Dodaj do ulubionych

Zawieranie znajomości

01.02.26, 20:46
www.reddit.com/r/Polska/comments/1qhib9z/zawieranie_znajomo%C5%9Bci_w_doros%C5%82o%C5%9Bci/
Dość długa dyskusja na Reddit dotycząca zawierania znajomości, gdy jesteśmy już dorośli.
Dyskusja jest po polsku.
Niestety kilka osób napisało "nie radzę sobie" sad ale jest też kilka pomysłów (planszówki?).
Obserwuj wątek
    • obrotowy Zawieranie znajomości - nie mam z tym problemu 02.02.26, 00:17
      jak ide na msze (a chodze co tydzien) - to mam kupe mozliwosci poznania Panienek 60+

      sporo wsrod nich jest chetnych. - usmiechaja sie do mnie...

      - tylko specjalnie - to mi sie nie chce.
      • baenzai Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 02.02.26, 09:29
        Fascynująca historia ale chyba trochę nie na temat, bo te babki raczej szukają partnera a nie nowych znajomych.
        • obrotowy Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problemu 02.02.26, 14:55
          baenzai napisał:
          > Fascynująca historia ale chyba trochę nie na temat, bo te babki raczej szukają
          > partnera a nie nowych znajomych.


          w polowie na temat - bo jedno nie jest zaprzeczeniem drugiego.

          z pewnoscia i Ty doswiadczyles nie raz tego, ze szukajac partnerki - skonczylo sie na zawarciu znajomosci

          ale nawet po latach gdy spotykasz te kobiete, to milo ja wspominasz i mozesz pogadac - w stylu "co u Ciebie slychac ?
          • baenzai Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 03.02.26, 13:14
            obrotowy napisał:

            >
            > z pewnoscia i Ty doswiadczyles nie raz tego, ze szukajac partnerki - skonczylo
            > sie na zawarciu znajomosci
            >
            Nigdy tak mi sie nie zdarzyło. smile Kobiety zazwyczaj szukają albo partnera albo koleżanki.
            • j-k przykro mi. 03.02.26, 23:17
              baenzai napisał:
              > Nigdy tak mi sie nie zdarzyło. smile


              Kobiety zazwyczaj szukają albo partnera albo koleżanki.


              przykro mi - nadzwyczaj przstojny - to nie bylem.

              ale MILY

              skad te baby tak mi sie garnely do zwyklej znajomosci ?

              nie mam pojecia.

              moze po to to, ze mialem "pantwowy etat" ?
            • wilczamia Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 04.02.26, 13:30
              Kobiety zazwyczaj szukają albo partnera albo koleżanki.

              W dzisiejszych czasach kobiety powszechnie maja meskich (hetero) kumpli, znajomych, przyjaciol. Fakt, ze raczej nie z tinderow, a w kazdym razie ja nic o tym nie wiem. Z zycia po prostu. Kojarze tylko jedna dziewczyne, wokol ktorej nie przewijaja sie mezczyzni.
              • baenzai Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 04.02.26, 20:47
                wilczamia napisała:

                > Kobiety zazwyczaj szukają albo partnera albo koleżanki.
                >
                > W dzisiejszych czasach kobiety powszechnie maja meskich (hetero) kumpli, znajom
                > ych, przyjaciol. Fakt, ze raczej nie z tinderow, a w kazdym razie ja nic o tym
                > nie wiem. Z zycia po prostu. Kojarze tylko jedna dziewczyne, wokol ktorej nie p
                > rzewijaja sie mezczyzni.

                Ale ci męscy znajomi to są zazwyczaj członkowie jej paczki. Coś na zasadzie: na osiedlu/w liceum/na studiach utworzyła się grupka znajomych typu trzy laski i trzech kolesi i taka grupka trzyma się razem od iluś tam lat. Ewentualnie tym bliskim znajomym może stać się partner najlepszej koleżanki albo siostry.

                Rzadko natomiast zdarza się sytuacja, że panna poznaje mężczyznę spoza tej grupki i nawiązuje z nim bliską znajomość inną niż związkowa albo erotyczna.
                • wilczamia Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 04.02.26, 23:33
                  Widze, ze masz bogate zycie towarzyskie o doskonale sie znasz na tym, jak zyja inni wink

                  Nie, nigdy nie bylam w zadnej "paczce", zawsze uwazalam to za lekka patole zreszta, zeby sie tak sekciarsko ograniczac do stalej, zamknietej grupy. I nie, to nie sa partnerzy moich kolezanek. W moim otoczeniu praktycznie kazdy tak ma.
                  • baenzai Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 04.02.26, 23:54
                    wilczamia napisała:

                    > Widze, ze masz bogate zycie towarzyskie o doskonale sie znasz na tym, jak zyja
                    > inni wink
                    >

                    Czasem człowiek usłyszy, że ktoś był na wakacjach/koncercie/balecie mongolskim z koleżanką/siostrą/znajomymi.
        • tapatik Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 04.02.26, 23:32
          Ale te babki mogą mieć niesparowane córki.
          • baenzai Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 04.02.26, 23:59
            tapatik napisał:

            > Ale te babki mogą mieć niesparowane córki.
            >

            Nie sądzę żeby te ,,niesparowane córki'' szukały znajomych płci męskiej w wieku swoich rodziców. smile
            • baenzai Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 05.02.26, 00:11
              W sumie to się zastanawiam jak bym mógł spędzać czas z babką starszą o 25 lat w relacji koleżeńskiej. Teoretycznie można z taką iść do różnych miejsc - na kręgle, na mecz, do teatru, do pubu i tak dalej ale w praktyce to byłoby jednak trochę dziwne. smile Z chłopem w podobnym wieku też w sumie byłoby dziwne ale jednak mniej.

              Wilczamia, znasz babki, które kolegują się z chłopami starszymi o jedno pokolenie? Nie chodzi o związki (bo takie też kojarzę) tylko relacje koleżańskie.
              • po-ranna-kawa Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 05.02.26, 13:12
                baenzai napisał:

                , znasz babki, które kolegują się z chłopami starszymi o jedno pokolen
                > ie? Nie chodzi o związki (bo takie też kojarzę) tylko relacje koleżańskie.

                Ja znam. Sama z dwoma się tak koleguję. Ale to faktycznie dosyć wyjątkowa sytuacja. Bo jeśli facet ma żonę/partnerkę to kumplowanie się (poza nią) z laską młodszą o 25 lat jest dla tej żony/partnerki raczej trudne (a jeśli laska w dodatku byłaby samotna...)., więc prędzej czy później dochodzi do poważnych rozmów.

                Jest też ewentualny mąż/partner tej młodej laski, który na pewno dziwnie by patrzył gdyby jego partnerka powiedziała np.: "w przyszłym tygodniu jadę z tym moim kumplem Tadeuszem na weekend do Florencji, coś ci kupić"?

                Więc albo oboje muszą być samotni albo to kumplowanie jest w jakimś sensie we współpracy z ich partnerami . Np. są w jakimś kręgu bliskich znajomych, a to kumplowanie (jego formy, sposób wspólnego spędzania czasu itp.) nie wychodzą poza pewne neutralne granice.

                Ale pewnie są wyjątki - znam np. faceta, który jest grotołazem. Jego żony taka aktywność zupełnie nie interesuje (przeciwnie), więc on często łazi po grotach z jakąś równie mocno nawiedzoną w tej dziedzinie, znacznie młodszą laską. I jakoś chyba nikt nie ma z tym problemu
                • baenzai Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 05.02.26, 21:32
                  po-ranna-kawa napisała:

                  > baenzai napisał:
                  >
                  > , znasz babki, które kolegują się z chłopami starszymi o jedno pokolen
                  > > ie? Nie chodzi o związki (bo takie też kojarzę) tylko relacje koleżańskie
                  > .
                  >
                  > Ja znam. Sama z dwoma się tak koleguję. Ale to faktycznie dosyć wyjątkowa sytua
                  > cja. Bo jeśli facet ma żonę/partnerkę to kumplowanie się (poza nią) z laską mło
                  > dszą o 25 lat jest dla tej żony/partnerki raczej trudne (a jeśli laska w dodatk
                  > u byłaby samotna...)., więc prędzej czy później dochodzi do poważnych rozmów.
                  >
                  > Jest też ewentualny mąż/partner tej młodej laski, który na pewno dziwnie by pat
                  > rzył gdyby jego partnerka powiedziała np.: "w przyszłym tygodniu jadę z tym m
                  > oim kumplem Tadeuszem na weekend do Florencji, coś ci kupić"?
                  >

                  Ja w domyśle założyłem, że mówimy o singlach. Jak któraś ze stron ma partnera to już robi się podwójnie dziwnie. smile
              • wilczamia Re: Zawieranie znajomości - nie mam z tym problem 05.02.26, 13:38
                Innych w sumie za bardzo nie znam.

                To raczej typowe w pewnych srodowiskach - nauka, srodowiska tworcze, media - ale robia tak powszechnie po prostu ludzie inteligentni, wszedzie. Jakos nie kojarze nikogo ciekawego intelektualnie, do kogo biletem wstepu bylby pesel i okreslone chromosomy, a nie iq i system wartosci.

                Ja ludzi nie ciagam za soba w orszaku na kiepskich lotow rozrywki, zeby mnie wachlowali. I trzymam sie tez z daleko od lgnacych do swojej plci i rocznika, to jest najnudniejszy sort ludzkosci.
    • wilczamia Re: Zawieranie znajomości 02.02.26, 11:08
      Dzien swistaka, widze...

      Sport jest najbardziej naturalna i oczywista niwa zawierania kontaktow z ludzmi. Jest tdostepny dla kazdego, w tym za darmo. Jesli ktos tego nie potrafi robic w takich okolicznosciach, nie potrafi tego po prostu robic. Watpie, czy zmiana miejscowki mu pomoze.

      • baenzai Re: Zawieranie znajomości 02.02.26, 11:46
        A co w przypadku gdy ktoś nie ma predyspozycji do sportu (od aikido po żeglarstwo)? suspicious
        • wilczamia Re: Zawieranie znajomości 02.02.26, 12:06
          Nie ma czegos takiego. Nawet niepelnosprawni na wozkach uprawiaja sport. Chciales chyba napisac: ciezka dupe ma i sie nie chce.
          • obrotowy to prawda 02.02.26, 14:59
            wilczamia napisała:
            > Nie ma czegos takiego. Nawet niepelnosprawni na wozkach uprawiaja sport.
            Chciales chyba napisac: ciezka dupe ma i sie nie chce.


            to prawda.
            ale przymuszanie sie do jakiejkowiek dzialalnosci (vide tu: - sport) - do ktorej nie ma sie przekonania

            - tylko po to, ze owa dzialalnosc moze przyniesc jakies korzysci na innych polach

            - jest troche samoudreczaniem sie, conie ?
        • flirting.shadow Re: Zawieranie znajomości 04.02.26, 15:17
          baenzai napisał:
          > A co w przypadku gdy ktoś nie ma predyspozycji do sportu (od aikido po żeglarst
          > wo)? suspicious

          To zostaje akrobatyka sportowa albo taniec na rurze wink Ten drugi jest zdominowany przez kobiety, wiec dodatkowy plus wink

          A powazniej - gdyby tylko istnialy miejsca, gdzie w zasadzie kazdy moze, nie ogladajac sie na innych, cwiczyc we wlasnym tempie, na miare wlasnych mozliwosci, formy czy nawet samopoczucia tego dnia na przeroznych sprzetach, biezniach czy sztangami... I zeby jeszcze ten straszny styczen byl za nami...
          • tapatik Re: Zawieranie znajomości 04.02.26, 22:49
            Chodzę na siłownię, na której możesz ćwiczyć jak chcesz i kiedy chcesz. Owszem, czasami jest tak, że ktoś do mnie podchodzi i pyta się ile serii mi zostało do ukończenia, ale nie zauważyłem, żeby ktoś kogoś innego poganiał.
            No i mam dla Ciebie radosną nowinę - mamy luty.
            • baenzai Re: Zawieranie znajomości 04.02.26, 22:54
              big_grin
        • tapatik Re: Zawieranie znajomości 05.02.26, 18:00
          Jeżeli uprawiasz sport dla wyników to rzeczywiście potrzebne są jakieś predyspozycje, ale jeśli chcesz być zdrowy to powinieneś uprawiać jakikolwiek sport, no może oprócz szachów.
          Jesteśmy stworzeni do ruchu, więc powinniśmy coś ćwiczyć, aby dłużej być zdrowymi.

          Dobra, lecę na siłownię big_grinbig_grinbig_grin🏋️‍♂️
          • baenzai Re: Zawieranie znajomości 05.02.26, 18:44
            Nie wiem po co poruszasz kwestie zdrowotne skoro była mowa o sporcie jako czynniku intregrującym ludzi.
            • tapatik Re: Zawieranie znajomości 08.02.26, 21:16
              Z tego co zrozumiałem to nie chcesz ćwiczyć, bo nie masz predyspozycji. Jeśli chcesz ćwiczyć, aby wyjść z domu i poznać innych ludzi, to nie ma znaczenia czy masz predyspozycje czy nie.
              • baenzai Re: Zawieranie znajomości 09.02.26, 00:22
                tapatik napisał:

                > Z tego co zrozumiałem to nie chcesz ćwiczyć, bo nie masz predyspozycji. Jeśli c
                > hcesz ćwiczyć, aby wyjść z domu i poznać innych ludzi, to nie ma znaczenia czy
                > masz predyspozycje czy nie.
                >

                Ale to nadal nie zmienia faktu, że twoja wstawka (,,trzeba uprawiać jakikolwiek sport żeby być zdrowym'') jest nie na temat. Wykonując ćwiczenia typu brzuszki i przysiady (w domu) czy bieganie (w pobliżu domu) odniesiesz jakieś tam korzyści zdrowotne ale nie są to ćwiczenia sprzyjające integracji.
                • tapatik Re: Zawieranie znajomości 09.02.26, 21:34
                  Mały off-top nie zaszkodzi :-
                  Nie takie zboczenia z tematu tu bywały.
            • wilczamia Re: Zawieranie znajomości 08.02.26, 21:45
              Bo ludzie uprawiaja sport dla zdrowia / dobrego samopoczucia / seksownego wygladu / satysfakcji z wlasnej sprawczosci / zeby dlugo zachowac mlodosc / dla przyjemnosci przebywania z innymi, szczegolnie jak jest ciemno, zimno i ponuro / bo sie od tego charakter poleruje itd.

              Blizsze relacje z ludzmi tworza sie dopiero jako swego rodzaju produkt uboczny. Tak jest z kazda aktywnoscia wykonywana z innymi.

              Mam wrazenie, ze Tobie to kompletnie umyka.
              • obrotowy hollender...., 09.02.26, 17:12
                wilczamia napisała:
                > Blizsze relacje z ludzmi tworza sie dopiero jako swego rodzaju produkt uboczny.
                > Tak jest z kazda aktywnoscia wykonywana z innymi.


                hollender, to ja prosty, by nie powiedziec prostacki jezdem...

                - bo jesli ktos mi sie podoba i chciabym wejsc z dana osoba w relacje (chocby tylko towarzyskie...)

                to zwyczanie - podchodze i tak sobie zagaduje... na poczatek o byle czym, chocby o tym co jest akutalnie zwiazane z biezaca sytuacja...

                a jesli rozmowa sie nie klei - to (dla mnie) znaczy, ze i po treningu w silowni - by sie tez nie kleila...
    • searam Re: Zawieranie znajomości 13.02.26, 23:22
      Zawieranie znajomosci....To proste Patrz w oczy kobiecie i sluchaj jakbys wierzyl we wszysko co ona mowi..Jej dekolt powie ci to o co jej chodzi...wink Do not be stupid.
      • obrotowy To jeszcze za malo... 14.02.26, 17:00
        searam napisał:
        > Zawieranie znajomosci....
        To proste Patrz w oczy kobiecie i sluchaj jakbys wierzyl we wszysko co ona mowi..
        Jej dekolt powie ci to o co jej chodzi...wink
        Do not be stupid.


        To jeszcze za malo...

        zbytnio nie przeszkadzajac jej w monologu i patrzac prosto w oczy,

        co jakis czas krotko potwierdzasz swoja uwage - slowami:

        - zachwycajace...

        - wspaniale...

        - nie wiarygodne...

        dodajac wszakze przekorna uwage:

        - to niemozliwe !

        - by mala sie nie polapala, ze jej SLODZISZ...


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka