Dodaj do ulubionych

Dołers Day

04.08.12, 23:29
Mam to do siebie, ze porównuję się z innymi. Oczywiście zwykle wypadam gorzej. Źle wypadam w kontaktach, w ich nawiązywaniu, w posiadanych umiejętnościach i wiedzy. Dziś w Lublinie jest spora impreza zwana Karnawał Sztukmistrzów. Masę obcojęzycznych ludzi na mieście w związku z tym. Angielski słyszało się nie rzadziej niż Polski. I to powód do pierwszego dołu. Coś tam trochę z tego angielskiego rozumiem. Nigdy nie miałem z nim kontaktu w procesie edukacji. Stąd też od około 2,5 roku pobieram lekcję prywatne i w szkole językowej. Oczywiście będąc leniem i tępotą efekty są bardzo znikome. I tak oto idąc miastem i słysząc zewsząd Angielski, niewiele z niego rozumiejąc dołuję się zarówno są niewiedzą jak i tym, że tyle ludzi, z różnych stron świata włada nim płynnie ( ponauczali się elegancko)i może nawiązywać ze sobą kontakty, relacje a ja nie bom nemo...
Następnie oglądałem jeden z pokazów - gimnastycy. Od patrzenia co oni robią ze swoimi ciałami, jak lekko i płynnie wykonują jakieś manewry wisząc na drążku, to aż mnie moje fajansowe ciałko rozbolało. Kurcze, zazdroszczę ludziom takich sprawnych, silnych ciał. Moje, z reumatyzmem, nie ma najmniejszych szans na dorównanie choćby w małym procencie do takich, jak mieli ci ludzie. Tak bardzo chciałem pójść do nich po tym pokazie pogratulować i zamienić kilka słów, ale po jakiemu niby (oni byli z różnych krajów ale wszyscy operowali Angielskim)... Człowiek miałby cos do powiedzenia ale nie ma na to słów w gębie - lichota, marność i lipa. Także miał to być miły dzień, a wyszedł Dołers Day - dzień dołów. Jak często z resztą w skutek kontaktu w ludźmi o bogatych umiejętnościach, wiedzy, sprawności, wyglądzie, sile. Wtedy czuję się śmieciem. I pewnie słusznie.
Obserwuj wątek
    • alek.s.andra Re: Dołers Day 04.08.12, 23:55
      Ja mam kontakt z angielskim od jakiś 16 lat i ni w ząb nic nie kumam, więc i tak zapewne jesteś lepszy ode mnie.
      • kristoff11 Re: Dołers Day 05.08.12, 08:39
        heh, licytacje tu nic nie dadzą, jednak spodziewam się, iż mimo wszytko Twój 16-sto letni staż zdecydowanie daje Ci przewagę nad moimi umiejętnościami
        • alek.s.andra Re: Dołers Day 05.08.12, 13:18
          Daje mi tyle, że jestem również tym faktem zdołowana. 16 lat to nie 2,5, nie widzę tu licytacji tylko powiedzenie jak to jest w moim przypadku.
          • kristoff11 Re: Dołers Day 05.08.12, 13:43
            to musi być zatem silnie dołujące...
    • 7malgorzata7 Re: Dołers Day 05.08.12, 10:33
      kristoff11 napisał:

      > Czł
      > owiek miałby cos do powiedzenia ale nie ma na to słów w gębie

      Zaden problem. Kupujesz np. paczke fiszkow z dowolnego jezyka obcego i poswiecasz na czytanie i powtarzanie pol godziny dziennie. Warunek jest tylko jeden- nie wolno Ci robic przerw,ani sobie odpuscic. Jak samodzielna, regularna nauka wejdzie Ci w nawyk i zobaczysz efekty swojej pracy, to po kilku miesiacach sam siebie bedziesz nazywal poliglota smile

      > Wtedy czuję się śmieciem. I pewnie słusznie.

      Nie, nieslusznie. Znajomosc jezykow obcych,choc pozadana i ulatwiajaca zycie, nie determinuje naszej wartosci jako czlowieka.



      • kristoff11 Re: Dołers Day 05.08.12, 10:37
        Hmm, z tymi fiszkami może dobry pomysł. Mam nawet coś takiego w chałupie (nigdy nie używane). A co do wartości/ umiejętności - tak, wiem, że znajomość j.obcych nie jest miarodajna, ale mimo to niesmak z mierności jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka