziecka, a go tego pracowałam zdalnie po nocach, bo nie miałam macierzyńskiego. Więc może mam mniej urlopową perspektywę. Poza tym rutyna z małym dzieckiem tak mnie psychicznie wykończyła, że z radością uciekłam do pracy po dwóch latach tej "sielanki".
                • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:41
                  tmanebo001 napisał:

                  > Przecież robi tak ze 70% kobiet...

                  A chwilami wydawało mi sie, że gadasz do rzeczy, ale tylko mi się wydawało. Jestem absolutnie pewna, ze gdyby wrzucić przeciętnego dziamgacza o leniwych kurach domowych do orki typu dwójka dzieci, obiad, zakupy, pranie, sprzątanie i tak dzien w dzień (przypominam ociężałym umysłowo panom, że to nie jest okazjonalne błyśnięcie typu przykręcony karnisz czy montaż lampy), to zwiewaliby w podskokach od tego "siedzenia w domu". Amatorom mocniejszych wrażeń i szybszych efektów polecam bliźnięta z kolkami, ale potem to już będzie pił przez tydzień.
                  • tanebo8.0 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:50
                    W porównaniu z górnikiem dolowym niania wymieka.
                    • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:51
                      Jednak ci się pogorszyło.
                      • tanebo8.0 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:58
                        Ja też uważam że panu potrzebny jest psycholog a jeśli nie pomoże to może i rozwód, ale panie piszące jakie ciężkie jest zycie gold diger grają do własnej bramki.
                        • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:19
                          Do własnej? Tu są dorosłe, dzieciate i w większości pracujące zawodowo kobiety, a całkiem sporo wręcz utrzymuje jakichś mężów.
                        • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:12
                          Gold diger to ty i panie na forum na oczy nie widziały. Nie ten przedział finansowy.
                          • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:17
                            Dokładnie.
                            Panowie sobie coś pieprzą o gold diggerkach, ale naprawdę to nie półka średniej krajowej, ani nawet trzech czy pięciu średnich krajowych. Przy czym panie ze Wschodu to trochę inny temat, część chce pomocy jakiegoś pana przy ustawieniu się zawodowo na początek, a potem sobie znakomicie radzą same.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:17
                      tanebo8.0 napisał:

                      > W porównaniu z górnikiem dolowym niania wymieka.

                      Niania to sobie po ośmiu czy iluś godzinach wraca do domu i odpoczywa od maleństwa. Matka zapindala całą dobę! Po nieprzespanej nocy ogarnia rehabilitację (teraz niemal wszystkie niemowlaki są rehabilitowane), wizyty ilu lekarza, szuka informacji o dietach dla dziecka, uczy się jego masażu, przygotowuje milion posiłków, sprząta, animuje, ucisza, pierze, kąpie, koi płacz, w nocy znów nie śpi i tak w kółko.
                      Gdybyś kiedyś dostał dziecko choć na tydzień to byś zrozumiał.
                      • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:49
                        trampki-w-kwiatki napisała:
                        > Gdybyś kiedyś dostał dziecko choć na tydzień to byś zrozumiał.

                        Ale ludzie swiadomie decyduja sie na posiadanie dzieci, przymusu nie ma. Trudno miec pretensje o konsekwencje wlasnych decyzji.
                        • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:51
                          Tu też pan ma dzieci, nie tylko pani. I pan na owe dzieci nie łoży, nie realizuje również świadczeń alimentacyjnych w innej postaci.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:09

                          > Ale ludzie swiadomie decyduja sie na posiadanie dzieci, przymusu nie ma. Trudno
                          > miec pretensje o konsekwencje wlasnych decyzji.

                          Nikt nie ma pretensji. To jest odpowiedź na mądrości tanebo, który uważa, że będąc domową kurą z maluchem w domu czy kilkoma nawet, to się tylko seriale ogląda i odpoczywa.
                  • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:57
                    No oczywiscie, bo jak baba siedzi w domu, to jest tak zarobiona ze orze nosem ziemie, ale facet w tym samym ukladzie to len i pijak. Rece opadaja.
                    • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:06
                      Czy ty rozumiesz słowo pisane, czy tak sobie bredzisz sobie a muzom? Facet nie robi w domu praktycznie nic, pieniędzy na utrzymanie też nie daje. Jest TRUTNIEM. Porównywanie go z kobietą, która sprząta, gotuje i zajmuje się dziećmi jest śmieszne i świadczy o jakiejś skamielinie mózgowej.
                      Czy pisalam już, że faceci na ematce to literalne zjeby, niemal bez wyjątku?
                      • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:29
                        morgen_stern napisała:
                        > Czy pisalam już, że faceci na ematce to literalne zjeby, niemal bez wyjątku?

                        To chyba prawda, ale dotyczy obu plci. Poznalem na forum bswm swietna dziewczyne, byla super inteligentna i oczytana. Wielokrotnie na priv mi argumentowala, ze na forach pisza glownie ludzie w jakis sposob samotni, nieszczesliwi, ktorzy z roznych powodow szukaja ucieczki od rzeczywistosci.
                        Zazwyczaj ludzie maja prawdziwych znajomych w realu, nie musza szukac kregow towarzyskich w swiecie wirtualnym.
                        I to sie w zasadzie sprawdzalo - ludzie, ktorych poznawalem w sieci byli zazwyczaj bardzo zyciowo dotknieci. Trudne dziecinstwa, traumy, nieciekawa sytuacja zyciowa. Oczywiscie to wszystko funkcjonowalo jako skrzetnie ukrywana prawda, awatar musial byc usmiechniety i szczesliwy, bo to czego ci ludzie sie panicznie baliz to prawdy o sobie.
                        Bardzo niewielu ludzi ma potrzebe pisania na forach. To bardzo szczegolny typ ludzi.
                        • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:40
                          Sam fakt, że zaangażowała się z Tobą w wieloletnią korespondencję na priv świadczy o skali jej problemów. Bo normalni ludzie, jeśli rzeczywiście chcą kogoś poznać, przenoszą znajomość do realnego świata.
                        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:13
                          Poznalem na forum bswm swietna dziewczyn
                          > e, byla super inteligentna i oczytana. Wielokrotnie na priv mi argumentowala, z
                          > e na forach pisza glownie ludzie w jakis sposob samotni, nieszczesliwi, ktorzy
                          > z roznych powodow szukaja ucieczki

                          I oczywiście ona jedyna była taka super normalna, szczęśliwa, wspaniała. Nie to co cała reszta cyborgów z forum. Oesu.
                          Ludzie piszą na forumach z bardzo wielu różnych powodów. Bo na przykład siedzą zamknięci na kwarantannie i nie mają z kim gadać. I takie tam.
                    • sofia_87 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:08
                      Serio?
                      Nasza niania właśnie tak miała, jej eks nie pracował od lat, mieli syna w SP, ona pracowała po 10-12 godzin, jest pielęgniarka, on siedział na kanapie. Zakupy robiła ona albo ich syn, podobnie gotowanie, sprzątanie. Pan nawet nie wiedzial w której szkole i klasie jest jego syn.
                      Poznała w pracy prawniczke i dzięki jej pomocy pozbyla się pasożyta. Oczywiście przez ponad 10 lat, syn już studiuje, pan nie zapłacił grosza alimentów, utrzymuje go matka. Stracił prawa rodzicielskie, choć i tak pewnie będzie kiedyś oczekiwał pomocy od syna....
                      Pani z wątku powinna się rozwiesc asap
                      • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:13
                        Jesli pani się nie rozwiedzie, to będzie musiała utrzymywać pasożyta później, bo pan emerytury nie wypracuje. Co gorsza, będą go miały na garbie dzieci, jako ten posag od tatusia w dorosłe życie.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:12
                    gdyby wrzucić przeciętnego dziamgacza o leniwych kurac
                    > h domowych do orki typu dwójka dzieci, obiad, zakupy, pranie, sprzątanie

                    Dokładnie tak. Dlatego panowie często gęsto w tym leniwym okresie życia typu "maleństwo przy piersi" tak masowo uciekają w nadgodziny. Niby że potrzeby rodziny się zwiększyły. A prawda jest taka, że w domu czeka kierat.
                    • morgen_stern Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:30
                      Tak właśnie jest! Już tu kiedyś pisałam, jak panowie z mojej pracy po urodzeniu dziecka nagle mieli strasznie dużo nadgodzin.
                      • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:14
                        morgen_stern napisała:

                        > Tak właśnie jest! Już tu kiedyś pisałam, jak panowie z mojej pracy po urodzeniu
                        > dziecka nagle mieli strasznie dużo nadgodzin.
                        >

                        I awanse. Iluż z nich właśnie wtedy walczy o awans, no bo przecież teraz jest głową rodziny, musi mieć awans, więcej pracować, dłużej zostawać.
    • ylgu Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:16
      Ten jej maż to z odzysku?
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:17
        Nie z odzysku ,
        • ylgu Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:25
          On w ogóle kiedyś pracował czy wczesniej był na utrzymaniu swojej mamy?
          • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:27
            Pracował,firma w efekcie padła...epizody na etacie
      • majenkir Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:22
        A co to? jak len, to juz koniecznie z odzysku? big_grin
        • ylgu Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:43
          No wiesz jak to jest. Żona to zua kobieta była itp. itd. Myślałam, że skoro gość ma takie małe dziecko to był z odzysku, to wszystko.
          • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:54
            Małżeństwo późno zawarte
    • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:19
      Może jest jakaś terapia na taki problem?
      • daniela34 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:22
        Sama piszesz, że Pan odmawia psychologa i psychiatry. Nie ma terapii na siłę.
        • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:25
          No na siłę nic nie może zrobić, ani groźba ani prośba, ale doszła do ściany psychicznej i finansowej
      • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:27
        lena.113 napisał(a):

        > Może jest jakaś terapia na taki problem?

        Owszem, dla niej. Niechby dowiedziala sie, co ja przy nim trzyma, jak sobie z tym radzic albo jak sie rozstac z mozliwie najmniejszymi stratami wlasnymi (nie o finansach mowa, tylko o psyche).

        On sie terapeutyzowac nie chce, bo nie albo nie widzi problemu. Jak zostanie wyproszony z domu, to moze zobaczy. A moze nie.
        Motywowanie takie, jakie ona uskutecznia, nie dziala, co juz wiadomo.

        Co znaczy - im dalej, tym gorzej ? Nasila sie to, co bylo zawsze ? Od ilu lat ona go utrzymuje ?
        • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:32
          Płaci rachunki zakupy on utrzymuje tylko samochód
      • 3-mamuska Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:31
        lena.113 napisał(a):

        > Może jest jakaś terapia na taki problem?



        Tak będzie się leczył i udawał ze coś robi.
        Powinna pana się pozbyć taki się nie ruszy dopóki wie ze ma pod dupa poduszkę .
        • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:34
          Zawsze może wyprowadzić się do mamusi, bo ta materialistka pazerna...a dzieci szkoda
          Pan dzieci kocha i klops
          • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:43
            lena.113 napisał(a):

            > Zawsze może wyprowadzić się do mamusi, bo ta materialistka pazerna...a dzieci s
            > zkoda
            > Pan dzieci kocha i klops

            Niech je kocha nadal - niekoniecznie zyjac na koszt ich matki.
            A w czym sie to kochanie przejawia, tak z ciekawosci ? Piszesz, ze ani im nie ugotuje, ani nie pouczy sie z nimi, pani placi za obiady w szkole i za korki...

            Cos mi sie nasuwa, ale niekoniecznie trafnie, zastrzegam od razu -pan mial firme, byl przedsiebiorca, a gdy firma padla, poczul sie nikim. Jednak ani do byle jakiej roboty nie pojdzie, ani sie nie zarejestruje jako bezrobotny, bo przeciez on bysnesmenem byl i nie bedzie sie deklasowac ! Kilku takich znalam i mi sie skojarzylo. Niestety z zadnym nie skonczylo sie to dobrze dla ich rodzin sad
            • ylgu Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:49
              Osobiscie znam podobny przypadek. Jak pan przestał być dyrechtorem to żadnej innej pracy już nie podjał , bo każda byla poniżej jego kwalifikacji.
            • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:54
              To może być geneza
            • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:57
              Rozumiesz jak zakończyły się te historie rodzin?
              • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 02:58
                Rozwiniesz
              • ylgu Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:05
                Wiem, że to do pytanie do tetetki, ale ten gość, którego ja znam do żadnej pracy już nie poszedł. Nie wiem nawet czy ma jakaś emeryture.
              • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:22
                lena.113 napisał(a):

                > Rozumiesz jak zakończyły się te historie rodzin?

                W dwoch wypadkach rozstali sie. W obu - z inicjatywy zon.
                W jednym pan sie rozpil, jest alkoholikiem w miare wysokofunkcjonujacym (czytaj - idzie w ciag tylko co jakis czas, za to na ostro), zona zostala z nim, sprzedala wszystko, co mieli i kupila chalupe z laka gdzies pod Siedlcami, zyja z doplat do tej laki i z jej akwizycji, przy czym pani nigdy nie wie, czy maz nie zabierze jej kluczykow od auta akurat wtedy, gdy jest umowiona na prezentacje, syn (dorosly) zerwal kontakty z obojgiem rodzicow, zdaje sie grzecznosciowo dzwoni do matki z zyczeniami dwa razy do roku.
                Zonom, ktore zdecydowaly sie na rozstanie, dlugo przyszlo sie zbierac, ale obie stwierdzaja, ze jak sie juz pozbieraly, to im lzej bez pana niz bylo z panem.
                Zaden z panow nie pracuje (czasem cos dorywczego, a to krotkoterminowe zlecenie, konsultacja itp), za to wszyscy sa bardzo przywiazani do swoich samochodow i przy ich pomocy robia wrazenie zajetych czyms, zaaferowanych i waznych (musze pojechac, Staszek beze mnie sobie z tym nie poradzi, mam spotkanie, propozycje, nieee, propozycja okazala sie nie do przyjecia) - kontakty z panami mam sporadyczne i przypadkowe, wiec nie wiem, czy oklamuja innych, czy siebie, czy jedno i drugie.

                Podsumowujac - wykolejency zyciowi. A zadnemu nie brakowalo wiedzy, ze z tym mozna sobie przy fachowej pomocy poradzic... bo oni, rozumiesz, nie maja problemu, tylko swiat sie na nich nie poznal.
                • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:30
                  Tak samochód być musi,przegląd,opony,naprawy ,a że po wuj samochód facetowi bez roboty to już...
                  Żona zaś autobus gania,licząc każdy grosz i szampon za 5 zł to luksus dla niej
                  Ż tego co wiem nawet na lekarzażałuje pieniądzy
                  • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:36
                    Wlasnie jak napisalas o samochodzie, to mi sie skojarzylo smile
                    i juz na koncu jezyka mialam pytanie, czy ten samochod to tylko dla pana, czy przynajmniej dzieci nim na zajecia wozi... zony w kazdym razie nie wozi.

                    Jezeli rzeczywiscie chcesz jej pomoc, poradz jej terapie dla niej. Sa na NFZ, nieodplatne.
                    • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:41
                      Jak się nazywa ta terapia?
                      • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:58
                        Jak sie terapia nazywa, to ci nie powiem, bo nie wiem, o co pytasz - czy o szkole, czy o cos innego ?
                        Pani sie musi wybrac do psychologa, opowiedziec o problemach - a jesli trudno jej sprecyzowac, czego wlasciwie chce poza tym, by maz poszedl do pracy, druknij jej ten watek i niech go pokaze, psycholog bedzie wiedzial, jak i o co pytac, a potem pokieruje dalej.
                        • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 04:02
                          Innej osoby się nie zmienia - żadna terapia w tym nie pomoże.

                          Tylko można zmienić własna reakcje na czyjeś zachowanie - w tym wypadku na utrwalony już schemat. Bo to nie jest tylko brak pracy, tylko wszystko co za tym sie kryje. Bo to bezrobocie to tylko czubek góry lodowej.
                          • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 04:05
                            Wiem, wiem - chodzilo mi o to, czy ta zona wie, co jej dokucza. Poza coraz bardziej napietym budzetem zwiazanym z niepracowaniem meza. Bo czesto ktos nie idzie po pomoc, gdyz nie umie sformulowac pytan i wyrazic potrzeb.
      • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:14
        Tak, choćby szkolenia z Urzędu Pracy na magazyn...
      • anika772 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:25
        lena.113 napisał(a):

        > Może jest jakaś terapia na taki problem?


        Pani by się przydała terapia, żeby zebrać siły i złożyć pozew o rozwód. Próbowała wszystkiego, nie działa, jest wyczerpana- naprawdę lepiej jej będzie bez tego trutnia. Swoją drogą, a' propos trutni:

        Trutnie w ulu są potrzebne, dopóki zapładniają królową. Jednak później ich obecność nie jest niczym uzasadniona. Nie latają na pożytki, nie przynoszą nektaru i pyłku, nie wytwarzają miodu i nie utrzymują porządku w ulu. Mądre pszczoły co roku na jesieni dochodzą więc do wniosku, że nie opłaca się karmić trutni przez całą zimę, skoro nie ma z nich jakiegokolwiek pożytku. Zaczynają więc wynosić trutnie z ula – można to dostrzec w chwili, gdy na wylotku znajduje się sporo trutni chcących dostać się z powrotem do wnętrza ula. Nie mają jednak szans, gdyż przewidujące robotnice ustawiają się tuż przy wejściu i bronią trutniom powrotu do ula. Niestety, chcąc nie chcąc, trutnie muszą odlecieć. Jest to dla nich jednoznaczne z wyginięciem – nie potrafią przecież tworzyć gniazd ani zbierać pokarmu. Prędzej czy później umrą więc z głodu. Pszczelarz, który dostrzeże takie zachowanie pszczół nie ma powodów do niepokoju – jest to jak najbardziej naturalne. Dużo bardziej podejrzane byłoby, gdyby pszczoły nie pozbywały się trutni przed sezonem zimowym.

        Ze strony:
        www.portalpszczelarski.pl/
      • m_incubo Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:34
        Tak, świetną terapią będzie rozwód.
    • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:33
      Wspierać kobietę by sama poszła na terapie, bo wygląda na to, ze nie ma sil by się uwolnić z tej sytuacji - możecie np. zaoferować, ze zaopiekujecie się dzieckiem w tym czasie, dodacie się do kosztów.

      Kiedy ona sie wzmocni, to możliwe, ze wyklaruje jej sie co ona chce z tą sytuacja zrobić.

      Na razie psychicznie może ten człowiek jest jej po prostu nieodzowny. Bywa tak, ze ludzie potrzebują, żeby tylko z nimi ktoś w domu był.

      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:43
        Tak mówi że boi się samotności bo już nigdy z nikim by się nie związała że względu na dzieci
        • lumeria Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 03:50
          I tu jest sedno impasu. Z nim źle, ale bez niego jeszcze gorzej.

          Terapia, terapia, terapia - nawet jesli zdecyduje, ze nie chce go zostawiać, to przynajmniej przepracuje tą decyzje, by nie była rozdarta wewnętrznie i żyła w ciągłym żalu do niego. Bo takie życie w rozkroku niszczy psychikę.
        • anika772 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:28
          lena.113 napisał(a):

          > Tak mówi że boi się samotności bo już nigdy z nikim by się nie związała że wzgl
          > ędu na dzieci


          Aha. Tu też mogłaby pomóc terapia.
        • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:42
          Im dalej czytam wypowiedzi w twoim wątku tym szybciej nabieram pewności, że jesteś jednak trollem. Takie zachowanie pani powinno mówić, że wbrew pozorom układ jej pasuje, bo jednak pana lubi anie, ze boi się, ze kogoś nie znajdzie. Taki strach jak opisujesz jest w tej sytuacji szalenie mało prawdopodobny.
        • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:46
          lena.113 napisał(a):

          > Tak mówi że boi się samotności bo już nigdy z nikim by się nie związała że wzgl
          > ędu na dzieci

          Aha.
          Jeśli trzymanie portek w domu to rekompensata wszystkich powyższych niedogodności to próżne nasze wysiłki.
          Zawsze dziwiłam się kobietom, które bały się samotności właściwie będąc samotnymi w związku...
          • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:10
            Trudno po 13 czy 15 latach kogoś wyrzucić nie wszystkie rzeczy były źle,ja sama 3 lata dojrzewalam do rozstania z mężem...zaluje ze tak późno...teraz to wiem po latach wtedy nie
        • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:58
          lena.113 napisał(a):

          > Tak mówi że boi się samotności bo już nigdy z nikim by się nie związała że wzgl
          > ędu na dzieci

          ??? A co to za dziwne myslenie?
          Im dluzej czytam to co piszesz tym bardziej widac ze to ta kobieta ma problem i to ona potrzebuje terapii, ktora jej to uzmyslowi. Ona musi wyrzucic tego dziada, dojsc do jako takiej rownowagi, poszukac nowego partnera.
    • lukrecja46 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 06:52
      Tak szczerze to nie użerałabym się z notorycznym nierobem tylko rozwiodłabym się. Pani jest w o tyle dobrej sytuacji, że ma pracę i mieszkanie. Po rozwodzie ubyłaby jej jedna pasożytnicza gęba do wyżywienia a to już bardzo dużo.
      Wg mnie tu nie ma co ratować.
    • ichi51e Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:07
      a zona nie moze znalezc lepszej pracy?
      • lukrecja46 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:14
        Ty jak coś napiszesz...pan książe będzie leżał a pani będzie na niego zasuwać? To nie ona ma tu szukać pracy bo już ją ma. To pan trwale niepracujący ma coś dać z siebie.
        • tanebo001 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:18
          Czyli jeśli książę zasuwa na księżniczkę to już jest OK?
          • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:30
            A czy ktoś mówi, że to jest ok?
            Jak książę uważa, że jest księciem i chce na kogoś zasuwać, i się dogadają, że to jest ok, to jest ok i nic nikomu do tego. Tutaj nie mamy do czynienia z taką sytuacją, bo kobieta woła o wsparcie, o to by facet poszedł do roboty, bo się budżet nie spina.
            Co cię tak uwiera?
            • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:53
              trampki-w-kwiatki napisała:
              > Co cię tak uwiera?

              Rozme kwestie, ale zacznijmy od niesamowitej wrecz hipokryzji uczestniczek tego forum. Kiedy to ja wspominalem o tym, jaka ogromna role maja zasoby mezczyzny, to posunelyscie sie do tego, ze w odpowiedzi wygrzebano mi jakies prywatne sprawy z innych forow, sprzed wielu lat.
              Kiedy mezczyzna mowi cos niepasujacego do milosciwie panujacej wizji swiata, to przypuszcza sie na niego frontalny atak.
              Ale z drugiej strony samym paniom wolno tutaj glosic tezy, ze niepracujacy mezczyzna nie jest dla nich mezczyzna, albo szczuc do rozwodu z takim delikwentem, czy straszyc, ze jak sie nie ruszy do roboty, to zrec nie dostanie. Co za obrzydliwe podwojne standardy.
              Dla mnie zrownalyscie sie poziomem z "Bracmi Samcami", z ktorych tak szydzicie. Widocznie naturze musi byc rownowaga.
              Pisze to bez nadziei na refleksje z waszej strony.
              • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:09
                Trudno, żeby mocno dorosła, pracująca i dzieciata pani, trzymała w domu pana za jego piękne oczy. Na romans spoko, wakacyjnie pewnie by się nadał, ale rola męża i ojca jest bardziej złożona oraz wiąże się z odpowiedzialnością, również bytowo-materialną.
                To nie hipokryzja, tylko real.
                Owszem, niepracujący mężczyzna nie jest mężczyzną <przy założeniu, że nie ma żadnego innego źródła konkretnego dochodu>, tym bardziej, jeśli jest zdrowy, a jego wkład organizacyjny z życie domowe jest żaden.
                • ichi51e Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:35
                  Z tego co pamietam (bo to juz kolejny raz ta para sie pojawia?jak doczytalam watek mi sie przypomnialo) tam jest mocno niesymetryczny uklad. Bo o ile z ukladu krolewna i wol roboczy - wol ma posprzatane dzieci ogarniete ugotowane seks etc i jeszcze wsparcie duchowe to ta pani z tego co pamietam ma w domu trutnia po prostu ktory ani nie ogarnie ani dziecmi sie nie zajmie ani jej nie wspiera tylko fochy strzela ze ona takamaterialistka a przeciez wszystko jest super. Pan tyle ze z nimi mieszka brudzi i z lodowki wyjada odpowiedzialnosc za dom zadna...
              • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:23
                Nie troskaj się. Niepracująca pani w układzie to dla ematek utrzymanka lub k...a.
              • triismegistos Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:51
                sabat3 napisał:

                >
                >
                > Rozme kwestie, ale zacznijmy od niesamowitej wrecz hipokryzji uczestniczek tego
                > forum.

                Pierdololo. Wykop sobie łaskawie watki i niepracujących kurkach domowych, poczytaj wypowiedzi ematek a potem wróć i przeproś.
          • lukrecja46 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:36
            Gdzieś to wyczytał?
            Piszę o tej konkretnej sytuacji- pani zasuwa na i za księcia. I to nie jest w porządku. To chyba jasne i zrozumiałe.
          • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:59
            Każdy układ jest dobry jak pasuje zainteresowanym.
          • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:00
            A znasz takich? Pytam, bo ja nie znam <w prawdziwym życiu, a nie w Simsach, na instagramie czy opowieściach prostytutek z kręgów sopockich czy tvn-owskich>.
            • tanebo8.0 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:11
              Pojęcie gold diger skądś się wzięło.
              • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:15
                No... niewątpliwie. Z kręgów panów, którzy niczego poza kasą nie mogą zaoferować, więc - tadam! - płacą za towarzystwo, seks, dostępność kobiet, które uważają za atrakcyjne. Czyli dostają dokładnie to, o co im chodzi. Volenti non fit iniuria.
          • anika772 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:29
            tanebo001 napisał:

            > Czyli jeśli książę zasuwa na księżniczkę to już jest OK?


            Jeżeli starcza na życie, i wszystkim ten układ odpowiada, to tak.
            Czego nie zrozumiałeś w prostej informacji, że tu NIE STARCZA i ta kobieta jest wyczerpana i ma długi?
          • hanusinamama Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:17
            Jeżeli ksiąze z fazy "na garnuszku mamusi" przeszedł w fazę " na garnuszku żony" to jest bardzo nie ok. Pogoniłabym, niech sobie szuka innej chętnej.
        • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:54
          Lepiej płatna praca pomogłaby by pani w tym aby ewentualnie się szybciej rozwieść i polepszyć JEJ sytuację finansową.
          • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:05
            Już teraz pozbycie się pana i zobowiązanie go via sąd do łożenia na potrzeby rodziny, poprawiłoby sytuację finansową pani i dzieci. Przed rozwodem sąd - na wniosek - orzeka zabezpieczenie, takie prealimenty, co przypuszczalnie zmobilizowałoby pana do podjęcia pracy.
          • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:14
            Pani ma pracę dość dobrze płatna
            • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:17
              Ale pan jest dla niej i dla dzieci kosztem. Nie sądzę, aby był aż tak dekoracyjny, że opłacałoby się trzymanie go w domu i ogrodzie, żeby z dumą prezentować gościom.
              • berdebul Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:42
                big_grin big_grin big_grin
            • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:18
              Inaczej to określiłaś w poście startowym.
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:07
        Szuka drugiego etatu,rozważa nawet dorabianie kilka h w tygodniu na kasie ,niektóre sklepy są teraz niemal całodobowe
        Takie głupie ma myśli
        • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:12
          Faktycznie głupie.

          Przekaż pani, że daje fatalny przykład dzieciom, pozwalając sobie na trzymanie pana pasożyta. Dzieci widzą, że można zwisać na zaharowanej kobiecie i udawać biznesmana, poza tym - ojciec żyje poniekąd na ich koszt, bo gdyby przynosił regularnie nawet te śmieszne 2,5 czy 3 tysiące to możliwości budżetu rodziny zwiększyłyby się skokowo.

          Czyli pamiętaj, ów pan żyje na koszt dzieci.
          • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:15
            Nawet 1 tys regularne by Pani b pomogło
            • m_incubo Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:45
              No to nie ma dobrze płatnej pracy, skoro brak symbolicznego tysiąca miesięcznie wpędza ją w długi i blokuje karty kredytowe.
              Czyj jest dom/mieszkanie?
              Pani wygląda na taką, dla której każdy powód będzie dobry by nic z sytuacją nie robić i by się nie rozwodzić.
              • lauren6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:04
                > Czyj jest dom/mieszkanie?
                Pani wygląda na taką, dla której każdy powód będzie dobry by nic z sytuacją nie robić i by się nie rozwodzić.

                Ostra ocena skoro nie wiadomo do kogo należy dom, w którym mieszkają. Bardzo prawdopodobna jest sytuacja, że średnio zarabiającej żony z długami po prostu nie stać na to by wyprowadzić się od męża i wynająć mieszkanie dla siebie i dzieci. Być może taniej jej wychodzi mieszkanie z trutniem i jego utrzymanie, niż wynajem na wolnym rynku.
                Podejrzewam, że z tego powodu rozwód nie wchodzi w grę i pani jedynie szuka sposobów jak wepchnąć chłopa do pracy.
                • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:35
                  Podobno mieszkanie w 100% odziedziczone po rodzinie.
                  • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:36
                    mieszkanie jej
              • ira_08 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:38
                >No to nie ma dobrze płatnej pracy, skoro brak symbolicznego tysiąca miesięcznie wpędza ją w długi i blokuje karty kredytowe.

                Pani utrzymuje CZTERY osoby. Nawet jeśli zarabia 5-6 netto (to w Polsce dobrze płatna praca), to ten 1000 może jej robić różnicę, jak najbardziej. I nawet dla osoby dobrze zarabiającej 1000 zł miesięcznie to nie jest kwota symboliczna, no chyba, że dla Pixie i Dixie Glapińskiego.
              • hanusinamama Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:18
                Tak wina kobiety ze zarabia za mało aby utrzymywać pasożyta...
          • tanebo8.0 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:22
            Czyli jeśli pani nie zarabia złotówki tylko robi śniadania dzieciom to jest ciężka harowka a jeśli robi tak pan to jest darmozjadem?
            • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:23
              A robi śniadania?
              • ichi51e Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:37
                No wlasnie ten facet z tego co pamietam nic nie robi. Mieszka z nimi i co wasze to moje a co moje to nie ruszac
            • masz_ci_los Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:29
              Ja wiem, że nie masz wielkiego pojęcia o prowadzeniu domu, ale wyobraźni też za grosz?

              Zrozum wreszcie że jest różnica między sytuacją, w której jedna strona faktycznie PROWADZI dom, a nie w nim SIEDZI. Facet (najczęściej) przychodzi wtedy do domu z hajsem i to mu najbardziej pasuje, że nie musi zrywać się z pracy do przedszkola, zap*lać z dziećmi na zajęcia dodatkowe, gotować im obiadu, sprzątać i prać, martwić się o organizację. Ma po pracy spokój, obiad, czysto wokół, oprócz tego wsparcie psychiczne żony, docenienie, miłą atmosfrę i ciepełko. Tak naprawdę bardzo dobrze na tym wychodzi, finansowo – też, bo żeby zapewnić ten sam komfort życia rodzinie trzeba by zatrudnić sprzątaczkę, kucharkę, korepetytorów, nianię, dostawcę, szofera i asystenta, który prowadziłby kalendarz wszystkich rodzinnych wydarzeń, wizyt lekarskich, szczepień i spraw organizacyjnych. Do tego czasem kobiety robią robotę dekoratora wnętrz, dietetyczki, terapeutki (wiele dzieci obecnie wymaga terapii z różnych względów. Kiedy dwie strony pracują pozostaje zmuszać dziecko do orki po 17, kiedy wszyscy chcieliby już odpocząć). Kobiecie, która lubi takie klimaty też taki tradycyjny model może podejść. Wszyscy zadowoleni, walizki spokojnie w szafie. A najbardziej zadowolony facet, bo z moich obserwacji to oni szybko przyzwyczajają się do tego modelu, a to właśnie kobiety wyrywają się do pracy i gonią misiów do roboty w domu. U siebie w życiu nie tego widzę, bo taki układ jest zwyczajnie niekorzystny dla kobiety. Chociaż uważam, że wiele plusów z niego może wynikać dla dzieci.

              Tu mamy zdecydowanie inny model. Kobieta nie wyrabia, ma długi, kombinuje jakby tu się zaczepić w lidu na dodatkowe parę godzin. Jest zmuszona oszczędzać na wszystkim. Przychodzi po pracy do domu, a w nim nie jest zrobione NIC. To ona gotuje, pierze, sprząta, dba o komfort dzieci i atmosferę.
        • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:15
          Karty kredytowe się same nie spłacą. Jak już chce tak to w połączeniu z rozwodem z panem.
        • anika772 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:36
          Bardzo głupie.
          Mam nadzieję że nie o sobie piszesz. Strasznie to smutne.
        • solejrolia Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:12
          lena.113 napisał(a):

          > Szuka drugiego etatu,rozważa nawet dorabianie kilka h w tygodniu na kasie ,niek
          > tóre sklepy są teraz niemal całodobowe
          > Takie głupie ma myśli

          Jesu....to przykład wypisz wymaluj z mojej rodziny...
          sad

          ech sad
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 06.05.20, 08:29
        Nie znajdzie takiej ,żeby wypłat a pokryła koszta zycia r osobowej rodziny i dodatkowo wszelkie koszty jego dg zusu,koszty jego samochodu i dodatkowo strat z działalności..chyba że prezesem banku zostanie ,ale sądzę że nawet ty nie jesteś
    • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:36
      Smutna historia. Babka późno wyszła za mąż, dzieci wciąż nieduże, faceta pewnie wzięła na zasadzie, że z braku laku lepszy kit i mamy w efekcie takie coś.
      Ech, do tego pewnie teraz w głębi duszy rozpacza, że jak go wykopie z domu, to już zawsze będzie sama i nici z rodziny. Być może jeszcze się martwi o to dokąd on pójdzie i co on pocznie.

      A on się nie zmieni. Powinni drukować to na billboardach w mieście, na każdym skrzyżowaniu: "on się nie zmieni!". Jest leniem, bo to lubi, do pracy chodził jak dzieciątka były malutkie, żeby przy nich nie zapieprzać, teraz już nic nie musi. Szkoda kobity, ale chyba powinna go spakować i pocałować w czółko na pożegnanie.
      Ile ona ma lat, że tak się boi, że nigdy nikogo nie znajdzie? To późne małżeństwo to dlatego, że tak długo szukała?
    • kropkacom Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 07:52
      Piszesz, że pan ma jakieś dg czy okresy pracy. Rozumiem, że żona chce jednak układu ze stałą pensją. Ogólnie to terapia mogłaby pomóc aby pana ruszyć. Jednak terapia kosztuje i trzeba tam chodzić z odpowiednim nastawieniem. Jak pomóc? Czasami nie da się pomóc a najlepiej zapytać samą zainteresowaną a nie forum. I nie, nie da się wszystkiego od razu załatwić, bo nawet aby spłacić karty kredytowe trzeba czasu. Zwłaszcza przy niskich zarobkach.
      • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:02
        Samo posiadanie dg nie generuje zysków. Ba, może być comiesięcznym obciążeniem, jeśli pan nie zarabia albo zarabia tylko na ZUS. W takiej sytuacji zamknięcie dg i znalezienie pracy etatowej jest zasadne, tylko wymagałoby od pana pozbycia się wygodnych złudzeń.
        • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:17
          W zus są wieczne długi
        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:53
          On nawet powinien tę działalność raz na zawsze zamknąć, bo ona jest raczej przykrywką dla jego lenistwa. Nie pracuje, ale redukuje sobie dysonans poznawczy tą dg, ma świetną wymówkę, żeby nie iść do regularnej roboty,noooo booo przeeeecież ma fiiiiiirmę. A dla takich obiboków etat jest zbawienny, bo nie można się już migać, pracuje się w konkretnych godzinach i tyle.
          I przynajmniej długów się nie generuje.
          • solejrolia Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:16
            trampki-w-kwiatki napisała:

            > On nawet powinien tę działalność raz na zawsze zamknąć, bo ona jest raczej przy
            > krywką dla jego lenistwa. Nie pracuje, ale redukuje sobie dysonans poznawczy tą
            > dg, ma świetną wymówkę, żeby nie iść do regularnej roboty,noooo booo przeeeeci
            > eż ma fiiiiiirmę. A dla takich obiboków etat jest zbawienny, bo nie można się j
            > uż migać, pracuje się w konkretnych godzinach i tyle.
            > I przynajmniej długów się nie generuje.


            Dokładnie tak!

            Plus to, że :

            W przeciwnym razie kobieta będzie spłacać jeszcze długi wygenerowane w firmie męża (bo dostawca czeka z fakturami, bo trzeba zus, bo podatek.)Pani będzie w zębach nosić swoją pensję żeby te koszty DG męża płacić.
    • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:09
      Ogólnie pan posegregował sobie świat zero-jedynkowo w sensie on i reszta świata materialiści. Gdzieś padła sugestia, że nie tylko żona materialistka, ale również mamusia rodzona także materialistka. Na miejscu kobiety wywaliłabym pana na separacje do mamusi a jeżeli ta jest faktycznie chytra będzie jej ciężko żyć ze świadomością, że synuś jej pieniądze przejada, wypala energie elektryczną i wodę zużywa i te kilka stówek spokojnie mogłaby schować do skarpety. Mam przekonanie, że kroki ku aktywizacji zawodowej synusia okażą bezowocne. Myślę, że błyskawicznie pojawi się podpowiedź ze strony życzliwej mamusi o podjęciu próby pogodzenia się małżeństwa. Istotne jest to aby odbyła się ona na warunkach pracującej żony co w jej przypadku oznacza ultimatum, że pan bezwzględnie ma dokładać się regularnie do budżetu domowego wysokością choćby minimalnej krajowej pracując zawodowo.
      Pozycja przetargowa żony po powyższym epizodzie byłaby lepsza, gdyż miałby w swoim spolaryzowanej wizji świata podział na egzystencje u materialistki zwykłej (żona) lub u materialistki superpazernej (mamusia).
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:23
        Mamusia przyjmie,jest w porządku wobec synowej,zawsze dopytuje cichutko czy syn ma pracę?z takim strachem...
        Tyle że z emerytury nie pomoże
        Kobiecie nie zależy na układaniu sobie życie,a na dzieciach,boli ja że niewiele im pomoże w życiu w takim układzie, jednak rozwód to rozpad rodziny
        Dodatkowo dziecko młodsze ma ogromne problemy z nauką, być może zaburzenia dysleksja itp
        Mąż umiejętnie oskarża żonę,że to przez to,że za dużo pracuje ,no kurde ale z czego mają żyć?pracuje normalnie od 8 do 16 ot tyle
        Skoro on ma więcej czasu mógłby pomagać, ale on do tego cierpliwości nie ma
        Dodatkowo dziecko nerwowe bo i w domu nerwy ,też oczywiście wina żony,która już pada na pysk...
        • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:29
          No koniecznie dbać,żeby se rodzina nie rozpadła. Mam tata i znerwicowane dzieci. O ile mam i tatuś z własnej woli, to dzieci sa juz skazane na tę sielankę.
        • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:33
          lena.113 napisał(a):

          > Mamusia przyjmie,jest w porządku wobec synowej,zawsze dopytuje cichutko czy syn
          > ma pracę?z takim strachem...
          > Tyle że z emerytury nie pomoże
          > Kobiecie nie zależy na układaniu sobie życie,a na dzieciach,boli ja że niewiele
          > im pomoże w życiu w takim układzie, jednak rozwód to rozpad rodziny
          > Dodatkowo dziecko młodsze ma ogromne problemy z nauką, być może zaburzenia dysl
          > eksja itp
          > Mąż umiejętnie oskarża żonę,że to przez to,że za dużo pracuje ,no kurde ale z c
          > zego mają żyć?pracuje normalnie od 8 do 16 ot tyle
          > Skoro on ma więcej czasu mógłby pomagać, ale on do tego cierpliwości nie ma
          > Dodatkowo dziecko nerwowe bo i w domu nerwy ,też oczywiście wina żony,która już
          > pada na pysk...

          Skoro jak w pierwszym zdania podkreśliłaś jest w porządku wobec synowej niech mają cichy układ, który opierać się będzie na symulacji wykopania mężusia do mamusi a ta druga niechże podczas jego pobytu pod jej dachem nieustannie agituje o konieczności trwania małżeństwa w ich przypadku na warunkach żony. Sytuacja o tyle problematyczna, że jeśli facet ma zakodowany podział świata na on vs opozycja to nie posłucha i prędzej podejmie beztroski żywot bezrobotnego w południowej Hiszpanii bez możliwości ściągnięcia czegokolwiek przez komornika.
          Pytanie: w jaki sposób chciałaby pomóc dzieciom w życiu? Bo pomoc może mieć wiele wymiarów włącznie z dochodzącą opieką nad wnuczkiem gdy dzieci postanowią założyć własne rodziny. Jestem zdania, że solidny wkład na mieszkanie, fikcyjny etat w rodzinnej firmie lub udziały w firmie znajomego a nawet pełne utrzymanie na studiach bez konieczności dorabiania to jednak mniejszość.
          Chłop natomiast dawno stracił kontakt z rzeczywistością, niewykluczone, że od długotrwałej dezaktywacji zawodowej. Niechże mu mamusia solidnie wjedzie na ambicje pod własnym dachem podczas jego pobytu, przynajmniej kobieta sobie od niego odpocznie podczas kilkutygodniowej separacji.
          • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:38
            Pomoc dzieciom ,dac wykształcenie to kosztuje ,tym bardziej że dojdą koszty terapii młodszego, ma problem z nauką, nic za darmo,języki
            • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:43
              Wykształcenie nie musi być wyższe. I nie muszą byc kursy językowe płatne , choc jak się czyta ematke to kolosalna kasa na języki idzie.
              • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:48
                gryzelda71 napisała:

                > Wykształcenie nie musi być wyższe. I nie muszą byc kursy językowe płatne , choc
                > jak się czyta ematke to kolosalna kasa na języki idzie.

                Wszystko prawda.
                Ale wydaje mi się, że w zaprezentowanym układzie domowym jakakolwiek kasa na korepetycje jest problemem bez nadszarpnięcia budżetem domowym, o kolosalnej nie ma mowy.
                • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:54
                  Cóż. Wolałabym nie dojeść, a na pewne dzieci potrzeby kasę zebrać. Tu rodzice wybierają inaczej. Pan nicnierobieniem, pani pozwalając na to.
                  • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:37
                    gryzelda71 napisała:

                    > Cóż. Wolałabym nie dojeść, a na pewne dzieci potrzeby kasę zebrać. Tu rodzice w
                    > ybierają inaczej. Pan nicnierobieniem, pani pozwalając na to.

                    Bo jesteśmy kobietami i w pierwszej kolejności zabezpieczy się potrzeby dzieci a dopiero swój w połączeniu z pewnym bagażem cierpiętnicy wiele kobiet woli sobie wszystkiego odmówić zamiast iść na konfrontacje i potrząsnąć delikwentem.
                    Może być tak, że kobiecina już jest na etapie niedojadania a mimo wszystko nie wygenerowało to dodatkowych środków w budżecie. I co dalej? Fotosynteza, energia kosmosu?
                    Co do poprzedniego wątku to uważam, że ilość korepetycji współcznie związana jest również tym, że i pokolenia dojrzewające jakby mniej samodzielne. A jeśli nawet samodzielne i 8 latek spokojnie mógłby samodzielnie posiedzieć w domu to sąsiedzi są innego zdania i uprzejmie poinformują aparat władzy, że dziecko sąsiada sobie radzi samodzielnie a prawo udowadnia, że przecież nie powinno sobie radzić.
                    Dla pokolenia urodzonego w latch 80. co najmniej kilka sytuacji trąci absurdem, w latach 90 było inaczej.
                    • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:42
                      Alez pani niesie swój krzyż bo chce. skoro woli niedomagać, ale mieć faceta w salonie nic tu rady kuzynki nie zmienią. Oby pan nie zachorował, bo wówczas się wykończy na 100%. Pani nie pan.
            • turzyca Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:41
              Niech ona siądzie i policzy, ile kosztuje utrzymanie pana. W sensie wyżywienie, 1/4 kosztów wody, prądu, proszku do prania, jego ciuchy. Oraz jego działalność, bo chyba raczej straty przynosi.
              Bo coś wygląda na to, że finansowo będzie tylko do przodu.
        • nessy Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:36
          A co to była za dg, która miał pan?
          • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:39
            Miał rozne
    • cruella_demon Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:16
      Wykopałabym nieroba już dawno temu, po cholewę mi ciągnąć taki balast.
      Uprzedzając rzewne gadki o miłości. W takiej sytuacji miłość by mi przeszła jak ręką odjął.
      • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:21
        Dokładnie. W takiej sytuacji miłość mija jak sen złoty.
        • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:59
          Co to miałaby być za miłość jak babka żyje w ciągłym stresie? Miłość to sobie żyje jak wszystko fajnie hula, ludzie starają się sobie wzajemnie zdjąć w jakiś sposób balast z barków. Tutaj facet ją obciąża, nie dba o rodzinę, dokłada jej stresu. Pewnie już dawno z tych nerwów ze sobą nie sypiają. W takich warunkach nie ma szans, żeby przeżyła jakaś miłość.
    • swinka-morska Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:28
      Czytam wątek i widzę, że wątkodajka wymienia tysiące powodów, dlaczego "nie da się" nic zrobić - bo pan odmawia leczenia, bo pani znerwocowana, bo kto spłaci karty, bo jego przecież nie będzie stać na alimenty.
      A widać, że w tej sytuacji może być już tylko gorzej. Nie wierzę, że pan nagle się ogarnie, zacznie zarabiać jakiekolwiek pieniądze, brać udział w prowadzeniu domu.
      Ukrywanie sytuacji przed rodziną też jest bardzo symptomatyczne - tak zachowują się współuzależnieni i osoby, które mają tak ustawione w głowach "nie da się", że rzeczywiście trudno jest coś zrobić z takim nastawieniem.
      Pogonić pasożyta, zanim zrobi się dramatycznie źle, zanim pani straci swoje własne mieszkanie. Iść samemu na terapię, żeby zastanowić się nad pewnymi sprawami. Tyle można zrobić.
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:32
        To dobry komentarz, pokaże, kobieta widzi że spada na dni coraz bardziej a sytuacja pogarsza się zamiast być lepiej
        Bywały okresy że z dg coś zarobił taki strzał,to był a nadzieja na lepsze ale potem zawsze okres
      • nessy Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:37
        W tym wypadku to ona może jemu płacić alimenty, niestety...
        • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:39
          W Polsce?
          • nessy Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:07
            W Polsce wszystko jest możliwe.
            Jeśli się rozwiodą i ona pozostawi męża w niedostatku, facet może ubiegać się o alimenty.
            • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:11
              A sam na nieletnie dzieci nie będzie MUSIAŁ płacić?Ciekawe, ciekawe.....
              • nessy Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:23
                zależy, jaki sędzie będzie prowadził sprawę. najgorsze są panie sędziny, które litują się nad biednymi panami. zresztą pamiętam jeden z wątków na ematce, gdzie jedna z forumek była w dosyć podobnej sytuacji i nie wiedziała , co robić. jej mąż zapowiedział jej, że w razie rozwodu , on wystąpi o alimenty.
                potem już więcej tutaj nie pisała i nie wiadomo, jak ta cała sprawa się zakończyła.
                • 3-mamuska Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:39
                  nessy napisała:

                  > zależy, jaki sędzie będzie prowadził sprawę. najgorsze są panie sędziny, które
                  > litują się nad biednymi panami. zresztą pamiętam jeden z wątków na ematce, gdzi
                  > e jedna z forumek była w dosyć podobnej sytuacji i nie wiedziała , co robić. je
                  > j mąż zapowiedział jej, że w razie rozwodu , on wystąpi o alimenty.
                  > potem już więcej tutaj nie pisała i nie wiadomo, jak ta cała sprawa się zakończ
                  > yła.

                  Mówisz chyba o tej co mieszkała za granica i pani się bała bo pan pił nie pracował?
                  W końcu wyjechał do pl i wzięli rozwód.

                  A o niedostatku to chyba jest na innych zasadach.
                  • nessy Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:55
                    nie pamiętam już dokładnie, która to była. wątek czytałam już kawał czasu temu.
            • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:26
              nessy napisała:

              > W Polsce wszystko jest możliwe.
              > Jeśli się rozwiodą i ona pozostawi męża w niedostatku, facet może ubiegać się o
              > alimenty.

              Jeśli do rozwodu dojdzie zakładam, że długotrwale bezrobotny będzie już u swojej matki co oznaczać może, że wysoki sądzie przecież to on się od rodziny wyprowadził i już kompletnie przestał zauważać potrzeby rodziny. Kto tu więc kogo zostawił w niedostatku?
            • sofia_87 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:31
              Facet byłby w niedostatku z własnej winy, ponieważ nie chce pracować.
              Sąd to jemu nakazalby płacić alimenty, na dzieci
            • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:25
              nessy napisała:

              > W Polsce wszystko jest możliwe.
              > Jeśli się rozwiodą i ona pozostawi męża w niedostatku, facet może ubiegać się o
              > alimenty.

              Ubiegać się może, ale nikt mu ich nie zasądzi.
              Jestem w stanie imaginować sobie sprawę, w której bardzo bogata pani, która zawija kiełbasę w dolary, wyrzuca z domu człowieka, który latami wychowywał jej dzieci, na skutek czego nabawił się niepełnosprawności uniemożliwiającej mu zarobkowanie, a do tego jest w trakcie leczenia onkologicznego.
              O, może w takiej sytuacji sąd zasądziłby jakieś alimenty na tego pana.

              Ale jeszcze w życiu nikt nie widział w Polsce alimentów od byłej żony na pełnosprawnego nieroba. O nie nie.
        • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:42
          nessy napisała:

          > W tym wypadku to ona może jemu płacić alimenty, niestety...

          W przypadku gdy są dzieci niepełnoletnie pod opieką matki a pan w pełni władz umysłowych, fizycznych umożliwiających zarobkowanie? Nie wydaje mi się.
          • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:01

            > W przypadku gdy są dzieci niepełnoletnie pod opieką matki a pan w pełni władz u
            > mysłowych, fizycznych umożliwiających zarobkowanie? Nie wydaje mi się.

            Chyba tylko pijany sędzia by taki wyrok zasądził. Jeszcze nikt czegoś takiego nie widział.
            • ichi51e Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:14
              Mysle ze niestety widzial.
              • sofia_87 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:32
                Pewnie widział, ale to sprawa dla Uwagi 😁
        • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:07
          Cóż za zabawna sugestia. Nienie. To pan jest zobowiązany do alimentacji na dzieci.
          • nessy Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:13
            nie zabawna, tylko dużo zależy od tego, jaki sędzia będzie prowadził sprawę. nie zawsze sąd staje za matką tylko dlatego, bo są dzieci. mogłabyś się bardzo zdziwić.
            • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:16
              Znasz choc jeden przykład, że pani po rozwodzie płaciła panu alimenty, gdy przed mieli rozdzielność, mieszkanie było pani i pan nie pracował i były nieletnie dzieci? Nie na zasadzie wszystko jest mozliwe, tylko faktycznie sąd obarczyła pani alimentami na pana, gdy dzieci pozstały z panią.
              • nessy Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:24
                znam różne sytuacje, gdzie sąd niekoniecznie stał po stronie kobiety.
                • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:29
                  nessy napisała:

                  > znam różne sytuacje, gdzie sąd niekoniecznie stał po stronie kobiety.

                  Ale w takim konkretnym układzie: nieletnie dzieci, dochody jedynie żony a pan w pełni władz umysłowych i fizycznych umożliwiających podjęcie jakiejkolwiek pracy? Sąd szybko by argumentował, że popadnięcie w niedostatek to jednostronna decyzja pana w związku z długotrwałym bezrobociem.
                • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:30
                  W sensie,ze zasądzał na bezrobotnego od lat ojca dzieciom alimenty i jeszcze penie lokal ?
                • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:31
                  Skarbie, sąd nie staje po czyjejś stronie. Sąd orzeka np. czy dane roszczenie jest zasadne. Alimenty nie są karą lub nagrodą, tylko stałym świadczeniem przysługującym w określonej sytuacji, którą rozpoznał i ocenił sąd na wniosek. Sąd bada przesłanki i tyle, tu nie ma żadnej, która pozwalałaby na przyznanie alimentów od żony panu po rozwodzie.
            • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:21
              Otóż, nie mogłabym się zdziwić.
              Nie w wypadku, gdy mamy czynniki: pan zdrowy, niepracujący z wyboru, pani pracuje i zabezpiecza potrzeby rodziny, rozdzielność majątkowa, nieletnie dzieci zostające z matką.

              Skądinąd, postuluję, żeby pani JUŻ TERAZ złożyła do sądu rodzinnego wniosek o zabezpieczenie potrzeb rodziny, żeby panu zaczął licznik tykać. Rozwód do tego niepotrzebny.
              • ichi51e Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:32
                Gorzej jak w wypadku rozwodu jednak wyjdzie ze pan chorutki fizycznie i psychicznie tylko dzielnie przed zona harpia ukrywal
                • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:37
                  A nienie. Dlatego należy teraz złożyć pozew o zabezpieczenie z art. 27 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, który stanowi, że oboje małżonkowie obowiązani są, każdy według swych sił oraz swych możliwości zarobkowych i majątkowych, przyczyniać się do zaspokajania potrzeb rodziny, którą przez swój związek założyli. Szybko się okaże czy pan chorowity, a wtedy proszszsz... jakieś starania o rentę, jakąś historię leczenie trzeba wykazać, uszczerbki na zdrowiu uniemożliwiajace pracę etc.
              • koraleznasturcji Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:28
                triss_merigold6 napisała:

                > Otóż, nie mogłabym się zdziwić.
                > Nie w wypadku, gdy mamy czynniki: pan zdrowy, niepracujący z wyboru, pani pracu
                > je i zabezpiecza potrzeby rodziny, rozdzielność majątkowa, nieletnie dzieci zos
                > tające z matką.

                W takim układzie pan nie tylko nie dostałby alimentów od żony, ale nawet, mimo obiektywnego braku środków na zaspokojenie własnych potrzeb bytowych, musiałby płacić na dzieci. Z uzasadnienia wyroku dowiedziałby się, że podstawą wyliczenia wysokości alimentów były jego możliwości zarobkowe. Sądy robią czasami rzeczy dziwne i nieprzewidywalne, ale akurat nie w sprawach tego typu.

                Alimentacja w Polsce leży, owszem, ale dopiero na etapie egzekucji. Niestety pan ma szanse na znalezienie pracodawcy, który będzie mu płacił od stołem i komornika, któremu nie będzie się chciało drążyć tematu za 300 złotych. To tak. To jest ryzyko, które trzeba realnie brać pod uwagę.


                • sofia_87 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:35
                  Mimo wszystko pani będzie ma plusie gdyż nie będzie utrzymywać pana
                • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:36
                  Spokojnie. Pan ma mamusię, a ta mieszkanie. Skoro pan ma lat ok 50, to i mamusia nienajmłodsza, umrze, pan odziedziczy, komornik zwindykuje ze spadku. Casus partnerki znajomego, której mąż latami nie płacił na dziecko.
                  Byle był wyrok i klauzula wykonalności.
                  • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:22
                    pan odziedziczy, komornik zwindykuje ze spadku. Casus p
                    > artnerki znajomego, której mąż latami nie płacił na dziecko.
                    > Byle był wyrok i klauzula wykonalności.

                    I to jest bardzo ważna uwaga dla tych, którym się nie chce walczyć o alimenty.
                    Albo nie wierzą, że coś dostaną.
                    Lepiej ten wyrok w łapie mieć.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:49
      Na nierobów mam uczulenie.
      Wiem, że to stara śpiewka, ale rzuciłabym i koniecznie rozwód z orzeczeniem o winie, bo tacy ludzie wyciągają łapki po alimenty od byłego małżonka.
      No chyba, że kocha, dobry ojciec ... pierdu, pierdu, niech utrzymuje.
    • frey.a86 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 08:58
      Mój ex taki był. Wiecznie bezrobotny, żadna praca mu nie pasowała, bo on "za 2000zł robić nie będzie". Był też taki epizod, że okłamywał mnie i rodzinę, że pracował jako przedstawiciel handlowy, a tak naprawdę siedział w domu i nic nie robił. Trwało to dobre pół roku, wydało się jak kiedyś wróciłam zmęczona do domu a tam syf, bo były rzekomo "cały dzień wisiał na słuchawce" i nie miał czasu nawet naczyń pozmywać. Przetrzepałam mu telefon, a tam zero połączeń. Oczywiście odwrócił kota ogonem, obraził się że sprawdzam mu telefon, a na koniec stwierdził, że to moja wina, bo ja "wywieram presję" co go stresuje i dlatego nie może normalnie pracować. Rzuciłam go w jasną cholerę i była to najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek w życiu podjęłam. Tacy ludzie się nie zmieniają, z tego co wiem on nadal pracuje tylko okazjonalnie, a utrzymuje go obecna żona. Dobrze chociaż, że dzieci nie mają.

      Aha i oczywiście samochód musiał mieć. Stary rzęch, wydawał na naprawy jednorazowo po kilka tysięcy, które pożyczał od rodziny. Za każdym razem jak padała sugestia sprzedaży tego samochodu oburzał się, że mu potrzebny i że on bez samochodu na pewno pracy nie znajdzie, bo przecież jak pojedzie na rozmowę kwalifikacyjną bez auta, to zrobi złe wrażenie i go nie zatrudnią. Tak to niestety wygląda z takimi facetami. Wiecznie pod górkę, wiecznie wiatr w oczy, on przecież "chce pracować", tylko że nie ma dla niego pracy. Nie jego wina i co mu zrobisz. Twoja krewna niech lepiej ucieka, póki to nie jest jeszcze schorowany starzec, bo wtedy to się na pewno od niego nie uwolni.
      • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:03
        Dokładnie, jeszcze nie daj Boże się ten leń na coś poważnego rozchoruje i wtedy będzie już kompletna lipa, bo przecież jak to tak męża w chorobie porzucać. Powinna to zrobić teraz, szybko póki czas.
    • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:15
      Nie wierze ze sa takie osoby jak ta kobieta, bo ze sa tacy jak jej maz to wierze. Ok, zalozmy ze to nie trolling to nalezy tylko wspolczuc dzieciom (po ematkowemu) bo maja rodzicow do bani. To czy jemu potrzebna terapia bo cos tam jest bez znaczenia, ona pakuje dziada, wystawia mu walizki (po ematkowemu) , zmienia zamki I wystepuje o rozwod oraz alimenty na dzieci. Nie jej zmartwienie ze on nie ma pracy zeby placic, to bedzie mial kolejne dlugi. Pani chyba na dzieci jakies 500 plus dostanie a alimenty chyba nie zaleza od jej dochodow, zwlaszcza ze majac na utrzymaniu siebie I dwoje dzieci to ona nie ma zbyt duzo.
      Ta kobieta jest matka I pozwala na to zeby dzieci zyly w dysfunkcyjnej rodzinie, moze dobrze byloby jej uswiadomomic ze to jest patologia, ze te dzieci wchlona destrukcyjne mechanizmy oraz bardzo niezdrowe relacje miedzy rodzicami, takze ich patologiczne zachowania jak leniwy ojciec nie robiacy nawet podstawowych rzeczy w domu oraz regularnie zarabiajacy nawet minumalna, matka uwazajaca ze pozostawanie z nim to korzysc dla dzieci bo rodzina nawet patologiczna jest lepsza niz samotny rodzic. W dodatku uwaza ze nie moglaby sie z nikim zwiazac ze wzgledu na dzieci. Ciekawe jakie jeszcze chore poglady ma. Ta kobieta jest gorsza niz jej maz bo ona moglaby to zakonczyc a nie chce.
      • solejrolia Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:37
        ritual2019 napisał(a):

        > Nie wierze ze sa takie osoby jak ta kobieta, bo ze sa tacy jak jej maz to wierz
        > e. Ok, zalozmy ze to nie trolling to nalezy tylko wspolczuc dzieciom (po ematko
        > wemu) bo maja rodzicow do bani.

        To uwierz. Są!

        U nas w rodzinie dzieci pochodzące z takiego domu "uciekały z domu". Najpierw emocjonalnie i wielki bunt młodzieńczy. Jedno z dzieci prawie się rozpiło, było serio źle. No a w następnej kolejności wyprowadzka.....jak najdalej....od domu rodzinnego. I sporadyczny kontakt z matką.
        Tak to wygląda później, jak te dzieci dorosną.
    • atojaxxl Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:24
      On sie nie zmieni. Znam to z własnego podwórka, mąż stracił pracę kilkanaście lat temu, też był 50-latkiem, ale oczywiście nowej nie mógł znaleźć czytaj: unikał jak ognia. W tym czasie kilkakrotnie jeździł do sanatorium m.in. z ZUSu i za każdym razem opowiadał, jak to podleczy kolana i na pewno pójdzie do superroboty. Gotować - nie umiał, dom oporządzić - owszem, ale tak po środku, zakupy - byle szybciej wrócić przed telewizor. Wymagania - dobre ciuchy, dobre kosmetyki, dobre jedzenie plus seks. Po ostatnim sanatorium czekała na niego praca, ale tak kręcił z badaniami, że pracodawcy stracili cierpliwość. Okazało się, że w sanatorium poznał panią, która roztoczyła nad nim prawie macierzyńską opiekę. Wystawiłam walizki za drzwi, od 5 lat z nią mieszka daleko od nas. Pani zagoniła skutecznie do roboty za marne pieniądze, bierze mu 2/3 kasy za mieszkanie i media, a obiady kazała jeść na mieście bo jej się nie chce gotować. Skarży się siostrom, że mu źle, bo opiekuńczość pani skończyła się po kilku tygodniach a powrotu do mnie już nie ma. Nie ma się co łudzić, te typy tak mają i naiwnością jest wierzyć, że nagle się podniosą i wezmą za siebie odpowiedzialność. Pozdrawiam smile
      • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 09:33
        big_grin Karma is a bitch. Twojemu mężowi bardzo serdecznie nie współczuję.
      • gwiezdnahelena Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:46
        Piękna historia!
      • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:30
        No, gratuluję! smile
        To była słuszna decyzja.
        I jakże cudnie smakuje teraz wolność i świadomość, że dureń ma za swoje smile
      • solejrolia Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:40
        atojaxxl, gratuluję Ci, odwagi, i tego, że podjęłaś słuszną decyzję. Brawo kobieto!
      • lena.113 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 21:47
        Smutne to ,że tamtą jednak do tej roboty to zarobiła,i wątek jest o tym że tu są dzieci ,nie wiem może przez to kobieta się jeszcze cecha,no i nie każdy niestety ma taki charakter jak ty,gratulacje
    • szafireczek Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 10:55
      Nie rozumiem po co te tajemnice i udawanie? Należy zebrać możliwie najszerszą rodzinę i przedstawić sytuację na forum rodzinnym...i poprosić o wsparcie i "zachęcenie" pana do roboty. Jak presja rodziny nie pomoże i pan się nie ogarnie ...to jest niereformowalny i pani albo bierze go bez zastrzeżeń i narzekań, albo się z nim definitywnie żegna...Najgorszy jest brak szczerości i udawanie...kiedyś i tak się przeleje i tama się załamie, tylko spustoszenia będą większe...Zachęcam do odwagi i otwarcia się, gorzej przecież nie będzie...
      • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:00
        Zaraz, sugerujesz że wujowie, kuzynki, szwagier i chrzestna podczas zebrania familijnego powinni poinformować dojrzałego wiekowo męża i ojca, że należy iść do pracy i przynosić stały wkład w utrzymanie rodziny. Co przedawkowalaś?
        • szafireczek Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:10
          Poinformować???? To nie usługa dworcowa...I to jest chyba oczywiste, ze problemy rozwiązuje się na forum rodzinnym, oczywiście przy założeniu, że rodzina nie jest dysfunkcyjnasmile
          • triss_merigold6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:13
            Ciekawa koncepcja.
          • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:24
            szafireczek napisała:

            >I to jest chyba oczywiste, ze problem y rozwiązuje się na forum rodzinnym,

            Tiaaa, moze w rodzinach muzulmanskich albo zyjacych w podobnej kulturze.
            To jest dorosly czlowiek I jesli uwaza ze nie musi regularnie zaspokajac potrzeb rodziny (swojej rodziny czyli dzieci, zony) to znaczy ze nie nadaje sie na partnera dla kobiety ani ojca dla dzieci. Jak napisala autorka watku, to trwa juz dlugo a wczesniej tez nie bylo dobrze. Zadne roztrzasanie tego na forum rodzinnym nie pomoze, pan sie nie zmieni I zadne zbieranie sie ciotek, wujkow i kuzynostwa nie pomoze.
            • szafireczek Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:32
              smile

              "Zadne roztrzasanie tego na forum rodzinnym nie pomoze, pan sie nie zmieni" - jak dobrze, że żyją ludzie wszechwiedzący - zawsze i wszystko z góry! Brawo!
              • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:35
                szafireczek napisała:

                > smile
                >
                > "Zadne roztrzasanie tego na forum rodzinnym nie pomoze, pan sie nie zmieni" -
                > jak dobrze, że żyją ludzie wszechwiedzący - zawsze i wszystko z góry! Brawo!


                🤣 oczywiscie pod wplywrm ciotek i wujkow dajacych mu reprymende na forum rodzinnym pan grzecznie poszuka pracy I bedzie juz wszystko pieknie. Tak, naiwnosc nie ma granic.
            • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:51
              ritual2019 napisał(a):


              >
              >
              > Tiaaa, moze w rodzinach muzulmanskich albo zyjacych w podobnej kulturze.
              > To jest dorosly czlowiek I jesli uwaza ze nie musi regularnie zaspokajac potrze
              > b rodziny (swojej rodziny czyli dzieci, zony) to znaczy ze nie nadaje sie na pa
              > rtnera dla kobiety ani ojca dla dzieci. Jak napisala autorka watku, to trwa juz
              > dlugo a wczesniej tez nie bylo dobrze. Zadne roztrzasanie tego na forum rodzin
              > nym nie pomoze, pan sie nie zmieni I zadne zbieranie sie ciotek, wujkow i kuzyn
              > ostwa nie pomoze.

              Zasadniczo nie wiemy jakiego są wyznania, u rodzin czeczeńskich w Polsce jest ponoć taka tradycja, że wykroczenie przeciwko ich kobiecie musi się spotkać z interwencją najbliższego faceta - męża, brata, ojca, wujka, dziadka etc. Nie z wyjątkowego szacunku do niej, ale od razu odkodowywana jest jako hańba dla rodu i potwarz dla ego samca. big_grin Totalne upodmiotowienie.
          • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:48
            szafireczek napisała:

            > Poinformować???? To nie usługa dworcowa...I to jest chyba oczywiste, ze problem
            > y rozwiązuje się na forum rodzinnym, oczywiście przy założeniu, że rodzina nie
            > jest dysfunkcyjnasmile

            Tak, jest to zrozumiałe jeśli ktoś jest niepełnoletni albo dał się już poznać jako osoba pozbawiona mocy sprawczej i umiejętności samodzielnego podejmowania decyzji. Normalne, że wtedy rodzina za nią interweniuje.
      • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:03
        Bez przesady aby dorośli ludzie prali brudy przed aż tak szeroki audytorium. Zwłaszcza, że jeśli pan nerwowy zaraz może kontratakować na forum rodzinnym i to pani się zrobi głupio wbrew założeniom.
        • szafireczek Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:12
          "Prali brudy" na forum rodzinnym - toż to modelowa kwintesencja dulszczyzny...lepiej udawać, ze jest ok, a nawet jeszcze lepiej...Ludzie!!!!
          • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:27
            szafireczek napisała:

            > "Prali brudy" na forum rodzinnym - toż to modelowa kwintesencja dulszczyzny...l
            > epiej udawać, ze jest ok, a nawet jeszcze lepiej...Ludzie!!!!

            Udawanie nie ma sensu tak jak pouczanie pana przez ciotki, wyjkow i kuzynostwo. Pani ma tylko jedna opcje, pozbyc sie darmozjada i lenia ze swojego zycia a rodzine poinformowac dlaczego jesli zapytaja.
            • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:44
              ritual2019 napisał(a):


              >
              > Udawanie nie ma sensu tak jak pouczanie pana przez ciotki, wyjkow i kuzynostwo
              > . Pani ma tylko jedna opcje, pozbyc sie darmozjada i lenia ze swojego zycia a r
              > odzine poinformowac dlaczego jesli zapytaja.

              Jeszcze apelować do matki delikwenta o interwencje - zrozumiałe, gdyż pośrednio chodzi o jej wnuki. Zwłaszcza, że teściowa ponoć trzyma jej stronę.
              Ale już angażować siódme wody po kisielu, to trzeba być niezła pieniaczką i awanturnicą.
              • swinka-morska Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:22
                Z trzymaniem strony przez teściową bym za bardzo nie przesadzała.
                Teściowa prawdopodobnie będzie trzymać stronę żony tak długo jak długo ta ostatnia nie zrobi niczego przeciwko syneczkowi.
                Jak sytuacja zrobi się podbramkowa to i teściowej rura zmięknie "bo dobrostan synka w niebezpieczeństwie"
          • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:42
            szafireczek napisała:

            > "Prali brudy" na forum rodzinnym - toż to modelowa kwintesencja dulszczyzny...l
            > epiej udawać, ze jest ok, a nawet jeszcze lepiej...Ludzie!!!!

            Nie, po prostu gdyby mi tak ktoś wyskoczył ni z gruszki ni z pietruszki przy obiedzie rodzinnym uznałabym to za żałosne, że ciocia i wujo dorośli a dogadać się nie mogą. Bo tak po prawdzie rzecz biorąc co mnie to obchodzi? Ich problemy nie są z automatu problemami całego świata.
        • lauren6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:15
          To nie ma być rodzinne pranie brudów, ale rodzinny lincz.
          • szafireczek Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:33
            smile Takie proste uświadomienie, że nie wżenił się w rodzinę Pszczółki Mai...smile
            • sabat3 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:43
              szafireczek napisała:
              > smile Takie proste uświadomienie, że nie wżenił się w rodzinę Pszczółki Mai...smile

              Biedny Gucio!
          • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:46
            lauren6 napisała:

            > To nie ma być rodzinne pranie brudów, ale rodzinny lincz.

            To trzeba być osobą mocno pozbawioną decyzyjności aby bezwstydnie angażować sztab ludzi w prostą zero-jedynkową operacje.
          • cruella_demon Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 20:23
            lauren6 napisała:

            > To nie ma być rodzinne pranie brudów, ale rodzinny lincz.

            Oczywiście nic to nie da w kwestii znalezienia roboty poza dokopaniem osobnikowi, ale takiej leniwej niedojdzie się akurat należy.
            • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 22:03
              cruella_demon napisała:

              >
              > Oczywiście nic to nie da w kwestii znalezienia roboty poza dokopaniem osobnikow
              > i, ale takiej leniwej niedojdzie się akurat należy.
              >

              Przejęłabyś się dogadywaniem jakiś siódmych wód po kisielu bez celnego ripostowania? No właśnie. A chłop tym bardziej nie. Jeszcze kobiecina usłyszy kilka nieprzyjemnych słów a sama nie wygląda na jakąś wybitnie silną psychicznie skoro boi się "samotności".
      • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:40
        I poważnie uważasz, że słowa rodziny pana zmobilizują? O naiwna ty...
        • szafireczek Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:50
          Napisałam przecież, że to przedostatnia opcjasmile
          Ostatnia - zaakceptować, albo się rozstaćsmile
          • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:53
            To żadna opcja.
      • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:50
        oj chyba jesteś kuzynką mojego męża, która postanowiła w ten sposób zmobilizować mnie do pójścia do pracy.
        przy jakiejś proszonej imprezie udowadniała mi, że lepsze jest 1500 zeta zarobione własnoręcznie niż wiszenie na mężu i obarczanie go świadomością jedynego żywiciela rodziny.

      • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:36
        Pomysł z dudy, nadaje się może w sytuacji niesubordynowanego trzynastolatka, żeby poczuł, że nie tylko matka jest wariatką, która bez sensu uważa, że niechodzenie do szkoły i okradanie samochodów jest głupie, ale i szersze audytorium również.
        Takie spotkanie z normami społecznymi uosobionymi w wujkach i ciotkach to ma sens jeszcze na etapie wczesnej socjalizacji. Ten pan jest już lekko leciwy, wie jakie normy panują w społeczeństwie, tylko ma je głęboko gdzieś.
    • agrypina6 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 11:36
      Uważam że nic się nie da zrobić. Pan do pracy iść nie chce, bo tak mu dobrze. Wie, że żona dalej będzie tolerować jego nieróbstwo. Więc co tu można radzić? Gdyby chciała rozwodu to by złożyła pozew. Doradź pani żeby znalazła druga pracę, najlepiej w nocy, no bo podstawowej pracy musi dzieci ogarnąć, bo mąż jest nerwowy i się nie nadaje.
    • 21mada Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:05
      W wątku o rozwodzie rodziców po sześćdziesiątce mama całe życie nie pracuje i ematki uważają ze jeszcze należy jej się emerytura, alimenty i utrzymanie przez męża nawet po rozwodzie. Jak chodzi o faceta - te same zasady jak widać nie obowiązują?
      Tylko nie mówcie ze kobieta "wychowywała dzieci" przez 40 (!!!) lat bo się zapłacze ze śmiechu.
      • nessy Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 12:58
        z tego co kojarzę, to ta pani pracowała, ale ma niską emeryturę. matka miała bać sie tego, że po rozwodzie nie będzie miała środków na życie.
      • araceli Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:01
        21mada napisała:
        > W wątku o rozwodzie rodziców po sześćdziesiątce mama całe życie nie pracuje i e
        > matki uważają ze jeszcze należy jej się emerytura, alimenty i utrzymanie przez
        > męża nawet po rozwodzie. Jak chodzi o faceta - te same zasady jak widać nie obo
        > wiązują?


        Z wątku obok: "mama zajmowała się wychowaniem dwójki dzieci, pracowała kilka lat ale tata chciał aby siedziała w domu, były kłótnie,". Dostrzegasz różnicę?
        • 21mada Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:13
          Mama zajmowała się wychowaniem dzieci - jak długo pytam? 40 lat dzieci nianczyla? Mogła pracować przed dziećmi albo po dzieciach. "Mąż mi nie pozwalał" to świetna wymówka. Jeśli by chciała pracować to by pracowała, nie sądzisz? Jeśli ten układ jej nie odpowiadał to mogła już dawno odejść, dlaczego nie odeszła? Otóż ten układ baaardzo jej odpowiadał - nie pracować i wisieć na mężu siedząc wygodnie w domku. Kto by tak nie chciał! No to obudziła się teraz z ręka w nocniku i niech sobie radzi SAMA wreszcie bo jest - uwaga - dorosła!
          Mam nadzieje ze ojciec szybko uzyska rozwód i to z jej winy. Ja bym z taka pijawka nie wytrzymała.
          • araceli Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:46
            21mada napisała:
            > "Mąż mi nie pozwalał" to świetna wymówka.

            Jak mężuś chciał mieć żonkę w domu to niech mężuś płaci. Czego nie ogarniasz?

            > Jeśli ten układ jej nie odpowiadał to mogła już dawno odejść, dlaczego nie odeszła?

            A dlaczego pan się nie rozwiódł? Nie chciał - niech płaci.
            • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:20
              araceli napisała:

              > Jak mężuś chciał mieć żonkę w domu to niech mężuś płaci. Czego nie ogarniasz?


              Malzenstwo to juz od dawna nie jest uklad polegajacy na zaleznosci kobiety od mezczyzny. Maz chce zeby zona robila okreslone rzeczy i ma za to zaplacic. Jednak nie. Mezczyzna I kobieta sa partnerami, maja takie same prawa i obowiazki prawo do podejmowania niezaleznych decyzji dotyczacych swojej osoby.
              Co do wychowywania dzieci to tez sa odpowiedzialni w takim samym stopniu. I fakt, na jaki zwrocila mada, wychowywanie dzieci nie trwa 40 lat, chyba ze kobieta rodzi przez minimum 20 lat co 2 lata ale to u tych sie zdarza ktorzy maja nierowno pod sufitem.
              Pani mogla pracowac caly czas, wychowywanie np 2 dzieci to nie jest wielki wyczyn, jak to niektore przedstawiaja.


              > A dlaczego pan się nie rozwiódł? Nie chciał - niech płaci.
              >
              A co to za argument od czapy?
              • araceli Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:24
                ritual2019 napisał(a):
                > Malzenstwo to juz od dawna nie jest uklad

                Małżeństwo jest układem jaki sobie dwie strony wypracują - nie musi być układem, który Najma uważa za słuszny. Proste?



                > > A dlaczego pan się nie rozwiódł? Nie chciał - niech płaci.
                > >
                > A co to za argument od czapy?

                Może przeczytaj to do czego się odniosłam - dla ułatwienia ZACYTOWAŁAM ten fragment. Naprawdę - dasz radę! big_grin
                • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:31
                  araceli napisała:

                  > ritual2019 napisał(a):
                  > > Malzenstwo to juz od dawna nie jest uklad
                  >
                  > Małżeństwo jest układem jaki sobie dwie strony wypracują - nie musi być układem
                  > , który Najma uważa za słuszny. Proste?
                  >

                  Malzenstwo moze sobie ustalac co chce miedzy soba np araceli moze uznac ze bedzie 40 lat pierdziec w stolek a jej maz jesli ja kopnie w zad bedzie musial placic alimenty. Rzeczywistosc jest jednak inna i leniwa I ze zmarchami i cellulite araceli bedzie musiala jezdzic na szmacie zeby z glodu nie zdechnac.



                  > Może przeczytaj to do czego się odniosłam - dla ułatwienia ZACYTOWAŁAM ten frag
                  > ment. Naprawdę - dasz radę! big_grin

                  Wiem, dlatego zapytalam co to za argument od czapy? Twoja argumentacja jest zreszta od czapy wiec fakt pytanie moglam sobie darowac.
                  • araceli Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:40
                    ritual2019 napisał(a):
                    > Malzenstwo moze sobie ustalac co chce miedzy soba np araceli moze uznac ze bedz
                    > ie 40 lat pierdziec w stolek a jej maz jesli ja kopnie w zad bedzie musial plac
                    > ic alimenty.

                    No jak się zorientuje po 40 latach zorientuje to będzie płacił. Jak pan sobie życzy żony przez 40lat w domu a potem mu się odwidzi to - sorry Gregory - niech płacze i płaci. Czego nie ogarniasz?



                    > Wiem, dlatego zapytalam co to za argument od czapy?

                    Skoro pytasz to widać nie wiesz. Przeczytaj jeszcze raz - jest nadzieja, że załapiesz.
                    • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:54
                      Dream, dream. Fakty sa takie ze nie bedzie niczego placil. Dobra rada to nie robic ustalen ze pani w domu I dzieci wychowuje przez 40 lat bo pan maz chce naiwnie wierzac ze tak bedzie cale zycie a jakby co to po rozwodzie on jej bedzie placil. Nie bedzie, dzieci dorosle a pani moze do roboty.
                    • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:55

                      >
                      > No jak się zorientuje po 40 latach zorientuje to będzie płacił. Jak pan sobie ż
                      > yczy żony przez 40lat w domu a potem mu się odwidzi to - sorry Gregory - niech
                      > płacze i płaci. Czego nie ogarniasz?

                      Nie jestem zwolennikiem kurzenia domowego, ale tu się zgadzam. Jak ktoś się już na taki układ decyduje, jak życzy sobie pięknej żony w pięknych wnętrzach, kwiatów na werandzie i ciepłego obiadu po wejściu do domu, to powinien ponosić konsekwencje. Nie ma, że się żona /mąż zestarzeje i się ją /jego bez konsekwencji oddala. Umowa to umowa. Dlatego składki emerytalne, jak i wypracowany w ciągu trwania związku majątek powinien być dzielony na pół, gdy małżonek nagle się odkochuje po 70. I w każdym innym wieku też.

                      Jak komuś nie podoba się niepracujący małżonek, to niech się rozwodzi, żeby uniknąć potem niekorzystnego podziału majątku w przyszłości.

                      Jestem całym sercem za takim rozwiązaniem, które chroniłoby tak zwane kury domowe obojga płci. Obecne rozwiązania prawne są po prostu krzywdzące.

                      Jednocześnie w życiu bym się na taki układ nie zdecydowała, bo po pierwsze za duże ryzyko, a po drugie lubię pracować. Ale jak dla kogoś to jest ok, to spoko. I powinien mieć gwarancje, które ochronią go przez wykopaniem na bruk bez pieniędzy.
                      • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:10
                        Jestes gotowa jako rozumiem osoba pracuja skladac sie na kury domowe ktore nie pracuja bo pan malzonek chce zeby byly w domu? Uwazasz ze powinny byc chronione czyli nie pracujac zawodowo cale zycie nalezalaby im sie emerytura? Ciekawe. No coz kobieta i I mezczyzna to partnerzy a takimi samymi prawami i obowiazkami, ich wzajemne uklady moga byc dowolne ale musza tez sobie udawac z konsekwencji swoich decyzji. Jesli kobieta zdecyduje sie pozostac cale zycie w domu bo jej maz tak chce to w tym momencie powinna z mezem podpisac umowe w ktorej to on zobowiaze sie do placenia jej okreslonej kwoty w razie rozwodu. Mysle ze wiele panow mezow by tego nie podpisalo. Oczekiwanie wiec ze spoleczenstwo bedzie sie skladac na utrzymywanie porzuconych kur domowych jest duza przesada.
                        • araceli Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:57
                          ritual2019 napisał(a):
                          > Jestes gotowa jako rozumiem osoba pracuja skladac sie na kury domowe ktore nie
                          > pracuja bo pan malzonek chce zeby byly w domu? Uwazasz ze powinny byc chronione
                          > czyli nie pracujac zawodowo cale zycie nalezalaby im sie emerytura? Ciekawe.

                          Należy im się emerytura małżonka, który na taki układ się zdecydował. Proste?

                          > No coz kobieta i I mezczyzna to partnerzy a takimi samymi prawami i obowiazkami,
                          > ich wzajemne uklady moga byc dowolne ale musza tez sobie udawac z konsekwencji
                          > swoich decyzji.

                          Dokładnie tak. Jeżeli pan małżonek ceduje obowiązek zajmowania się dziećmi na małżonkę i jedzie sobie pracować zagranicą to musi się liczyć z tym, że małżonka będzie oczekiwać zwiększonych obowiązków pana w innym zakresie. Pani ma konsekwencje - pan ma konsekwencje. Czego dalej nie rozumiesz?

                          Jesli kobieta zdecyduje sie pozostac cale zycie w domu bo jej
                          > maz tak chce to w tym momencie powinna z mezem podpisac umowe w ktorej to on zo
                          > bowiaze sie do placenia jej okreslonej kwoty w razie rozwodu.

                          W Polsce reguluje to prawo. Obowiązku zawierania małżeństw nie ma.
                          • 21mada Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 16:09
                            Nie nalezy sie emerytura bylego malzonka.
                          • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 16:57
                            araceli napisała:

                            > ritual2019 napisał(a):
                            > > Jestes gotowa jako rozumiem osoba pracuja skladac sie na kury domowe ktor
                            > e nie
                            > > pracuja bo pan malzonek chce zeby byly w domu? Uwazasz ze powinny byc chr
                            > onione
                            > > czyli nie pracujac zawodowo cale zycie nalezalaby im sie emerytura? Ciek
                            > awe.
                            >
                            > Należy im się emerytura małżonka, który na taki układ się zdecydował. Proste?

                            No wlasnie nie. Nie nalezy sie. Emerytura jest imienna i nie podlega podzialowi, tzn wspolmalzonek nie ma w niej udzialu.
                            Na uklad decydowali sie oboje.
                            Wyjsciem jest oplacanie skladek emerytalnych malzonkowi pozostajacemu w domu przez malzonka zarobkujacego, wtedy ten pozostajacy w domu ma swoja wlasna emeryture. Chocby najnizsza lepsza niz zadna. Ale to nie jest obligatoryjne i na to panstwo musieliby sie umowic rzeczywiscie, no i dotrzymac umowy.


                            > Jesli kobieta zdecyduje sie pozostac cale zycie w domu bo jej
                            > > maz tak chce to w tym momencie powinna z mezem podpisac umowe w ktorej to
                            > on zo
                            > > bowiaze sie do placenia jej okreslonej kwoty w razie rozwodu.
                            >
                            > W Polsce reguluje to prawo. Obowiązku zawierania małżeństw nie ma.

                            Niczego takiego prawo nie reguluje. Dzieli sie dorobek wspolny - czyli ten z czasow malzenstwa - ale nie ma tak, ze jedna strona placi drugiej okreslona kwote. A jesli panstwo mieli rozdzielnosc, to nawet dzielic nie bardzo jest co.
                            Dlatego jednak lepiej jest pracowac i miec wlasne zarobki i wlasne wypracowane swiadczenia lub umowic sie i egzekwowac oplacanie swiadczen.

                            I - wracajac do tematu watku - lepiej jest pozbyc sie meza uporczywie uchylajacego sie od pracy, nie tylko w sensie finansowym lepiej, ale w ogole, bo on nie stanowi oparcia nawet w wymiarze pozafinansowym, chocby njskromniejszym. Tutaj panstwo nie umawiali sie na niepracowanie jednego z nich.
                            • araceli Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 17:01
                              tt-tka napisała:
                              > No wlasnie nie. Nie nalezy sie. Emerytura jest imienna i nie podlega podzialowi
                              > , tzn wspolmalzonek nie ma w niej udzialu.

                              Skrót myślowy - należą się alimenty, które z tej emerytury będą płacone.
                              • ritual2019 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 17:03
                                araceli napisała:

                                > tt-tka napisała:
                                > > No wlasnie nie. Nie nalezy sie. Emerytura jest imienna i nie podlega podz
                                > ialowi
                                > > , tzn wspolmalzonek nie ma w niej udzialu.
                                >
                                > Skrót myślowy - należą się alimenty, które z tej emerytury będą płacone.
                                >
                                >
                                >
                                >
                                To czy sie naleza to zalezy I decyduje sad. Alimenty na ex maloznka sa bardzo rzadko przyznawane i raczej nie dozywotnio. Wiec dalej projektuj sobie te twoje konsekwencje urojone pod ta twoja kopula.
                      • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:39
                        trampki-w-kwiatki napisała:

                        >
                        > >

                        >
                        > Nie jestem zwolennikiem kurzenia domowego, ale tu się zgadzam. Jak ktoś się już
                        > na taki układ decyduje, jak życzy sobie pięknej żony w pięknych wnętrzach, kwi
                        > atów na werandzie i ciepłego obiadu po wejściu do domu, to powinien ponosić kon
                        > sekwencje. Nie ma, że się żona /mąż zestarzeje i się ją /jego bez konsekwencji
                        > oddala. Umowa to umowa. Dlatego składki emerytalne, jak i wypracowany w ciągu t
                        > rwania związku majątek powinien być dzielony na pół, gdy małżonek nagle się odk
                        > ochuje po 70. I w każdym innym wieku też.
                        >
                        > Jak komuś nie podoba się niepracujący małżonek, to niech się rozwodzi, żeby uni
                        > knąć potem niekorzystnego podziału majątku w przyszłości.
                        >

                        Ale nie ukrywajmy to raczej strona posiadająca bardziej głowe na karku, dysponująca większymi zasobami finansowymi wyjdzie lepiej chociażby część majątku ukrywając.
                        No bo pani się interesowała... kwiatkami na werandzie, pieczeniem ciast i ciepłym obiadem... tak jakby nie możliwe byłoby podejmowanie powyższych aktywności równolegle z pracą zawodową.

                      • 21mada Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:52
                        >Nie ma, że się żona /mąż zestarzeje i się ją /jego bez konsekwencji oddala.
                        Wlasnie ze tak jest. I bardzo dobrze! Dlaczego mialoby tak nie byc? Co proponujesz w zamian? Przymus dozywotniego tkwienia w zwiazku ze stara prukwa?
                        Umowa to umowa. W kazdej chwili od kazdej umowy mozna odstapic i to sie nazywa wolnosc.
                        W kazdym wieku mozna wziac rozwod.
                        A jesli komus wygodnie bylo cale zycie pasozytowac to tylko jego sprawa jak sobie poradzi bez zywiciela. Smuteczek.
                • sofia_87 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:01
                  Araceli, dziwnie jest czytać takie Twoje wpisy po tym jak w kilku wątkach zarzucalas mi, że ja nie pracuje 😀
                  Czasem nawet w wątkach na zupelnie inny temat....
                  Tym bardziej, że ja mam wlasne dochody
                  • araceli Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 16:00
                    sofia_87 napisał(a):
                    > Araceli, dziwnie jest czytać takie Twoje wpisy po tym jak w kilku wątkach zarzu
                    > calas mi, że ja nie pracuje 😀


                    Nigdzie nie 'zarzucałam ci, że nie pracujesz' jedynie zwracałam uwagę, że osoby, które na co dzień pierdzą w kanapę nie powinny wypowiadać się w kwestii pracy innych osób.
                    • sofia_87 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 16:17
                      Nie wszyscy, którzy nie pracują całe dnie pierdza w kanape, nie oceniaj innych według siebie.
                      Poza tym, na razie żyjemy w wolnym kraju, więc mam prawo mówić to co chce.
                      Nie wspominając już o tym, że ja nie wypowiadam się w kwestii pracy innych osób, raczej różnej maści socjalu i dopłat, do których, jako osoba placaca podatki także się dokładam.
            • 3-mamuska Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 18:15
              araceli napisała:

              > 21mada napisała:
              > > "Mąż mi nie pozwalał" to świetna wymówka.
              >
              > Jak mężuś chciał mieć żonkę w domu to niech mężuś płaci. Czego nie ogarniasz?

              Dokładnie mąż zdecydował ze zarobi na rodzinę, chciał mieć w domu posprzątane ugotowane dzieci ogarnięte o przypilnowane. Codziennie obiad z dwóch dan i deser.
              Wiec skoro podobał taka decyzje ,nich ponosi konsekwencje.
              >
              > > Jeśli ten układ jej nie odpowiadał to mogła już dawno odejść, dlaczego ni
              > e odeszła?

              Łatwo się mówi może zaraz po ślubie zaczęli się starać o dzieci 2- 3 dzieci to mniej więcej 7 lat lub więcej , po -6-7-8 latach siedzenia w domu ciężko zmienić nawyki.
              Jak już poszła do pracy to były o to awantury, postaw się w sytuacji gdzie codziennie facet się wścieka dogryza ze ona pracuje, ze dom niedopilnowany. Ciężko jest psychicznie znieść taka atmosferę w domu. Do tego barku pomocy np. W pilnowaniu dzieci nie odbierze ze szkoły przedszkola do nie bo ty to robiła i było dobrze bo on musi pracować dłużej, i tego typu akcje, ,a co by pani zyskała odchodząc? Opiekę nad dziećmi marne alimenty. Nic.
              >
              > A dlaczego pan się nie rozwiódł? Nie chciał - niech płaci.
              >
              >
              >
              >

              Zupełnie nie rozumiesz gdy brali ślub i zakładali rodzinie zdecydowali, ze ona będzie siedzieć w domu, znam rodzinkę ze to facet został w domu po połogu żona wróciła do pracy ma świetna prace ,dużo zarania nie opłacało jej się siedzieć w domu z dzieckiem ,potem 3 dzieci.
              Gdy dzieci poszły do szkoły wzięli nianie, ale najmłodsze musiało skończyć 4 lata zanim poszło do zerówki szkolnej w UK.
              Pan przesiedział w domu 9 lat potem zanim się rozkręcił z „kariera” to trochę minęło, ale i tak nie osiągnął tego co żona przez to ze był w domu no i trochę się pozmieniało wiadomo doświadczenie lata pracy.
              Gdyby się wtedy uparł ,ze on pracuje ,dużo by stracili a napewno nie żyliby na takiej stopie jak żyli ,a oboje , były zgodni co do opieki and dzieckiem do wieku szkolnego.
              oczywiście oboje pracowali przed ,ale jej kariera szła szybciej on miał swoją posadę pan nie był aż tak ambitny dlatego mu nie zależało mógł zrezygnować, pracuje raczej dla samej zasady pracy i braku kontaktu z dorosłymi i swoim , życiem niż z powodu kasy. Ale tu się oboje wspierali on ja w karierze ona jego potem z pójściu do pracy. Mieli ten sam cel i te same spojrzenie na życie rodzinny.

              Tu pan mocno utrudniał prace żony bo przyzwyczaimy się ze nie musi robić nic w domu.
              To samo z moim szefem i jego nowa kobieta, stara nie pracowała robiła jakieś kursy szkolenia ale tak aby to nie kolidowało z domem. Nowa pani pracuje kasę ma dla siebie i swoich dzieci, a pan utrzymuje resztę i wymaga. Wiem ze dochodzi między nimi do spięć na tym tle ,ale on jest nie ugięty kobieta ma mieć czas dla domu. On zarabia. Ona jest tym zmęczona pracuje ,bo ma jakieś swoje długi do spłacenia których on nie zabierze spłacać. A dobrze wie ze jak znowu zostanie sama to nie dość ze nie spłaci to jeszcze będą rosły długi. Wiec zaciska zęby i robi co musi.


              Różnica między tymi wszystkimi przykładami jest taka ze w tych 3 związkach na takie warunki się umówili, żona nie pracuje/mąż zostaje w domu/ pracuj jak chcesz ale ja nie kwintę palcem bo utrzymuje wszystko co dotyczy wspólnego życia.

              W wątku oni nie zdecydowali ze pan siedzi w domu ,a pani pracuje, tylko pan po tym jak się firma rozpadła nie chce iść do pracy jakiejkolwiek i zrzucił wszystko na barki żony bez uzgodnienia tego z nią.
              Dlatego jest duża różnica w ocenie sytuacji i opiniach ,myślałam ze średnio inteligentna osoba dostrzega różnice.
          • triismegistos Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:02
            Jak ci tego misiaczka tak szkoda to może weźmiesz go na swoje utrzymanie?
      • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:29
        21mada napisała:

        > W wątku o rozwodzie rodziców po sześćdziesiątce mama całe życie nie pracuje i e
        > matki uważają ze jeszcze należy jej się emerytura, alimenty i utrzymanie przez
        > męża nawet po rozwodzie.

        KILKA forumek tak pisalo. Pozostale - liczne ! - nader zgodnie i stanowczo twierdzily, ze pani dawno powinna ruszyc siedzenie i isc do pracy . Rowniez, a nawet zwlaszcza teraz, poki jest przed 60-tka (nie po, nie klam), jak wiekszosc pracujacych w tym wieku kobiet. I mezczyzn.
        • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 16:30
          tt-tka napisała:

          > KILKA forumek tak pisalo. Pozostale - liczne ! - nader zgodnie i stanowczo twi
          > erdzily, ze pani dawno powinna ruszyc siedzenie i isc do pracy . Rowniez, a naw
          > et zwlaszcza teraz, poki jest przed 60-tka (nie po, nie klam), jak wiekszosc pr
          > acujacych w tym wieku kobiet. I mezczyzn.
          >
          >
          Sytuacja też była nieco inna, gdyż pani nie była całe życie na mężowskim wikcie, ale przez pewien czas pracowała (stąd skromna emerytura) a decyzja o porzuceniu pracy zawodowej nie została podjęta jednostronnie, ale po wspólnym uzgodnieniu, iż mąż wyjeżdża za granice w związku z czym opieka nad dziećmi została przejęta przez nią w stu procentach.
          Przez pewien czas układ funkcjonował, problem taki, że pani się zasiedziała i za bardzo uwierzyła w wizję nieśmiertelnej miłości. Dlatego jestem zdania, że nic nie jest w stanie zastąpić ekonomicznej emancypacji nawet dom pachnący ciastem i dwudaniowy obiad zaserwowany pod nos wszystkim członkom rodziny.
          >
          >
          • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 16:32
            Chyba piszesz o innym watku... ja wspominam "nie bede utrzymywc tesciowej", byl tez drugi analogiczny, tytulu nie pamietam, z matka zamiast tesciowej.
            • netlii Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 17:02
              tt-tka napisała:

              > Chyba piszesz o innym watku... ja wspominam "nie bede utrzymywc tesciowej", byl
              > tez drugi analogiczny, tytulu nie pamietam, z matka zamiast tesciowej.
              >

              To tak. Kompletnie o innym. Sądziłam, że nawiązujesz do wątku "rozwod-prawo".
              • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 18:44
                netlii napisała:

                > tt-tka napisała:
                >
                > > Chyba piszesz o innym watku... ja wspominam "nie bede utrzymywc tesciowej
                > ", byl
                > > tez drugi analogiczny, tytulu nie pamietam, z matka zamiast tesciowej.
                >
                > >
                >
                > To tak. Kompletnie o innym. Sądziłam, że nawiązujesz do wątku "rozwod-prawo".

                Nawet go nie czytalam, przeczytalam teraz. Boru lisciasty, co za bzdura.
    • kafana Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:02
      To jest bez pracy czy ma dg? Bo nie kumam
      • bergamotka77 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 13:33
        Ma dg która przynosi straty.
        • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:01
          i to jest najgorsze,
          mam taką koleżankę, niby pracuje, niby ma działalność ale wiecznie do tej działalności dopłaca mąż ze swojej etatowej pensji.
          ich życie by sie najzwyczajniej w świecie finansowo poprawiło, gdyby ona odpuściła i zajęla się tylko piciem ze mną kawki i ploteczkami.

          nie chce, bo się boi być nazwana tym wszystkim czym ja tu byłam na forum czyli utrzymanką, kurą domową i pewnie jeszcze setką poniżających określeń.

          dopiero po 15 latach prowadzenia firmy powiedziała głośno - mam kosztowne hobby(firmę) do którego dopłaca mąż.

          oczywiście za dopłatami do firmy idzie brak czasu na zajęcie się domem, dziećmi, życiem rodzinnym, pani wiecznie się szkoli, wyjeżdża, negocjuje, jutubuje, bywa na konferencjach, w domu syfiarnia i brak obiadu(gotuje mąż i teraz już dzieci, bo w końcu urosły) , mąż odmawia dopłacania do sprzątaczki w kontekście finansowania firmy żony.

          lubię męża zabierać do nich w odwiedziny, bo na jej tle moje nicnierobienie, leniwe życie forumowe nie generujące żadnych strat w budżecie domowym, jawi się mojemu mężowi jako wygrana na loterii życia.
          oczywiście jej mąż mnie się jawi jako anioł, myślę, że mój by tego nie wytrzymał, może finansować moje fanaberie i zachcianki dopóty ma ugotowane i dzieci ogarnięte. jakby to na niego jeszcze spadło - spakowałby mi walizkismile
          • astomi25 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:39
            Volta ale ta opisana pani to chociaz emeryture jakas dostanie, nie pomyslalas o tym?
            • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:47
              astomi25 napisała:

              > Volta ale ta opisana pani to chociaz emeryture jakas dostanie, nie pomyslalas o
              > tym?
              >

              To swoją drogą.
              Ta fikcyjna działalność da jej chociaż świadczenie z ZUS na stare lata.
              • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:59
                Dlatego mąż pani ciągle ma działalnośćwink
                • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:05
                  gryzelda71 napisała:

                  > Dlatego mąż pani ciągle ma działalnośćwink

                  Nie wiemy. Byc moze nie chce jej zwinac, bo dg, chocby deficytowa, daje mu poczucie, ze nadal jest czlowiekiem interesu i pozostaje w obiegu rynkowym ? Cholernie kosztowne zludzenie, zwlaszcza ze napisano, ze pan stale zalega z ZUS.
                  • gryzelda71 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 15:14
                    Kosztowne dla pani i dzieci.
              • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 17:08
                ematka jak zwykle w formie. da jej jak w poprzednim wątku jakieś 1000 złotych na dzisiejsze. to rzeczywiście majątek, ja też patrzę na moją matkę jak wypracowała sobie całe 1300 emerytury(no ale ona się przynajmniej dorobiła czego tam chciała)

                ja to się zastanawiam czy ja w ogóle wieku emerytalnego dożyję, po co miałabym płacić fikcyjne składki, skoro w ostatecznym etapie i tak się dziedziczy emeryturę po mężu? patrzę na ciotkę, dochrapała się 800 zeta emerytury i jak tylko mąż zamknął oko poszła po jego 2,5. to ja już wolę zadbać o mężasmile no ale to fakt, że trzeba mieć luźne podejście w tym temacie
                • tt-tka Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 17:28
                  Dziedziczy sie emeryture PO mezu. O ile maz emeryture wypracowal. O ile nie stal sie eks-mezem. I o ile znalazl sie tak uprzejmie, ze predko umarl. Wystarczy jeden niespelniony warunek...
                  • ola5488 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 17:37
                    tt-tka napisała:

                    > Dziedziczy sie emeryture PO mezu. O ile maz emeryture wypracowal. O ile nie s
                    > tal sie eks-mezem. I o ile znalazl sie tak uprzejmie, ze predko umarl. Wystarcz
                    > y jeden niespelniony warunek...
                    >

                    Taki scenariusz w przypadku pań spełniających się jako "żona przy mężu" niestety rzadko się sprawdza, przynajmniej w moim środowisku zawodowym...Rozwody.
                    • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 17:43
                      dlatego piszę że trzeba zainwestować w męża, po prostu, to się samo nie zrobi.

                      za jakieś 10 lat będzie można już pierwsze podchody do oceny wybranego scenariusza robić, dziś za wcześnie.

                      • ola5488 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 17:47
                        volta2 napisała:

                        > dlatego piszę że trzeba zainwestować w męża, po prostu, to się samo nie zrobi.
                        >
                        > za jakieś 10 lat będzie można już pierwsze podchody do oceny wybranego scenariu
                        > sza robić, dziś za wcześnie.
                        >

                        Ależ każdy wybiera w życiu tak, jak mu rozum dyktuje. Statystyka jak to statystyka - mówi o ogólnym mechanizmie.
          • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:42
            A ja myślę, że to kosztowne hobby trzyma tę kobitę przy życiu. Ona po prostu nie ma natury kury domowej, nie odnajduje się w tym. Pewnie po prostu chciałaby mieć fajne zawodowe życie, ale wybiegła z obiegu, bycie na etacie jej nie odpowiada albo jest zbyt prestiżowe, więc zrobiła sobie taką protezę pracy. Naprawdę są ludzie, którzy pracują również dlatego, że lubią. Gdyby mieli kasy jak lodu, też by pracowali. Pewnie ta koleżanka tak ma.
            • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 14:43

              > ada Albo NIE jest zbyt prestiżowe, więc zrobiła sobie taką protezę pracy.
            • volta2 Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 16:10
              ale na ogół za pracowanie powinno się otrzymywać jakieś fundusze
              ona z tej "pracy" nie ma nic, jeszcze płaci za udziały w konferencjach i wyjazdach
              jutubowanie jest też za free

              więc tak, dla niej to jest praca ale dla nikogo innego już chyba nie. nikt tego tak nie traktuje, raczej się życzliwie uśmiechamy, dopingujemy itp.
              • trampki-w-kwiatki Re: Facet który nie pracuje 05.05.20, 23:47
                volta2 napisała:

                > ale na ogół za pracowanie powinno się otrzymywać jakieś fundusze
                > ona z tej "pracy" nie ma nic,

                No wiesz, wolontariat to też praca w końcu.
                Pieniądze, jak Mówisz, ma z innych źródeł. Tu się spełnia zawodowo, społecznie itp. Trochę przykro, że robicie sobie z tego podśmiechujki.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka