18.11.18, 19:32
jak tak patrzę na mijajacy rok to jestem niemal przerażony
przypominam sobie coś "o, to było w październiku / listopadzie 2017 - to już minął rok???"

rok wcześniej miałem trochę urozmaicenia - przeprowadzka, urządzanie się, zakupy itd - można powiedzieć że 2017 nie zaliczam do straconych

ale mam poczucie że 2018 to była jakaś jedna wielka strata czasu

macie jakieś takie swoje projekty życiowe które pozwalają popatrzeć na upływ czasu z poczuciem że coś się jednak udało?
Obserwuj wątek
    • undead.mortis Re: pustka 18.11.18, 19:48
      mamy
      heh
      zawsze są plusy wink
      • heniek.8 Re: pustka 18.11.18, 19:55
        mamy, ale co?
        jednym zdaniem - nie uważam 2018 za zmarnowany bo... ?
        • margott_2 Re: pustka 18.11.18, 20:05
          heniek.8 napisał:

          > mamy, ale co?
          > jednym zdaniem - nie uważam 2018 za zmarnowany bo... ?
          Bo zobaczyłam Norwegię, a wcześniej nie widziałam, bo weszłam na Giewont, a wcześniej na Giewoncie nie byłam( to pierwsze co mi przyszło do głowy), a 2019 zapowiada się dopiero ciekawie. Nie mogę się doczekaćsmile
          • heniek.8 Re: pustka 18.11.18, 20:14
            też pierwszy raz na Giewont wszedłem dość późno w życiu,
            ale to było przeżycie, czułem się jakbym zdobył Czomolungmę smile
            gdyby wtedy sprzedawali koszulki "zdobyłem Giewont" to bym ją kupił i nosił z dumą big_grinD
            na szczycie z jednej strony jest taka stromizna (chyba mówią na to "śmietnik"), moja wyobraźnia za mocno nad tym pracowała wink
            • margott_2 Re: pustka 18.11.18, 20:19
              Ja bywałam już wyżej, ale po łańcuchach pierwszy raz. Fajnie byłobig_grin
              • kevinjohnmalcolm Re: pustka 18.11.18, 21:29
                Nie chcę Was rozczarować, ale na Giewont można wejść nie tylko nie dotykając łańcuchów, ale nie dotykając nawet ręką skały - jak po schodach, na samych nogach. tongue_out

                A na poważnie - GRATULUJĘ!
                To co następne na liście? smile
              • obrotowy ludzie, tam sie jeszcze da wejsc ? 19.11.18, 14:28
                tatromaniak.pl/aktualnosci/giewont-kolejka-do-wejscia-i-kosmiczny-tlok-na-szczycie-film/
        • undead.mortis Re: pustka 18.11.18, 20:23
          bo zmieniłem coś
          bo poznałem nowych ktosiów
          bo wróciłem z nieciekawych miejsc
          bo znów jestem sobą
          bo dalej czuję
          • heniek.8 Re: pustka 18.11.18, 20:38
            undead.mortis napisał:

            > bo dalej czuję

            tak chłodnym okiem patrząc, to wcale się nie cieszę że czuję
            gdybym był zombie to bym nic nie czuł i bym nie smęcił na forum smile
            tylko rozglądał się za jakimś móźdźkiem
            • cambria1.2 Re: pustka 18.11.18, 21:03
              Henio, prawdziwy smakosz wink
              W sąsiednim wątku smażysz jaja...
              • eufemizm_tygodnia To tu? 18.11.18, 21:22
                Dobrze wyszedłem z szafy cały pachnący kostkami na mole?
                Komu postawić, żeby mnie od razu nie zbanowano?
                • cambria1.2 Re: To tu? 18.11.18, 21:27
                  Dobrze! Witamy w Narni wink
                • cambria1.2 Re: To tu? 18.11.18, 21:28
                  Co do bana, to lepiej... się nie stawiaj.
                  • eufemizm_tygodnia Re: To tu? 18.11.18, 21:33
                    Wolałbym Nibylandię; ale dam radę.
                    • cambria1.2 Re: To tu? 18.11.18, 21:41
                      Dasz. A teraz dajesz - sukcesy w 2018. Bo po to wszedłeś, prawda?
                      • eufemizm_tygodnia Re: To tu? 18.11.18, 22:00
                        W tym wieku to sukces, że jakoś się kula. A może być cudzy? - córka dostała się na studia i to na normalnym uniwerku.
                        • cambria1.2 Re: To tu? 18.11.18, 22:13
                          Brawo tato smile
                        • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: To tu? 18.11.18, 22:18
                          Gratuluję.
                          Znam tę dumę, też mam córkę studentkę smile
                          • eufemizm_tygodnia Re: To tu? 18.11.18, 22:35
                            Dziękuję smile
              • heniek.8 Re: pustka 19.11.18, 05:45
                cześć Cambria smile
                a na deser mieliśmy iść po tik-taki do Mortka, pamiętasz? wink
                • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 08:40
                  Pamiętam... Ale dopiero teraz mnie olśniło uncertain
    • dolores2222 Re: pustka 18.11.18, 20:06
      Patrzę na Młodą, że jest coraz fajniejszą młodą kobietką i to mnie niezmiernie cieszy smile
      Moje życie w martwym punkcie.
      Co się udało?
      Może nie zwariować?
      Może trochę lepiej sobie radzić z samotnością?
      No i nie wylecieć z roboty za kilka czkawek na temat szefówki wink
      • heniek.8 Re: pustka 18.11.18, 20:16
        dzieci, no tak - patrzę jak się rozwijają, rosną ich mózgi i żądze finansowe big_grin
        ale jednak oddzielam grubą kreską - oni to są oni, moje podsumowania to moje
        • dolores2222 Re: pustka 18.11.18, 20:25
          No to moje jak wyżej.
    • autoteliczna Re: pustka 18.11.18, 20:22
      W 2018 zmieniłam pracę trzy razy. Za każdym razem miałam obawy, ale odważyłam się - i dzięki temu zdobyłam nowe doświadczenia smile
      Zakończyłam dwie toksyczne znajomości, a zaczęłam nowe smile
      • margott_2 Re: pustka 18.11.18, 20:29
        I to jest sens życia po mojemu. Zdobywanie doświadczeń. Nie tylko zawodowych. Tak buddyjskosmile
        • autoteliczna Re: pustka 18.11.18, 21:15
          Bo ja właśnie nie postrzegam życia jako wędrówki do celu - że muszę osiągnąć cel i już osiąść.
          Po prostu - idę, i biorę (lub nie), to co życie przynosi. smile
      • heniek.8 Re: pustka 18.11.18, 20:31
        trzy zmiany pracy?? a co to było?

        [okres próbny -> wylot ] x2 ? smile
        • autoteliczna Re: pustka 18.11.18, 21:11
          Za każdym razem ja składałam wypowiedzenie mimo, że pracodawca chciał mnie zatrzymać.
          Za pierwszym razem odeszłam, bo od pewnego czasu ciągnęłam sama dwa stanowiska i miałam za dużo obowiązków. Mimo tego, że udało mi się stworzyć fajny zespół, który dużo mi pomagał i stał za mną murem, to jednak zdecydowałam, że odchodzę, bo nie jestem robocopem. Szkoda mi było, bo fajnych chłopaków miałam wink
          Za drugim razem odeszłam po miesiącu próbnym, bo w pierwszym dniu pracy ścięłam się ze współpracownikiem, który fuknął na mnie, że czegoś tam nie wiem. Praca zresztą biurowa była, więc stwierdziłam, że robota nie dla mnie - a że zadzwoniła do mnie była pracodawczyni (jeszcze inna - z 2017 wink ) z propozycją - to znów zmieniłam smile
    • r0bol Re: pustka 18.11.18, 20:53
      Awansowałem, zarabiam więcej, odszedłem z toksycznego związku, mocno podbudowałem pewność siebie, zacząłem lepiej o siebie dbać (jeść dobrze, ćwiczyć, dobrze się ubierać, golić i strzyc), odstresowałem się i dzięki temu nie miewam już hipoglikemii, znalazło by się jeszcze parę innych pozytywów, ale zachowam je dla siebie. Tym nie mniej chandra mnie dopada bo jestem sam i nie spotykam się z nikim już od miesiąca co więcej leczę się z ostatnio zawartej znajomości. Nie żebym jakoś wyjątkowo desperował, ale zwyczajnie zżera mnie nuda. Także roku nie zmarnowałem (chyba), ale i tak czuję, że wiszę po środku niczego - to chyba ta pustka, do której się mieliśmy odnosić.
    • marcepanka313 Re: pustka 18.11.18, 20:57
      Jeśli na poważnie, to poważnie.
      Nie robiłam planów, bo nigdy nie robię.
      Miałam tylko postanowienie, żeby ten rok był inny.
      Był, jest i myślę że będzie. Nie mam na myśli jakiegoś szczególnie przełomowego wydarzenia....
      Ale to co było zależne tylko ode mnie- przełamałam, pokonałam, miałam sporo naprawdę fajnych momentów, które napędzają mnie dalej jak śnieżną kulę.
      Zawodowo bez szału, bo miejsce trochę ogranicza, ale myślę że......
      Nowi ludzie, nowe sytuacje, nowe doświadczenia i mimo wszystko mogę powiedzieć, że in plus.

      Poza tym ciągle patrzę przed siebie.... Ale to już raczej kwestia wrodzonego optymizmu....

      Czego i państwu życzę. big_grin
      • undead.mortis Re: pustka 18.11.18, 21:12
        dzięki
        bo nie ważne że czasem boli ma boleć i ch..
        bez bólu nie ma progresu
        jedno z lepszych doświadczeń powodujące zmiany w sobie
        • marcepanka313 Re: pustka 18.11.18, 21:33
          Żebyś wiedział.
          Bo i łzy, złość, strach.... nie tylko różowe okulary.
          Ale rok dobry.
          • undead.mortis Re: pustka 18.11.18, 21:41
            ja to wiem
            ja tak żyje
            jedyne różowe to

            www.youtube.com/watch?v=bxvLCcCyVpU
    • roman_to_ja Re: pustka 18.11.18, 22:13
      Ja myślę, że życie samo w sobie, ze swojej istoty jest dołujące. Wiekszość życia przecietnego czlowieka polega na trwaniu, kręceniu się wokół codzinnych spraw. Rzadko mamy sytuacje przełomowe (typu np. ślub, rozwód, wielka miłość, zakup domu, urodzenie dziecka, sukces zawodowy, wysoka wygrana itd.). Trzeba się z tym pogodzić.

      Nie zapominajmy też o tym, że ocena jest względna. Człowiek, ktory np. z reguły nie ma co do gara włożyć, uzna za bardzo udany taki rok, w którym nie chodził głodny. Człowiek, który dowiedział się o ciężkiej chorobie marzylby o tym, żeby mieć nudny rok bez takich informacji, kobieta, która latami starała się o dziecko, uzna za mega szczęśliwy rok, w którym zaszła w ciążę.

      Za szczęśliwy trzeba uznać rok, w którym nie spotkało nas nic szczególnie złego, nie zachorowaliśmy, nikt bliski nam nie umarł, nie spaliło nam się nieubezpieczone mieszkanie, nie okazalo się, że dziecko wyladowalo w szpitalu po częstym spożywaniu doplaczy itd. A jeśli do tego mieliśmy okazję do delektowania się fajnymi chwilami, poczuciem bliskości z kimś, czasem realizacją jakichś choćby skromnych projektoów zaowodwych czy związanych z hobby, przeżyciami estetycznymi, poczuciem, że się jest komuś potrzebnym, że coś dobrego się zrobiło, że np. byliśmy dumni z dziecka itp, to trzeba uznać, że rok był świetny. Warto sobie zadać pytanie, czy w miającym roku byly takie momenty, gdy czuliśmy się szczęśliwi, czy przezyliśmy coś, co byśmy chcieli przeżyć jeszcze raz. Jeśli odpowiedź brzmi: tak, to jet ok. Ja miałem w 2018 kilka takich sytuacji, więc uważam, że był ok.

      • heniek.8 Re: pustka 19.11.18, 05:36
        na poziomie intelektualnym myślę tak samo
        to mi się tu wyrwało z poziomu emocji smile

        na ogół jestem stoikiem ale przecież i stoik może mieć jakieś średnio- i długoterminowe projekty smile
        • autoteliczna Re: pustka 19.11.18, 09:32
          Projekty jak projekty, ale widać, że stoik może mieć nawet emocje smile
    • roman_to_ja Re: pustka 18.11.18, 22:29
      Przyjmuję i akceptuję tę uwagę
    • sowa.zagrodowa Re: pustka 18.11.18, 23:32
      Ubiegły rok zakończył się źle, bieżący zaczął jeszcze gorzej, a później było jak u Hitchcocka. Pustki (tej szczególnej) nie da się niczym wypełnić, ale...udało mi się przetrwać. Mało tego- udało mi się otworzyć na ludzi, choć niektórzy uważają internet za teatr kukiełek. Ja tak nie uważam i wciąż jest we mnie wiara, że otwartość i szczerość popłaca. Tutaj też.
      I mam projekt życiowy- nie tracić tej wiary.
      • autoteliczna Re: pustka 19.11.18, 09:28
        Świetny projekt, Sówko smile
        Głowa do góry! kiss
    • autoteliczna Re: pustka 19.11.18, 09:29
      To ja tylko jeszcze tak nieśmiało przypomnę, że 2018 jeszcze się nie skończył smile
      Mamy ponad miesiąc na to, żeby zrobić i przeżyć coś dobrego smile
      Czego wszystkim życzę smile
      • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 09:52
        Ponad miesiąc, żeby nie zachorować na grypę, nie skręcić nogi lub karku.
        Take your time and get it right!
        • marcepanka313 Re: pustka 19.11.18, 10:06
          Skoro mowa o grypie.... sad
          Nie żeby to był mój plan na najbliższe dni, ale coś mi się niewyraźne klaruje.....
          • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 10:08
            Zażądaj konkretów!!
            • marcepanka313 Re: pustka 19.11.18, 10:22
              Wieczorem będę miała pewność.
              Tak coś czuję. wink
              • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 10:27
                Od koleżanki w pracy czy od pogody?
                • marcepanka313 Re: pustka 19.11.18, 10:36
                  Raczej: rodzina, ach rodzina....
                  Bliskie spotkania siódmej wody po kisielu...
                  Niby ok, ale konsekwencje moje. Ehhh....
                  • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 10:43
                    Bo spotykamy się tylko z dziesiątą wodą i dalszą. Siódma? Za duże ryzyko!
                    • marcepanka313 Re: pustka 19.11.18, 10:58
                      No i się dowiedziałam, że jestem ryzykantka.
                      Prawie chora ryzykantka.wink
                      Kto by pomyślał....
      • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: pustka 19.11.18, 11:22
        W ciągu tego 1,5 miesiąca na pewno będę przeżywał przynajmniej 2 razy na koncertach smile jeden już w ten piątek, a drugi wiadomo bo zapraszam nieustająco na 8/12 do Proximy.
        I potem pokuszę się o jakieś podsumowanie bo mam przeczucie, że póki co to nie koniec bynajmniej różnych i zdecydowanie poważnych zakrętów życiowych jakie mi się przytrafiły (i pewnie przytrafią) w 2018.
        • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 11:41
          2018 - rok Wielkiej Serpentyny.
          • obserwator-rzeczy-ulotnych Re: pustka 19.11.18, 12:13
            Dobrzej ujęte, a wciąż w trasie jestem.
            Dobrze, że są pit-stopy i można naładować akumulator tu i tam.
            • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 12:23
              Rozglądaj się też za dobrym espresso wink
          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: pustka 19.11.18, 12:39
            No u mnie dziiiwny rok. Mogę go nazwać ROKIEM PIERWSZYM.
            MOJEGO NOWEGO ŻYCIA.
            Od nowa poznaję siebie... i w relacjach, i w samotności, kupiłam mieszkanie, wyremontowałam, wysłałam syna "na swoje", zamykam stare życie, pozbywałam się wspólnego z ex mężem majątku, w pracy w nowej konfiguracji zawalczyłam o wcześniej wypracowaną pozycję, trochę poszalałam próbując wynagrodzić sobie zbyt wczesne wejście w dorosłość 23 lata temu, wróciłam do chodzenia na koncerty które są dla mnie największą radością...
            Ale pomimo że mnóstwo się zadziało na poziomie fizycznym, najważniejsze są zmiany emocjonalno-duchowe. Bardzo słuchałam siebie, bardzo poznawałam kim TERAZ jestem, co lubię a czego nie, jakie są moje marzenia i oczekiwania, co muszę zmienić aby być szczęśliwsza i aby moje życie nie miało w sobie tego smaku pustki, który mi przez ostatnie lata towarzyszył. Zaczęłam przyglądać się sobie w oczach innych ludzi, zweryfikowałam swoje wady i zalety, rozpoczęłam trudny etap intensywnej pracy nad sobą. Notuję w myślach z czego mogę zrezygnować dla drugiego człowieka, a co musi zostać. notuję w myślach jakie cechy u innych mnie odrzucają, a jakie akceptuję.
            Myślę że ten rok był najważniejszy od ponad 20 lat dla mojego zrozumienia "mnie" - w sensie kim jestem, co chcę dać i czego sama pragnę.
            • eufemizm_tygodnia Re: pustka 19.11.18, 12:49
              Też kiedyś miałem taki rok pierwszy. Tylko na odwrót. Niektórzy się przez ogródki niepokoili, czy sobie dam radę z "upadkiem". Jakoś dałem. Może dlatego, że zawsze uważałem, że pracuje się po to aby żyć, a nie na odwrót.
              • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 13:00
                smile
            • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 12:56
              Brawo, Buntoś smile Brzmi krzepiąco, jak poradnik dla zbłąkanych.
              • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: pustka 19.11.18, 13:52
                hihi wink
              • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: pustka 19.11.18, 14:00
                A, Cambria, tak z innej beczki: ten nasz teatr musi poczekać, bo zmęczonam okrutnie i kliknęłam last minute do egiptu... i zara mam odlot wink
                Odezwę się w naszej kwestii po powrocie - ale kontrolnie daję sygnał, że nie zapomniałam, tylko mię zajęły chwilowo inne sprawy smile
                • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 14:01
                  Topsze, poczekam smile
                  • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 14:02
                    A swoją drogą dobre masz sposoby na zmęczenie. Bo ja to nieeee, ja to kąpiel albo owsianka wink
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: pustka 19.11.18, 14:09
                      hahaha smile
                      No wieeesz... na ekstremalne zmęczenie - ekstremalne sposoby... zresztą należało mi się jak psu kiełbasa wink
                      Ja z tych, co to marzą o "uwolnieniu rynku urlopów"... zawsze mi za mało i chętnie bym "dokupiła" parę dni ponad moje 26... i niezmiennie nie mogę wyjść ze zdziwienia, jak ktoś mówi: "...a bo ja to mam jeszcze 52 dni urlopu zaległego" big_grin
                      • cambria1.2 Re: pustka 19.11.18, 14:17
                        O to to, też mi ciągle brak, i ciągle...
                • heniek.8 Re: pustka 19.11.18, 19:14
                  Buntosia uważaj tylko żeby Cię tam jakiś szejk nie omamił i do swojego haremu nie zwerbował smile
                  na co chcecie iść do teatru dziewczyny?
                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: pustka 19.11.18, 22:24
                    A zobaczymy co tam fajnego będzie na afiszu po moim powrocie smile
                    A co do szejka, to spokojna głowa, nie mój typ wink … żeby mnie jakiś tubylec omamił, to musiałabym pojechać w drugą stronę, do krainy wikingów wink … a że tam teraz bardzo zimno - to odpada, więc skupię się na innych wyjazdowych atrakcjach smile
    • tomekzgor Re: pustka 19.11.18, 15:06
      Ja (stosując kryteria Romana) mijający rok uważam za w miarę udany. Nic złego mnie ani nikogo bliskiego nie spotkało. Wszyscy zdrowi i w dobrej kondycji duchowej oraz finansowej (na swoją miarę). Ja przeżyłem sporo rozmów, spotkań, wydarzeń, które miło wspominam, chętnie bym jeszcze raz przeżył i na pewno zapamiętam dopóki demencja całkiem mnie nie złapie.
      A że przemijanie trochę niepokoi? Nie ma na to rady.
      • undead.mortis Re: pustka 19.11.18, 18:48
        jakoś nie bawią mnie podsumowania numeryczne lat
        bardziej patrzę jak na okresy
        i ostatni był nieciekawy
        taki przerywnik po fajnym (co mi się zdarza od czasu do czasu)
        ale wychylają się pomału plusy więc może tendencja spadkowa teraz będzie wzrostową
        tylko że pewnikiem to nie jest więc mimo chęci aby tak było czekam na razie na dole

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka