Dodaj do ulubionych

"Udawałam mężczyznę na portalu randkowym"

18.03.25, 22:30
joemonster.org/art/74685/Kobieta_udawala_faceta_na_Tinderze_i_srogo_sie_rozczarowala
Kobieta zdecydowała się na eksperyment i na jednym z portali randkowych założyła konto jako mężczyzna.
Bardzo się zdziwiła brakiem zainteresowania oraz tym jak inne kobiety traktują mężczyzn.
Obserwuj wątek
    • obrotowy niepotrzebnie 18.03.25, 23:09
      70 % uczestnikow foro - to mezczyni.

      (moze kiedys sie to zmieni)

      J.K.
      ponad 20 lat na forach.

      Buenas Noches.
      • stasi1 Re: niepotrzebnie 22.03.25, 06:56
        To nie miało by znaczenia. Zdaje się że kobiety nawet na tych randkach jednak wolą być podrywanie niż same to robić
    • okruchlodu Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym" 25.03.25, 20:14
      Polecam podawać kobietę. Ciekawa jestem jakie wnioski wyciągnięcie.
      • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 10:14
        Było z 2137 tego typu eksperymentów. Raz nawet chłop wrzucił swoje zdjęcie w damskiej peruce i nadal miał większe powodzenie niż przeciętny facet. smile
        • okruchlodu Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 11:28
          A co jest miarą powodzenia na portalu randkowym? Jeśli ty dostatniej milion lajków od starych, grubych i dzieciatych bab lub prostytutek to znaczyłoby, że masz powodzenie?
          • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 16:58
            okruchlodu napisała:

            > A co jest miarą powodzenia na portalu randkowym? Jeśli ty dostatniej milion laj
            > ków od starych, grubych i dzieciatych bab lub prostytutek to znaczyłoby, że mas
            > z powodzenie?

            Gdybym dostał w ciągu kilku tygodni powiedzmy 500 oznak zainteresowania i z tego 90% to byłyby jakieś odpady i niziny społeczne to nadal miałbym 50 wstępnie zainteresowanych kobiet. Według mnie to całkiem sporo.

            A myślę, że u przeciętnych kobiet te statystyki są jednak nieco lepsze.
            • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 19:54
              A ten dalej swoje... tak to mozna czlowieka do roboty najmowac.

              Nikt normalny nie laczy sie w pare na zasadzie, ktora opisujesz. Abstrahujac od pytania, co to w ogole znaczy, ze ktos jest czy nie jest "odpadem i nizina", tylko desperat wybierze sobie "pare" sposrod 50 chetnych osob, ktore spelniaja jakiestam wstepne kryterium. Zrozum wreczcie, Baenzai, ze ktos musi poczuc do Ciebie miete, zeby Cie chciec. Musisz w czyichs oczach byc zajebisty. I niewazne czy jako jeden z puli tysiaca, czy jeden z puli jednego. Cos w tobie musi kogos silnie ciagnac, inaczej ten wozek nie pojedzie.
              • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 20:50
                Wielkość puli ma jednak znaczenie. Po wojnach światowych mężczyźni nie mieli problemu ze znalezieniem partnerki głównie z tego względu, że był ich niedobór w stosunku do kobiet.
                • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 20:59
                  Bzdura. Po wojnie ludzie chcieli sie kochac, bo doswiadczyli czegos bardzo zlego. Chetniej laczyli sie w pary w rezultacie.
                  • po-ranna-kawa Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 21:04
                    wilczamia napisała:

                    > Bzdura. Po wojnie ludzie chcieli sie kochac, bo doswiadczyli czegos bardzo zleg
                    > o. Chetniej laczyli sie w pary w rezultacie.

                    Myślę, że jednak podaż i popyt w takich sytuacjach ma jakieś znaczenie.
                    Poza tym kilkadziesiąt (i więcej) lat temu były inne normy społeczne oraz jednak samotna kobieta miała (pod względem szeroko rozumianego wizerunku i pod względem materialnym) znacznie trudniej niż obecnie.
                    • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 21:47
                      Mysle, ze to zludzenie. Ludzie znajduja the one and only na Piatej Alei i na srodku pustyni.
                      • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 12:18
                        wilczamia napisała:

                        > Mysle, ze to zludzenie. Ludzie znajduja the one and only na Piatej Alei i na sr
                        > odku pustyni.

                        Pani od Amber Gold poznała nowego gacha w więzieniu więc faktycznie czasem jest tak, że można kogoś poznać w różnych dziwnych i nieoczywistych miejscach. smile

                        Jednak istnieje coś takiego jak prawdopodobieństwo.

                        Czyli po prostu lepiej mieć odzew od 50 osób kwartalnie niż od jednej osoby raz na dwa lata.
                        • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 22:04
                          Ulegasz totalnemu zludzeniu. Chyba ze Cie interesuje poliamoria wink

                          W jaki niby sposob ci mezczyzni, ktorzy sygnalizowali zainteresowanie mna w minionych miesiacach, a ktorych nawet lubie czy uwazam za atrakcyjnych, wplyneli na pojawienie sie tego, ktory spowodowal we mnie tachykardie?

                          W kompletnie zaden smile
                          • 999karolina Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 13:20
                            wilczamia napisała:

                            > W jaki niby sposob ci mezczyzni, ktorzy sygnalizowali zainteresowanie mna w min
                            > ionych miesiacach, a ktorych nawet lubie czy uwazam za atrakcyjnych, wplyneli n
                            > a pojawienie sie tego, ktory spowodowal we mnie tachykardie?
                            >
                            > W kompletnie zaden smile

                            Może chodzi o coś w rodzaju rachunku prawdopodobieństwa? Na zasadzie, że jednak teoretycznie jest większa szansa, że ta jedna pasująca jest wśród 50.
                            Sama też, żeby stwierdzić, że nie ma tej tachykardii, musiałaś odbyć kilka spotkań
                            • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 14:06
                              Sama też, żeby stwierdzić, że nie ma tej tachykardii, musiałaś odbyć kilka spotkań


                              Nic mi o tym nie wiadomo big_grin

                              • 999karolina Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 15:08
                                Chodziło mi nie o kilka spotkań z jedną osobą, lecz o możliwość wyboru z więcej niż jednej możliwości
                                • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 15:15
                                  Nigdy nie spotkalam sie na randke z mezczyzna, ktorego bym wczesniej nie kochala.

                                  • obrotowy no to kochliwa jestes... 28.03.25, 15:46
                                    wilczamia napisała:
                                    > Nigdy nie spotkalam sie na randke z mezczyzna, ktorego bym wczesniej nie kochala.


                                    a to kochanie bierze Ci sie wczesniej z wnikliwego spojrzenia kolegi z pracy ?

                                    a w porywach uczucia - nawet z przelotnego spojrzenia jakiegos pasazera w autobusie ?
                            • permet Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 14:38
                              "Sama też, żeby stwierdzić, że nie ma tej tachykardii, musiałaś odbyć kilka spotkań"

                              nie gadajcie, ze jedno nie wystarczy, zeby cos poczuc (jezeli sie cos w ogole czuje).
                          • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 14:08
                            wilczamia napisała:

                            > Ulegasz totalnemu zludzeniu. Chyba ze Cie interesuje poliamoria wink
                            >
                            > W jaki niby sposob ci mezczyzni, ktorzy sygnalizowali zainteresowanie mna w min
                            > ionych miesiacach, a ktorych nawet lubie czy uwazam za atrakcyjnych, wplyneli n
                            > a pojawienie sie tego, ktory spowodowal we mnie tachykardie?
                            >
                            > W kompletnie zaden smile

                            Odwróćmy pytanie - jaka jest szansa, że gadając z jedną osobą rocznie trafi się na pasującą nam osobę? Ilu ludziom to się udaje?

                            Już nie wspominając o tym, że gadając z większą ilością osób nabywasz pewne doświadczenie, rozwijasz swoje social skille, uczysz się rozpoznawać red flagi i tak dalej.
                            • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 14:20
                              Trudno powiedziec, poniewaz wlasciwie nie istnieja ludzie, ktorzy gadaja z jedna osoba rocznie. Jezeli to w jakichs klasztorach, a w ich zycie milosne lepiej nie wnikajmy wink

                              Nie jestem pewna. Mam wrazenie, ze mam wrodzona umiejetnosc rozpoznawania flag. To sie zwie instynkt samozachowawczy.
                              • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 15:06
                                wilczamia napisała:

                                > Trudno powiedziec, poniewaz wlasciwie nie istnieja ludzie, ktorzy gadaja z jedn
                                > a osoba rocznie. Jezeli to w jakichs klasztorach, a w ich zycie milosne lepiej
                                > nie wnikajmy wink
                                >

                                Ale przecież tak wygląda rzeczywistość wielu mężczyzn w Polsce. W pracy ciągle te same mordy, do tego jakaś mała i stała grupka znajomych plus czasem jakieś przelotne znajomości na jakichś kursach czy portalach randkowych i to w zasadzie tyle.
                                Taka osoba poznaje jedną, dwie, czasem trzy albo cztery wolne kobiety rocznie z którymi jest jako taki flow. Trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia żeby z takiej puli wybrać kogoś sensownego.

                                Dlatego przeciętny mężczyzna wolałby dostawać 200 oznak zainteresowania miesięcznie, nawet jeżeli 190 z nich byłoby kompletnie bezwartościowych.
                                • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 15:57
                                  A ten w kolko to samo... Ty jestes niereformowalny wink

                                  Zadna kobieta nie chce byc "kims sensownym z puli".
                                  • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 18:53
                                    wilczamia napisała:

                                    > A ten w kolko to samo... Ty jestes niereformowalny wink
                                    >
                                    > Zadna kobieta nie chce byc "kims sensownym z puli".

                                    To na czym ma niby polegać szukanie partnera?
                                    • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 21:18
                                      To na czym ma niby polegać szukanie partnera?

                                      Nikt madry partnera nie szuka. Madrzy wiedza, ze milosc przychodzi kiedy, gdzie i jak chce. I tylko do tych, ktorzy potrafia byc sami. A potem jeszcze potrafia ja rozpoznac wink

                                      Co nie zmienia faktu, ze nie nalezy byc mizantropem i nalezy miec relacje z ludzmi, bo milosc pojawia sie przewaznie wtedy, kiedy masz relacje z ludzmi. Czasem oczywiscie uslugowe, edukacyjne, wspolpasazerskie czy pracownicze, ale czesto tez inne: towarzyskie, hobbystyczne, sportowe...
                                      • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 21:51
                                        wilczamia napisała:

                                        > To na czym ma niby polegać szukanie partnera?
                                        >

                                        > Nikt madry partnera nie szuka. Madrzy wiedza, ze milosc przychodzi kiedy,
                                        > gdzie i jak chce. I tylko do tych, ktorzy potrafia byc sami. A potem jeszcze
                                        > potrafia ja rozpoznac wink

                                        Pozwolę sobie mieć inne zdanie. Jeśli cały czas poruszasz się w tym samym kręgu osób, to Twoje szanse na znalezienie kogoś są małe.

                                        > Co nie zmienia faktu, ze nie nalezy byc mizantropem i nalezy miec relacje
                                        > z ludzmi, bo milosc pojawia sie przewaznie wtedy, kiedy masz relacje z ludzmi.
                                        > Czasem oczywiscie uslugowe, edukacyjne, wspolpasazerskie czy pracownicze,
                                        > ale czesto tez inne: towarzyskie, hobbystyczne, sportowe...

                                        No właśnie, im więcej znasz osób tym większa szansa, że ktoś się trafi.
                                      • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 22:03
                                        wilczamia napisała:

                                        > To na czym ma niby polegać szukanie partnera?
                                        >

                                        > Nikt madry partnera nie szuka. Madrzy wiedza, ze milosc przychodzi kiedy, gdzie
                                        > i jak chce. I tylko do tych, ktorzy potrafia byc sami. A potem jeszcze potrafi
                                        > a ja rozpoznac wink
                                        >

                                        Ja gdybym nie szukał to bym do dzisiaj cycka pewnie nie dotknął. smile
                                        • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym 29.03.25, 18:22
                                          baenzai napisał:

                                          > Ja gdybym nie szukał to bym do dzisiaj cycka pewnie nie dotknął. smile

                                          Lewego czy prawego? smile
                                • obrotowy no tak wyglada... 28.03.25, 16:03
                                  baenzai napisał:
                                  > Ale przecież tak wygląda rzeczywistość wielu mężczyzn w Polsce.


                                  no istotni - tak wyglada.
                                  i to nie "wielu", ale wiekszosci

                                  poza mniejszoscia tych najprzystojniejszych , czy uprzywilejiowanych w inny sposob.

                                  i co tu smecic ?

                                  jest - jak jest , a bedzie jeszcze gorzej.
                                • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 22:16
                                  baenzai napisał:

                                  > Ale przecież tak wygląda rzeczywistość wielu mężczyzn w Polsce.
                                  > W pracy ciągle te same mordy, do tego jakaś mała i stała grupka
                                  > znajomych plus czasem jakieś przelotne znajomości na jakichś
                                  > kursach czy portalach randkowych i to w zasadzie tyle.
                                  > Taka osoba poznaje jedną, dwie, czasem trzy albo cztery wolne
                                  > kobiety rocznie z którymi jest jako taki flow. Trzeba mieć naprawdę
                                  > dużo szczęścia żeby z takiej puli wybrać kogoś sensownego.

                                  No to trzeba robić coś, aby spotkać więcej osób.
                                  Jeżeli będziesz cały czas w tym samym kręgu znajomych to jest mało prawdopodobne, że cokolwiek się zmieni.
                                  • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 22:53
                                    tapatik napisał:

                                    > No to trzeba robić coś, aby spotkać więcej osób.
                                    > Jeżeli będziesz cały czas w tym samym kręgu znajomych to jest mało prawdopodobn
                                    > e, że cokolwiek się zmieni.
                                    >

                                    Zacytuję dwie wypowiedzi z pewnego wątku na Reddicie:

                                    Myślałem kilka lat temu, że taj wrócę na rower to poznam dziesiątki wysportowanych fit-lasek. Niestety sami fit-faceci w lajkrze

                                    niedawno paliłem se szluga nie wiedziałem czym się zająć a była jakaś 10 rano w centrum miasta i widzę dziewczyna siedzi też ze szlugiem podbiłem z idiotycznym tekstem “hejka, mogę Cię zagadać na chwilę, bo nie mam co robić” a teraz jesteśmy razem, także wszystko wola losu i drobinka fartu!
                                    • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 30.03.25, 14:49
                                      Dokladnie: wola losu i odrobinka magii. Mozliwe, ze dobrze robisz, ze sie trzymasz chalupy. Moze jutro Ci peknie rura i przybedzie z odsiecza jakas mila hydrauliczka wink A tak, to bys polazl na rower, spotkal tylko facetow w rajtuzach i mial chalupe zalana! smile
                                      • stasi1 Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 30.03.25, 23:43
                                        Kiedyś jedną hydrauliczkę spotkałem na pracy. Stwierdziłem że mężczyzna by tą spłuczke naprawił a nie wymieniał na nową. Ona że już naprawiała i juz dalej się tego nie da. Ale tylko raz ją widziałem chociaż tam bywam dość często
                                        • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 31.03.25, 00:14
                                          Jak ja znowu spotkasz, powiedz jej, ze Baenzai na nia czeka, a wraz z Baenzaiem szczescie az po grob, nierozpakowane hantelki nowki sztuki niesmigane i w gratisie bedzie sie tez mogla podszkolic ze statystyki wink Co prawda Baenzai ma swoje wady, np. ekscytuje sie wyzelowanymi chlopami z lat 80-tych w klamliwych marynarkach falszujacych linie ramion, ale poza tym na pewno bedzie zadowolona smile

                                          • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 31.03.25, 00:29
                                            wilczamia napisała:

                                            > Jak ja znowu spotkasz, powiedz jej, ze Baenzai na nia czeka, a wraz z Baenzaiem
                                            > szczescie az po grob, nierozpakowane hantelki nowki sztuki niesmigane i w grat
                                            > isie bedzie sie tez mogla podszkolic ze statystyki wink Co prawda Baenzai ma swoj
                                            > e wady, np. ekscytuje sie wyzelowanymi chlopami z lat 80-tych w klamliwych mary
                                            > narkach falszujacych linie ramion, ale poza tym na pewno bedzie zadowolona smile
                                            >

                                            Znowu wprowadzasz nieprzyjemną atmosferę na forum (już jedną koleżankę wystraszyłaś razem ze swoją psiapsi). smile
                                            • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 31.03.25, 01:09
                                              LOL ktora znowu? Nie wiedzialam, ze cos planujesz big_grin

                                              Ja niestety musze pisac. Poniewaz ktos lubi czytac wink Tak ze z gory przepraszam, jesli Ci jeszcze jakas babe splosze, rozumiem, ze w zorganizowalnej grupie przestepczej z Permet big_grin Ale first people first, sam rozumiesz!

                                          • stasi1 Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 09:42
                                            Skoro tylko raz ją widziałem to chyba nie mam szans jej już zobaczyć. A każdy niech sam szuka partnera jaki mu odpowiada. Chociaż ja w zasadzie dwóch kumpli powiazalem z jakąś kobietą
                                            • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 11:51
                                              Bardzo lubilam w szkole probabilistyke, ale nie modlilabym sie do niej wink Kazdy czlowiek, ktorego widzisz drugi raz, byl przez Ciebie widziany wczesniej tylko raz, wiec to pierwsze zdanie moglbys wyartykulowac w przeszlosci bardzo wielokrotnie i bardzo wielokrotnie sie pomylic.

                                              Skoro przytlaczajaca wiekszosc kobiet nie ma na imie Anna, nie warto sie wlasciwie umawiac na randki z Annami, poniewaz prawdopodobienstwo, ze ulozy Ci sie z kims o takim imieniu, jest male. Nieprawdaz? wink
                                              • stasi1 Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 15.04.25, 19:53
                                                Akurat to ostatnie ma sens, moja była żona tak ma na imię
                      • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 22:56
                        wilczamia napisała:

                        > Mysle, ze to zludzenie. Ludzie znajduja the one and only na Piatej Alei
                        > i na srodku pustyni.

                        Ale sama przyznasz, że na pustyni jest łatwiej?
                        • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 22:59
                          tapatik napisał:

                          > wilczamia napisała:
                          >
                          > > Mysle, ze to zludzenie. Ludzie znajduja the one and only na Piatej Alei
                          > > i na srodku pustyni.
                          >
                          > Ale sama przyznasz, że na pustyni jest łatwiej?
                          >
                          Na pustyni łatwiej spotkać samotną kobietę niż w centrum dużego miasta? big_grin
                          • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 29.03.25, 13:15
                            A swoją drogą jak tam twoje znajomości z kursu językowego? Utrzymujecie jakiś kontakt?
                            • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 17:48
                              baenzai napisał:

                              > A swoją drogą jak tam twoje znajomości z kursu językowego?
                              > Utrzymujecie jakiś kontakt?

                              Tylko na samym kursie.
                              Jedna z pań ma męża, druga - chłopaka.
                              • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 18:18
                                tapatik napisał:

                                > baenzai napisał:
                                >
                                > > A swoją drogą jak tam twoje znajomości z kursu językowego?
                                > > Utrzymujecie jakiś kontakt?
                                >
                                > Tylko na samym kursie.
                                > Jedna z pań ma męża, druga - chłopaka.

                                Czyli standardzik. smile
                                • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 18:27
                                  baenzai napisał:

                                  > tapatik napisał:

                                  > > Tylko na samym kursie.
                                  > > Jedna z pań ma męża, druga - chłopaka.
                                  >
                                  > Czyli standardzik. smile

                                  Nie bardzo rozumiem co jest standardem według Ciebie.
                                  • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 18:46
                                    tapatik napisał:

                                    > baenzai napisał:
                                    >
                                    > > tapatik napisał:
                                    >
                                    > > > Tylko na samym kursie.
                                    > > > Jedna z pań ma męża, druga - chłopaka.
                                    > >
                                    > > Czyli standardzik. smile
                                    >
                                    > Nie bardzo rozumiem co jest standardem według Ciebie.
                                    >

                                    To o czym pisaliśmy z trentino - że prawie wszystkie takie znajomości kończą się wraz z zakończeniem wspólnych zajęć. Kurs się skończy i już nigdy ich nie spotkasz. W najlepszym wypadku może ci wyślą życzenia na święta.
                                    • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 19:35
                                      baenzai napisał:


                                      > To o czym pisaliśmy z trentino - że prawie wszystkie takie znajomości
                                      > kończą się wraz z zakończeniem wspólnych zajęć. Kurs się skończy
                                      > i już nigdy ich nie spotkasz. W najlepszym wypadku może ci wyślą
                                      > życzenia na święta.

                                      Na ten kurs poszedłem uczyć się angielskiego. Poznanie kogokolwiek byłoby dodatkowym bonusem.
                                      • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 20:02
                                        tapatik napisał:

                                        > Na ten kurs poszedłem uczyć się angielskiego. Poznanie kogokolwiek byłoby dodat
                                        > kowym bonusem.

                                        Słuszne podejście, ale do dziś pamiętam, że te znajomości z kursu podawałeś jako przykład tego, że da się kogoś poznać mając 30, 40 lub więcej lat. smile
                                        • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 20:15
                                          Tapatik ma z kim wyjezdzac, tanczyc itd. W czasie kiedy pewnie ze 2 razy w tygodniu wychodzil na kurs i spedzal z ludzmi czas raczej milo, skoro atmosfera byla taka, ze robili prezent instruktorowi, Ty siedziales w chalupie, piles drinki, ogladales rolnika i marudziles, ze swiat nie lezy Ci u stop... Ja mam mnostwo nowych znajomych sportowych, ale nie mam dla nich czasu, bo dla starych nie mam, bo mi ktos w miedzyczasie odebral mowe wink Natomiast Ty wolales "kupic hantelki", zeby sie przypadkiem nie zetknac z ludzmi smile

                                          Kazdy ma to, co chce miec, jesli chodzi generalnie o kontakty z ludzmi. Permet pojechala w gory nie w celach towarzyskich, a jednak przywiozla znajmosc stamtad. W tym samym czasie Ty deklarowales, ze masz w dudzie wyjazdy solo.

                                          Naprawde nie lapiesz, ze blad tkwi nie w konstrukcji swiata...?
                                          • obrotowy pewnie ze tak :) 01.04.25, 20:30
                                            wilczamia napisała:
                                            > Naprawde nie lapiesz, ze blad tkwi nie w konstrukcji swiata...?


                                            pewnie ze tak smile

                                            blad tkwi w wadliwej konstrukcji NAS SAMYCH.

                                            jezdze starym gratem, ktory dosc czesto sprawia mi klopoty

                                            niestety nie stac mnie na taki - jaki chcialbym miec - a bylem za leniwy - by zarabiac wiecej (chociaz moglbym)

                                            - bo zbyt wiele pracy - to dla mnie dyskomfort

                                            no to teraz mam inny dyskomfort - jezdzac ta stara krową.
                                          • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 21:30
                                            wilczamia napisała:

                                            > Tapatik ma z kim wyjezdzac, tanczyc itd. W czasie kiedy pewnie ze 2 razy w tygo
                                            > dniu wychodzil na kurs i spedzal z ludzmi czas raczej milo, skoro atmosfera byl
                                            > a taka, ze robili prezent instruktorowi, Ty siedziales w chalupie, piles drinki
                                            > , ogladales rolnika i marudziles, ze swiat nie lezy Ci u stop... Ja mam mnostwo
                                            > nowych znajomych sportowych, ale nie mam dla nich czasu, bo dla starych nie ma
                                            > m, bo mi ktos w miedzyczasie odebral mowe wink Natomiast Ty wolales "kupic hantel
                                            > ki", zeby sie przypadkiem nie zetknac z ludzmi smile
                                            >

                                            Najwyraźniej nie ogarniasz do czego nawiązuję.

                                            Parę miesięcy temu był wątek o szukaniu znajomych po 30 czy tam 40 roku życia. Wpadł tam tapatik ze swoją fascynującą historią o poznaniu kilku nowych osób na kursie angielskiego. Gdy zacząłem drążyć ten temat okazało się, że ci ,,znajomi'' to jakieś randomy z którymi kilka razy uciął sobie small talk. Minęło kilka miesięcy i okazało się, że randomy nadal są randomami, bo znajomość w żaden sposób nie wyszła poza ten kurs. Innymi słowy tapatik w wątku o szukaniu znajomych pochwalił się tym, że zagadał na kursie do jakiejś Grażyny, która za pół roku nie pozna go nawet na ulicy. smile

                                            > Kazdy ma to, co chce miec, jesli chodzi generalnie o kontakty z ludzmi. Permet
                                            > pojechala w gory nie w celach towarzyskich, a jednak przywiozla znajmosc stamta
                                            > d. W tym samym czasie Ty deklarowales, ze masz w dudzie wyjazdy solo.
                                            >
                                            Raz byłem na czymś w rodzaju samotnego wyjazdu i bardzo się wtedy wynudziłem.
                                            • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 22:13
                                              To, ze cos nalezy w jego zyciu do przeszlosci, nie oznacza, ze tego nie bylo. Przeciwnie, to jest najnormalniejsza rzecz na swiecie. Dzis zartujemy z moja grupa sportowa, ze jestesmy swoja prawdziwa rodzina, bo nas realne rodziny nie ogladaja po kilkanascie godzin w tygodniu, jutro wyprowadze sie do innego miasta i kontakt sie urwie, ale zapewniam Cie, ze intensywnosc emocjonalna tego kontaktu i wspomnienia sprawia, ze tak, jak sie teraz entuzjastycznie rozpoznajemy w centrum handlowym, tak za x lat bedziemy pamietali swoje nazwiska, prawdopodobnie nadal podgladali sie w spolecznosciowce i nadal powiemy sobie czesc na ulicy. Choc w naszym zyciu beda juz inni blizsi ludzie gdzie indziej. Tak to dziala, wszystko plynie. Ludzie pamietaja tych, ktorzy odcisneli pietno na ich zyciu. Nudziarzy nieszczegolnie.

                                              Jesli nudzisz sie sam ze soba, w jaki sposob inni ludzie mieliby sie z Toba nie nudzic...?
                                              • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 22:36
                                                wilczamia napisała:

                                                > To, ze cos nalezy w jego zyciu do przeszlosci, nie oznacza, ze tego nie bylo. P
                                                > rzeciwnie, to jest najnormalniejsza rzecz na swiecie.

                                                Też miałem takie powierzchowne znajomości np. z jakichś gównoprac w okresie studiów. Jeden koleś mi się ,,pochwalił'', że zajebał jakiś drogi gadżet z magazynu w którym pracowaliśmy i to jest najciekawsze wspomnienie z tego okresu. wink

                                                > Jesli nudzisz sie sam ze soba, w jaki sposob inni ludzie mieliby sie z Toba nie
                                                > nudzic...?

                                                Tak na co dzień to raczej się nie nudzę, bo dbam o pewną różnorodność zajęć (no i zmęczenie po pracy też robi swoje). Najgorzej jest w weekendy, w tym te długie.
                                                • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 22:59
                                                  Jestes troche za mlody, zeby byc zmeczonym po pracy. A jestes, bo omijasz sport.

                                                  Ludzie niesparowani (sparowani zreszta tez czesto) w weekendy wlasnie uprawiaja sport, dosc masowo w dziesiejszych czasach, w trakcie czego zdecydowanie spotykaja innych ludzi. A w gratisie dostaja bicki i inne rzeczy, w zaleznosci od dyscypliny. Niedawno pytales, co masz z kasa robic. Czyli masz na to spokojnie srodki. Pozostaje dla mnie niepojete, jak facet przed 40-tka moze z tego rezygnowac.
                                                  • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 23:26
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Jestes troche za mlody, zeby byc zmeczonym po pracy. A jestes, bo omijasz sport
                                                    > .
                                                    Stawiam raczej na zbyt mało snu plus fakt że praca bywa dość absorbująca.

                                                    > Ludzie niesparowani (sparowani zreszta tez czesto) w weekendy wlasnie uprawiaja
                                                    > sport, dosc masowo w dziesiejszych czasach, w trakcie czego zdecydowanie spoty
                                                    > kaja innych ludzi. A w gratisie dostaja bicki i inne rzeczy, w zaleznosci od dy
                                                    > scypliny.

                                                    Aż mi się przypomniała historia pewnego typa z Reddita

                                                    Swoją drogą - serio na siłowniach jest tak, że ludzie robią podśmiechujki jak komuś coś nie wyjdzie czy ten koleżka miał po prostu sporego pecha?
                                                  • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 02.04.25, 15:04
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Swoją drogą - serio na siłowniach jest tak, że ludzie robią podśmiechujki
                                                    > jak komuś coś nie wyjdzie czy ten koleżka miał po prostu sporego pecha?

                                                    Miał pecha. Na mojej siłowni nikt się z nikogo nie śmieje, a ćwiczy cały przedział wiekowy.
                                                  • baenzai Re: 01.04.25, 23:26
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > Jestes troche za mlody, zeby byc zmeczonym po pracy. A jestes, bo omijasz sport
                                                    > .
                                                    Stawiam raczej na zbyt mało snu plus fakt że praca bywa dość absorbująca.

                                                    > Ludzie niesparowani (sparowani zreszta tez czesto) w weekendy wlasnie uprawiaja
                                                    > sport, dosc masowo w dziesiejszych czasach, w trakcie czego zdecydowanie spoty
                                                    > kaja innych ludzi. A w gratisie dostaja bicki i inne rzeczy, w zaleznosci od dy
                                                    > scypliny.

                                                    Aż mi się przypomniała historia pewnego typa z Reddita

                                                    Swoją drogą - serio na siłowniach jest tak, że ludzie robią podśmiechujki jak komuś coś nie wyjdzie czy ten koleżka miał po prostu sporego pecha?
                                                  • wilczamia Re: 02.04.25, 02:22
                                                    Normalni ludzie nie rozgrzewaja sie 25 kg, jesli nie sa zaawansowani, a wiec z dobra technika. Wielu mezczyzn o ladnej, niekarykaturalnej muskulaturze rozgrzewa sie mniejszym ciezarem.

                                                    Po pierwsze ludzie dzis chodza na grupy, bo to jest ciekawsze, jest trener, ktory ustawi technike i zmotywuje, z innymi jest po prostu fajniej itd.

                                                    To, co ten czlowiek opisuje, to jest jakies retro.

                                                    Nigdy nie widzialam nabijania sie z obcych, ani w PL, ani na Zachodzie. Przeciwnie, ludzie chetnie pomagaja, w tym zarzucaja innym wieksze ciezary na plecy i nie trzeba ich prosic, sami podchodza. Tak, zartujemy, ale z siebie, znajomych, trenera.

                                                    Nigdy tez nie widzialam, zeby ktos sie przewracal. Tamten opis pasuje do jakiejs osiedlowej mordowni, nie do wspolczesnej sieciowki.
                                                  • baenzai Re: 02.04.25, 09:16
                                                    Ten filmik Abstrachujów (z czasów gdy jeszcze bywali zabawni) to rozumiem, że też w 100% fikcja? wink

                                                    Nawet typowe sebixy, karyńska i inne odpady społeczne nie robią sobie heheszków, gdy ktoś np. źle robi jakieś ćwiczenia, jest skinny fatem albo grubasem?
                                                  • wilczamia Re: 02.04.25, 11:42
                                                    Nie wiem jaki filmik, ale nie widzialam nigdy zadnych patologicznych zachowan na przestrzeni dekady plus. Nie ma atmosfery agresji. Nie wyobrazam sobie, zeby trenerzy obecni w klubie w strefie silki czy cardio cos takiego tolerowali. Na pewno moj trener by zareagowal.

                                                    Ludzie, ktorzy podnosza sztange, sa lekarzami, informatykami, wykladowcami akademickimi, architektami, pilkarzami, nauczycielami wuefu, gospodyniami domowymi, prawnikami, maja wlasne biznesy. Jakos nigdy nie widzialam, zeby sie z czyjegos wygladu nabijali, widocznie nie jest to jednak norma w ich otoczeniu. Dotyczy to i taniej, i drozszej sieciowki, i zagranicy.

                                                  • baenzai Re: 02.04.25, 16:18
                                                    To spoko. Całkiem sporo osób ma złe doświadczenia z czasów szkolnych gdzie wystarczyło źle zrobić jakiegoś durnego fikołka na materacu albo nieudanie zaserwować piłkę i zaczynały się jakieś głupie docinki. Niejedną osobę lekcje WF zniechęciły do sportu. Na podobnej zasadzie niektóre osoby zniechęciły się do czytania ksìążek po lekcjach języka polskiego.
                                                  • wilczamia Re: 03.04.25, 02:11
                                                    Niepotrzebnie sie ociagasz, sam sprawdz. Pierwsze wejscie jest za friko. Wybierz sobie 2-3 rzeczy z grafiku i idz na 2-3 h. Gdybys to zrobil, jak Ci Shadow pisal “zapisz sie na silke”, komentujac hantelki, mialbys juz kilka mies. doswiadczenia, miesnie, lepiej bys sie czul i mial co robic w weekend. I znal nowych ludzi.
                                                  • permet Re: 03.04.25, 06:06
                                                    nie pojdzie. ma uraz do sportu przez to, ze sie z niego dzieci na gimnastyce w szkole smialy. przeciez pisal.
                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 06:48
                                                    Pójdę ale najpierw wolę w domu poćwiczyć żeby podciągnąć się kondycyjnie. smile
                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 08:30
                                                    Widzę, że siłownia blisko mnie jest otwarta 24/7. Chyba dobrze byłoby pójść w jakichś mniej standardowych godzinach żeby się trochę oswoić. Swoją drogą dziwne, że im się to opłaca. Ilu klientów mają we wtorki o 3 w nocy?
                                                  • wilczamia Re: 03.04.25, 10:47
                                                    Non stop przychodza nowi ludzie, ktorzy od progu mowia trenerom, ze ostatnio na wuefie byli w szkole... Masz falszywe wobrazenie, ze wszyscy sa tam lepsi od Ciebie. Budowanie kondycji od zera w klubie jest znacznie efektywniejsze. A trening silowy to juz w ogole. Omijaj na poczatku intensywny trening interwalowy, a nie umrzesz wink Naprawde nie musisz byc w zaden sposob "gotowy" do silki. I nie boj sie pytac innych ludzi, jak cos dziala.

                                                    McFit? W nocy nie ma tam obslugi. Wejscie na karte czlonkowska. O 3 nie bylam, o polnocy regularnie sa ludzie, oczywiscie niewielu. Musialbys sprawdzic, do ktorej dziala recepcja, zeby wejsc. Kosztuje ich to tyle, co swiatlo, wiec trzymaja otwarte, ludzie tez pracuja zmianowo, pewien popyt sie znajdzie. Raczej polecam jednak eksperymenty np. ze Zdrofitem, szczegolnie jesli masz na trasie praca-dom. Lepsi trenerzy, ciekawsza oferta zajec. W McFit jest trener w dzien, ale obsluguje tez recepcje, no i sa to wlasciwie wylacznie mlode chlopaczki tuz po AWF. Jesli masz dostep do multisporta, to jest to idealne rozwiazanie, bo wejdziesz niemal wszedzie.

                                                    Zainteresuj sie treningami grupowymi, szczegolnie na poczatek i szczegolnie jesli chcesz robic trening silowy. Technika jest wazna, bo efektywnosc i bezpieczenstwo sa wazne. Sam sie jej z netu nie wyuczysz. Na grupy przychodza dwa rodzaje ludzi: poczatkujacy i serio zaawansowani (po ich obecnosci poznasz najlepszych trenerow, ale calkowicie wystarczy Ci niezly na poczatek). Powiedz trenerowi/trenerce, ze jestes pierwszy raz.

                                                    Nie puszczaj na poczatku kasy na personalnego, poki nic nie umiesz.
                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 19:26
                                                    wilczamia napisała:

                                                    > McFit?

                                                    Nie, chodzi o inną sieciówkę. Widzę, że mają tam jakiś program dla początkujących. Zastanawiam się tylko na czym polega ten test sprawnościowy na początku, bo enigmatycznie to brzmi.
                                                  • tapatik Re: 03.04.25, 22:05
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Nie, chodzi o inną sieciówkę. Widzę, że mają tam jakiś program
                                                    > dla początkujących. Zastanawiam się tylko na czym polega ten
                                                    > test sprawnościowy na początku, bo enigmatycznie to brzmi.

                                                    Jak poszedłem kiedyś na kurs angielskiego, to na początku miałem test sprawdzający mój poziom. Na tej podstawie zostałem przydzielony do odpowiedniej grupy.
                                                    Strzelam, że na tej siłowni jest kilka grup o różnych poziomach zaawansowania.
                                                    Więc się nie przejmuj tylko idź.
                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 22:35
                                                    Nie o to pytałem.
                                                  • tapatik Re: 03.04.25, 23:08
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Nie o to pytałem.

                                                    A o co?
                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 23:25
                                                    O to jak ten test może wyglądać.
                                                  • tapatik Re: Test 03.04.25, 23:29
                                                    baenzai napisał:

                                                    > O to jak ten test może wyglądać.

                                                    Idź i opowiedz nam, bo też jestem ciekaw.
                                                  • wilczamia Re: 04.04.25, 01:08
                                                    O to jak ten test może wyglądać.


                                                    A my skad to mamy wiedziec? smile Pierwszy raz slysze o jakichs testach na silce. Nie widze zasadnosci cwiczen z ludzmi o podobnym poziomie, wrecz przeciwnie - nie chcialabym. Motywuja mnie znacznie lepsi ode mnie. Nie ma zadnego problemu, ze ludzie roznia sie poziomami. Mamy inne ciezary na gryfie, robimy inna liczba powtorzen, niektorzy z nas sa juz w trybie split, wiec w konkretne dni robia konkretne partie "na pusto". Pomysl wydaje mi sie kiepski. To samo tyczy sie cardio, treningu core itd. Rozumiem raczej, ze zamierzaja pisac plan treningowy wg wynikow.
                                                  • baenzai Re: 04.04.25, 08:47
                                                    To chyba lepiej będzie poszukać innej siłowni
                                                  • tapatik Re: 04.04.25, 09:35
                                                    baenzai napisał:

                                                    > To chyba lepiej będzie poszukać innej siłowni

                                                    Możesz iść na kilka siłowni i na przykład po miesiącu wybrać jedną.
                                                  • permet Re: 03.04.25, 08:44
                                                    lezac na kanapie i ogladajac oglupiajace programy "spoleczne"?
                                                    przypomnij, ktory miesiac juz sie tak "podciagasz"?
                                                    nie wierze, ze pojdziesz na silke. jestem sklonna zalozyc sie o to, ze nie pojdziesz.
                                                    to nie w twoim stylu :d
                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 09:06
                                                    Po pierwsze nie mam kanapy. Po drugie co niby jest ogłupiającego w ,,Rolniku"? Mogę się zgodzić, że ogłupiające są patostreamy, paradokumenty, programy typu Warsaw Shore, opery mydlane czy nawet freak fighty ale nie ,,Rolnik". smile
                                                  • permet Re: 03.04.25, 09:36
                                                    ale ty wszystko co wymieniles, zdaje sie ogladasz, a sa ludzie, ktorzy nie maja pojecia o istnieniu tego co wyzej, i calkiem niezle im sie bez tej wiedzy zyje.
                                                    ty przez pryzmat programow w typie "rolnika" postrzegasz rzeczywistosc. masz trzydziescipare lat, a zamknales sie na zycie (bo jestes sam, dlatego zalozyles, ze nigdzie i nigdy nie bedziesz sie dobrze bawil) i ograniczyles swoj swiat do podgladania w tv jak zyja ludzie.

                                                    na boga czlowieku, ogarnij sie wreszcie!!
                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 10:09
                                                    Coś sobie uroiłaś. Nic z tego nie oglądam. Kojarzę parę osób z patostreamów czy Fame MMA, ale głównie z jakichś memów. ,,Trudne sprawy" widziałem parę odcinków ale to widział każdy więc nie odczuwam z tego powodu żadnego dyskomfortu. Nie korzystam z Instagrama, TikToka ani innych ogłupiających aplikacji Mam w zasadzie jedno ,,guilty pleasure" w postaci ,,Rolnika", którego zresztą nie uważam ani za patocontent ani za coś ogłupiającego. Reasumując - zwyczajnie bredzisz.
                                                  • permet Re: 03.04.25, 10:33
                                                    ja bredze? ale to ty jestes jedyna "osoba", ktora jest zrodlem mojej wiedzy w temacie patotv i patointernetu. i to nawet nie z powodu waskiego grona znajomych w realu.
                                                    cokolwiek nie zostanie napisane na forum, odnosisz to do jakiegos bzdurnego, ogladanego przez ciebie programu.
                                                    i w kwestii ewentualnych urojen, przeanalizuj prosze te swoje, zajmie ci to troche czasu :d

                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 14:21
                                                    Nie wiem jakich masz znajomych, ale fakt jest taki, że Hejt Park z Marcinem Najmanem ma w tej chwili 12 mln wyświetleń. Kononowicz też był powszechnie rozpoznawalny. Laski u mnie w pracy kojarzą Magicala. Ja nie śledziłem contentu tych trzech panów ale generalnie trudno o nich nigdy nie słyszeć. Moją jedyną grzeszną przyjemnością jest ,,Rolnik" w niedzielne jesienne wieczory. Nie rozumiem zatem czemu się do mnie przywalasz.
                                                  • permet Re: 03.04.25, 20:11
                                                    nigdy nie slyszalam o tych, ktorych wymieniasz. i jakos specjalnie nigdy nie cierpalam z tego powodu. pierwszy raz widze te nazwiska (badz pseudonimy).

                                                    znajomi, ludzie z ktorymi rozmawiam, to w wiekszosci ludzie po 45 roku zycia, zatem wedlug twoich standardow nie istnieja. rozumiem zatem, ze ty nie zrozumiesz.

                                                    a i to:
                                                    "Nie rozumiem zatem czemu się do mnie przywalasz"
                                                    coz, bo mnie zwyczajnie wku(ltura)rwiasz.
                                                  • baenzai Re: 03.04.25, 20:50
                                                    Masz jakieś z dupy pretensje, że w niedzielne jesienne wieczory oglądam jakiś program rozrywkowy. Nie mogę za bardzo tego pojąć.

                                                    Czy to strata czasu? No raczej nie, bo mówimy o jednej godzinie tygodniowo. Czy program ogłupia? Też nie, bo niby w jaki sposób? Wymieniłem ci kilka znacznie głupszych rozrywek.
                                                  • permet Re: 04.04.25, 09:17
                                                    moze wystarczy konkluzja, ze nie zyjesz naprawde, tylko sie przygladasz.

                                                    nawet na glupia silke nie potrafisz pojsc tak sobie z marszu, tylko rozkminiasz temat wiele miesiecy.
                                                    spoko, jezeli ci czasu nie szkoda, zyj (a wlasciwie przygladaj sie) jak chcesz.
                                                  • baenzai Re: 04.04.25, 09:48
                                                    No wiadomka - prawdziwe życie to bzykanie z ciapatymi i social media.
                                                  • permet Re: 04.04.25, 09:57
                                                    twoja sprawa z kim sie bzykasz :d
                                                  • baenzai Re: 04.04.25, 10:01
                                                    Jakby zbanowali TikToka, Instagrama i Facebooka to połowa kobiet w tym kraju by dostała depresji
                                                  • permet Re: 04.04.25, 10:38
                                                    moze i tak, ale to zdaje sie wlasnie twoj target :d
                                                    no i "ciapate" :d
                                                  • trentino Re: 05.04.25, 18:21
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Jakby zbanowali TikToka, Instagrama i Facebooka to połowa kobiet w tym kraju by
                                                    > dostała depresji

                                                    Czasami przyglądam się julkom w zbiorkomie. Większość jest przyspawana do telefonu.
                                                  • tapatik Re: 04.04.25, 10:36
                                                    baenzai napisał:

                                                    > No wiadomka - prawdziwe życie to bzykanie z ciapatymi i social media.

                                                    Kto tak napisał?
                                                  • wilczamia Re: 04.04.25, 10:43
                                                    No, to teraz wiadomo, kto odpowiada za nieszczescia Baenzaia: jacys ciapaci, ktorzy kradna mu kobiety tak bezczelnie, ze nawet mu sie nie oplaca isc na silke big_grin
                                                  • baenzai Re: 04.04.25, 11:33
                                                    tapatik napisał:

                                                    > Kto tak napisał?
                                                    Popytaj córki swoich rówieśniczek.
                                                  • wilczamia Re: 04.04.25, 12:51
                                                    Ale Ty przynudzasz. Jak juz zrobisz te bicki, to zeby sie czasem nie okazalo, ze jakies baby sie ogladaja, bo jeszcze bedziesz musial zaczac biegac, zeby skutecznie uciekac... A wtedy to lopanie, na rolnika czasu nie styknie, jak jeszcze trezba bedzie biegac...

                                                    smile
                                                  • wilczamia Re: 03.04.25, 10:39
                                                    Ja nie widzialam zadnych Trudnych spraw, Latwych tez nie big_grin

                                                    Na insta sledze samych designerow, architektow... nie przesadzaj z ta oglupialnoscia insta.
                                                  • tapatik Re: 03.04.25, 10:20
                                                    Ustal sobie konkretne dni, kiedy idziesz i w te dni idź.
                                                    Zacznij od bieżni albo orbitreka, bo po miesiącu będziesz mógł sprawdzić postępy.
                                                • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 01.04.25, 23:18
                                                  W takim razie zaproponuj lepszą metodę na poznawanie nowych znajomych.
                                                  • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 02.04.25, 00:36
                                                    tapatik napisał:

                                                    > W takim razie zaproponuj lepszą metodę na poznawanie nowych znajomych.
                                                    >

                                                    Może zapytaj o to ChatGPT.
                                                  • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 02.04.25, 18:33
                                                    baenzai napisał:

                                                    > tapatik napisał:
                                                    >
                                                    > > W takim razie zaproponuj lepszą metodę na poznawanie nowych znajomych.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Może zapytaj o to ChatGPT.

                                                    Jak przyjdzie tu na forum, to się zapytam.
                                            • obrotowy a to ciekawe... 01.04.25, 23:23
                                              baenzai napisał:
                                              > Raz byłem na czymś w rodzaju samotnego wyjazdu i bardzo się wtedy wynudziłem.


                                              a to ciekawe...

                                              nudzisz sie sam ze soba ?

                                              bo ja mialem takich (samotnych) wyjazdow ze 20.cia


                                              i jak nie trafilem na ciekawa kobiete...

                                              to trafilem na ciekawe krajobrazy.

                                              • baenzai Re: a to ciekawe... 02.04.25, 00:05
                                                obrotowy napisał:

                                                > a to ciekawe...
                                                >
                                                > nudzisz sie sam ze soba ?
                                                >
                                                > bo ja mialem takich (samotnych) wyjazdow ze 20.cia
                                                >
                                                >
                                                > i jak nie trafilem na ciekawa kobiete...
                                                >
                                                > to trafilem na ciekawe krajobrazy.
                                                >

                                                Ok, boomer. wink

                                                W sumie to myślę, że np. kilkudniowy wyjazd na ostatnie Euro byłby całkiem ok. W dzień jakieś zwiedzanko + piwko na mieście + chłonięcie tego całego klimatu, a wieczorem meczyki na stadionach. Z perspektywy czasu żałuję, że nie wziąłem udziału w losowaniu biletów. W 2012 roku byłem podczas Euro w Gdańsku i klimat na ulicach był niepodrabialny (to w dużej części zasługa tego, że byli tam Hiszpanie, Włosi oraz Irlandczycy a nie Ruskie albo te wsiochy z Anglii wink).
                                        • trentino Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 02.04.25, 20:07
                                          baenzai napisał:

                                          > tapatik napisał:
                                          >
                                          > > Na ten kurs poszedłem uczyć się angielskiego. Poznanie kogokolwiek byłoby
                                          > dodat
                                          > > kowym bonusem.
                                          >
                                          > Słuszne podejście, ale do dziś pamiętam, że te znajomości z kursu podawałeś jak
                                          > o przykład tego, że da się kogoś poznać mając 30, 40 lub więcej lat. smile

                                          Poznać się da. Spotykasz taką osobę regularnie 2x w tygodniu, rozmawiasz z nią, może nawet czasami wracasz tym samym tramwajem. Normalnie jak dobry kolega/koleżanka co najmniej wink

                                          Przypomniała mi się historyjka jak to kiedyś w pracy poznałem gościa który nazywał przyjacielem każdą poznaną osobę smile
        • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 11:54
          Wlazłem na pewien portal ogłoszeniowy. Jest 3978 "Pani szuka pana" i aż 46044 "Pan szuka pani".
          Czyli na każdą kobietę przypada ponad 10 mężczyzn.
          Sprawdziłem też pewien zagraniczny portal. Jest tam 136.856 kobiet i 132.670 mężczyzn, przy czym łapie on cały świat, głównie kraje byłego ZSRR. W Polsce jest 1.647 kobiet i 4.213 mężczyzn.

          Wychodzi na to, że Obrotowy ma rację.
          • okruchlodu Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 12:54
            tapatik napisał:

            > Wlazłem na pewien portal ogłoszeniowy. Jest 3978 "Pani szuka pana" i aż 46044 "
            > Pan szuka pani".
            > Czyli na każdą kobietę przypada ponad 10 mężczyzn.

            Na którym portalu tak dobrze?

            > Sprawdziłem też pewien zagraniczny portal. Jest tam 136.856 kobiet i 132.670 mę
            > żczyzn, przy czym łapie on cały świat, głównie kraje byłego ZSRR. W Polsce jest
            > 1.647 kobiet i 4.213 mężczyzn.
            >
            > Wychodzi na to, że Obrotowy ma rację.

            A to nie jest jeden z tych portali, na których "bogaty pan z zachodu, szuka biednej pani ze wschodu"? Nie wiem co miałaby tam robić polka...

            Dlaczego nie podasz panom namiarów?
            • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 13:24
              Nie chcę tutaj podawać namiarów, bo to byłby spam.
              Jeśli ktoś chce namiar to zapraszam na pocztę gazetową.
              • okruchlodu Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 13:40
                Na takim forum? Regularnie piszemy o Tinderze, Sympatii i innych apkach do randkowania. Mógłbyś pomóc wielu facetom. To żaden spam.
                • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 15:05
                  Też się zastanawiam o co mu chodzi z tym spamem. smile
                • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 21:02
                  Tutaj co jakiś czas pojawiają się spamerzy linkujący do stron randkowych, czasami bardzo dziwnych. Ja te posty kasuję.
                  I teraz chcecie, żebym ja sam wrzucił linka do strony z ogłoszeniami randkowymi, czyli coś, za co sam ścigam innych.
                  • baenzai Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 22:35
                    tapatik napisał:

                    > Tutaj co jakiś czas pojawiają się spamerzy linkujący do stron randkowych, czasa
                    > mi bardzo dziwnych. Ja te posty kasuję.
                    > I teraz chcecie, żebym ja sam wrzucił linka do strony z ogłoszeniami randkowymi
                    > , czyli coś, za co sam ścigam innych.
                    >

                    W wielu wpisach pojawiał się motyw szukania na Sympatii, Tinderze, Badoo, Bumble czy MyDwoje.

                    Były też wątki o Speed Dating.

                    Żadnego z tych wpisów nie uznawałeś za spam i nie kasowałeś (oczywiście słusznie).

                    Nie wiem zatem dlaczego ujawnienie nazwy jakiejś innej strony czy aplikacji randkowej miałoby być spamem.

                    Te wpisy z linkami o których wspominasz faktycznie są spamem, bo ich autorzy najczęściej odświeżają jakiś stary wątek i po prostu chamsko reklamują jakiś gówno portal. Czyli nie zależy im ani na jakiejś dyskusji ani na podzieleniu się swoimi refleksjami o danej apce czy stronce.
          • obrotowy lepiej miec relacje, niz racje ::) 26.03.25, 17:03
            tapatik napisał:

            > Wlazłem na pewien portal ogłoszeniowy. Jest 3978 "Pani szuka pana" i aż 46044 "
            > Pan szuka pani".
            > Czyli na każdą kobietę przypada ponad 10 mężczyzn.
            > Sprawdziłem też pewien zagraniczny portal. Jest tam 136.856 kobiet i 132.670 mę
            > żczyzn, przy czym łapie on cały świat, głównie kraje byłego ZSRR. W Polsce jest
            > 1.647 kobiet i 4.213 mężczyzn.
            >
            > Wychodzi na to, że Obrotowy ma rację.


            Obrotowy ma racje tylko dlatego, ze hobbystycznie zajmuje sie geopolityka i demografia...

            w Polsce jest deficyt kobiet wiec i ogloszen meskich jest wiecej... - czysta statystyka...

            na Swiecie tez jest wiecej mezczyzn - ale na forach anglojezycznych jest mnostwo kobiet z biednych krajow,

            ktore ta droga chca sie zalapac na kraje bogatsze...
            • po-ranna-kawa Re: lepiej miec relacje, niz racje ::) 26.03.25, 20:59
              obrotowy napisał:

              >
              > w Polsce jest deficyt kobiet wiec i ogloszen meskich jest wiecej... - czysta st
              > atystyka...
              >

              To uproszczenie. Przecież nawet jeśli jest deficyt, to przecież nie w takiej skali jak stosunek ofert kobiet i mężczyzn.
              Myślę (a nawet jest pewna), że kobiety mają znacznie większe opory przed decyzją o szukaniu partnera w ten sposób - szczególnie te od ok. 35+. Mężczyźni w każdym wieku (do podeszłego) łatwiej na to się decydują.
              Moim zdaniem mężczyźni częściej obstawiają wiele portali jednocześnie, często pod różnymi postaciami (znam takich) i w ogóle bardziej "sportowo" to traktują. Kobiety (w większości) bardziej na poważnie
              • obrotowy pisuje tutaj skrotowo 27.03.25, 15:30
                bo to forum ogolne - a nie specjalistyczne.

                ale oczywiscie Twoje uwagi nie sa zaprzeczeniem moich - lecz ich slusznym dopelnieniem
              • okruchlodu Re: lepiej miec relacje, niz racje ::) 28.03.25, 19:43
                > To uproszczenie. Przecież nawet jeśli jest deficyt, to przecież nie w takiej sk
                > ali jak stosunek ofert kobiet i mężczyzn.
                > Myślę (a nawet jest pewna), że kobiety mają znacznie większe opory przed decyz
                > ją o szukaniu partnera w ten sposób - szczególnie te od ok. 35+. Mężczyźni w ka
                > żdym wieku (do podeszłego) łatwiej na to się decydują.

                Kobiety częściej mają opory ale też zniechęcają się. Wśród moich koleżanek z pracy, wiele dziewczyn ma/miało konta ale zawiesza na dłuższe okresy bo miały negatywne doświadczenia (panowie byli zainteresowani tylko seksem, choć deklarowali coś innego, trafiały na panów w związkach, kolesi podających się za kogoś innego).

                > Moim zdaniem mężczyźni częściej obstawiają wiele portali jednocześnie, często p
                > od różnymi postaciami (znam takich) i w ogóle bardziej "sportowo" to traktują.
                > Kobiety (w większości) bardziej na poważnie

                Dodalabym jeszcze grupę panów w związkach, którzy szukają kochanek lub chociaż inspiracji do masturbacji. Szczególnie w kategorii 40+, jest to grupa, która prężnie działa.
                • obrotowy i lepiej miec relacje, niz racje ::) 29.03.25, 20:10
                  okruchlodu napisała:
                  > Dodalabym jeszcze grupę panów w związkach, którzy szukają kochanek lub chociaż
                  > inspiracji do masturbacji.
                  Szczególnie w kategorii 40+, jest to grupa, która prężnie działa.


                  i zupelnie slusznie.

                  jesli (ta grupa) przyznaje sie do swojego stanu cywilnego i wieku - to absolutnie popieram.

                  seks - to seks. a baba . to baba.
                  • okruchlodu Re: i lepiej miec relacje, niz racje ::) 30.03.25, 06:57
                    obrotowy napisał:

                    > okruchlodu napisała:
                    > > Dodalabym jeszcze grupę panów w związkach, którzy szukają kochanek lub ch
                    > ociaż
                    > > inspiracji do masturbacji.
                    > Szczególnie w kategorii 40+, jest to grupa, która prężnie działa.
                    >
                    >
                    > i zupelnie slusznie.
                    >
                    > jesli (ta grupa) przyznaje sie do swojego stanu cywilnego i wieku - to absolutn
                    > ie popieram.
                    >
                    > seks - to seks. a baba . to baba.

                    Pytanie nie czy ale kiedy się przyznają- w końcu każdy kiedyś musi. Jeśli zaznaczą na profilu info o żonie to pół biedy. Laska podejmuje od razu decyzję czy dać na lewo czy prawo.

                    Problem polega na tym, że mało który umieszcza tę informację w opisie a wielu z nich jeszcze zaznacza, że szuka stałego związku. Gdyby tak musieli zapłacić minimalną stawkę za zmarnowany czas każdej kobiety, z którą piszą, toby z torbami poszli.
                    • obrotowy ale uwazam, ze w jednym - to nie klamia... 30.03.25, 16:45

                      > ... a wielu z nich jeszcze zaznacza, że szuka stałego związku.


                      ale uwazam, ze przynajmniej tu - to nie klamia...

                      i szukaja rzeczywiscie STALEJ kochanki, a nie przelotnej rozrywki... smile
                      • okruchlodu Re: ale uwazam, ze w jednym - to nie klamia... 30.03.25, 19:25
                        obrotowy napisał:

                        >
                        > > ... a wielu z nich jeszcze zaznacza, że szuka stałego związku.
                        >
                        >
                        > ale uwazam, ze przynajmniej tu - to nie klamia...
                        >
                        > i szukaja rzeczywiscie STALEJ kochanki, a nie przelotnej rozrywki... smile

                        Tak a krzesło elektryczne to też KRZESŁO!
                        • obrotowy w imieniu wlasnym teraz pisze 30.03.25, 19:47
                          okruchlodu napisała:
                          > Tak a krzesło elektryczne to też KRZESŁO!

                          - dla kogos kto na nim nie siada - TAK.


                          w imieniu wlasnym teraz pisze:

                          czy jako jeszcze wolny (a ozenilem sie po 30-tce) czy jako juz zonaty - nigdy nie szukalem partnerki na jedna noc (czy na kilka) - bo to sie czasowo. finansowo i psychicznie nie oplaca.

                          rachunek (iloraz) nakladu srodkow w stosunku do potencjalnego zysku - marnie wypada...

                          a tylko taka, ktora chetna bylaby byc na dluzej (conajmniej pare miesiecy...)

                          ale ... wiem, ze nie wszyscy (kobieciarze) tak kalkuluja...
                          • okruchlodu Re: w imieniu wlasnym teraz pisze 30.03.25, 20:15
                            obrotowy napisał:

                            > okruchlodu napisała:
                            > > Tak a krzesło elektryczne to też KRZESŁO!
                            >
                            > - dla kogos kto na nim nie siada - TAK.
                            >
                            >
                            > w imieniu wlasnym teraz pisze:
                            >
                            > czy jako jeszcze wolny (a ozenilem sie po 30-tce) czy jako juz zonaty - nigdy n
                            > ie szukalem partnerki na jedna noc (czy na kilka) - bo to sie czasowo. finansow
                            > o i psychicznie nie oplaca.
                            >
                            > rachunek (iloraz) nakladu srodkow w stosunku do potencjalnego zysku - marnie wy
                            > pada...
                            >
                            > a tylko taka, ktora chetna bylaby byc na dluzej (conajmniej pare miesiecy...)
                            >
                            > ale ... wiem, ze nie wszyscy (kobieciarze) tak kalkuluja...

                            Ja jestem przekonana, że większość osób poczułaby się zawiedziona, gdyby ktoś zaprosił je do siedzenia na krześle a później okazało się, że chodzi o krzesło elektryczne. Można się zawsze wycofać ale jeśli przejechałeś 50 km to szkoda benzyny/czasu i innych zasobów, które w to włożyłeś.

                            Podobnie jest z kobietami. Jeśli facet napisze, że jest zainteresowany stałym związkiem a po tygodniu doprecyzuje 'że chodzi tylko o stałe ruchanie na boku, gdy żona akurat jest w sanatorium' to mamy prawo być zawiedzione. Stałe ruchanie to nie to samo co związek- pod względem emocjonalnym, czasowym i finansowym.

                            Takich przykładów można mnożyć. Można oczywiście próbować przerzucać winę na głupie kobiety, które 'nie domyśliłby się/ nie pytały' ale w ten sposób dojdziemy do absurdów.

                            Podobnie możnaby napisać na portalu, że ważymy 50 kg a po tygodniu doprecyzować, że tyle to ważymy ale na księżycu i zwalać winę na was, że się nie domyśliliście/ nie dopytaliscie.
                            • obrotowy ja to wszystko rozumiem... 31.03.25, 16:41
                              okruchlodu napisała:
                              zwalać winę na was, że się nie domyśliliście/ nie dopytaliscie.


                              ja to wszystko rozumiem...

                              piszesz - jak na lodowego okrucha przystalo...

                              dodam tylko (z nostalgia), ze kto pyta (a zwlaszcza "dopytuje") ten tez czasem blądzi, bo...

                              moze narazic sie na klamstwa... i ... wracamy do punktu wyjscia smile


                              ERGO: - " Pytac, czy nie pytac ? - oto jest pytanie"...
    • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym" 26.03.25, 13:47
      Wam sie to nie nudzi? To ciagle szukanie bledow i wypaczen u drugiej strony? big_grin
      • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 14:05
        To nie jest szukanie błędów u drugiej strony.
        Przynajmniej u mnie.
        • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 15:55
          Bo Wam o to nie chodzi, ale tak Wam wychodzi wink

          Napisales, ze Twoja kasta ma gorzej. Te energie szukania "ale" po drugiej stronie sie po prostu czuje, nawet jesli jest subtelna. Temat podjal oczywiscie Baenzai, zaraz po tym, jak sie laczki odszczeknely, ze jest odwrotnie. Ci z Was, ktorzy maja taka energie, sa w tym samym punkcie, co rok temu. Ale ja sie oczywiscie nie znam, bo gdziezby wink
          • permet Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 22:40
            bo jedni chca kochac, drudzy chca ruchac, a sa tez i tacy, ktorzy bardzo nie chca zostac wyruchani. i kazdy z nich tej swojej "energii" szuka :p
            • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 10:50
              Pierwsze z drugim powinno chodzic w parze za raczke wink
              • permet Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 11:11
                nie kazdy potrzebuje kochac, niektorzy nie wierza w uczucia, innym to tylko przeszkadza, a sa i inne przypadki.

                spojrz na obrotowego, ten laczy wszystkie trzy. chce kochac zone, chce ruchac na miescie, bardzo nie chce zostac wyruchany przez zone, aby ta nie znalazla sobie kochanka.
                • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 22:18
                  Mysle, ze kazdy chcialby kochac, byc kochanym i kochac sie z jedna osoba, nie z 3 roznymi. I nikt nie chcialby tej osoby wybierac w Excelu, podliczywszy za i przeciw, a potem nadrabiac "technika" brak szwungu. To, co nas rozni i co wplywa na odmiennosc naszych narracji, to jest moim zdaniem poziom odwagi. Sklonnosc do zaryzykowania siebie.
                  • permet Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 09:25
                    "To, co nas rozni i co wplywa na odmiennosc naszych narracji, to jest moim zdaniem poziom odwagi. Sklonnosc do zaryzykowania siebie"

                    moim skromnym, to co nas rozni to potrzeby i przy tym jednak pozostane.
                    sa tacy, ktorzy chca milosci tej jednej jedynej (a pozniej kolejnej jedynej :d) , innym wystarczy goracy romans od czasu do czasu, a jeszcze inni potrzebuja zupelnie czegos innego.

                    nie kazdy jednak chce kochac. ja na przyklad tego nie potrzebuje, od wielu lat wystarcza mi dobry seks :d
                    • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 14:08
                      Uwazaj, bo Ci uwierze, ze nie jestes romantyczna! big_grin
                      • permet Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 28.03.25, 14:40
                        yyy, no nie jestem.
                    • obrotowy napisz... please, 28.03.25, 15:50
                      permet napisała:
                      > nie kazdy jednak chce kochac. ja na przyklad tego nie potrzebuje, od wielu lat
                      > wystarcza mi dobry seks :d


                      napisz , please, w jakich rejonach kraju "sie obracalas" (bo ja, Mazowsze + Malopolska)

                      - to ku mojej rozpaczy ustale, czy z powodow geograficznych po prostu nie moglismy sie spotkac

                      czy tez bylismy w poblizu, ale minelismy sie ,niestety...
                      • permet Re: napisz... please, 28.03.25, 17:33
                        nie ten przedzial wiekowy :d
                        w mlodosci kochalam sie (oczywiscie platonicznie) w starszych panach, a pozniej kiedy przestalam juz sie kochac w kimkolwiek, starsi panowie przestali byc w kregu moich zainteresowan. :d
                        • obrotowy alesz... please, 28.03.25, 18:22
                          permet napisała:
                          > nie ten przedzial wiekowy :d
                          > w mlodosci kochalam sie (oczywiscie platonicznie) w starszych panach,


                          ale w czasach Twojej mlodosci, ja nie bylem starszym Panem, tylko spokojnie ,
                          jako ten adiunkt , podrywalem studentki smile

                          (oczywiscie nie na moim wydziale, tylko na wydzialach u kolegow adiunktow , a oni grasowali na moim smile
                          • permet Re: alesz... please, 28.03.25, 20:09
                            "ale w czasach Twojej mlodosci, ja nie bylem starszym Panem, tylko spokojnie ,
                            jako ten adiunkt , podrywalem studentki"

                            przeciez pisalam, ze w czasach mojej mlodosci, mezczyznami bylam zainteresowana wylacznie platonicznie, pociagaly mnie ich piekne umysly, ale nie na tyle, by im zaraz do lozka wskakiwac. nigdy nie znalazlabym sie w gronie twoich chetnych studentek.
                            w czasach mojej studenckiej mlodosci miales okolo 45 lat, byles zatem starszym panem :d
                            • baenzai Re: alesz... please, 28.03.25, 22:16
                              Uświadomiłem sobie, że obrotowy żył w czasach Einsteina, Picassa i Walta Disney'a. Może nawet na Stalina się jeszcze załapał. wink
                            • okruchlodu Re: alesz... please, 29.03.25, 06:58
                              permet napisała:

                              > "ale w czasach Twojej mlodosci, ja nie bylem starszym Panem, tylko spokojnie ,
                              > jako ten adiunkt , podrywalem studentki"
                              >
                              > przeciez pisalam, ze w czasach mojej mlodosci, mezczyznami bylam zainteresowana
                              > wylacznie platonicznie, pociagaly mnie ich piekne umysly, ale nie na tyle, by
                              > im zaraz do lozka wskakiwac. nigdy nie znalazlabym sie w gronie twoich chetnych
                              > studentek.
                              > w czasach mojej studenckiej mlodosci miales okolo 45 lat, byles zatem starszym
                              > panem :d

                              Hehehe, mnie też w wieku 20+ podobali się starsi, czyli tacy tuż przed trzydziestką. 45 lat to mieli koledzy moich rodziców, starsi panowie z wąsem. Pierwszy 45 latek podobał mi się w wieku 35 lat.
                              • permet Re: alesz... please, 29.03.25, 09:45
                                "Hehehe, mnie też w wieku 20+ podobali się starsi, czyli tacy tuż przed trzydziestką"

                                nie, tacy przed trzydziestka zaczeli byc dla mnie atrakcyjni dopiero na starosc :d
                                dla mnie "starsi" to byli ci starsi o 12-20 lat. zawsze bylam inna (moze zepsuta), nie mialam o czym rozmawiac z rownolatkami, nie inspirowali mnie.
                                obrotowy byl wiec starszym panem w czasie moich studiow. gdyby byl jednym z moich pociagajacych intelektualnie wykladowcow, pewnie wzdychalabym do niego :d
                                jednak zdaje sie, ze jego wzdychajace studentki interesowaly, jezeli byly chetne rozwijac znajomosc na plaszczyznie zupelnie odmiennej niz naukowa, a mnie beztroskie bzykanie nie ciekawilo wowczas ani odrobine :p
                                • okruchlodu Re: alesz... please, 29.03.25, 13:25
                                  permet napisała:

                                  > "Hehehe, mnie też w wieku 20+ podobali się starsi, czyli tacy tuż przed trzydzi
                                  > estką"
                                  >
                                  > nie, tacy przed trzydziestka zaczeli byc dla mnie atrakcyjni dopiero na starosc
                                  > :d
                                  > dla mnie "starsi" to byli ci starsi o 12-20 lat. zawsze bylam inna (moze zepsut
                                  > a), nie mialam o czym rozmawiac z rownolatkami, nie inspirowali mnie.
                                  > obrotowy byl wiec starszym panem w czasie moich studiow. gdyby byl jednym z moi
                                  > ch pociagajacych intelektualnie wykladowcow, pewnie wzdychalabym do niego :d
                                  > jednak zdaje sie, ze jego wzdychajace studentki interesowaly, jezeli byly chetn
                                  > e rozwijac znajomosc na plaszczyznie zupelnie odmiennej niz naukowa, a mnie bez
                                  > troskie bzykanie nie ciekawilo wowczas ani odrobine :p


                                  Czy ja wiem czy taka inna? Kogokolwiek byś nie zapytała, powie Ci, że ktoś go w życiu inspirował.

                                  Dziwi mnie jedynie ta wybiórczość twoich inspiracji. Większość ludzi nie ogranicza się w tylko do mężczyzn 12-20 lat starszych. Mnie (aseksualne) inspirowało wiele kobiet, mężczyzn w różnym wieku. Einstein stworzył teorię względności w wieku 26 lat.
                                  • permet Re: alesz... please, 30.03.25, 10:54
                                    "Dziwi mnie jedynie ta wybiórczość twoich inspiracji. Większość ludzi nie ogranicza się w tylko do mężczyzn 12-20 lat starszych"

                                    wybiorczosc inspiracji? tak to wlasnie dziala, ze jedno zjawisko inspiruje, inne nie. jedno ma na czlowieka bardzo silny wplyw, obok drugiego przechodzi on obojetnie.

                                    nie wymyslilam tez sobie w wieku 20 lat zadnych widelek, ktorych sie pozniej trzymalam. w poscie nizej/wyzej wskazalam pewien przedzial, w ktory wpadali (przypadkowo) mezczyzni bedacy w przeszlosci obiektami mojego zainteresowania (niekoniecznie od razu seksualnego, bo i potrzeb wowczas takich nie mialam).

                                    i nie przejmuj sie tak widelkami, one sie zmieniaja, tak jak i potrzeby, dzis "inspiruja" mnie wylacznie 15 lat mlodsi :d
                • stasi1 Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 20.04.25, 20:58
                  Akurat obrotowy tutaj mówi że żona może mieć kochanka
              • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 30.03.25, 21:13
                wilczamia napisała:

                > Pierwsze z drugim powinno chodzic w parze za raczke wink

                Ale nie chodzi, bo istnieją ludzie zainteresowani tylko seksem bez zobowiązań i dotyczy to obu płci.
                • wilczamia Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 30.03.25, 22:00
                  To cos jak ludzie zainteresowani piciem na umor versus tacy ludzie... wink

    • okruchlodu Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym" 26.03.25, 21:32
      Przyznam się, że zawiesiłam konta w apkach randkowych, może to dobry czas na krótkie podsumowanie.
      Przede wszystkim było mi bardzo ciężko nawiązywać znajomości tą drogą, przeszkadzała mi ta atmosfera sztuczności, czułam się towar na sprzedaż a przy tym miałam takie poczucie marnowania cennego czasu, który można lepiej zagospodarować.
      Na Tinderopodobnej apce (BOO) wykupiłam sobie nawet konto premium bo liczyłam, że oszczędzę sobie czas i nadwyrężania kciuka (a przy tym było stosunkowo tanie). Niestety zapomniałam na początku ustawić widełek wiekowych, w rezultacie miałam z milion lajkow od facetów w przedziale wiekowym 17-70 lat (niestety z czasem nie można było tego zmienić). Ciężko było mi przebrnąć przez takie ilości profili i wyszukać tę garstkę facetów w zbliżonym wieku.
      Kolejna sprawa, mam wrażenie, że mężczyźni kompletnie się nie starają. Jak ja zakładałam profil analizowałam zdjęcia i opis, starałam się żeby był interesujący i zawierał szczere informacje łącznie z "wadami", coby zaoszczędzić sobie i mężczyznom czas. Mężczyźni wrzucają cokolwiek, byle było, nie myślą nad opisem, bardzo często też mijają się z prawdą lub wręcz celowo ukrywają pewne informację aby zwiększyć zainteresowanie kobiet.
      Tak więc z 95% mężczyzn, którzy się mną interesowali byli z innej kategorii wiekowej a pozostałe 5%:
      - Jeden po dłuższym czasie pisania przyznał się, że ma żonę, kolejny dziewczynę.
      - Dwóch znacząco się odmłodziło. Jednego wyguglowałam, drugi sam się przyznał po tygodniu intensywnego pisania "bo i tak młodo wygląda a wiele dziewczyn ustala sobie widełki na maksymalnie +10 lat i przez to nie dają mu szans".
      Generalnie zmarnowałam bardzo dużo czasu na płytkie znajomości. Wielu panów, choć mnie lajkowało, tak naprawdę wcale nie było mną zainteresowanych.

      Plusy? Poznałam kilku ciekawych ludzi, których pewnie nigdy by nie poznała "w mojej bańce". Byłam na kilku randkach z kompozytorem czy z poliglotą. Czegoś się nauczyłam, czegoś o sobie dowiedziałam, poszerzyłam horyzonty.
      • permet Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 26.03.25, 22:38
        zmarnowany rok?
        rozumiem, ze nie znalazlas tego jedynego?
        wyszla z tych znajomosci chociaz jakas przyjazn?
        bzykanko moze? :d

        wydaje mi sie, ze aby moc ocenic czy taka forma "poznawania" jest dla nas, wystarczy max tydzien (po kilkanascie minut dziennie) , nie trzeba roku marnowac. nie umialabym sobie wybaczyc roku straconego na taka bzdure, chodzi o zmarnowany czas, pisalas kiedys, ze duzo czasu ci to zajmowalo.
        ale co kto lubi i jakim czasem dysponuje.
        • okruchlodu Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 04:31
          permet napisała:

          > zmarnowany rok?

          Nie do końca. Apki randkowe nie są idealne ale nic lepszego nie wymyślono.

          > rozumiem, ze nie znalazlas tego jedynego?

          To będę wiedzieć dopiero na łóżku śmierci.

          > wyszla z tych znajomosci chociaz jakas przyjazn?

          Tak i to jest główny powód zawieszenia aktywności na portalach. Znajomość nawiązałam na Sympatii. Jak i czy się rozwinie zobaczymy.

          > wydaje mi sie, ze aby moc ocenic czy taka forma "poznawania" jest dla nas, wyst
          > arczy max tydzien (po kilkanascie minut dziennie) , nie trzeba roku marnowac. n
          > ie umialabym sobie wybaczyc roku straconego na taka bzdure, chodzi o zmarnowany

          Nie zgadzam się z Tobą. Do oswojenia się z pewnymi rzeczami potrzeba więcej niż tygodnia. Czasami trzeba znaleźć swój sposób na coś, nauczyć się z czymś obchodzić, dostosować do swoich potrzeb.

          Dla moich młodszych koleżanek i kolegów Tinder jest środowiskiem naturalnym. Byli też dla mnie skarbnica wiedzy. Myślę, że z czasem radziłam sobie lepiej.

          > czas, pisalas kiedys, ze duzo czasu ci to zajmowalo.
          > ale co kto lubi i jakim czasem dysponuje.

          Nie samo pisanie uznaje za stratę czasu, strata czasu był brak możliwości natychmiastowej weryfikacji profili. Gdybym wiedziała, że koleś ma żonę albo jest kilka lat młodszy od moich rodziców, nie marnowałabym tygodnia czasu na pisanie z nimi. Podpisałbym z innym.

          Swoją droga, myślę że kiedyś pojawi się jakaś usługa (tak jak np. przy płatnościach), która będzie weryfikować dane ludzi. Będziesz wchodzić na profil a tam będzie 'znaczek jakości', który potwierdza że dane są prawdziwe na dzień taki i taki. Może ktoś szuka pomysłu na biznes?
          • permet Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 11:59
            "To będę wiedzieć dopiero na łóżku śmierci"

            powaznie? wiesz, ze niewiele ci zycia zostalo, zyjesz z wyrokiem? jezeli nie, to chyba wczesniej bedziesz czula czy ten ten jedyny, wysniony, dopasowany, do kochania.
            przeciez to sie wie od razu, inna kwestia jest to, jak to sie wszystko z czasem potoczy.
            • okruchlodu Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 19:09
              permet napisała:

              > "To będę wiedzieć dopiero na łóżku śmierci"

              Ach ta autokorekta. 🤭

              > powaznie? wiesz, ze niewiele ci zycia zostalo, zyjesz z wyrokiem? jezeli nie, t
              > o chyba wczesniej bedziesz czula czy ten ten jedyny, wysniony, dopasowany, do k
              > ochania.

              Dla mnie każdy jest jedyny. Tak długo jak jest. 😉 Nie mam doświadczenia z poligamią.

              > przeciez to sie wie od razu, inna kwestia jest to, jak to sie wszystko z czasem
              > potoczy.

              Życie z ADHD nauczyło mnie hamować entuzjazm.
          • obrotowy to nastapi... 28.03.25, 15:55
            okruchlodu napisała:
            Może ktoś szuka pomysłu na biznes?


            to nastapi - wczesniej , czy pozniej ...
            ustawowym warunkiem wstepu na foro bedzie podanie odciskow palcow i/lub zdjecia zrenicy oka...

            a potem na uzasadniona prosbe odbiorcy - centalna baza danych poda Ci prawdziwy wiek i wyksztalcenie nadawcy, jego stan cywilny itd... - nawet bez podania jego konkretnych danych osobowych...

            takie "centralne biuro matrymonialne"...
            • okruchlodu Re: to nastapi... 28.03.25, 16:19
              > to nastapi - wczesniej , czy pozniej ...
              > ustawowym warunkiem wstepu na foro bedzie podanie odciskow palcow i/lub zdjecia
              > zrenicy oka...
              >
              > a potem na uzasadniona prosbe odbiorcy - centalna baza danych poda Ci prawdziwy
              > wiek i wyksztalcenie nadawcy, jego stan cywilny itd... - nawet bez podania jeg
              > o konkretnych danych osobowych...
              >
              > takie "centralne biuro matrymonialne"...

              Wiem, że ktoś kiedyś w końcu wpadnie na ten pomysł, wymyśli rozwiazanie i zarobi na tym duży hajs. Straconego czasu nikt mi jednak nie zwróci.

              Myślę, że to jest jeden z tych powodów dla których wiele kobiet rezygnuje z aplikacji randkowych. Tak więc i mężczyźni (ci uczciwi) na tym tracą.
              • tapatik Re: to nastapi... 29.03.25, 19:09
                A co powiesz o kobietach, które wrzucają stare zdjęcia, takie sprzed 20 kilogramów?
                  • okruchlodu Re: to nastapi... 29.03.25, 19:56
                    baenzai napisał:

                    > Czasem się trafiają takie co na zdjęciach mają dłuższe włosy niż w rzeczywistoś
                    > ci.

                    😂😂😂😂😂😂

                • okruchlodu Re: to nastapi... 29.03.25, 20:14
                  tapatik napisał:

                  > A co powiesz o kobietach, które wrzucają stare zdjęcia, takie sprzed 20 kilogra
                  > mów?

                  Wiesz co, ja rozumiem, że zdjęcia mogą się trochę różnic od oryginału, człowiek może przytyć/ schudnąć kilka kg w przeciągu miesiącach. Moze na zdjęciach wyglądać troszkę inaczej. Może nie zdążył zaktualizować konto od roku i w tym czasie jakaś drobna zmiana może być zauważalna.

                  Jeśli jednak ktoś z premedytacją wrzuca zdjęcia sprzed 20 kilo to jest to dla mnie ten sam poziom zjebania co odmładzanie się o kilkanaście lat.

                  Oszukiwanie ze stanem cywilnym jest już jednak poziom wyżej. Kwalifikuje się do wrzucenia na 'bękarty Tindera' a w razie możliwości poinformowania żony/ męża.
      • stasi1 Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 27.03.25, 09:01
        Jak ja byłem młody najczęściej osoby poznawało się na zabawach. Odbywały się dwa razy w tygodniu . Trwały tak około 6 godzin. I pomyśl że niektórzy bywając przez 10 lat na końcu i tak nie byli sparowania. To jest dopiero strata czasu. Wejściówka kosztowała prawie minimalną dniówkę, to jest koszt!
        Skoro tydzien intensywnie wymieniasz wiadomości to moze wczesniej trzeba było się umówić na ten real. Mniej czasu nie potrzebnie straciłaś.
        • tapatik Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 29.03.25, 19:20
          Też byłem dziś na zabawie pod nazwą topienie Marzanny.
          • stasi1 Re: "Udawałam mężczyznę na portalu randkowym& 30.03.25, 23:40
            I poznałeś kogoś? Te zabawy polegały na tańcach. Ja akurat nie miałem do tego głowy, najfajniejszy czas był jak nie grali

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka