Dodaj do ulubionych

Pula dostępnych kobiet

06.12.21, 10:06
U mnie na wiosce jest wolnych sześciu facetów w moim wieku znaczy 4 lata starszych 4 lata młodszy. Na to przypada pięć wolnych kobiet. Średnio liczę 2 lata młodsze. pewnie dla mnie brakuje. W ubiegłym roku było gorzej ale na szczęście jeden zmarł
Obserwuj wątek
      • stasi1 Re: Pula dostępnych kobiet 07.12.21, 21:07
        W wieku 20 lat To by się zgadzało ale już później to kiepsko. Ostatnio profil kobiety czytałem i wychodziło że chce faceta 6 lat młodszego ewentualnie do 2 lata starszego. I nie odpowiedziałem
        • searam Re: Pula dostępnych kobiet 09.12.21, 18:26
          stasi1 napisał:

          > W wieku 20 lat To by się zgadzało ale już później to kiepsko. Ostatnio profil k
          > obiety czytałem i wychodziło że chce faceta 6 lat młodszego ewentualnie do 2 la
          > ta starszego. I nie odpowiedziałem
          Kobiecie nie daje się tego czego ona chce, tylko to co jest jej potrzebne...
          Więcej wiary w siebie.W kraju są miliony kobiet do zagospodarowania.
          Mozesz wyhaczyć pannę,rozwódkę,mężatkę,w separacji,taka co zaraz ma wyjść za mąż,wdowę, taka co ma chłopaka, samotna matkę, kociarę, emerytkę ..co się nawinie...smile
          Tylko trzeba ruszyć d...i nie zasłaniać się wiekiem. No chyba, ze od trumny...wink
    • obrotowy bondz dobrej mysli 06.12.21, 15:57
      stasi1 napisał:
      W ubiegłym roku było gorzej ale na szczęście jeden zmarł


      bondz dobrej mysli i tego sie 3miej.

      PS. A nie probowles wyskoczyc czasem do Powiatu i wyjac jakas miastowa ?

      - niektore z nich lubia swieze wiejskie powietrze.
    • tomekzgor Re: Pula dostępnych kobiet 07.12.21, 14:07
      Jak słusznie zauważono przyjąłeś zły limet wieku. Powinien on też obejmować kobiety co najmniej 15 lat młodsze.
      Poza tym - jak słusznie zauważono - nie ma najmniejszego sensu ograniczać się do jednej wioski. To tak jakby człowiek mieszkający w dużym mieście ograniczył zainteresowanie do sąsiadem ze swojego bloku. Nawet lepiej jest szukać nieco dalej, w nowym środowisku.

      Poza tym nr 2 - jakie ma znaczenie czy kobieta jest formalnie wolna? Wiele kobiet tylko czeka żeby mieć pretekst do wyrwania się ze związku w którym tkwi.
      • stasi1 Re: Pula dostępnych kobiet 12.12.21, 12:47
        Cóż nie każda kobieta chwali sie że jest w związku tylko dlatego że nie ma innej alternatywy.
        Co do innych wiosek to nie wiem jak jest więc trudno mi się ustosunkowywać w tym temacie. Zważywszy że obijam się w 3 różnych miejscowościach nie mam zbyt dużo znajomych w rodzinnej miejscowości(znaczy dokładnie w okolicach)
      • po-ranna-kawa Re: Pula dostępnych kobiet 12.12.21, 19:55
        heniek.8 napisał:

        > już jest pozamiatane, współczesna kobieta 40-stka myśli sobie tak: "po co mi ja
        > kiś wałkoń na głowie, do prania i sprzątania" a potrzebę więzi zrealizuję przez
        > kota czy psa

        Ja się w ogóle takiemu podejściu nie dziwię i uważam je za słuszne. . Na szczęście coraz więcej kobiet pozbywa się już tego stereotypu, że lepszy byle jaki facet niż żaden. Kiedyś większość samotnych kobiet (szczególnie z dziećmi) nie miała większych szans na godne życie. To się zmieniło i wiele kobiet świetnie sobie radzi. Są otwarte na związki ale już nie bezkrytycznie.
        • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 12.12.21, 20:02
          no i elegancko tylko zobacz co się dzieje, prąd, gaz drożeje , emerytury mają być niskie bo jest zapaść demograficzna
          tak że może się okazać że za 20 lat będziesz szukała partnera do rachunków, w razie czego zostawiam namiar big_grin
          • po-ranna-kawa Re: Pula dostępnych kobiet 13.12.21, 17:12
            heniek.8 napisał:

            > no i elegancko tylko zobacz co się dzieje, prąd, gaz drożeje , emerytury mają być niskie bo jest zapaść demograficzna
            > tak że może się okazać że za 20 lat będziesz szukała partnera do rachunków, w razie czego zostawiam namiar big_grin

            Widzę, że perspektywy nie są najlepsze. I wiem, że różnie może być. Na razie jednak strach przed przyszłością mnie nie paraliżuje. Nie lubię bezczynności, jestem zdrowa, dobrze zorganizowana, nieźle zarabiam, jak coś odłożę, to robię małe inwestycje, więc myślę, że jeśli jakieś nieszczęście nie dopadnie mi mózgu, to sobie do później starości poradzę i będę żyła na mniej więcej obecnym poziomie. Na emeryturę to w ogóle nie liczę. To znaczy planuję, że jeśli kiedyś ją w ogóle dostanę, to będę przeznaczać na używki.

            Ale oczywiście dzięki za ofertę. Mam jednak pewne obawy, bo czytając Twoje posty, mam wrażenie (może błędne), że chyba należysz do osób raczej zachowawczych i nazwijmy to rozsądnych w wydawaniu kasy, Moglibyśmy się w tym partnerstwie nie dogadać, bo mnie czasem odbija wink



        • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 19.12.21, 16:34
          po-ranna-kawa napisała:

          > Ja się w ogóle takiemu podejściu nie dziwię i uważam je za słuszne. . Na szczęś
          > cie coraz więcej kobiet pozbywa się już tego stereotypu, że lepszy byle jaki fa
          > cet niż żaden. Kiedyś większość samotnych kobiet (szczególnie z dziećmi) nie m
          > iała większych szans na godne życie. To się zmieniło i wiele kobiet świetnie s
          > obie radzi. Są otwarte na związki ale już nie bezkrytycznie.

          Tyle tylko, że to już poszło za daleko i teraz zwykła, przeciętna kobieta ma wymagania, które spełnia jedynie niewielka grupa mężczyzn.
          • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 19.12.21, 17:25
            baenzai napisał:

            > Tyle tylko, że to już poszło za daleko i teraz zwykła, przeciętna kobieta ma wy
            > magania, które spełnia jedynie niewielka grupa mężczyzn.

            sorki ale nie rozumiem jeżeli masz z tym problem

            moja odpowiedź jest
            A CO MA ZROBIC SKORO WŁASNIE TAKIE MA WYMAGANIA? MA WZIĄĆ 6/10? JEŻELI MARZY O 9+

            dla niej lepsza opcja to sobie siedzieć w domciu i od czasu do czasu poznać kogoś na krótko

            a dla faceta 6- no niestety lupanary
            • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 19.12.21, 18:20
              Te wymagania nie wzięły się znikąd, tylko są efektem wychowania, wpływu mediów, no i niestety zachowania samych mężczyzn, którzy za bardzo pozwalają kobietom księżniczkować.

              Taka sytuacja rodzi wiele problemów od tych czysto demograficznych po rosnącą frustrację męskiej części społeczeństwa.

              Trochę podobna sytuacja była na rynku pracy na przełomie lat 90' i 00' gdy janusze biznesu do zwykłej pracy biurowej wymagali dyplomu Harvarda, prawa jazdy na 5 kategorii i znajomości trzech języków obcych. Ludzie, którzy sobie w takiej rzeczywistości nie radzili uciekali w przestępczość, emigrację albo w popieranie populistów typu Lepper.
            • tomekzgor Re: Pula dostępnych kobiet 20.12.21, 13:45
              heniek.8 napisał:


              > A CO MA ZROBIC SKORO WŁASNIE TAKIE MA WYMAGANIA? MA WZIĄĆ 6/10? JEŻELI MARZY O
              > 9+
              >
              > dla niej lepsza opcja to sobie siedzieć w domciu i od czasu do czasu poznać kog
              > oś na krótko
              >
              > a dla faceta 6- no niestety lupanary

              Myślisz że powszechny problem jest w tym że faceci woleliby na długo, a kobiety na krótko?
              Czy ja wiem? wink
              • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 20.12.21, 14:56
                Raczej że przeciętna kobieta patrzy w górę i dla niej tylko top 20% powiedzmy "rokuje"
                Jeszcze kiedyś musiała spuścić z tonu i wziąć takiego przecietniaka, bo co ludzie powiedzą, bo łatwiej żyć we dwójkę, bo kościół, bo rodzina. No i nie było netu przez który można mieć kontakt z każdym

                Teraz te wszystkie przeszkody znikają, więc po co babce 5/10 jakiś truten 5/10 na stałe, jeśli może się spotykać z chadem 8+ smile
                • po-ranna-kawa Re: Pula dostępnych kobiet 20.12.21, 22:45
                  heniek.8 napisał:

                  > Raczej że przeciętna kobieta patrzy w górę i dla niej tylko top 20% powiedzmy "
                  > rokuje"

                  Przeciętna to chyba jednak nie tylko 20%. Przeciętna kobieta ma instynkt do łączenia się w pary. I nawet jak na początku patrzy na te 20% to jednak szybko "spuszcza z tonu". Myślę, że kobiecie bardziej zależy na stałym związku niż facetowi. Jak to mi powiedział kiedyś dobry kolega - facet gdy już kilka razy dostanie to, co chciał, to mu z reguły motywacja maleje (chociaż są wyjątki, znam takie, że konkretna kobieta nigdy nie traci w oczach mężczyzny), więc trzyma się związku coraz słabiej, czasem z lenistwa i wygody.

                  > Jeszcze kiedyś musiała spuścić z tonu i wziąć takiego przecietniaka, bo co ludz
                  > ie powiedzą, bo łatwiej żyć we dwójkę, bo kościół, bo rodzina. No i nie było ne
                  > tu przez który można mieć kontakt z każdym

                  To chyba jakiś stereotyp. Brak stałego partnera jest bardziej kłopotliwy dla kobiety niż dla mężczyzny. Więc takie myślenie jakie wyżej opisałeś dotyczy może coraz większej ale jednak nadal mniejszości.
                  >
                  > Teraz te wszystkie przeszkody znikają, więc po co babce 5/10 jakiś truten 5/10
                  > na stałe, jeśli może się spotykać z chadem 8+ smile

                  Pewnie, że lepiej spotykać się z 8+ niż z 5/10. A czy mężczyzna myśli inaczej?
                  Ale to zupełnie tak nie działa, jak piszesz. Wiele kobiet nie ma większego wyboru. Podam przykład - mam koleżankę w wieku 46 lat. Mądra, wykształcona, ładna, zgrabna, zadbana. Mąż po 22 latach małżeństwa związał się z tzw. młodszą. Rozwiedli się. Podzieli spory jak na polskie standardy majątek (dom w Hiszpanii, dom i klika mieszkań w Warszawie, jakieś nieruchomości komercyjne, sądzę, że sporo gotówki, jakieś papiery wartościowe itp.). To było ponad 2 lata temu. Gdy się otrząsnęła po rozwodzie, myślała, że nie będzie miała problemu z jakimś nowym otwarciem, bo przecież jest atrakcyjna, fajna. Związala się z gosciem wmniej więcej jej wieku. z szerokiego kręgu znajmoych. Szybko okazało się, że facet bardziej interesuje się jej kontem niż nią, ma jakieś długi, o których nie mówił itp. Później próbowała z samotnym starszym od niej (ok. 70) panem, z którym się wcześniej znali towarzysko i lubili. Też nie wypaliło, bo ona energiczna i sportowa dusza, a on raczej by posiedział i pooglądał seriale. Okazało się, że kompletnie do siebie nie pasują. Zaczęła być zdeterminowana, zalogowała się na jakimś portalu randkowym - kompletna załamka: połowa nie umiała sklecić zdania w mailu, kolejne 20% to jakieś prymitywne dupki, kolejne 20% miłośnicy fotela, kapci, seriali, polowania na promocje i kobiety krzątającej się po kuchni. Pozostali to jacyś łowcy okazji, zboczeńcy. I co taka kobieta ma zrobić? Zostaje sama.
                  To przyklad trochę ekstremalny, ale na nieco niższej półce jest podobnie. Przecież np. lekarka nie zwiąże się nagle z kierowcą TIRa po zawodowce itp. Bo przecież nie o to chodzi, żeby mieć jakiegolwiek faceta, ale żeby można było o czymś pogadać, mieć wspolne zainteresowania, podobnie spędzać czas.



                  • obrotowy bajki dla samotnych (kobiet) 20.12.21, 23:04
                    po-ranna-kawa napisała:
                    Bo przecież nie o to chodzi, żeby mieć jakiegolwiek faceta, ale żeby można było o czymś
                    > pogadać, mieć wspolne zainteresowania, podobnie spędzać czas.


                    bajki dla samotnych (kobiet)

                    na koncu - to o to chodzi.
                  • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 21.12.21, 08:14
                    kobieta ma instynkt do łączenia się w pary ale nie z kimkolwiek, woli z kolesiem wyżej w hirerarchii
                    kiedyś ograniczenia o których wspomniałem wybijały jej to z głowy, ale teraz w XXI wieku uzyskała wolność i nie musi iść na kompromisy.

                    nb. zauważyłem że w islamie można mieć 4 żony, allah nieźle to wykombinował bo to się zgadza z obecnymi "badaniami" redpillerów : 1 na 5 fajnych gości zabiera do siebie 4 fajne babki które nawet nie spojrzą na tych mniej fajnych
                    co nam zostaje? 1 babka i 4 przegrywów smile

                    twoja znajoma może gdyby poznała Stasia to by odżyła?

                    co to są "miłośnicy polowania na promocje"? tzn co oni kupują i dlaczego wzbudzają negatywne emocje? jak mam kartę biedronki to już się kwalifikuję? smile
                    • po-ranna-kawa Re: Pula dostępnych kobiet 21.12.21, 14:25
                      heniek.8 napisał:

                      > kobieta ma instynkt do łączenia się w pary ale nie z kimkolwiek, woli z kolesie
                      > m wyżej w hirerarchii

                      Pewnie z reguły tak. Podobnie jak wielu mężczyzn zerka chętniej na laski atrakcyjniejsze niż te mniej atrakcyjne. Chociaż znam kobiety, które związały się z facetami zdecydowanie poniżej ich możliwości - myślę, że mniej lub bardziej świadomie myśląc, że to będzie sprzyjać trwałości związku. Niezależnie od wszystkiego, chyba nie ulega wątpliwości, że to, jaką ma się żonę/męża wpływa (a przynajmniej może wpływać) w jakiś sposób na pozycję towarzyską czy zawodową, partnerki/partnera. Czyli zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny ma znaczenie, kim jest partnerka/partner

                      > kiedyś ograniczenia o których wspomniałem wybijały jej to z głowy, ale teraz w
                      > XXI wieku uzyskała wolność i nie musi iść na kompromisy.

                      Bardzo jej wybijały. Przecież jeszcze stosunkowo niedawno kobieta, żeby w ogóle jako tako funkcjonować musiała mieć męża.

                      >
                      > nb. zauważyłem że w islamie można mieć 4 żony, allah nieźle to wykombinował bo
                      > to się zgadza z obecnymi "badaniami" redpillerów : 1 na 5 fajnych gości zabier
                      > a do siebie 4 fajne babki które nawet nie spojrzą na tych mniej fajnych
                      > co nam zostaje? 1 babka i 4 przegrywów smile

                      Z tymi 4 zonami nie jest tak różowo smile Po pierwsze faceta musi być na to stać, bo za każdą trzeba zapłacić. Mówi się, że ok 98% związków w islamie to obecnie związki monogamiczne. Poza tym każdą żonę trzeba traktować tak samo i każda musi mieć zapewnione takie same warunki. I to nie dotyczy tylko sytuacji, że jak jedną zbijesz, to należy zbić też drugą wink
                      >
                      > twoja znajoma może gdyby poznała Stasia to by odżyła?

                      smile
                      W sensie, że by się zdziwił, ile ma butów? To z pewnością. wink
                      >
                      > co to są "miłośnicy polowania na promocje"? tzn co oni kupują i dlaczego wzbudz
                      > ają negatywne emocje? jak mam kartę biedronki to już się kwalifikuję? smile

                      Skrót myślowy, może trochę zbyt skrótowy. Chodziło mi o osoby, które większość wolnego czasu poświęcają na szukanie promocji i żyją wg promocji. Np. marzą, żeby pojechać do Krakowa, ale jednak jadą do Szczecina, bo była promocja na bilet autobusowy.
                      Też mam kartę biedronkiwink

                      • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 26.12.21, 14:56
                        po-ranna-kawa napisała:

                        > Niezależnie od wszystkie
                        > go, chyba nie ulega wątpliwości, że to, jaką ma się żonę/męża wpływa (a przynaj
                        > mniej może wpływać) w jakiś sposób na pozycję towarzyską czy zawodową, partnerk
                        > i/partnera. Czyli zarówno dla kobiety jak i dla mężczyzny ma znaczenie, kim jes
                        > t partnerka/partner

                        Dla mężczyzn ma jednak mniejsze.

                        Pamiętam chociażby z czasów szkolnych, że niektóre stosunkowo młode nauczycielki jeździły lepszymi samochodami niż dyrektorka (albo mieszkały w nowych domach, podczas gdy dyrektorka miała zwykłe mieszkanie w bloku). Czyli te nauczycielki musiały wyjść na mąż za jakichś inżynierów, lekarzy lub właścicieli hurtowni.
                    • tomekzgor Re: Pula dostępnych kobiet 22.12.21, 00:18
                      heniek.8 napisał:


                      > nb. zauważyłem że w islamie można mieć 4 żony, allah nieźle to wykombinował bo
                      > to się zgadza z obecnymi "badaniami" redpillerów : 1 na 5 fajnych gości zabier
                      > a do siebie 4 fajne babki które nawet nie spojrzą na tych mniej fajnych
                      > co nam zostaje? 1 babka i 4 przegrywów smile

                      Jezu, przez chwilę sobie pomyślałem że mógłbym być fajny i bogaty, a wtedy wypadałoby żebym dla pokazania swojej fajności i statusu miał 4 żony. Aż się spociłem.
                      >
                  • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 26.12.21, 15:21
                    po-ranna-kawa napisała:

                    > Brak stałego partnera jest bardziej kłopotliwy dla ko
                    > biety niż dla mężczyzny.

                    Dlaczego niby?

                    Kobiety są z reguły bardziej społeczne, więc jest mniejsza szansa, że każde wakacje czy większość weekendów będą spędzać samotnie.

                    Ponadto seks mogą dostać niemal z miejsca, bez płacenia, bez pajacowania i na dodatek z osobą powyżej ich poziomu atrakcyjności.

                    Presja społeczna na zamążpójście już praktycznie nie istnieje (może poza Polską C). W zasadzie to 35-letni singiel jest gorzej postrzegany w społeczeństwie niż 35-letnia singielka. O tej drugiej raczej nikt nie pomyśli, że jest sama, bo nikt jej nie chce, natomiast ten pierwszy od razu budzi negatywne skojarzenia.

                    Kwestia dzieci - łatwiej jest chyba samotnej kobiecie skorzystać z banku nasienia, adopcji czy znaleźć kandydata do zapłodnienia bez zobowiązań niż samotnemu mężczyźnie znaleźć surogatkę.
          • obrotowy bez przesady, do 30-tki... 19.12.21, 18:01
            baenzai napisał:
            Tyle tylko, że to już poszło za daleko i teraz zwykła, przeciętna kobieta ma wymagania, które spełnia jedynie niewielka grupa mężczyzn.


            bez przesady. tylko do 30-tki.

            potem im szybko "wymagania" topnieja.


            • searam Re: bez przesady, do 30-tki... 19.12.21, 20:18



              > bez przesady. tylko do 30-tki.
              >
              > potem im szybko "wymagania" topnieja.
              >
              Potem nastepuje geometryczny postep przyrostu ilosci kotow oraz oproznianych kartonow wina...
              W UK kiedys wynajalem w ciemno pokoj u Angielki, Melanie lat 41, Irthlingborough.Wytrzymalem trzy tygodnie.Na miejscu okazalo sie, ze ma 11 kotow i jednego psa, wyzla...Posiadam niezwykla i pamiatkowa kolekcje fotografi...Bezzapachowych..smile
              Kobiety...
          • tomekzgor Re: Pula dostępnych kobiet 20.12.21, 13:22
            baenzai napisał:


            > Tyle tylko, że to już poszło za daleko i teraz zwykła, przeciętna kobieta ma wy
            > magania, które spełnia jedynie niewielka grupa mężczyzn.

            No nie wiem, czy podnoszenie poprzeczki nie jest dobre. Kobiety samodzielne, niezależne (finansowo i w ogóle) są zdecydowanie atrakcyjniejsze, ciekawsze. Obawiam się że wielu facetów chciałoby mieć fajną, inteligentną partnerkę, ale żeby jednocześnie nie miała ona wysokich oczekiwań wobec niego. Tego nie da się pogodzić.
            Nie wątpię rzecz jasna, że jest wiele kobiet których oczekiwania są zupełnie niewspółmierne do możliwości. Ale niewątpliwie są też faceci, którzy chcieliby mieć super laskę, chociaż nie bardzo wiadomo, co mogliby jej zaproponować poza tym, że są.
            • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 26.12.21, 14:21
              tomekzgor napisał:

              > No nie wiem, czy podnoszenie poprzeczki nie jest dobre. Kobiety samodzielne, ni
              > ezależne (finansowo i w ogóle) są zdecydowanie atrakcyjniejsze, ciekawsze.

              To zależy. Przykładowo typ ,,korpo bitch'' jest mniej atrakcyjny dla większości mężczyzn niż typ ,,dziewczyny z sąsiedztwa''.

              > Oba
              > wiam się że wielu facetów chciałoby mieć fajną, inteligentną partnerkę, ale żeb
              > y jednocześnie nie miała ona wysokich oczekiwań wobec niego. Tego nie da się po
              > godzić.
              > Nie wątpię rzecz jasna, że jest wiele kobiet których oczekiwania są zupełnie ni
              > ewspółmierne do możliwości. Ale niewątpliwie są też faceci, którzy chcieliby mi
              > eć super laskę, chociaż nie bardzo wiadomo, co mogliby jej zaproponować poza ty
              > m, że są.

              Przeciętny mężczyzna ma chociażby więcej odłożonej kasy na wkład własny na mieszkanie, bardziej różnorodne zainteresowania czy dużo lepsze poczucie humoru niż przeciętna kobieta. Zaryzykuję też twierdzenie, że nie ma obecnie większej różnicy pomiędzy płciami jeżeli chodzi o jakość stylizacji.
              Pomimo tego ta przeciętna kobieta wybrzydza i wybrzydza oraz na siłę doszukuje się wad.

              Do tego nadal jest oczekiwanie, że to mężczyzna płaci na ,,randkach'' co uważam za zdrowo pojebane, skoro w 90% przypadków kobieta nie tylko się nie rewanżuje, ale w ogóle zrywa znajomość po tym pierwszym spotkaniu.
              Na zachodzie już się powoli odchodzi od tego dziwnego zwyczaju, ale u nas jak zwykle mamy miks najgorszych zasad i zwyczajów z wschodu i zachodu. smile
              • tomekzgor Re: Pula dostępnych kobiet 30.12.21, 01:50
                baenzai napisał:

                >
                > To zależy. Przykładowo typ ,,korpo bitch'' jest mniej atrakcyjny dla większości
                > mężczyzn niż typ ,,dziewczyny z sąsiedztwa''.

                Nie wiem jaka to różnica, ale tak czy owak nie zmienia to faktu że kobieta samodzielna, wykształcona z jakimś swoim zdaniem jest atrakcyjna
                >
                >
                > Przeciętny mężczyzna ma chociażby więcej odłożonej kasy na wkład własny na mies
                > zkanie, bardziej różnorodne zainteresowania czy dużo lepsze poczucie humoru niż
                > przeciętna kobieta. Zaryzykuję też twierdzenie, że nie ma obecnie większej róż
                > nicy pomiędzy płciami jeżeli chodzi o jakość stylizacji.
                > Pomimo tego ta przeciętna kobieta wybrzydza i wybrzydza oraz na siłę doszukuje
                > się wad.

                Nie chcę za bardzo stawać w obronie kobiet (same sobie dają radę), ale tak patrząc obiektywnie to o co chodzi z tym wkładem na mieszkanie? Po cholerę komuś wkład na mieszkanie? Trzeba być niespełna rozumu, żeby w dzisiejszych czasach brać kredyt na kilkadziesiąt lat na mieszkanie. Skąd wiadomo, jakie się będzie miało za kilka lat potrzeby i możliwości, gdzie się będzie chciało mieszkać?
                Z tą jakością stylizacji to chyba przesada. Nie wiem, gdzie to obserwujesz. Ja np. teraz jestem na Wyspach Kanaryjskich, wszędzie wokół Polacy. Różnica w wyglądzie kobiet i mężczyzn jest kolosalna - na niekorzyść niestety panów. W ogóle nie ma porównania. Kobiety nawet obiektywnie niezbyt atrakcyjne widać że się starają jakoś wyglądać. Panowie - w większości żenada. Albo jakieś grubasy z brzuchem na kolanach, albo garbaci, szurający nogami. Kobiety się gimnastykują, biegają, ładnie pachną, umieją jeść nożem i widelcem. Faceci - przeciwnie. A przecież to jakaś klasa średnia. Jak to wygląda w niższych warstwach? A to poczucie humoru to raczej takie mocno rubaszne w wykonaniu męskim, mało subtelne.
                >
                > Do tego nadal jest oczekiwanie, że to mężczyzna płaci na ,,randkach'' co uważam
                > za zdrowo pojebane, skoro w 90% przypadków kobieta nie tylko się nie rewanżuje
                > , ale w ogóle zrywa znajomość po tym pierwszym spotkaniu.

                > Na zachodzie już się powoli odchodzi od tego dziwnego zwyczaju, ale u nas jak z
                > wykle mamy miks najgorszych zasad i zwyczajów z wschodu i zachodu. smile

                Serio to jakiś problem? Z tym płaceniem? Nigdy się na tym nie zastanawiałem, może jestem staroświecki, ale jakoś głupio bym się czuł oczekując, że jak zapraszam kobietę do restauracji, to potem licze, co kto zjadł i wypił i dzielę rachunek.
                • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 31.12.21, 11:33

                  tomekzgor napisał:

                  > Nie wiem jaka to różnica, ale tak czy owak nie zmienia to faktu że kobieta sam
                  > odzielna, wykształcona z jakimś swoim zdaniem jest atrakcyjna

                  W kontekście związku bardziej się liczy czy kobieta jest rodzinna i ciepła a nie czy robi doktorat z astrofizyki albo czy potrafi naprawić motor.
                  Poza tym ilu tak naprawdę mężczyzn byłoby w stanie okiełznać taką korpo-bitch, która w robocie zarządza kilkudziesięcioma osobami? Ilu byłoby w stanie jej jakoś zaimponować?

                  > Nie chcę za bardzo stawać w obronie kobiet (same sobie dają radę), ale tak patr
                  > ząc obiektywnie to o co chodzi z tym wkładem na mieszkanie? Po cholerę komuś wk
                  > ład na mieszkanie? Trzeba być niespełna rozumu, żeby w dzisiejszych czasach bra
                  > ć kredyt na kilkadziesiąt lat na mieszkanie. Skąd wiadomo, jakie się będzie mia
                  > ło za kilka lat potrzeby i możliwości, gdzie się będzie chciało mieszkać?

                  Po pierwsze większość ludzi w wieku ok. 30 lat raczej wie jakie ma potrzeby i gdzie planuje mieszkać w dłuższej perspektywie czasu.
                  Po drugie nawet jakby coś się w tych planach zmieniło to mieszkanie zawsze można sprzedać lub wynająć.
                  Po trzecie większość ludzi chce mieć po prostu coś swojego a nie ciągle wynajmować od Janusza.

                  Jeżeli uważasz, że większość młodych par jest ,,niespełna rozumu'' to sobie tak uważaj. Nie zmienia to jednak faktu, że taka jest rzeczywistość - dla młodych ludzi priorytetem jest własne lokum.

                  > Z tą jakością stylizacji to chyba przesada. Nie wiem, gdzie to obserwujesz. Ja
                  > np. teraz jestem na Wyspach Kanaryjskich, wszędzie wokół Polacy. Różnica w wygl
                  > ądzie kobiet i mężczyzn jest kolosalna - na niekorzyść niestety panów. W ogóle
                  > nie ma porównania. Kobiety nawet obiektywnie niezbyt atrakcyjne widać że się st
                  > arają jakoś wyglądać. Panowie - w większości żenada. Albo jakieś grubasy z brz
                  > uchem na kolanach, albo garbaci, szurający nogami. Kobiety się gimnastykują, bi
                  > egają, ładnie pachną, umieją jeść nożem i widelcem. Faceci - przeciwnie. A prze
                  > cież to jakaś klasa średnia. Jak to wygląda w niższych warstwach?

                  To teraz powiedz mi kto korzysta z tych lepszych sklepów z modą męską, barberów i siłowni? Jak to możliwe, że te usługi tak dobrze prosperują?
                  Z drugiej strony mamy np. wiele kobiet mocno tyjących po ciąży.

                  Kiedyś faktycznie ze stylówą mężczyzn było słabo - za duże spodnie, koszule w kratę, przaśne swetry, jakieś mokasyny, wąsy itp. To wszystko się jednak zmieniło na plus w ostatnich kilkunastu latach.

                  > A to poczucie
                  > humoru to raczej takie mocno rubaszne w wykonaniu męskim, mało subtelne.

                  I to pewnie wina patriarchatu, że kobiet jest tak mało w szeroko rozumianej komedii czy w stand upie?

                  Zresztą osobiście kojarzę tylko jedną kobietę, która w towarzystwie uchodzi za dobrego śmieszka.

                  > Serio to jakiś problem? Z tym płaceniem? Nigdy się na tym nie zastanawiałem, mo
                  > że jestem staroświecki, ale jakoś głupio bym się czuł oczekując, że jak zaprasz
                  > am kobietę do restauracji, to potem licze, co kto zjadł i wypił i dzielę rachun
                  > ek.

                  W obecnych czasach nie ma żadnego uzasadnienia żeby to wyłącznie mężczyzna płacił na ,,randkach''. Kobiety same zarabiają, promuje się równouprawnienie a te ,,randki'' to w zasadzie żadne randki tylko de facto spotkania zapoznawcze z randomową laską, która i tak będzie się głównie doszukiwała w tobie wad.

                  Problem płacenia nie byłby aż tak dużym problemem gdyby 90% tych ,,randek'' nie kończyło się na jednym spotkaniu. Przy czym część kobiet nawet nie raczy się odezwać choćby jednym zdaniem po tym spotkaniu. Jeżeli komuś taka sytuacja zdarzy się od czasu do czasu to może to zbagatelizować, ale jeżeli zdarzy się 10 razy pod rząd to zaczyna się czuć jak jakiś frajer.
                  • tomekzgor Re: Pula dostępnych kobiet 03.01.22, 15:01
                    baenzai napisał:


                    > Jeżeli uważasz, że większość młodych par jest ,,niespełna rozumu'' to sobie tak
                    > uważaj. Nie zmienia to jednak faktu, że taka jest rzeczywistość - dla młodych
                    > ludzi priorytetem jest własne lokum.

                    Wiadomo że większość jest niezbyt rozgarnięta. Jak inaczej można nazwać osobę która na kilkadziesiąt lat blokuje sobie życie i zapieprza na to żeby płacić raty. To przez to ludzie stają się niewolnikami rat, ograniczają swoje możliwości. Gdy się jest młodym, trzeba żyć, rozwijać się, podróżować , szukać swojego miejsca, rozwijać zainteresowania i pasje. A mieszkanie (wówczas już odpowiednie, we właściwym miejscu) ewentualnie (!) kupić bez problemu, gdy się osiąga już wysoki poziom zawodowy, czyli w wieku 40-45.


                    > To teraz powiedz mi kto korzysta z tych lepszych sklepów z modą męską, barberów
                    > i siłowni? Jak to możliwe, że te usługi tak dobrze prosperują?
                    > Z drugiej strony mamy np. wiele kobiet mocno tyjących po ciąży.

                    Porównaj liczbę tych lepszych sklepów z odzieżą męską i damską. A chodzenie do fryzjera czy na siłownię.... no coż, nie będę komentował
                    >
                    > Kiedyś faktycznie ze stylówą mężczyzn było słabo - za duże spodnie, koszule w k
                    > ratę, przaśne swetry, jakieś mokasyny, wąsy itp. To wszystko się jednak zmienił
                    > o na plus w ostatnich kilkunastu latach.

                    Fakt, zmienia się, nawet bardzo. Ale zmiany te nie mają jeszcze zbyt dużego zasięgu
                    >
                    >

                    > Zresztą osobiście kojarzę tylko jedną kobietę, która w towarzystwie uchodzi za
                    > dobrego śmieszka.

                    Za to ja kojarzę wielu wujków "bardzo śmiesznych" po flaszce
                    >

                    > Problem płacenia nie byłby aż tak dużym problemem gdyby 90% tych ,,randek'' nie
                    > kończyło się na jednym spotkaniu. Przy czym część kobiet nawet nie raczy się o
                    > dezwać choćby jednym zdaniem po tym spotkaniu. Jeżeli komuś taka sytuacja zdarz
                    > y się od czasu do czasu to może to zbagatelizować, ale jeżeli zdarzy się 10 raz
                    > y pod rząd to zaczyna się czuć jak jakiś frajer.

                    Jeśli jest aż tak, to myślę, że to jednak nie wina kobiet. Moim zdaniem kobiety są zbyt namolne i zbyt "łatwe".
                    • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 03.01.22, 23:18
                      tomekzgor napisał:

                      > Wiadomo że większość jest niezbyt rozgarnięta. Jak inaczej można nazwać osobę k
                      > tóra na kilkadziesiąt lat blokuje sobie życie i zapieprza na to żeby płacić rat
                      > y. To przez to ludzie stają się niewolnikami rat, ograniczają swoje możliwości
                      > . Gdy się jest młodym, trzeba żyć, rozwijać się, podróżować , szukać swojego m
                      > iejsca, rozwijać zainteresowania i pasje. A mieszkanie (wówczas już odpowiednie
                      > , we właściwym miejscu) ewentualnie (!) kupić bez problemu, gdy się osiąga już
                      > wysoki poziom zawodowy, czyli w wieku 40-45.

                      Nie wiem za bardzo co ma podróżowanie oraz rozwijanie zainteresowań i pasji do chęci posiadania własnego mieszkania. Chyba, że ci chodzi o jakichś ludzi, którzy mają wolny zawód i ciągle zmieniają miejsce zamieszkania na zasadzie dwa lata w Singapurze, powrót do Polski na rok, a potem dwa lata w Brazylii. Większość ludzi jednak czegoś takiego nie praktykuje i po studiach po prostu chce osiąść na stałe w jednym miejscu. Możesz to sobie uważać za głupie, ale rzeczywistości nie zmienisz.

                      > Porównaj liczbę tych lepszych sklepów z odzieżą męską i damską. A chodzenie do
                      > fryzjera czy na siłownię.... no coż, nie będę komentował

                      Po prostu widuję sporo zadbanych i dobrze ubranych mężczyzn na ulicach (a mieszkam w jednym z największych miast w Polsce).

                      > Za to ja kojarzę wielu wujków "bardzo śmiesznych" po flaszce

                      Tyle tylko, że ja pisałem o młodszym pokoleniu a nie wujkach 50+.

                      > Jeśli jest aż tak, to myślę, że to jednak nie wina kobiet.

                      Jest to zarówno wina kobiet jak i mężczyzn, którzy akceptują taki stan rzeczy. Skoro dążymy do równouprawnienia a większość kobiet pracuje i zarabia na siebie to jaki jest w ogóle sens akceptowania tego głupiego zwyczaju, że to mężczyzna ZAWSZE płaci na pierwszym spotkaniu? Owszem, można coś tam postawić na trzecim spotkaniu gdy znajomość się rozwija w dobrym kierunku, ale płacenie za laskę na ,,randce'' która jest de facto tylko spotkaniem zapoznawczym?

                      > Moim zdaniem kobiety
                      > są zbyt namolne i zbyt "łatwe".

                      W stosunku do topki najbardziej atrakcyjnych mężczyzn faktycznie tak jest. W stosunku do przeciętniaków już nie. W zasadzie to jest odwrotnie - mocno przeciętne atrakcyjne laski otrzymują zbyt dużo atencji od mężczyzn przez co ego im wypierdala w kosmos.
                      • stasi1 Re: Pula dostępnych kobiet 04.01.22, 15:08
                        Na ostatniej mojej płaconej randce to jednak miła blondyneczka powiedziała że zapłaci, stwierdziła: skoro się spóźniła To płaci.. jak na razie nie mam okazji odstawić , ale podobno mam szansę
                      • tomekzgor Re: Pula dostępnych kobiet 06.01.22, 09:36
                        baenzai napisał:

                        Możesz to sobie uważać za głupie, ale rzeczywistości nie zmienisz.

                        Wiem, że taki jest, ale myślę, że rzeczywistość się zmienia. Pomału ale jednak. Coraz częściej słyszę o młodych ludziach którzy nie mają zamiaru się wciągać w ten schemat: kredyt na 40 lat na mieszkanie w najgorszej dzielnicy i pracowanie przez całe zycie na to by spłacać raty. Miejsce, w ktorym się mieszka, środowisko w którym się funkcjonuje mają wielki wpływ na życie człowieka.
                        >
                        >
                        > Po prostu widuję sporo zadbanych i dobrze ubranych mężczyzn na ulicach (a miesz
                        > kam w jednym z największych miast w Polsce).

                        To prawda. W dużych miastach to jest widoczne. Jednak większość ludzi mieszka na tzw. prowincji lub peryferiach
                        >

                        > W stosunku do topki najbardziej atrakcyjnych mężczyzn faktycznie tak jest. W st
                        > osunku do przeciętniaków już nie. W zasadzie to jest odwrotnie - mocno przecięt
                        > ne atrakcyjne laski otrzymują zbyt dużo atencji od mężczyzn przez co ego im wyp
                        > ierdala w kosmos.

                        Właśnie dlatego nie można się w młodości ładować m.in w zobowiązania kredytowe, które uniemożliwiają rozwój, wchodzenie w inne (wyższe) środowiska, bo trzeba zapieprzać od rana do wieczora w jakiejś fabryce na kredyt.

                  • koszmarna.baba Re: Pula dostępnych kobiet 05.01.22, 22:04
                    > Problem płacenia nie byłby aż tak dużym problemem gdyby 90% tych ,,randek'' nie kończyło się na jednym spotkaniu. Przy czym część kobiet nawet nie raczy się odezwać choćby jednym zdaniem po tym spotkaniu. Jeżeli komuś taka sytuacja zdarzy się od czasu do czasu to może to zbagatelizować, ale jeżeli zdarzy się 10 razy pod rząd to zaczyna się czuć jak jakiś frajer.

                    Myślę, że mogłabym Ci powiedzieć dlaczego tak się dzieje ale obawiam się, że strasznie byś się wnerwił a nie mam dziś nastroju na awanturę. tongue_out
                    • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 06.01.22, 10:07
                      koszmarna.baba napisała:

                      > Myślę, że mogłabym Ci powiedzieć dlaczego tak się dzieje ale obawiam się, że st
                      > rasznie byś się wnerwił a nie mam dziś nastroju na awanturę. tongue_out

                      amerykańscy naukowcy obliczyli że 1/3 kobiet (przynajmniej w Nowym Jorku) umawia się na randki z typami tylko po to żeby zjeść za friko, a wcale nie są zainteresowane facetami.

                      chętnie bym koszmarna babo omówił z tobą te badania przy kawie i szarlotce, jeżeli zapłacisz za mnie big_grin
                      • 999karolina Re: Pula dostępnych kobiet 06.01.22, 13:33
                        heniek.8 napisał:

                        > amerykańscy naukowcy obliczyli że 1/3 kobiet (przynajmniej w Nowym Jorku) umawi
                        > a się na randki z typami tylko po to żeby zjeść za friko, a wcale nie są zainte
                        > resowane facetami.
                        >

                        Nie znam kobiety, która nie byłaby zainteresowana facetami. Chyba że jest lesbijką. Ale wątpię, żeby 1/3 kobiet w Nowym Jorku była homo.

                        • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 06.01.22, 13:57
                          999karolina napisała:

                          > Nie znam kobiety, która nie byłaby zainteresowana facetami. Chyba że jest lesbi
                          > jką. Ale wątpię, żeby 1/3 kobiet w Nowym Jorku była homo.

                          Ale tu nie chodzi o to, że one w ogóle nie były zainteresowane mężczyznami, tylko o to, że umawiały się z facetami, którzy ich nie interesowali w kontekście związkowo-seksualnym.
                        • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 06.01.22, 14:10
                          999karolina napisała:

                          > Nie znam kobiety, która nie byłaby zainteresowana facetami. Chyba że jest lesbi
                          > jką. Ale wątpię, żeby 1/3 kobiet w Nowym Jorku była homo.

                          nie jest zainteresowana tym właśnie facetem
                          • 999karolina Re: Pula dostępnych kobiet 07.01.22, 12:09
                            heniek.8 napisał:

                            > nie jest zainteresowana tym właśnie facetem

                            Rozumiem. Tak się może zdarzyć. Ale była mowa o tym, że kobiety umawiają się dla jedzenia i że każda próba kończy się na pierwszym razie. Jeśli taka jest reguła, to raczej znaczy, że mężczyzna powinien coś zmienić
                            • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 07.01.22, 13:16
                              999karolina napisała:

                              > Rozumiem. Tak się może zdarzyć. Ale była mowa o tym, że kobiety umawiają się dl
                              > a jedzenia i że każda próba kończy się na pierwszym razie. Jeśli taka jest reg
                              > uła, to raczej znaczy, że mężczyzna powinien coś zmienić

                              Albo kobieta trochę przemyśleć swoje wymagania. Co mają we łbie te laski, które np. od pięciu lat posiadają konto na portalu randkowym? Przecież u nich to już musi być wykształcony jakiś automatyzm w doszukiwaniu się wad u mężczyzn (czasem wręcz na siłę).

                              Zresztą w męskim wyglądzie za dużo zmienić się nie da, tutaj geny są jednak kluczowe. Można trochę popracować nad skillami społecznymi, ale jest przecież sporo mężczyzn posiadających koleżanki a jednocześnie nie mających powodzenia związkowo-seksualnego.
                            • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 07.01.22, 14:35
                              999karolina napisała:

                              > Ale była mowa o tym, że kobiety umawiają się dl
                              > a jedzenia i że każda próba kończy się na pierwszym razie. Jeśli taka jest reg
                              > uła, to raczej znaczy, że mężczyzna powinien coś zmienić

                              mi się na razie nie udaje w ogóle umówić, nawet na pierwsze spotkanie

                              nie wiem czy mam mniej czy więcej szczęścia od tego komu udało się spotkać raz, ale tylko po to żeby zasponsorować obiadek smile
                                • searam Re: Pula dostępnych kobiet 08.01.22, 23:44
                                  999karolina napisała:

                                  > heniek.8 napisał:
                                  >
                                  >
                                  > > nie wiem czy mam mniej czy więcej szczęścia od tego komu udało się spotka
                                  > ć raz,
                                  > > ale tylko po to żeby zasponsorować obiadek smile
                                  >
                                  > Jezu, o co chodzi z tym obiadkiem?
                                  Robi mi sie slabo....Wesola samica ma w d... obiadek bo wie, ze reszta ma byc skonsumowana.. Am I right..?

                                  >
                                  • obrotowy gdzie widziales te wesole ? 09.01.22, 15:54
                                    searam napisał:
                                    > Wesola samica ma w d... obiadek bo wie, ze reszta ma byc skonsumowana..

                                    Am I right..?



                                    gdzie widziales te wesole ?

                                    chyba w gabinecie krzywych luster ?

                                    - bo jak sie rozgladam, to 90 % tych wolnych (samotnych) to czyste smutactwo oczekujace Bog wie czego.
                                    .
                                    www.rabkoland.pl/pl/atrakcje/krzywe-lustra
                                    • searam Re: gdzie widziales te wesole ? 13.01.22, 19:40
                                      obrotowy napisał:
                                      > searam napisał:
                                      > > Wesola samica ma w d... obiadek bo wie, ze reszta ma byc skonsumowana.. >
                                      > Am I right..?
                                      >
                                      > gdzie widziales te wesole ?
                                      >
                                      > chyba w gabinecie krzywych luster ?
                                      >
                                      > - bo jak sie rozgladam, to 90 % tych wolnych (samotnych) to czyste smutactwo oc
                                      > zekujace Bog wie czego.
                                      > .
                                      Trzeba wiedzie czego/kogo szukamy...Widzec tez co chce znalezc, a nie to co jest mi pokazywane nie marnujac czasu.
                                  • 999karolina Re: Pula dostępnych kobiet 10.01.22, 02:17
                                    searam napisał:

                                    > Robi mi sie slabo....Wesola samica ma w d... obiadek bo wie, ze reszta ma byc s
                                    > konsumowana.. Am I right..?
                                    >

                                    Myślisz?
                                    Pewnie czasem bywa i tak, ale skoro tu tyle informacji o nieudanych spotkaniach, to albo to są rzadkie przypadki, albo panowie nie przechodzą weryfikacji do takich oczekiwań lub nie potrafią wykorzystać okazji wink
                                    • searam Re: Pula dostępnych kobiet 13.01.22, 19:44
                                      999karolina napisała:

                                      > searam napisał:
                                      >
                                      > > Robi mi sie slabo....Wesola samica ma w d... obiadek bo wie, ze reszta ma
                                      > byc s
                                      > > konsumowana.. Am I right..?
                                      > >
                                      >
                                      > Myślisz?
                                      > Pewnie czasem bywa i tak, ale skoro tu tyle informacji o nieudanych spotkaniach
                                      > , to albo to są rzadkie przypadki, albo panowie nie przechodzą weryfikacji do t
                                      > akich oczekiwań lub nie potrafią wykorzystać okazji wink

                                      Bingo Karolino. To ponure opowiesci o porazkach , zamiast wynurzen Don Juana..wink Albo Casanowy...wink
                                • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 09.01.22, 06:59
                                  999karolina napisała:

                                  > Jezu, o co chodzi z tym obiadkiem?

                                  może piszę w sposób zbyt zawiły, albo ty się czepiasz na siłę
                                  postaram się najprościej jak mogę:

                                  mamy dwie sytuacje:
                                  1 (przypadek Stasia) : wspólny spacer bez żadnych obiadów
                                  2 (przypadek NewYork Post) - obiad na Manhattanie na koszt faceta

                                  w obu przypadkach nie ma ciągu dalszego tej relacji

                                  uszereguj te scenariusze od najbardziej do najmniej atrakcyjnego:

                                  1. wg kobiety
                                  2. wg faceta

                                  smile
                                  • 999karolina Re: Pula dostępnych kobiet 10.01.22, 02:05
                                    heniek.8 napisał:

                                    >
                                    > może piszę w sposób zbyt zawiły, albo ty się czepiasz na siłę
                                    > postaram się najprościej jak mogę:
                                    >
                                    > mamy dwie sytuacje:
                                    > 1 (przypadek Stasia) : wspólny spacer bez żadnych obiadów
                                    > 2 (przypadek NewYork Post) - obiad na Manhattanie na koszt faceta
                                    >
                                    > w obu przypadkach nie ma ciągu dalszego tej relacji
                                    >
                                    > uszereguj te scenariusze od najbardziej do najmniej atrakcyjnego:
                                    >
                                    > 1. wg kobiety
                                    > 2. wg faceta
                                    >
                                    > smile

                                    Nie czepiam się. Serio.
                                    Jeśli nie ma ciągu dalszego, to chyba oba przypadki są dla obu stron mało atrakcyjne. Bo naprawdę nie wierze, że jakaś znacząca grupa kobiet umawia się na randki w celu skonsumowania obiadu. Jeśli są takie, to naprawdę należą do rzadkich okazów. Jeśli kobieta się umawia, to jednak z myślą, że jest to jakaś perspektywa na znajomość z kimś rokującym jakiś dalszy ciąg tej znajomości. Więc zakończenie znajomości na pierwszym spotkaniu jest w jakimś sensie porażką, zmarnowaniem czasu. Pewnie że facet - jeśli przy okazji postawił obiad, a nie ma dalszego ciągu, może pomyśleć, że został naciągnięty na obiad, ale wierz mi, że w 99% przypadków nie o to jej chodziło. Nie ma dalszego ciągu, bo coś nie zagrało.

                                    Oba przypadki (i wiele innych wariantów) mogą być zarówno atrakcyjne jak i słabe dla obu stron. Naprawdę atrakcyjność spotkania (tzw. randki) nie zależy od tego, czy i gdzie i czy w ogóle idzie się na obiad. Zależy od tego, z kim się idzie. I to dotyczy obu stron.

                                    Wspólny 2-godzinny czy dłuższy spacer bez żadnych obiadów może być super (pod warunkiem, że nie leje, nie jest bardzo zimno lub bardzo gorąco, bo wtedy jednak należałoby się gdzieś chociaż na trochę schować, rozgrzać lub ochłodzić), jeśli obu stronom się fajnie spaceruje, fajnie rozmawia, powstaje jakaś nić sympatii, zainteresowania drugą osobą. Jeśli takich wrażeń nie ma, bo któraś ze stron widzi, że ta druga osoba nie jest z tzw. jej/jego bajki, to nie ma sensu tego kontynuować.

                                    Dlatego nie ma sensu umawiać się z każdą/każdym bez jakiegoś wcześniejszego poznania się (są maile, telefony). Człowiek w miarę inteligentny może sobie wówczas wyrobić pogląd, z kim mniej więcej ma do czynienia i czy warto się spotykać.
                                    Dlatego niezbyt zrozumiałe jest dla mnie ocenianie, czy się było na obiedzie, czy nie. Zresztą co to za pomysł, że trzeba od razu iść na obiad? Można iść na kawę czy na piwo (lub jakiś inny trunek) i w ciągu 1-2 godzin wiadomo, czy są jakieś perspektywy znajomości. Nie ma sensu zawracać sobie i komuś głowę przez wiele godzin, jeśli widać, że nic z tego nie będzie. A to przecież widać. W razie czego zawsze można spotkanie przedłużyć, czy wręcz zakończyć wspólnym śniadaniem wink





                              • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 09.01.22, 12:55
                                heniek.8 napisał:

                                > mi się na razie nie udaje w ogóle umówić, nawet na pierwsze spotkanie
                                >
                                > nie wiem czy mam mniej czy więcej szczęścia od tego komu udało się spotkać raz,
                                > ale tylko po to żeby zasponsorować obiadek smile

                                Mi się zdarzało jeździć nawet do innych miast na pierwsze spotkanie. smile Chociaż raz jedna laska przyjechała do mojego miasta (ale przy okazji spotkała się też ze swoimi znajomymi).
                                  • heniek.8 Re: Pula dostępnych kobiet 11.01.22, 10:01
                                    stasi1 napisał:

                                    > Ja kiedyś pojechałem do innego państwa, chociaż kiedyś laska chciała z USA do m
                                    > nie przy okazji przyjechać

                                    Nie wiem czy liczy się "przy okazji" , może przylatywala z Nowego Jorku przyczajona do tego że może się najeść na koszt absztyfikanta smile
                                    • obrotowy spokojnie - jak na wojnie. 11.01.22, 14:50
                                      heniek.8 napisał:
                                      > Nie wiem czy liczy się "przy okazji" , może przylatywala z Nowego Jorku przycza
                                      > jona do tego że może się najeść na koszt absztyfikanta smile

                                      spokojnie, jak na wojnie.
                                      przyjezdzala do rodzicow, kuzynow etc...
                                      a przy okazji nie zaszkodzi spotkac jakiegos krajana.
                                      a nusz cos urosnie. ?
                                      • heniek.8 Re: spokojnie - jak na wojnie. 11.01.22, 22:21
                                        obrotowy napisał:

                                        > a przy okazji nie zaszkodzi spotkac jakiegos krajana.
                                        > a nusz cos urosnie. ?

                                        jeśli nie ma kondycji dziewczyna to nie wróżę jej powodzenia na randce chodzonej tongue_out
                                        na 10. kilometrze zaczęłaby marudzić że zimno, zmęczona, że pić się chce smile
                                    • stasi1 Re: Pula dostępnych kobiet 13.01.22, 15:45
                                      Przy okazji ale mieliśmy jechać do Petersburga. Co do płacenia to ona już na początku była stratna, dzwoniła do mnie z USA.
                                      W Berlinie to ja zostałem poczęstowany obiadem, w knajpie z przyczyn że chyba ja wydałem pieniądze na podróż
                    • baenzai Re: Pula dostępnych kobiet 06.01.22, 13:20
                      koszmarna.baba napisała:

                      > Myślę, że mogłabym Ci powiedzieć dlaczego tak się dzieje ale obawiam się, że st
                      > rasznie byś się wnerwił a nie mam dziś nastroju na awanturę. tongue_out

                      Ależ ja doskonale wiem dlaczego tak się dzieje.

                      Natura kobiet + wyjebane ego (skutek wychowania, wpływu mediów, wpływu portali społecznościowych) + świadomość, że obecnie byle przeciętniara może bez problemu umówić się z kilkoma faceta tygodniowo - to są przyczyny tego, że przeciętne kobiety masowo odrzucają przeciętnych mężczyzn (i to pomimo tego, że przeciętna kobieta ani nie reprezentuje sobą więcej niż przeciętny mężczyzna ani nie wnosi więcej do związku)

                      przeświadczenie, że równouprawnienie powinno działać tylko w jego stronę - to jest przyczyna tego, że wymaga się płacenia wyłącznie od mężczyzn (plus to co napisał heniek - część kobiet po prostu chce się najeść na czyjś koszt)
                  • piwnooka_sokolica Re: Pula dostępnych kobiet 12.01.22, 18:55

                    > W obecnych czasach nie ma żadnego uzasadnienia żeby to wyłącznie mężczyzna płac
                    > ił na ,,randkach''. Kobiety same zarabiają, promuje się równouprawnienie a te ,
                    > ,randki'' to w zasadzie żadne randki tylko de facto spotkania zapoznawcze z ran
                    > domową laską, która i tak będzie się głównie doszukiwała w tobie wad.
                    >
                    > Problem płacenia nie byłby aż tak dużym problemem gdyby 90% tych ,,randek'' nie
                    > kończyło się na jednym spotkaniu. Przy czym część kobiet nawet nie raczy się o
                    > dezwać choćby jednym zdaniem po tym spotkaniu. Jeżeli komuś taka sytuacja zdarz
                    > y się od czasu do czasu to może to zbagatelizować, ale jeżeli zdarzy się 10 raz
                    > y pod rząd to zaczyna się czuć jak jakiś frajer.

                    Nie byłoby problemu płacenia na randkach lub - jak to nazywasz - spotkaniach zapoznawczych, gdyby tę kwestię ustalić od razu na początku spotkania, zanim nasz przyszły/niedoszły cokolwiek z menu zamówi. Kolejna sprawa, nie wiem, co zwykle zamawiają kobiety na spotkaniach z Tobą, za co Ty później płacisz i masz poczucie bycia frajerem. Przyznam, że opłacanie rachunku za dwudaniowy posiłek z przystawkami i deserem X 10 spotkań - faktycznie - warto przemyśleć. Jeśli jednak jest to kawa/herbata/woda mineralna, chyba nie ma powodu do wielogodzinnych stanów zamyślenia, czy ktoś mnie właśnie naciągnął. wink
                    Piszesz, że 90% randek kończy się na jednym spotkaniu, po którym - na domiar złego - mężczyzna płaci rachunek w kawiarni czy restauracji, a co więcej, kobieta potem nie odzywa się. A co jeśli trafia się na mężczyzn, którzy tylko mówiliby o sobie, zarzucali informacjami i opowieściami ze swojego życia, zdradzali - ot, tak - intymne szczegóły ich pożycia z innymi kobietami, leczyli się z jakichś traum z dzieciństwa i wczesnej młodości, a spotkanie traktowali jak jeden, wielki wykład pt. "Wszystko o mnie"? Czy kobieta czuje się zmotywowana zapłacić za tę swoją kawę, jeśli nie dane jej było powiedzieć o sobie ani słowa czy usłyszeć jakiegoś pytania o nią samą? Czy kobieta chce płacić za spotkanie z zarozumialcem, który wszystko już widział, wszystko już zjadł, wszystkiego doświadczył, a teraz czeka na uwielbienie i oklaski podczas spotkania dot. jego samego? Czy kobieta czuje potrzebę płacenia za swoją kawę w sytuacji, gdy właśnie umożliwiła komuś dwugodzinną terapię za którą ten zwierzający się przez 99% czasu mężczyzna pewnie zapłaciłby specjaliście o wiele więcej niż 10 zł? A może motywujące do zapłaty w kawiarni za swój rachunek są wywody mężczyzny na temat tego, na co eksmałżonka trwoni alimenty? Można się zakrztusić w trakcie spożywania napoju, gdy mężczyzna rozwija rachunek ze sklepu, wyjaśniając, że w wykazie widnieje depilator, za który eksżona zapłaciła z alimentów.
                    Odechciewa się płacenia i za siebie, i za kogoś innego.
                    • artur5501 Re: Pula dostępnych kobiet 16.01.22, 01:37
                      Nie wiem, o co chodzi z tym problemem płacenia.
                      Po pierwsze w dzisiejszych czasach 90% kobiet, które się pierwszy raz umawiają, zastrzega na wstępie że chcą same płacić za siebie. Zapewne chcą w ten sposób podkreślić swoją niezależność oraz wstępny brak zaangażowania. Można się na to zgodzić i po sprawie.
                      Po drugie - przecież to miło zapłacić za kobietę, szczególnie fajną . One z reguły mniej lub bardziej twardo oponują, ale wtedy można powiedzieć: następnym razem ty zapraszasz. Inne rozwiązanie - wychodzisz pod koniec do kibelka, a wracając płacisz u kelnera lub przy barze rachunek. Potem - gdy zbieracie się do wyjścia i ona mówi, że trzeba zapłacić - mówisz, że spoko, bo masz tu otwarty rachunek albo że właściciel knajpy to twój dobry kumpel. I to tym bardziej ją zachęca do kontynuowania wieczoru w innych okolicznościach lub zachęca do kolejnego spotkania.
                        • artur5501 Re: Pula dostępnych kobiet 16.01.22, 14:16
                          heniek.8 napisał:

                          > Miło zapłacić za kobietę, a jeszcze miłej gdy kobieta płaci za nas. Można np. z
                          > asugerować "ty zapłacisz teraz, a ja następnym razem?"
                          >
                          > na jedno wychodzi, tylko w innej kolejności


                          Pewnie ze można. Ale po co? Przecież chodzi o to zeby doprowadzic do satysfakcjonujacego finału a nie wykiwać laske na kasę
                      • stasi1 Re: Pula dostępnych kobiet 17.01.22, 08:54
                        Z tymi 90% to trochę poleciałes.. na cztery ostatnie randki skonsumowane . , Ja w dwóch przypadkach płaciłem oczywiście o rewanżu nie było jeden raz kobieta płaciła bo stwierdziła że stawia skoro się spóźniła niestety nie mogę się zrewanżować chociaż stwierdziłem od razu że chcę .i raz stawialiśmy na zmianę bo kilka razy się spotkaliśmy . kto pierwszy tego nie wiem pewnie ja

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka