strike1965
16.10.18, 20:10
Siedzę sobie w Dominium i jestem szczęśliwy. Bez widocznego powodu. Ot po prostu. Życie płynie i jest dobrze. Życie szybko przemija i szkoda go drobiazgi rozmieniac. Naprawdę drobiazgami są problemy w pracy czy jakieś utarczki. Jednak w tym fajnym i spokojnym nastroju coś akceptujemy albo nie. Grupa jest ciepła i życzliwa. Odczuwam to. Omijam posty dolores. Przypadkowo się otwarl i musialem odpisać. Dolores jest przeinteligentna jednak ja ostatecznie nie jestem frajerem. Napisałem na zgodę otrzymałem odmowę. No i teraz będziemy się scinac na forum jesli się zetkniemy. Po co? LePiej się pogodzić. Już bez wnikania czyja wina. Ja mam poczucie krzywdy ale rozumiem że jako mężczyzna mam polknac lzy. Wyciągam rękę na zgodę. Już nie prywatnie a publicznie. Howgh!